Gość: PABLO
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.06.04, 09:36
To pytanie bardzo ciekawe. Stawiam dolary przeciw orzechom iż ten rząd bez
żadnego mandatu podpisze eurokonstytucję. Eurowizjonerzy widzą że może byc
źle. Trzeba sie spieszyć gdyż nie wiadomo co będzie w wyborach
parlamentarnych. Wraz ze wzrostem cen szeregi sympatyków UE topnieją w
zastraszającym tempie. Mantry o długofalowych korzyściach nie będą miały
wpływu na eurosceptyczną postawę wyborców.
Swoją drogą podpisanie konstytucji przez rząd Belki który nie posiada wotum
zaufania parlamentu doskonale wpisuje się w mechanizmy działania UE. W taki
własnie sposób obchodzi się w UE zdanie wyborców i parlamentów krajów
czlonkowskich. Każdy sposób jest dobry do osiągnięcia celu czyli stworzenia
superpaństwa o nazwie Unia Europejska. Głosowaliście na PO, LPR PIS czy
samoobronę do PE; sorry to nie wasi przedstawiciele w PE będą podejmowali
decyzje o konstytucji europejskiej. To rząd desygnowany przez prezydenta
Kwaśniewskiego który nie został zatwierdzony przez parlament podejmie za was
i waszych przedstawicieli tę w końcu kluczową decyzję. O referendum
konstytucyjnym też zapomnijcie. Nikt się nie bedzie was pytał o zdanie w tej
kwestii.
I bardzo dobrze to w końcu nazywa się deficytem demokracji w UE. Dlatego
głosowanie w tych wyborach było ośmieszaniem siebie i kompletnym
niezrozumieniem sytuacji w jakiej się znajdujemy. I przypominam iż rząd Belki
z mandatem parlamentu czy bez ma wszelkie uprawnienia do podpisywania umów
międzynarodowych etc. Gdyby np. chciał zmienić polską konstytucję nie może!
musiałby przeprowadzać sprawę przez sejm i senat. A tu proszę może przyjąć
inną konstytucję i do tego ważniejszą. Taką superkonstytucję i nie musi jej
zatwierdzać w sejmie i senacie. Bo to wszystko w ramach umowy
międzynarodowej. W ramach umowy międzynarodwej rząd bez mandatu pozbawia kraj
resztek suwerenności jakie mu jeszcze pozostały. I wszystko będzie OK.
Żadnego larrum. Taki Geremek będzie z pewnością zachwycony!