a co z granicami??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 14:11
jak bedzie wygladala sprawa granic po 1 maja tzn.chodzi mi czy bedzie mozna
przewozic bez ograniczen alkohol, tyton itp.np:z polski do niemiec?bo teraz
sa limity a po 1 maja??
    • Gość: dariusz Re: a co z granicami?? IP: *.dip.t-dialin.net 11.01.04, 15:10
      tumanie granica zostanie taka sama jak do tej pory dlaczego??? mialo by sie
      cos zmienic.
      • Gość: Travel Re: a co z granicami?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.04, 16:31
        Własnie nie zostanie taka sama, tylko stanie się granicą wewnętrzną Unii.

        Nie będzie też granicy celnej, więc alkohol i inne towary akcyzowe bedziesz
        mógł przewozić w ilościach na własne potrzeby ( 10 litrów wódki, 90 litrów
        wina, 110 litrów piwa ) i nikt na tzw przejsciu granicznym o tę ilość cie nie
        zapyta, bo celików od 1 maja tam nie bedzie.

        Druga sprawa, to kontrola tożsamości podróżnych do czasu ratyfikacji układu
        Schengeńskiego.
        Obywatele UE, więc również i my nie będą podlegać kontroli wyjazdowej, tylko
        wjazdowej. W tym przypadku funkcjonariusz niemiecki, jeśli mu się będzie
        chciało, może cie poprosić o okazanie dowodu osobistego lub innego dokumentu
        potwierdzającego obywatelstwo któregoś z 25 krajów poszerzonej Unii.

        Polska straż graniczna nie będzie się już interesować, dokąd udają się
        obywatele RP, bowiem od 1 maja każdy z nas ma prawo w ruchu osobowym z
        pozostałymi krajami unii do swobodnego przemieszczania się.

        • Gość: ania Re: a co z granicami?? IP: *.tirol.surfer.at 18.01.04, 12:05
          a co z ruchem miedzykontynentalnym? chodzi mi o to czy przy wjezdzie do USA
          albo KANADY bedziemy traktowani jak obywatele EU? tnz na wyjady turystyczne nie
          bedziemy potrzebowac wiz?
          • Gość: Bolek Re: a co z granicami?? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 20.01.04, 03:44
            Bedziemy traktowani w USA tak jak obecnie, co do wizyty w np. Korei to nie
            powiem czy bedziesz sie mogla ustawic w kolejce EU - moze bedzie zdziwienie jak
            z USA ;). Wszystko zalezy od naszego mnisterstwa spraw zagranicznych czy nie
            przespi pewnych posuniec i dopiero na protesty polakow z zagranicy zacznie
            goraczkowo dzialac. Jeszcze raz mowie unia europejska jest organizacja handlowa
            i tu jest jej cel, a nie wygody obywateli poszczegolnych panstw czlonkowskich.
    • ina9 Re: a co z granicami?? 11.01.04, 17:11
      Oczywiscie ze ograniczenia zostana, ale jak ci sie uda to mozesz przewiezc
      caly samochod tytoniu,wodki i piwa(zreszta teraz tez mozesz)nie kazdy samochod
      poddaja rewizji.Mysle,ze jednak beda sprawdzali bagazniki od czasu do czasu,bo
      przeciez wiadomo,ze zacznie sie straszny trafik papierosami i wodka w
      Niemczech(a Niemcy chyba na to nie pozwola)albo w Polsce po wejsciu do unii
      tak podskocza ceny tytoniu i alkoholi,ze nie bedzie warto ich kupowac w Polsce
      i przewozic na zachod.
      • Gość: mili Re: a co z granicami?? IP: 81.185.96.* 11.01.04, 23:47
        hohoho, juz sie do handelku przymierzamy? (co tam Konstytucja!)
        • pozew Re: a co z granicami?? 12.01.04, 14:04
          a co na to urzad celny ? bo samo przystapienie do unii, nie znosi zadnych
          ograniczen celnych, to sa wewnetrzne sprawy kazdego panstwa z osobna
          mam na mysli przywoz indiwidualny nie firmowy




          • Gość: michal Re: a co z granicami?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 16:10
            no to jak to bedzie wkoncu z tym wolnym rynkiem UE,bedziemy mogli w wwozic i
            wywozic co chcemy bez zadnych oplat celnych?
          • Gość: Travel Re: a co z granicami?? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.01.04, 17:27
            Przystąpienie do Unii oczywiście znosi bariery celne. Granic celnych, celników
            na fizycznych granicach po prostu nie ma.
            Natomiast pozostaje opodatkowanie akcyzą i to jest uregulowanie wewnętrzne.
            Np. akcyza na piwo w Danii jest najwyższa w Unii, w Czechach będzie najniższa.
            Duńczycy masowo jeżdżą po piwo do Niemiec (często...duńskie obłożone w
            Niemczech niższą akcyzą).
            Zapewne po część towarów z Polski też się będzie jeździć za bliską miedzę i
            nikt nie będzie szperał w siatkach.

            Co innego, jeżeli ktoś przywozi ilość hurtową i wprowadza do obrotu handlowego,
            wtedy musi zapłacić polską akcyzę, odliczając akcyzę kraju zakupu.
            • Gość: Ewa Re: a co z granicami?? IP: *.adsl.hansenet.de 12.01.04, 17:57
              Ciesze sie bardzo, ze tez ktos, kto ma pojecie sie wypowiada! Brawo Travel!
              • pozew Re: a co z granicami - sa i beda 12.01.04, 21:12
                trawel, dlaczego wprowadzasz ludzi w blad, swiadomie czy nieswiadomie, nie wiem
                ale co ma piernik do wiatraka
                co ma akcyza z ograniczeniem
                w tzw. shengen, nie ma co prawda kontroli celno-paszportowej ale sa
                ograniczenia, mowiace o ilosci do wlasnego uzytku a to reguluje sobie kazde
                panstwo z osobna, celnicy przeniesli sie z konkretnego miejsca na granicy w
                glab kraju i moga cie zatrzymac w dowolnym miejscu
                jesli sie wypowiadzsz i to tak autorytatywnie, zaciagnij prosze troche
                wiadomosci zanim sie wypowiesz
                to co ty chcesz tu sprzedac, jest raczej twoja wizja o ue a nie rzeczywistoscia
                od 1 maja, na polskiej granicy nic praktycznie sie nie zmieni, nadal beda stac
                celnicy i wopisci, i kontrolowac wyrywkowo, moze mniej jak teraz ale kontrolowac
                kontrol graniczna zniknie dopiero po wejsciu do shengen
                moga zostac podniesione kwoty na wwoz albo i nie ale pewne ograniczenia napewno
                pozostana i to jeszcze dlugo - mowimy tu o legalnosci a nie o przemycie
                clo na towary wyprodukowane w ue napewno zostanie calkowicie zniesione, to
                logiczne, akcyza pozostanie ale w stosunku do wwozu hurtowego, tzw. turysci,
                zadnej akcyzy nie beda placic za wwoz towaru mieszcacego sie ramach wlasnego
                uzytku, to chyba tez logiczne, VAT bedziesz placil tu albo tam, do wyboru ale
                zaplacisz musisz bo nic od niego nie bedzie zwolnione
                bedziesz musial miec paszport albo inny dokument, stwierdzajacy twoja
                przynaleznosc narodowa, uznany przez kraje czlonkowskie
                nie bujaj wiec w oblokach i nie podawaj wizjonerskich marzen
                to dotyczy tzw. ruchu turystycznego
                w sprawach buisnesu nastapie spore zmiany ale to temat nie na te forum
                • Gość: Travel Re: a co z granicami - sa i beda IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.01.04, 21:45
                  Nie wprowadzam ludzi w błąd, bo wcale nie pisałem o nieograniczonym wwozie.
                  Niemniej jednak przeciętne normy "na własny użytek" wynoszą 10 litrów
                  spirytualiów, 90 litrów wina, 110 litrów piwa. Dzisiaj, przypominam, to jest 1
                  litr wódki, 2 litry wina i 5 litrów piwa.

                  Inna sprawą jest to, że FUNKCJONARIUSZE wyżej wymienionych służb byliby bardzo
                  zainteresowani włąśnie tym, żeby się nie zmieniło nic, aby trep w mundurze
                  wopisty ( tutaj uzyłeś dobrego słowa, bo do cech nowoczesnej służby
                  imigracyjnej, jaką powinna być SG bardzo im daleko) chciałby się nadal wyżywać
                  na młodym człowieku, który wracająć z nart ( co widać ewidentnie ) na głupawe
                  pytanie "skąd powrót!" odpowiada "z Afganistanu".

                  Poza tym są jeszcze tzw. przejścia turystyczne, przez które od 1 maja też
                  będzie można wnosić towar, czy " małego ruchu granicznego" które po 1 maja
                  staną się automatycznie ogólnodostępnymi.

                  Jest jeszcze pytanie, czego przywóz będzie nadal opłacalny.
                • Gość: tikurilla Do Pozwa IP: *.u.mcnet.pl 13.01.04, 21:25
                  Pozew, nie masz wogle pojecia, piszesz bzdety. Zorientuj sie najpierw. Chyba ze
                  z nienawisci do Unii robisz ludziom wode z mozgu.
                  • Gość: michal Re: a co z papierosami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.04, 23:41
                    a co z papierosami teraz jest jedna sztanga ale to mi nie wystarcza na wlasny
                    uzytek ale taka jest teraz norma a co po 1 maja ?jaka norma na wlasny uzytek
                    (apale sporo)?pozdrawiam pa
                    • ina9 Re: a co z papierosami? 14.01.04, 14:41
                      Michal norma zostanie taka sama jak dotychczas(w panstwach unii jest norma,to
                      dlaczego by jej mialo nie byc po wstapieniu Polski do unii)a to ze Ty
                      palisz "sporo" to nic nie zmienia. I tak jak juz ktos tutaj napisal niemieccy
                      celnicy napewno beda kontrolowac bynajmniej w pierwszym roku,a pozniej w Polsce
                      wszystko podrozeje i problem z glowy.
                      • Gość: Travel Re: a co z papierosami? IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.01.04, 17:47
                        Mylisz dwa pojęcia normy.
                        W obecnej Unii obowiązuje norma na przywóz papierosów i alkoholu SPOZA państw
                        UE i jest identyczna, jak obecnie obowiązująca w Polsce w stosunku do przywozu
                        z tejże UE, Słowacji, Ukrainy itp.

                        Po wejściu Polski do obszaru celnego UE ( 1 maja ) sytuacja się zmieni i
                        przywóz Vodki lub Piva ze Słowacji będzie przywozem wewnatrzunijnym podlegający
                        innym zasadom. Natomiast nie zmieni się norma przywozu z Ukrainy, Białorusi,
                        Rosji oraz innych krajów pozaunijnych, a np papierosy głownie do Polski
                        przywozi się stamtąd, bo na Słowacji kosztują już tyle samo.

                        Nie wprowadzaj Ty w błąd.
                  • pozew Re: Do ....... 14.01.04, 09:04
                    Gość portalu: tikurilla napisał(a):

                    > Pozew, nie masz wogle pojecia, piszesz bzdety. Zorientuj sie najpierw. Chyba
                    ze
                    >
                    > z nienawisci do Unii robisz ludziom wode z mozgu.

                    w czym mam sie orientowac ?
                    nie jestem ani przeciwnikiem ani zwolennikiem bo unia jest mi obojetna ale ja
                    opisuje rzeczywistosc unijna a ty, wlasnie, a ty czego oczekujesz, ze wszystko
                    bedzie ci raptownie wolno, ze staniesz sie raptownie rownorzednym obywatelem
                    unii, ze wszyscy beda cie szanowali bos z polski, ze niemieccy celnicy i
                    straznicy beda ci czapkowac i bic czolem kiedy raczysz przekroczyc granice na
                    odrze i nysie - patrzcie polak jedzie, ze nie bedziesz wiecej "szykanowany" na
                    niemieckich drogach, ze, ze, ze .......... ?
                    oj, mylisz sie nieboze
                    przy wyjezdzie z polski znikna celnicy i wopowcy ale za to niemcy beda mogli
                    wreszcie sie wyzywac, chyba, ze zgolimy wasy, ostrzyzemy i umyjemy sie,
                    umyjemy samochody tak, zeby numery i swiatla byly widoczne i wogole bedziemy
                    wygladali jak turysci a nie banda zasmolonych przemytnikow

                    moj drogi, zejdz na ziemie




                • Gość: Robert Re: a co z granicami - sa i beda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 18:33
                  Trawel ma rację. Towary do własnego użytku nie są regulowane wewnętrznie przez
                  każde państwo, regulują to przepisy Unii (ktoś to wyżej dokładnie wyliczył:
                  800szt. papierosów, 10 l. wódki itd.)
                  • Gość: Travel Re: a co z granicami - sa i beda IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.01.04, 23:28
                    Nie wiedzialem ile papierosow:) 800 to sopro, ale ja nie bede korzystal, bo nie
                    pale.

                    Jesli chodzi o alkohol, to nawet gdybym sie bardzo uparl, nie zmieszcze do
                    mojego auta ( a Siena ma spory bagaznik ) calej normy na jedna osobe ).
                    Za to, jak sobie przywioze, dajmy na to, cztery litrowe Becherovki i jedno
                    Campari, to nie będę już musiał "robić za przemytnika", a zapas starczy mi na
                    trochę...

                    Efekt: dla przeciętnego podróżnego - turysty zawartość bagażu nie będzie
                    przedmiotem ŻADNYCH zainteresowań odnośnych urzędów.
                    Ponadto na turystycznym przejściu w górach, nazywanym idiotycznie MIEJSCEM DO
                    PRZEKRACZANIA GRANICY PAŃSTWOWEJ NA SZLAKU TURYSTYCZNYM, nie będzie trep z SG
                    wygrzebywał mi JEDNEJ puszki piwa, której akurat nie chciało mi się wypić.
                    Do pełnej normalności jeszcze pewnie daleko, ale zawsze choć o pół kroku
                    bliżej...
                    • pozew Re: a co z granicami - sa i beda 15.01.04, 08:50
                      ale bedzie lzej dla normalnego turysty, w sumie jesli masz wokol siebie
                      wszystko zgodnie z prawem, nie musisz sie obawiac kontroli

                      przepisy unijne nie reguluja generalnie kwot wwozowych, tylko zalecaja
                      polska jeszcze dlugo nie bedzie w shengen i te sprawy moze sobie regulowac
                      wedle wlasnego uznania

                      trawel, w samochodzie jako turysta i jako normalny obywatel, mozesz miec tylko
                      rzeczy do wlasnego uzytku, jesli chcesz uniknac klopotow w wypadku kontroli, w
                      dowolnym miejscu europy chyba, ze prowadzisz dzialalnosc gospodarcza i masz na
                      to dokumenty

                      zreszta poczekajmy do 1 maja, obawiam sie, ze wielu bedzie mocno
                      rozczarowanych wolnoscia unijna


                      • Gość: Travel Re: a co z granicami - sa i beda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.04, 18:02
                        "w samochodzie jako turysta i jako normalny obywatel, mozesz miec tylko
                        rzeczy do wlasnego uzytku, jesli chcesz uniknac klopotow w wypadku kontroli, w
                        dowolnym miejscu europy chyba, ze prowadzisz dzialalnosc gospodarcza i masz na
                        to dokumenty"...

                        Dokladnie, jak napisałeś, ale używane jest ściślejsze określenie "NA WŁASNE
                        POTRZEBY" w znaczeniu nie do odsprzedaży osobom trzecim.

                        Tłumacząc to znów na Becherovkę, którą uwielbiam, nikogo nie będzie
                        interesowało czy kupuję podczas weekendu na Słowacji dwie czy siedem butelek.
                        Gdybym kupował sto, dwieście, a natknąlbym się na lotną kontrolę celną ( a
                        takie będą wgłębi kraju) no to wtedy mógłbym mieć kłopoty, gdybym nie prowadził
                        działalności.
                        W tej chwili celnicy potrafia kwestionować nawet taką sytuację, kiedy mam jedną
                        butelkę 700 ml i drugą 500 ml.


                        "zreszta poczekajmy do 1 maja, obawiam sie, ze wielu bedzie mocno
                        rozczarowanych wolnoscia unijna"

                        A to całkiem możliwe, bowiem znając inercję urzędników, mogą chcieć wszystko
                        spowalniać i utrudniać. Podejrzewam, że w pierszym rzędzie po chamsku
                        zachowywać się będzie straż graniczna po opuszczeniu przez celników przejśc
                        granicznych. Będą chcieli pokazać, kto jest panem i władcą. Ale z czasem to im
                        przejdzie, a wybije im to z głowy młodzież, dla której takie niby drobiazgi są
                        istotne ( ludzie starsi są z przyzwyczajenia pokorniejsi).

                        Wracałem 2 stycznia ze Slowacji pociągiem przez Zwardoń ( relacji Zilina-
                        Kraków) i zanim do pociągu zdążyły wejśc służby graniczne weszła cała gromada
                        ludzi wracających ze Zwardonia i wymieszała się z tymi, którzy wracali ze
                        Słowacji z Sylwestra. Słowaczka trochę się wściekła, że za nic Polacy mają
                        Granicę Panstwową, ale odpuściła sobie paszporty. Potem wszedł polski SG-ek i
                        wojskowym tonem zadał pytanie "skad powrót" na co cały wagon chórek
                        odpowiedział " z Afganistanu"...i w zasadzie na tym się skończyło, celników nie
                        było wcale.

                        Młodzi Polacy wyedukują szybko trepów.
                        • pozew Re: a co z granicami - sa i beda 16.01.04, 07:55
                          Gość portalu: Travel napisał(a):

                          > wojskowym tonem zadał pytanie "skad powrót" na co cały wagon chórek
                          > odpowiedział " z Afganistanu"...i w zasadzie na tym się skończyło, celników
                          nie
                          >
                          > było wcale.
                          >
                          > Młodzi Polacy wyedukują szybko trepów.

                          moze masz i racje trawel, chcialbym tylko zwrocic uwage na drobny fakt, otoz
                          gdyby ta sama mlodziez, zakrzyknela to samo straznikowi granicznemu na ktorejs
                          z granic (oficjalnie nie istnieja ale od czsu do czasu bez zadnych uprzedzen
                          robi sie i tam kontrole i to bardzo scisle) ue to zapewniam cie, ze wszyscy
                          wyladawali by w najblizszym komisariacie, zatrzymani do wyjasnienia, zarty tez
                          maja swoje granice a nie kazdy trep, ma poczucie naszego chumoru

                          rzeczywistosc bywa czasami inna niz pozwala nam na to nasza wyobraznia

                          ps: drogi trawel, nie zapominaj, ze tak celnik jak i wopista wykonuja tylko to
                          za co mu placa, a placa mu za robienie kontroli, wbrew pozorom moze to byc
                          ciezka praca
                          • Gość: Szwabicho Re: a co z granicami - sa i beda IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.04, 21:44
                            pozew napisała:

                            na ktorejs z granic (oficjalnie nie istnieja ale od czsu do czasu bez zadnych
                            uprzedzen robi sie i tam kontrole i to bardzo scisle) ue to zapewniam cie, ze
                            wszyscy wyladawali by w najblizszym komisariacie...

                            jezdze czesto z niemiec do innych krajow uni, i nigdy nie spotkalem kogokolwiek
                            (oprocz granicy z wielka brytania oczywiscie) - kto moglby mnie ewentualnie
                            skontrolowac. w telewizji pokazuja od czasu do czasu lotne kontrole
                            sprawdzajace czy ktos nie szmugluje narkotykow z holandii (tam bywam
                            najczesciej) ale to tylko na postrach, - nie ma granic, nie ma budynkow w
                            ktorych jakikolwiek kontroler moglby przeczekac chocby deszcz, wiec o czym ty
                            tu piszesz ?!
    • Gość: Bolek Re: a co z granicami?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 12:05
      rzeczywistosc ?! .....

      Bedzie wygladala na poczatku chyba tak ze dalej Austria/Niemcy beda sie pytac
      Pan dokad [tyle ze nie celnik tylko staz granczna] przeciez nie wstepujemy do
      ukladu Shengen - tych z miskami przeciez dalej nie beda wpuszczac na teren
      dnego kraju. Austia/Niemcy pewnie zorganizuja lotne sluzby celne w pasie
      przygranicznym [na drogach] i beda kontrolowali czy ktos nie wozi hurtowo
      towaru bez faktur [nie pozwola na wieksze bezrobocie zwalaniajac celnikow], np.
      taki status panuje na granicach francuskich dalej.
      Bedziecie musieli miec jakis dokument na granicy stwierdzajacy obywatelstwo
      ktory bedzie trzeba pokazac, same tablice rejestracyjne samochodu nie pomoga.

      Przychylalbym sie do wizji wg. pozew - wiele osob moze sie rozczarowac.

      Trzeba rozgraniczyc to co jest towarem na potrzeby osobiste a co do
      dzialalnosci handlowej i drugie ktore towary sa objete podatkem akcyzowym mimo
      ze pochodza z terenu wewnatrz unijnego. Jesli pan Kowalski pojedzie po trzy
      telewizory do Berlina i je bedzie wiozl do Wroclawia to mu wolno bo kupiony
      jest wewnatrz unii i nie ma akcyzy na to w polsce [zaplaci brutto cene w
      Berlinie i tyle], jesli bedzie wwozl 500 falszek JasiaWedrowniczka lub perfumy
      to gwarntuje jak to namierzy StrazGraniczna PL to raczej z tym nie wjedzie nie
      zaplaciwszy akcyzy do kasy urzedu celnego. To samo dotyczy KAZDEGO obywatela
      UE, kraje UE maja limity na towary akcyzowe oczywiscie nie male ale one SA.
      Wiekszosc uzogodnien jest dla firm i handlu wewnatrz unijnego przeciez tak
      naprawde to UE to organizacja handlowa a nie dobroczynna dzialalnosc.

      Sumarycznie - nic sie nie zmieni dla przecietnego obywatela. Granice pozostaja,
      dla siebie bedzie mozna skoczyc po kamerke/TV czy JasiaWedrowniczka do Berlina
      i ja przywiesc bez problemu. Zielona karta zniknie, za to zwieksza oplaty OC.
      Paszport czy dowod osobisty co to za roznica oba mam w domu od dlugiego czasu.
      Do USA dalej bedzie wymagana wiza dla nas .... Wszystko po staremu, czyli
      rozczarowanie, a zapomnialbym zmieni sie dla przecietnego Kowalskiego duzo
      PODROZEJA rozne rzeczy ktore sa obecnie tanie a luksusowe towary stanieja [inf.
      ceny samochodow, pieczywo/mleko]
      • Gość: Ania Re: a co z granicami?? IP: *.speed.planet.nl 18.01.04, 11:24
        Chlopie obudz sie!!!granice beda zawsze na zadnych dowodach nikt nie wiedzie
        do Unii bedzie jeszcze wieksza kontrol.Nie bedzie zadnej pracy nigdzie nigdy
        nie badz naiwny.
        • Gość: Joasia Re: a co z granicami?? IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.04, 11:39
          > na zadnych dowodach nikt nie wiedzie do Unii bedzie jeszcze wieksza kontrol.

          Ty sie obudz - od 1.5.04 Polska bedzie czlonkiem Unii
        • Gość: Travel Granice będą zawsze... IP: *.amwaw.edu.pl 19.01.04, 21:55
          Na mapie tak, ale procedura ich przekraczania zmieni się.

          Po pierwszse na dowód będzie się podróżować wewnątrz Unii, aby wyjechać poza
          nią, np. na Ukrainę potrzebny będzie paszport.

          Po drugie np. jadąc z Polski do Niemiec, czy na Słowację Polak nie będzie, jak
          dotychczas, przedmiotem zainteresowania polskiej straży granicznej, czy ma
          prawo do opuszczenia kraju. Natomiast straż graniczna niemiecka, słowacka
          będzie miała prawo ( w okresie przejściowym pomiędzy akcesją a implementacją
          aquis Schengen ) do wylegitymowania podróżnego w celu upewnienia się, czy jest
          obywatelem Unii Europejskiej. Osoby posiadające "miśki" będą od 1 maja
          wpuszczane, bo od tego momentu zaczniemy podlegać innym przepisom o ruchu
          osobowym. Tak samo polskich "wopków" nie będzie już interesowało, dokąd się
          udajemy. Straż Graniczna natomiast od 1 maja staje się służbą imigracyjną, to
          znaczy przedmiotem ich zainteresowania są osoby wjeżdżające do Polski i UE.
          Wiem skadinąd, że dla SG ochrona przyszłej zewnętrznej granicy UE jest sprawą
          honoru, a standarty schengeńskie będą na niej obowiązywać od 1 maja 2004 roku.
    • Gość: OLO I Re: a co z granicami?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 12:11
      (...)Member States may lay down guide levels, solely as a form of
      evidence. These guide levels may not be lower than:
      (a) Tobacco products
      cigarettes 800 items
      cigarillos (cigars weighing not more than 3 g each)400 items
      cigars 200 items
      smoking tobacco 1,0 kg;
      (b) Alcoholic beverages
      spirit drinks 10 l
      intermediate products 20 l
      wines (including a maximum of 60 l of sparkling wines) 90 l
      beers 110 l.
      • Gość: Bolek Re: a co z granicami?? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 20.01.04, 03:35
        Az sie za glowe lapie jak media moga namieszac ludziom w glowie ;). W tym watku
        jedynie 'travel' wypowiada konkrety, jakie prawo powinno byc po 1 maja, ale
        prawo moze czasami odbiegac od rzeczywistosci i tutaj bardziej sklanialbym sie
        do wizji 'pozew'. Widac juz obecnie ze nie zawsze ustanowione prawo w EU jest
        rowne dla wszytkich co widac po ostatnich decyzjach odnosnie budzetu Francji i
        Niemiec, czy naszego podniesienia glosu odnosnie konstytucji. Prawda pewnie
        bedzie gdzies lezala pomiedzy moim i 'pozew' a 'travel' zdaniem.

        Co do 'Ani' wedujacej po europejskich serwewrach, sa granice wewnatrz unijne i
        unijne. Na pierwszych raczej napewno bedzie mozna sie poruszac na nowych
        dowodach osobistych, a na drugich to raczej nie ma sensu bo ta druga strona
        poza unia raczej bedzie wymagala paszportu.

        Co do zdania 'travel' odnosnie 'miskow' zobaczymy co nasi zachodni sasiedzi
        wymysla w tej sprawie. Moga postawic sprawe ze te osoby sa osobami
        niepozadanymi w danym kraju bo zlamaly przepisy i zostaly wydalone z danego
        terytorium. Wystarcza dane osobowe kazdy patrol policji moze to sprawdzic w ich
        sieci komputerowej przy kontroli np. na autostradzie. Wiec sama likwidacja
        kartki w paszporcie czy dowod osobisty nie wystarczy ;) I moze byc odeslany
        spowrotem, niemcy nie maja amnestji za popelnione wykroczenia przed 1 maja na
        ich terenie.

    • Gość: tomek Re: a co z granicami?? IP: *.proxy.aol.com 20.01.04, 10:04
      Bardzo podobaja mi sie wypowiedzi Travela i mam gleboka nadzieje ze tak bedzie.
      Oczywiscie pewne nieprawidlowosci na pewno sie pojawia ale nie sadze zeby byly
      jakies wieksze problemy.
      Jesli chodzi zas o problemy jakie wedlug niektorych autorow postow maja
      obywatele UE na wewnetrznych granicach, mam nastepujace spostrzezenia.
      Wielokrotnie przkraczalem wewnetrzne granice Unii (UK, Irlandia Szwecja,
      Niemcy). Niby nie mialem jako obywatel Polski zadnych problemow ale z
      zazdroscia patrzylem na osobne przejscia dla obywateli UE. Im nigdy nie
      zadawano zadnych pytan, jedynie rzut okiem na paszport i "dziekuje".
      Jesli chodzi zas o kontrole bagazu - osobiscie nic takiego nie widzialem ale
      czytalem o tym ze zdazaja sie takowe zwlaszcza w Wielkiej Brytanii i Szwecji,
      zawsze jednak gdy robi sie kolo nich glosno inne kraje np. Francja czy Belgia
      natychmiast stanowczo protestuja.
      • Gość: Travel Dziękuję:) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.01.04, 01:05
        Dziękuję za miłe słowa.

        Staram się wypowiadać rzeczowo opierając się na wiedzy, jaką nabywam czytając
        różne materiały.

        Po 1 maja spodziewam się dość wnikliwego legitymowania na obecnej granicy UE w
        początkowym okresie. Będzie to spowodowane chęcią sprawdzenia, czy nowoprzyjete
        kraje przestrzegają zasad Schengen. Czyli "odsianie" ludzi z UE od NIE-UE.

        Jeśli chodzi o granice pomiędzy krajami nowowstępującymi ( Czechy, Słowacja...)
        to logika nakazywałaby sądzić, że służby sasiądujących krajów powinny sobie
        odpuścić rygorystyczne kontrole swoich obywateli. Spodziewam się, że początkowo
        Straż graniczna chcąc wzbudzić ( utrzymać?) respekt zacznie bardziej się
        interesować np. badaniami technicznymi samochodów, niż dokumentami podróży. Na
        stronach internetowych SG coraz częściej się tym chwalą, że kogoś tam
        przekazali policji, bo miał od dwóch tygodni nie ważny przegląd.

        Dotychczasowe przejścia graniczne na południowej granicy są dość wygodnymi
        miejscami do przeprowadzania kontroli pojazdów nie wzbudzających zaufania.
        Wszak są tam zadaszenia, można się posilić i wysikać. Jak szybko fukcjonariusze
        przyzwyczają się do zasady, że kontroluje się np. co dziesiąty samochód, co
        dwudziesty paszport czy dowód, czas pokaże...

        Być może np. w takiej Suchej Horze na kierunku wyjazdowym z Polski stanie
        Słowak, a na kierunku wjazdowym Polak i co niektórych zahaczy, natomiast reszta
        załogi pójdzie pić wódkę i zagryzać ( częsta sytuacja już dzisiaj, kiedy
        wieczorami na tym przejściu, zwłaszcza w popularne imieniny panuje atmosfera
        imprezy. Słowacy z reguły wyręczają się jakąś dziewczyną, która jest strasznie
        z tego powodu wściekła i wyżywa się na podróżnych).

        Natomiast będą spore kłopoty w związku z przekraczaniem granicy w górach na
        szlakach turystycznych. Z jednej strony uzgodnienia międzyrządowe będą się
        ślimaczyć i kilka miesięcy upłynie zanim po prostu pewne odcinki granicy będzie
        można przekraczać swobodnie w dowolnym miejscu. Z drugiej strony, zwłaszcza w
        wakacje, czy długie weekendy tłumy ludzi, głównie młodzież, będzie po prostu
        olewała granice, a służby graniczne początkowo będą to pokazowo ścigać, żeby po
        jakimś czasie po prostu dać sobie z tym siana.

        W każdym razie latem, a być może już w majowy długi weekend będą niekiepskie
        jaja.


        • pozew Re: piekna wizja 21.01.04, 08:39
          trawel, roztaczasz piekna wizje i czesciowo masz racje ale ...........
          przekraczanie granic powinno sie odbywac w miejscach do tego przeznaczonych,
          nawet jesli "nie istnieja granice"
          od 1 maja nie staniemy sie obywatelami ue ale pozostaniemy nadal obywatelami
          polski, z polskimi dokumentami i sluzby graniczne i policja innych krajow,
          bedzie miala prawo cie zatrzymac, nie wpuscic lub wyrzucic, jesli nie bedziesz
          przestrzegal "nie istniejacych przepisow granicznych" i tu wcale nie chodzi o
          wymuszenie respektu ale o zwykle prawa, ktore wcale nie sa identyczne w ue

          jak pisalem, bedzie latwiej co nie oznacze idylli
          ciagle piszesz o sg, ze musi sie zmienic, zapominasz, ze i my zwykli obywatele
          tez musimy sie zmienic, dostosowac do wymogow prawnych, kulturowych,
          mentalnosciowych panujacych w obecnym ue
          nie zapominajmy, ze oni tez maja tam prawo, obowiazki i ograniczenia, ze
          musimy sobie wybic i to naprawde ciezkim mlotkiem z glowy, polskie WOLNOSC
          TOMKU WE WLASNYM DOMKU"
          musimy i to szybko przyjac do swiadomosci, ze PRAWO JEST PO TO, ZEBY JE
          PRZESTRZEGAC

          jestem pewien, ze wielu bedzie rozczarowanych bo nie przywykla to czegos
          takiego jak porzadek ...................
          • Gość: tomziczek Re: piekna wizja IP: *.proxy.aol.com 21.01.04, 11:08
            Niestety pozew to chyba ty zbyt czarno to widzisz. Wszelkie znaki wskazuja na
            to ze jednak staniemy sie obywatelami Unii Europejskiej. Potwierdza to na
            przyklad wczorajsza angielska gazeta Daily Express: "Rzeka imigrantow z Europy
            Wschodniej zacznie legalnie przyjezdzac od maja, kiedy to nastapi rozszerzenie
            Unii o 10 krajow. Wielka Brytania calkowicie otwiera swoje granice dla prawie
            73 milionow."
            Gazeta oczywiscie przedstawia swoje obawy zwiazane z tym otwarciem a przede
            wszystkim ze spodziewna fala naplywu Cyganow ze Slowacji i z Czech. Gdyby
            wladze Wielkiej Brytanii nie zdecydowaly sie na otwarcie granic takich obaw by
            nie bylo. Gazeta pisze min.: Frantiskowi Polakovickowi dano zielone swiatlo dla
            osiedlenia sie w UK. (...) Oznacza to ze Cyganie beda musieli jedynie mieszkac
            przez 3 miesiace w UK zanim otrzymaja takie same przywileje jak brytyjscy
            podatnicy. Otrzymaja prawo do zasilkow, bezplatnych mieszkan komunalnych,
            opieki zdrowotnej, emerytur. (...) Ten kraj potrzebuje zastrzyku pracownikow o
            odpowiednich kwalifikacjach w sektorach takich jak hotelarstwo, gastronomia czy
            rolnictwo. (...) Rzecznik prasowy (Home Office - brytyjekie MSW) podkresla ze
            zwiazki i organizacje pracodawcow popieraja migracje. "To jest odpowiednie dla
            naszej gospodarki"
            Dalej Daily Express rozwaza ewentualne rozwiazania zabezpieczajace UK
            nadmiernym wykorzystywaniem dobrodziejstw socjalnych, nie ma jednak mozy o
            nieprzepuszczaniu nowych obywateli UNII przez granice.

            Zupelnie inna sprawa jest przestrzeganie prawa oraz dostosowanie sie do wymogow
            kulturowych, mentalnosciowych itd. Zwroc POZEW jednak uwage na to ze ludzie
            robia to na co im sie pozwala. Egzekwowanie prawa na Zachodzie jest znacznie
            bardziej "dopracowane" niz w Polsce. Zapewniam Cie ze w Anglii nikt nie
            zaproponuje policjantowi nizszego mandatu "do reki" bo skoncy sie to dla niego
            fatalnie. Mieszkajac tu nie pozwalam sobie na ignorowanie prawa, w POlsce
            jeszcze w tej chwili da sie bardzo duzo "zalatwic".
            • pozew Re: piekna wizja 21.01.04, 13:24
              halo tomziczek, wychodzisz troche poza temat
              autor pytal, czy bedzie mogl bez ograniczen wwozic papierosy do niemiec
              a wiec nie, nie bedzie mogl, bo te sprawy reguluja kazde z panstw z osobna, tu
              czlonkowstwo w unii nie ma nic do rzeczy
              o tym juz mowilismy
              rozczarowanie, mam na mysli przede wszystkim nasza sklonnosc do dawania innym
              nauczki, porady i pokazywania jacy to jestesmy madrzy i cwani jak takze
              to "unijne obywatelstwo"
              rozczarowanie, bo nadal bedziemy traktowani jako polacy i tylko jako polacy,
              nadal bedziemy zatrzymywani na autostradach i drogach, szczegolnie u naszych
              sasiadow do kontroli (niektorzy odbiora to jako szykane) a moze i czesciej niz
              to ma miejsce dzisiaj (odpadnie przeciez scisla kontrola graniczna)
              z czasem i to sie zmieni na lepsze ale uplynie duzo wody, zanim to odczujemy
              wrazenie o nas, utarte kliche przez lata nie da sie ot tak poprostu wymazac ze
              swiadomosci naszych "unijnych rodakow", na to trzeba czasu
              przestrzegania prawa trzeba sie nauczyc, powiedzialbym, ze trzeba sie chyba z
              tym urodzic
              niestety, u nas prawo postrzegane jest zupelnie inaczej niz u naszych
              zachodnich "braci", szczegolnie tych z polnocy europy
              a chcialbym was wszystkich zapewnic, ze oni tam, ci "nasi zachodni bracia"
              wcale nas tam nie wygladaja a wrecz przeciwnie, oczekuja nas tam z trwoga
              pewnie i oni sie rozczaruja (dla nas w sensie pozytywnym) ale to potrwa a poki
              co, nam nie bedzie latwo i nie bedzie tak jak to sobie wyobrazamy
              nie maluje tu naszego "powrotu do rodziny europejskiej" w czarnych kolorach
              ale chce zwrocic uwage, ze troche wstrzemiezliwosci i pesymizmu z naszej
              strony napewno nam nie zaszkodzi
              oni nas (wogole wschodnioeuropejczykow) poprostu sie boja, bo z regoly, maja
              zielone o nas pojecie, jestesmy dla nich egzotyka, czyms, czego najlepiej
              byloby uniknac
              a wiec prawa unijne prawami a rzeczywistosc taka jaka jest
              nie zapominajmy, ze mozna kogos szykanowac z usmiechem na ustach i zupelnie
              zgodnie z prawem
              nie pozostaje nam nic innego jak wiecej skromnosci i jak najmniej prowokacji w
              sytuacjach dla nas niezbyt korzystnych, bo ue stworzyli polityce a nie zwykli
              obywatele




              • Gość: tomziczek Re: piekna wizja IP: *.proxy.aol.com 21.01.04, 18:12
                Przyznaje racje ze wyszedlem troche poza temat i jakos nawet tego nie
                zauwazylem. Ja jestem jednak optymista. Pesymizm w pozszej materii widze jako
                przejaw kompleksu nizszosci jaki wielu Polakow ma za granica. Ja takiego
                kompleksu nie mam. A jak bedzie, kto z nas ma racje - o tym przekonamy sie juz
                za niewiele ponad 3 miesiace.
                • pozew Re: piekna wizja 22.01.04, 08:32
                  ja tez jestem z natury optymista i nie mam zadnych kompleksow, tu jednak nie
                  chodzi o wyzszosc czy nizszosc a juz napewno nie o kompleksy ale o realna
                  ocene sytuacji
                  innymi slowy, powinnismy byc realnie optymistyczni, bo zycie, potrafi platac
                  nieoczekiwane figle


Pełna wersja