Jak Oszukano Polakow.

IP: 216.233.73.* 14.03.04, 13:50
Przed Polakami zatajono ogromne koszty wejścia do UE.
Grozi katastrofa!
Muszę tym razem pisać o przerażających i szokujących zagrożeniach dla Polski.
Im więcej przegląda się gazet codziennych i tygodników w ostatnich
miesiącach, tym pełniej wyłania się z nich obraz Polski gruntownie oszukanej
przez Unię Europejską. Tym straszniejsze jest widmo grożącej nam już
niedługo, po wejściu do UE, totalnej katastrofy. Wystarczy tylko zestawić
obok siebie drukowane w różnych miejscach coraz bardziej przygnębiające
informacje o stanie naszych stosunków z UE w poszczególnych dziedzinach. Są
one coraz częściej publikowane nawet w najbardziej prounijnych gazetach i
czasopismach, które do zeszłorocznego referendum milczały jak grób o
prawdziwych kosztach akcesji i realnych ogromnych zagrożeniach. Teraz widać
jak na dłoni, że Polsce grozi dodatkowe wielomilionowe bezrobocie, tragiczny
upadek całych dziedzin gospodarki, Polakom zaś szykowany jest los pariasów
skazanych na łaskę i niełaskę Unii, a zwłaszcza potężnego sąsiedniego
niemieckiego kolosa. W tekście tym celowo skupię się przede wszystkim na
informacjach podawanych w jeszcze tak niedawno skrajnie panegirycznej
prounijnej prasie, łudzącej przez lata Polaków opowieściami o deszczu złotych
euro, którymi obsypie nas słynąca jakoby z "solidarności" i "wielkoduszności"
Unia.

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040313&id=my11.txt

    • Gość: ufoludzik Re: Jak Oszukano Polakow. IP: 216.233.73.* 14.03.04, 15:12
      Ciekawe czy ci co optowali z Rajem w UE,wyprowadzili sie na planete mars? jakos
      nikt nie zachwala Uninego raju? - Dlaczego?
      • Gość: Polska w UE! Re: Jak Oszukano Polakow. IP: *.it-net.pl 14.03.04, 19:30
        Dlatego że ci, którzy zapowiadają same katastrofy i "plagi egipskie" produkują
        tyle wrzasku i demagogii że aż nie chce się zaglądać na to forum.
    • Gość: TaktoPrawda Re: Jak Oszukano Polakow. IP: *.sanarb01.mi.comcast.net 14.03.04, 18:55
    • przycinek.usa szerokie fragmenty w watku tu: 14.03.04, 19:17
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=11363398&a=11363496
    • krzysztofsf Re: Jak Oszukano Polakow. 14.03.04, 19:29
      www.wprost.pl/ar/?O=57590
      Rauspolitik
      Sobota, 13 marca 2004 - 13:00 CET (12:00 GMT)


      25 tys. legalnych pracowników polskich firm wyrzucono z Niemiec.

      Niemcy witają nas w Unii Europejskiej, wyrzucając legalnie pracujących w
      Niemczech Polaków. Nie dość, że po 1 maja będzie obowiązywać siedmioletnie
      moratorium na pełne otwarcie przed Polakami niemieckiego rynku pracy, to
      jeszcze do 1 maja pracę może stracić większość tych, którzy legalnie ją
      załatwili. Dotychczas do wyjazdu zmuszono 25 tys. pracowników polskich firm
      budowlanych. To ponad połowa z 41 tys. osób legalnie zatrudnionych za Odrą w
      tej branży. Jeszcze w 1992 r. u zachodniego sąsiada działało 1520 polskich
      przedsiębiorstw, obecnie zostało ich niespełna 500. W ostatnich miesiącach z
      Niemiec wyrzucono tylko o tysiąc osób mniej niż podczas słynnych rugów pruskich
      w 1885 r. Wówczas deportowano z Wielkopolski, będącej pod zaborem Prus, 26 tys.
      Polaków z zaborów rosyjskiego i austriackiego, legalnie pracujących w fabrykach
      i rolnictwie.
      - Niemieckie przepisy o możliwości zatrudnienia osób spoza UE są tak
      rozbudowane i zawiłe, że nie sposób nie popełnić błędu. Są to jednak z reguły
      błędy formalne - literowe czy numeryczne, robione przy wpisywaniu danych
      polskich pracowników - mówi Ryszard Pietrzyk z kancelarii adwokackiej Wendler i
      Partnerzy w Duesseldorfie. - Naszą firmę rozłożyła bardzo swobodna
      interpretacja przepisów przez niemieckich urzędników. Potrafią na przykład tak
      długo sprawdzać przestrzeganie przepisów kodeksu pracy, aż znajdą jakieś drobne
      uchybienie. To wystarcza do nałożenia drakońskich kar. Do tego dochodzą
      uwłaczające procedury policyjne, które sprawiają, że uczciwi, ciężko pracujący
      ludzie są traktowani jak bandyci - mówi Tomasz Zdzikot z nie istniejącego już
      przedsiębiorstwa Montex SA. - Wynieśliśmy się z Niemiec między innymi ze
      względu na nie kończące się kontrole - dodaje Mariusz Jabłoński, prokurent
      spółki Centrozap.

      Nieprzyjazna przyjaźń

      W lutym 2004 r. aresztowano cztery osoby z kierownictwa firmy Polkat Holding.
      Dano im trzydzieści sekund na telefoniczną rozmowę z rodziną, a potem przez
      miesiąc nie powiadamiano polskich władz konsularnych o aresztowaniu.
      Prokuratura w Mannheim, gdzie mieści się oddział Polkatu, postawiła
      kierownictwu firmy zarzut "przemytu ludzi do pracy na czarno", za co grozi
      nawet dziesięć lat więzienia. Dowiedzieliśmy się, że powodem aresztowania była
      sprawa z 1997 r. Wtedy na budowie zatrzymano pracownika, któremu dzień
      wcześniej skończyło się pozwolenie na pracę. Sprawę umorzono, gdy okazało się,
      że zatrzymany robotnik na budowie pojawił się tylko po to, by pożegnać się z
      kolegami i zabrać swoje rzeczy.

      - W ubiegłym roku bardzo się popsuły relacje polityczne na najwyższym szczeblu
      i zostało to upublicznione przez niemieckie media. To zachęca do ostrych
      działań w stylu tych, jakie zastosowano wobec szefów Polkatu. Wysłałem w tej
      sprawie specjalną notę do niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
      Dotychczas nie otrzymałem odpowiedzi - mówi "Wprost" Andrzej Byrt, ambasador RP
      w Niemczech.

      Krucjata związkowców

      Wyrzucanie Polaków legalnie pracujących w Niemczech oraz sekowanie naszych firm
      odbywa się pod sztandarami walki z bezrobociem. Z tego powodu już kilka lat
      temu wprowadzono całkowity zakaz działania polskich firm we wschodnich landach.
      Rzeczywistym powodem są wysokie podatki powodujące ucieczkę niemieckich firm w
      szarą strefę oraz niewydolność systemu socjalnego. W 2003 r. straty
      niemieckiego budżetu z tytułu nie zapłaconych podatków i składek socjalnych ze
      strony pracodawców uciekających do szarej strefy wyniosły aż 348 mld euro.
      Zwalczanie polskiej konkurencji ma zachęcić niemieckie firmy do wychodzenia z
      szarej strefy. Jednocześnie Polaków do szarej strefy się spycha, bo wtedy nie
      korzystają z żadnych świadczeń socjalnych i nie muszą otrzymywać minimalnej
      stawki wynagrodzenia.

      Największym przeciwnikiem polskich przedsiębiorców są niemieckie związki
      zawodowe, zwłaszcza IG Bau, działający w branży budowlanej. Wielomiesięczne
      pikiety tego związku sparaliżowały wrocławski Budimex i firma wyniosła się z
      Niemiec. Klaus Wiesehźgel, szef IG Bau, w wywiadzie dla gazety "Wiesbadener
      Kurier" o jednej z polskich budów powiedział, że "praktykowane są tam działania
      w stylu mafii". - Nie jest tajemnicą, że w branży budowlanej istnieją wręcz
      mafijne struktury. Jest to jednak problem ogólny, a nie określenie przypisywane
      polskim wykonawcom zleceń - mówi "Wprost" Jšrg Herpich, rzecznik IG Bau. To
      właśnie po naciskach IG Bau zaostrzono przepisy prawa pracy i powołano
      specjalne lotne grupy kontrolerów. Kontrolerzy ci dostali pozwolenia na
      prowadzenie podsłuchu, rewizji oraz wchodzenie na budowy z bronią palną, gazami
      łzawiącymi i psami.

      Polski wróg

      Im większe sukcesy odnosiły nasze firmy na niemieckim rynku, tym gorzej były
      traktowane. Oczywiście, częściowo przyczynili się do tego nasi rodacy łamiący
      niemieckie przepisy. Obok legalnie pracujących Polaków, na budowach pojawili
      się zatrudnieni na czarno. Wiele osób nielegalnie przedłużało pobyt. Tyle że
      nielegalni pracownicy byli zatrudniani także przez niemieckie firmy, lecz kary
      dla nich były i są niewspółmiernie niższe od tych, które nakłada się na polskie
      przedsiębiorstwa (często są one dziesięciokrotnie niższe).

      Polscy przedsiębiorcy przewidują, że ich sytuacja po wejściu do Unii
      Europejskiej jeszcze się pogorszy. - Niemcy zamkną swój rynek pracy przed
      pracownikami z nowych państw, a równocześnie świadczenie części usług, według
      prawa unijnego, nie będzie podlegało ograniczeniom. Przedsiębiorcy będę mieli
      trudności z rozróżnieniem, czy podlegają prawu niemieckiemu czy unijnemu.
      Znając dotychczasowy sposób działania niemieckich kontrolerów, można się
      spodziewać niekorzystnej dla nas interpretacji przepisów - tłumaczy Julian
      Korman, prezydent Stowarzyszenia Polskich Przedsiębiorstw Usługowych w RFN.

      Sławomir Sieradzki. Współpraca: Piotr Cywiński, Berlin

      Pełny tekst ukaże się w najnowszym numerze tygodnika "Wprost". W sprzedaży od
      poniedziałku, 15 marca.


      • Gość: ufoludzik Re: Jak Oszukano Polakow. IP: 216.233.72.* 18.03.04, 14:32
        oszustwo widac jak na dloni, ze taki nic wprost jeszcze istnieje, taki cuda sa
        tylko w Polsce. GDY PRAWDZIWIE POLACY POWSTANA NIE BEDA WROGIEJ PROPAGANDY SIAC
        CZERWONE OSZOLOMY!!!
Pełna wersja