Jak wykuwano kompromis w sprawie europejskiej k...

23.06.04, 16:36
mamy dobra konstytucje;
autor slusznie wskazuje na
wage obu mechanizmow: tworzenia koalicji blokujacej i koalicji
akceptujacej;
Polska, w zaleznosci od sytuacji,
bedzie miala potrzebe znalezienia sie w kazdej z nich
i w kazdej z nich mamy dobre karty do gry!
    • Gość: technolog Wykuwanie po kafejkach ? Kuje sie w stalowniach. IP: 13.16.137.* 23.06.04, 17:10
    • robert_de_molesme Pawel Swieboda zawsze lubil zartowac 23.06.04, 17:21
      Dorabianie bohaterszczyzny do tej totalnej klapy jest po prostu zalosne:

      "Polska uzyskała mechanizm zabezpieczający, zgodnie z którym grupa państw
      stanowiąca - pod względem ludności lub liczby państw - 75 proc. mniejszości
      blokującej będzie w stanie uruchomić dodatkowe negocjacje zmierzające do
      satysfakcjonującego rozwiązania. Tego rodzaju mechanizm będzie sprzyjać
      budowaniu kompromisu." ... i takie tam dalsze smety.

      Pan Swieboda nie napisal juz ze te "dodatkowe negocjacje" to po prostu
      odlozenie decyzju do kolejnego szczutu, (max 6 miesiecy) w ktorym to czasie
      Pan Swieboda 2 razy przejedzie sie do Brukseli spotkac sie ze starymi kumplami
      z London School of Economics ("wykuwanie kompromisu w kafejkach") i dac wywiad
      Markowi Orzechowskiemu z TVSLD.


      Blazenada.

      • toja3003 czy ty lubisz zartowac Robercie? 23.06.04, 17:26
        bo jesli masz ochote na powazniejsza
        wypowiedz to powiedz co dla ciebie
        nie byloby "totalna klapa", bo na razie
        operujesz ogolnikami bez zadnych danych.
        Tylko nie zartuj, ze realistyczne byloby 100%
        glosow dla Polski. Sami na swiecie nie jestesmy.
        • Gość: chórek Koniec zartow. Trzeba wszystkich spolonizowac ! IP: *.ext.eurgw.xerox.com 23.06.04, 17:37
        • robert_de_molesme Re: czy ty lubisz zartowac Robercie? 23.06.04, 17:50
          toja3003 napisała:

          > bo jesli masz ochote na powazniejsza
          > wypowiedz to powiedz co dla ciebie
          > nie byloby "totalna klapa", bo na razie
          > operujesz ogolnikami bez zadnych danych.

          Totalna klapa jest system gorszy z punktu widzenia naszych interesow od
          nicejskiego.

          Tam przy wiekszosci koniecznej do podjecia decyzji wynoszacej bodaj (jest to
          wszystko opisane szczegolowo w watkach sprzed roku) 72,8% glosow
          reprezentujacych 64% ludnosci unii i 13 panstw my mielismy 8% glosow (z
          groszami) czyli ponad 30% glosow "blokujacych" (8 z 27,2).

          Godzenie sie na gorsza pozycje to klapa.

          A system nicejski - moze pozwolisz, przypomne - stworzony zostal po to by Unia
          mogla funkcjonowac po poszerzeniu (max do 27 panstw, czyli jeszcze sa tam
          zapisy dot. Rumunii i Bulgarii) i ten system jest wyrzucany do kosza zanim
          jeszcze przetestowano go w praktyce.

          Bo w czasie kiedy podpisywano Nicee Czyrak nie lubil Niemcow, a teraz ich lubi
          bardziej, bo pod rzadami Schroedera poslusznie za nim chodza i potakuja kiedy
          trzeba.

          Nalezalo Czyraka i jego niemiecka swite wyslac na drzewo. I tyle. Nicea swarza
          instytucjonalne ramy dla funkcjonowania Unii 25 panstw. Stwarza, czy nie?

          Mnie tam zreszta ta konstytucja ani grzeje ani ziebi. Od jej zapisow w
          realpolityce i tak malo zalezy. Ani zapisy o wiekszosciach, ani o dziedzictwie
          chrzescijanskim, ani o ilosci komisarzy czy kolegialnosci prezydencji. Nie
          podoba mi sie w niej moc wiazaca KPP, ale to inna bajka i nikt tego nawet nie
          negocjowal.

          Ja obsmiewam przede wszystkim Pawla Swiebode, ktory wciska ciemnote
          naiwniakom, ktorzy z naboznym szacunkiem mu potakuja.

          A Pawel Spiewak to jest czlowiekiem lat trzydziescipare, rozni sie od paru
          innych gosci m ze nie brzydzil sie w 1996 isc pracowac do Kancelarii Prezydenta
          Wszystkich Polakow.

          Kwacha (ktory jak kania dzdzu potrzebowal mlodych zdolnych zeby uchodzic za
          oswieconego prezydenta magistra wszystkich Polakow). I tyle.
          • Gość: chórek Konstytucja jest jak Titanic ... IP: *.ext.eurgw.xerox.com 23.06.04, 17:59
            Jeden przez drugiego macie pewnie racje.
            Czy tyle % czy tyle %.
            Mnie tez to ani grzeje ani ziebi ...
            Tylko jak dojdzie do referendow to malo kto w elektoracie
            bedzie w stanie pojac te %. Hasla beda populistyczne (a nie merytoryczne)
            i konstytucja w koncu trafi na jakas gore lodowa.
            Jak nie w UK to w Polsce ... albo jeszcze gdzie indziej.
            I co wtedy ? To mnie ciekawi. Moze szanowni eksperci cos podpowiedza ?
            • toja3003 Konstytucja UE moze byc gora lodowa 24.06.04, 09:04
              dla samobojczych Tytanikow, ktore zechca ja zignorowac,
              bo odrzucenie konstytucji
              przez jakies panstwa nie zabroni innym isc dalej;
              podobnie jak z euro: ci ktorzy tego nie przyjeli sa w Unii
              ale walutowo zostaja na bocznym nurcie, poza systemem euro.

              Kraje, ktore nie przyjma konstytucji UE
              beda w Unii krajami bez konstytucji i tyle.


              • Gość: chórek Re: Konstytucja UE moze byc gora lodowa IP: 13.16.137.* 24.06.04, 11:00
                Co dokladniej moze oznaczac : "beda w UE bez konstytucji i tyle" ?
                Tzn. beda w czyms na co nie beda mialy wplywu ?
                Jesli konstytucja definiuje zasady podzialu glosow w roznych
                instytucjach UE to "bedac w UE bez konstytucji" jaki
                bedzie sie mialo "glos" ? Nicejski ?
                A jesli nicejski to czy wszyscy czy tylko ci "nieliczni" odszczepiency ?
                Czy wogole mozna pomieszac dwa systemy ? Chyba nie.
                • toja3003 oczywicie, ze to mozliwe, bo mamy juz przyklady 24.06.04, 15:37
                  pisalem o euro i tu sa rozne regulacje
                  dla roznych krajow z Unii, np.
                  inne ma Dania a inne Szwecja.
                  W ogole w UE jest cala masa krajowych
                  wyjatkow w przeroznych sprawach.
                  Oczywiscie masz racje zwracajac uwage
                  na kwestie podzialu glosow w roznych
                  glosowaniach ale te panstwa, ktore
                  nie beda mialy konstytucji nie
                  beda mogly np. brac udzialu w glosowaniach
                  pewnych spraw wzglednie beda te dycyzje
                  akceptowac jednostronnie albo nieformalnie
                  w drodze indywidualnych rozstrzygniec.
                  Krotko mowiac: w Brukseli paru prawnikow
                  dostanie prace w biurze z napisem
                  "Panstwa UE bez konstytucji" i tam
                  beda te kwestie wypracowywane. Tyle
                  na krotki termin.

                  Co w perspektywie srednioterminowej?
                  Ano mowi sie juz o mozliwosci
                  stworzenia nowej organizacji
                  np. typu zalazku Federacji Europejskiej
                  dla chetnych, oczywiscie na zewnatrz
                  oficjalnie nazywaloby sie to na poczatku
                  "Grupa Robocza..." itp.

                  De facto mielibysmy dalsze rozwiniecie
                  wielotorowosci UE, co juz jest faktem
                  z ww. powodow. Pytanie tylko czy
                  zechcemy byc w glownej grupie
                  czy zostaniemy na bocznym torze.

                  • Gość: chórek Dzieki za wyjasnienia ... IP: 13.16.137.* 24.06.04, 16:11
                    ... poczekamy, zobaczymy, ... dokad prowadzi tor "glowny" a dokad ten "boczny".
                    Tak czy siak bedzie ciekawie.
                    A co do prawnikow to masz racje, bedzie sporo nowych posad,
                    zly wybralem kierunek kilkanascie lat temu ...
                    • toja3003 no nie badz takim pesymista, z twich postow 24.06.04, 16:46
                      wynika, ze masz glowe na karku
                      a prawnik to zawod glownie lokalny,
                      zarowno w przestrzeni jak i co do
                      specjalizacji; to nie jest wiedza
                      uniwersalna wiec wiaze sie z tym
                      okreslone ryzyko - co kto lubi.
                      • Gość: chórek Z wiekiem czasem traci sie optymizm ... <eom> IP: 13.16.137.* 24.06.04, 18:19
          • toja3003 uwazasz, ze P. Swieboda to "mlody, zdolny", no 24.06.04, 09:01
            coz twoja sprawa (tzn. byc moze uwazasz,
            ze byl taki w 1996 a teraz juz nie, nie wiem
            ale to szczegol).

            Czepilem sie pojecia "totalna klapa"
            i nadal nie zgadzam sie, ze przyjecie
            systemu podobnego do nicejskiego na
            takie okreslenie zasluguje, bo wowczas
            zabrakloby nam okreslen na systemy o
            wiele mniej korzystne dla nas. Zreszta
            lagodzisz tez swoje stanowisko mowiac
            "tylko" o klapie bez przymiotnika "totalna";
            slusznie.

            A rzekomy maly wplyw konstytucji UE
            na realna polityke to oczywiscie twoj
            kolejny zart? Pogadamy za pare lat
            jak te przepisy wejda w zycie.
    • Gość: ukie Re: Jak wykuwano kompromis w sprawie europejskiej IP: *.racsa.co.cr 23.06.04, 19:23
      Sukces w Nicei był wyrazem dobrej pozycji rządu Jerzego Buzka i odpowiedniej
      koniunktury politycznej. Zadecydował jednak właściwy dobór sojuszników. Rząd
      Millera-Belki nie miał żadnych, bo nie potrafił ioch zjednać.
    • Gość: GFP Hip Hop rowna sie imbecylizm IP: *.gawex.pl / 81.15.132.* 29.06.04, 00:42
      Pewne zjawiska rozgrywają się w polskim
      życiu społecznym. W ostatnich kilkunastu latach (od czasu
      upadku dawnego ustroju, który miał wprawdzie upaść,
      ale jego bezpośredni spadkobiercy dobrze dostosowali
      sie do warunków nowego państwa, co stanowi jedno z
      bardzo negatywnych zjawisk we współczesnej Polsce)
      nie wszystko jednak co rozgrywało się w naszym życiu publicznym
      i społecznym było pożyteczne, ba można nawet powiedzieć
      że być może więcej było zjawisk negatywnych niż pozytywnych.
      Abstrachując jednak od tego czy zjawisk negatywnych było więcej
      od pozytywnych, warto wymienić przynajmniej kilka negatywnych
      (gdyby był to list o optymistycznym wydzwięku, wtedy pewnie
      wymienił był zjawiska pozytywne, jednak ten ten list nie mówi o
      rzeczach przyjemnych i wróżących dobrze na przyszłość, ale o
      trudnych problemach)
      Jednym z tych zjawisk jest niewątpliwie zjawisko tzw. Hip-Hopu.
      Więzienna moda, agresywne zachowanie, nienawiść, złość.
      Negatywne zjawisko Hip - hopu wywodzące się z rynsztoka
      społecznego, podsubkultury więziennej, stwarza zagrożenie dla
      kultury publicznej i bezpieczeństwa publicznego. Kto nosi głowe
      ogoloną na łyso ten przejawia cechy niedorozwoju umysłowego i
      żywi bezzasadną agresje w stosunku do normalnych obywateli. Należałoby
      zrujnować studia muzyczne i miejsca produkcji tzw. muzyki hip-hopowej.
      Pod przykrywką muzyki rzekomo podobnej do muzyki murzynów
      amerykańskich, próbuje się rozwijać zjawisko zwykłej przestępczości.
      Zjawisko które można uznać za objaw patologii życia społecznego.
      Drugiej ważnej patologii naszego ustroju publicznego, obok
      wpływów dawnego totalitarnego państwa.
      Zróbcie wszystko aby wyeliminować debilizm, objawiający się jako tzw. "łysi",
      z życia publicznego. Zwalniajcie ich z pracy, nie dopuszczajcie do głosu,
      stosujcie wobec nich mobbing ogólny i spróbujcie ich zwalczyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja