Kobiety bez makijażu-jak to jest?

IP: *.asternet.pl / 82.145.65.* 02.01.04, 21:26
Pytanie właściwie do facetów. Otóż zastanawia mnie, czy Wasze dziewczyny
podobają się Wam nawet, gdy bez makijażu wyglądają naprawdę koszmarnie? Ja
wiem, że mój facet podobałby mi się nawet, gdyby miał ospę czy różyczkę, ale
chciałabym poznać opinie facetów.
Czy uważacie, że robienie codziennie makijażu to przesada? Ja nie mówię o
kilogramach tapety na twarzy, tylko o makijażu podkreślającym urodę,
ukrywającym mankamenty, który ładnie wygląda.
No ale automatycznie gdy kobieta zmyje makijaż, wygląda inaczej. Czy
patrzycie wtedy na nią z obrzydzeniem? (powiedzmy, że cera wymaga duuużo
uwagi ze strony jej posiadaczki).
A moze to pytanie nie tylko do męzczyzn? Dziewczyny i chłopaki-co wy na to?
    • Gość: lidka Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 02.01.04, 21:43
      Moj mezczyzna nie lubi, kiedy jestem pomalowana, ja sama zreszta nie znosze sie
      malowac. Najwyzej jakies drobne poprawki cery pudrem i czarny tusz do rzes :)
      Kiedys postanowilam na ktores wyjscie troche lepiej wygladac i zrobilam makijaz
      (bez przesady, umiem sie malowac i wygladalam - jak mi sie wydaje - naprawde
      dobrze). Moj chlopak otworzyl szeroko oczy, zapytal "po co to". Nie podobalo mu
      sie bo to bylo "jak nie ja". Dalam sobie spokój, ucieszylam sie ze on tego nie
      lubi. A w moich kosmetykach nie ma cieni do powiek ani pomadek. Najgorsze jest
      zmywanie tego wszystkiego :) Nie lubie, kiedy kobiety robia z siebie lalki,
      czesto glupio to wyglada. Makijaz na dzien powinien byc n i e w i d o c z n y.
      • Gość: Martuniaaa Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.asternet.pl / 82.145.65.* 02.01.04, 22:17
        Lidko zgadzam się z Tobą, ja używam jedynie tuszu do rzęs na co dzień, a
        większy makijaż robię jedynie na większe wyjścia ;) Na co dzień nie powinno się
        zamęczać skóry nadmiarem kolorowych kosmetyków. Jednak przyznam, ze mi się
        podoba, jak niektóre kobiety potrafią się pomalować tak, ze widać iż są
        pomalowane, ale ten makijaż jest taki... ładny :D Tylko że to jest trochę...
        sztuczne... Heh. Ale ładne :)
        • marchewunia Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? 03.01.04, 10:24
          Ja w ogóle się nie maluję,ale jeśli już to zrobię to czarnym cieniem do
          powiek, bardzo ciemny makijaż, tylko on podoba sie mojemu chłopakowi który
          również nie lubi jak się maluję...pod tym względem się zgadzamy więc spoko...a
          do cery uzywam tylko kremu Nivea, nic tak dobrze na nią nie działa...cerę mam
          jak mleko:o)
    • nglka Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? 03.01.04, 11:00
      Powiem Ci tak - ja nie stosuję makijażu prawie wcale, w tego Sylwestra mój
      wieloletni znajomy doznał szoku mówiąc, że pierwszy raz w życiu widzi mnie
      umalowaną...
      Jestem alergikiem i wystrzegam się wszystkiego, co może uczulić a niestety
      kolorowe kosmetyki uczulają moją skórę najbardziej więc dla mnie mocny makijaż
      to cienie na powiekach, kreski, tusz do rzęs i róż do policzków, nic więcej. Dla
      moich znajomych wyglądam jakbym była mocno umalowa a bo nie są do tego
      przyzwyczajeni... Dzięki temu, że nie używam kosmetyków moja cera jest zdrowsza
      i wyglądam młodziej (jak miło jest, gdy idę do sklepu po piwo i proszą mnie o
      dowód :))
      Każdy z moich dotychczasowych facetów mówił podobnie: "cieszy mnie, że nie
      stosujesz tapety tak jak większość dziewczyn". Wg moich doświadczeń faceci na
      prawdę tego nie lubią - pudrów, fluidów... tzw. "masek". Swoją drogą - spotykasz
      się z dziewczyną a ta po zmyciu makijażu wygląda jak 40-to latka w wieku 25-30
      rzeczywistych lat, prawda jest taka, że kosmetyki choćby najlepsze nie działają
      pozytywnie na naszą cerę.
      Mój obecny mężczyzna nie lubi gdy się maluję i nie ma to nic wspólnego z tym, by
      inni mężczyźni na mnie nie patrzeli bo takie "insynuacje" też do mnie dochodziły
      ja jednak traktuję je jako wyjątkowo młodzieżowe wymówki. Mój mężczyzna tego nie
      lubi, bo twierdzi, że ukrywam samą siebie. Zachowuję się inaczej, wyglądam
      inaczej "nie dotykaj, bo rozmażesz" ;) Tak... możliwe, że przez to iż stosuję
      makijaż nieczęsto jestem wyczulona na rozmazywanie itp itd ;)
      Powiedział mi kiedyś jedną całkiem zabawną rzecz "A niech dziewczyna się maluje,
      niech nałoży sobie 2 kilo pudru, masę szminek, tuszów i wszystkiego innego ale
      NIECH NIE BĘDZIE tego widać".
      Faceci nie lubią sztuczności. Najprawdopodobniej mają wrażenie, że dziewczyna
      próbuje "zatuszować" to, co nieładne.... jak widać mają coś na myśli patrząc na
      dziewczynę i mówiąc: "ciekawe jak Ona wygląda bez makijażu?"
      • Gość: :} Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 12:48
        zastanawiam się dłuższą chwilę nad tym co napisałaś... czytam wasze wypowiedzi
        i co widzę ? "nie maluję się i mam cerę jak mleko". a co z tymi, które o takiej
        cerze mogą tylko pomarzyć? ja bez delikatnego podkladu, pudru matującego i
        tuszu do rzęs nie wyobrazam sobie życia. tego uzywam codziennie. puder to
        niekoniecznie "tapeta". ma on za zadanie poprawiac mankamenty cery, ukryć
        wszelkie przebarwienia, nadać jej gładkość. a jak kto z tego korzysta, to juz
        jego sprawa. ja potrafię uzywać kosmetyków tak, by poprawialy mój wygląd.
        kolega ostatnio stwierdzil ze bez makijażu wyglądam slicznie. czyżby ? prawdą
        jest, że on nigdy bez makijażu mnie nie widział. wszystko jest dla ludzi, a
        kosmetyki tworzone są by umilać nam życie :)
        a propos tematu wątku: mój chłopak mowi mi ze jestem piękna nawet rano, zaraz
        po przebudzeniu. ale tez nigdy nie skomentowal negatywnie mojego makijazu.
        wręcz przeciwnie. czasem, gdy gdzies wychodzimy uzywam szminki, cienia do
        powiek... On wtedy nie odrywa ode mnie wzroku.
        pozdrawiam
        • nglka Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? 03.01.04, 12:57
          Gość portalu: :} napisał(a):

          > zastanawiam się dłuższą chwilę nad tym co napisałaś... czytam wasze wypowiedzi
          > i co widzę ? "nie maluję się i mam cerę jak mleko". a co z tymi, które o
          >takiej cerze mogą tylko pomarzyć? ja bez delikatnego podkladu, pudru matującego
          > i tuszu do rzęs nie wyobrazam sobie życia. tego uzywam codziennie. puder to
          > niekoniecznie "tapeta".

          - No więc właśnie problem polega na tym, że w większości przypadków puder jest
          stosowany w nieodpowiednich proporcjach nie mówiąc o odpowiednio dobranym tonie
          do cery.

          > ma on za zadanie poprawiac mankamenty cery, ukryć
          > wszelkie przebarwienia, nadać jej gładkość. a jak kto z tego korzysta, to juz
          > jego sprawa. ja potrafię uzywać kosmetyków tak, by poprawialy mój wygląd.

          - O ile puder poprawia to nie ma problemu, pisałam (może niezbyt dobitnie to
          zaznaczyłam) o dziewczynach, które chcą coś ukryć a zamiast tego jeszcze
          unaoczniają. Mam koleżankę, która ma problemy z cerą i dopóki nie zaczyna
          korektorem twarzy rozjaśniać - widać najmniej.

          > kolega ostatnio stwierdzil ze bez makijażu wyglądam slicznie. czyżby ? prawdą
          > jest, że on nigdy bez makijażu mnie nie widział. wszystko jest dla ludzi, a
          > kosmetyki tworzone są by umilać nam życie :)

          - Oczywiście, byle umilały też życie innym :)))
        • Gość: AniaWarszawa Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.acn.pl 03.01.04, 22:18
          A ja sama siebie nie lubię bez makijażu.Nie mam depresji,gdy patrzę w lustro i
          widzę siebie nieumalowaną,ale kiedy mam na twarzy makijaż częściej uśmiecham
          się do siebie.Na codzień maluję się delikatnie,jedynie dla podkreślenia urody a
          zatuszowania mankamentów.Ale gdy się umaluję czuję się lepiej i myślę,że moje
          dobre samopoczucie jest widoczne dla innych.I myślę,że to dla mężczyzn ma
          znaczenie-by kobieta podobała się sobie i dobrze się czuła.Wtedy i im się
          podoba.To moim zdaniem cały sekret kobiecych zabiegów :-)

    • Gość: girl ;-))))))))) Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: 80.50.19.* 03.01.04, 13:10
      ja się nie maluję . ograniczam się tylko do kremu nawilżającego ... zresztą
      chyba żaden facet nie lubi zcałowywać z buzi kobiety pudru lub jakiś tam innych
      podkładów ... a poza tym jeżeli dajmy na to panna codziennie nakłada sobie
      grubą warstwe pudru i nie wiem czego jeszcze to jak postanowi w któryś dzień
      nie malować się to ludzie jej nie poznają ... niestety ale przezwyczajenie
      bierze góre nad wyglądem naturalnym ... a naturalna buzia kobietki to
      podstawa !!!
    • kimmay kilka spraw... 03.01.04, 13:55
      Mam kumpele, bardzo ladna kumpele. Jest ona posiadaczka slicznej cery (nie musi
      sie tapetowac) i wlosow. Kazdego dnia kiedy ja widze nie moge oderwac od niej
      wzroku. Zazdroszcze jej chyba. szczegolnie podobaja mi sie duze, pelne wyrazu
      oczy. Az ktoregos dnia zobaczylam ja bez makijazu. Wiecie co? Jej pociagajace
      oczy wygladaly jak szparki! Bez kredki, cienia i tuszu po prostu stracily caly
      swoj urok! Nie jest to tylko moja opinia. Ludzie wokol tez jej nie poznawali!

      Ja maluje sie codziennie. Obowiazkowo tusz (ale tylko na gorne rzesy). Cesto
      siegam tez po cien (czasem jasny, czasem ciemniejszy i robie sobie tzw 'kocie
      oko'). Nie przesadzam jednak, bo moje oczy sie mecza. Kiedy wychodze z domu
      uzywam lekkiego matujacego podkladu, troszke pudru antybakteryjnego, ew
      korektora. Obowiazkowo blyszczyk na usta. Czasami, np w wakacje kiedy jest
      goraco rezygnuje z makijazu na rzecz odrobinki pudru brazujacego (zeby opalona
      skora fajnie polyskiwala) i rzecz jasna czegos swiecaceo do ust.
      Zapytalam sie kumpla: czy wygladam kiepsko bez zrobionych oczu? A on na to: 'co
      ty.nie widac, ze nie masz makijazu'. Fajnie :> ucieszylo mnie to
      Ale i tak maluje sie dla siebie. Po prostu kocham dotyk pedzelka na powiekach,
      i uwielbiam trzymac szczoteczke do tuszu.
    • kimmay jeszcze jedno 03.01.04, 13:57
      Chyba kazda kobieta ma czasem taki dzien, kiedy czuje sie koszmarnie.. Ja po
      prostu miewam wrazenie, ze oczy mam opuchniete jak sliwki, ze twarz mi sie
      blyszczy jak psu jajca, ze wlosy mam jak kopa siana. Ale tak naprawde naszym
      facetom to nie przeszkadza. Oni po prostu tego nie zauwazaja! Dla nich ciagle
      jestesmy kochanymi, slodkimi, uroczymi dziewczynami :>.
      Kosmetyki-TAK ale z UMIAREM :>
      pozdro
      • magdzie Re: jeszcze jedno 03.01.04, 15:06
        jak to milo, ze znalazla sie osobka, ktora napisala dokladnie to co ja mialam
        zamiar napisac, przypisuje sie do wypowiedzi kimmay w 100%.
        poza tym troszke irytuja mnie osoby, ktore pomimo problemow z cera, twierdza,
        ze one chca byc naturalne oraz, ze nigdy na twarz pudru nie naloza...przeciez
        kosmetyki kolorowe sa po to, aby wydobywac piekno, ktore czasami przemyka
        przez palce z powodu zmeczenia, fatalnych warunkow atmosfeycznych. taki
        konserwatyzm zdaje sie byc chory...
        • Gość: Zosia Re: jeszcze jedno IP: 80.51.11.* 03.01.04, 15:18
          a ja wogole sie nie maluje serio i to glownie dlatego ze nie chce robic tego
          nieudolnie i boje sie nakladac kupe pudru na twarz i robic z siebie wymalowana
          lale a moja podreczna kosmetyczka zawiera wylacznie blyszczyk do ust mam
          faceta i wydaje mi sie ze mam powodzenie u mezczyzn wiec to chyba nie zalezy
          od tego czy podkreslam swoja urode czy nie ;)
          • magdzie Re: jeszcze jedno 03.01.04, 15:28
            jasne, ze nie...makijaz jest tylko po to aby sobie poprawic humor, pobawic sie
            kolorami, eksperymentowac,
            niektore dziewczyny nie chca tak, bo maja inne rzeczy na glowie, i ich to nie
            bawi, to jest tak jak z lodami:niektorzy jedza tylko sorbety owocowe a
            niektorzy tylko lody smietankowe. ale ja mysle, ze sie zarazisz kiedys tym
            eksperymentowaniem:))
    • Gość: desperatka Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.04, 18:08
      Słuchaj, nie wierz facetowi, jesli Ci mowi, ze on lubi dziewczyny naturalne.
      Jesli tak jest, to czemu slini sie na widok Pameli Anderson albo tego
      typu "naturalnych" kobitek?! Tu nie chodzi o to, by walic na siebie kilogram
      tapety. Masz rację. Jesli zrobisz sobie korygujący mankamenty twojej twarzy
      makijaz, to on będzie zachwycony! Bedzie śadzil, ze jestes piekniejsza
      naturalnie. Przeciez oni czesto wogóle sie nie lapia, że my się malujemy. Mój
      facet załapał, ze sie maluję, po roku związku, gdy pomalowalam sobie oczyna
      zielono i nie było watpliwości. Powiedzial: "zaczelas sie malowac? Od kiedy?!".
      Niby wzrokowcy, no ale jak widac nie zawsze. Po prostu uwazaj z ilościa
      upiększaczy, wybieraj raczej naturalne kolory, a oboje będziecie zadowoleni. I
      nie przejmuj sie, ze kiedys Cie zobaczy bez makijażu i trochę sie zdziwi, ze
      inaczej wygladasz. Na pewno nie zacznie rozwazać, że naturalnie jesteś brzydka.
      Oni do takich wnioskow nie dochodza. Na serio. Jakby tak uważał, to by z Tobą
      nie był. Oni prosciej rozumuja on nas. Z dobrym makijażem jest tak, jak z
      dobrymi ciuchami. Moga Cię tylko upiekszyć. A przeciez stoisz przed nim naga i
      wtedy widzi Cię dokładnie cała.
      • nglka Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? 03.01.04, 20:05
        Gość portalu: desperatka napisał(a):

        > Słuchaj, nie wierz facetowi, jesli Ci mowi, ze on lubi dziewczyny naturalne.
        > Jesli tak jest, to czemu slini sie na widok Pameli Anderson albo tego
        > typu "naturalnych" kobitek?!

        - nie wiem w jakim towarzystwie się obracasz ale żaden z moich facetów nie
        gustował w tak sztucznych pannach a bynajmniej nie zachwycał się tym
        publicznie... W Pameli Anderson można zauważyć kilka rzeczy - ma ogromny biust,
        duże usta i pusto w głowie - jeśli jakiś facet zachwyca się nią nadmiernie -
        świadczy to jedynie o nim - bo jak można zachwycać się kobietą, o której się nic
        nie wie a "robi się" na blondynkę bez mózgu za to z dużym cycem?

        > Tu nie chodzi o to, by walic na siebie kilogram
        > tapety. Masz rację. Jesli zrobisz sobie korygujący mankamenty twojej twarzy
        > makijaz, to on będzie zachwycony! Bedzie śadzil, ze jestes piekniejsza
        > naturalnie. Przeciez oni czesto wogóle sie nie lapia, że my się malujemy.

        - Zdziwiłabyś się.... praktycznie każdy facet umie wskazać dziewczynę, która ma
        makijaż a która nie


        > Mój
        > facet załapał, ze sie maluję, po roku związku, gdy pomalowalam sobie oczyna
        > zielono i nie było watpliwości. Powiedzial: "zaczelas sie malowac? Od kiedy?!".

        - ...

        > Niby wzrokowcy, no ale jak widac nie zawsze. Po prostu uwazaj z ilościa
        > upiększaczy, wybieraj raczej naturalne kolory, a oboje będziecie zadowoleni. I
        > nie przejmuj sie, ze kiedys Cie zobaczy bez makijażu i trochę sie zdziwi, ze
        > inaczej wygladasz. Na pewno nie zacznie rozwazać, że naturalnie jesteś
        > brzydka.

        - nikt nie twierdzi, że kobieta malująca się musi być brzydka w naturze,
        przeciwnie, wiele dziewczyn w makijażu wygląda o wiele gorzej bo nie znają
        podstawowych zasad i przesadzają z tym, co "nakładają" na twarz a jeśli
        dziewczyna jest brzydka dla faceta to żaden makijaż tego nie zmieni ;)

        > Oni do takich wnioskow nie dochodza. Na serio. Jakby tak uważał, to by z Tobą
        > nie był. Oni prosciej rozumuja on nas. Z dobrym makijażem jest tak, jak z
        > dobrymi ciuchami. Moga Cię tylko upiekszyć. A przeciez stoisz przed nim naga i
        > wtedy widzi Cię dokładnie cała.

        - proszę Cię nie pisz "oni" nie uogólniaj, faceci nie są masą identycznych cech.
        Makijaż może bardzo zaszkodzić i to nie prawda, że może tylko upiększyć,
        wystarczy wyjść na ulicę by zobaczyć jak wiele dziewczyn źle stosujje makijaż,
        przesadnie a niekiedy do skrajności... Kobieta z maską na twarzy nie jest wcale
        piękna - jak twierdzisz.
    • Gość: Myszka Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.3vnet.pl 03.01.04, 21:46
      Ja również bez kosmetyków nie widzę życia. Może gdybym miała buźkę jak pupcia
      niemowlaczka to nie używałabym pudru i korektora ale niestety tak nie jest. Mój
      makijaż jest jednak umiejętnie zrobiony(wieloletnia praktyka) i nie mam tapety
      na twarzy. Koleżanki często przychodzą żebym pomalowała je na imprezy, randki,
      itp. bo mówią że robię to zawodowo. Dziewczyna w młodym wieka jak ma ładną cerę
      to oczywiście nie musi używać wielu kosmetyków ale już w pewnym wieku kiedy
      cera pozostawia wiele do życzenie to powinna. Od razu ludzie patrzą na nią
      inaczej.
    • kimmay Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? 03.01.04, 23:13
      Znam kilka dziewczyn, ktora sie w ogole nie maluja: bylo to gdzies tu napisane--
      >ciemna oprawa oczu, gladka cera, pelne usta. Tylko pozazdroscic.
      Ale znam tez takie, ktore wygladaja jak myszki: niewyrazne oczka, twarz cala w
      czerwoych punkcikach itp. Taka laska az sie prosi o odrobinke make-upu.
      Kumpele czesto mi mowia 'fajnie masz oczy pomalowane' albo 'chcialabym miec
      taka cere jak ty' <
    • Gość: (s)nail Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 23:20
      Ja kocham kobietę a nie makijaż... Właściwie to jeszcze bardziej mi się podoba bez :-P
    • Gość: roxana Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.pikonet.pl / *.pikonet.pl 04.01.04, 14:25
      otóż czytajac wszystkie wypowiedzi trochce sie smiałam, otóz autorka listu swój
      problem skierowała przede wszystkim do facetów, a w odpowiedziach nie widzę
      zadnego:), wiec odpowiedz na twoje pytanie martuniu nasuwa sie sama.Facetów nie
      interesuja nawet takie sprawy, oni poprostu kochaja swe kobiety niezaleznie czy
      maja puder czy nie, bo przciez nie o to chodzi w miłosci, po drugie jesli
      lubimy sie malowac to robimy to dla siebie prawda?pozdrawiam:)
      • Gość: ONA Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: 217.96.25.* 04.01.04, 15:25
        A co mają powiedzieć te biedne dziewczyny które zamiast ładnej bielutkiej cery
        mają trądzik?... no właśnie - ja niestety tak mam i nie wyobrażałam sobie że
        wyjść na ulice bez pudru na twarzy!! Oczywiście nie przesadzam z tym bo wiem
        że choćbym nie wiem ile go nałożyła to i tak wszystkiego nie zakryje. Obecnie
        mam więcej pozostałości po trądziku czyli przebarwienia i blizny, i fakt że
        wyglądam już bardziej normalniej i tak używam fluidu, oczywiście naturalnego.
        Odkąd mam chłopka nie przejmuje już się tym że wyskoczyło mi coś na twarzy bo
        wiem że on kocha mnie za to jaka jestem a nie za to jak wyglądam. Kiedyś bałam
        się że będzie się mnie brzydził całując mnie ale pomyliłam się - on sam nie
        chce żebym używała pudru, jemu podobam się taka jaka jestem, dużo razy mi mówi
        że jestem ładna i dzięki niemu nie zawsze się maluje, już mi nie zależy na tym
        aby podobać się chłopakom, wystary że podobam się jemu.
        • Gość: Martuniaaa Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.asternet.pl / 82.145.65.* 05.01.04, 16:12
          Roxana masz w 100% racje hehe tego się nie spodziewałam :P Pzdr dla was
          dziewczyny ;)
    • Gość: nr1976 Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.04, 12:42
      powiem szczeze miałem kumpele non stop robiła tapete znałem ja od dawna i
      nigdy niewidziałem jei bez makijażu z tego co wiem to nawet nie szła do sklepu
      rano bez makijazu gdy ją kiedyś obadałem z rana bez makjiazu wyglądala ja
      maszkara poprostu monstrum z doświadczenia wiem a co każdy może zaóważyć sa 3
      rodzaje kobiet jedne nierobią bo są ładne lub tylko tak myślą , drugie robią
      delikatny tylko dla podkreślenia swej urody a pozostałe to poprostu tapeta na
      max maska takich niech faceci sie wystżegaja to są maszkary polecam dla
      każdego faceta obadac wybranke swego serca z samego rana po przebudzeniu wtedy
      widac cały urok kobiety jeśli wygląda paskudnie i komuś się to podoba to spoko
      jego sprawa jeśli ma swój urok bez tapetownia sie to jest naprawde ładna i już
      niema znaczenia czy sie tapetuje czy nie. niejestem zwolennikiem mocnego
      makijażu ale delikatny dla potkreślenia urody to spoko.
    • Gość: HESSA Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.bilgoraj.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 16:19
      a ja uwielbiam malowac oczy!!!!! mam pełno cieni dopowiek ,kremowych ,
      pudrowych , kolorowych....wiem ze umiem malowac oczy , kazdy to widzi.to taki
      moj image.to tez odwaga, roznie pomalowac sobie oczy ,niektore dziewczyny boja
      sie np koloru zielonego,nie ma czego ,tylko trzeba uzyc go odpowiednie.prawie
      wszystkie moje kolezanki maluje na rozne wyjscie,imprezy.zreszta chce zostac
      wizazystka.stosuje tez taka zasade-lekki makijaż w dzien ,mocniejszy w
      nocy.nie uzywam natomiast pudrów,podkładów(zreszta mi nie potrzebne),a na usta
      nakładam bezbarwny błyszczyk lub pomatka ochronna(wtegy nie mam suchych i
      popekanych ust:))
      a jak wygladam bez makijazu.jedni mówia ze młodziej drudzy ze starzej.ale z
      makijazem czuje sie pewnie i nieraz jak inna osoba.wiem ze makijaz nie
      powinien nic dawac, ale ja sie czuje z tym pewnie.a co do facetów to nikt mi
      nigdy nie mówił na temat makijazu:).............mudsza mnie zaakceptowac taka
      jaka jestem.bo ja uwielbiam sie malować:
      • Gość: HESSA Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.bilgoraj.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 16:22
        dodam jeszcze ze bez makijazu czuje sie naga........niestety to juz chyba
        czesc mnie.............kiedys na pewno przestane sie malowac........a teraz to
        jest dla mnie zabawa:)
        pozdro pozdro
    • Gość: andzia Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: 80.85.225.* 07.01.04, 16:39
      według mnie kazda kobieta powinna miec lekki makijaż, bo przecież po co mamy
      do wyboru tyle kosmetyków? Nie mówie tutaj o mocnym makijażu, zresztą to
      zależy tylko o kobiety jaki rodzaj makijażu wybierze. Ja bez makijażu wygladam
      na 15 lat, jednak, gdy zrobie sobie makijaż, wyglądam na swoje lata, zresztą
      moi znajomi uwazaja, że lepiej wygladam w makijażu
    • Gość: ash Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.net / 80.51.249.* 10.01.04, 16:04
      Dziewczyny nie przesadzajcie! Znowu generalizujecie - że brak makijażu to niby
      super, a jak ktoś się maluje to już wytapetowana lalka. Cieszę się,że mam wadę
      wzroku, bo na was panny niby "naturalne" to już patrzeć nie można! Po prostu
      nie umiecie się pomalować i dorabiacie do tego jakąś ideologię. Jeżeli już
      naprawdę chcecie chodzić bez makijażu to odwiedźcie czasem kosmetyczkę -
      przydałoby się. Faceci nic nie mówią bo nie chcą wam robić przykrości. Nie
      wiem czy się orientujecie ale podkład chroni przed negatywnym wpływem
      środowiska. Ja używam go niemal codziennie i wciąż wyglądam jak nastolatka, a
      moja koleżanka - rówieśnica (a propos, która się nie maluje, bo nie potrafi)
      wygląda koszmarnie. Wnoiski nasuwają się same. Pozdrawiam panny naturalne!
    • Gość: didi :) Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 14:51
      ujmę to może tak: od niedawna mam faceta i jak zawsze, na początku są rozmowy
      typu: co lubisz, co ci się podoba itp... Na pytanie o makijaż odpowiedział, ze
      lubi delikatny. Kiedyś na dyskotekach zawsze podrywał dziewczyny wymalowane na
      maxa. Czemu? Jego odpowiedz mnie zdruzgotała: bo po szybkim numerku w toalecie
      i tak nie będzie musiał patrzec na jej twarz.... no własnie.
      Jeśli chodzi o mnie, to lubię się czasami pomalować, bo uwielbiam widziec
      zachwyt w Jego oczach. Pozwalam sobie na używanie wszystkiego oprócz PUDRU.
      Być może dlatego, że mam 19 lat i moja cera jak na razie jest idealna, a moze
      po prostu nie lubię jak Paweł mnie całuje a ja sobie myślę: kurcze, zaraz mi
      to zje z twarzy... hi hi hi.
      Jestem strasznym śpiochem i nigdy nie chce mi się malować rano,ale jeśli mam
      już chwilkę to zazwyczaj tusz do rzęs, jakiś cień do powiek albo <i>
      konturowka i obowiązkowo pomadka ochronna :)
    • Gość: Mała Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.net / 80.51.249.* 11.01.04, 17:00
      Ja maluję się codziennie i nie jest to wcale makijaż bardzo mocny.Używam
      dobrych podkładów z filtrami,które w lecie chronią moją skórę przed nadmierną
      opalenizną, a zimą pozwalają czuć się komfortowo, a nie świecić czerwonym z
      zimna nosem.Jeszcze nie słyszałam złej opinii na temat swojego makijażu, wręcz
      przeciwnie. Koledzy zawsze mówią, że mam bardzo ładną cerę, a koleżanki często
      pytają co ja takiego robię, że tak dobrze wyglądam. Oczywiście makijaż dobrze
      wygląda na zadbanej skórze, a nie na trądzikowych wykwitach!Pozdrawiam!
    • Gość: .. Re: Kobiety bez makijażu-jak to jest? IP: *.bater.net.pl / 217.97.221.* 11.01.04, 17:43
      Z natury jestem małomówna, jako, że tutaj wogle nic nie mogę powiedzieć, to po
      prostu mało napiszę. Zgadzam się z Didi!
Pełna wersja