Dodaj do ulubionych

LPR: premier złamał prawo zgadzając się na kons...

21.06.04, 14:18
Belka powinien odpowiedzieć za zdradę stanu!zdrade interesów polskich!
żadnego sukcesu tam nie było..przynajmniej dla POlski...
Obserwuj wątek
          • Gość: eof dziwi cię to zadziwienie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 17:57
            Gość portalu: POLO napisał(a):

            > ... i czymże jesteś zdziwiony młody czlowieku?
            >
            > Ile nad tym myślałeś?

            mnie to nie dziwi, iż ów młody człowiek bełkoce coś nieskładnie na temat wykrytego spisku na szkodę Prawdziwych Polaków. mali ludzie już tak mają, że potrzebują jakiegoś cyklisty. tak już było, jest i będzie. co najwyżej odsetek poszukiwaczy narodowych zdrajców nieco się zmniejszy w miarę zwiększania nakładów na porządną edukację, choćby na poziomie podstawowym.
        • Gość: WODNIK53 Re: I tak za duzo dla konia trojanskiego USA IP: *.wrzos.wroc.pl 21.06.04, 17:23
          Bardzo mądre i pouczające. Duży może więcej. Tak było, jest i będzie. Kłania
          się Europejczyk "pelną gębą' i klasyk polityki - N.Macciavelli. Przynajmniej są
          to politycy którzy poprowadzą mądrze i odpowiedzialnie statek p/n EUROPA ku
          przyszłości. A dupki z zapyziałych kraików, którzy tylko gardłować i kłocić się
          o miedzę potrafią spoczną wreszcie na śmietniku historii.Howgh jak mówią
          europejscy Indianie.
              • Gość: Doktor Re: Do "przycinek.usa" i "klip-klap" cz.1 IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.06.04, 11:54
                Pozwolisz – „przycinek.usa”, że najpierw podziękuję Ci za tekst, który
                zamieściłeś w dziale "Polityka i Gospodarka" w kilku częściach.
                W dość analityczny sposób wyjaśniasz w nim, dlaczego trzeba konstytucji EU
                powiedzieć „nie”. Z zaciekawieniem przeczytałem do końca Twój tekst i dla mnie
                jest to sprawa oczywista i nie podlegająca dyskusji. Pozwolisz, że włączę się
                do dyskusji i wyrażę swój pogląd w tej sprawie.
                Od kilku lat spędza mi sen z powiek pytanie, a w zasadzie brak odpowiedzi
                na nie: - co mamy uczynić, jak dotrzeć do umysłów milionów młodych,
                zmanipulowanych umysłów, które „owczym pędem” najpierw opowiedziały się
                za członkostwem w UE (czyt. wyrazili zgodę na ekspansję Europy Zachodniej
                w RP), a teraz tak pochwalają zgubne dla Polski i samej unii zapisy
                w konstytucji UE ? Tak więc podjąłem się próby dotarcia do tych umysłów
                i w roku 2002 w napisałem książkę pt. „Europejskie Eldorado”(format A5, 186
                stron), w której uargumentowałem, dlaczego społeczeństwo polskie powinno
                powiedzieć „nie” w referendum dot. akcesji do UE. Wówczas „krecią robotę”
                zrobił mi tow. prezydent wszystkich Polaków tym swoim „gniotem” pt. „Tak dla
                Polski”, w którym posługując się kłamstwami, - manipulował młodym
                społeczeństwem, by głosowało na „tak”.
                Możesz o tym przeczytać na www.naszdziennik.pl/dodatek/dodatek007/ .
                Taki sam skutek był z powodu publikowania w polskojęzycznej prasie tekstów
                gloryfikujących UE. Zgodnie wtórowały im elektroniczne media, w których pseudo-
                elita, pseudo-intelektualiści i politycy „od siedmiu boleści” stekami sloganów
                i kłamstw, uprawiając demagogię osiągnęli swój antypolski cel.
                Na sprawę integracji Polski z UE – mającą być molochem federacyjnym,
                a nie państwem wielonarodowym patrzę z perspektywy szerszej, a zataczającej
                krąg o rząd światowy. Tak więc by naświetlić Ci, jaki ma związek UE
                ze światowym rządem, posłużę się zacytowaniem fragmentu z mojej wyżej
                wymienionej książki.

                Rzeczpospolita Europejska

                ....(...) Ponad tysiącletnia historia polskiej państwowości nieodłącznie
                związana była z Europą. Nie tylko ze względu geograficznego, ale także w sferze
                politycznej, gospodarczej i społecznej. Jako Naród zachodnio-słowiański, mający
                bogate tradycje cywilizacji łacińskiej, jakże odmienne od cywilizacji
                bizantyjskiej, która charakteryzuje kraje anglosaskie czy germańskie,
                w zawirowaniach historii nigdy nie wyzbył się swojej tożsamości. Począwszy
                od rozbicia dzielnicowego w XI wieku zauważyć można, iż Polacy w chwilach
                trudnych dla Ojczyzny potrafili zmobilizować się, zewrzeć mocno swoje szeregi
                i udowodnić Europie i światu, że istnieliśmy i istniejemy nie tylko na mapie,
                ale także jako Naród. Rusyfikowanie czy germanizowanie, jako skutek zdrady
                i rozbiorów Polski, nigdy nie doczekało się sukcesu zaborców. Nie dlatego,
                że system rusyfikacji i germanizacji był nazbyt łagodny, ale dlatego, że naród
                wytrwale stał na gruncie tradycji zaszczepionej przez matki i ojców,
                wychowujących następne pokolenia w duchu patriotyzmu i umiłowania wszystkiego,
                co polskie.
                Geopolityczne położenie Polski od zarania dziejów było powodem do inwazji
                krajów ościennych, albowiem na naszych ziemiach krzyżowały się dwa bardzo ważne
                szlaki komunikacyjne: wschodu z zachodem i północy z południem. Sprzyjało to
                rozwojowi gospodarczemu kraju. Dostęp do morza sprzyjał rozwojowi handlu,
                przemysłu stoczniowego i rybołówstwa. Bogate złoża węgla, rud metali i siarki,
                złoża ropy naftowej i gazu ziemnego stawiały Polskę na mapie gospodarczej
                Europy na czołowych miejscach. Nie bez znaczenia pozostaje także żyzna gleba,
                nie tylko Lubelszczyzny czy Żuław, które przyczyniły się do rozwoju rolnictwa
                i przemysłu cukrowniczego, lokując Polskę na czołowym miejscu w świecie.
                Nie zagłębiając się w tę problematykę, śmiało można powiedzieć, iż Polska
                zawsze była łakomym kąskiem dla tych, którym marzyło się zbudowanie silnego
                pod każdym względem imperium, na wzór Imperium Rzymskiego, z Narodem Polskim
                w roli wasali.

                W minionym stuleciu mieliśmy dwa imperia. Pierwsze, to Imperium Sowieckie.
                Drugie – do końca nie zbudowane, to III Rzesza Niemiecka. Trzecie, obecnie
                budowane, to Unia Europejska.
                Historia niezbicie dowiodła, iż każde imperium osiągnąwszy pewien stan
                rozwoju, legło w gruzach. Biegli historycy dociekali, co było przyczyną upadku
                każdego z tych imperiów. Wynik nie był zaskakujący. Otóż generalną przyczyną
                rozpadu było utracenie suwerenności krajów wchłoniętych w te imperia,
                sprzeczności interesów, różnice kulturowe i różnice etniczne.
                Należy tu zaznaczyć, iż w dziejach historii XX wieku, budowniczymi imperiów
                byli narodowi socjaliści. Ich dyktat zawsze doprowadzał do poddaństwa
                pozostałe, wchłonięte narody, sprowadzając je do roli drugoplanowej, bez prawa
                głosu w zarządzaniu wspólnotą.
                Gdy zaczniemy przyglądać się prawom, jakie miały kraje wchłonięte do imperium,
                to zobaczymy, że kraje te funkcjonowały na zasadzie krajów skolonizowanych,
                bez możliwości realizowania własnej polityki gospodarczej i społecznej.
                Spełniały rolę wasala.
                W rozwiniętym imperium sowieckim, w czasie realnego socjalizmu powołano
                do życia sztuczny twór o nazwie Rada Wzajemnej Pomocy Gospodarczej.
                Jak ta pomoc wyglądała, już wiemy. Związek Sowiecki, inicjator RWPG, dzięki
                temu sztucznemu tworowi wyssał z Polski olbrzymi kapitał, wynoszący około 30
                bilionów złotych!

                cdn.......

              • Gość: Doktor Re: Do "przycinek.usa" i "klip-klap" cz.2 IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.06.04, 12:03
                Ale najbardziej w tym czasie Polska odczuła brak suwerenności.
                Obecna sytuacja, związana z Unią Europejską ma znacznie szersze podłoże,
                gdyż osiągnęła skalę globalną, albowiem jest jednym z etapów do powstania
                jednego państwa światowego. Unifikację narodów Europy, która nie powiodła się
                w XX wieku, dzisiaj z maniakalnym uporem próbują zrealizować euroentuzjaści.
                Kim są euroentuzjaści? Jakimi przesłankami się kierują?
                Jakie skutki przyniesie Polsce przystąpienie do Unii Europejskiej?
                Na te, a także pozostałe pytania z tego tematu, budzące w naszym społeczeństwie
                tyle wątpliwości i kontrowersji, znajdziesz Czytelniku odpowiedź w tej książce.
                Gdy zapoznasz się z jej treścią do końca, znikną wszelkie, nurtujące Ciebie
                wątpliwości, a obraz Unii Europejskiej będzie klarowny.

                Publiczne środki masowego przekazu, notabene utrzymujące się także
                z abonamentu społeczeństwa, prowadzą kampanię propagandową, zamiast
                dokładnie informować o bilansie zysków i strat po przystąpieniu Polski do UE.
                Nic w tym dziwnego, albowiem media te podpisały w lutym 2002 roku porozumienie
                w sprawie prowadzenia informacji wyłącznie propagandowej za miliony euro,
                wyasygnowane z budżetu unii.
                Społeczeństwo polskie słysząc całą gamę sloganów, ogólników, steki kłamstw,
                bez podania prawdy opartej na faktach, nie ma dostatecznej wiedzy, jakie
                Eldorado czeka Polaków.

                Nowy Porządek Świata

                Zapędzanie narodów Europy do nowego kołchozu, jakim jest Unia Germańsko-
                Europejska, stanowi terytorialną część planu budowania Nowego Porządku Świata.
                Ten Porządek Świata według elity światowej ma być oparty na istnieniu jednego
                Rządu Światowego, jednej walucie, jednej religii, Religia ta, ma wyznawać kult
                pieniądza i samozwańczych bogów w osobach ludzkich.
                Celem Nowego Porządku Świata jest też totalna kontrola wszystkich
                i wszystkiego. I żeby to osiągnąć, by ludzie sami takiej kontroli chcieli,
                globaliści wykorzystali wojny. W planach światowej masonerii i iluminatów,
                którzy byli założycielami Stanów Zjednoczonych Ameryki, były trzy wojny
                światowe. Dwie wojny już mamy za sobą. Tuż po 11 września 2001 roku, kiedy to
                w Nowym Jorku w wyniku zamachu terrorystycznego runęły dwie wieże WTC, grzebiąc
                ponad 4 tysiące ofiar, pojawiły się głosy, iż jest to początek trzeciej wojny
                światowej. Wojna jest jednym z narzędzi przyspieszenia globalizacji.
                Innym narzędziem jest załamanie gospodarcze.
                Jak twierdzi Alain Pilodt: „żeby pokonać opór jednej waluty i centralnej
                kontroli globalnych finansów, - finansjera potrzebuje katastrofy ekonomicznej,
                która zniszczy obecny system i doprowadzi ludzi do zaakceptowania centralnej
                kontroli, jako jedynego sposobu przezwyciężenia katastrofy. Całkowity upadek
                nastąpi po kilku następnych katastrofalnych atakach i ludzie będą gotowi
                przyjąć rozwiązanie, proponowane przez światową finansjerę. Przyjmą nową
                globalną walutę, która zastąpi waluty narodowe, z dostępem tylko w formie
                pieniędzy elektronicznych, poprzez microchip, wszczepiony pod skórę każdego
                człowieka”.
                O microchipie piszę w następnym podrozdziale.

                Po 11 września 2001 roku nastąpiło przyspieszenie tworzenia jednego Rządu
                Światowego i totalny pęd organizowania służb specjalnych i środków technicznych
                do kontroli wszystkich ludzi. Widać to po działaniach podejmowanych w USA,
                w imię bezpieczeństwa, za które ludzie są gotowi oddać swoją wolność.
                Psychosocjotechnika, jako bardzo młoda dziedzina nauki, zaczyna święcić triumfy
                na skalę światową. Wystarczy bowiem sztucznie stworzyć zagrożenia dla
                określonych grup ludzi, odpowiednio dramatycznie nagłośnić w mediach, dokładnie
                zafałszować przekaz i samą istotę zagrożenia, po czym podać „gotową receptę”
                na uzdrowienie sytuacji. Zastraszeni ludzie, niczym baranki idące na rzeź, -
                posłusznie dostosują się do wszystkiego, co z pozoru da im poczucie
                bezpieczeństwa.
                Poligonem doświadczalnym, już nie pierwszy raz w historii, ma być terytorium
                Europy, zamieszkałe przez narody o ugruntowanych strukturach narodowych.
                Europa była, jest i będzie centrum cywilizacyjnym globu. Tak więc powodzenie
                w homogenizacji narodów na tym obszarze, oznaczać będzie powodzenie
                kompleksowego planu Nowego Porządku Świata. Ostatnio widać także starania
                światowej masonerii na kontynencie Ameryki Północnej, którzy równolegle
                z Europą rozpoczęli realizować swe niecne zamiary, albowiem jak słyszy się
                w kręgach zachodniej masonerii, spieszno im do zawładnięcia umysłami ludzi
                do stopnia umożliwiającego osiągnięcie poddaństwa całego świata, nie tylko
                kontynentu amerykańskiego.
                Idea ta zrodziła się w umysłach przywódców żydowskich XIX wieku, zainspirowana
                przez podkład religijny, zakodowany w talmudycznym judaizmie. Żydzi
                uzurpowujący sobie prawo nadane przez Boga do rządzenia światem, bardzo
                aktywnie w dziejach świata dążą do zrealizowania tego „posłannictwa”.
                Trzeba pamiętać o tym, że Naród Wybrany, ciężko doświadczony przez Stwórcę,
                został na przestrzeni co najmniej dwóch tysięcy lat rozproszony po całym
                świecie, pozbawiony własnego państwa. Ich populację znajdziemy w każdym zakątku
                świata. Wtopieni we wszystkie narody, cywilizacje, kultury, dążą uparcie
                do całkowitego zrealizowania swojego zadania, polegającego na zbudowaniu
                jednego Państwa Światowego pod ich dyktando, z ich niepodzielną władzą.
                Byłoby błędem przypisywać te działania tylko narodowi żydowskiemu.
                Dzielnie wspiera ich w tym działaniu kilkadziesiąt milionów gojów, którzy
                przyjmują służalczą rolę w procesie tworzenia nowego ładu w świecie. Są to
                wrogowie Boga. Boga, jako idei życia pozaziemskiego. A ponieważ bez Boga żyć
                nie podobna, bogami mianowali kilku spośród siebie. Zajęli się uszczęśliwianiem
                na siłę całych społeczności, dając „szczęście i dobrobyt” ludziom na ziemi.
                Możemy w tym momencie zapytać:-
                A jakież to szczęście, w którym nie ma miejsca dla Boga Prawdziwego?
                Nie ma miejsca na decydowanie narodów o swoim istnieniu? Nie ma miejsca na
                kultywowanie kultury przodków?, a bardzo biedne kraje tzw. trzeciego świata
                mają miliony głodujących przy olbrzymiej nadprodukcji żywności
                na Zachodzie?... (...)


                Pozdrawiam.

                • Gość: zib Re: Do "przycinek.usa" i "klip-klap" cz.2-Panie Do IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 22.06.04, 15:21
                  Z pewnością Twoje teksty są interesujące,w wielu diagnozach można się z nimi
                  zgodzić w niektórych polemizować.
                  Nie jest również złe wskazywanie własnego "winnego" całego zła,jednak wybacz
                  stwarzasz tylko argumenty swoim adwersarzom.Czyż nie jest najlepszym argumentem
                  twierdzenie że przeciwnicy UE nie mają nic do zaproponowania,potrafią tylko być
                  przeciw i doszukiwać się globalnego spisku.Oczywiście Ci drudzy "Prawomyślni"
                  też nic nowego swoim istnieniem nie wnoszą,potrafią się tylko bezmyślnie
                  zgadzać,ale "oni mają rację , za nimi potęga "AUTORYTETÓW",1,2,3 i 4 tej
                  władzy ,w związku z tym głosy podobne Twojemu pozostaną wołaniem na puszczy i
                  co najwyżej "ćwiczeniem intelektualnym".
                  Rozejrzyj się w koło i wyciągnij wnioski w jaki sposób dotrzeć do
                  społeczeństwa,jak przekonać do swoich racji ludzi którzy nawet w swoim
                  codziennym życiu wolą nie podejmować samodzielnych decyzji.Najbardziej
                  porządanym zachowaniem jest pytanie przełożonego"co mam z tą sprawą
                  zrobić".Niechęc do myślenia(samodzielnego),niechęć do podejmowania nawet
                  najtrywialniejszych decyzji, bo to może wiązać się z odpowiedzialnością,twórcza
                  indolencja jednostek wyrażająca się min. tzw.działaniem zespołowym nie
                  zagrożonym odpowiedzialnością ,gdyż przekonano nas(wimię interesów
                  różnych "zespołów") że odpowiedzialność zbiorowa jest zła.Te zjawiska
                  charakteryzują nie tylko Polskę.To Europa,Świat to rzeczywistość w której o
                  Twoim jutrze nie decyduje to kim jesteś, lub co umiesz,tylko to do jakiego
                  zespołu należysz.Outsiderów jest oczywiście dużo więcej,jednak w związku z tym
                  że są bardzo zróżnicowani,nikt na rynku(poza partyjno-mafijnym) nie znalazł
                  metody aby dotrzeć, nie do wszystkich,dotrzeć choćby tylko do znaczącej
                  większości i zacząć zmieniać świat od swoiego podwórka zaczynając.Nic nie dadzą
                  głosy nawołujące do przyjęcia/odrzucenia UE czy K UE i wiesz dlaczego.
                  Rozwiązaniem Twojego problemu jak dotrzeć do społeczeństwa z Twoimi prawdami
                  niech będzie prosta, lecz nie prostacka odpowiedz pewnego starego rolnika na
                  pytanie DTV;dlaczego dotąd nie złożył wniosków o dopłaty(?)-Jak długo żyję to
                  nie zdarzyło się żebym otrzymał coś za darmo.Ten, nawet prosty naród, jest o
                  wiele mądrzejszy niż NAJŚWIATLEJSZE EUROELITY rodem z mokotowa czy
                  konstancina,które wierzą że otrzymali za darmo bezcenny skarb-prawo nazywania
                  się EUROPEJCZYKAMI.Ten naród jest na tyle mądry,że gdy otrzyma proste pytanie
                  np.Kim,jaki powinien być Twój reprezentant do sejmu?odpowie że przede wszystkim
                  powinien być uczciwym człowiekiem i reprezentować interesy jego, wyborcy.A
                  dopiero pózniej może zacznie się zastanawiać- SLD,UW,PO,LPR,PiS czy cokolwiek
                  innego.Wydaje mi się że tylko taki sposób komunikowania się ze społczeństwem,ma
                  szansę na odwrócenie tendencji do zawładnięcia przez jakiekolwiek elity naszą
                  rzeczywistością.
                  • Gość: Dkotor Re: Zib ! - Niewątpliwie zgadzam się z Tobą, ..... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.06.04, 16:50
                    ..... jednak docieranie do młodego społeczeństwa poprzez publikacje
                    nie jest, jak doświadczyłem - najlepszą formą ich edukowania. Młodzież
                    w większości jest dziś aż nazbyt leniwa i nie garnie się do czytania książek.
                    Zastosowałem więc i to z nieporównywalnie większym skutkiem bezpośrednie
                    prelekcje z młodzieżą, połączone z merytoryczną dyskusją. Jeśli prelekcja
                    dobrze przygotowana i prowadzona w dość atrakcyjny sposób z wykorzystaniem
                    audiowizualnych środków wyrazu wiele wniosła w kształtowaniu światopoglądu
                    słuchaczy, to wszelkie niejaności w fazie dyskusji na argumenty były w zasadzie
                    już tylko potwierdzeniem tego, co wynikało z treści prelekcji. Ale nie ukrywam,
                    że zdarzała się niejednokrotnie przedłużona dyskusja z uwagi na ścieranie się
                    poglądów prezentowanych przez młodych ludzi z tymi, które głosiłem.
                    Światopogląd tych młodych i "gniewnych" wypracowany był w oparciu
                    o zmanipulowane informacje i fakty (najczęściej tzw. medialne, nie zaś
                    rzeczywiste), które młodzi zasłyszeli i przeczytali w polskojęzycznych mediach
                    i prasie. Niewiedza o rzeczywistości (bez zbędnego kreowania) jest największą
                    przeszkodą w procesie kształtowania młodych umysłów. A jeśli dodamy do tej
                    niewiedzy brak chęci poznania prawdy, to nie trudno przewidzieć, iż tacy
                    młodzi idąc do urn wyborczych kierować się będą wiedzą na wskroś zafałszowaną
                    i następny "pasztet gotowy" !
                    Już w czasie II Wojny Światowej mistrz propagandy III Rzeszy Niemieckiej
                    mawiał: - "kłamstwo powtarzane 100-krotnie zostanie uznane za prawdę".
                    A dziś? Dziś wystarczy radio, telewizja, internet i prasa, - wystarczy
                    powtórzyć kłamstwo nie 100-krotnie, a 2 - 3 krotnie, by społeczeństwu "zrobić
                    wodę z mózgu" i osiągnąć cel. Tak właśnie postąpił "Aleksander I Kłamliwy"
                    w swej broszurce pt. "Tak dla Polski" przed referendum akcesyjnym do UE, -
                    obiecując mlodziezy super dostęp do kształcenia się na zachodnich uczelniach
                    i otrzymaniu pracy w krajach UE.

                    Jak kropla drąży skałę, tak ufam, że zawiedziona i oszukana młodzież polska
                    sama "doświadczając na własnej skórze (portfelu) - także w odpowiednim czasie
                    odpowiednio potraktuje tych, którzy nadużyli ich zaufania. Wszak nie można
                    oszukiwać w nieskończoność, a kto mieczem wojuje, ten .........

                    Pozdrawiam.
          • Gość: sidebar Re: Sidebar, szkoda ze nie przeczytales artykulu, IP: *.chello.pl 21.06.04, 17:39
            Po pierwsze, pominę poprzednie komentarze, bo nie zasługują na odpowiedź.
            Po drugie, artykuł przeczytałem. co nie zmienia faktów. A są one takie, że to
            nie żurnalista prowadzi politykę Niemiec, tylko Schroeder i to w uzgodnieniu
            z tym wrzodem na ciele Europy (czyli Czyrakiem). I to własnie ci panowie
            uważają się za panów Europy. To żadna ironia, tylko fakty. A że tą "dwuwładzę"
            można porównać do syfilisu i aids, to już inna sprawa
    • Gość: Maniek Brawo Belka! IP: *.47.30.61.isp.tfn.net.tw 21.06.04, 14:48
      Brawo Belka! Wreszcie Polska zerwałą z tradycją warcholstwa i uczy sie powoli zasad demokracji - umiejętność kompromisu to jedna podstaw działania wspólczensych społeczeństw, gdzie ścierają sie różne kultury i różne interesy.
      Natomiast sekciarze i zdrajcy Narodu Polskiego - czyli LPR i ich zwolennicy - powinni zostać osądzeni - moralnie i politycznie. Dość warcholstwa antypolskiej V kolumny, która cche Polskę upodlić, zniszczyć, rzucić w objęcia Rosji, uzależnić politycznie od USA, moralnie uzależnić od sekty z Torunia, cofnąć do średniowiecza, zaprzepaścic wielką szansę Polski na rozwój gopsodarczy i społeczny.
      LPR pod sąd! Giertych pod sąd!
        • Gość: zwykły ziomal Czy oszołomy z LPR i sekty Rydzyka - to my Polacy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 18:52
          oszolom.z.radia.maryja napisał:

          > Ci z Brukseli faktycznie mogą być zadowoleni Francuzii Nimecy również..a my
          > Polacy?

          Dobra, jestem innego zdania, więc, wedle wszechpolskiego oszołomstwa - choć
          urodziłem sie w Polsce, z ojca Polaka i matki Polki - nie załapuję się do
          kategorii "my Polacy". Ale "niemy Polak" - też nie jestem.
          Mam konkretne pytanie do "my Polaków":
          Szanowni narodowo-katoliccy "prawdziwi polscy patrioci" - jaki dobry pomysł na
          korzystną dla Polski współpracę z innymi pańastwami Unii ma LPR i Radio Maryja?
          Czy uważacie, że w/g systemu nicejskiego wasz pomysł by przeszedł, a
          w/g "podwójnej wiekszości" nie przejdzie? Jeśli sie nie mylę macie jeszcze
          kilka lat "Nicei", więc niech sie ci wasi deputowani w Parlamencie Europejskim
          nie obcyndalają! Niech przejawią konstruktywną inicjatywę! Fajnie by było,
          gdyby zgłosili jakaś taką rewelację legislacyjną, po której wszyscy w Europie
          by z zachwytem mówili : "Ale ci Polacy są mądrzy! A już zwłaszcza ci z LPR!!!".
          Macie jakiś pomysł?
          Czy tylko tak puszczacie pierdy, żeby w kraju nasmrodzić, a wszystkim dookoła
          żeby Polska kojarzyła się z psuciem powietrza?
          • Gość: zib Re: Czy oszołomy z LPR i sekty Rydzyka - to my Po IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 21.06.04, 19:38
            Jak słyszę RM to przełączam ,bo nie dają tam mojej ulubionej muzyki.Nie mam też
            zamiaru,umierać za LPR i nie odmawiam Ci prawa do miana POLAK,jeżeli Polakiem
            się czujesz,lecz wybacz nie wiesz o czym piszesz.Parlament EU nie ma inicjatywy
            ustawodawczej,a tutaj chodzi tylko o zwykłą nieuczciwość- o coś co nazywa się
            zmianą zasad w czasie gry.Wyobraz sobie sytuację że po zakończeniu meczu HISZP-
            PORT sędzia stwierdziłby że bramki były usytouwanę odwrotnie.Dla wielu z nas
            takim meczem było referendum o akcesji,określono pewne jej zasady i za tym lub
            przeciw głosowaliśmy.Pózniej średnio raz na tydzień dowiadywaliśmy się że jest
            trochę inaczej,zawsze mniej korzystnie dla nas.Kto i w jaki sposób kupował
            nasze głosy,i czy można ufać partnerowi który nie gra czysto,ta ocena należy do
            każdego z osobna.A co do Belki,to sprawa nie ma nic wspólnego z LPR,i chodzi
            tylko o to czy będąc w zgodzie z prawem,mógł zrobić to co zrobił czy nie,bo
            jeśli chodzi o prawo "moralne" to kwach już zdafiniował grupę moralnych
            zwycięsców. Czy ty też do niej należysz?
            • Gość: zwykły ziomal Re: Czy oszołomy z LPR i sekty Rydzyka - to my Po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 01:13
              Ja akurat RM nie przełączam. Żona mi nie pozwala. Natomiast mój stosunek do UE
              jest pełen zaciekawienia. Pamiętam, ze kiedyś marzylismy z rówieśnikami, żeby
              Polska się mogła wyrwać spod Ruskiej dominacji i bliżej powiązać z Zachodem.
              Wtedy nam się wydawało, że tam jest wiecej swobody, lepsza gospodarka, wyższe
              zarobki, Wolna Europa i Papież.
              Znam takich starych komuchów (na naszej klatce w bloku mieszka b. członek KC),
              którzy na Europę plują, a z czułością wspominają ZSRR, RWPG, "ruble
              transferowe" - wymieniane na bony w "PEWEX-ie", za półdarmo wczasy w Bułgarii i
              na Krymie. Może to jacyś Twoi krewni? Bo podobnie gadają jak Ty. Że ta Unia to
              są imperilistyczni krętacze i tylko na nas, głupich Polaków czyhają, a
              zwłaszcza na naszą wolność i naszą świetną gospodarkę, ktora im zagraża, A oni
              tam w tej Europie to po nocach nie śpią, tylko kombinują, żeby nas wykołować i
              żeby nam sie tu pogorszyło.
              Szkoda, ze nic nie wiesz, czy LPR i RM mają jakiś inteligentny pomysł, żeby
              Polscy lamentariusze jakoś sie w tej Europie pokazali z dobrej strony. Ale
              myślę, ze nie mają. Bo chyba, jakby mieli - to by już o tym było głosno. No nie?


              • Gość: Kajetan Re: Czy oszołomy z LPR i sekty Rydzyka - to my Po IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 22.06.04, 06:35
                Błędnym jest założenie, że dla prawdziwie wolnej gospodarki i handlu potrzebna
                jest Unii jakaś konstytucja. Jest wręcz odwrotnie. Próbuje się wprowadzić
                konstytucję, która te nierówności utrwali. "Wielcy" w Unii zdają sobie sprawę,
                że wolny rynek, nieskrępowany handel, byłby dla nich w dłuższym przedziale
                czasowym niekorzystny. Dlatego próbują postawić kolejny "Mur Berliński",
                obwarowują się w "Twierdzy Sytych", tym razem jednak ich budulcem jest
                stanowione prawo. Zauważ, że żadna inna organizacja międzynarodowa nie pokusiła
                się o wspólną konstytucję, wspólny pieniądz, armię, czy ministra spraw
                zagranicznych, gdyż to nie jest im potrzebne, by móc rozwijać wszelkie formy
                współpracy między państwami. Próba stworzenia jednego "narodu" europejskiego
                jest ideą zrodzoną w chorych umysłach; była już w Europie przerabiana kosztem
                milionowych ofiar w ludziach. Osoby, siły forsujące takie pomysły są groźne dla
                całych narodów i dla ich dobra powinny być bezwzględnie wygaszone. Europa ma
                już dość rządów obłąkańców i następnego eksperymentu może już nie przeżyć.

                Unia, jeśli już musi istnieć, niech istnieje w formie dawnej EWG.

                Wypada tu przypomnieć, że każdy świadomy swych praw i obowiązków Polak już ma
                Konstytucję i optowanie za inną, która będzie umniejszać znaczenie polskiej
                Konstytucji jest jakimś nieporozumieniem. W takiej sytuacji należałoby zadać
                sobie pytanie o tożsamość: Kim jestem? Co jest dla mnie ważne? Gdzie jest moja
                ojczyzna? Której konstytucji będę wierny? Po której stronie stanę w godzinie
                próby?

                Ja, obecnie z daleka od Kraju, takich wątpliwości nie mam i wiem, że nigdy miał
                nie będę.

                Pozdrawiam
              • Gość: zib Re: Czy oszołomy z LPR i niezwykły ziomal IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 22.06.04, 09:38
                Nie mam zamiaru udowadniać że nie jestem wielbłądem.Zechciej tylko zrozumieć
                Panie Ciekawski,że ja już swoją ciekawość na temat UE zaspokoiłem,i właśnie
                dlatego że zbyt mi to przypomina ZSRR i RWPG z cenami urzędowymi,gospodarką
                planowo-nakazową i np. całą kretyńską WSPOLNĄ POLITYKĄ ROLNĄ,aby wzbudzało to
                mój entuzjazm.Jeżeli zaś Tobie odpowiada mycie rąk w/g instrukcji UE to
                pozostaje mi życzyć wszystkiego najlepszego.Wspólna Europa - tak, ale nie tędy
                droga Panowie Chirac,SChroeder i Ziomal,nie poprzez "solidarność" w zakresie
                ustalania cen mleka i cukru.
      • t.duszynski Re: Brawo Belka,TARGOWICZANIN?........ 21.06.04, 15:24
        .....CZY SLABY CZLOWIEK? FRANCJA,NIEMCY,WIELKA BRYTANIA,ROSJA swoja dume i
        godnosc-broni swoich interesow.My Polacy w wiekszosci jestesmy jeszcze
        niewolnikami systemow totalitarnych.Nie mamy szczescia do przywodcow miary
        Adenauera czy przywodcow francuskich.Ludzie,Tacy jak Kwasniewski czy Belka sa
        wychowankami starego systemu gdzie w cenie byla przebieglosc i cwaniactwo a nie
        odwaga i madrosc.BELKA ZMARNOWAL TO CO WYNEGOCJOWAL BUZEK
        • Gość: Maniek Polska Chrystusem narodów? Nie, dziękuję! IP: *.47.30.61.isp.tfn.net.tw 21.06.04, 15:59
          t.duszynski napisał:

          > FRANCJA,NIEMCY,WIELKA BRYTANIA,ROSJA swoja dume i
          > godnosc-broni swoich interesow.My Polacy w wiekszosci jestesmy jeszcze
          > niewolnikami systemow totalitarnych.

          To włąśnie Polska ma wybujałą (ido tego pustą) dumę - Polska jako przedmurze Chrześcijaństwa, Polska Chrystusem narodów, polscy ułani szarżują na czołgi, Papież-Polak, itd itp - to wielkie nieszczęście Polski! Jak sie Polska tego nie pozbędzie, zawsze będzie pariasem.
          Może jednak wreszcie ten kraj stanie się normalnym państwem europejskim - silnym gospodarczo, pozbawionym kompleksów, czczej pseudodumy którą sączą w nia chorzy psychicznie sekciarze RM i LPR.
        • Gość: fritz Kompromis jest i wcale nie jest zly. Jezeli sie IP: *.adsl.solnet.ch 21.06.04, 16:15
          chce nalezec do organizacji o takim profilu jak Unia, to sie rezygnuje z czesci
          samodzielnosci politycznej. Idiotyzmem jest twierdzenie, ze Polska "costam
          oddala a inni nie oddali nic. ". To jest bezgraniczna bzdura.
          Przyklady:
          Francja oddala bardzo duzo. Po Nicei byla ona tak samo silna jak Niemcy. Teraz
          jest slabsza od Niemiec prawie o jedna trzecia glosow.
          To samo dotyczy Anglii i Wloch.
          Niemcy zyskaly, ale dlatego, ze w Nicei dostaly za malo!!! Wszedzie tam, gdzie
          Niemcy dostaly i to slusznie, wszyscy inni musieli troche oddac, zlozyc sie na
          Niemcy.

          Niemcy oddaly 3% procent glosow w Parlamencie Europejskim.

          Hiszpania oddala tyle samo co Polska, ale w przeciewienstwie do Polski nie
          udalo jej sie zrealizowac zadnego postulatu.

          A wiec jeszcze raz: stwierdzenie, ze tylko Polska d..py dala a reszta nie, jest
          bezsensownym idiotyzmem. LPR jest od poczatku obecnosci w Uni i ma oczywiscie
          prawo zwalczania wszystkiego co z Unia jest zwiazane. Przerazajaco
          niebezpieczne i idiotyczne sa "wschodnie" alternatywy proponowane przez LPR.
          Dogladnie ten punkt wraz z problemem bezpieczenstwa Polski, czyni z LPR
          wariata z brzytwa w reku. Szkoda, dlatego ze w paru innych punktach dotyczacych
          polityki wewnetrznej jest duzo bardziej odpowiedzialna. Takim samym wariatem z
          brzytwa jest Samoobrona jezeli chodzi o polityke bezpieczenstwa Polski i
          przynaleznosci do "wschodu".

          Polska zyskala "hamulec bezpieczenstwa", zyskala bardzo duzo na "czerwonych
          liniach" oporu Anglii, ktore sa identyczne wrecz z wyobrazeniami Polski w
          bardzo wielu przypadkach na temat polityki socjalnej, transantlatyckiej. Wazne
          jest, ze Polska te zdobycze angielskie rowniez bedzie mogla rowniez
          ziintegrowac we wlasny program polityki zagranicznej i socjalnej.

          Dla przypomnienia: Polska ma polowe mieszkancow Niemiec i 10 razy mniejszy BIP.
          Poslka jest gospodarczo o polowe slabsze od Hollandii i prawie o polowe slabsza
          od Bayern. Polska jest gospodarczo odrobine mocniejsza od malej Austrii.

          A wiec w porownaniu do swojego potencjalu gospodarczego, Polska, gospodarczo
          bedaca malym krajem z najbardziej kradnacym, skorumpowanym, nieudolnym i za
          mafia wspolpracujaca administracja uzyskala bardzo duzo. I zeby bylo
          smieszniej, na koncu wywalczyla wiecej, niz 3 krytnio gospodarczo mocniejsza
          Hiszpania, i zeby bylo jeszcze smieszenie jest praktycznie tak samo mocno jak
          Hiszpania.

          Inna mozliwoscia jest wystapienie z Uni. Ale to nie ma nic wspolnego z glupia i
          idiotyczna krytyka tego, co zostalo teraz osiagniete.
          • Gość: Zenon Re: Kompromis jest i wcale nie jest zly. Jezeli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.04, 18:33
            Czy doprawdy sadzisz,ze przytoczone przez Ciebie fakty orzezwia co bardziej
            bogoojczyznianych obywateli tego kraju? Niemniej warto bylo je przypomniec.
            Dokladnie tych samych uzyl dzisiaj dziennikarz TVP w rozmowie z J.Kaczynskim. I
            co? I nic. Kaczuszka z uporem twierdzila,ze mamy do czynienia ze zdrada
            narodowa, zaprzanstwem, godzeniem w zywotne..... Czyzby PiS chcial w
            przedwyborczej goraczce przelicytowac LPR w demagogii i klamstwach?
          • Gość: polonus z Lyonu Re: Kompromis jest i wcale nie jest zly. Jezeli IP: *.adsl.proxad.net 21.06.04, 19:33
            Gość portalu: fritz napisał(a):

            > chce nalezec do organizacji o takim profilu jak Unia, to sie rezygnuje z
            czesci
            >
            > samodzielnosci politycznej. Idiotyzmem jest twierdzenie, ze Polska "costam
            > oddala a inni nie oddali nic. ". To jest bezgraniczna bzdura.
            > Przyklady:
            > Francja oddala bardzo duzo. Po Nicei byla ona tak samo silna jak Niemcy.
            Teraz
            > jest slabsza od Niemiec prawie o jedna trzecia glosow.
            > To samo dotyczy Anglii i Wloch.
            > Niemcy zyskaly, ale dlatego, ze w Nicei dostaly za malo!!! Wszedzie tam,
            gdzie
            > Niemcy dostaly i to slusznie, wszyscy inni musieli troche oddac, zlozyc sie
            na
            > Niemcy.
            >
            > Niemcy oddaly 3% procent glosow w Parlamencie Europejskim.
            >
            > Hiszpania oddala tyle samo co Polska, ale w przeciewienstwie do Polski nie
            > udalo jej sie zrealizowac zadnego postulatu.
            >
            > A wiec jeszcze raz: stwierdzenie, ze tylko Polska d..py dala a reszta nie,
            jest
            >
            > bezsensownym idiotyzmem. LPR jest od poczatku obecnosci w Uni i ma oczywiscie
            > prawo zwalczania wszystkiego co z Unia jest zwiazane. Przerazajaco
            > niebezpieczne i idiotyczne sa "wschodnie" alternatywy proponowane przez LPR.
            > Dogladnie ten punkt wraz z problemem bezpieczenstwa Polski, czyni z LPR
            > wariata z brzytwa w reku. Szkoda, dlatego ze w paru innych punktach
            dotyczacych
            >
            > polityki wewnetrznej jest duzo bardziej odpowiedzialna. Takim samym wariatem
            z
            > brzytwa jest Samoobrona jezeli chodzi o polityke bezpieczenstwa Polski i
            > przynaleznosci do "wschodu".
            >
            > Polska zyskala "hamulec bezpieczenstwa", zyskala bardzo duzo na "czerwonych
            > liniach" oporu Anglii, ktore sa identyczne wrecz z wyobrazeniami Polski w
            > bardzo wielu przypadkach na temat polityki socjalnej, transantlatyckiej.
            Wazne
            > jest, ze Polska te zdobycze angielskie rowniez bedzie mogla rowniez
            > ziintegrowac we wlasny program polityki zagranicznej i socjalnej.
            >
            > Dla przypomnienia: Polska ma polowe mieszkancow Niemiec i 10 razy mniejszy
            BIP.
            >
            > Poslka jest gospodarczo o polowe slabsze od Hollandii i prawie o polowe
            slabsza
            >
            > od Bayern. Polska jest gospodarczo odrobine mocniejsza od malej Austrii.
            >
            > A wiec w porownaniu do swojego potencjalu gospodarczego, Polska, gospodarczo
            > bedaca malym krajem z najbardziej kradnacym, skorumpowanym, nieudolnym i za
            > mafia wspolpracujaca administracja uzyskala bardzo duzo. I zeby bylo
            > smieszniej, na koncu wywalczyla wiecej, niz 3 krytnio gospodarczo mocniejsza
            > Hiszpania, i zeby bylo jeszcze smieszenie jest praktycznie tak samo mocno jak
            > Hiszpania.
            >
            > Inna mozliwoscia jest wystapienie z Uni. Ale to nie ma nic wspolnego z glupia
            i
            >
            > idiotyczna krytyka tego, co zostalo teraz osiagniete.



            Polska jest biorac liczebnie 5 krajem Europy.Rzeczywiscie obecna sytuacja
            stawia Polske ekonomicznie nizej niz cytowane Holandia,Belgia i inne .Ale
            politycznie , militarnie i ludnosciowo sa to krasnoludki,ktore juz wyzej nie
            podskocza.Biorac pod uwage kompletne rozprzezenie i demoralizacje na Zachodzie,
            Brak wojska we Francji i zniesienie sluzby wojskowej,kompletny defetyzm i brak
            patriotyzmu i tchorzostwo celowo zaszczepione mlodemu pokoleniu w Niemczech i
            we Francji,Polska w tej sytuacji moze odegrac kluczowa role w Europie jako duzy
            kraj silny militarnie i gotowy stawic czola potencjalnym najezdzcom.Dlatego tez
            pan Belka powinien byl zostawic bez slowa to towarzystwo i wrocic po angielsku
            do Warszawy.Chcialbym wtedy widziec miny tych PANOW EUROPY w Bildzie.Co wy
            Panstwo na to?
        • Gość: Doktor Re: Brawo Belka ??? - A za co to brawo ??? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.06.04, 21:36
          Pomyliłaś ...... zdradę Rzeczpospolitej Polskiej z demokracją !!! Tak, tak !!!
          M. Belka nie miał "legitymacji" polskiego sejmu, by podpisywać jakikolwiek
          dokument w Brukseli. I ty to nazywasz ....... demokracją ?
          Piszesz (o zgrozo !)cyt. : "Niech żyje Polska bez Samoobrony, LPR-u i PiS-u"?
          Według ciebie Polska żyć będzie tylko wówczas, gdy rządzić nią będą cwani
          geszefciarze z PO, UW, SLD-UP ? Czy ty nie widzisz, że właśnie ci cwaniacy
          rozłożyli bankowość, niemal juz całą gospodarkę i rolnictwo ?
          Jak więc ta rozgrabiona Polska ma żyć ??? Chyba tylko jako kraj "satelicki" -
          czytaj niewolniczy !!!

          Demokracja jest dla tych, którzy przestrzegają prawa.
          Nawet się nie zastanowiłaś, co "wysmażyłaś".
          Ale tak już jest, że twój skrajny stan niewiedzy przeszedł w stan .......
          skrajnego ogłupienia.
      • Gość: rzymianin Re: Brawo Belka! IP: *.chello.pl 21.06.04, 21:12
        Gość portalu: Maniek napisał(a):

        > Brawo Belka! Wreszcie Polska zerwałą z tradycją warcholstwa i uczy sie powoli
        z
        > asad demokracji - umiejętność kompromisu to jedna podstaw działania
        wspólczensy
        > ch społeczeństw, gdzie ścierają sie różne kultury i różne interesy.
        > Natomiast sekciarze i zdrajcy Narodu Polskiego - czyli LPR i ich zwolennicy -
        p
        > owinni zostać osądzeni - moralnie i politycznie. Dość warcholstwa
        antypolskiej
        > V kolumny, która cche Polskę upodlić, zniszczyć, rzucić w objęcia Rosji,
        uzależ
        > nić politycznie od USA, moralnie uzależnić od sekty z Torunia, cofnąć do
        średni
        > owiecza, zaprzepaścic wielką szansę Polski na rozwój gopsodarczy i społeczny.
        > LPR pod sąd! Giertych pod sąd!

        to w kocu od kogo chce uzaleznic? od USA czy od Rosji?
      • lewa.noga.pawiana Re: LPR: premier złamał prawo zgadzając się na ko 21.06.04, 15:01
        wasniewski napisał:

        > Gdyby głupota dodawała skrzydeł zostałbyś aniołkiem na niebie. Zdrada
        interesów
        >
        > Polski doczekała się podziękowań ze strony Papieża.

        Ale przecież dla oszołów ojcodyrektorowych Papież to mason i katolewak. Tylko
        boją się (na razie) głośno o tym mówić. Wszystkich innych duchownych, mających
        poglądy niezgodne z radiomaryjnymi, tak właśnie klasyfikują. Acha,
        jeszcze "katolewica" - bardzo ładne nb. określenie.
        • Gość: sidebar Re: LPR: premier złamał prawo zgadzając się na ko IP: *.chello.pl 21.06.04, 15:27
          lewa.noga.pawiana napisał:

          > wasniewski napisał:
          >
          > > Gdyby głupota dodawała skrzydeł zostałbyś aniołkiem na niebie. Zdrada
          > interesów
          > >
          > > Polski doczekała się podziękowań ze strony Papieża.
          >
          > Ale przecież dla oszołów ojcodyrektorowych Papież to mason i katolewak. Tylko
          > boją się (na razie) głośno o tym mówić. Wszystkich innych duchownych, mających
          > poglądy niezgodne z radiomaryjnymi, tak właśnie klasyfikują. Acha,
          > jeszcze "katolewica" - bardzo ładne nb. określenie.

          Nie miałem zamiaru wypowiadac sie w tym temacie, ale głupota mnie wkurza.
          Jak nie rozumiecie słów Papieża, to sie na Niego nie powołójcie, pacany.
          Papież dziękował Polsce, a nie Belce, za obronę (nieskuteczną) tradycji
          chresciańskiej Europy.
          Na temat całej reszty tej pseudokonstytucji Papież się nie wypowiadał, więc
          przestańcie sobie Nim gęby wycierać, agitatorzy od siedmiu boleści!
    • Gość: CF Giertych wcale głupi nie jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 15:02
      Chociaż interes tego kraju ma w d.... Wykorzystał "lukę rynkową" w sensie
      politycznym, zdobył pewien nierozgarnięty elektorat i musi pleść (i to głośno)
      bzdury żeby go utrzymać. Ma swoich agitatorów z kk i z nimi dzieli łupy.
      Niestety demokracja polega na tym że każdy ma 1 głos i dzięki naiwności
      ludzkiej tacy ludzie istnieją. Problemem jest to że ja jako obywatel tego kraju
      muszę się wstydzić że jestem Polakiem, ponieważ tacy ludzie wystawiają mi
      wizytówkę.
      • Gość: zib Re: Giertych wcale głupi nie jest-CF,idiotslayer IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 21.06.04, 15:41
        Uwaga ALIENS na forum.Jedni ci z księżyca pragną towarzystwa Giertycha tak
        bardzo że nie czekając przylecieli,ale organizacja coś kiepska używają nie tego
        translatora.Inni nie wstydzą się że są Eurpejczykami,nie bolą ich radykałowie i
        nacjonaliści we Francji,Holandii,Austrii czy w Niemczech.Nie wstydzą się że w
        Europie na świat przyszedł Hitler,Stalin czy Jaruzelski.Boli to że ktoś może
        mieć inny pogląd iż oni.
      • Gość: S. Baca Re: Giertych wcale głupi nie jest IP: 62.181.161.* 21.06.04, 15:51
        >> Giertych (...) wstydzić że jestem Polakiem, ponieważ tacy ludzie wystawiają
        mi wizytówkę


        Jasne, najlepszą wizytówkę wystawia Polsce łachudra Kwachu upijający się na
        grobach polskich żołnierzy w Katyniu, za to trzeźwy jak dziecko w Jedwabnem,
        żeby wziąć udział w brudnej antypolskiej kampanii.

        Kogo tam dalej mamy z tej komunistycznej EuroKliki? Oleksy,
        bambaryła "biesiadujący" z agentami KGB, Truszczyński, komunistyczny kapuś,
        Hubnerowa, śpiąca królewna która nie wie co to jest konflikt interesów,
        Iwiński, partyjny spec od polityki zagranicznej wykorzystujący stanowisko i
        wyjazdy do obmacywania tłumaczki.

        Taka to ci jest "elyta", co Polsce chwałę przynosi i której wstydzić muszą się
        polscy Europejczycy ze słomą wystającą z butów. W razie czego można zrzec się
        polskiego obywatelstwa i poskamleć o niemieckie czy belgijskie. Może po
        zwycięstwie LPR-u załapiecie się na status azylantów lub uciekinierów
        politycznych?
          • Gość: S. Baca Re: Giertych wcale głupi nie jest IP: 62.181.161.* 21.06.04, 16:36
            Lekarzem nie jestem, o dzumie ani cholerze wypowiadał się nie będę.

            Wiem natomiast, że 90% populacji nie potrzebuje UE jako zbiurokratyzowanego
            tworu zarządzanego przez kosztowną biurokrację, która prokukuje setki
            niepotrzebnych nikomu, poza nią samą, przepisów. Która zamiast zwiększać
            przestrzeń wolności, coraz bardziej ją ogranicza, czego dowodem są powtarzające
            się naciski na wprowadzenie minimalnych "norm socjalnych" (na szczęście
            torpedowanych przez W. Brytanię) czy wściekła presja na Szwajcarię żeby wysoko
            opodatkować (aż 35%) odsetki bankowe. Fakt, że cele tzw. "strategii
            lizbońskiej" to pustosłowie i nigdy nie zostana zrealizowane, nikogo w tej
            biurokracji nie obchodzi. Co tam, jest nowy fetysz, "Euokonstytucja".

            Stany Zjedn. działają w strefie wolnego handlu NAFTA, konsekwentnie, bez
            wielkiego hałasu ani kosztownych szczytów i szczytowa, strefę tą poszerzają.
            Bez pustosłowia w postaci "strategii lizbońskiej" odnoszą przy tym wyniki
            gospodarcze, o jakich zbiurokratyzowana UE może tylko marzyć.
            • Gość: zib Re: Giertych wcale głupi nie jest IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 21.06.04, 17:00
              Masz rację,Wspólnota Węgla i Stali była zwykłym związkiem gospodarczym opartym
              o zasadę wspólnoty interesów.EWG zaczęła ewoluować w stronę organizacji o
              podłożu politycznym.Natomiast w UE z gospodarki zostały tylko zasady
              restrykcyjne,stosowane zresztą w sposób wybiórczy.UE stała się organizacją
              zbliżoną do RWPG,tylko o niebo bardziej zbiurokratyzowaną i tak naprawdę
              potrzebną tylko urzędnikom KAFKOlandu,oraz tym,którzy ,może w wyniku kłopotów z
              pamięcią,zawsze popierali i będą popierać wszystko co przez ich idoli jest
              uznawane za właściwe,bez względu na to czy ci pochodzą z zachodu czy wschodu.
            • Gość: CF Re: Giertych wcale głupi nie jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 21:42
              Unia jest rzeczywiście zbyt zbiurokratyzowana, ale lepszy dobrobyt w
              biurokracji niż bieda bez niej. Do NAFTA należy również Meksyk o którym nie
              wspomniałeś i raczej nie ma on zbyt wielu profitów z tej przynależności. A
              zobacz jak pchają się do niej państwa Ameryki Łacińskiej. Pomysł Busha
              utworzenia czegoś na kształ UE Ameryki Południowej pod przewodnictwem USA
              został poprostu wyśmiany.
        • Gość: aci Wizytowka w/g LPR IP: 195.68.129.* 21.06.04, 16:27
          A jaka wizytowke wystawia nam LPR w Europie?
          Oszolomstwo, nietolerancja, homofobia, szowinizm, patronowanie faszyzujacym
          organizacjom (Mlodziez Wszechpolska!!!), zasciankowosc, warcholstwo,
          pieniactwo, chorobliwy antysemityzm... te liste mozna kontynuowac w
          nieskonczonosc.
          Jezeli LPR wygra, to zafunduje w Polsce takie ultrakatolicko-bogoojczyzniane
          piekielko, ze nic tylko sp... na zachod. Jest tylko jedna szansa - stawiajcie
          dalej wszystkich przeciwnikow politycznych za urojone przewinienia przed
          Trybunalem Stanu czy prokuratorem, a wreszcie skompromitujecie sie totalnie w
          oczach myslacej czesci spoleczenstwa.
          Czego wam serdecznie zycze.
          • Gość: S. Baca Re: Wizytowka w/g LPR IP: 62.181.161.* 21.06.04, 16:54
            >>>>>Oszolomstwo, nietolerancja, homofobia, szowinizm, patronowanie
            faszyzujacym
            organizacjom (Mlodziez Wszechpolska!!!), zasciankowosc, warcholstwo,
            pieniactwo, chorobliwy antysemityzm... te liste mozna kontynuowac w
            nieskonczonosc.


            Tak, to rzeczywiście straszne, że są w Polsce ruchy polityczne i partie, które
            nie dadzą sobie wmówić, że odmieńcy seksualnie to całkiem normalni ludzie i
            kandycaci na adopcyjnych rodziców, że Religia Katolicka to nie to samo co
            idioci spod znaku świadków jehowy czy hare kryszna ; które odrzucają chorą
            ideologię "porawności politycznej", etc.

            Jeśli Polska nie pasuje, to rzeczywiście nie ma co czekać z tym wyjazdem. W
            kraju nad Sekwaną spotkasz np. całkowicie legalnie działające partyjki
            komunistyczne, maoistowskie, trockistowskie i inne ekstremy odwołujące się do
            zbrodniczego komunizmu, przy których zestawianie M. Wszechpolskiej czy LPR-u
            jest po prostu czystą bezczelnością i cynizmem.
    • osso Re: LPR: premier złamał prawo zgadzając się na ko 21.06.04, 15:18
      Maciej Giertych, ojciec Romana, też wrzeszczał o zdradzie, protestując jako
      członek "Rady Konsultacyjnej" Jaruzela przeciw rozwiazaniu Paktu Warszawskiego.
      To jakoś Romanowi nie przeszkadzało, gdy wpychał ojczulka do Parlamentu
      Europejskiego, na 5 lat uniezależniając byt rodzinki od kaprysów Rydzyka. Panie
      G., daj się podkuć!
      • Gość: Doktor Re: k-a !!! - Dostajesz czerwoną kartkę !! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.06.04, 21:16
        Czego się czepiasz LPR-u ? Co tobie złego uczynili jej członkowie ?

        Zgodnie z polską konstytucją, każdy jest równy wobec prawa, a więc jeśli
        premier (samozwańczy) łamie prawo, to z całą pewnością powinien stanąć
        przed sądem, - jak każdy szary obywatel, który np. podpisał akt notarialny
        sprzedaży nieruchomości nie należącej do niego !!!
        Czy ten przykład, choć trywialny , - przemawia do twojego mózgu ???
        W kraju, w którym demokracja nie jest wypaczona, - i tu niech za przykład
        posłużą Włochy, - w minionym wieku miało miejsce skazanie potentata medialnego
        tego kraju - Silvio Berlusconiego i posadzenie na parę lat do pierdla.
        Czy to takie dziwne ??? A czymże samozwańczy premier M. Belka różni się
        od ciebie, że ma stać ponad prawem, co ???
        Jest wina, musi być i kara, przeciez to oczywiste.
        I słusznie LPR postąpił w tym przypadku, a myślę, że również PiS
        jest tego samego zdania, wszak w nazwie swojego ugrupowania ma słowa: -
        "Prawo i Sprawiedliwość".

          • Gość: Doktor Re: "Europejczyku od siedmiu boleści" !!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.06.04, 09:41
            Co ma znaczyć ten oto twój tekst w nagłówku ? Cyt:- "doktorze trochwe
            (chyba "trochę" jeśli już) kultury,!!!!

            Czy mój tekst był ...... chamski i pozbawiony kultury ???
            Z całą pewnością nie było w nim cienia chamstwa i fałszu.

            Za to twój tekst obfituje w obelżywe sformułowania pod adresem LPR-u.
            Tobie się już na dobre pomyliły pojęcia, albowiem nie bardzo wiesz,
            czym się charakteryzuje ksenofobia i faszyzm !!!
            A to już zakrawa na twoje ..... niedouczenie, czym tu na publicznym forum
            nie powinieneś się chwalić. Tylko niezbyt rozgarnięty umysłowo człowiek
            publicznie przyznaje się do swej tępoty umysłowej, gdyż jest po prostu
            nie świadomy tego, co czyni.
            Czy chciaż zadałeś sobie odrobinę trudu i zapoznałeś się z programem LPR-u,
            a przede wszystkim z ...... alternatywnym do przystąpienia RP do UE
            rozwiązaniem, - opracowanym przez wybitnych specjalistów (ekonomistów,
            inżynierów, politologów, prawników, historyków) z tego ugrupowania ?
            Jestem na 200 % pewny, że nawet nie wiesz o istnieniu takiego programu.
            Więc po co zabierasz głos w tej sprawie, stosując jak zwykle w iście
            libertyńskim stylu obraźliwe słowa ? Czy myślisz, że kryjąc się pod swym
            nickiem wolno ci obrażać ?

            P.S.
            Tak na przyszłość ci radzę "Europejczyku od siedmiu boleści",
            byś zastosował się do poniższej rady: - "Pisz, co uważasz, ale uważaj,
            co piszesz", albowiem tzw. wolność słowa jest wolnością, która zawsze
            musi być połączona z odpowiedzialnością za swoje słowa.
            Ciebie także to obowiązuje.

            W poniższym swoim poście zamieszczam tekst dotyczący takich pojęć
            jak : ksenofobia, faszyzm i totalitaryzm tylko po to, by każdy, kto będzie
            chciał przypisać te cechy LPR-owi, niech najpierw wyliczy te działania LPR-u,
            które można do nich zaliczyć.
          • Gość: Doktor Re: Co to jest ksenofobia i faszyzm ? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.06.04, 09:47
            KSENOFOBIA [gr.], niechęć lub wrogość w stosunku do obcych.

            FASZYZM [wł. < łac.], nazwa masowych ruchów polit., także ideologii, o skrajnie
            nacjonalistycznym charakterze, zmierzających do zdobycia władzy i stworzenia
            totalitarnego państwa.
            Jako ruch i ideologia ukształtował się we Włoszech; 1919 B. Mussolini zał.
            Fasci di Combattimento, związki kombatanckie, nawiązujące do tradycji staroż.
            Rzymu (fasces; unoszenie prawej ręki w geście pozdrowienia jako symbol ruchu),
            przekształcone 1921 w Il Partito Nazionale Fascista (Narodowa Partia
            Faszystowska), na której czele zdobył 1922 władzę i utworzył faszyst. państwo.
            Z czasem nazwa f. nabrała wymiaru międzynarodowego. O zakres terminu i istotę
            f. toczą się od pocz. spory wśród uczonych i polityków, nacechowane emocjami
            i niewolne od polit. implikacji. Przeważa opinia, że skrajną wersją f. był
            niem. nazizm, który dystansował się od f. wł., choć w pierwszych latach
            sympatyzował z nim, a po 1935 wywierał nań znaczny wpływ. Ruchy i partie
            faszyst. istniały w W. Brytanii (Czarne Koszule), Francji (Croix de Feu),
            Austrii, Finlandii, w niektórych krajach Ameryki Łac., a także w Polsce (ONR,
            Falanga); w latach II wojny świat. f. był reżimem państw. w Chorwacji
            (ustasze), Słowacji, Rumunii (Żelazna Gwardia) i na Węgrzech
            (Strzałokrzyżowcy). Elementy pokrewne f. wykazywał autorytarny ustrój
            Portugalii po 1932 i Hiszpanii po 1939. F. powstał i rozwinął się jako protest
            przeciwko rezultatom I wojny świat. i był wyznaniem wiary ludzi pokonanych,
            rozczarowanych, spragnionych odwetu, wyrażał niezadowolenie szerokich kręgów
            społ. wywołane kryzysami ekon. i postępami komunizmu. Głosił, zwł. we Włoszech
            i w Niemczech, przepełniony nienawiścią program negacji wersalskiego ładu
            polit. w Europie, zwracał się przeciwko liberalizmowi i demokracji,
            pluralizmowi partyjnemu i parlamentaryzmowi, a także przeciwko kapitalizmowi
            i bolszewizmowi. Był wrogo nastawiony do indywidualizmu, humanitaryzmu
            i racjonalizmu. Żądając dla siebie „całego człowieka” i uznając się za system
            charyzmatyczny, tj. za światopogląd, którego zasady nie poddają się weryfikacji
            i w które należy wierzyć, f. z nienawiścią traktował zarówno chrześcijaństwo,
            jak i — w szczególności — komunizm. Prezentując się jako filozofia, której dane
            było „przezwyciężyć” cały dorobek eur. tradycji myślowej, f. we Włoszech
            woluntarystycznie nawiązywał do poglądów N. Machiavellego, V. Parety, G.
            Sorela, czerpał z nacjonalistycz-nych tradycji XIX w., opierał się na ideologii
            imperializmu wł., stworzonej przez F. Crispiego, szukał powiązań z doktryną
            G.W.F. Hegla. W Niemczech chętnie powoływał się na teorie J.A. Gobineau i H.S.
            Chamberlaina, F.W. Nietzschego, R. Wagnera. W innych faszyst. ruchach wzorem
            były najczęściej nacjonalistyczne i antydemokr. tradycje rodzime. Pozytywny
            program f. rozwinął Mussolini w La dottrina del fascismo (1932). Ideologia f.
            nie stanowiła zwartego systemu światopoglądowego, lecz była eklekt. połączeniem
            różnych elementów, m.in. darwinizmu społ., etnocentryzmu, elitaryzmu, rasizmu,
            antysemityzmu. F. jest ideologią skrajnie nacjonalistyczną. Jej podstawę
            stanowiła koncepcja „misji dziejowej” własnego narodu i jego wyższości nad
            innymi, oraz zasada wroga — sprawcy wszelkiego zła społ., którego upatrywał
            z reguły w liberałach, demokratach, komunistach i Żydach; antysemityzm
            najwcześniej zrodził się w niem. nazizmie (norymberskie ustawy); potem
            tendencje antysemickie uzewnętrzniły się również w f. włoskim. Ideologia wroga
            prowadziła do pochwały wojny, która miała wieńczyć hegemonialne ambicje f.
            Program społeczny f. przejął wiele haseł socjalist.: zapowiadał likwidację
            kapitalizmu przez zniesienie podziałów klasowych i wprowadzenie (we Włoszech)
            korporacji; obiecywał zniesienie bezrobocia przez roboty publ., ośmiogodzinny
            dzień pracy, godziwe płace, tworzenie sportowo-rekreacyjnych organizacji.
            Dzięki rozwijaniu programu socjalnego f. pozyskiwał masy zwolenników dla
            polityki państwa.
            F. głosił kult państwa totalitarnego, tj. monopartyjnego i policyjnego,
            przenikającego nie tylko wszystkie sfery publ., ale i prywatnego życia
            jednostek, ingerującego arbitralnie w naukę, kulturę, będącego jedynym
            prawotwórcą; nad całokształtem życia publ. i prywatnego panowała policja
            polit.; system bezpieczeństwa był oparty na kilku rodzajach policji mundurowej
            i tajnej (np. wł. OVRA). F. zahamował rozwój kultury i dokonał niebywałego
            poniżenia prawa. Kult państwa łączył się z zasadą wodzostwa; wódz (wł. duce)
            był utożsamiany z państwem i narodem, był najwyższym przywódcą partyjnym,
            najwyższym dowódcą wojsk. i najwyższym sędzią; „miał zawsze rację”, „stał na
            straży prawa”; jego wola wyznaczała ramy obowiązujących norm moralnych,
            uruchamiała terror, wojnę i masowe zbrodnie, których ofiarami padały miliony
            ludzi. W okresie powoj. f., pokonany i skompromitowany w II wojnie świat.,
            nie odrodził się w dawnych formach i rozmiarach. W wielu jednak krajach
            działały partie bezpośrednio nawiązujące do tradycji wł. f. i niem. nazizmu.
            Należały do nich m.in. Narodowodemokr. Partia Niemiec (NPD), działająca w
            Niemczech w latach 60., Ruch Społ. we Włoszech, Amer. Partia Nazistowska w USA,
            aktywna dziś w Niemczech Partia Republikanów, Front Lud. we Francji. Podobne
            partie działają w W. Brytanii, Belgii, RPA, w niektórych krajach Ameryki
            Łacińskiej. Ich programy określa się jako neofaszyzm. Partie te imitują styl
            działania i wodzowski charakter partii faszyst., ale nie są masowe:
            ich klientelę stanowi przede wszystkim młodzież, rozczarowana bezrobociem
            i stagnacją, ożywiana ksenofobią. Nadużywanie terminu f. prowadzi często
            do uznawania za faszyst. ruchów, programów i reżimów autorytarnych.
            S. SIERPOWSKI Faszyzm we Włoszech 1919–1926, Wrocław 1973; R. DE FELICE
            Interpretacje faszyzmu, Warszawa 1976; Faszyzmy europejskie (1922–1945)
            w oczach współczesnych i historyków, red. J.W. Borejsza, Warszawa 1979;
            F. RYSZKA Państwo stanu wyjątkowego. Rzecz o systemie państwa i prawa Trzeciej
            Rzeszy, Wrocław 1985; M. ZMIERCZAK Spory o istotę faszyzmu. Dzieje i krytyka,
            Poznań 1988.
            HENRYK OLSZEWSKI
          • Gość: Doktor Re: Co to jest totalitaryzm ? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.06.04, 09:50

            TOTALITARYZM [fr. < łac.], termin budzący kontrowersje w naukach społ.,
            oznacza: system rządów (oraz wspierającą go ideologię) charakterystyczny
            dla XX-wiecznych państw, w których ambicje modernizacyjne i mocarstwowe szły
            w parze z rozczarowaniem do demokracji, jej kryzysem lub niedostatkiem.
            W tym sensie t. jest uważany za skrajną i specyficzną postać rządów
            autorytarnych (autorytaryzm), nowocz. odmianę tyranii i despotyzmu zapewniającą
            rządzącym o wiele skuteczniejszą kontrolę nad społeczeństwem. Pojęcie t.,
            wprowadzone 1925 przez ideologów wł. faszyzmu (G. Gentile, B. Mussolini),
            wzbudziło szersze zainteresowanie dopiero wtedy, gdy dostrzeżono strukturalne
            podobieństwa między państwami faszyst. i komunist.: oficjalna, obowiązująca
            wszystkich ideologia, głosząca radykalne zerwanie z przeszłością, permanentną
            rewolucję i „wykuwanie” człowieka nowego typu; cenzura i centralnie kierowana
            propaganda; całkowite podporządkowanie sobie przez państwo zatomizowanego
            społeczeństwa poddawanego nieustannej mobilizacji; rządy monopartii; terror
            na ogromną skalę przy pomocy tajnej policji; wyraźnizdefiniowany wróg wewn.
            i zewn.; sterowane poparcie społ.; monumentalizm w sztuce, połączony
            z wrogością do form uznanych za zdegenerowane i z nihilistycznym lub b.
            wybiórczym stosunkiem do tradycji. Pomimo znacznych różnic między typami państw
            totalitarnych (korporacjonizm w faszyzmie; rola rasizmu w faszyzmie, rasizmu
            i antysemityzmu w nazizmie III Rzeszy; nacjonalizacja własności, walka klasowa
            i uniwersalistyczne hasła w komunizmie sow. i krajów znajdujących się w sow.
            strefie wpływów), uderzające analogie między nimi pozwalają na wyodrębnienie
            totalitarnego systemu sprawowania władzy. Od trad. rządów autokratycznych
            lub dyktatorskich różni t. nie tylko ideologiczna nadbudowa oraz skala
            zinstytucjonalizowanego terroru, lecz przede wszystkim posługiwanie się nowocz.
            techniką i organizacją pracy, bez której niezbędny dla t. stopień kontroli
            nad społeczeństwem byłby nieosiągalny. T. bywa wyjaśniany jako militaryzacja
            życia publ. w imię podniesienia skuteczności rządzenia, nawiązująca do
            rozwiązań z czasów I wojny światowej. Z punktu widzenia psychologii społ.
            upatruje się w nim (E. Fromm, H. Arendt) przejaw charakterystycznej dla nowocz.
            społeczeństw masowych „ucieczki od wolności” bądź pustki duchowej w wyniku
            zeświecczenia. Pod wpływem krytyki (gł. w latach 60. i 70.) zarzucającej
            zwolennikom teorii t. ideologiczną tendencyjność nowsze ujęcia odchodzą
            od pierwotnej tezy Z. Brzezińskiego i C. Friedricha, sugerującej niezmienność,
            nieodwracalność i jednolitość t.; pozostawiają miejsce na ewolucję,
            niestabilność, a nawet elementy pluralizmu. Towarzyszy temu tendencja
            do ograniczania stosowania pojęcia t. tylko do krajów komunist. w epoce rządów
            J. Stalina i jego satelickich odpowiedników w tym okresie. W znaczeniu pot.
            przeciwieństwo pluralizmu w polityce, życiu społ., kulturze, sposobie myślenia.
            W tym znaczeniu t. jest cechą przypisywaną społeczeństwom, grupom społ. lub
            jednostkom niezależnie od istniejącej formy rządów. Źródłem poglądów, postaw
            i zachowań totalitarnych, manifestujących wrogość do wszelkiej różnorodności
            oraz negujących potrzebę autonomii jakiejkolwiek sfery życia, mogą być, oprócz
            ideologii, również predyspozycje własne.
            H. ARENDT Korzenie totalitaryzmu, Warszawa 1993. DANIEL GRINBERG
          • Gość: Doktor Re: Komsomolec ! - A twoje "wypociny" ....... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.06.04, 18:36
            ....... trzymają się kupy? Poczytaj dokładnie tekst, pod którym M. Belka złożył
            swój podpis. Co? Nie masz takiej możliwości? No właśnie ! To "morda w kubeł"
            durniu, jeśli nie wiesz dokładnie, o czym piszę. A do psychiatry to ty juz
            dawno powinieneś zająć kolejkę, nie ja. Coś ostatnio dzięki libertyńskim mediom
            wzrosła popularność psychiatrów.

            Już nie czepiam się tekstu preambuły do konstytucji EU, gdyż czy byłoby w niej
            odniesienie do Boga i preferowanie wartości chrześcijańskich czy tez nie, -
            - nie będzie mieć znaczenia dla tych, którzy wierzą tylko w ..boga - MAMONĘ.
            Ale szlag mnie trafia, jak samozwańczy premier (no, może tylko popierany
            i desygnowany przez Aleksandra I Kłamliwego) "nie widzi" albo nie chce widzieć
            zapisów, które faworyzują wschodnie niemieckie landy i pomniejszające znaczenie
            RP w Europie. Niech by tak postąpił Gerchard Schreder, to już nazajutrz
            zostałby postawiony przed Trybunał Stanu za to, że nie zadbał o niemiecki
            interes narodowy.
            Ale nim ty zrozumiesz, że Polska jako Ojczyzna dla Polaków patriotów stanowi
            świętość, której w żaden sposób nie można kalać i poniewierać, - to jeszcze
            dużo wody upłynie w Wiśle, jeszcze dużo musisz pożyć na tym świecie, a już
            najlepiej by było, gdybyś sam na własnej skórze i własnym portfelu odczuł
            skutki twojego ...libertyńskiego myślenia.
            Pozytywne i wnikliwe myślenie nie boli, więc nie bój się i postaraj się
            pomyśleć, zanim zaczniesz pisać na publicznym forum.
    • Gość: MaciekS Panie Wierzejski, LPR, IP: *.gs.com 21.06.04, 15:49
      Puknijcie sie w czolo.

      Po pierwsze w konstytucji nigdy nie ma mowy o "Bogu chrzescijan" i jest to
      chamstwo narzucac komus religie.

      Po drugie mowa byla ewentualnie o Bogu co oznacza dowolna religie w tym poza
      chrzescijanskie (tak jak konstytucja USA - zreszta fragment zostal przemycony 50
      lat temu do oryginalnej, w pelni swieckej konstytucji).


      Po trzecie sa tez ateisci tacy jak ja i ZADAM SAZCUNKU DLA SWOICH POGLADOW!

      Po czwarte panstwo nie jest oparte o religie a jesli jest to z pewnoscia moza
      zaobserwowac co sie dzieje w krajach arabskich gdzie wlasnie tak jest. Nie
      wiadomo skad sie bierze terroryzm islamski? No to warto by sie zastanowic.

      Po piate panstwa i organizacje beda funkcjonowaly niezaleznie czy statuty i
      konstytucje wspomna cos o Bogu, bo to ma najmniejsze znaczenie.

      Po szoste czy zapomnieliscie jak kiedys w konstytucje wpisano "wieczna przyjazn
      z ZSRR"? No to moze nie wpisywac bzdur wiecej. Ludzie maja swoje wyznania i
      poglady i warto by je uszanowac. Nie zawsze sa to poglady katolickie.


      Pozdrawiam,
      M.
      • Gość: zib Re: Panie Wierzejski, LPR, Maciek S IP: *.debacom.pl / *.debacom.pl 21.06.04, 16:25
        Puknij się w czoło jak uda Ci się je znalezć.
        Po pierwsze,art. na który powołuje się lpr nie ma nic wspólnego z Bogiem.
        Po drugie,spróbuj wyttłumaczyć o co Ci chodzi w jakimś innym języku.
        Po trzecie szanuję Twoje poglądy nawet ich nie znając,bo mam nadzieję że nie
        ograniczają się tylko do nienawiści do wszystkiego co inne.
        Po czwarte o jakie państwo Ci chodzi,Państwo S. państwo kwśniewskich,bo
        przecież nie o państwo Europa-póki co.
        Po piąte państwa będą funkcjonowały niezależnie od wszelkich aktów prawnych
        wydanych przez eurobiurokratów, na szczęście.
        Po szóste konstytucja Prl,była takim samym dziełem urzędników jak obecna KUE
        i w związku z tym podobnie jak każdy akt prawny o dużym stopniu ogólności jest
        tylko zwykłą radosną twórczością , która ma sprawić że nazwiska pewnych miernot
        przejdą do "historii".