Gość: simile 60
IP: 80.55.195.*
01.03.04, 13:33
Dzisiaj była audycja w 3 programie radia o Unii kto chce wyjechać? 96% było
za wyjazdem. Ja mając 44 lata jadę tam dopiero za dwa lata jak córka zrobi
maturę. Żona już pracuje i nas utrzymuje. Wszystkim polecam wyjazd.Jak do
tego doszło , że tak myślę? Majac 27 lat w roku 1987 mogłem wyjechać ale się
bałem. Nasza propaganda była skuteczna. Te lata wpajania jak na Zachodzie źle
zrobily swoje. Mając roczną córeczke bałem się co się stanie w obozach w
Niemczech. Tak nas wtedy straszono. Pracę miałem w latach 90 wziąłem sprawy w
swoje ręce (jak mówił Wałęsa) założyłem biznes. Wyszedłem jak Zabłocki na
mydle przez Urząd Skarbowy. Przeszedłem wszystkie etapy własnego biznesu od
noszenia towaru w plecaku po 3 sklepy. Sprawę z US wygrałem w NSA po 3 latach
ale mialem dosyc. Tyle straconych pieniędzy i pracy. Szukałem dwa lata pracy.
Mówią w TV podnoś kwalifikacje to podnosiłem. Zapisałem się na studia. Po 2
latach przerwałem bo 42 letniego faceta po marketingu nikt nie chce.Nawiasem
mówiąc mieszkam pod Legnicą i tutaj spawacz byłby lepszym zawodem tylko noszę
okulary. W miedzyczasie żona pojechała na zachód opiekować sie starsza panią
tutaj szukając pracy nabawiła się depresji. Ja spłaciłem długi jeżdżąc na
Saksy, nabawiłem się ich prowadząc biznes. Teraz nie mogę znałeźć pracy.
Wiem, że musiałbym założyć prywatny interes i zaraz bym miał. Tylko
zastanawiam się po co? Włożyć znowu wszystkie oszczędności żeby nasi politycy
roztwonili znowu to wszystko zabierając mi przez US lub ZUS. Lepiej wyjechać.
Ktoś powie nikt tam na nas nie czeka oczywiście tutaj też nie. Nikt się nami
nie przejmie i nie przejmuje. Sądzę, że przez głupotę politycy nasi zrobili
nam przysługę przez pomyłkę wstąpimy do Unii. NIe bójmy się bo ja byłem na
zachodzie i jest tam moja żona i liczne osoby. Nie jest lekko oczywiście ale
ja tutaj też nie mam lekko. Poza tym zawsze można wrócić. Uważam, że od czasu
odzyskania Niepodległości zrobiliśmy najlepszy interes Jako Polacy a Zachód
najgorszy. Zobaczycie. Pozdrawiam.