Gość: Konsultant
IP: *.big / 62.233.185.*
29.04.04, 12:35
Ja bym się wcale tak bardzo nie cieszył. Jest jeszcze Unia, a to są jej
pieniądze, co najmniej w 50%, więc ostateczny głos należy do niej. Co
zrobicie, wy wszyscy wrogowie przetargów i zwolennicy złodziejstwa, jak Unia
powie "przetargi muszą być"? Zamiast szybko nauczyć się tych procedur
(przecież to nie filozofia), tracicie czas na wojnę z nimi, wojnę, która i
tak bedzie przegrana. Czy to tak trudno zrozumieć?