KIEDY TO "COŚ" GAŚNIE ZWIĄZKU..." POMÓZCIE

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 23:35
co zrobic kiedy w związku zaczynaja ginąć te wszystkie rzeczy co byly
obiektem fascynacji na początku? wszystko robi sie jakies monotonne. oprócz
seksu. tylko nie piszcie o seksie czy poradach rodem z cosmopolitana. moze
ktos ma wlasne doswiadczenia...
    • Gość: Zapałeczka Re: KIEDY TO "COŚ" GAŚNIE ZWIĄZKU..." POMÓZCIE IP: 80.50.19.* 05.01.04, 19:08
      hm......... czasami tak się dzieje ... bo nagle to co was łaczyło zaczyna
      nudzić ... wszystkie spotkanka są takie same i nic faktycznie poza sexikiem się
      nie dzieje ciekAWEGO ...
      ale chyba można temu zaradzic ... ja też tak miałam ... ale wiesh ... musisz
      coś nowego wprowadzić do waszej znajomości ... coś co rozbawi ... rozśmiesyz i
      wprowadzi miłe wspomnienia ... ja np piszę każdego wieczorka do mojego faceta
      smski na dobramnoc ... a czasem wręcz mu wymyślam fajne bajeczki ... zawsze się
      możecie pobić poduszkami ... odwiedzić miejsca w których mieliście ładne
      wspomnienia lub po prostu powspominać i może zauważysz cio siem twojemu
      facetowi podobało wtedy ... lub po prostu spytaj na co ma ochote ... przede
      wszystkim mów mu ile dla ciebie znaczy i rób takie miłe rzeczy dla niego ...
      cos cio doceni i się zrewanżuje ;-))))))))))
      • Gość: larysa Re: KIEDY TO "COŚ" GAŚNIE ZWIĄZKU..." POMÓZCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 23:07
        dziekuje ;) popracuje nad tym
        • Gość: justyna Re: KIEDY TO "COŚ" GAŚNIE ZWIĄZKU..." POMÓZCIE IP: *.pl 05.01.04, 23:26
          czesc LAryso!jestem z moim chlopakiem prawie 2 lata i w maju tego roku zaczal
          sie kryzys- klotnie, placz, nerwy, trwalo to bardzo dlugo, ale oboje nie
          chcielismy i nie potrafilismy skonczyc tego co bylo.przetrwalismy
          jakos ,wyjechalismy osobno na wakacje jakos zaczelismy za soba tesknic. ja
          nauczylam sie rozumiec jego potrzeby i tolerowac jego czasem dziwne pomysly,
          on natomiast zrozumial ze kobiecie nalezy sie cieplo i szacunek i teraz znow
          jest cudownie, nie klocimy sie juz wcale. do czego zmierzam..??!! otoz uwazam
          ze powinniscie-jezeli bardzo wam na sobie zalezy przeczekac ten trudny okres,
          na jakis czas troche sie od siebie oddalic, zadziej sie kontaktowac,
          przemyslec to co mozecie oboje zmienic w waszym zwiazku. kazda para przezywa
          podobny kryzys, aale nie kazda ma na tyle sily zeby go przetrwac. zycze Ci
          zebys Ty miala. trzymaj sie cieplutko.
    • Gość: Zapałeczka Re: KIEDY TO "COŚ" GAŚNIE ZWIĄZKU..." POMÓZCIE IP: 80.50.19.* 06.01.04, 13:45
      hm.... oddalenie się na pewnien czas to może i dobry pomysł ... ale dajmy na
      to ... będziecie kiedys małżeństwem, bedziecie mieć dzieci ... a wtedy nie
      wystarczy tylko sie oddalić ... w takim związku jak jesteś to może by
      poskutkowało ale ja bym się bała że oddalenie na pewnien czas będzie oznaczać
      forever ... możliwe i że zatęsknicie ze sobą ... nie wiem w sumie jakie relacje
      są między wami ... czy macie jakieś wspólne zainteresowania ... a czasem
      potrzeba troszke więcej wyrozumiałości jak to powiedziała moja przedmówczyni...
      nikt nie jest idealny ... a kryzys jak nie teraz to i tak kiedyś by nadszedł bo
      przecież nie żyjemy w Arkadii...
    • Gość: Liv Re: KIEDY TO "COŚ" GAŚNIE ZWIĄZKU..." POMÓZCIE IP: *.zurawica.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 14:15
      Najlepiej wyjechać na dłuższy czas, to pozwoli Tobie a także twojemu
      partnerowi na zastanowienie się czy warto ten związek dalej "ciągnąć", a także
      ożywi to co powoli umiera w waszym związku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja