to chyba dobrze?

IP: 213.76.135.* 31.03.04, 08:17
"Rzeczpospolita": W pierwszych 2 - 3 latach po przystąpieniu do Unii
Europejskiej polski eksport żywności podwoi się - zgodnie przewidują eksperci
rządu i Komisji Europejskiej.

Według nich, będzie to efekt zniesienia 1 maja ceł, cen minimalnych,
kontyngentów i innych barier handlowych w wymianie handlowej z krajami "25".

Według dziennika, próbką nadchodzących zmian są najnowsze dane ministerstwa
rolnictwa, z których wynika, że sprzedaż polskiej żywności krajom Unii
wzrosła w minionym roku o 44 procent. Notowany rok wcześniej deficyt 290 mln
euro udało się przekształcić w nadwyżkę 205 mln euro.

"Rzeczpospolita" pisze, że polscy producenci żywności chcą podbić unijne
rynki niższymi cenami przy porównywalnej jakości swojej oferty. Chodzi przede
wszystkim o drób, nabiał oraz polskie owoce i warzywa. Szybko wzrośnie też
eksport polskiej wołowiny i wieprzowiny, oraz cukru.

"To nie Polska powinna obawiać się zalewu zagranicznych towarów, jak często
straszą chłopscy politycy, lecz bać mogą się raczej nasi sąsiedzi" -
przekonuje w komentarzu redakcyjnym Krzysztof Bień. Według
publicysty "Rzeczpospolitej", po przystąpieniu do Unii, polski eksport może
stać się silniejszą lokomotywą rozwoju i jeszcze bardziej poprawić
koniunkturę w naszej gospodarce.
    • Gość: PABLO Re: to chyba dobrze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.04, 18:32
      Takich triumfalnych tekstów już było przed akcesją multum teraz jakby opadło.
      Może UE już nie płaci pardon nie sponsoruje dziennikarzy za wypisawanie
      podobnych bzdur. Samochody miały stanieć. Zdrożeją. Gdyby w UE był wolny rynek
      jeśli chodzi o żywność to może by i wzrósł eksport naszej żywności ale CAP ma
      tyle wspólnego z wolnym rynkiem ile plany pięcioletnie za Stalina. Już widzę
      naszą żywność zalewającą UE ibezradnych chłopów niemieckich i francuskich
      patrzących na to ze spokojem. A gdzie niby ta żywność będzie produkowana skoro
      większa część masarni i mleczarni idzie do likwidacji?
    • Gość: BRvUngern-Sternber Pomysl chwile... IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 02.04.04, 16:41
      Przeciez sa LIMITY PRODUKCYJNE okreslajace maksymalna(tylko maksymalna bo nie
      minimalna) produkcje w Polsce ponizej spozycia krajowego.Produkowac wiecej nam
      nie wolno mniej PROSZE BARDZO!!!Jak w takim razie wyobrazasz sobie owo zalanie?
      Przeciez kazdy wyeksportowany artykul trzeba bedzie zastapic importem.Bo wiecej
      nie wolno produkowac.To nie jest wolny rynek...Im berdziej wzrosnie eksport tym
      bardziej wzrosnie import.Postarajcie sie zawsze myslec gdy cos
      czytacie.Widzicie wtedy co warci sa ,,eksperci''
Pełna wersja