toja3003
15.04.04, 11:51
Klienci! Badzmy twardzi - do bojkotu wlacznie!
Musimy pamietac, ze w gospodarce wolnorynkowej
to my, klienci, wspoldecydujemy o cenach
kupujac jakis towar badz go nie kupujac.
Proponuje:
1. Teraz, przed 1-szym maja zbierac
reklamowki z naszych sklepow z cenami
aby porownac ceny po 1-szym maja.
2. Zrobic sobie konkretne notatki
z naszych lokalnych sklepow, np. piekarni
ile co kosztuje, to co stale kupujemy
3. Po pierwszym maja porownywac,
ale tylko te same towary w tym samym sklepie i w przypadku
j a k i e j k o l w i e k podwyzki ceny
po prostu koniecznie "otworzyc buzie"
ale grzecznie i pytac o przyczyne.
Niezaleznie od odpowiedzi stwierdzic,
ze "na razie wstrzymujemy sie z zakupem"
i faktycznie nie kupowac, wzglednie
kupic w innym sklepie cos innego,
tansczego, w mniejszych ilosciach.
4. Ci sprzedawcy, ktorzy beda kombinowac
szybko w maju sie przekonaj jak spadaja
im obroty i beda musieli wrocic do
realistycznych cen
Podobnie bylo po wprowadzeniu euro.
Co do podwyzek, ktore wystapily po
wprowadzeniu euro trzeba odroznic
twarde fakty statystyczne (inflacja)
od lokalnych w czasie i przestrzeni
prob nabijania klientow w butle
(to dziala tylko na krotka mete).
Euro nie mialo wplywu na wzrost
inflacji w eurostrefie reszta to
indywidualne odczucia z reguly nie
poparte wiarygodnymi porownaniami
a oparte jedynie subiektywnymi wrazeniami.