Możesz donieść na podwyżki

15.04.04, 11:51
Klienci! Badzmy twardzi - do bojkotu wlacznie!

Musimy pamietac, ze w gospodarce wolnorynkowej
to my, klienci, wspoldecydujemy o cenach
kupujac jakis towar badz go nie kupujac.

Proponuje:
1. Teraz, przed 1-szym maja zbierac
reklamowki z naszych sklepow z cenami
aby porownac ceny po 1-szym maja.
2. Zrobic sobie konkretne notatki
z naszych lokalnych sklepow, np. piekarni
ile co kosztuje, to co stale kupujemy
3. Po pierwszym maja porownywac,
ale tylko te same towary w tym samym sklepie i w przypadku
j a k i e j k o l w i e k podwyzki ceny
po prostu koniecznie "otworzyc buzie"
ale grzecznie i pytac o przyczyne.
Niezaleznie od odpowiedzi stwierdzic,
ze "na razie wstrzymujemy sie z zakupem"
i faktycznie nie kupowac, wzglednie
kupic w innym sklepie cos innego,
tansczego, w mniejszych ilosciach.
4. Ci sprzedawcy, ktorzy beda kombinowac
szybko w maju sie przekonaj jak spadaja
im obroty i beda musieli wrocic do
realistycznych cen

Podobnie bylo po wprowadzeniu euro.

Co do podwyzek, ktore wystapily po
wprowadzeniu euro trzeba odroznic
twarde fakty statystyczne (inflacja)
od lokalnych w czasie i przestrzeni
prob nabijania klientow w butle
(to dziala tylko na krotka mete).

Euro nie mialo wplywu na wzrost
inflacji w eurostrefie reszta to
indywidualne odczucia z reguly nie
poparte wiarygodnymi porownaniami
a oparte jedynie subiektywnymi wrazeniami.

    • Gość: klient Re: Możesz donieść na podwyżki IP: 62.29.248.* 15.04.04, 12:12
      Widzieliście "promocje" w Hypernovej??
      Towary które od zawsze były tanie, mają teraz nową, wyższą o kilkadziesiąt
      procent cenę, która nagle jest skreślona i "promocyjnie" sprzedają produkty w
      starej cenie.
      to sie nazywa mydlenie oczu klientom!
      Powinien sie tym zainteresowac UOKiK
    • klip-klap Obywatelu!!! 15.04.04, 12:22
      www.komunizm.px.pl/galeria/czujny.jpg

      Nie dajmy się spekulantom. Z komsomolskim pozdrowieniem.
      • toja3003 nie dajmy sie komsomolcom 15.04.04, 15:16
        z handlowym pozdrowieniem
        b. "spekulant"
        • Gość: klip Re: nie dajmy sie komsomolcom IP: *.2.Core.net.pl 15.04.04, 15:59
          Masz szczęście,że były, bo ma pepesza gotowa.
          • toja3003 aaa to co innego 15.04.04, 16:03
            pozostaje z szacunkiem
            dla nieuzywajacych przemocy
            • krzysztofsf Re: aaa to co innego 15.04.04, 16:13
              toja3003 napisała:

              > pozostaje z szacunkiem
              > dla nieuzywajacych przemocy

              mowi sie "pacyfistyczny inaczej"
            • Gość: klip Re: aaa to co innego IP: *.2.Core.net.pl 15.04.04, 16:15
              Jaka tam przemoc.Drobny nacisk i spekulant zamienia sie w dobrego europejczyka.
              Ta pepesza to tylko ozdoba,naprawdę.

              • toja3003 wiem, ze to ozdoba 15.04.04, 16:27
                a "drobny nacisk" robi sie
                w razie czego na cyngiel
                i juz jest dobry spekulant czyli
                ...martwy spekulant

                ---------\\\!///-------
                • Gość: klip Re: wiem, ze to ozdoba IP: *.2.Core.net.pl 15.04.04, 16:36
                  Koniec tych żartów,czas ruszać w teren.
                  • toja3003 rozkaz! ruszam w teren 15.04.04, 16:51
                    • Gość: klip Re: rozkaz! ruszam w teren IP: *.2.Core.net.pl 15.04.04, 16:56
                      wilk.wpk.p.lodz.pl/~whatfor/ppsz_41.htm
                      Czasem pojawia się na allegro.

                      Ale tego juz tam nie widziałem

                      history.serw.com.pl/muzeum/brow.html
                      Udanych łowów. Z komsomolskim pozdrowieniem.
    • Gość: a_von_f Wprowadzenie euro IP: *.ihk.de 15.04.04, 12:56
      Nie masz racji, ponad polowa cen w Niemczech po wprowadzeniu euro wzrosla
      dwukrotnie. Kazdy Ci to potwierdzi, kto mieszka w strefie euro. Pensje
      natomiast przeliczono nie wg przelicznika ustawowego (1 EUR = 1,95...), tylko 1
      EUR = 2 DM i juz na tym sie stracilo chociazby. Wczesniej wystarczalo w
      Niemczech (landy wschodnie, male mieszkanko, osoba samotna, bez samochodu) na
      godne, skromne zycie 1000 DM miesiecznie, a teraz to ok. 650 EUR. (czyli ok.
      1300 DM). Wystarczy?
      • toja3003 nie nie wystarczy - to nie sa zadne dowody 15.04.04, 13:40
        moge tylko powtorzyc to co napisalem.

        1. dane statystyczne ze strefy euro, w tym RFN
        sa jednoznaczne: inflacja wzrosla na poziomie
        pojedynczych % a wiec nie ma mowy o generalnym
        wzroscie cen, a juz na pewno nie dwukrotnym,
        jak piszesz, opieranie sie na infomacjach
        typu "kazdy ci to powie" to nie dowod a plotka.

        2. rowniez stwierdzenie typu "godne zycie" to nie
        konkretny dowod a jedynie ogolne haslo.
        Porownywac mozna jedynie te same towary
        i w tych samych sklepach. Takie testy tez
        byly robione na Zachodzie, m.in.
        w sieci sklepow Aldi - wynik: jak wyzej.

        Bylbym wdzieczny za podanie chociaz kilku
        przykladow rzekomego wzrostu cen w RFN
        - mam stamtad osobiste doswiadczenia,
        rowniez jako pracownik i wiem, ze np.
        dzis najtansze bulki mozna tam kupic
        po 8-9 centow aprzed euro bylo 15-19 fenigow.

        Nie ruszajac sie z domu mozesz tez w internecie
        sprawdzic aktualne ceny. Masz jakies katalogi
        niemieckich fimr wysylkowych, np. Quelle?
        Ja mam - stare i nowe. zajrzyj do nich.

        Widze tez ze na znaczkach z RFN sa teraz po 55
        centow a wczesniej byly (tuz po euro) po 56,
        to 2% mniej. Wystarczy tych przykladow?
      • Gość: zzyzzio Re: Wprowadzenie euro IP: 213.76.135.* 15.04.04, 14:12
        Nieprawda, ponieważ jeżeli połowa towarów i usług wzrosła dwukrotnie,
        oznaczałoby to ogólny 50% wzrost cen. Bywam częśto w Niemczech i innych krajach
        strefy euro. Podwyżki zauważyłem, ale najwyżej kilkuprocentowe - na zasadzie
        zaokrąglenia w górę
        • toja3003 dzieki za wsparcie i faktyczne informacje 15.04.04, 15:14
          • Gość: a_von_f Re: dzieki za wsparcie i faktyczne informacje IP: *.ihk.de 15.04.04, 15:43
            A moje informacje nie sa faktyczne? Mieszkam w Brandenburgii od 9 lat, to chyba
            moge uchodzic za "wiarygodna"????
        • Gość: a_von_f Re: Wprowadzenie euro IP: *.ihk.de 15.04.04, 15:40
          No wlasnie bywasz, a ja odczuwam to na wlasnym "Grzbiecie" - np. rachunek za
          dentyste - przed Euro byloby to 300 DM, a teraz 415 EUR. Tylko mi nie pisz, ze
          mam isc w Polsce, bo tego nie zrobie. (Zbyt wiele wycierpialam)
        • Gość: a_von_f Re: Wprowadzenie euro IP: *.ihk.de 15.04.04, 15:42
          A wlasnie te pare procent tu i tam daly te moje 300 DM roznicy miesiecznie. A
          gdzie widzieliscie bulki za 8 centow???? Chyba te niejadalne z hipermarketow,
          ble. Pozdrawiam.
          • toja3003 odpowiadam 15.04.04, 16:12
            Alez Droga a_von_f, jak najbardziej jestes wiarygodna
            i twoje informacje tez moglyby byc tylko
            nie mozesz porownywac gruszek z jablkami.

            Porownywac mozesz tylko te same towary w tym samym
            sklepie, bo jak wiesz nawet ten sam towar
            w roznych sklepach moze sie roznic cena nawet
            w 100%. Nie mozesz tez porownywac roznych
            (podobnych) towarow.

            Sama tez przyznajesz, ze nie chodzi
            o wielkie podwyzki tylko o "pare procent"
            a tyle przeciez wynika ze zwyklej inflacji.

            To, ze w twoim przypadku przeklada sie to
            na taka czy inna sume jest juz rzecza
            indywidualna.

            Powtarzam: sporzadzaj dokladne notatki co i
            za ile kupujesz i to porownuj.

            Podajesz przyklad rachunku od dentysty ale
            czy usluga za ktora teraz placisz wiecej
            byla dokladnie taka sama przed 3-ma laty
            tj. przed euro?

            Co do bulek to widzialem je w ub. roku
            (a wiec juz po euro) w markecie i byly
            po 8-9 centow (w zaleznosci od ilosci)
            w zach. Niemczech (100 km od Dortmundu).

            Faktycznie nie byly bardzo smaczne ale daly
            sie zjesc.
            • Gość: PABLO Re: odpowiadam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.04, 18:47
              Toja jesteś opłacany przez Balcerowicza żeby nas mamić zbawiennym wpływem euro
              na nasze portfele. Jak na razie będziemy mieli okazję odczuć zbawienny wpływ
              europy na nasze zasoby finasowe. Ludzie czują jedno a ty im statystyką że niby
              nie wzrosło. Napewno wzrosły natomiast portfele złodziejom z eurostatu czyli
              organizacji która wymyśla te stastyki patrz afera w eurostacie. Ponowię pytanie
              po co naganiasz ludzi do tego gówna płacą ci za to?
              • toja3003 rozni ludzie roznie "czuja" 16.04.04, 09:18
                dzieki za komentarz,
                interesujace, ze wiesz
                lepiej niz ja kto mnie oplaca,
                chociaz nie moge potwierdzic twoich informacji
                w tej mierze; bylbym wdzieczny
                gdybys zdradzil kto oplaca Ciebie?

                Nie jestem pewien, czy moje wnioski,
                na podstawie Twoich wypowiedzi, sa sluszne,
                dlatego oszczedze wymieniania nazwisk.

                Niezaleznie od tego w moich wypowiedziach
                na temat wplywu euro na inflacje operuje
                wylacznie statystycznymi faktami
                a nie ludzkimi uczuciami, te bowiem
                sa slabo mierzalne i z definicji
                nieobiektywne.

                Mnie jest dzis np. zimno a Tobie moze
                byc cieplo i to niewiele znaczy,
                bo czlowiek nie ma precyzyjnego zmyslu
                temperatury. Jedynie pomiar temperatury
                termometrem jest jednoznaczny i tylko
                takie dane mozna porownywac.

                Podobnie jest z cenami w eurostrefie
                - wzrosly jedynie w ramach typowej inflacji
                tj. na poziomie pojedynczych procent
                a samo euro wbrew krakaniom wzmocnilo
                sie po 1-szym stycznia 2002 i stosowane
                dane mozna bez trudi znalezc takze
                w portalu GW. Dlaczego nie chcesz
                przyjac ich do wiadomosci?

                Znam afere w eurostacie i akurat nie ma ona nic
                wspolnego z euro ale niezaleznie od tego chyba
                nie chcesz twierdzic, ze statystyki
                wzrostu cen sa sfalszowane we wszystkich
                12 eurokrajach?

                I wreszcie ostatni punkt: przyszlosc.
                Tu mozemy tylko prognozowac (spekulowac)
                ale chyba i Ty nie zaprzeczysz, ze docelowo
                w Polsce bedziemy mieli europejskie ceny;
                czytaj: wyzsze.

                Tyle, ze trzeba byc i dalej konsekwentnym:
                zarobki tez beda dazyc do europejskich.
                Ja chcialbym aby w Polsce byly ceny i zarobki
                takie jak na Zachodzie. Jesli tego nie chcesz,
                szanuje Twoje poglady ale pozwol innym
                zyc wedle wlasnego wyboru.

                I naprawde nikogo do niczego nie naganiam,
                po prostu mam prawo jak kazdy wypowiedziec
                sie na Tym forum.

                Ty tez masz takie prawo i chyba tez
                nikogo "nie naganiasz", prawda?

                Milego dnia, pozdrowienia
                to ja

                • Gość: PABLO Re: rozni ludzie roznie "czuja" IP: 81.219.126.* 16.04.04, 17:09
                  O tak jeśli np. po wejściu do UE wzrosną ceny produktów z tzw podstawowego
                  koszyka mąka, cukier, chleb prąd, gaz a stanieją produkty luksusowe to 90%
                  ludzi będzie miało wrazęnie iż podrożało. Po co się spierać do 1 maja zostało
                  już mniej niż 2 tygodnie. w końcu polityka opiera się na odczuciach. Słupki
                  niewiele tu pomogą jak ludzie będą milei poczucie że podrożało to ucierpi na
                  tym poparcie dla integracji jak poczujuę że jest taniej to poparcie wzrośnie.
                  jakoś jednak nic nie wskazuje aby miało być taniej.
                  • Gość: konserwant Re: rozni ludzie roznie "czuja" IP: *.proxy.aol.com 16.04.04, 22:55
                    no i co że będzie drożej?jak zarobki też będą takie jak w Unii
                    to ja to kupuję.bo tam są zarobki 5 razy większe a ceny tylko
                    dwa razy to chyba się opłaci nie?a z ekonomii wiadomo
                    że to co dla jednego jest ceną to dla drugiego jest jego
                    zarobkiem no i do tego dochodzi cały wzrost wydajności
                    przy technologii standardów europejskich. zresztą nawet
                    jeżeli sięnam to nie podoba to jakie jest wyjście?znowu bysamemu albo kombinować
                    ze wchodem? dzięki. to już wolę to całe euro-chyba te 500 muilionów ludzi
                    to nie są same barany a tylko my jak zwykle mądrzejsi.a polityka to się może i
                    na uczuciach opiera ale gospodarka tylko na twardych liczbach i faktach.
                    • Gość: PABLO Re: rozni ludzie roznie "czuja" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.04, 13:21
                      Już podnosimy ci płace 5x. Ciekawe ilu jeszcze takich mądrali liczy na wzrost
                      płacy do standardów europejskich? To był powód do głosowania TAK? No braaawo!
                      Najpierw odczujesz wzrost cen, potem lekkie przymglenie świadomości (to z
                      głodu) a potem już niewiele będziesz czuł.
                      • snajper55 Re: rozni ludzie roznie "czuja" 17.04.04, 18:19
                        Gość portalu: PABLO napisał(a):

                        > Już podnosimy ci płace 5x. Ciekawe ilu jeszcze takich mądrali liczy na wzrost
                        > płacy do standardów europejskich? To był powód do głosowania TAK? No braaawo!
                        > Najpierw odczujesz wzrost cen,

                        Wzrost cen ? No i oczywiście spadek obrotów w handlu i produkcji ? Producenci
                        od razu podniosą ceny, aby w końcy mieć święty spokój i nie musieć produkować ?
                        Ciekawe kiedy niektórzy się nauczą, iż ceny z regóły zależą od popytu i podaży.
                        Gdyby tak nie było, każdy sklepikarz windowałby ceny maksywalnie zwiększając
                        swój zysk.

                        Snajper.
                        • toja3003 wzrosna czy nie wzrosna? 19.04.04, 09:01
                          witam ponownie - wbrew pozorom
                          nasze wypowiedzi (np. konserwant, snajper55, PABLO)
                          sa dosc podobne: wszyscy zgadzamy sie, ze
                          po 1-szym ogolny poziom cen w Polsce wzrosnie.

                          Roznice dotycza oceny wzrostu zarobkow
                          ale dlaczego mielibysmy byc gorsi niz
                          Portugalczycy czy Irlandczycy?

                          Slusznie tez zauwaza konserwant, ze wzrost ceny
                          u jednego to wzrost zarobkow u drugiego.
                          Jak mi piekarz podniesie cene bulki o 10%
                          to znaczy, ze jego obrot wzrosnie tez o 10%
                          (przy podobnym popycie) a gdyby podniosl za duzo
                          to, jak powida snajper55, moglby zaczac
                          zwijac swoj interes.

                          A ten sam piekarz musi przyjsc do mnie,
                          powiedzmy pracownika fabryki samochodow,
                          zeby kupic u mnie samochod i ja mu
                          w tedy tez podwyzsze. Wowczas wzrosna
                          moje zarobki. Niekoniecznie od razu
                          ale sa zwiazki zawodowe i wolny rynek
                          to wymusi, bo nic nie dzieje sie
                          w prozni i kazdy bilans ma dwie strony.

                          Reszta jest kwestia swiatopogladowa
                          i podejscia optymistycznego badz pesymistycznego.

                          Kiedy firma obuwnicza wyslala swego czasu do Afryki
                          2 sprzedawcow to jeden z nich napisal:
                          na tym rynku nie mamy zadnych szans - wszyscy chodza boso;
                          drugi zas przyslal depesze: mamy tu nieograniczone
                          mozliwosci - jeszcze nikt nie ma zadnych butow.

          • Gość: Bolek Re: Wprowadzenie euro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 20:02
            Bulki po 8 centow ?! Chyba komponenty do ich wypieczenia ;)

            Wieden duze sklepy bulka (zwykla kajzerka) jak chcesz zjesc to plac 25 centow.
            Miej sie nie da. Nie wspomne juz o paczku z marmolada (podobno tylko
            austryjacka) piekne 1 EUR w markecie. Niemcy cukier 1KG to chyba 89 centow i
            takiej ceny mozemy sie spodziewac na ten REGULOWANY unijnie towar tez u nas.

            Proponuje zapisac ceny s poczatku roku i je porownac za rok ;)))

    • Gość: jasiu Uprzejmie donoszę IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 19:55
      Sprawdziłem ceny części komputerowych - pamięci, procesorów na vobis.de.
      Powiedzcie czemu w Niemczech są one wyraźnie mniejsze, a to co się ostatnio
      wyrabia z cenami pamięci DDR to już wyraźny spisek - wiadomo, nie tyle Unia, co
      komunie się zbliżają.
      I co z tego - mogę nie kupić, jechać za Odrę mi się nie opłaci. U nas i tak
      sprzedaje się wszystko na zasadzie umowy pomiędzy sprzedawcami. Nie ma i nie
      było żadnej konkurencji - jest zmowa i wspólne ustalenia - "to ile z klienta
      dziś zerżniemy ?".
      Jak to pisał poeta... a to Polska właśnie...
      • Gość: Bolek Re: Uprzejmie donoszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.04, 19:51
        Cos Ci sie chyba pokrecilo ?!

        Porownaj z www.proline.pl/ i www.pcprojekt.pl/
        Ceny w polsce na czesci komputerowe moga tylko isc do gory lekko, bo juz taniej
        nie da sie sprzedawac. Uwzglednij roznice VAT w niemczech 16% a w polsce 22% !!!

        Na DDRAM'y unia jeszcze wprowadzila cla zaporowe od Hynixa ;(
        • toja3003 odpowiadam w sprawie komputerow 19.04.04, 09:06
          spadek cen w tej branzy jest bardzo prosty do wyjasnienia:
          gro produktow/komponentow powstaje w strefie dolarowej i kiedy
          pojawiaja sie w strefie euro to z uwagi na relacje
          kursowe dolar/euro sprawiaja wrazenie coraz
          tanszych. Jasne, ze kiedy dolar bedzie sie wzmacnial
          do euro to nastapi proces odwrotny.
          Prognozy sa tu podzielone, bo wielu uwaza,
          ze euro jest teraz rzewartosciowane do dolara
          ale rozszerzenie UE moze dac gospodarce europejskiej
          nowe impulsy a sytuacja amerykanska (Irak)
          jest na razie niepewna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja