Gość: morka IP: *.sympatico.ca 02.04.04, 22:37 Strasznie nudna ta Swiateczna... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: fritz Ciekawa proba podsumowania a co ciekawsze, autor IP: *.adsl.solnet.ch 02.04.04, 23:08 proboje byc obiektywny. Ale w ramach dyskusji nad Turcja i rola Turcji popelnil spory, ciekawy blad. Mianowicie pisze: "Zgodnie z konstytucją przy podejmowaniu decyzji w Radzie UE liczyć się będzie m.in. wielkość populacji danego kraju - a pod tym względem Turcja dorównuje Niemcom. " Blad polega na tym, ze Niemcy maja teraz okolo 82 mln mieszakancow i z tych 82 mieszkancow obywatele Niemccy, a wiec Niemcy, stanowia okolo 75 mln. W zeszlym roku w Niemczech urodzilo sie 750'000 tys dzieci ( to jest mniej wiecej, ile w Polsce rodzilo sie przed zalamaniem spowodowanym zmiana systemu i zwiazana z tym niepewnoscia gospodarcza ), a wiec niezbyt duzo. Do tego dochodzi, ze z tych 750'000 dzieci okolo 500'000 sa dziecmi niemieckimi a wiec 66%, a 33% sa dziecmi obcokrajowcow. Wedlug prognoz demograficznych ilosc Niemcow spadnie ciagu najblizszych 40 lat do okolo 55 mln i sredni wiek Niemca bedzie dobrze ponad 50 lat, nie pamietam w tej chwili szczegolow. Turcja ma 75 mln ludzi i stabilny przyrost naturalny 1.25, tzn. ilosc dzieci - ilosc zmarlych osob = 1.25% co odpowiada 930 tys malych i bardzo zywych Turkow rocznie. W ciagu 40 lat ( Turcy sa stabilnym narodem, ktory kocha dzieci ) daje to (procent skladany ) 123 mln Turkow. Wnioski z historii: 1. Za 40 lat kazdy Niemiec bedzie mial swojego Turka, ktory bedzie uwazal staruszka przy przechodzeniu przez jezdnie ( Turkow w Niemczech jest bardzo duzo, prawdopodobnie polowa tych obecnie sie rodzacych obckrajowcow, to Turcy, ktorzy dostana obywatelstwo niemieckie, tak ze niedlugo beda wystepowac jako Niemcy , Allah jest wielki :) i nie wystepuja w tej statystyce ). 2. Jak autor zauwazyl, populacja ludnosci bedzie miala duzy wplyw na sile polityczna kraju zgodnie z propyzycjami konwentu, a wiec stolica polityczna Europy powedruje z Berlina i Paryza do Istambulu. 3. Pokazuje caly idiotyzm systemu glosowania proponowany przez Niemcy i Francje. Jezeli sie to porowna z funkcjonujacymi federacjami jak USA i Szwajcarska, gdze glosy sa w ten sposob wazone, ze poszczegolne stany w USA, czy tez roznojezyczne (niemieckie, francuskie, wloski) kantony w Szwajcarii maja taka sama ilosc glosow , po 2 (i dzieki temu wlasnie kraje te nie rozpadaja sie ani nie ma wojen secesyjnych) niezaleznie od wielkosci i sily gospodarczej - a wiec Kalifornia z 35 mln ludzi ma 2 glosy tak samo jak Alaska z 650'000 tys ludzi to idiotyzm proponowanego przez konwent rozwiazania staje sie naprawde widoczny w sposob niezwykle jaskrawy. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 sprostowanie bledu merytorycznego 05.04.04, 10:09 za 40 lat w RFN bedzie ponad 100 milionow ludzi a nie 55, co z tego ze polowa z nich bedzie miala tureckich, rosyjskich, polskich czy afrykanskich przodkow? Obywatelstwo nie przesadza o narodowosci ale wlasnie obywatelstwo jest jedynym pojeciem jednoznacznie zdefiniowanym prawnie; co ciekawsze miliony ludzi (tak jak obecnie) bedzie mialo podwojne obywatelstwo. Natomiast liczbe glosow kraju w UE liczy sie na podstawie adresu stalego zamieszkania (i w tej mierze zreszta nie zawsze panuje jednoznacznosc). Odpowiedz Link Zgłoś