Gość: robert
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
01.05.04, 23:13
Byłem wniebowzięty przez cały dzisiejszy dzień. Niestety, i tym razem
skończyło się to wszystko marnie. Jak zwykle w święta narodowe, patriotyczne
chwile, ważne i dziejowe momenty moje dzieci będą wspominać z niechęcią i
rozżaleniem. Nie będą lubić tej uni, premierów, prezydentów. Ba, są zrazone
nawet do sportu!
Dziś znowu Dobranocka była opóźniona i dziadowska!
Obawiam sie o patriotyzm moich pociech!