Gość: Zygmunt
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
18.07.04, 22:03
Przyznajcie, że musicie oszczędzać na emerytach, aby zapłacić składkę do
unijnego budżetu - grzmiał Roman Giertych.
Na poprzednim posiedzeniu poinformowal on, że Liga Polskich Rodzin
zaproponowała uchwałę wzywającą rząd do rekompensowania zwiększenia cen.
Niestety, uchwała nie została poparta przez Prezydium Sejmu i Konwent
Seniorów, nie weszła pod obrady Wysokiej Izby, a naszym zdaniem- powiedział
R. Giertych- należy do tej sprawy bez wątpienia wrócić..
Po wystąpieniu wicepremiera Jerzego Hausnera rozpoczęły się głosowania.
Ostatecznie PO - z wyjątkiem 10 posłów - poparła rządowe poprawki do
ustawy.Natomiast UP zagłosowała przeciw nim. Dlaczego Platforma zmieniła
zdanie? Wyliczenia rządu przekonały ekonomiczne autorytety partii. -
Uznaliśmy, że jest to ustawa, która racjonalizuje finanse publiczne -
powiedziała Zyta Gilowska, wiceprzewodnicząca partii. Czyli funcjonuje
nadal sojusz zawarty między SLD a PO i UW oraz AWS o wspólnym programie
oddania Polski do UE zawarty 22.08.01r.
SLD chwalił Platformę za taką postawę. - Czasami Platforma potrafi odłożyć
demagogię i podejmować trafne decyzje - skomentował Krzysztof Janik, szef
Sojuszu. - Zdziwiło mnie jednak głosowanie UP, ale je respektuję.
Unia Pracy nie poparła poprawek rządowych w sprawie waloryzacji, ale
zagłosowała za całą ustawą. Przeciwko ustawie głosowały natomiast PiS,
Samoobrona, PSL i LPR.
Do końca 2010 r. państwo zaoszczędzi na emeryturach i rentach w efekcie
przyjętej w piątek nowelizacji tej ustawy 16,6 mld zł - To kluczowa
ustawa dla reformy finansów publicznych wicepremiera Jerzego Hausnera.
Okazuje się, że oszczędności będą większe, niż planowano . W 2005 r. nie
1,9 mld zł, lecz 4,5 mld zł (dotyczy to waloryzacji wszystkich świadczeń
emerytalnych i rentowych, także wypłacanych dla rolników i służb
mundurowych). W latach 2005 - 2007, w których najszybciej rósłby dług
publiczny, oszczędności budżetowe wyniosą 11,9 mld zł (a nie 8,8 mld zł).
Wyliczenie większych oszczędności wynika z przyjęcia wyższej inflacji niż
poprzednio (np. nie 2, lecz 4 procent w 2004 r.). Jeśli inflacja będzie
mniejsza, kwota oszczędności będzie mniejsza. Do 2010 r. łączne oszczędności
na waloryzacji mają wynieść 28,1 mld zł, ale 11,5 mld zł ma zostać
wykorzystane na likwidację tzw. starego portfela emerytur.
Gdyby Sejm nie uchwalił w piątek ustawy o waloryzacji emerytur, dług
publiczny najprawdopodobniej przekroczyłby już w przyszłym roku 60 procent
wartości PKB. To z kolei oznaczałoby konieczność drastycznego podniesienia
podatków i cięcia wydatków. Rynki finansowe pozytywnie zareagowały na
przyjęcia ustawy. Złoty umocnił się względem euro i dolara-
Warto przypomnieć jeszcze zdania
Posła Romana Giertycha:Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Rozpocznę cytatem z
wypowiedzi pana premiera Leszka Millera, który nie tak dawno, bo trzy
miesiące temu, mówił następujące słowa: „ związku z obawami wielu naszych
obywateli, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej wzrosną ceny, i to
wzrosną bardzo gwałtownie, pragnę wyraźnie podkreślić, że nie ma takiego
niebezpieczeństwa.... Zachęcałbym pana prezydenta, żeby nie zaopatrywał się
w sklepach specjalnych, tylko poszedł i spróbował kupić dzisiaj drób po
cenach chociażby zbliżonych do tego, do było przed 1 maja 2004 r.; nie mówiąc
już o tym, aby znaleźć coś tańszego, jeśli chodzi o drób.Panie marszałku,
dzisiaj usłyszeliśmy informację rządu, bardzo miałką. I żałuję, że obecnie
nie ma tutaj pana ministra finansów, który wygłosił informację i, jak się
zdaje, udał się do innych obowiązków, pilnych zapewne... Panie marszałku,
kolejny raz rząd, rząd Marka Belki, lekceważy Izbę poselską i nie uczestniczy
w debatach, które dotyczą informacji rządu. Natomiast Platforma Obywatelska
i Prawo i Sprawiedliwość wypowiadały się wielokrotnie, uspokajając nastroje
przed referendum, że nie jest prawdą to, co mówiła wiele razy Liga Polskich
Rodzin, iż wejście do Unii oznacza automatyczny wzrost cen, bo to
podkreślaliśmy wielokrotnie, uspokajali i namawiali Polaków do głosowania w
referendum na tak. Czy dzisiaj panowie i panie, którzy taką politykę
prowadziliście, macie odwagę pójść do ludzi w kolejkę, o czym mówił nieobecny
już pan przewodniczący Andrzej Lepper, i spojrzeć im w oczy? Bo przecież nie
rozliczyliście się ze swojego stanowiska, nie zrobiliście podsumowania tego
ostatniego okresu, nie powiedzieliście, że się pomyliliście, że może
nieświadomie, ale wprowadziliście społeczeństwo w błąd. Jak dzisiaj ludzie,
którzy zostali przez was zwiedzeni nieprawdziwymi informacjami, mają zaufać w
wasze dobre informacje na inny temat? Jak mają zaufać programowi, tutaj
zwracam się szczególnie do Prawa i Sprawiedliwości, a żadnego posła z PiS nie
widzę na sali. Myślę, że dojdzie to do nich za pośrednictwem środków masowego
przekazu. Prawo i Sprawiedliwość, które tak się ostatnio dziwi i dramatyzuje
w związku ze spadkiem poparcia dla tego ugrupowania, różnymi propozycjami
próbuje wywalczyć sobie w przyszłych wyborach przejście progu wyborczego.
Prawo i Sprawiedliwość ma szczególny obowiązek, dlatego że w wypadku
elektoratu prawicowego postawa tego ugrupowania być może przesądziła o tym,
że w referendum Polacy opowiedzieli się za przystąpieniem Polski do Unii
Europejskiej. To postawa tego właśnie ugrupowania przesądziła o stanowisku
wielu Polaków, którzy się wahali jeszcze na miesiąc czy dwa przed referendum.
Dzisiaj nie dziwcie się, panowie i panie, że spada w sondażach poparcie dla
was, że przegrywacie kolejne wybory do Senatu czy do Parlamentu
Europejskiego. To jest konsekwencja waszych błędnych decyzji podjętych
właśnie przed referendum, gdy Polacy zostali wprowadzeni w błąd, bo nikt z
tych, którzy głosowali za wejściem do Unii Europejskiej, jestem przekonany,
nie miał świadomości, iż głosuje za wzrostem cen wołowiny o 60, 70, 80%,
czasem 200%, że głosuje za wzrostem cen wieprzowiny, cukru, nabiału, itd.
Ludzie nie mieli tej świadomości. A państwo zaprzeczaliście informacjom,
które podawaliśmy, a były one oczywiste....mówił R.Giertych