Gość: AND
IP: *.abacus.pl
14.05.04, 00:32
Prof.Witbrodt zrezygnował i Chwała Bogu, że zrobił to teraz niz gdyby został
wybrany z listy NKWW i potem uciekł do Platformy, gdzie mu chyba cieplej. W
NKWW musiałby się napracować, aby wejść do Parlamentu, a tego On chyba nie
lubi. Dostał się dzięki Solidarnosci i AWS do Senatu i zapomniał kto Go
popierał. Niech wraca na Politechnikę Gdańską, studenci chyba tęsknią za
profesorem. A NKWW da sobie radę bez Niego, liderem na Pomorzu jest prof.
Pliński, b. rektor UG, a na liscie jest czarny koń, syn Wałęsy - młody,
wykształcony, obiecujący i bez obciążeń.