Gość: Jan
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.06.04, 13:06
"Pan dobrze wie, co Papież mówił o Polsce i co mówił o Europie, i jakiej
formy zjednoczenia pragnął dla tejże Europy, uwikłanej w sidła materializmu i
socjalistyczno-liberalnego ateizmu. Pan powinien wiedzieć, co Papież mówił o
prawach narodów, o prawie do tożsamości, prawie do swej kultury, o prawie do
suwerenności, o prawie do godności, o prawie do wolności religijnej i do
poszanowania tradycji. Pan powinien wiedzieć - ponieważ w tym wszystkim
uczestniczył - na jakich warunkach sprzedano Polskę do Unii Europejskiej, nie
troszcząc się o jej suwerenność, jej majątek narodowy, a szczególnie o jej
ziemię, która absolutnie powinna należeć do Polaków; jak zlekceważono jej
prawo do niezależnej gospodarki, prawo do własnej tożsamości kulturowej,
zamieniając Polskę w kraj kolonialny, poddany dyktaturze biurokracji
brukselskiej. Podstępnie i okrutnie zdradzono Polskę, pomimo nieustannych
nawoływań Jana Pawła II, aby strzec historycznych praw naszej Ojczyzny.
Polska w Unii Europejskiej dostaje się w "łapy niemieckie", jak się
popularnie mówi, a więc w zasadniczą zależność od tych, którzy bezczelnie
zgłaszają pretensje do naszych ziem historycznych i do odszkodowania za
skutki wojny, tak jakbyśmy byli winni jej wywołania. Nie poczuwają się oni do
żadnej odpowiedzialności za zbrodnie popełnione wobec naszego Narodu i jego
kultury. Ci, którzy z lekkim sercem narażają Polskę na neoimperialistyczne
dążenia "uebermenschów", są albo naiwni, albo są zdrajcami Polski. Czy wolno
pozwalać Niemcom, by obecnie "legalnie" mogli kontynuować swój "Drang nach
Osten" ku zgubie naszej niepodległości? Poprzez nieuczciwe manipulacje
sprzedano nas do imperium, gdzie nie liczą się prawa ludzkie ani Boskie i
rządzi tylko pieniądz i kłamstwo. Nie ma tam gwarancji dla godności osoby
ludzkiej, nie ma ochrony praw rodziny ani życia dzieci poczętych, człowiek
stary, chory i "nieużyteczny" zostaje przeznaczony na usunięcie z kręgu
żyjących.
Papież chciał, by narody europejskie jednoczyły się na zasadach
chrześcijańskich, bo tylko na fundamencie wiary w Boga Stworzyciela i
Odkupiciela można budować wspólny dom europejski. Tymczasem wszystkie
autorytety "europejskie", a właściwie grupa masonów i plutokratów dyktuje
Europie prawa, nieliczące się z Bogiem ani Jego Dekalogiem, bez którego żadne
prawo ludzkie nie gwarantuje pokoju ani sprawiedliwości. Nie wiem, czy zdaje
sobie Pan sprawę, jaka odpowiedzialność ciąży na Panu z tego powodu, że
stojąc na czele państwa, nie uczynił Pan niczego, by obronić Polskę przed
grabieżą majątku na skalę trzystu miliardów dolarów; nie uczynił Pan niczego,
by ocalić likwidowane i dobrze prosperujące zakłady pracy w skali 90 procent
całego przemysłu; niczego Pan nie uczynił, by ocalić gospodarkę wiejską,
niezbędną do zdrowej struktury społeczeństwa i dla równowagi ekonomicznej
kraju; niczego Pan nie uczynił, by zatrzymać falę bezrobocia, wynikającą z
obłędnej polityki "dostosowywania" naszej gospodarki do przepisów Unii.
Niczego Pan nie uczynił, by chronić naszą kulturę i wychowanie przed zgubnymi
wpływami ideologii liberalnej, przed demoralizacją, przed bezkarną propagandą
prostytucji, pornografii i narkomanii, niczego Pan nie zrobił, aby wyrzucić
precz z obszaru naszej Ojczyzny zagraniczną propagandę tzw. aborcji,
antykoncepcji, homoseksualizmu i wszelkich zboczeń ostentacyjnie
proponowanych Narodowi w postaci "paradnych" pochodów moralnej zgnilizny. A
przecież to pod parasolem prezydenckiej władzy lęgną się potworne projekty
ustaw, które mają zezwolić na swobodne mordowanie bezbronnych Polaków. To za
przyzwoleniem prezydenckiej władzy proponuje się w szkołach, a nawet w
przedszkolach totalną deprawację dzieci i młodzieży pod szyldem tak zwanej
edukacji seksualnej. To pod skrzydłami prezydenckiej władzy rząd Polski
wyraził zgodę na prowadzenie eksperymentów na embrionach, rzekomo w celach
terapeutycznych, na życzenie Unii Europejskiej. Nasz rząd, akceptując
politykę Unii w tym zakresie, równocześnie zgadza się na to, by pieniądze
naszych podatników były przeznaczane na propagandę tzw. aborcji i innych
antyludzkich praktyk na całym świecie. Czy to są te osiągnięcia, którymi
należałoby się pochwalić przed Ojcem Świętym? Z jaką twarzą stanął Pan przed
Papieżem, który tyle już lat i tyle razy przypomina nam wszystkim, że życie
ludzkie jest święte, że ciało osoby ludzkiej jest święte, że małżeństwo jest
święte, że rodzina powinna być ukształtowana jako duchowe mieszkanie Boga,
Stwórcy każdego człowieka? Z jaką twarzą stanął Pan przed Papieżem, który tak
dramatycznie bronił godności Narodu, jego suwerenności i jego podmiotowości?
Przyjść do Papieża w takiej sytuacji, to rzucić Mu w twarz obelgę, a nawet
bluźnierstwo; to jakby powiedzieć: "Tak kochałeś ten Naród, a myśmy go
zeszmacili, bo tak chciała 'Europa'". Ale niech Pan pamięta: Pan Bóg jest
mocniejszy niż wszystkie potęgi świata i kiedyś Pan stanie przed Nim na
sądzie. I co wtedy?
Z poważaniem
ks. Jerzy Bajda w Liście otwartym do A. Kwaśniewskiego (frag).