Gość: OBSERWATOR
IP: *.NIPR.MIL
29.04.04, 23:35
Zadziwiajace, jak czesto ludzie zarzucaja Kwasniewskiemu i innym, ze sie
zmienili, ze dojrzeli, ze teraz juz komunizmu nie kochaja tak bezkrytycznie.
Chyba byloby gorzej, gdyby doswiadczenia zyciowe i przemyslenia na czlowieka
nie wplywaly, to by dopiero byla tragedia.
W USA ta sama glupota: Bushowi zarzucaja, ze kiedys byl birbantem, a
Kerry'emu, ze czasem glosowal inaczej. The demand for consistency is the most
idiotic one can imagine. Miejmy nadzieje, ze nawet Lepper z czasem bedzie
madrzejszy, choc za to juz glowy by, nie dal. W koncu po to zyjemy, zeby
madrzec w miare uplywu lat a akumulacji doswiadczenia.
Kwasniewski mogl kiedys wierzyc w idealy, potem zobaczyl, ze trzeba byc
praktycznym, potem stal sie byc moze cyniczny, a z czasem zaczal wierzyc w
noew idee: europejskie i na pewno idee mlodosci pozwalaja mu widziec zarowno
dramat jak i pijanstwo i lenistwo wsi popegeerowskich czy niewyksztalconych
bylych wielkoprzemyslowych robotnikow. Rzeczywistosc nie jest czarno-biala
jak to rozne niedorostki tu wypisuja. Po ortografii sadzac, to czesto chyba
sfrustrowani uczniowie cos to wykrzykuja na forum. I Lepper ma racje piszac o
zlodziejach (coraz wiecej ich sie lapie) i racje maja jego krytycy, ze on sam
jest naciagacz i recepty ma uproszczone i przez to niebezpieczne. Ale nie
jest np. tragedia, ze Lepper chce podniesc do 50% najwyzsza stawke podatkow,
byle tylko zwolnil z niej te dochody, ktore beda re-inwestowane. Jak nie
zwolni, to bogaci uciekna za granice ze swoim kapitalem i bedzie bieda i
bezrobocie. Polska juz przegrywa w inwestycjach z Czechami i Slowacja.