Bzdury Niemieckiej Propagandy a Przyszłość Polski

06.04.04, 11:01
Typowe stanowisko prounijne na tym forum:

> Dla wyjasnienia.
> Koszty tych "uprzywilejowan" pokrywaja sami Niemcy
> a nie budzet UE.
> Problem w Polsce - za te "uprzywilejowania" ma placic
> budzet UE (bo Polski nie wystarczy) i na to nie chca zgodzic
> sie m.inn. Niemcy jako najwiekszy platnik netto.

Ale niestety jest to pogląd który niektórzy Polaczkowie dali zaprać sobie w
mózg.

Czyli - Niemcy za wszystko płacą wiec wszystko co robią jest w porządku, a
Polska żebrze wiec musi się podporządkować. Głupotę tego stanowiska trudno
zapisać w słowach - ale spróbuje. Wszystkie pieniądze które
Niemcy "inwestują" w Polskę lub UE są w długoterminowym i bardzo egoistycznym
interesie Niemiec. Nie robią oni tego z atlruismu ale z bardzo wyrafinowanego
chamstwa współpracującego z Polska głupotą która niestety przejęła wiele
kręgów.

Dzięki temu ze na świecie nie ma teraz prawdziwego pieniądza – cala gra
finansów to zabawa w tzw. "muzyczne krzesła."

Cały wic i cala siła gospodarki danego państwa polega na tym czy się netto
eksportuje produkty lub czy się je netto importuje i zapada w dług. I tutaj
państwa które maja wielce wymagające, zepsute i słabo wykształcone
społeczeństwa nie są w stanie konkurować z państwami które maja mniej
wymagające społeczeństwo. Najmniej wymagające na początku społeczeństwo (np.
Chiny) wygrywają ta grę.

Polacy i reszta Słowian wciąż wygrywają wszystkie konkursy w informatyce i
naukach ścisłych. Nie mamy także żadnych problemów rasowych (typu Niemcy
kontra Turcy). Nasi "zepsuci" bezrobotni żądają "prawa" grzebania po
śmietniskach czy pracowania w biedaszybach. Niemieccy "bezrobotni" oczekują
mieszkania, samochodu, i wczasów nad Morzem Śródziemnym. Jeden Niemiecki
darmozjad wygrał prawo dożywotnich wakacji na Florydzie twierdząc ze
jest "alergiczny na Niemcy."

Wolna i lepiej wykształcona Polska byłaby w stanie szybko pogrzebać
dzisiejsze, bardzo zepsute Niemcy w warunkach prawdziwie wolnego rynku.
Przeciwdziałanie temu stało się zadaniem #1 niemieckiej polityki. Wydali na
to masę forsy i nasza jedyna szansa jest to ze się ta forsa kończy podczas
gdy głupiutkie Niemieckie szaraczki skarżą o to rzekome "dotowanie" Polski bo
żaden Niemiecki eliciarz im tego otwarcie nie wytłumaczył i nie wytłumaczy.

Głównym narzędziem była tutaj polityka walutowa. Wartość złotówki była
sztucznie podwyższona dzięki "pomocy" a zwłaszcza pożyczkom z Zachodu. To
spowodowało masową, sztuczną nierentowność całego po-PRL-owskiego przemysłu,
bezrobocie, przymusowa egzystencja przez dotowanie; podzielenie społeczeństwa
polskiego na tym punkcie i długi rosnące do nieba.

Ale wielu w Polsce na tym skorzystało. Nie tylko politycy którzy sprzedali
Polskę za łapówki. Na przykład Polski biurokrata nagle był w stanie kupić
zachodnie zabawki za swoja pensję ale nie zauważył ze cena za to jest
bezrobocie i bieda dzieci. Po dziesięciu latach takiej polityki, bycie
biurokrata w Polsce stało się oczywiście najlepszym sposobem na przetrwanie.

Gdyby złotówka nie była na siłę wywindowana, Polski przemysł wydobywczy i
ciężki nigdy nie stal by się nierentowny a w międzyczasie nowy przemysł
rósłby jak po burzy. Złotówka rosłaby na wartości naturalnie – RAZEM Z
PŁACAMI. Polska nie miałaby ani długów ani rzeszy bezrobotnych. Co z tego ze
przeciętny Polak może teraz wszystko kupić za złotówki skoro nie może tych
złotówek zarobić? Komuna tez miała PEWEKSY dla swojej elity.

Ale co robić teraz? Pomimo tego że polityka Niemiec w Polsce się udała,
rezultat wciąż im częściowo zagraża. Bezrobocie w Polsce powoduje niskie
koszty wykształconej siły roboczej. No i właśnie o to chodzi z nasza
wspaniałą "Unią." Kiedykolwiek Polski przemysł lub rolnictwo zacznie się
podnosić – zawsze można im przyładować twierdząc ze nasze produkty nie
spełniają unijnych standardów. Tu chodzi o kontrole – nic innego. Gra ta
będzie kontynuowana aż do ewentualnego wejścia Polski do systemu EURO. Po tym
momencie, niebezpieczeństwo dla Niemców że złotówka spadnie do realistycznego
poziomu (co postawiłoby całą Polską gospodarkę na nogi) zostanie dla Niemców
zażegnane na zawsze.

Jedyne złe co się może wiec zdarzyć jest to ze Niemcy znajda na tyle forsy
aby kontrolować rosnące problemy w Polsce do momentu wejścia Polski do
systemu EURO. Jedyne dobre co się może dla Polaków zdarzyć to najwcześniejszy
kryzys walutowy który obniży złotówkę do poziomu odpowiadającemu stanowi
Polskiej gospodarki. Czyli wbrew pozorom – „bezkrólewie” w Polsce a nawet
oficjanly krach dinansowy nie byłyby takie złe.

Najważniejszym celem każdego Polskiego patrioty powinno być odwrócenie
polityki gospodarczej Balcerowicza a sam Balcerowicz powinien kiedyś wisieć
bądź za kompletną głupotę albo zdradę z premedytacją. To jest na prawdę
smutne ze jedynym publicznym człowiekiem który nawet wspominał o walutowym
oszustwie przeciwko Polsce jest właśnie Lepper.

W żadnym wypadku nie wolno głosować na żadna partie która popierała bądź
popiera politykę finansowa Balcerowicza. Do kiedy prawdziwy Polski patriota
nie pojawi się na scenie, nawet glosowanie na wariata typu Lepper jest lepsze
niż glosowanie na SLD, jej odłamy, PO, czy PiS.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Brawo... IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 06.04.04, 17:02
      Tylko niestety wszystko idzie w odwrotnym kierunku.Ku utopieniu w Eurobagnie.Co
      do Leppera to niestety jest to oszust.Gdy wygra bedzie pierwszy za UE...Zreszta
      juz tam jezdzi...
      • dwamiecze2 Re: Brawo... 06.04.04, 17:24
        > Co do Leppera to niestety jest to oszust.Gdy wygra bedzie pierwszy za
        > UE...Zreszta juz tam jezdzi...

        Zgadzam sie. Lepper ma wszystkie przeslanki bycia Kwasniewskim na stereoidach
        co moze szybko spowodowac ze jego antyunijna polityka sie skonczy. Ale byc moze
        to wlasnie to czego Polacy potrzebuja.

        Lata doswiadczen nauczyly mnie ze jedynie liczacym sie kapitalem spoleczenstwa
        jest jego swiadomosc. Skoro Kwasniewski nie wystarczyl aby wyleczyc Polakow z
        glupoty - trzeba bardziej drastycznego lekarstwa.

        Moje kwalifikowane poparcie dla wariata Leppera polega na zasadzie ze do kiedy
        nie pojawi sie prawdziwy Polski patriota na scenie politycznej popierany przez
        wiekszosc Polakow - lepiej jest glosowac na wariata niz wyrafinowanego
        sprzedawczyka. Wariat po prostu przyspiesza proces budowania swiadomosci - to
        boli, ale pomaga.
        • Gość: PABLO Re: Brawo... IP: 81.219.126.* 06.04.04, 17:50
          Lepper został wykreowany przez układ i służby specjalne; stąd włos z głowy mu
          nie spadł gdy wszczynał swoje rozróby (a taki bodajże Zagórny raz wysypał zboże
          na tory i zdrowie w pierdlu stracił bo nie miał możnych protektorów). Tak
          Lepper to kolejna twarz układu sprawującego władzę od 15 lat a chyba nawet
          dłużej; niestety wygląda na to że ludzie znowu się nabiorą; ciągle jeszcze z
          mysleniem są pewne kłopoty
        • Gość: BRvUngern-Sternber No tak ja tez bym chcial miec jakas nadzieje... IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 07.04.04, 16:40
          Nawet tak przewrotna.Niestety ja nie widze chyba jako jedyny w Polsce wariactwa
          u Leppera a tylko przemyslana i wyrafinowana gre.Ja rozumiem ze spoleczenstwo
          teraz liczy na destrukcje systemu nie majac zadnej nadziei.Ale Lepper nie
          prowadzi zadnej destrukcji tylko wkreca sie w ten system...Jak juz to liczylbym
          raczej na to co bedzie potem...
          • Gość: PABLO Re: No tak ja tez bym chcial miec jakas nadzieje. IP: 81.219.126.* 09.04.04, 18:37
            Tak Lepper jest tylko pierwszym etapem; rewolucja zmiecie go gdy tylko wynisie
            go do władzy; po 6 mieiącach nie będzie juz Leppera; kto po nim? Gdzie jest
            polski Pinochet?
            • Gość: J.R. Re: No tak ja tez bym chcial miec jakas nadzieje. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 22:53
              Gość portalu: PABLO napisał(a):

              Gdzie jest
              > polski Pinochet?

              Na razie na szczescie nigdzie go nie ma. A jak bedzie to mam nadzieje, ze szybko
              wyladuje przed sadem w Hadze...
              Czy chcecie miec tutaj faszystowska dyktature?
              • Gość: PABLO Re: No tak ja tez bym chcial miec jakas nadzieje. IP: 81.219.126.* 10.04.04, 12:03
                To Pinochet był faszystą? Zapewne w myśl definicji iż każdy kto zwalcza
                komunizm jest faszystą. Pinochet podobnie jak Franco w Hiszpanii po prostu
                ocalił swój kraj przed zbrodniczym eksperymentem komuny. Gdyby car Mikołaj II
                nie był miłym i sympatycznym człowiekiem tylko miał w sobie coś z Piotra I to
                powiesiłby kilka tysięcy bolszewików i uratował życie kilkudziesięciu milionów
                ludzi a kraj uchronił przed idiotycznym eksperymentem.
                • snajper55 Re: No tak ja tez bym chcial miec jakas nadzieje. 10.04.04, 21:25
                  Gość portalu: PABLO napisał(a):

                  > To Pinochet był faszystą? Zapewne w myśl definicji iż każdy kto zwalcza
                  > komunizm jest faszystą.

                  Dla ułatwienia: Faszyzm, kierunek polityczny powstały po I wojnie światowej,
                  jako opozycyjny wobec działalności socjalistów i komunistów. Głoszący hasła
                  skrajnie nacjonalistyczne, antydemokratyczne i antyliberalne, zmierzający do
                  stworzenia państwa totalitarnego i monopartyjnego. Skupiał w swoich szeregach
                  nie tylko tzw. warstwy średnie (średnia burżuazja miejska i wiejska,
                  drobnomieszczaństwo, drobni kupcy, byli wojskowi), ale także najbardziej
                  zacofane grupy klasy robotniczej.

                  Czy już rozumiesz, dlaczego Pinocheta uważa się za faszystę ?

                  > Pinochet podobnie jak Franco w Hiszpanii po prostu ocalił swój kraj przed zbro
                  > dniczym eksperymentem komuny.

                  A nas radziecki okupant ocalił w 1945 przed imperialistycznym eksperymentem.

                  Snajper.
                  • Gość: BRvUngern-Sternber No tak unia ocali nas przed faszyzmem... IP: *.bg.am.lodz.pl 15.04.04, 18:02
                    Coz zycze szczescia...
                  • Gość: PABLO Re: No tak ja tez bym chcial miec jakas nadzieje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.04, 18:17
                    Tę definicję faszyzmu przepisałeś zapewne z jakiejś PRLowskiej encyklopedii, bo
                    jest ona piramidalną bzdurą bełkotem i na kilometr cuchnie komunistyczną
                    profesurą. Pinochet był co najwyżej dyktatorem. Z pewnością nie był faszystą.
                    Dyktatura jest pewną formą rządów nie uznającą procedur demokrtycznych. W Chile
                    była praktycznie wojna domowa rozpętana przez komunistyczne bojówki zasilane
                    przez najemników z Kuby i innych krajów komunistycznych. To że wojsko
                    zaprowadziło porządek nie ma nic wspólnego z faszyzmem. Allende wygrał 33%
                    głosów 60% głosów zostało oddanych na kandydatów innych opcji. Allende jednak
                    rozpoczął bezwzględną przebudowę kraju w oparciu o wyborczy mandat. Arnmia
                    powiedziała nie. Śmierć kilku tysięcy komunistów wyszła temu krajowi na dobre.

                    To o tym ocaleniu przez Armię Czerwoną to taki żart? Patrząc na twoje posty
                    nie jestem tego pewny.
                    • snajper55 Re: No tak ja tez bym chcial miec jakas nadzieje. 16.04.04, 00:33
                      Gość portalu: PABLO napisał(a):

                      > Tę definicję faszyzmu przepisałeś zapewne z jakiejś PRLowskiej encyklopedii,
                      > bo jest ona piramidalną bzdurą bełkotem i na kilometr cuchnie komunistyczną
                      > profesurą.

                      wiem.onet.pl/wiem/00d78a.html

                      Jeśli wolisz Wikipedię, służę uprzejmie:

                      Powstało wiele definicji faszyzmu. Jedna z nich mówi, że faszyzm jest formą
                      dyktatury nacjonalistycznej, która opiera się na kilku zasadach. Jest to przede
                      wszystkim zasada wodzostwa. Charyzmatyczny wódz, który "ma zawsze rację", jak
                      głosiły włoskie plakaty na cześć Benito Mussoliniego, to osoba, która doskonale
                      umie zdobywać sobie posłuch wśród ludzi. Najważniejszym dobrem w państwie
                      faszystowskim jest wspólnota. Każde działanie dla jej dobra i na jej korzyść
                      jest działaniem moralnie usprawiedliwionym. Także ekspansja (przykładem
                      Anschluss Austrii, lub agresja włoska w Etiopii w 1935 roku).

                      Faszyzm charakteryzuje się silnie rozbudowanym aparatem partyjnym i jego
                      integralną częścią - bojówkami (przykład - Narodowa Parta Faszystowska we
                      Włoszech, NSDAP w Niemczech), a także tendencjami antyklerykalnymi
                      (chrześcijaństwo to według faszystów "religia słabych") i antysemickimi
                      (postulat zlikwidowania żydowskiej "plutokracji" czyli warstwy społecznej,
                      która poprzez swoje bogactwo wpływa na władzę).

                      > Pinochet był co najwyżej dyktatorem. Z pewnością nie był faszystą.

                      Był faszystowskim wodzem.

                      > Dyktatura jest pewną formą rządów nie uznającą procedur demokrtycznych. W Chi
                      > le była praktycznie wojna domowa rozpętana przez komunistyczne bojówki zasila
                      > ne przez najemników z Kuby i innych krajów komunistycznych. To że wojsko
                      > zaprowadziło porządek nie ma nic wspólnego z faszyzmem. Allende wygrał 33%
                      > głosów 60% głosów zostało oddanych na kandydatów innych opcji. Allende jednak
                      > rozpoczął bezwzględną przebudowę kraju w oparciu o wyborczy mandat. Arnmia
                      > powiedziała nie.

                      To armia decyduje o polityce w kraju ?

                      > Śmierć kilku tysięcy komunistów wyszła temu krajowi na dobre.

                      Ciekawe czy byś to samo powoedział, gdyby wśród tych tysięcy byli Twoi rodzice.

                      > To o tym ocaleniu przez Armię Czerwoną to taki żart? Patrząc na twoje posty
                      > nie jestem tego pewny.

                      Żart, który miał Ci pokazać, jak łatwo w ten sposób wytłumaczyć każdą agresję:
                      Rosja 17 września chroniła Wschodnią Ukrainę, Pinochet - Chile, Bush - Irak.

                      Snajper.
                      • krzysztofsf Re: No tak ja tez bym chcial miec jakas nadzieje. 16.04.04, 00:52
                        No to jeszcze tu bo widze, ze nie przeczytales.
                        "Nadużywanie terminu f. prowadzi często do uznawania za faszyst. ruchów,
                        programów i reżimów autorytarnych.""Program społeczny f. przejął wiele haseł
                        socjalist."

                        encyklopedia.wp.pl/index.html?POD=3&ENC[ID]=378633&szukajEnc=faszyzm&enc_opis=1
                        FASZYZM
                        FASZYZM [wł. < łac.], nazwa masowych ruchów polit., także ideologii, o skrajnie
                        nacjonalistycznym charakterze, zmierzających do zdobycia władzy i stworzenia
                        totalitarnego państwa.
                        Jako ruch i ideologia ukształtował się we Włoszech; 1919 B. Mussolini zał.
                        Fasci di Combattimento, związki kombatanckie, nawiązujące do tradycji staroż.
                        Rzymu (fasces; unoszenie prawej ręki w geście pozdrowienia jako symbol ruchu),
                        przekształcone 1921 w Il Partito Nazionale Fascista (Narodowa Partia
                        Faszystowska), na której czele zdobył 1922 władzę i utworzył faszyst. państwo.
                        Z czasem nazwa f. nabrała wymiaru międzynarodowego. O zakres terminu i istotę
                        f. toczą się od pocz. spory wśród uczonych i polityków, nacechowane emocjami i
                        niewolne od polit. implikacji. Przeważa opinia, że skrajną wersją f. był niem.
                        nazizm, który dystansował się od f. wł., choć w pierwszych latach sympatyzował
                        z nim, a po 1935 wywierał nań znaczny wpływ. Ruchy i partie faszyst. istniały w
                        W. Brytanii (Czarne Koszule), Francji (Croix de Feu), Austrii, Finlandii, w
                        niektórych krajach Ameryki Łac., a także w Polsce (ONR, Falanga); w latach II
                        wojny świat. f. był reżimem państw. w Chorwacji (ustasze), Słowacji, Rumunii
                        (Żelazna Gwardia) i na Węgrzech (Strzałokrzyżowcy). Elementy pokrewne f.
                        wykazywał autorytarny ustrój Portugalii po 1932 i Hiszpanii po 1939. F. powstał
                        i rozwinął się jako protest przeciwko rezultatom I wojny świat. i był wyznaniem
                        wiary ludzi pokonanych, rozczarowanych, spragnionych odwetu, wyrażał
                        niezadowolenie szerokich kręgów społ. wywołane kryzysami ekon. i postępami
                        komunizmu. Głosił, zwł. we Włoszech i w Niemczech, przepełniony nienawiścią
                        program negacji wersalskiego ładu polit. w Europie, zwracał się przeciwko
                        liberalizmowi i demokracji, pluralizmowi partyjnemu i parlamentaryzmowi, a
                        także przeciwko kapitalizmowi i bolszewizmowi. Był wrogo nastawiony do
                        indywidualizmu, humanitaryzmu i racjonalizmu. Żądając dla siebie „całego
                        człowieka” i uznając się za system charyzmatyczny, tj. za światopogląd, którego
                        zasady nie poddają się weryfikacji i w które należy wierzyć, f. z nienawiścią
                        traktował zarówno chrześcijaństwo, jak i — w szczególności — komunizm.
                        Prezentując się jako filozofia, której dane było „przezwyciężyć” cały dorobek
                        eur. tradycji myślowej, f. we Włoszech woluntarystycznie nawiązywał do poglądów
                        N. Machiavellego, V. Parety, G. Sorela, czerpał z nacjonalistycz-nych tradycji
                        XIX w., opierał się na ideologii imperializmu wł., stworzonej przez F.
                        Crispiego, szukał powiązań z doktryną G.W.F. Hegla. W Niemczech chętnie
                        powoływał się na teorie J.A. Gobineau i H.S. Chamberlaina, F.W. Nietzschego, R.
                        Wagnera. W innych faszyst. ruchach wzorem były najczęściej nacjonalistyczne i
                        antydemokr. tradycje rodzime. Pozytywny program f. rozwinął Mussolini w La
                        dottrina del fascismo (1932). Ideologia f. nie stanowiła zwartego systemu
                        światopoglądowego, lecz była eklekt. połączeniem różnych elementów, m.in.
                        darwinizmu społ., etnocentryzmu, elitaryzmu, rasizmu, antysemityzmu. F. jest
                        ideologią skrajnie nacjonalistyczną. Jej podstawę stanowiła koncepcja „misji
                        dziejowej” własnego narodu i jego wyższości nad innymi, oraz zasada wroga —
                        sprawcy wszelkiego zła społ., którego upatrywał z reguły w liberałach,
                        demokratach, komunistach i Żydach; antysemityzm najwcześniej zrodził się w
                        niem. nazizmie (norymberskie ustawy); potem tendencje antysemickie
                        uzewnętrzniły się również w f. włoskim. Ideologia wroga prowadziła do pochwały
                        wojny, która miała wieńczyć hegemonialne ambicje f. Program społeczny f.
                        przejął wiele haseł socjalist.: zapowiadał likwidację kapitalizmu przez
                        zniesienie podziałów klasowych i wprowadzenie (we Włoszech) korporacji;
                        obiecywał zniesienie bezrobocia przez roboty publ., ośmiogodzinny dzień pracy,
                        godziwe płace, tworzenie sportowo-rekreacyjnych organizacji. Dzięki rozwijaniu
                        programu socjalnego f. pozyskiwał masy zwolenników dla polityki państwa.
                        F. głosił kult państwa totalitarnego, tj. monopartyjnego i policyjnego,
                        przenikającego nie tylko wszystkie sfery publ., ale i prywatnego życia
                        jednostek, ingerującego arbitralnie w naukę, kulturę, będącego jedynym
                        prawotwórcą; nad całokształtem życia publ. i prywatnego panowała policja
                        polit.; system bezpieczeństwa był oparty na kilku rodzajach policji mundurowej
                        i tajnej (np. wł. OVRA). F. zahamował rozwój kultury i dokonał niebywałego
                        poniżenia prawa. Kult państwa łączył się z zasadą wodzostwa; wódz (wł. duce)
                        był utożsamiany z państwem i narodem, był najwyższym przywódcą partyjnym,
                        najwyższym dowódcą wojsk. i najwyższym sędzią; „miał zawsze rację”, „stał na
                        straży prawa”; jego wola wyznaczała ramy obowiązujących norm moralnych,
                        uruchamiała terror, wojnę i masowe zbrodnie, których ofiarami padały miliony
                        ludzi. W okresie powoj. f., pokonany i skompromitowany w II wojnie świat., nie
                        odrodził się w dawnych formach i rozmiarach. W wielu jednak krajach działały
                        partie bezpośrednio nawiązujące do tradycji wł. f. i niem. nazizmu. Należały do
                        nich m.in. Narodowodemokr. Partia Niemiec (NPD), działająca w Niemczech w
                        latach 60., Ruch Społ. we Włoszech, Amer. Partia Nazistowska w USA, aktywna
                        dziś w Niemczech Partia Republikanów, Front Lud. we Francji. Podobne partie
                        działają w W. Brytanii, Belgii, RPA, w niektórych krajach Ameryki Łacińskiej.
                        Ich programy określa się jako neofaszyzm. Partie te imitują styl działania i
                        wodzowski charakter partii faszyst., ale nie są masowe: ich klientelę stanowi
                        przede wszystkim młodzież, rozczarowana bezrobociem i stagnacją, ożywiana
                        ksenofobią. Nadużywanie terminu f. prowadzi często do uznawania za faszyst.
                        ruchów, programów i reżimów autorytarnych.
                        S. SIERPOWSKI Faszyzm we Włoszech 1919–1926, Wrocław 1973; R. DE FELICE
                        Interpretacje faszyzmu, Warszawa 1976; Faszyzmy europejskie (1922–1945) w
                        oczach współczesnych i historyków, red. J.W. Borejsza, Warszawa 1979; F. RYSZKA
                        Państwo stanu wyjątkowego. Rzecz o systemie państwa i prawa Trzeciej Rzeszy,
                        Wrocław 1985; M. ZMIERCZAK Spory o istotę faszyzmu. Dzieje i krytyka, Poznań
                        1988.
                        HENRYK OLSZEWSKI

                      • krzysztofsf Re: No tak ja tez bym chcial miec jakas nadzieje. 16.04.04, 01:05
                        snajper55 napisał:


                        >
                        > > Pinochet był co najwyżej dyktatorem. Z pewnością nie był faszystą.
                        >
                        > Był faszystowskim wodzem.
                        > PINOCHET UGARTE AUGUSTO
                        100%


                        PINOCHET UGARTE AUGUSTO, ur. 1915, chil. dyktator i generał; od 1973 nacz. dow.
                        sił lądowych; 1973 współprzywódca zamachu wojsk., który obalił rządy S.
                        Allende, stanął na czele junty rządzącej, 1974–90 prezydent; jego represyjnym
                        rządom towarzyszyły realizowane z powodzeniem wolnorynkowe reformy gosp.; 1990–
                        98 pozostał szefem sił zbrojnych; od 1998 dożywotni senator.

                        1973 władzę w wyniku zamachu przejęła junta wojsk. z gen. A. Pinochetem na
                        czele; autorytarne rządy Pinocheta (1974–90 prezydent) umożliwiły
                        przeprowadzenie reform wolnorynkowych i zaowocowały wzrostem gosp.; 1990 powrót
                        do rządów cyw. — władzę przejęła partia chadecka (od 1994 prez. E. Frei Ruíz-
                        Tagle, syn Freia Montalvy), kontynuacja liberalnej polityki z jednoczesnym
                        łagodzeniem jej negatywnych skutków społ.; po wyborach 1997 wzrost wpływów
                        socjalistów; od 2000 prez. R. Lagos (socjaldemokrata), polityka konsensu i
                        dialog z prawicową opozycją; od 1998 gwałtowne spory wewn. dotyczące
                        odpowiedzialności karnej gen. A. Pinocheta za przestępstwa popełnione w okresie
                        dyktatury wojsk.;
                        Pinochet Ugarte Augusto (1915-), generał i polityk chilijski. W latach 1949-
                        1952 wykładał w szkole wojskowej w Ekwadorze. W 1959 awansował do stopnia
                        generała brygady. W okresie prezydentury S. Allende został w 1971 naczelnym
                        dowódcą sił zbrojnych.

                        W 1973 przeprowadził zamach stanu, łączną liczbę ofiar ocenia się na ok. 3 tys.
                        (znalzł się wśród nich również prezydent). Po zamachu stanął na czele junty
                        wojskowej, a w 1974 został mianowany prezydentem Republiki Chile. Prowadził
                        politykę represji, zdelegalizował wszystkie partie polityczne, za co został
                        potępiony przez ONZ.

                        Popierał liberalną politykę gospodarczą, sprywatyzował przedsiębiorstwa
                        państwowe i drastycznie zredukował wydatki państwa. Korzystał z doradztwa
                        amerykańskiego ekonomisty M. Friedmana i tzw. chicagowskiej szkoły
                        ekonomicznej. Przeprowadził w 1978 referendum w sprawie zaufania do swojego
                        rządu, które jego przeciwnicy uznali za sfałszowane, i uzyskał 75% poparcia.

                        W 1980 przyjęta została w drodze referendum nowa konstytucja. Na jej podstawie
                        Pinochet został wybrany prezydentem na kadencję ośmioletnią, tzn. do 1990,
                        równocześnie zachowując naczelne dowództwo sił zbrojnych. W 1988 odbyło się
                        kolejne referendum, które miało odpowiedzieć na pytanie, czy zostanie on
                        prezydentem do 1998.

                        Większość (58%) głosujących opowiedziała się przeciwko niemu. W rezultacie
                        odbyły się wybory prezydenckie, do których Pinochet nie stanął. Prezydentem
                        został chadek P. Aylwin Azócar, któremu odchodzący prezydent przekazał władzę w
                        1990. Pinochet pozostał zwierzchnikiem sił zbrojnych do 1998, z prawem
                        mianowania następcy. 11 II 1998 został mianowany dożywotnim senatorem,
                        przeszedł na emeryturę i zrezygnował ze stanowiska dowódcy wojsk lądowych. 7 X
                        1998 został zatrzymany przez agentów Scotland Yardu w Londynie, na wniosek
                        hiszpańskich sędziów prowadzących śledztwo w sprawie zaginięcia w okresie
                        dyktatury w Chile w niewyjaśnionych okolicznościach kilkorga obywateli
                        Hiszpanii.

                        2 III 2000 został zwolniony z aresztu domowego ze względu na zły stan zdrowia,
                        tego samego dnia odleciał z Wielkiej Brytani do Chile. 5 VI 2000 został
                        pozbawiony przez chilijski sąd apelacyjny immunitetu parlamentarnego co
                        umożliwi rozpoczęcie procesów wytoczonych przeciw niemu przez ofiary i rodziny
                        ofiar zamachu stanu z 1973 roku. Decyzja sądu apelacyjnego została zatwierdzona
                        przez chilijski Sąd Najwyższy 8 VIII 2000. 9 VII 2001 Sąd Apelacyjny w Santiago
                        zdecydował o zawieszeniu postępowania przeciwko Pinochetowi z powodu złego
                        stanu jego zdowia.



                        Ja tu o faszyzmie nic nie widze....
                        • Gość: PABLO dam ci prostą receptę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 17:32
                          Dam ci bardzo prostą receptę na odróżnianie faszystowskich dyktatorów od nie
                          faszystowskich. Jeśli dyktator jest katolikiem to z pewnością nie jest faszystą
                          (odwrotne jest również prawdziwe). Faszyzm jest ruchem masowym katolicyzm jest
                          personalistyczny. zarówno Pinochet jak i Franco to osoby wierzące więc
                          absolutnie nie faszyzujące. Przylepianie im łatki faszystów wynika z nienawiści
                          lewactwa do tych dwóch postaci daleko w swej zajadłości przewyższającej
                          nienawiść do faszyzmu. Faszyzm, komunizm i liberalizm wyrastają z jednego pnia
                          i toczą ze sobą śmiertelną walkę ale w gruncie rzeczy jest im do siebie bardzo
                          blisko. Wszystkie toczą walkę z chrześcijaństwem gdyż pochodzi ono z zupełnie
                          innego świata i jest zagrożeniem dla każdej z tych formacji ideowych. Masowość
                          gromadność, stado, rządy większości to cechy charakterystyczne liberalizmu,
                          komunizmu i faszyzmu. Oczywiście każda z tych ideologii pogardza człowiekiem
                          morując a to ze względów rasowych (nazizm), a to ze względów klasowych
                          (komunizm) a to ze względów ekonomicznych (liberalizm).
                  • Gość: Sentencius kto snajperom nosi kule? IP: *.introweb.nl 20.04.04, 10:16
                    snajper55 napisał:
                    Dla ułatwienia: Faszyzm, kierunek polityczny powstały po I wojnie światowej,
                    jako opozycyjny wobec działalności socjalistów i komunistów. Głoszący hasła
                    skrajnie nacjonalistyczne, antydemokratyczne i antyliberalne, zmierzający do
                    stworzenia państwa totalitarnego i monopartyjnego. Skupiał w swoich szeregach
                    nie tylko tzw. warstwy średnie (średnia burżuazja miejska i wiejska,
                    drobnomieszczaństwo, drobni kupcy, byli wojskowi), ale także najbardziej
                    zacofane grupy klasy robotniczej.
                    Czy już rozumiesz, dlaczego Pinocheta uważa się za faszystę ?

                    Pal szesc,a nawet 55 tam Pinocheta.Ja osobiscie z powyzszej wyliczanki wyciagam
                    jedyna logiczna konkluzje,ze to panstwo sowieckie spelnialo w prawie 95% wymogi
                    tworu faszystowskiego.Co bardziej gorliwsi i bieglejsi w arytmetyce dolicza sie
                    moze nawet i 98%.....


                    A nas radziecki okupant ocalił w 1945 przed imperialistycznym eksperymentem.
                    Snajper.

                    No coz Snajper,nie wziales poprawki na wiatr historii.Powyzsze mialo miejsce
                    juz 17.IX.39 r, a wiec na grubo przed 45'.
              • Gość: klip Re: No tak ja tez bym chcial miec jakas nadzieje. IP: *.2.Core.net.pl 15.04.04, 18:22
                Kolejny co nie odróźnia faszyzmu od autokratyzmu czy dyktatury.
                A faszyzm to tylko konkurencja dla socjalizmu,jego nastepna faza,ze powtórze za
                Hayekiem.
                • krzysztofsf lepsza definicja-lepsza encyklopedia 15.04.04, 20:51
                  "Nadużywanie terminu f. prowadzi często do uznawania za faszyst. ruchów,
                  programów i reżimów autorytarnych.""Program społeczny f. przejął wiele haseł
                  socjalist."

                  encyklopedia.wp.pl/index.html?POD=3&ENC[ID]=378633&szukajEnc=faszyzm&enc_opis=1
                  FASZYZM
                  FASZYZM [wł. < łac.], nazwa masowych ruchów polit., także ideologii, o skrajnie
                  nacjonalistycznym charakterze, zmierzających do zdobycia władzy i stworzenia
                  totalitarnego państwa.
                  Jako ruch i ideologia ukształtował się we Włoszech; 1919 B. Mussolini zał.
                  Fasci di Combattimento, związki kombatanckie, nawiązujące do tradycji staroż.
                  Rzymu (fasces; unoszenie prawej ręki w geście pozdrowienia jako symbol ruchu),
                  przekształcone 1921 w Il Partito Nazionale Fascista (Narodowa Partia
                  Faszystowska), na której czele zdobył 1922 władzę i utworzył faszyst. państwo.
                  Z czasem nazwa f. nabrała wymiaru międzynarodowego. O zakres terminu i istotę
                  f. toczą się od pocz. spory wśród uczonych i polityków, nacechowane emocjami i
                  niewolne od polit. implikacji. Przeważa opinia, że skrajną wersją f. był niem.
                  nazizm, który dystansował się od f. wł., choć w pierwszych latach sympatyzował
                  z nim, a po 1935 wywierał nań znaczny wpływ. Ruchy i partie faszyst. istniały w
                  W. Brytanii (Czarne Koszule), Francji (Croix de Feu), Austrii, Finlandii, w
                  niektórych krajach Ameryki Łac., a także w Polsce (ONR, Falanga); w latach II
                  wojny świat. f. był reżimem państw. w Chorwacji (ustasze), Słowacji, Rumunii
                  (Żelazna Gwardia) i na Węgrzech (Strzałokrzyżowcy). Elementy pokrewne f.
                  wykazywał autorytarny ustrój Portugalii po 1932 i Hiszpanii po 1939. F. powstał
                  i rozwinął się jako protest przeciwko rezultatom I wojny świat. i był wyznaniem
                  wiary ludzi pokonanych, rozczarowanych, spragnionych odwetu, wyrażał
                  niezadowolenie szerokich kręgów społ. wywołane kryzysami ekon. i postępami
                  komunizmu. Głosił, zwł. we Włoszech i w Niemczech, przepełniony nienawiścią
                  program negacji wersalskiego ładu polit. w Europie, zwracał się przeciwko
                  liberalizmowi i demokracji, pluralizmowi partyjnemu i parlamentaryzmowi, a
                  także przeciwko kapitalizmowi i bolszewizmowi. Był wrogo nastawiony do
                  indywidualizmu, humanitaryzmu i racjonalizmu. Żądając dla siebie „całego
                  człowieka” i uznając się za system charyzmatyczny, tj. za światopogląd, którego
                  zasady nie poddają się weryfikacji i w które należy wierzyć, f. z nienawiścią
                  traktował zarówno chrześcijaństwo, jak i — w szczególności — komunizm.
                  Prezentując się jako filozofia, której dane było „przezwyciężyć” cały dorobek
                  eur. tradycji myślowej, f. we Włoszech woluntarystycznie nawiązywał do poglądów
                  N. Machiavellego, V. Parety, G. Sorela, czerpał z nacjonalistycz-nych tradycji
                  XIX w., opierał się na ideologii imperializmu wł., stworzonej przez F.
                  Crispiego, szukał powiązań z doktryną G.W.F. Hegla. W Niemczech chętnie
                  powoływał się na teorie J.A. Gobineau i H.S. Chamberlaina, F.W. Nietzschego, R.
                  Wagnera. W innych faszyst. ruchach wzorem były najczęściej nacjonalistyczne i
                  antydemokr. tradycje rodzime. Pozytywny program f. rozwinął Mussolini w La
                  dottrina del fascismo (1932). Ideologia f. nie stanowiła zwartego systemu
                  światopoglądowego, lecz była eklekt. połączeniem różnych elementów, m.in.
                  darwinizmu społ., etnocentryzmu, elitaryzmu, rasizmu, antysemityzmu. F. jest
                  ideologią skrajnie nacjonalistyczną. Jej podstawę stanowiła koncepcja „misji
                  dziejowej” własnego narodu i jego wyższości nad innymi, oraz zasada wroga —
                  sprawcy wszelkiego zła społ., którego upatrywał z reguły w liberałach,
                  demokratach, komunistach i Żydach; antysemityzm najwcześniej zrodził się w
                  niem. nazizmie (norymberskie ustawy); potem tendencje antysemickie
                  uzewnętrzniły się również w f. włoskim. Ideologia wroga prowadziła do pochwały
                  wojny, która miała wieńczyć hegemonialne ambicje f. Program społeczny f.
                  przejął wiele haseł socjalist.: zapowiadał likwidację kapitalizmu przez
                  zniesienie podziałów klasowych i wprowadzenie (we Włoszech) korporacji;
                  obiecywał zniesienie bezrobocia przez roboty publ., ośmiogodzinny dzień pracy,
                  godziwe płace, tworzenie sportowo-rekreacyjnych organizacji. Dzięki rozwijaniu
                  programu socjalnego f. pozyskiwał masy zwolenników dla polityki państwa.
                  F. głosił kult państwa totalitarnego, tj. monopartyjnego i policyjnego,
                  przenikającego nie tylko wszystkie sfery publ., ale i prywatnego życia
                  jednostek, ingerującego arbitralnie w naukę, kulturę, będącego jedynym
                  prawotwórcą; nad całokształtem życia publ. i prywatnego panowała policja
                  polit.; system bezpieczeństwa był oparty na kilku rodzajach policji mundurowej
                  i tajnej (np. wł. OVRA). F. zahamował rozwój kultury i dokonał niebywałego
                  poniżenia prawa. Kult państwa łączył się z zasadą wodzostwa; wódz (wł. duce)
                  był utożsamiany z państwem i narodem, był najwyższym przywódcą partyjnym,
                  najwyższym dowódcą wojsk. i najwyższym sędzią; „miał zawsze rację”, „stał na
                  straży prawa”; jego wola wyznaczała ramy obowiązujących norm moralnych,
                  uruchamiała terror, wojnę i masowe zbrodnie, których ofiarami padały miliony
                  ludzi. W okresie powoj. f., pokonany i skompromitowany w II wojnie świat., nie
                  odrodził się w dawnych formach i rozmiarach. W wielu jednak krajach działały
                  partie bezpośrednio nawiązujące do tradycji wł. f. i niem. nazizmu. Należały do
                  nich m.in. Narodowodemokr. Partia Niemiec (NPD), działająca w Niemczech w
                  latach 60., Ruch Społ. we Włoszech, Amer. Partia Nazistowska w USA, aktywna
                  dziś w Niemczech Partia Republikanów, Front Lud. we Francji. Podobne partie
                  działają w W. Brytanii, Belgii, RPA, w niektórych krajach Ameryki Łacińskiej.
                  Ich programy określa się jako neofaszyzm. Partie te imitują styl działania i
                  wodzowski charakter partii faszyst., ale nie są masowe: ich klientelę stanowi
                  przede wszystkim młodzież, rozczarowana bezrobociem i stagnacją, ożywiana
                  ksenofobią. Nadużywanie terminu f. prowadzi często do uznawania za faszyst.
                  ruchów, programów i reżimów autorytarnych.
                  S. SIERPOWSKI Faszyzm we Włoszech 1919–1926, Wrocław 1973; R. DE FELICE
                  Interpretacje faszyzmu, Warszawa 1976; Faszyzmy europejskie (1922–1945) w
                  oczach współczesnych i historyków, red. J.W. Borejsza, Warszawa 1979; F. RYSZKA
                  Państwo stanu wyjątkowego. Rzecz o systemie państwa i prawa Trzeciej Rzeszy,
                  Wrocław 1985; M. ZMIERCZAK Spory o istotę faszyzmu. Dzieje i krytyka, Poznań
                  1988.
                  HENRYK OLSZEWSKI

                  • Gość: BRvUngern-Sternber Re: lepsza definicja-lepsza encyklopedia IP: *.bg.am.lodz.pl 16.04.04, 16:45
                    No tak stary ale to dla nich za trudne.Faszyzm i koniec tyle pojmuja.A UE
                    obroni nas przed faszyzmem.Tlumaczenie jest za trudne.Im potrzebne sa krotkie
                    hasla.Np. jak nie UE to Bialorus.To chwytaja.A subtelne rozwazania rozumowe...z
                    czym do ludzi...
                    • krzysztofsf Re: lepsza definicja-lepsza encyklopedia 16.04.04, 18:57
                      Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                      > No tak stary ale to dla nich za trudne.Faszyzm i koniec tyle pojmuja.A UE
                      > obroni nas przed faszyzmem.Tlumaczenie jest za trudne.Im potrzebne sa krotkie
                      > hasla.Np. jak nie UE to Bialorus.To chwytaja.A subtelne rozwazania
                      rozumowe...z
                      >
                      > czym do ludzi...

                      Ja rozumiem, ze to jest gleboko wpojone.
                      Ja tez sam nie wiem, kiedy wlasciwie wyzwolilem sie z odruchu pawlowa na
                      haslo "faszyzm", polegajacego na machaniu reka w prawo, jak najdalej od
                      wymachiwania w lewa strone po uslyszeniu "komunizm".
                      Umieszczenie "socjalistyczna" jako skladowej nazwy nsdap odbieralem
                      jako "jeszcze jeden objaw perfidii hitlera"
                      Rozumiem, ze wiele osob nie jest w stanie wyswolic sie od wpajanego oficjalnie
                      stereotypu - caly czas naturalnie potepiam ten ruch jedynie jego lokalizacja
                      przesunela mi sie z prawa na lewo- dodaje to po to, zeby za chwile nie spotkac
                      sie z komentarzem , ze jestem milosnikiem faszyzmu, co jest zrozumiale u
                      przeciwnika ue.



                      • Gość: PABLO walka z faszyzmem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.04, 12:30
                        Och walka z faszyzmem spełnia rolę mobilizującą lewacki elektorat, drugą jest
                        walka z państwem wyznaniowym Kościoła katolickiego choć nikt do licha nie wie
                        co to ma być bo czegoś takiego dalibóg nigdy nie było. Innych haseł
                        mobilizujących elektorat lewicowy nie będę przypominał. Oczywiście walka z
                        faszyzmem jest szczytna ale patrząc przyszłościowo jest ona pozbawiona
                        perspektyw. Od momentu w którym wzrasta w Europie rola czynnika muzułmańskiego
                        nieuchronnie maleć będzie rola czynnika żydowskiego. Z czasem czynnik
                        muzułmański zdominuje Europę gdyż rozmnaża się lepiej i napływa go coraz
                        więcej. Wtedy nadejdzie czas na zrewidowanie oceny faszyzmu gdyż wśród
                        muzułmanów Hitler powinien mieć nienajgorsze notowania za swoje dokonania na
                        polu walki z Żydami. Ale czy jest większa różnica czy lewica modli się do
                        zbrodniarza Lenina, Trockiego Mao czy do zbrodniarza Hitlera?
                      • Gość: BRvUngern-Sternber No tak... IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 19.04.04, 16:23
                        I ciekawe ze zupelnie nie widza zwiazku z regulowana gospodarka UE gospodarki
                        podobnego typu czyli Niemiec Adolfa Hitlera.Przeciez UE tworzyly kadry
                        fachowcow wyszkolone w czasie okupacji Europy przez Hitlera.To byl przeciez
                        wspolny rynek...Logika zupelnie ta sama.Pamietamy hodowla swiniakow i ich
                        sprzedawanie zagrozone bylo kara smierci,zreszta jakikolwiek handel
                        miesem...Jest to zachodnioeuropejska logika biurokratyczna gdzie dura lex sed
                        lex.Czyli jak jest prawo to trzeba przestrzegac niewazne ze szkodliwe...
    • Gość: mirmat Zapomniales o "dlugach" Gierkowskich IP: 64.7.158.* 10.04.04, 16:05
      dwamiecze2 napisał: Wszystkie pieniądze które
      > Niemcy "inwestują" w Polskę lub UE są w długoterminowym i bardzo egoistycznym
      > interesie Niemiec. Nie robią oni tego z atlruismu ale z bardzo wyrafinowanego
      > chamstwa współpracującego z Polska głupotą która niestety przejęła wiele
      > kręgów.
      Mirmat: Smie twierdzic, ze calkowity bilans, po uwzglednieniu unijnych
      kretynskich regulacji ograniczajacych nasza przedsiebiorczosc, haraczu
      zwanego "skladka unijna" i tak zwanych "dlugow" Gierkowskich, czyli kare jaka
      placimy corocznie Unii za obalenie komunizmu, calkowity balans tego
      co "dostajemy" a co sie z nas zdziera jest niezwykle korzystny dla
      Eurokolchozu. Kraje Unii wspomagaly dziesiatkami miliardow $$$ sowiecka kolonie
      PRL i beda nas tak dlugo gnebic rzadajac zaplaty za ich pomoc w budowie komuny
      dopuki nie podporzadkujemy sie czerwonej Brukseli.


    • Gość: Sentencius kto snajperom kule nosi? IP: *.introweb.nl 20.04.04, 10:18
      snajper55 napisał:
      Dla ułatwienia: Faszyzm, kierunek polityczny powstały po I wojnie światowej,
      jako opozycyjny wobec działalności socjalistów i komunistów. Głoszący hasła
      skrajnie nacjonalistyczne, antydemokratyczne i antyliberalne, zmierzający do
      stworzenia państwa totalitarnego i monopartyjnego. Skupiał w swoich szeregach
      nie tylko tzw. warstwy średnie (średnia burżuazja miejska i wiejska,
      drobnomieszczaństwo, drobni kupcy, byli wojskowi), ale także najbardziej
      zacofane grupy klasy robotniczej.
      Czy już rozumiesz, dlaczego Pinocheta uważa się za faszystę ?

      Pal szesc,a nawet 55 tam Pinocheta.Ja osobiscie z powyzszej wyliczanki wyciagam
      jedyna logiczna konkluzje,ze to panstwo sowieckie spelnialo w prawie 95% wymogi
      tworu faszystowskiego.Co bardziej gorliwsi i bieglejsi w arytmetyce dolicza sie
      moze nawet i 98%.....


      A nas radziecki okupant ocalił w 1945 przed imperialistycznym eksperymentem.
      Snajper.

      No coz Snajper,nie wziales poprawki na wiatr historii.Powyzsze mialo miejsce
      juz 17.IX.39 r, a wiec na grubo przed 45'.
    • Gość: CZARNA_FLAGA Poprzednią próbą integracji Europy był A. Hitler IP: *.echostar.pl 27.04.04, 12:56
      Poprzednią próbą integracji Europy był A. Hitler, naturalnie pod przewodnictwem
      niemieckim

      i jak się skończyło każdy widział


      Jeszcze Polska nie zginęła!

    • Gość: CZARNA_FLAGA Poprzednią próbą integracji Europy był A. Hitler. IP: 213.156.101.* 27.04.04, 12:57
      Poprzednią próbą integracji Europy był A. Hitler, naturalnie pod przewodnictwem
      niemieckim

      i jak się skończyło każdy widział.


      Jeszcze Polska nie zginęła!

      • dwamiecze2 Zagraj to raz jeszcze, Hans! 29.04.04, 15:17
        Gość portalu: CZARNA_FLAGA napisał(a):

        > Poprzednią próbą integracji Europy był A. Hitler, naturalnie pod
        przewodnictwem

        Ten film byl niestety juz przerabiany ile - 20 razy? Za kazdym razem Hans
        odkryl ze ugryzl wiecej niz moze przezuc. Te wielkie plany dominowania swiata.
        Nowa blyskotliwa strategia, nowe swiecace sie gadzety z ACME, Inc. Cel "prawie"
        w zasiegu reki - a potem krrrrach nasz Willie E. Coyote (oops Hans po raz
        kolejny odktywa sily grawitacji) - i po ptokach (nie liczac lat jakania jak to
        swiat nie rozumie dobrodusznego Hansa).


        Ale na tym wlasnie polega urok Hansa. Punktualny, gorliwy, ale glupszy niz
        Slowianska sztacheta od plotu. :)
Pełna wersja