Delors o konstytucji: trzeba się lepiej rozumieć

IP: *.adsl.solnet.ch 16.01.04, 22:12
"Bogatym wystarczy otwarty rynek i reguły konkurencji. Biedni i słabsi
potrzebują silnej Europy, zdolnej podejmować decyzje.". Przeciez to jest
nonsens. Problem polega na tym, ze bogaci blokuja rynek przed biednymi,
ktorzy sa wlasnie z powodu niskich zarobkow duzo bardziej konkurencyjni. A
wiec nie wystarcza im otwarty rynek, tylko musza sie sztucznie chronic.
Jezeli do tego dostana mozliwosc nieomalze samodzielnego rzadzenia, do biedne
kraja zbankrutuja po prostu.

Przyklad: np. wymuszania na polskich firmach budowlanych dzialajacych w
Niemczech stawek niemieckich. W ten sposob polskie firmy budowlane traca
przewage konkurencji mimo nawet gorszego sprzetu. Albo: doplaty dla rolnikow.
Gdyby byl rowny otwarty rynek, tzn. sie jednakowe doplaty albo zadne doplaty,
to polscy rolnicy zarabiali by swietnie a zachodni czesciowo bankrutowali.
Takich przykladow jest tysiace.

I jeszcze jeden przyklad: W Niemczech i Francji jest doskonala infrastrukutra
zarowno drogowa jak i kolejowa. Ale N + F postanowily sobie podarowac nowe
polaczenie kolejowe Berlin- Paryz wbrew regulom gry w Uni, ze fond na
infrastrukture ma finansowac projekty zmniejszajace roznice w Uni.
    • Gość: Lump Re: Delors o konstytucji: trzeba się lepiej rozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 22:32
      Kłania się powiedzenie"Czemuś biedny?boś głupi..czemus głupi boś biedny
      a inaczej w języku lumpów "biednemu to zawsze..wiatr w oczy i ch..
      w d,,,,,przepr.za trywalizm.
      • Gość: franek Re: Delors o konstytucji: ... głupi boś głupi !! IP: 213.52.200.* 17.01.04, 18:36
        Gość portalu: Lump napisał(a):

        > Kłania się powiedzenie"Czemuś biedny?boś głupi..czemus głupi boś biedny
        > a inaczej w języku lumpów "biednemu to zawsze..wiatr w oczy i ch..
        > w d,,,,,przepr.za trywalizm.



        Tego typu idiotyczne pseudoprawdy produkuja przestepcy i kretyni.


        Natomiast prawdy znane juz od starozytnosci:

        Zeby zostac bogaczem nie koniecznie trzeba byc madrym,
        czesto wystarczy byc tylko bezwzglednym.

        Iluz madrych, wielkich i wspanialych ludzi bywalo
        niezamoznymi poniewaz nie przykladali wagi do bogactwa.

        I odwrotnie ile przestepczych i zbrodniczych narodow
        mialo szczescie byc obdarowywanymi bogactwem w miejsce
        zasluzonej kary i pokuty.

        franek
    • Gość: ? Odezwa do fritza w sprawie emisji euro przez D i F IP: *.gorzow.mm.pl 17.01.04, 16:15
      Masz rację w wielu sprawach, bym powiedział w 95%.
      Ale nie mogę się zgodzić z tym, że Francja czy Niemcy mogą same decydować o
      emisji pieniądza. Otóż nie.

      Rolą Europejskiego Banku Centralnego jest:

      - EBC zarządza rezerwami walutowymi 12 państw członkowskich,
      - ustala poziom stóp procentowych w strefie euro,
      - przeprowadza operacje dewizowe i dba o sprawne działanie systemów
      płatniczych,
      - decyduje o emisji banknotów euro,
      - pełni również funkcje doradcze: może wyrażać opinię wobec organów UE i
      organów narodowych w kwestiach należących do zakresu jego kompetencji.

      EBC ma wyłączne prawo wydawania zgody na emisję banknotów euro. Banknoty takie
      mogą być emitowane przez EBC i narodowe banki centralne. Banknoty emitowane
      przez EBC i narodowe banki centralne są jedynym prawnym środkiem płatniczym we
      Wspólnocie. Państwa członkowskie mogą emitować monety po otrzymaniu zgody EBC
      co do wielkości emisji.

      W razie wątpliwości kieruję na strony Interii i Europejskiego Banku
      Centralnego.
      • Gość: witek Re: Odezwa do fritza w sprawie emisji euro przez IP: 213.52.200.* 17.01.04, 18:20
        Gość portalu: ? napisał(a):

        > Masz rację w wielu sprawach, bym powiedział w 95%.
        > Ale nie mogę się zgodzić z tym, że Francja czy Niemcy mogą same decydować o
        > emisji pieniądza. Otóż nie.
        >
        > Rolą Europejskiego Banku Centralnego jest:
        >
        > - EBC zarządza rezerwami walutowymi 12 państw członkowskich,
        > - ustala poziom stóp procentowych w strefie euro,
        > - przeprowadza operacje dewizowe i dba o sprawne działanie systemów
        > płatniczych,
        > - decyduje o emisji banknotów euro,
        > - pełni również funkcje doradcze: może wyrażać opinię wobec organów UE i
        > organów narodowych w kwestiach należących do zakresu jego kompetencji.
        >
        > EBC ma wyłączne prawo wydawania zgody na emisję banknotów euro. Banknoty
        takie
        > mogą być emitowane przez EBC i narodowe banki centralne. Banknoty emitowane
        > przez EBC i narodowe banki centralne są jedynym prawnym środkiem płatniczym
        we
        > Wspólnocie. Państwa członkowskie mogą emitować monety po otrzymaniu zgody EBC
        > co do wielkości emisji.
        >
        > W razie wątpliwości kieruję na strony Interii i Europejskiego Banku
        > Centralnego.


        Naiwnosci jest jest wierzyc w ten prosty tekst bez watpliwosci.
        De facto Niemcy i Francuzi rzadza europejskim bankiem centralnym
        i nie na darmo toczyly ze soba boje o obsadzenie prezesa tego banku.

        Takze umiejscowienie siedziby tegoz banku
        we frankfurcie n. menem nie jest przypadkowe i bylo warunkiem
        koniecznym wysuwanym przez niemcow.

        witek
      • Gość: fritz Re: Odezwa do fritza w sprawie emisji euro przez IP: *.adsl.solnet.ch 17.01.04, 18:37
        Gość portalu: ? napisał(a):

        > Masz rację w wielu sprawach, bym powiedział w 95%.
        > Ale nie mogę się zgodzić z tym, że Francja czy Niemcy mogą same decydować o
        > emisji pieniądza. Otóż nie.
        >
        Wedlug moich informacji, kazdy kraj w strefie Euro samodzielnie jest
        odpowiedzialny za emisje Euro. To nie jest przywilej Francji czy Niemiec.
        Wszystkie maja takie samo prawo.

        Dalej piszesz, ze EBZ decyduje :

        > - decyduje o emisji banknotów euro

        Z tego co wiem, wlasnie ze nie. Na tym polega rowniez najwieksze
        niebezpieczenstwo dla stabilnosci Euro. Z tego powodu tez Holandia, Hiszpania i
        Szwecja oraz inne kraje walaczace o dotrzymania kryterium 3% deficytu sa tak
        wkurzone.
        Problem polega na tym, ze kraje majace duzy deficyt produkuja wiecej pieniadza.
        Wiecej pieniadza powoduje wieksza inflacje. Wieksza inflacja powoduje
        interwencje EBZ, ktory jak slusznie napisales, decyduje o stopach. EBZ podnosi
        wtedy stopy w calej(!) przestrzeni Euro. To znaczy sie, kapital bedzie drozszy
        rowniez w calej(!) przestrzeni. Drozszy kapital oznacza mniej inwestycji. A
        wiec kraje ktore oszczedzaly po to aby nie miec deficytu liczyly na tanszy
        kapital i wiecej inwestycji. Podwyzszenie stop procentowych powoduje wiec, ze
        wysilki innych panstw staly sie bez sensu.

        Jezeli masz racje, jak piszesz, ze "decyduje o emisji banknotów euro" to
        przegapilem wrecz rewolucyjna zmiane w przestrzeni Euro. Byloby bardzo milo,
        gdybys mogl podac odpowiedni, dokladny link.



        • Gość: ? Re: Odezwa do fritza w sprawie emisji euro przez IP: *.gorzow.mm.pl 18.01.04, 22:17
          Europejski Bank Centralny
          rozbijbank.interia.pl/w_europie/news?inf=448402
          Europejski System Banków Centralnych
          rozbijbank.interia.pl/w_europie/news?inf=448397
    • Gość: mirmat Stalinowskie "przewartosciowanie" IP: 38.112.103.* 17.01.04, 17:59
      Delors: przewartościować pojęcia "my" i "oni" oraz nauczyć się mówić "my,
      Europejczycy".


      Mazowiecki i Delors chcieliby jak najszybszej likwidacji III Rzeczypospolitej.
      Stalinowska konstytucja jaka chce narzucic konwent ma zagwarantowac, ze tym
      razem krnabrna Polska sie nigdy nie podniesie.

      Spreparowana przez tajny konwent "konstytucja" liczy 250 stron. To juz powinno
      wywolac obawy, ze jest to prawny zamach na wolnosci obywatelskie. bardzo
      niewielu przeczytalo te 250 stron i wlasnie na to licza lewacy. Czytajac ta
      prawna obrzydliwosc, kazdy moze zaczac podejrzewac przekret, jezeli juz na
      poczatku dekretu konstytucyjnego zaczyna sie maslem maslanym. Takim tworem
      jezykowym wzbudzajacym naturalne watpliwosci byly kiedys "demokracje ludowe".
      Wiemy, ze slowo "demokracja" pochodzi od greckiego slowa "demos" - "lud". Czyli
      chodzilo Stalinowi o ludowladztwo ludowe czyli wyrazy sie kasowaly i
      wychodzil nic. Jezeli powtarza sie bezmyslnie w dokumencie konstytucyjnym te
      same "wartosci" to swiadczy o tym, ze tych wartosci nie bedzie.
      Zgodnie z ta zasada sam poczatek proponowanej konstytucji UE zaczyna sie wiec
      wspomnianym maslem maslanym (cytuje z tekstu angielskiego): "The Union
      values: The Union is founded on values of respectet for human dignity,
      liberty, democracy, the rule of law and respect for human rights." Czyli wsio
      mnogo. Jest wiec rzecza oczywista, ze "human dignity" , "liberty"
      czy "democracy" nie sa czescia "human rights" bo sa wymienione osobno. I
      SLUSZNIE. Bowiem autor tej konstytucji pochodzi z kraju, gdzie sadzi sie na
      porzadku dziennym, nieprawomyslnych intelektualistow za ich ideje, ktore w
      publicznych miejscach osmielili sie wyrazac. Nastepne zdanie z wprowadzenia
      do unijnej konstytucji wyjasnia cale zagadnienie. "These values are common to
      the Member States in society of pluralizm, tolerance, justice, equality and
      non-discrimination". Prosze zauwazyc, ze slowo "liberty" wypadlo w tym
      wypadku z obiegu. Jak sie przekonali na wlasnej skurze Michel Houellebecq,
      Oriana Fallaci czy Brigitte Bardott wolnosc wypowiedzi w Unii jest calkowicie
      podporzadkowana "tolerancji", "pluralizmowi", "sprawiedliwosci!!!", "rownosci"
      i "brakowi-dyskryminacji". Czyli tlumaczac to na jezyk Stalinowsko-
      Goebelsowski wolnosc slowa jest FIKCJA.
      Jak by ktos mial jeszcze watpliwosci to wyjasnia je "Article I-4" konstytucji
      pt "Fundamental freedoms and non-discrimination". Mamy tu tylko dwa punkty
      odnosnie WOLNOSCI:
      1. Wolnosc przenoszenia sie osob, towarow, uslug i kapitalu,i wolnosc
      urzadzania sie powinna byc zagwarantowana wewnatrz Unii i przez Unie zgodnie
      z postanowieniami tej konstytucji.
      2. Jesli chodzi o zastosowanie tej konstytucji, i bez uprzedzen do
      jakichkolwiek specyficznych prowizji, kazda dyskryminacja na gruncie
      narodowosciowym powinna byc zabroniona.
      Czyli nic o WOLNOSCI WYRAZANIA POGLADOW. Podobnie twierdzi Artykol I-8"
      konstytucji o prawach i obowiazkach "unitow": obywatele Unii maja prawo do
       podrozowania i przebywania wewnatrz terytorium Krajow czlonkowskich
       do glosowania i do kandydowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego i w
      municypalnych wyborach kraju zamieszkania z takimi samymi prawami jak
      obywatele danego panstwa (Niemcy powracajacy na Slask beda miec prawo
      glosu!!!)
       do opieki w krajach trzecich, gdzie ich panstwo nie jest reprezentowane, w
      konsulatach krajow unii na tych samych zasadach jak obywatele tych krajow.
      Dalej: "prawa mozna wykorzystywac zgodnie z WARUNKAMI I OGRANICZENIAMI
      OKRESLONYMI PRZEZ TA KONSTYTUCJE I przez srodki zapewniajace jej efekt". I
      tyle. Zadnej gwarancji WOLNOSCI WYPOWIEDZI..
      A moze, ktos powie, ze wolnosc wypowiedzi bedzie gwarantowana w konstytucjach
      danych krajow jak III RP ????? O naiwnosci. Artykol I-10 pt "Union law"
      stwierdza:
      1. The Constitution, and law adopted by the Union's Institutions in
      exercising competences confered on it, shall have PRIMACY OVER THE LAW OF THE
      MEMBER STATES
      2. Member States shall take all appropriate measures, general or particular,
      to ensure fulfilment of the obligations flowing from the Constitution or
      resulting from Union Institutions' acts.
      A Artykol I-13 wyjasnia, ze wspolna odpowiedzialnosc unijno-panstwowa odnosi
      sie do cytuje "area of freedom, security and justice" czyli w
      obszarze "wolnosci", "bezpieczenstwa" i "sprawiedliwosci". A to
      jaka "wolnosc", "bezpieczenstwo" i "sprawiedliwosc" przgotowuje nam podpisany
      bez naszej zgody Traktat Nicejski opisal Wlodzimierz Bukowski . Jest on
      jednym z najbardziej znanym dysydentem z czasow ZSRR, ktory zaplacil za swoje
      przekonania 12 latami lagrow. Dzis z przerazeniem obserwuje odradzanie sie
      sowieckiego potwora w Unii Europejskiej. Po upadku komunizmu, ten potomek
      Polskiego zeslanca z Powstania Styczniowego, spedzil wiele czasu w archiwach
      Politbiura i KC PZPR w Moskwie i wykazal, ze zbierznosci miedzy bylym ZSRR a
      kierunkiem do ktorego zmierza Unia sa wynikiem pewnego porozumienia pomiedzy
      lewica na Zachodzie a elitami Sowieckimi. W latach 80-tych popularna wsrod
      socjalistow byla koncepcja tzw. "konwergencji" czyli zbierznosci. Blok
      sowiecki mial sie "ucywilizowac" a zachod pod przywodctwem pokolenia hipisow
      z lat 60-tych mial sie zblizyc do wzoru Republik Radzieckich.

      W Unii Europejskiej juz istnieje Gulag intelektualny. Juz od dawna jezeli
      ktos wystepuje przeciw Politycznej Poprawnosci lub obecnej koncepcji
      Eurokolchozu, nie otrzyma posady profesora w zakresie
      nauk "humanistycznych", nie beda publikowane jego ksiazki czy nie bedzie
      przedstawiany przez media. Wedlug Traktatu w Nicei, ma takze powstac policja
      europejska o pelnomocnictwach wiekszych od tych ktore posiadala KGB. Ci
      miedzynarodowi "policjanci" beda mieli imunitet dyplomatyczny i beda mogli
      dokonywac aresztowan bez zgody lokalnych wladz panstwowych.

      Traktat w Nicei wymienia 32 typy przestepstw, ktore moga podlegac takiej
      procedurze. Dwa z nich sa szczegolnie przerazajace dla nas, ktorzy przeszli
      koszmar komunizmu. Te "przestepstwa" nie istnieja w kodeksach karnych zadnych
      cywilizowanych krajow i okreslane sa jako: "rasizm" i "ksenofobia".
      Oczywiscie o tym co te terminy maja oznaczac beda decydowac czerwoni
      Brukselscy Komisarze. Jeden z przykladow juz obecnego zastosowania takich
      Orwelowskich "praw" W. Bukowski poznal w czasie swego
      pobytu w Anglii. Jego znajomy zazartowal publicznie, ze chcialby miec takie
      same prawa, jakie ma "czarna lesbijka, i do tego samotna matka ,
      niepelnosprawna i uzalezniona od narkotykow" i w rezultacie zostal
      aresztowany. Procesy Michela Houellebecq, Oriany Fallaci czy Brigitte Bardott
      we Francji sa dopiero poczatkiem.
      Jeden z przykladow juz obecnego zastosowania takich Orwelowskich "praw"
      Wlodzimierz Bukowski poznal w czasie swego pobytu w Anglii. Jego znajomy
      zazartowal publicznie, ze chcialby miec takie same prawa, jakie ma "czarna
      lesbijka, i do tego samotna matka , niepelnosprawna i uzalezniona od
      narkotykow" i w rezultacie zostal aresztowany. Procesy Michela Houellebecq,
      Oriany Fallaci czy Brigitte Bardott we Francji sa dopiero poczatkiem.
      Niepodporzadkowujacych sie politycznie redaktorow po prostu wyrzuca sie z
      pracy. Tak stalo sie ostatnio z zastepca redaktora francuskiego pisma La Croix,
      Alain Hergothe, ktory osmielil sie napisac ksiazke popierajaca polityke
      Amerykanska (La Guerre a Outrances). W ksiazce tej Hergothe wykazal, ze media
      francuskie wykazuja anty-amerykanskie uprzedzenia odnosnie wojny w Iraku. To
      wystarczylo by wyrzucic go z pracy.
      Tak jak w kazdym raczkujacym despotyzmie wyglada na to, ze pozbawianie ludzi
      mozliwosci zarobkowania bedzie na poczatku w Unii najbardziej powszechna metoda
      kontrolowania umyslow. Dziszejsze BBC finansowane z haraczu jaki wymusza sie na
      Brytyjczykach jest wzorcem Politycznej Poprawnosc. Wlasnie eliminuje sie
      ostatnie reduty niezaleznych pogladow tak
      • Gość: robert Re: Stalinowskie "przewartosciowanie" IP: 213.52.200.* 17.01.04, 18:54
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Delors: przewartościować pojęcia "my" i "oni" oraz nauczyć się mówić "my,
        > Europejczycy".
        >
        >
        > Mazowiecki i Delors chcieliby jak najszybszej likwidacji III
        Rzeczypospolitej.
        > Stalinowska konstytucja jaka chce narzucic konwent ma zagwarantowac, ze tym
        > razem krnabrna Polska sie nigdy nie podniesie.
        >
        > Spreparowana przez tajny konwent "konstytucja" liczy 250 stron. To juz
        powinno
        > wywolac obawy, ze jest to prawny zamach na wolnosci obywatelskie. bardzo
        > niewielu przeczytalo te 250 stron i wlasnie na to licza lewacy. Czytajac ta
        > prawna obrzydliwosc, kazdy moze zaczac podejrzewac przekret, jezeli juz na
        > poczatku dekretu konstytucyjnego zaczyna sie maslem maslanym. Takim tworem
        > jezykowym wzbudzajacym naturalne watpliwosci byly kiedys "demokracje ludowe".
        > Wiemy, ze slowo "demokracja" pochodzi od greckiego slowa "demos" - "lud".
        Czyli
        >
        > chodzilo Stalinowi o ludowladztwo ludowe czyli wyrazy sie kasowaly i
        > wychodzil nic. Jezeli powtarza sie bezmyslnie w dokumencie konstytucyjnym te
        > same "wartosci" to swiadczy o tym, ze tych wartosci nie bedzie.
        > Zgodnie z ta zasada sam poczatek proponowanej konstytucji UE zaczyna sie wiec
        > wspomnianym maslem maslanym (cytuje z tekstu angielskiego): "The Union
        > values
        .........
        .........




        Slusznie !

        do tego trzeba nadmienic, ze niejaki liberal mazowiecki
        juz raz probowal sprzedac Polske w tzw. traktacie
        dobrosasiedzkim z niemcami w 1991, kiedy to nie tylko
        przystal na zaprzeczenie istnienia poloni niemieckiej
        (skutkiem tego jest dyskryminowanie tam
        2 mln Polakow az po dzien dzisiejszy),

        ale tez poszedl na reke kohlowi godzac sie
        na przyszla mozliwosc zmiany granic polskich
        droga pokojowa !!, co jest zapisane
        w tym traktacie.

        Mazowiecki o malo co nie zgodzil sie,
        tak jak zadal tego khol,
        na specjalne prawa dla mniejszosci niemieckiej,
        daleko wykraczajacych poza konwencje haskie.

        robert
        • Gość: waldi POLONIA PoLSKA W D A NIEMCY W PL IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.01.04, 23:12
          jest duza roznica miedzy polonia polska w niemczech i mniejszoscia niemiecka w
          Polsce. Niemcy w Polsce sa grupa etniczna natomiast Polacy w Niemczech imigrantami.

          wiem, wiem. zaraz pojawi sie sprzeciw i proba rozwodnienia pojecia "grupa etniczna"

          grupa etniczna jest grupa narodowa, ktora na pewnym terenie, wytworzyla na
          okreslonym terenie homogeniczne srodowisko.
      • Gość: klip Re: Stalinowskie "przewartosciowanie" IP: *.2.Core.net.pl 19.01.04, 13:13
        Cieszy mnie jednak,ze w koncu ktos wychodzi poza schemat pisania o konstytucji
        tylko w odniesieniu do zniesienia systemu nicejskiego. To ograniczanie k. do
        Nicei bylo niezlym chwytem propagandowym podczas gdy w projekcie sa o wiele
        wazniejsze rzeczy. Ogolnie projekt ten nalezy odrzucic wlasnie z powodu
        tych "rzeczy", o ktorych piszesz a nie systemu glosowania.
        • Gość: OLLEK Re: Stalinowskie "przewartosciowanie" IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.04, 21:04
          CO CIPOWIEDZIALEM FRYC MASZ PRZESTAC BRANIA UDZIALU W FORUM BO JESTAS GLUPI JAK
          BUT I NIE PISZESZ NA TEMAT ZAWSZE SIE WPIRDALASZ W TRYBY JAK MASZYNA
          CHODZI;UDAJESZ BARDZO MONDREGO FRYC CO TY ZA UPARTY GLUPI BUT JESTES I TA
          RESZTA TO TESZ NIE NA TEMAT PISZE TYLKO CZEPIANIE SIE NIEMIEC OBOJENTNI NA
          JAKI TEMAT TEN REPORTSZ JEST:
        • Gość: mirmat Brytyjczycy przeczytali 250 stron "konstytucji". IP: 64.7.156.* 20.01.04, 05:15
          klip napisał(a): > Cieszy mnie jednak,ze w koncu ktos wychodzi poza schemat
          pisania o konstytucji
          > tylko w odniesieniu do zniesienia systemu nicejskiego. To ograniczanie k. do
          > Nicei bylo niezlym chwytem propagandowym podczas gdy w projekcie sa o wiele
          > wazniejsze rzeczy. Ogolnie projekt ten nalezy odrzucic wlasnie z powodu
          > tych "rzeczy", o ktorych piszesz a nie systemu glosowania.
          Mirmat: Przekretacze z konwentu celowo stworzyli 250 stronicowy bubel majac
          nadzieje, ze kazdemu po pierwszych stronach odejdzie ochota do czytania.
          Okazalo sie jednak, ze nie tylko ja przeczytalem te 250 stron. Jedna z
          uczestniczek tego konklawe byla Gisela Stuart, ktora zdobyla sie na odwage by
          powiedziec, ze KROL JEST NAGI. Chcialbym zacytowac obserwacje z London Sun
          bazujace na podstawie wypowiedzi delegatki Brytyjskiej na konwent Gisela
          Stuart. Cytuje: By TREVOR KAVANAGH and NIC CECIL London Sun Political Editor
          SHOCK proof emerged last night that the new EU Constitution has been drafted to
          seize power from Britain and other EU states.
          A bombshell report by one of Tony Blair’s most trusted MPs reveals ruthless
          plotting, self-interest and ugly anti-Americanism by the treaty’s architects.
          And it exposes the way laws affecting the lives of 450million citizens have
          been drawn up in secret to guarantee jobs for Europe’s political elite.
          German-born MP Gisela Stuart was picked by Mr Blair to advise the convention
          which drew up the Constitution. But she ended up so alarmed by the threat to
          British sovereignty that she threatened to campaign against it.
          Her evidence comes as leaders of 25 EU states, including Mr Blair, prepare this
          week to sign away the powers of their national parliaments forever.
          Ambitious Mrs Stuart — a former junior health minister — has almost certainly
          sacrificed her political career by acting as a whistle-blower. But she
          warns: "The convention was riddled with imperfections and moulded by a
          largely unaccountable political elite set on a particular outcome from the very
          start.
          "Any representative who took issue with the fundamental goal of deeper
          integration was sidelined. "Anti-Americanism remains one of the less edifying
          driving forces in the process of European integration.
          "The Convention brought together a self-selected group of the European
          political elite, many of whom see national parliaments as an obstacle."
          Mrs Stuart and Conservative MP David Heathcoat-Amory were the two UK MPs on the
          convention which drew up the draft Constitution.
          Mr Heathcoat-Amory has also published a devastating indictment of the
          negotiations.
          Both MPs claim the committee was kept in the dark, its views ignored and
          objections overruled. Their decision to speak out is a massive blow to Mr
          Blair’s refusal to allow a referendum on the surge towards a Euro superstate.
          But Mrs Stuart scathingly compared the proposed blueprint to a 50-year-old
          unroadworthy Mini unsuitable for the 21st Century EU.
          She warned the plan is packed with political timebombs which the Brussels elite
          will use to destroy nation states by stealth.
          She said: "This Constitution initiates processes for future development with
          the aim of deeper integration. Where the political climate means certain ideas
          for future integration are not yet acceptable, the draft Constitution creates
          the structure for a process to develop later."
          Mrs Stuart raised the alarm about backdoor moves to give Brussels control over
          Britain’s tax system and end the UK’s rebate from EU coffers of up to £5billion
          a year. She highlighted moves to create a European Public Prosecutor and give
          the European Court of Justice new powers to make the law in Britain.The Sun has
          led warnings that the Constitution will give Brussels a hold over Britain’s
          tax, defence, foreign, employment, economic, criminal and social policies.
          The Queen faces being replaced as head of State and Brussels would get control
          over North Sea oil.
          Ministers have tried to dismiss the Constitution as a tidying-up exercise while
          the PM has insisted it will not mean major constitutional change.
          But Mrs Stuart destroyed both arguments. She suggested Mr Blair should hold a
          referendum or at least give MPs a free vote.She pointed out that signing up to
          a EU Constitution was not in Labour’s 2001 election manifesto.
          And she warned Mr Blair not to ignore the Swedish No vote to join the euro
          which showed many voters do not want greater EU integration.
          She also expressed contempt for the key architect of the plan, former French
          president Valery Giscard D’Estaing.
          She told how her computer’s spell check came up with "discard" for Giscard — a
          view she had "great sympathy with" at times.
          She added: "He once told us, ‘This is what you have to do if you want the
          people to build statues of you on horseback in the villages you all come from’."
          She blasted Giscard for handing out the skeleton of the draft Constitution
          in "brown envelopes", leaving people unaware who had written it.
          And she revealed key changes were introduced late at night or in French.
          Giscard even told the Slovenian representative his vote did not count because
          he disagreed with him.
          Mrs Stuart accused many MPs and MEPs on the convention of dubious motives like
          seeking well-paid new jobs.
          And she said a new Constitution was not vital for ten states, mainly eastern
          European, to join the EU next year. Finally she called for a new Secretary of
          State for Europe in the Cabinet and EU Questions in the Commons because
          Brussels now plays such a large role in our everyday life.
          Tory Mr Heathcoat-Amory said: "All Tony Blair’s reassurances are not believed,
          even by his own side."Gisela Stuart knows more about this European Constitution
          than anyone else in the Labour Party. "Tony Blair is either trying to fool the
          people or has been fooled himself into signing away Britain’s sovereignty. This
          underlines the argument for a referendum."




Pełna wersja