Gość: fritz
IP: *.adsl.solnet.ch
16.01.04, 22:12
"Bogatym wystarczy otwarty rynek i reguły konkurencji. Biedni i słabsi
potrzebują silnej Europy, zdolnej podejmować decyzje.". Przeciez to jest
nonsens. Problem polega na tym, ze bogaci blokuja rynek przed biednymi,
ktorzy sa wlasnie z powodu niskich zarobkow duzo bardziej konkurencyjni. A
wiec nie wystarcza im otwarty rynek, tylko musza sie sztucznie chronic.
Jezeli do tego dostana mozliwosc nieomalze samodzielnego rzadzenia, do biedne
kraja zbankrutuja po prostu.
Przyklad: np. wymuszania na polskich firmach budowlanych dzialajacych w
Niemczech stawek niemieckich. W ten sposob polskie firmy budowlane traca
przewage konkurencji mimo nawet gorszego sprzetu. Albo: doplaty dla rolnikow.
Gdyby byl rowny otwarty rynek, tzn. sie jednakowe doplaty albo zadne doplaty,
to polscy rolnicy zarabiali by swietnie a zachodni czesciowo bankrutowali.
Takich przykladow jest tysiace.
I jeszcze jeden przyklad: W Niemczech i Francji jest doskonala infrastrukutra
zarowno drogowa jak i kolejowa. Ale N + F postanowily sobie podarowac nowe
polaczenie kolejowe Berlin- Paryz wbrew regulom gry w Uni, ze fond na
infrastrukture ma finansowac projekty zmniejszajace roznice w Uni.