Minister Cimoszewicz o konstytucji europejskiej

IP: *.5-136-217.adsl.skynet.be 15.01.04, 20:39
Jestem optymistyczny.
Zakladam sie ze w tym roku Polska zgodzi sie na konstytucje Unii
Europejskiej. To jest tylko kwestia czasu.
Nie widze jak UE moze dzialac na dawnych zasadach z 25 panstwami.
Oby jak najszybciej powstalo Panstwo Europejskie, niezalezne i mocne,
zapewniajace przyszlosc Europejczykow.
    • Gość: kr Zgodzi sie zgodzi.Ale jaka konstytucje? IP: *.arc.ab.ca 15.01.04, 20:41
      • Gość: Robert Re: Zgodzi sie zgodzi.Ale jaka konstytucje? IP: *.5-136-217.adsl.skynet.be 15.01.04, 20:44
        Na konstytucje gdzie nie bedzie "veto" i decyzje wladzy beda podejmowane
        szybciej, tak jak w Panstwie federalnym.
        • Gość: fritz Re: Zgodzi sie zgodzi.Ale jaka konstytucje? IP: *.adsl.solnet.ch 16.01.04, 00:14
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          > Na konstytucje gdzie nie bedzie "veto" i decyzje wladzy beda podejmowane
          > szybciej, tak jak w Panstwie federalnym.

          Dobrze powiedziane, ale musze cie rozczarowac: veto zostanie w specjalnej
          formie, a mianowicie Francja i Anglia jako mocarstwa atomowe moga sie powolac
          na tzw. zagrozenie interesu narodowogo w odniesieniu do jakiegos tam punktu. A
          to jest to samo co veto. Ustawa w takiej formie nie moze zostac przyjeta a
          jestem gotowy sie zalozyc, ze one z tego prawa nie zrezygnuja.

          Co do formy federalnej Europy: o to wlasnie walczy Hiszpania z Polska. Forme
          federalna maja Federalna Republika Niemiec, USA i Federacja Szwajcarska a to
          oznacza, ze w drugiej izbie, np. senacie w USA poszczegolne stany maja po dwa
          glosy, a wiec Alaska z 650 000 ludzi ma dwa glosy tak samo jak California z 30
          000 000 ludzi.

          A wiec glosy sa wazone a nie proporcjonalne do ilosci ludnosci jak to chca
          wymusic Francja i Niemcy w Radzie Europy, ktora wlasnie odpowiada mniej wiecej
          senatowi. Ten model prowadzilby do powstania superpanstwa na ksztalt Prus z
          cala pewnoscia prowadziloby w Europie do konfliktow. Poza tym, ile glosow
          dostalaby Turcja, ktora w momencie przystapienia bedzie miala okolo 90 mln
          ludzi? Przy tym modelu centrum wladzy przesuneloby sie z Berlina i Paryza do
          Istambulu. Tak, pomysl konwentu, Niemiec i Francji, "na proporcjonalna ilosc
          glosow" jest z cala pewnoscia bez sensu.

          Polska walczy o glosy wazone, wprowadzajace model federacyjny. Dlatego tez ma
          racje. Jestem przekonany, ze model federacyjny, reprezentowany przez Polske i
          Hiszpanie przezyje.
          • Gość: Filon Re: Zgodzi sie zgodzi.Ale jaka konstytucje? IP: 213.216.70.* 16.01.04, 10:45
            Dwie uwagi. Usa ma senat gdzie głosy są "ważone" - na tym poziomie może działać
            Komisja - 1 kraj 1 komisarz. Usa ma też proporcjonalny system, o któym ktoś
            zapomniał wspomnieć - izbę reprezentantów (Alaska ma jednak znacząco mniej
            głosów niż Kalifornia, na tym poziomie może działać Rada UE. Nie musi to być
            system zaproponowany przez Konwent, ale warto uwzględnić potencjał państw (w
            pewnym stopniu zlikwiduje to brak jasność w podejmowaniu decyzji)
            • Gość: fritz Re: Zgodzi sie zgodzi.Ale jaka konstytucje? IP: *.adsl.solnet.ch 16.01.04, 13:51
              Gość portalu: Filon napisał(a):

              > Dwie uwagi. Usa ma senat gdzie głosy są "ważone" - na tym poziomie może
              działać...
              ---------
              W Senacie glosy sa wazone w sensie 1:1, a wiec jeden stan= 2 glosy. W Radzie
              Europy to nie jest 1:1 tylko np. duza czworka po 29, H+PL po 27 i itd.
              Niemcy oczywiscie moga miec wiecej glosow, ale udaremnila to w Nicei Francja.
              Oczywiscie, PL + H moga miec pare glosow mniej, co jest tez rozsadne, np. H -2
              a Polska -3 poniewaz jest gospodarczo odpowiednio slabsza.

              >
              > ...Komisja - 1 kraj 1 komisarz.
              ---
              Komisja odpowiada rzadowi USA. To jest juz egzekutywa i inny problem do
              rozwiazania. Zreszta za ta opcja sa wszystkie male kraje, a Polska, aby
              umozliwic efektywne rzadzenie zaproponowala tworzenie grup (2-3) komisarzy
              zajmujacych sie jednym problemem. To zapobiegnie powstawaniu "ministrow bez
              teki", co jest rowniez rozsadna propozycja.

              >Usa ma też proporcjonalny system, o któym ktoś
              > zapomniał wspomnieć - izbę reprezentantów (Alaska ma jednak znacząco mniej
              > głosów niż Kalifornia, na tym poziomie może działać Rada UE.
              ----
              Rada dziala wlasnie na poziomie drugie izby, Senatu. Na plaszczyznie kongresu
              dziala Parlament Europejski, wktorym wszysktkie kraje sa reprezentowane
              proporcjonalnie do ludnosci.


              > Nie musi to być
              > system zaproponowany przez Konwent, ale warto uwzględnić potencjał państw (w
              > pewnym stopniu zlikwiduje to brak jasność w podejmowaniu decyzji)
              ---
              Tutaj wszystko sie "kreci" o przyszla role parlamentu europejskiego, ktory w
              tej chwili ma raczej role symboliczna. Obecne decyzje maja na to wplyw
              zasadniczy na strukture w przyszlej Europie: albo centrala sterowana przez
              duzych, reagujaca szybko i sprawnie zgodnie z pogladami dwoch krajow ( skad my
              znamy ten sposob myslenia? Cos takiego prowadzi do dyktatury i rozpadu) ale
              przeciwko opini innych krajow, ktore praktycznie nie maja zadnych narzedzi do
              zastopowania centrali.

              Polski koncept prowadzi do wzmocnienie parlamentu, a wiec do wzmocnienia
              demokracji i w ten sposob rowniez do wzmocnienia idei Europy, miejsca wielu
              wspolegzystujacych narodow, bedacych w stanie dopasowywac metody rzadzanie do
              aktualnych potrzeb przy zachowaniu calosci systemu: model Polski to umozliwia,
              model konwentu eliminuje ta mozliwosc: jedyna mozliwoscia zmian jest ponowna
              zmiana systemu politycznego, co zrobiloby z Europy farse i operetke, niestety
              marna.



    • Gość: mirmat Stalinowska konstytucja krokiem do ZSRE IP: 38.112.103.* 15.01.04, 21:16
      Targowiczanin Robert tak jak rzadzace obecnie Unia lewaccy zadymiarze z 1968
      roku, chcieliby jak najszybszej likwidacji III Rzeczypospolitej. Stalinowska
      konstytucja jaka chce narzucic konwent ma zagwarantowac, ze tym razem krnabrna
      Polska sie nigdy nie podniesie.

      Spreparowana przez tajny konwent "konstytucja" liczy 250 stron. To juz powinno
      wywolac obawy, ze jest to prawny zamach na wolnosci obywatelskie. bardzo
      niewielu przeczytalo te 250 stron i wlasnie na to licza lewacy. Czytajac ta
      prawna obrzydliwosc, kazdy moze zaczac podejrzewac przekret, jezeli juz na
      poczatku dekretu konstytucyjnego zaczyna sie maslem maslanym. Takim tworem
      jezykowym wzbudzajacym naturalne watpliwosci byly kiedys "demokracje ludowe".
      Wiemy, ze slowo "demokracja" pochodzi od greckiego slowa "demos" - "lud". Czyli
      chodzilo Stalinowi o ludowladztwo ludowe czyli wyrazy sie kasowaly i
      wychodzil nic. Jezeli powtarza sie bezmyslnie w dokumencie konstytucyjnym te
      same "wartosci" to swiadczy o tym, ze tych wartosci nie bedzie.
      Zgodnie z ta zasada sam poczatek proponowanej konstytucji UE zaczyna sie wiec
      wspomnianym maslem maslanym (cytuje z tekstu angielskiego): "The Union
      values: The Union is founded on values of respectet for human dignity,
      liberty, democracy, the rule of law and respect for human rights." Czyli wsio
      mnogo. Jest wiec rzecza oczywista, ze "human dignity" , "liberty"
      czy "democracy" nie sa czescia "human rights" bo sa wymienione osobno. I
      SLUSZNIE. Bowiem autor tej konstytucji pochodzi z kraju, gdzie sadzi sie na
      porzadku dziennym, nieprawomyslnych intelektualistow za ich ideje, ktore w
      publicznych miejscach osmielili sie wyrazac. Nastepne zdanie z wprowadzenia
      do unijnej konstytucji wyjasnia cale zagadnienie. "These values are common to
      the Member States in society of pluralizm, tolerance, justice, equality and
      non-discrimination". Prosze zauwazyc, ze slowo "liberty" wypadlo w tym
      wypadku z obiegu. Jak sie przekonali na wlasnej skurze Michel Houellebecq,
      Oriana Fallaci czy Brigitte Bardott wolnosc wypowiedzi w Unii jest calkowicie
      podporzadkowana "tolerancji", "pluralizmowi", "sprawiedliwosci!!!", "rownosci"
      i "brakowi-dyskryminacji". Czyli tlumaczac to na jezyk Stalinowsko-
      Goebelsowski wolnosc slowa jest FIKCJA.
      Jak by ktos mial jeszcze watpliwosci to wyjasnia je "Article I-4" konstytucji
      pt "Fundamental freedoms and non-discrimination". Mamy tu tylko dwa punkty
      odnosnie WOLNOSCI:
      1. Wolnosc przenoszenia sie osob, towarow, uslug i kapitalu,i wolnosc
      urzadzania sie powinna byc zagwarantowana wewnatrz Unii i przez Unie zgodnie
      z postanowieniami tej konstytucji.
      2. Jesli chodzi o zastosowanie tej konstytucji, i bez uprzedzen do
      jakichkolwiek specyficznych prowizji, kazda dyskryminacja na gruncie
      narodowosciowym powinna byc zabroniona.
      Czyli nic o WOLNOSCI WYRAZANIA POGLADOW. Podobnie twierdzi Artykol I-8"
      konstytucji o prawach i obowiazkach "unitow": obywatele Unii maja prawo do
       podrozowania i przebywania wewnatrz terytorium Krajow czlonkowskich
       do glosowania i do kandydowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego i w
      municypalnych wyborach kraju zamieszkania z takimi samymi prawami jak
      obywatele danego panstwa (Niemcy powracajacy na Slask beda miec prawo
      glosu!!!)
       do opieki w krajach trzecich, gdzie ich panstwo nie jest reprezentowane, w
      konsulatach krajow unii na tych samych zasadach jak obywatele tych krajow.
      Dalej: "prawa mozna wykorzystywac zgodnie z WARUNKAMI I OGRANICZENIAMI
      OKRESLONYMI PRZEZ TA KONSTYTUCJE I przez srodki zapewniajace jej efekt". I
      tyle. Zadnej gwarancji WOLNOSCI WYPOWIEDZI..
      A moze, ktos powie, ze wolnosc wypowiedzi bedzie gwarantowana w konstytucjach
      danych krajow jak III RP ????? O naiwnosci. Artykol I-10 pt "Union law"
      stwierdza:
      1. The Constitution, and law adopted by the Union's Institutions in
      exercising competences confered on it, shall have PRIMACY OVER THE LAW OF THE
      MEMBER STATES
      2. Member States shall take all appropriate measures, general or particular,
      to ensure fulfilment of the obligations flowing from the Constitution or
      resulting from Union Institutions' acts.
      A Artykol I-13 wyjasnia, ze wspolna odpowiedzialnosc unijno-panstwowa odnosi
      sie do cytuje "area of freedom, security and justice" czyli w
      obszarze "wolnosci", "bezpieczenstwa" i "sprawiedliwosci". A to
      jaka "wolnosc", "bezpieczenstwo" i "sprawiedliwosc" przgotowuje nam podpisany
      bez naszej zgody Traktat Nicejski opisal Wlodzimierz Bukowski . Jest on
      jednym z najbardziej znanym dysydentem z czasow ZSRR, ktory zaplacil za swoje
      przekonania 12 latami lagrow. Dzis z przerazeniem obserwuje odradzanie sie
      sowieckiego potwora w Unii Europejskiej. Po upadku komunizmu, ten potomek
      Polskiego zeslanca z Powstania Styczniowego, spedzil wiele czasu w archiwach
      Politbiura i KC PZPR w Moskwie i wykazal, ze zbierznosci miedzy bylym ZSRR a
      kierunkiem do ktorego zmierza Unia sa wynikiem pewnego porozumienia pomiedzy
      lewica na Zachodzie a elitami Sowieckimi. W latach 80-tych popularna wsrod
      socjalistow byla koncepcja tzw. "konwergencji" czyli zbierznosci. Blok
      sowiecki mial sie "ucywilizowac" a zachod pod przywodctwem pokolenia hipisow
      z lat 60-tych mial sie zblizyc do wzoru Republik Radzieckich.

      W Unii Europejskiej juz istnieje Gulag intelektualny. Juz od dawna jezeli
      ktos wystepuje przeciw Politycznej Poprawnosci lub obecnej koncepcji
      Eurokolchozu, nie otrzyma posady profesora w zakresie
      nauk "humanistycznych", nie beda publikowane jego ksiazki czy nie bedzie
      przedstawiany przez media. Wedlug Traktatu w Nicei, ma takze powstac policja
      europejska o pelnomocnictwach wiekszych od tych ktore posiadala KGB. Ci
      miedzynarodowi "policjanci" beda mieli imunitet dyplomatyczny i beda mogli
      dokonywac aresztowan bez zgody lokalnych wladz panstwowych.

      Traktat w Nicei wymienia 32 typy przestepstw, ktore moga podlegac takiej
      procedurze. Dwa z nich sa szczegolnie przerazajace dla nas, ktorzy przeszli
      koszmar komunizmu. Te "przestepstwa" nie istnieja w kodeksach karnych zadnych
      cywilizowanych krajow i okreslane sa jako: "rasizm" i "ksenofobia".
      Oczywiscie o tym co te terminy maja oznaczac beda decydowac czerwoni
      Brukselscy Komisarze. Jeden z przykladow juz obecnego zastosowania takich
      Orwelowskich "praw" W. Bukowski poznal w czasie swego
      pobytu w Anglii. Jego znajomy zazartowal publicznie, ze chcialby miec takie
      same prawa, jakie ma "czarna lesbijka, i do tego samotna matka ,
      niepelnosprawna i uzalezniona od narkotykow" i w rezultacie zostal
      aresztowany. Procesy Michela Houellebecq, Oriany Fallaci czy Brigitte Bardott
      we Francji sa dopiero poczatkiem.
      Jeden z przykladow juz obecnego zastosowania takich Orwelowskich "praw"
      Wlodzimierz Bukowski poznal w czasie swego pobytu w Anglii. Jego znajomy
      zazartowal publicznie, ze chcialby miec takie same prawa, jakie ma "czarna
      lesbijka, i do tego samotna matka , niepelnosprawna i uzalezniona od
      narkotykow" i w rezultacie zostal aresztowany. Procesy Michela Houellebecq,
      Oriany Fallaci czy Brigitte Bardott we Francji sa dopiero poczatkiem.
      Niepodporzadkowujacych sie politycznie redaktorow po prostu wyrzuca sie z
      pracy. Tak stalo sie ostatnio z zastepca redaktora francuskiego pisma La Croix,
      Alain Hergothe, ktory osmielil sie napisac ksiazke popierajaca polityke
      Amerykanska (La Guerre a Outrances). W ksiazce tej Hergothe wykazal, ze media
      francuskie wykazuja anty-amerykanskie uprzedzenia odnosnie wojny w Iraku. To
      wystarczylo by wyrzucic go z pracy.
      Tak jak w kazdym raczkujacym despotyzmie wyglada na to, ze pozbawianie ludzi
      mozliwosci zarobkowania bedzie na poczatku w Unii najbardziej powszechna metoda
      kontrolowania umyslow. Dziszejsze BBC finansowane z haraczu jaki wymusza sie na
      Brytyjczykach jest wzorcem Politycznej Poprawnosc. Wlasnie eliminuje sie
      ostatnie reduty niezaleznych pogladow tak by juz nic nie przeszkadzalo
      • Gość: mirmat Stalinowska konstytucja krokiem do ZSRE.cd IP: 38.112.103.* 15.01.04, 21:19
        .....Jeden z przykladow juz obecnego zastosowania takich Orwelowskich "praw"
        Wlodzimierz Bukowski poznal w czasie swego pobytu w Anglii. Jego znajomy
        zazartowal publicznie, ze chcialby miec takie same prawa, jakie ma "czarna
        lesbijka, i do tego samotna matka , niepelnosprawna i uzalezniona od
        narkotykow" i w rezultacie zostal aresztowany. Procesy Michela Houellebecq,
        Oriany Fallaci czy Brigitte Bardott we Francji sa dopiero poczatkiem.
        Niepodporzadkowujacych sie politycznie redaktorow po prostu wyrzuca sie z
        pracy. Tak stalo sie ostatnio z zastepca redaktora francuskiego pisma La Croix,
        Alain Hergothe, ktory osmielil sie napisac ksiazke popierajaca polityke
        Amerykanska (La Guerre a Outrances). W ksiazce tej Hergothe wykazal, ze media
        francuskie wykazuja anty-amerykanskie uprzedzenia odnosnie wojny w Iraku. To
        wystarczylo by wyrzucic go z pracy.
        Tak jak w kazdym raczkujacym despotyzmie wyglada na to, ze pozbawianie ludzi
        mozliwosci zarobkowania bedzie na poczatku w Unii najbardziej powszechna metoda
        kontrolowania umyslow. Dziszejsze BBC finansowane z haraczu jaki wymusza sie na
        Brytyjczykach jest wzorcem Politycznej Poprawnosc. Wlasnie eliminuje sie
        ostatnie reduty niezaleznych pogladow tak by juz nic nie przeszkadzalo
        bezmyslnej indoktrynacji. Wlasnie pozbawiono audycji jednego z
        najpopularniejszych Brytyjskich dziennikarzy Roberta Kilroy-Silka. Jego "show"
        zwany "Kilroy" regularnie zbieral przed ekran telewizyjny 1,2 miliona widzow.
        Robert Kilroy-Silk byl kiedys parlamentarzysta z obecnie rzadzacej Partii Pracy
        ale jego niezaleznosc w mysleniu nie pasowala do Unijnych standartow.
        Pretekstem do pozbawienia go pracy w BBC byl jego artykol w innym pismie Sunday
        Express, gdzie napisal on oczywista prawde, ze islamisci sa "samobojczymi
        bombami, obcinajacymi konczyny opresorami kobiet". Atak na wolnosc slowa
        wyszedl od Muslim Council of Britain wspomaganego przez rzadowa Commition for
        Racial Equality, ktore nie sa zadowolone wyrzuceniem dziennikarza z pracy ale
        wolaja by prokurator pociagnal go do "sprawiedliwosci" za "nawolywanie do
        nienawisci rasowej". Robert Kilroy-Silk powiedzial The Sunday Telegraph: If I
        am not allowed to say there are Arab states that are evil, despotic and treat
        women abominably, if Iam not allowed to say that, which I know to be a fact,
        then what can I say?"
        Robert Kilroy-Silk moglby sie posluchac Czyraka i skorzystac z mozliwosci by
        siedziec cicho. Taka rade warto dac kazdemu niezaleznie myslacemu Polskiemu
        dziennikarzowi w przededniu naszego wejscia do Zwiazku Socjalistycznych
        Republik Europejskich.

        • Gość: Ryszard Re: Stalinowska konstytucja krokiem do ZSRE.cd IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 15.01.04, 22:03
          Po co tyle pisac by w sumie nic nie powiedziec? Dla kogos wielbiacego
          Bukowskiego to i moze normalne. Bukowski normalny nie jest i mirmat mu w tym
          dorownuje. Jak sie nie rozumie idei Europy to lepiej sie nie wypowiadac.
          Niektorym wszystko sie z d... kojarzy, innym z Zsrr... Tyz piknie. Co do samej
          konstytucji to nie byla ona tajnie opracowana, pracowalo wiele osob. Szkoda,
          ze wtedy glosu Polski jakos nie bylo slychac. Teraz pan Cimoszewicz, jak to
          poswietach, wzorem dzieci zanosi zepsuta zabawke do sklepu celem wymiany...
          Tylko, ze Bruksela to nie zabawka, co zostalo zepsute to bedzie bardzo ciezko
          naprawic. Jesli Polska chciala pokazac ,ze z UE potrzebuje tylko szmalu a z
          USA ideologii to juz to uczynila. I nie dziwota, ze dzisiaj rozne "Czyraki"
          (jeszcze jedna mila cecha Polakow..) maja te wlasnie Polske gdzies tam. Tak
          naprawde to bez tej Polski moglo by byc w unii taniej, zawsze mozna poczekac,
          Polsce nic sie nie stanie, Ameryka pomoze (hahaha!!) co juz widac na
          przykladzie offsetu i obfitosci irackich kontraktow. A poza tym to jest
          fajnie. Ryszard
          • Gość: żabka Re: Stalinowska konstytucja krokiem do ZSRE.cd IP: *.chello.pl 15.01.04, 22:18
            Gość portalu: Ryszard napisał(a):

            > Po co tyle pisac by w sumie nic nie powiedziec? Dla kogos wielbiacego
            > Bukowskiego to i moze normalne. Bukowski normalny nie jest i mirmat mu w tym
            > dorownuje. Jak sie nie rozumie idei Europy to lepiej sie nie wypowiadac.
            > Niektorym wszystko sie z d... kojarzy, innym z Zsrr... Tyz piknie. Co do samej
            > konstytucji to nie byla ona tajnie opracowana, pracowalo wiele osob. Szkoda,
            > ze wtedy glosu Polski jakos nie bylo slychac. Teraz pan Cimoszewicz, jak to
            > poswietach, wzorem dzieci zanosi zepsuta zabawke do sklepu celem wymiany...
            > Tylko, ze Bruksela to nie zabawka, co zostalo zepsute to bedzie bardzo ciezko
            > naprawic. Jesli Polska chciala pokazac ,ze z UE potrzebuje tylko szmalu a z
            > USA ideologii to juz to uczynila. I nie dziwota, ze dzisiaj rozne "Czyraki"
            > (jeszcze jedna mila cecha Polakow..) maja te wlasnie Polske gdzies tam. Tak
            > naprawde to bez tej Polski moglo by byc w unii taniej, zawsze mozna poczekac,
            > Polsce nic sie nie stanie, Ameryka pomoze (hahaha!!) co juz widac na
            > przykladzie offsetu i obfitosci irackich kontraktow. A poza tym to jest
            > fajnie. Ryszard

            Ty wiele też nie powiedziałeś, ajak juz to nieprawdę, bo ta tzw. "konstytucję"
            owszem, opracowywano jawnie, ale za wyjątkiem paru fragmentów, które prezydium
            raczyło dopisać juz po zakończeniu prac konwentu. Na dokładkę nikt im mandatu
            do zmian obowiązujących i ratyfikowanych w drodze referendum traktatów.

            Co do kojarzenia wszystkiego z jednym, to nie jesteś wolny od tej choroby,
            bo to tobie dyskusja o sprawach UE kojarzy się z ideologią USA, Irakiem itd.
            A sprawa jest bardzo prosta - Polska nie godzi sie na bycię cześcią państwa
            federalnego, gdzie bufon, arogant i hipokryta Chirac na spółkę z nieudacznikiem
            Schroederem bedą wszystkim dyktowali, co jest dla nich dobre, a co nie.
            Myśmy już to przerabiali i wolimy federację pańtw o równych prawach. Jak
            masz kłopot, aby to zrozumieć, to już twój problem.
            Przestań tylko wypowiadać się tonem lepszego i mądrzejszego, bo z treści
            twoich wypowiedzi nie wynika, abyś miał do tego podstawy.
            A poza tym jest fajnie.
            • Gość: Wlodek Atmosfera po niemiecku ........................... IP: 5.5R* / 195.144.130.* 15.01.04, 22:42
              Jak zauwaza Cimoszewicz:
              ....Liczy się też atmosfera
              Poza kwestią dalszego ciągu konferencji międzyrządowej
              pozostaje kwestia atmosfery w Europie, także w stosunkach
              między poszczególnymi krajami.....

              Jak wygladaja realia w niemczech i jak sie tam
              urabia atmosfere atypolska moze sluzyc artykul
              w prawicowo-konserwatywnych spieglu
              ktory ukazal sie 12.01.2004 po tytulem -ab in die schmollecke-
              W artykule tym w niemalze gebelsowskim stylu wylewane
              sa pomyje na Polske, polskich politykow i Polakow.
              Ciekawe, ze artykul ten umieszczony zostal tuz przed
              opublikowanym wywiadem z kwasniewskim, tak jak by
              chciano negatywnie ustosunkowac czytajacych do wypowiedzi
              polskiego prezydenta.
              Jak wiadomo, to co sie pisze na temat polityki zagranicznej
              jest w niemczech w duzych dziennikach, w duzym stopniu
              koordynowane jest centralnie.
              Wnioski wiec nasuwaja sie same.

              Wlodek
              • Gość: Eva Re: Atmosfera klamstwa IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.04, 01:27
                Gość portalu: Wlodek napisał(a):

                > Jak wygladaja realia w niemczech i jak sie tam
                > urabia atmosfere atypolska moze sluzyc artykul
                > w prawicowo-konserwatywnych spieglu
                > ktory ukazal sie 12.01.2004 po tytulem -ab in die schmollecke-

                Spiegel byl, jest i pewnie bedzie czasopismem liberalnym, z lekka zezujacym w
                lewo. Konserwatywna prawica nienawidzi go szczerze za ciagle na nia ataki.
                Nienawisc ta siegnela szczytu gdy owa prawica wsadzila w latach 60. szefa
                Spiegla do wiezienia (tzw. afera Spiegla czyli wojna miedzy Augsteinem a
                Straussem). Rowniez i pozniej (rzad kanclerza Kohla) konserwatywna prawica
                zionela otwarta niechecia do Spiegla. Tyle, ze w miedzyczasie nabrala ogromnego
                respektu w stosunku do tego najwazniejszego czasopisma, ktore silnie
                oddzialowuje na poglady niemieckich elit, wcale nie tylko liberalnych i/lub
                centro-lewicowych. Prawdziwie kabaretowe byly swego czasu wywiady z Kohlem (lata
                90.), ktory w najpierw podkreslal, ze nigdy nie czyta Spiegla, aby zaraz pozniej
                obszernie wyjasnic, dlaczego nie i z jakimi pogladami tego czasopisma sie nie
                zgadza i czemu.

                > W artykule tym w niemalze gebelsowskim stylu wylewane
                > sa pomyje na Polske, polskich politykow i Polakow.

                Jak zwykle w sposob kulturalny, powsciagliwy i rzeczowy nastepuje analiza faktow
                w Spieglu. W ramach tejze Spiegel pisze m.in. ze Polska nie ma co liczyc na
                Hiszpanie, ktora zadbala o to aby Polska (a nie ona H.) walczyla o zachowanie
                liberum veto, ktore ulatwi pozniej Hiszpanii blokowanie wzrostu dotacji dla
                Polski!! Wiele innych rozsadnych rzeczy jest dalej w tym artykule, trudno
                wszystkie analizowac, zwlaszcza, ze kazdy moze siegnac do oryginalu. Jedno jest
                pewne: Spiegel nie wylewa pomyj na Polske. Chocby dlatego nie, ze jest on w
                duzym stopniu arbitrem zurnalistycznej elegancji. A ta nigdy nie posluzy sie
                pluciem czy pomyjami lecz jedynie subtelna ironia.

                > Jak wiadomo, to co sie pisze na temat polityki zagranicznej
                > jest w niemczech w duzych dziennikach, w duzym stopniu
                > koordynowane jest centralnie.
                > Wnioski wiec nasuwaja sie same.

                Nie zawsze to dobrze. Wnioski moga byc bowiem falszywe - kluczem jest wiedza.
                Spiegel jest ca. odpowiednikiem polskiej Polityki, czyli jako wlasnosc
                dziennikarzy (spolka pracownicza) jest absolutnym ewenementem na rynku prasowym.
                Ta finasowo i politycznie niezalezna strukture wymyslil jego "ojciec" Augstein,
                po to aby Spiegel nigdy NIE mogl byc sterowanym CENTRALNIE.

                Nie chce mi sie sprawdzac skad piszesz. Z twego postu wynika, ze z Niemiec.
                Jesli tak jest, to twoj czas tutaj jest w znacznym stopniu czasem straconym.
                Wowczas bowiem oprocz paru (tysiecy)Euro nie wyniesiesz stad nic. Tym samym
                powielisz wiec model wielu Polakow, ktorzy przybyli tu na "saksy" i na tych
                "saksach" zakonczyli swa edukacje wspolczesnego Europejczyka. Wdzieczny to
                elektorat dla Jana (kiedys Marii obecnie juz tylko skromnie Mariana) Rokity.
                • Gość: Janek Re: Atmosfera klamstwa... do agentki IP: *.thedesignfactory.co.uk 16.01.04, 02:10
                  Gość portalu: Eva napisał(a):

                  > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
                  >
                  > > Jak wygladaja realia w niemczech i jak sie tam
                  > > urabia atmosfere atypolska moze sluzyc artykul
                  > > w prawicowo-konserwatywnych spieglu
                  > > ktory ukazal sie 12.01.2004 po tytulem -ab in die schmollecke-
                  >
                  > Spiegel byl, jest i pewnie bedzie czasopismem liberalnym, z lekka zezujacym w
                  > lewo. Konserwatywna prawica nienawidzi go szczerze za ciagle na nia ataki.
                  > Nienawisc ta siegnela szczytu gdy owa prawica wsadzila w latach 60. szefa
                  > Spiegla do wiezienia (tzw. afera Spiegla czyli wojna miedzy Augsteinem a
                  > Straussem). Rowniez i pozniej (rzad kanclerza Kohla) konserwatywna prawica
                  > zionela otwarta niechecia do Spiegla. Tyle, ze w miedzyczasie nabrala
                  ogromnego
                  > respektu w stosunku do tego najwazniejszego czasopisma, ktore silnie
                  > oddzialowuje na poglady niemieckich elit, wcale nie tylko liberalnych i/lub
                  > centro-lewicowych. Prawdziwie kabaretowe byly swego czasu wywiady z Kohlem
                  (lat
                  > a
                  > 90.), ktory w najpierw podkreslal, ze nigdy nie czyta Spiegla, aby zaraz
                  poznie
                  > j
                  > obszernie wyjasnic, dlaczego nie i z jakimi pogladami tego czasopisma sie nie
                  > zgadza i czemu.
                  >
                  > > W artykule tym w niemalze gebelsowskim stylu wylewane
                  > > sa pomyje na Polske, polskich politykow i Polakow.
                  >
                  > Jak zwykle w sposob kulturalny, powsciagliwy i rzeczowy nastepuje analiza
                  fakto
                  > w
                  > w Spieglu. W ramach tejze Spiegel pisze m.in. ze Polska nie ma co liczyc na
                  > Hiszpanie, ktora zadbala o to aby Polska (a nie ona H.) walczyla o zachowanie
                  > liberum veto, ktore ulatwi pozniej Hiszpanii blokowanie wzrostu dotacji dla
                  > Polski!! Wiele innych rozsadnych rzeczy jest dalej w tym artykule, trudno
                  > wszystkie analizowac, zwlaszcza, ze kazdy moze siegnac do oryginalu. Jedno
                  jest
                  > pewne: Spiegel nie wylewa pomyj na Polske. Chocby dlatego nie, ze jest on w
                  > duzym stopniu arbitrem zurnalistycznej elegancji. A ta nigdy nie posluzy sie
                  > pluciem czy pomyjami lecz jedynie subtelna ironia.
                  >
                  > > Jak wiadomo, to co sie pisze na temat polityki zagranicznej
                  > > jest w niemczech w duzych dziennikach, w duzym stopniu
                  > > koordynowane jest centralnie.
                  > > Wnioski wiec nasuwaja sie same.
                  >
                  > Nie zawsze to dobrze. Wnioski moga byc bowiem falszywe - kluczem jest wiedza.
                  > Spiegel jest ca. odpowiednikiem polskiej Polityki, czyli jako wlasnosc
                  > dziennikarzy (spolka pracownicza) jest absolutnym ewenementem na rynku
                  prasowym
                  > .
                  > Ta finasowo i politycznie niezalezna strukture wymyslil jego "ojciec" Augstein
                  > ,
                  > po to aby Spiegel nigdy NIE mogl byc sterowanym CENTRALNIE.
                  >
                  > Nie chce mi sie sprawdzac skad piszesz. Z twego postu wynika, ze z Niemiec.
                  > Jesli tak jest, to twoj czas tutaj jest w znacznym stopniu czasem straconym.
                  > Wowczas bowiem oprocz paru (tysiecy)Euro nie wyniesiesz stad nic. Tym samym
                  > powielisz wiec model wielu Polakow, ktorzy przybyli tu na "saksy" i na tych
                  > "saksach" zakonczyli swa edukacje wspolczesnego Europejczyka. Wdzieczny to
                  > elektorat dla Jana (kiedys Marii obecnie juz tylko skromnie Mariana) Rokity.


                  Propagandowe wypociny tej najprawdopodobniej
                  podstarzalej juz folksdojczki,
                  zapewne agentki na uslugach jednego z tzw. instytutow
                  wschodnich, swiadcza, ze urabianie polskiej opini
                  publicznej przez czynniki obce nabralo duzego rozmachu
                  i ma juz profesjonalny charakter.

                  Jej interpretacja rzeczywistosci delikatnie mowiac mija
                  sie z prawda i jest juz w zasadzie zmasowana propaganda.
                  Jezeli ktos porownuje spiegla do polityki, nie odroznia
                  jadowitego pamfletu od rzeczowej analizy faktow, to w tym
                  momencie trzeba machnac reka bo wszelka dyskusja
                  jest marnowaniem czasu.
                  Do tego pseudogrozby sprawdzania skad sie pisze,
                  sa w tym miejscu tragikomiczna wizytowka
                  i potwierdzaja agenturalny charakter wystapienia tej
                  osobniczki na forum.

                  Nalezy sobie tylko zyczyc aby jak najmniej tego typu
                  osobnikow zapaskudzalo, to badz co badz pozyteczne
                  forum.

                  Janek

                  • Gość: lopez Bzdurki śmieszne! / Gratuluję Ewie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.01.04, 04:19
                    Gratuluję Ewie rzeczowego spojrzenia na sprawę. Artykuł w DER SPIEGEL pt. "Ab
                    in die Schmollecke" bynajmniej nie był nieprzychylny Polsce. Zakreślił tylko
                    dylemat, w jakim Polska się znajduje: pozbawiona sojuszników, harda,
                    niepragmatyczna, nie bacząca na możliwe straty, podejmująca samotną walkę z
                    gigantami. To wszystko nie brzmi zbyt przyjemnie, nie świadczy jednak o jakiejś
                    zasadniczej wrogości względem Polski. "Spiegel" np. nie popiera pani Steinbach
                    i jej projekt Centrum przeciw Wypędzeniom.
                    Jednak z apoteozą "Spiegla" do rangi superarbitra w kwestiach dobrego stylu się
                    nie zgadzam; do "The Times" i "The Guardian" jeszcze im daleko.
                    • Gość: Eva Re: Bzdurki śmieszne! / Gratuluję Ewie... IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.04, 17:07
                      Gość portalu: lopez napisał(a):

                      > Gratuluję Ewie rzeczowego spojrzenia na sprawę. Artykuł w DER SPIEGEL pt. "Ab
                      > in die Schmollecke" bynajmniej nie był nieprzychylny Polsce. Zakreślił tylko
                      > dylemat, w jakim Polska się znajduje: pozbawiona sojuszników, harda,
                      > niepragmatyczna, nie bacząca na możliwe straty, podejmująca samotną walkę z
                      > gigantami. To wszystko nie brzmi zbyt przyjemnie, nie świadczy jednak o
                      >jakiejś zasadniczej wrogości względem Polski. "Spiegel" np. nie popiera pani
                      >Steinbach i jej projekt Centrum przeciw Wypędzeniom.

                      Dziekuje za gratulacje. Spiegel jest rzeczywiscie (przynajmniej w tym przypadku)
                      Boga ducha winien. Osobnikom pokroju Janka z zasady nie odpowiadam, bylaby to
                      bowiem niczym niezasluzona nobilitacja tychze. A wiadomo, ze im ciasniejsza
                      glowa, tym szybciej sie w niej przewraca, a jej wlasciciel mysli, ze jest
                      powaznym dyskutantantem.

                      > Jednak z apoteozą "Spiegla" do rangi superarbitra w kwestiach dobrego stylu
                      >się nie zgadzam; do "The Times" i "The Guardian" jeszcze im daleko.

                      Pewnie tak jest. Anglicy maja bardzo wyrafinowane poczucie humoru i ironii i oba
                      pisma jak najbardziej moga byc pod tym wzgledem oczko wyzej niz Spiegel. Czytuje
                      (nieregularnie) tak jedno jak i drugie, ale aby wylowic wszystkie subtelnosci
                      trzeba znac angielski bez mala perfekt. Mnie jest latwiej oceniac subtelnosci
                      niemieckiego, bo to moj jezyk codzienny.

                  • Gość: Ryszard Re: Milosc po polsku...do Janka IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 16.01.04, 08:58
                    Brawo! Wiecej takich tekstow szczerych, otwartych, przepelnionych zyczliwoscia
                    do ludzi (nawet tych z Niemiec) i Europa przekona sie jakiego to koltuna
                    pozyskala do swojego grona: schizofreniczny narod, prawdziwe przedmurze,
                    czujni jak Stirlitz z kpt. Klossem, dajacy odpor wszystkiemu co obce! Brawo,
                    nic dodac! Cos mi sie widzi, ze i ze 100 lat tej integracji bedzie malo....
                    Ryszard
                    • Gość: extremista Re: Milosc po polsku...do Janka IP: *.chello.pl 16.01.04, 10:36
                      Gość portalu: Ryszard napisał(a):

                      > Brawo! Wiecej takich tekstow szczerych, otwartych, przepelnionych zyczliwoscia
                      > do ludzi (nawet tych z Niemiec) i Europa przekona sie jakiego to koltuna
                      > pozyskala do swojego grona: schizofreniczny narod, prawdziwe przedmurze,
                      > czujni jak Stirlitz z kpt. Klossem, dajacy odpor wszystkiemu co obce! Brawo,
                      > nic dodac!
                      >
                      > Cos mi sie widzi, ze i ze 100 lat tej integracji bedzie malo....
                      > Ryszard

                      Obyś miał rację. Tego sobie i moim rodakom życzę, bo tylko wtedy moim
                      wnukom nikt nie bedzie po niemiecku wydawał poleceń, co maja mysleć i
                      robić.
                    • Gość: Mietek Re: Milosc po polsku...do eunuchow IP: *.e2b.ifl.net / 195.144.131.* 16.01.04, 15:30
                      Gość portalu: Ryszard napisał(a):

                      > Brawo! Wiecej takich tekstow szczerych, otwartych, przepelnionych
                      zyczliwoscia
                      > do ludzi (nawet tych z Niemiec) i Europa przekona sie jakiego to koltuna
                      > pozyskala do swojego grona: schizofreniczny narod, prawdziwe przedmurze,
                      > czujni jak Stirlitz z kpt. Klossem, dajacy odpor wszystkiemu co obce! Brawo,
                      > nic dodac! Cos mi sie widzi, ze i ze 100 lat tej integracji bedzie malo....
                      > Ryszard


                      jak widac zabki i kartofelki (lopez, eva, ryszard itd.)
                      zawladnely tym forum i pouczaja Polakow !

                      Chyba pozostalo juz tylko odpuscic to
                      eunuchowstwem i nacjonalizmem zarazone forum.

                      Mietek

                  • Gość: Sterlitz Re: Atmosfera klamstwa... do agentki IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.04, 18:33
                    Janek,nie kryj sie!Mozesz nam smialo wyjawic,tak jestem Hans Kloss ksywa J23!
                    • Gość: aknadchodzi Re: Atmosfera klamstwa... do agentki IP: 213.52.200.* 17.01.04, 01:43
                      Gość portalu: Sterlitz napisał(a):

                      > Janek,nie kryj sie!Mozesz nam smialo wyjawic,tak jestem Hans Kloss ksywa J23!


                      bruner vel sterlic ty swinio !
                      nie ze mna te numery !

                      aknadchodzi
              • Gość: ANdy Re: Atmosfera po niemiecku ...................... IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.04, 18:27
                Wlodek Lenin? Jezeli Spiegel jest prawicowo-konserwtywny to Trybuna jest
                liberalno-nacjonalistyczna.
                Co do artykulu,to jest rzeczowy i bez klamstw,gdzie pomyje ?.Przez polozenie
                zaslony milczenia na drazliwe sprawy,te nie rozplyna sie w powietrzu!
                Jezeli Goebels pisal takie artykuly,to nie rozumiem dlaczego ma w Polsce tak
                zla opinie?
                Czyzby komuchy tez ludzi oklamywali?
                • Gość: mirmat Dlaczego "Polityka" szczeka po niemiecku? IP: 38.112.103.* 17.01.04, 17:48
                  Dlaczego kiedykolwiek pojawi sie w telewizji "ekspert" z Polityki to rozlega
                  sie glos z Berlina? Wlasnie ogladalem wyklad Adama Krzeminskiego z tego
                  pismidla pouczajacy Polakow jak stac na bacznosc kiedy Szreder czy Czyrak mowi.
                  Bo jak nie to wywodzi indoktryner z Polityki mozemy zapomniec o tym bysmy
                  dostali cos z powrotem z haraczu jaki Polska bedzie dawala do Brukseli.

                  NO I KTO JEST WLASCICIELEM "Polityki"?
            • Gość: Robert Komentarz IP: *.5-136-217.adsl.skynet.be 15.01.04, 23:16
              W Polsce opinia publiczna jest bardzo zle poinformowana o tym co sie dzieje w
              Unii Europejskiej. Ja tylko czytam tu na forum same krytyki o UE i coraz
              bardziej widze ze Polacy nie rozumieja idei Unii Europejskiej.
              Okreslenia typu "... bufon, arogant i hipokryta Chirac..." do niczego dobrego
              nie prowadza i odzwierciedlaja stres sztucznie stworzony przez polska wladze.
              Na codzien mam doczynienia z Francuzami i slucham i czytam ich prase, i uwazam
              ze Polacy nic nie wiedza tak naprawde o Unii i jesli sie to nie zmieni, byloby
              lepiej aby Polska nie wchodzila do Unii.
              Ale to tylko takie gadanie, bo i tak zakladam sie ze Polska przyjmie zasady
              proponowanej konstytucji (jeszcze w tym roku).
              Federacja Europejska nie moze sobie pozwolic na buntujace sie Panstwa ktore
              chca powrocic do przeszlosci.
              • Gość: mirmat Islam przyszloscia Unii IP: 64.7.156.* 15.01.04, 23:56
                Parafrazuje haslo jakie widnialo na Londynskim meczecie, kiedy odbywal sie tam
                niedawno Kongres Organizacji Muzulmanskich w W.Brytanii. Dokladnie haslo
                brzmialo: "Islam przyszloscia Brytanii" ale skoro wiecej jest islamistow w
                kraju zabojadow czy Niemczech niz w Zjednoczonym Krolestwie wiec postanowilem
                ten slogan uogolnic.
                "W Polsce opinia publiczna jest bardzo zle poinformowana o tym co sie dzieje w
                > Unii Europejskiej. Ja tylko czytam tu na forum same krytyki o UE i coraz
                > bardziej widze ze Polacy nie rozumieja idei Unii Europejskiej." napisal
                Robert. Jak to jest mozliwe??????? Przeciez Balcerowicz sprzedal praktycznie
                wszystkie nasze media unijnemu kapitalowi. Dziki temu prawie kazda szczekaczka
                i kazde pismidlo, opluwa zarowno rzad jak i opozycje za krnabrnosc bo ci idioci
                wzieli sobie na serio Traktat Nicejski. Jak sie jakis Rydzyk wychyli to mu
                Telewizja Publiczna dolozy za pieniadze sciagniete od kazdego Polaka. I mimo
                tego ciaglego nawolywania, ze jak nie unia to Bialorus albo Wladywostok ...
                Polacy wciaz sa "bardzo zle poinformowana o tym co sie dzieje w
                > Unii Europejskiej".

                "....byloby lepiej aby Polska nie wchodzila do Unii" skonkludowal Robert. Ach
                czy nie wiesz jak by to mozna bylo zalatwic?
              • Gość: gutek Re: Komentarz IP: *.chello.pl 16.01.04, 00:06
                Gość portalu: Robert napisał(a):

                > W Polsce opinia publiczna jest bardzo zle poinformowana o tym co sie dzieje w
                > Unii Europejskiej. Ja tylko czytam tu na forum same krytyki o UE i coraz
                > bardziej widze ze Polacy nie rozumieja idei Unii Europejskiej.
                > Okreslenia typu "... bufon, arogant i hipokryta Chirac..." do niczego dobrego
                > nie prowadza i odzwierciedlaja stres sztucznie stworzony przez polska wladze.
                > Na codzien mam doczynienia z Francuzami i slucham i czytam ich prase, i uwazam
                > ze Polacy nic nie wiedza tak naprawde o Unii i jesli sie to nie zmieni, byloby
                > lepiej aby Polska nie wchodzila do Unii.
                > Ale to tylko takie gadanie, bo i tak zakladam sie ze Polska przyjmie zasady
                > proponowanej konstytucji (jeszcze w tym roku).
                > Federacja Europejska nie moze sobie pozwolic na buntujace sie Panstwa ktore
                > chca powrocic do przeszlosci.

                A ja odnoszę wrażenie, że to w Unii opinia publiczna jest źle poinformowana,
                a raczej propagandowo (także poprzez podawanie nieprawdy) "poszczuta" na Polskę.
                Mam także wrażenie, że politycy niemieccy i francuscy zupełnie nie rozumieją,
                o co nam chodzi, bo zajęci są lansowaniem i narzucaniem swoich, "jedynie
                słusznych" idei. Zapomnieli także, że im bardziej próbuje się nam coś narzucać,
                tym wiekszy opór stawiamy, zwłaszcza, gdy racja jest po naszej stronie.
                Jeżeli idea Unii ma polegać na dominacji Niemiec i Francji nad całą resztą, to
                my tego nie akceptujemy, ale oczywiście taką ideę rozumiemy. Jako próbę
                narzucenia nam cudzej woli i interesów.

                Nazywanie Chirac'a bufonem, arogantem i hipokrytą jest prostym stwierdzeniem
                faktów i odzwierciedla nie stres, a odbiór tego polityka przez polskie
                społeczeństwo. Vox Populi vox Dei.

                Zastanawia mnie, skąd ci się wzieła "Federacja Europejska", bo tego to nawet
                Francuzi i Niemcy nie odważyli sie głośno powiedzieć. I skoro ta Federacja
                Europejska (a nie Unia Europejska???) "nie może sobie pozwolić na buntujace się
                państwa", to co zrobi, jak mimo wszystko Polska nie zaakceptuje tej tzw.
                "konstytucji" w obecnym kształcie? Przestaną nas zapraszać na salony?
                Przestaną nam sprzedawać naładowaną chemią żywność. Zlikwidują Achan'y i Makro?
                A może w ramach sankcji ich firmy w Polsce zaczną płacić podatki, zamiast ich
                unikać?
                Jest jeszcze jedna opcja - "Federacja" może postąpić tak, jak ZSRR postąpił
                z buntującymi się Węgrami lub Czechosłowacją. Czy to miałeś na myśli, wypisując
                tą bzdurę?
                • Gość: PRUSAKWSCH Re: Komentarz komentarza IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.04, 02:08
                  > Mam także wrażenie, że politycy niemieccy i francuscy zupełnie nie rozumieją,
                  > o co nam chodzi, bo zajęci są lansowaniem i narzucaniem swoich, "jedynie
                  > słusznych" idei. Zapomnieli także, że im bardziej próbuje się nam coś
                  narzucać,
                  > tym wiekszy opór stawiamy, zwłaszcza, gdy racja jest po naszej stronie.


                  Po waszej stronie jest GOWNO - jak wam sie Europa nie podoba to do Ruskich z
                  wami , oni umia sie zajac waszymi babami , chopy mieczaki i politykiery i tak
                  zdechna po paru miesiacach a polskie bekarty rozdaja na wychowanie do
                  Kazachstanu.

                  Preczu z polskim malpim gajem i polskimi malpiszonami w Europie

                  • Gość: gutek Re: Komentarz komentarza IP: *.chello.pl 16.01.04, 02:34
                    Gość portalu: PRUSAKWSCH napisał(a):

                    > > Mam także wrażenie, że politycy niemieccy i francuscy zupełnie nie rozumie
                    > ją,
                    > > o co nam chodzi, bo zajęci są lansowaniem i narzucaniem swoich, "jedynie
                    > > słusznych" idei. Zapomnieli także, że im bardziej próbuje się nam coś
                    > narzucać,
                    > > tym wiekszy opór stawiamy, zwłaszcza, gdy racja jest po naszej stronie.
                    >
                    >
                    > Po waszej stronie jest GOWNO - jak wam sie Europa nie podoba to do Ruskich z
                    > wami , oni umia sie zajac waszymi babami , chopy mieczaki i politykiery i tak
                    > zdechna po paru miesiacach a polskie bekarty rozdaja na wychowanie do
                    > Kazachstanu.
                    >
                    > Preczu z polskim malpim gajem i polskimi malpiszonami w Europie

                    Drogi karaluchu ze wschodu.
                    Jesteś świetną ilustracja powodów, dla których nigdy nie należy ufać
                    zapewnieniom o kierowaniu się interesami Europy ze strony
                    niemieckich polityków. Za nowomową Joschki i Gerharda, ich pustymi
                    gestami, skrywają się takie właśnie indywidua, jak autor cytowanego postu.
                    Jak im się pozwoli nadawać ton Europie, to później nawet prusakolep nie
                    pomoże.

                  • Gość: kr Trzeba prusaka zrozumiec IP: 154.11.98.* 16.01.04, 06:17
                    Musial w dziecinstwie byc swiadkiem gwaltu zolnierzy Armii Czerwonej na jego
                    matce. Tego typu akcje armii czerwonej na kobietach niemieckich w czasie II ws
                    byly powszechne czczegolnie w Prusach Wschodnich, jako ze byly to pierwsze
                    niemieckie tereny na ktore wkoczyli Rosjanie. W ten sposob zabawiajac sie,
                    mscili sie za zbrodnie dokonywane przez Niemcow.
                  • Gość: Eva Re: Komentarz komentarza IP: 213.52.200.* 16.01.04, 18:18
                    Gość portalu: PRUSAKWSCH napisał(a):

                    >
                    > Po waszej stronie jest GOWNO - jak wam sie Europa nie podoba to do Ruskich z
                    > wami , oni umia sie zajac waszymi babami , chopy mieczaki i politykiery i tak
                    > zdechna po paru miesiacach a polskie bekarty rozdaja na wychowanie do
                    > Kazachstanu.
                    >
                    > Preczu z polskim malpim gajem i polskimi malpiszonami w Europie
                    >


                    Drogi PRUSAKWSCH masz swieta racje zgadzam sie z taba
                    w 100 prcentach chociaz tego tak otwarcie nie pisze.

                    Z nadzieja i niecierpliwoscia wyczekuje wstapienia
                    do uni tego obrzydliwego kraju, bo bede wtedy mogla
                    odzyskac ziemie moich wypedzonych dziadkow, lub tez
                    starac sie o odpowiednie odszkodowanie za krzywdy
                    im wyrzadzone.


                    Eva
                    • Gość: Eva Re: Komentarz komentarza IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.04, 21:12
                      Falszywy Evo,
                      gdybys przynajmniej umial sie wlamac na moj IP mozna by cie nazwac utalentowanym
                      zlodziejem, a tak jestes tylko zlodziejem.
                      • Gość: Eva Re: Komentarz komentarza IP: *.dip.t-dialin.net 17.01.04, 03:06
                        Przepraszam cie bardzo , ale nastepnym razem postaram sie perzesunac Ip
                        bardziej w lewo , najwazniejsze ,
                        ze robimy postepy drogi podkradaczu Evuni :-)
                • Gość: Robert Re: Komentarz CD IP: *.5-136-217.adsl.skynet.be 16.01.04, 12:05
                  Przesada jest twierdzenie ze Francja i Niemcy chca "zawladnac" Polska, a w
                  razie buntu "napadna" na nia. Jesli mowa o bzdurkach, to takie stwierdzenie
                  jest wlasnie bzdurka.
                  Mysle ze jesli Polska nie przyjmie konstytucji, nic sie tragicznego dla Francji
                  i Niemiec nie stanie. Te Panstwa i tak pojda dalej droga ktora wybraly, czyli
                  dazenie do "Federalengo Panstwa" z wlasna konstytucja i centralna wladza,
                  pozniej napewno z wlasnymi srodkami obronnymi.
                  Europa jest stara cywilizacja, a dzisiejsze zmiany sa po prostu rewolucja w jej
                  historii. Byc moze ze ta "Federacja" powstanie dopiero za kilak lat, ale
                  napewno powstanie.
                  Polska prawdopodobnie bedzie z innymi Panstwami "druga" Europa, ale tez na
                  okreslony czas, bo potem i tak sie dolaczy do "Federacji".
                  Francja nie ma najmniejszych zamiarow podbojowych wobec Polski. To jest tylko
                  bledne myslenie w Polsce.

                  Czy mozesz mi wymienic trzech najwazniejszych inwestorow w polska gospodarke ?
                  Czy wedlug Ciebie inwestorzy maja wrogie zamiary wobec Polski ?
                  • Gość: gutek Re: Komentarz CD IP: *.chello.pl 17.01.04, 01:29
                    Gość portalu: Robert napisał(a):

                    > Przesada jest twierdzenie ze Francja i Niemcy chca "zawladnac" Polska, a w
                    > razie buntu "napadna" na nia. Jesli mowa o bzdurkach, to takie stwierdzenie
                    > jest wlasnie bzdurka.

                    To nie przesada, ale minimalizm. Oni chca zawładnać całą Unią, nie tylko Polską.


                    > Mysle ze jesli Polska nie przyjmie konstytucji, nic sie tragicznego dla Francji
                    >
                    > i Niemiec nie stanie. Te Panstwa i tak pojda dalej droga ktora wybraly, czyli
                    > dazenie do "Federalengo Panstwa" z wlasna konstytucja i centralna wladza,
                    > pozniej napewno z wlasnymi srodkami obronnymi.
                    > Europa jest stara cywilizacja, a dzisiejsze zmiany sa po prostu rewolucja w jej
                    >
                    > historii. Byc moze ze ta "Federacja" powstanie dopiero za kilak lat, ale
                    > napewno powstanie.

                    I o to własnie chodzi. Jak Niemcy i Francja "pójdą" dalej i stworzą państwo
                    federacyjne, to w rezultacie będzie to chory organizm, bez szans na przetrwanie.
                    Reszta Europy, wykazując instynkt samozachowawczy, ze spokojem popatrzy na
                    ten "dziewiczy rejs Titanic'a". A najciekawsze jest to, że te cwaniaki i
                    bufony z Niemiec i Francji dokładnie o tym wiedzą i chca rozłożyć ryzyko
                    swoich fanaberii na wszystkich uczestników.


                    > Polska prawdopodobnie bedzie z innymi Panstwami "druga" Europa, ale tez na
                    > okreslony czas, bo potem i tak sie dolaczy do "Federacji".
                    > Francja nie ma najmniejszych zamiarow podbojowych wobec Polski. To jest tylko
                    > bledne myslenie w Polsce.

                    Nam rola tak pojetej "drugiej Europy" bardzo odpowiada. Brak granic i zapór
                    celnych, wolny rynek i uczciwa konkurencja jest dla nas rajem. My się
                    cwaniaków z Unii nie boimy. I podbijać Francji też nie mamy ochoty. Tym juz
                    się zajęli przybysze z Afryki i Azjii (tacy w turbanach).


                    >
                    > Czy mozesz mi wymienic trzech najwazniejszych inwestorow w polska gospodarke ?
                    > Czy wedlug Ciebie inwestorzy maja wrogie zamiary wobec Polski ?


                    Doucz się ekonomii. Inwestor jest zainteresowany zyskiem, a ten jest
                    uwarunkowany rynkiem zbytu (39 mln ludzi) i kosztami własnymi, np. siła
                    robocza (traktownie polskich pracowników przez "inwestorów" z Francji
                    urąga najbardziej liberalnym regułom pracownik-pracodawca). Tak więc
                    o "wrogim" zmiarach nie może być mowy, ale o wrogim traktowaniu jak najbardziej.
            • Gość: lopez No dobra, kotku, to w takim razie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.01.04, 04:35
              ... nastanie Europa dwóch prędkości. Dla nas szybsza integracja i sprawniejsza
              współpraca, a dla was mniej kasy oraz izolacja polityczna. C'est evident! To
              jest bardzo proste. Zresztą nie są to żadne pogróżki, tylko naturalny bieg
              spraw.
              • Gość: extremista Re: No dobra, kotku, to w takim razie... IP: *.chello.pl 16.01.04, 10:42
                Gość portalu: lopez napisał(a):

                > ... nastanie Europa dwóch prędkości. Dla nas szybsza integracja i sprawniejsza
                > współpraca, a dla was mniej kasy oraz izolacja polityczna. C'est evident! To
                > jest bardzo proste. Zresztą nie są to żadne pogróżki, tylko naturalny bieg
                > spraw.

                Dla nas mniej kasy to juz teraz jest. Co do izolacji politycznej, to mnie
                nie rozśmieszaj. Francja i Niemcy to nie pępek świata. Tylko tam myslą,
                że istnieje globus Unii Europejskiej.
              • Gość: Robert Re: No dobra, kotku, to w takim razie... IP: *.5-136-217.adsl.skynet.be 16.01.04, 12:08
                Oui, c'est évident !
              • Gość: mirmat Szczesliwej podrozy do Zwiazku Socjalistycznych RE IP: 64.7.156.* 16.01.04, 21:12
                lopez napisał(a): ... nastanie Europa dwóch prędkości. Dla nas szybsza
                integracja i sprawniejsza współpraca, a dla was mniej kasy oraz izolacja
                polityczna. C'est evident! To jest bardzo proste. Zresztą nie są to żadne
                pogróżki, tylko naturalny bieg spraw.
                Mirmat: Pamietasz ten dowcip z Czechem co sie nie bal? Przypomne: Na zebraniu
                czlonkow Komunistycznej Partii Czechoslowacji, przewodniczacy mowi:
                Osiagnelismy dzis poziom socjalizmu, za dziesiec lat bedziemy w komunizmie.
                Glos z tlumu sie odzywa: A ja se ne boju, ja mam raka.

                "Twarde jadro" bedzie niedlugo przedmiotem dowcipow tak jak byla komuna. Niech
                pedzi na zalamanie karku oby tylko Polska stanela bezpiecznie na bocznym torze.
                P{o rozbiciu sie wariatow dolaczymy do swiatowej globalizacji a nie do ZSRE.
            • Gość: Ryszard Re: Stalinowska konstytucja krokiem do ZSRE.cd IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 16.01.04, 07:25
              Ty tez zabko chyba niewiele rozumiesz z tego co sie stalo. Jesli myslisz, ze
              Unia to ma byc zbiorowisko niezaleznych, ciagle odrebnych panstw polaczonych
              tylko wiezami ekonomicznymi to sie mylisz. Taka Unia juz istnieje: nie ma
              barier celnych, jest (prawie wszedzie) wspolna waluta, przestrzega sie (z
              malymi wyjatkami) tych samych norm. I tak Unie w Polsce przedstawiono Polakom
              dokladajac do tego pakiet korzysci finansowych. Nie mowiono tylko , ze pewnej
              perspektywie bedzie sie dazyc do stworzenia panstwa federacyjnego... Ten
              temat, jak pamietam (wraz ze wszystkimi "nacjonalnymi" strachami) byl we
              Francji cwiczony jakies 10 lat temu. Tego chyba zabraklo w PL. Moze jest za
              wczesnie? Chyba. Na marginesie - integracja sie poglebia - nikt nie stracil -
              ani Francuz bagietki, ani Niemiec piwa. Narody sie jakos nie rozmyly w
              tym "twardym jadrze". Tak czy inaczej globalizacja postepuje: mozna sie
              nacjonalistycznie bronic tylko po co wtedy ogladac Milionerow, Idola i inne
              programy kopie zagranicznych lub ich lmicencje - mutanty tego co wymyslono
              gdzies indziej? A co do konstytucji to po prostu klamiesz. Nikt nic po cichu i
              bez wiedzy nie dopisywal. A delegacje do jej opracowania daje wlasnie traktat
              nicejski. Amen. Ryszard
              • Gość: mirmat DZIEKUJE ZA SZCZEROSC IP: 64.7.156.* 16.01.04, 20:50
                Ryszard: Ty tez zabko chyba niewiele rozumiesz z tego co sie stalo. Jesli
                myslisz, ze Unia to ma byc zbiorowisko niezaleznych, ciagle odrebnych panstw
                polaczonych tylko wiezami ekonomicznymi to sie mylisz. Taka Unia juz istnieje:
                nie ma barier celnych, jest (prawie wszedzie) wspolna waluta, przestrzega sie
                (z malymi wyjatkami) tych samych norm. I tak Unie w Polsce przedstawiono
                Polakom dokladajac do tego pakiet korzysci finansowych. Nie mowiono tylko , ze
                pewnej perspektywie bedzie sie dazyc do stworzenia panstwa federacyjnego...
                Mirmat: Twoja szczerosc jest godna uznania. DZIEKUJE ZA STWIERDZENIE, ZE CALA,
                OGLUPIAJACA PROPAGANDA EUROFANATYKOW W CZASIE REFERENDUM OPIRALA SIE NA
                KLAMSTWIE, ZE ZACHOWAMY SWOJA SUWERENNOSC!! TA "PEWNA PERSPEKTYWA" NATAPILA DWA
                TYGODNIE PO "TAK" W REFERENDUM.

                Ryszard: Ten temat, jak pamietam (wraz ze wszystkimi "nacjonalnymi" strachami)
                byl we Francji cwiczony jakies 10 lat temu. Tego chyba zabraklo w PL. Moze jest
                za wczesnie? Chyba. Na marginesie - integracja sie poglebia - nikt nie stracil -
                ani Francuz bagietki, ani Niemiec piwa. Narody sie jakos nie rozmyly w
                tym "twardym jadrze".
                Mirmat: Ale przyznasz, ze jest to celem unii by wszyscy stali sie "euro-
                pejczykami" z jakas narosla folkloru.

                Ryszard: Tak czy inaczej globalizacja postepuje: mozna sie nacjonalistycznie
                bronic tylko po co wtedy ogladac Milionerow, Idola i inne programy kopie
                zagranicznych lub ich lmicencje - mutanty tego co wymyslono gdzies indziej? A
                co do konstytucji to po prostu klamiesz. Nikt nic po cichu i bez wiedzy nie
                dopisywal. A delegacje do jej opracowania daje wlasnie traktat nicejski. Amen.
                Mirmat: Amen to powiesz kiedy ZSRE padnie tak jak ZSRR. Co do Stalinowskiej
                konstytucji Konwentu to wiesz dobrze, ze pisze prawde. Moje obserwacje
                potwierdzila delegatka Brytyjska na konwent Gisela Stuart. Cytuje:
                By TREVOR KAVANAGH and NIC CECIL
                SHOCK proof emerged last night that the new EU Constitution has been drafted to
                seize power from Britain and other EU states.

                A bombshell report by one of Tony Blair’s most trusted MPs reveals ruthless
                plotting, self-interest and ugly anti-Americanism by the treaty’s architects.

                And it exposes the way laws affecting the lives of 450million citizens have
                been drawn up in secret to guarantee jobs for Europe’s political elite.
                German-born MP Gisela Stuart was picked by Mr Blair to advise the convention
                which drew up the Constitution.

                But she ended up so alarmed by the threat to British sovereignty that she
                threatened to campaign against it.

                Her evidence comes as leaders of 25 EU states, including Mr Blair, prepare this
                week to sign away the powers of their national parliaments forever.

                Ambitious Mrs Stuart — a former junior health minister — has almost certainly
                sacrificed her political career by acting as a whistle-blower.

                But she warns: "The convention was riddled with imperfections and moulded by a
                largely unaccountable political elite set on a particular outcome from the very
                start.

                "Any representative who took issue with the fundamental goal of deeper
                integration was sidelined.

                "Anti-Americanism remains one of the less edifying driving forces in the
                process of European integration.

                "The Convention brought together a self-selected group of the European
                political elite, many of whom see national parliaments as an obstacle."

                Mrs Stuart and Conservative MP David Heathcoat-Amory were the two UK MPs on the
                convention which drew up the draft Constitution.

                Mr Heathcoat-Amory has also published a devastating indictment of the
                negotiations.

                Both MPs claim the committee was kept in the dark, its views ignored and
                objections overruled. Their decision to speak out is a massive blow to Mr
                Blair’s refusal to allow a referendum on the surge towards a Euro superstate.

                But Mrs Stuart scathingly compared the proposed blueprint to a 50-year-old
                unroadworthy Mini unsuitable for the 21st Century EU.

                She warned the plan is packed with political timebombs which the Brussels elite
                will use to destroy nation states by stealth.

                She said: "This Constitution initiates processes for future development with
                the aim of deeper integration. Where the political climate means certain ideas
                for future integration are not yet acceptable, the draft Constitution creates
                the structure for a process to develop later."

                Mrs Stuart raised the alarm about backdoor moves to give Brussels control over
                Britain’s tax system and end the UK’s rebate from EU coffers of up to £5billion
                a year.

                She highlighted moves to create a European Public Prosecutor and give the
                European Court of Justice new powers to make the law in Britain.The Sun has led
                warnings that the Constitution will give Brussels a hold over Britain’s tax,
                defence, foreign, employment, economic, criminal and social policies.

                The Queen faces being replaced as head of State and Brussels would get control
                over North Sea oil.

                Ministers have tried to dismiss the Constitution as a tidying-up exercise while
                the PM has insisted it will not mean major constitutional change.

                But Mrs Stuart destroyed both arguments.

                She suggested Mr Blair should hold a referendum or at least give MPs a free
                vote.

                She pointed out that signing up to a EU Constitution was not in Labour’s 2001
                election manifesto.

                And she warned Mr Blair not to ignore the Swedish No vote to join the euro
                which showed many voters do not want greater EU integration.

                She also expressed contempt for the key architect of the plan, former French
                president Valery Giscard D’Estaing.

                She told how her computer’s spell check came up with "discard" for Giscard — a
                view she had "great sympathy with" at times.

                She added: "He once told us, ‘This is what you have to do if you want the
                people to build statues of you on horseback in the villages you all come from’."

                She blasted Giscard for handing out the skeleton of the draft Constitution
                in "brown envelopes", leaving people unaware who had written it.

                And she revealed key changes were introduced late at night or in French.

                Giscard even told the Slovenian representative his vote did not count because
                he disagreed with him.

                Mrs Stuart accused many MPs and MEPs on the convention of dubious motives like
                seeking well-paid new jobs.

                And she said a new Constitution was not vital for ten states, mainly eastern
                European, to join the EU next year.

                Finally she called for a new Secretary of State for Europe in the Cabinet and
                EU Questions in the Commons because Brussels now plays such a large role in our
                everyday life.

                Tory Mr Heathcoat-Amory said: "All Tony Blair’s reassurances are not believed,
                even by his own side.

                "Gisela Stuart knows more about this European Constitution than anyone else in
                the Labour Party.

                "Tony Blair is either trying to fool the people or has been fooled himself into
                signing away Britain’s sovereignty. This underlines the argument for a
                referendum."


          • Gość: mirmat Poczatki depotyzmu nudza Rysia IP: 64.7.156.* 15.01.04, 23:11
            Ryszard napisał(a): > Po co tyle pisac by w sumie nic nie powiedziec?
            Oczywiscie, kilka spraw sadowych wobec nieprawomyslnych intelektualistow, kilku
            redaktorow/dziennikarzy wyrzuconych z pracy to przeciez zaden powod do
            zastanowienia sie.
            "Jak sie nie rozumie idei Europy to lepiej sie nie wypowiadac" ciagnie Rysio.
            Cholera z tymi wolnosciowcami. Oni nigdy nie rozumieja despotow. To nie tak jak
            tlumek pissnikow, ktory cieszyl sie jak przystalo na dzieciakow kiedy
            Chamberlain pomachal im papierkiem z autografem Hitlera a ktory pozniej nie
            chcial umierac za Gdansk. To nie tak jak setki tysiace, ktore ruszyly na ulice
            Berlina, Paryza, Londynu czy Rzymu kiedy ...zyd BinLadenowicz razem z CIA, FBI
            i Mossadem rabnal w nowojorski WTC. Tylko czy ta holotka sie zmucila czy
            radowala z tego powodu. Islamisci zawolali pissnikow, anarchistow, nazistow,
            komunistow do maszu przeciw Wielkiemu Szatanowi a "opinia publiczna Unii"
            odpowiedziala. Bo oni rozumia "idee Europy" i "sie wypowiadaja".
            "Tak naprawde to bez tej Polski moglo by byc w unii taniej, zawsze mozna
            poczekac, Polsce nic sie nie stanie, Ameryka pomoze (hahaha!!)" nawija Rysio.
            Byloby jeszcze taniej, gdyby nie ten wstretny Plan Marshala i opozycja Ameryki
            do pokojowego zjednoczenia sie pod czerwonym sztandarem Kremla. Byloby tak
            tanio jak jest dzis na Kubie, gdzie dziwki sprzedaja sie za 5 dolarow.
            "Niektorym wszystko sie z d... kojarzy, innym z Zsrr... Tyz piknie. Co do samej
            > konstytucji to nie byla ona tajnie opracowana, pracowalo wiele osob. Szkoda,
            > ze wtedy glosu Polski jakos nie bylo slychac" wyslawia sie Ricky pieksna
            Polszczyzna. Tak wlasnie, gdzie byla ta gwiazda unijnych kabaretow, pani
            Hubner? Coz dzieki prez. Kwasowi Niemcy beda miali jeszcze jednego komisarza
            tym razem w spodnicy!
            • Gość: haaanes Dupy , Ludki i dupeczki IP: *.dip.t-dialin.net 16.01.04, 01:51
              > Byloby jeszcze taniej, gdyby nie ten wstretny Plan Marshala i opozycja
              Ameryki
              > do pokojowego zjednoczenia sie pod czerwonym sztandarem Kremla. Byloby tak
              > tanio jak jest dzis na Kubie, gdzie dziwki sprzedaja sie za 5 dolarow.

              BZDURA .. za 10 $ na Kubie nie dostaniesz nawet ludki na pol godziny :-))
              U Was - wasze matki i corki daja za 20 € , tez tanio a i czasem sa tak glupie ,
              ze wresz gratis - za obiecanie pracy u "turka" -
              • Gość: rusek Re: Dupy , Ludki i dupeczki .... do hanysa IP: *.e2b.ifl.net / 195.144.131.* 16.01.04, 18:38
                Gość portalu: haaanes napisał(a):

                > > Byloby jeszcze taniej, gdyby nie ten wstretny Plan Marshala i opozycja
                > Ameryki
                > > do pokojowego zjednoczenia sie pod czerwonym sztandarem Kremla. Byloby tak
                >
                > > tanio jak jest dzis na Kubie, gdzie dziwki sprzedaja sie za 5 dolarow.
                >

                > BZDURA .. za 10 $ na Kubie nie dostaniesz nawet ludki na pol godziny :-))
                > U Was - wasze matki i corki daja za 20 ? , tez tanio a i czasem sa tak gl
                > upie ,
                > ze wresz gratis - za obiecanie pracy u "turka" -
            • Gość: Ryszard Re: Na wstecznym biegu Mirmata IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 16.01.04, 08:14
              Przyznam Ci sie, ze nic nie rozumiem o co chodzi. To jest jakis belkot Mirmat!
              Po kolei: po zamachu na WTC zachodni europejczycy byli autentycznie, calym
              sercem po stronie USA. Wszyscy, od skrajnej prawicy do lewicy. Co do tego ma
              ponoc zydowski Ben Laden? Ano chyba to, ze wczesniej to on i wielu jego
              kolesiow jadlo z reki CIA. Nie zapominaj, ze to nota bene we Francji nigdy nie
              lekcewazono problemu arabskiego - w odroznieniu do Stanow i Wielk. Brytanii.
              To w Usa zdobywano licencje pilotow, to w Usa dziwia sie i oburzaja (jescze
              teraz!), ze Francuzi nie chca pozwolic na wpuszczanie do szkol "oturbanionych"
              muzulmanek.
              O jakich procesach ty mowisz? Ja tu zyje juz dosc dlugo i z tego co wiem to
              byla slicznota BB sama sie specjalizuje w wytaczaniu procesow innym.
              Co do tego ma uklad z Monachium? Umieranie za Gdansk? Kogo to dzisiaj
              obchodzi? Czy na tym mozna budowac przyszlosc? Czy np Francuzi rozpaczaja, ze
              Napoleon sprzedal Luizjane za 15 mln frankow? Czy Anglicy placza z powodu
              uzyskania niepodleglosci przez Stany? Nie mozna zyc na wstecznym biegu.
              Co do sprawy Polski i Nicei: faktem jest , ze Unie przedstawiono w Polsce jako
              dojna krowe, cos w rodzaju bonusu dla wszystkich skrzetnie pomijajac, ze celem
              tejze uni jest stworzenie wielkiego, silnego panstwa konfederacyjnego. I
              niekoniecznie zaraz musi w tym Polska sie rozmyc i stracic niepodleglosc. Jak
              ktos niedawno napisal: Hiszpanie ciagle maja flamenco, ciagle po przekroczeniu
              Pirenejow widac i czuc ,ze sie jest w Hiszpanii (Francj, Wloszech..)natomiast
              w Polsce nie bardzo mozna uslyszec kujawiaka a to co sie widzi to smieszne
              nasladownictwo hameryki.... Ryszard
              • Gość: mirmat Nad przepascia, wsteczny bieg to ocalenie IP: 64.7.156.* 16.01.04, 20:20
                Ryszard napisał(a): > Przyznam Ci sie, ze nic nie rozumiem o co chodzi. To jest
                jakis belkot Mirmat!
                Mirmat: Powinienem wiedziec, ze eurofanatycy nie maja poczucia humoru
                Ryszard: po zamachu na WTC zachodni europejczycy byli autentycznie, calym
                > sercem po stronie USA. Wszyscy, od skrajnej prawicy do lewicy.
                Mirmat: Prawie sie rozplakalem z wzruszenia i nawet chcialem uwioerzyc ale
                widzisz od czasu walki z komuna nabylem nawyk dokumentowania wydarzen. Tasma
                wideo jest moim ulubionym srodkiem zapisywania jak na prawde bylo (jak to sie
                mowi zdjecie jest warte tysiaca slow). I tak sie zdarzylo, ze moj wideo
                magnetofon az sie zagrzewal od nagrywania tych setek tysiecy, ktore zaraz po
                9/11 sunely ulicami Berlina, Paryza, Londynu czy Rzymu z okrzykami przeciw
                Wiekiemu Szatanowi. Ach, kogo tam nie bylo: feministki i islamistki, nazisci i
                pacyfisci, pedaly i lyse paly (skiny). Slowem smietanka Europejskiej Unii.
                Pozniej sie zastanawialem dlaczego kochaja oni BinLadena bardziej niz Sadama.
                No coz, islam potega jest i basta.
                Ryszard: Co do tego ma ponoc zydowski Ben Laden?
                Mirmat: Zebys mnie zrozumial to musisz wiedziec, ze zdecydowanie wiecej ogladam
                moich wrogow niz tyc z ktorymi sympatyzuje. Coz sie moge wiecej dowiedziec z
                FOX News czego juz nie wiem. Natomiast uwielbiam ogladac Bullshit Broadcasting
                Cone-artist czyli BBC. A tam po 9/11 nastala orgia wywiadow z najbardziej
                orginalnymi lunatykami z islamu. Co mi sie bardzo podobalo, ze BBC nigdy nie
                przerywal im watku jakimis krepujacymi pytaniami. No wiec sie dowiedzialem
                wszystkiego jak to CIA, FBI i Mossad rabneli w WCT. A poniewaz do tego tez
                przyznal sie BinLaden to oczywiscie musial byc ZYDEM!!!!
                Ryszard: O jakich procesach ty mowisz? Ja tu zyje juz dosc dlugo i z tego co
                wiem to byla slicznota BB sama sie specjalizuje w wytaczaniu procesow innym.
                Mirmat: Strasznie nie lubie sie powtarzac a na tym forum udokumentowalem teror
                sadowy przeciw niepoprawnym intelektualistom bardzo szeroko. Idz na
                jakikolwiek "search" i napisz nazwisko Michela Houellebecq, Oriany Fallaci czy
                Brigitte Bardott a zanjdziesz tony informacji na temat wybrykow francuskich
                prokuratorow. Jak Ci zabraknie to z checia usluze. Wyrzucenie z pracy zastepcy
                redaktora francuskiego pisma La Croix, Alain Hergothe, czy pozbawionie audycji
                jednego z najpopularniejszych Brytyjskich dziennikarzy Roberta Kilroy-Silka to
                ostanie wyskoki unijnej "tolerancji".

                Ryszard: Hiszpanie ciagle maja flamenco, ciagle po przekroczeniu
                > Pirenejow widac i czuc ,ze sie jest w Hiszpanii (Francj, Wloszech..)natomiast
                > w Polsce nie bardzo mozna uslyszec kujawiaka a to co sie widzi to smieszne
                > nasladownictwo hameryki.... Ryszard
                Mirmat: WLASNIE IDAC DO PRZODU Z NASZEJ POLSKOSCI ZOSTANIE TYLKO FOLKLOR.
                CHYBA, ZE ZBAWI NAS WSTECZNY BIEG.
      • snajper55 Re: Stalinowska konstytucja krokiem do ZSRE 15.01.04, 23:45
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Targowiczanin Robert tak jak rzadzace obecnie Unia lewaccy zadymiarze z 1968
        > roku, chcieliby jak najszybszej likwidacji III Rzeczypospolitej. Stalinowska
        > konstytucja jaka chce narzucic konwent ma zagwarantowac, ze tym razem krnabrna
        > Polska sie nigdy nie podniesie.

        Nie wiem czy wiesz, ale to ma być konstytucja UE, a nie Polski. Dotyczy więc
        ona wszystkch państw należących do UE w taki sam sposób.

        > Spreparowana przez tajny konwent "konstytucja" liczy 250 stron.

        Tajny ? A to musiałeś się bardzo starać, aby się nic o tym >tajnym< konwencie
        nic nie dowiedzieć. Gratulacje !

        > To juz powinno wywolac obawy,

        a ile tych stron powinno być, aby tych obaw nie wywoływać ?

        Dalsze blebleble - ciach !

        Snajper.
      • Gość: konrad Re: Stalinowska konstytucja krokiem do ZSRE IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 18.01.04, 02:24
        Dobrze napisane.
    • Gość: jasio Naiwność - polska cecha narodowa ?? IP: *.ipt.aol.com 16.01.04, 14:24
      Miejmy nadzieję ,że nigdy nie powstanie takie państwo. Potrzebne jest ono
      Niemcom i nikomu innemu. Nawet Francja może wkrótce żałować swojej obecnej
      postawy. Przyszłość Europejczykom może zapewnić sprawnie i efektywnie
      działająca gospodarka i admnistracja a nie biurokratyczny system nastawiony w
      obecnej chwili tylko i wyłącznie na udawadnianie jak bardzo jest potrzebny
      poprzez produkcję tysięcy zarządzeń i dyrektyw.
      • Gość: kawalarz Polacy c...e wyjatkowy brak naiwnosci IP: 199.235.180.* 18.01.04, 20:51
        Przegrana w referendum nie byla bynajmniej wyrazem naiwnosci. Masowa
        dezinformacja co do warunkow naszej akcesji wprowadzila by w blad nawet
        najbardziej wyrobionego cynika. Jak powiadaja Anglicy: fool me once shame on
        you, fool me twice shame on me. Widac, ze jak na razie naiwnosc zniknela a na
        internecie szczekaja tylko sprzedawczyki jakie juz sie sprzedaly za euro
        Brukseli.
Pełna wersja