Gość: PABLO
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
27.04.04, 19:23
Oglądałem wczoraj na piątym kanale francuskiej telewizji program o obawach
krajów wstępujących do UE. Oj działo się działo. Np. na takiej Litwie rosną
ceny soli. A ogólnie wszystkie ceny rosną. Choć przytaczano głosy tamtejszych
eurofanatastów (tzn litewskiej odmiany sprzedawczyka) że ceny ani drgną a
nawet spadną. Za to płace miały od razu iść do góry do unijnego poziomu.
Słowo to były fragmenty programu TV litewskiej z dyskusji przed referendum!!!
Tam to już szli na calość. A teraz wykupują sól. Hahhha
Ale to mały pikus bop komentator francuski Guetta twierdził żę ceny muszą iść
do góry a płace niekoniecznie tzn. jakby niektórym ale większości już nie.
Dobre pewnie zapomniał że w demokracji głos większości decyduje.
Ale to jeszcze mały pikuś b omawiając sytuację rolnictwa jednoznacznie pan
Guetta stwierdził że kilka milionów gospodarstw musi upaść w krajach
wstępujących. haha jak to przecież rolnicy maja być najbardziej wygraną grupą?
Prawdopodobnie Guetta to idiota i nie wie o dobrodziejstwach UE. W każdym
razie już dzielił ziemię rolną w nowych krajach wtwierdząc że jej cena jest
tak niska że wielkie firmy z agrobiznesu kupią ją na pniu zwłaszcza od
dogorywających chlopów z krajów wstępujących. Bardzo ciekawe. Oni dzielą już
na nas skórę i lekką ręką wysyłają nas na śmietnik.
Zaiste powinno sie częściej oglądać francuską TV bo ma się szerszy pogląd jak
postrzegana jest akcesja nowych państw do UE. Dla nich argumenty naszych
eurofanów są niepoważne! Z ich punktu widzenia rozszerzenie daje wielorakie
korzyści np. dobre ziemie (czy na Ukrainę też już ostrzą sobie zęby?). Trudno
powiedzieć po co im ta ziemia skoro już produkują za dużo żarcia? Ale
przecież rynkiem rolnym rządzi biurokracja więć jak francuski rolnik kupi
jeszcze ziemi to dostanie jeszcze większe dopłaty!