Rozkradanie Polski przez prywatyzację unijną

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 12:59
System prywatyzacji narzucony i uzgodniony z UE ułatwia rozkradanie majątku
narodowego i wyprowadzanie pieniędzy prze obcy kapitał.W ciągu 2lat realizacji
"unijnego" planu "prof.B" padła 1/4 zakładów w Polsce. A oto jakie luki
prawne wytworzyły unijne przepisy, które opisuje prasa z tego tygodnia;

Zarzuty NIK: umowy niekorzystne dla Skarbu Państwa, przyjmowanie wycen
przygotowanych przez osoby nieuprawnione, powiązania urzędników z
inwestorami, kapitałowe i personalne powiązania wielu spółek z organami
rządowymi, samorządowymi i z obcym kapitałem, zaniżana wartość
prywatyzowanych przedsiębiorstw, akceptowanie niewiarygodnych inwestorów,
wyprowadzanie majątku ze sprywatyzowanych spółek (Rzeczpospolita, 30.07.2004,
KITT, „Inwestorzy płacili za mało”; Gazeta Wyborcza, 30.07.2004, EMEŁ, „Grupa
wzajemnej prywatyzacji”; Gazeta Prawna, 30.07.2004, J.Góra, „Kto zarabia na
spółkach”; Życie Warszawy, 30.07.2004, K.Borowska, „Prywata w prywatyzacji”;
Nasz Dziennik, 30.07.2004, A.Kowalski, „Kupili i rozkradli”; Super Express,
30.07.2004, „Prywatyzacja Millera”)
-Informacja o przyjęciu przez posłów połączonych komisji Kontroli Państwowej,
Gospodarki i Skarbu Państwa negatywnej opinii nt. procedur i pragmatyki
stosowanej przez NIK podczas kontroli obrotu gazem ziemnym oraz o powołaniu
podkomisji, która ma wyjaśnić przyczyny takiego działania Izby. (Trybuna,
30.07.2004, WODZ, „Porażka NIK”)
-Informacja o wystąpieniu wiceministra spraw wewnętrznych w Sejmie –
przekonywał o zgodnym z przepisami zakupie 24 samochodów dla policji od
Kulczyk Tradex (Super Express, 30.07.2004, „Zakupy były O.K.”)
-Artykuł o wszczęciu postępowania przez prokuraturę w sprawie przetargu na
CEPiK; uwaga, że na początku września NIK przedstawi raport na ten temat
(Życie Warszawy, 30.07.2004, P.Krysiak, „Prokuratura sprawdzi wyniki
przetargu”)
Dość takich przepisów umozliwijących rozkradanie!
Przecież większość decyzji i przepisów jest uzgadniana z UE i nawet nie można
zabezpieczyć się przed dalszym rozkradaniem. Majątek narodowy wyprowadzany
jest do obych państw. Nie można się zabezpieczyć i ogrodzić przed
złodziejami? Wrota dla UE muszą być otwarte !!!
Zapytałem prostego gospodarza, co trzeba zrobić, aby nie obkradano
gospodarstwa?
-Ogrodzić się- odpowiedział.
A my, nie możemy zrozumieć!!!




    • dziejas Re: Rozkradanie Polski przez prywatyzację unijną 31.07.04, 13:04
      cos ci sie moj drogi pomylilo. za to wszystko odpowiedzialni sa ludzie nie
      przepisy. pominales tez fakt, ze wiekszosc przekretow jest po prostu niezgodna
      z prawem.
      • Gość: Zygmunt Re: Rozkradanie Polski przez prywatyzację unijną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 13:17
        Piszesz -"Większość przekrętów jest niezgodna z prawem" . Jakim prawem?
        Prywatyzacja to upałość i najczęsciej złodziejstwo.
        Nie ma prawie zakładów, które zostałyby dobrze sprywatyzowane. To dotyczy całej
        Polski!!!
        Za likwidację przedsiębiorstw w Polsce odpowiedzialni są ministrowie
        przekształceń własnościowych i autorzy upadlościowego prawa jakiemu jesteśmy
        podporzadkowani wchodząc do UE!
        • dziejas Re: Rozkradanie Polski przez prywatyzację unijną 31.07.04, 13:25
          co oznacza 'dobrze sprywatyzowane'? za likwidacje przedsiebiorstw
          odpowiedzialny jest rynek. za upadlosc rowniez. to sa elementy gry rynkowej,
          podobnie jak sukces i rozwoj. no ale dla socjalistow rynek to wrog, prawda?
    • Gość: Zygmunt Rozkradanie Polski przez prywatyzację unijną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 13:10
      Kilkaset milionów złotych wyprowadzili nieuczciwi inwestorzy ze
      sprywatyzowanych przedsiębiorstw, które skontrolowała NIK. Za sprzedaż tych
      spółek do Skarbu Państwa trafiło lub dopiero trafi jedynie równowartość jednej
      trzeciej skradzionego majątku. Efektem niedbałych prywatyzacji było
      doprowadzenie przedsiębiorstw do dramatycznej sytuacji finansowej lub do ich
      upadku.( Na korzyść UE, bo były konkurencyjne). NIK sprawdziła m.in. proces
      przekształceń własnościowych w spółkach Wiepofama, Pref-Bud, Weldoro oraz
      Montin, Agram, Polfer i Kolmex, a także Lubawa i Pińczowskie Zakłady Kamienia
      Budowlanego (PZKB). Wszystkie te spółki z różnych branż zostały od Skarbu
      Państwa nabyte przez podmioty powiązane ze sobą kapitałowo i osobowo.(!)
      Na podstawie wpływających do NIK sygnałów o występujących nieprawidłowościach
      Izba przeprowadziła w latach 2001-2003 doraźną kontrolę kilkunastu
      przedsiębiorstw, sprywatyzowanych w większości jeszcze w latach 90.
      -NIK otrzymuje dużo sygnałów i skarg od osób, którym nie podoba się, jak ich
      zakład funkcjonuje i często za tymi skargami idziemy -stwierdził Paweł Banaś,
      dyrektor Departamentu Gospodarki, Skarbu Państwa i Prywatyzacji NIK. Według
      Krzysztofa Szwedowskiego, wiceprezesa NIK, skontrolowane przypadki to ?drobne
      prywatyzacje?, co jednak nie umniejsza faktu poniesienia przez Skarb Państwa
      strat z tego tytułu.
      NIK stwierdziła, że skutkiem działania inwestora w wymienionych wyżej
      przedsiębiorstwach nie było utrzymanie działalności i rozwijanie tych spółek,
      do czego zobowiązywano się w umowie prywatyzacyjnej, lecz wyprowadzanie(!!!) z
      nich atrakcyjnego majątku, w szczególności nieruchomości zlokalizowanych w
      centrach miast. Wartość wytransferowanego majątku NIK oceniła na 272 mln zł.
      Tymczasem z prywatyzacji tych firm do Skarbu Państwa trafiło 67 mln zł, a do
      spłaty pozostawało wraz z naliczonymi odsetkami 22 mln zł. Zresztą i w kwestii
      wyceny Izba miała poważne zastrzeżenia. Według NIK, do sporządzenia wyceny
      przygotowywanych do sprzedaży firm przyjęto nieprawidłowe założenia skutkujące
      zaniżeniem wartości spółek. W konsekwencji wpływy ze sprzedaży udziałów w
      przedsiębiorstwach były niższe o 43 mln zł od oszacowanych przez biegłych
      powołanych przez Izbę. Według Ministerstwa Skarbu Państwa, to na doradcach
      prywatyzacyjnych spoczywa obowiązek badania wzajemnych powiązań inwestorów oraz
      sprawdzania ich wiarygodności. NIK zauważa jednak, że MSP jest odpowiedzialne
      za formułowanie umowy z doradcą oraz weryfikację jego prac.
      Inwestor nie wywiązywał się też ? zdaniem kontrolerów ? z zobowiązań
      inwestycyjnych. Pozwalał na to nie do końca rzetelny, zdaniem NIK, nadzór MSP
      nad realizacją umów prywatyzacyjnych. Badane były bowiem jedynie sprawozdania
      składane przez inwestorów o stanie realizacji umów bez weryfikacji zgodności
      ich treści z rzeczywistością. Minister Skarbu Państwa przyjął wniosek NIK o
      zweryfikowanie dotychczasowego systemu nadzoru prowadzonego przez delegatury
      MSP nad realizacją umów prywatyzacyjnych.
      Na efekty działalności nowych właścicieli sprywatyzowanych spółek nie trzeba
      było długo czekać. Już obecnie w kilku z nich ogłoszono likwidację lub
      upadłość, a w innych odnotowano wyraźny spadek majątku trwałego, gigantyczny
      wzrost zobowiązań krótkoterminowych oraz zagrożenie dalszej działalności.
      NIK wskazała również mechanizmy korupcjogenne występujące w przypadku tych
      prywatyzacji.

      Spółki sprzedawano inwestorowi ( najcześciej zagranicznemu), który wcześniej
      już nie wywiązywał się z płatności wobec Skarbu Państwa za nabyte uprzednio
      spółki.

      We władzach kilku spółek zatrudniano byłych wysokich urzędników Ministerstwa
      Skarbu Państwa i Ministerstwa Współpracy Gospodarczej z Zagranicą, a więc
      resortów, które w przeszłości prywatyzowały bądź nadzorowały te
      przedsiębiorstwa. W trakcie kontroli Izba współpracowała z prokuraturami w
      prowadzonych przez nie postępowaniach w sprawach związanych z przedmiotem
      kontroli...
      Artur Kowalski, Nasz Dziennik,30.07.04r.

      • snajper55 Prywatyzacja - jedyną drogą modernizacji Polski. 31.07.04, 14:54
        Modernizacja gospodarki oraz jej konsekwentna restrukturyzacja jest warunkiem
        przyspieszonego rozwoju gospodarczego. Ma ona również istotne znaczenie dla
        urynkowienia tych dziedzin, które zostaną najbardziej dotknięte konkurencją w
        ramach rynku wewnętrznego Unii Europejskiej. Z tego też powodu prywatyzacja
        przedsiębiorstw państwowych uznana została przez rząd za podstawowy warunek
        przejścia do gospodarki rynkowej i spełnienia kryteriów kopenhaskich
        dotyczących przyszłego członkostwa Polski w UE. Głównym zadaniem prywatyzacji
        jest więc poprawa efektywności gospodarowania i konkurencyjności podmiotów
        gospodarczych zarówno na rynku krajowym jak i zagranicznym.

        Ze względu na nadal relatywnie wysoki udział sektora publicznego w gospodarce
        Polski (sektor prywatny zatrudnia obecnie 69% ogółu pracujących w gospodarce
        narodowej, wytwarzając ponad 65% PKB; największy jest udział tego sektora w
        rolnictwie - 96,5%, handlu detalicznym- 94% i budownictwie - 93%; natomiast w
        przemyśle - 63,5%) nie odpowiadający standardom gospodarki rynkowej, wskazane
        jest przyspieszenie procesów prywatyzacji w okresie przedakcesyjnym, co
        potwierdzone zostało w Opinii Komisji Europejskiej nt. polskiego wniosku o
        członkostwo w UE. Działania te zostaną zintensyfikowane w 1998 roku i będą
        kontynuowane w średnim okresie.

        Proces prywatyzacji jest co prawda realizowany od blisko ośmiu lat, niemniej
        jednak dopiero obecnie gospodarka polska wkracza w kolejny, decydujący etap
        prywatyzacji obejmującej duże, strategiczne dla kraju sektory. Przekształcenia
        w roku 1998 stanowić będą pierwszy etap realizacji rządowego ?Programu
        prywatyzacji do roku 2001?. W jego założeniach istnieje konieczność
        wykorzystania prywatyzacji jako narzędzia umożliwiającego realizację celów
        społecznych (rekompensaty dla państwowej sfery budżetowej i dla emerytów oraz
        wsparcie reformy ubezpieczeń społecznych).

        W 1998 r. kontynuowane będą zarówno procesy komercjalizacji jak i dalszej
        prywatyzacji jednoosobowych spółek Skarbu Państwa. Prywatyzacja pośrednia
        będzie prowadzona w następujących branżach: farmaceutycznej, chemicznej,
        wytwarzania energii cieplnej, produkcji artykułów spożywczych, produkcji maszyn
        i urządzeń, materiałów budowlanych, środków transportu. Rozpoczęty zostanie
        m.in. proces prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej SA, PZU S.A., a także
        sektora naftowego, przemysłu cukrowniczego i spirytusowego (te ostatnie po
        uprzedniej komercjalizacji). Prowadzone będą dalsze prace nad przebudową
        systemu bankowego, wdrożeniem Programu Regionalnych Funduszy Inwestycyjnych,
        projektem ustawy o powszechnym uwłaszczeniu obywateli oraz modyfikacją projektu
        ustawy reprywatyzacyjnej. W 1999 roku przewiduje się udostępnienie inwestorom
        kolejnego pakietu akcji TP SA oraz kontynuowanie prywatyzacji
        elektroenergetyki, przemysłu i dystrybucji paliw płynnych oraz Wielkiej Syntezy
        Chemicznej, holdingów cukrowych oraz rozpoczęcie prywatyzacji Polskiego
        Górnictwa Naftowego i Gazownictwa SA.

        W latach 1990-1997 proces prywatyzacji w Polsce prowadzony był w oparciu o
        następujące akty prawne:

        Ustawę z dn. 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych;
        Ustawę z dn. 13 lipca 1990 r. o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych
        (zastąpiona 8 kwietnia 1997 r. Ustawą z dn. 30 sierpnia 1996 r. o
        komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych);
        Ustawę z dn. 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi
        Skarbu Państwa;
        Ustawę z dn. 3 lutego 1993 r. o restrukturyzacji finansowej przedsiębiorstw i
        banków;
        Ustawę z dn. 5 lutego 1993 r. o przekształceniach własnościowych niektórych
        przedsiębiorstw państwowych o szczególnym znaczeniu dla gospodarki państwa;
        Ustawę z dn. 30 kwietnia 1993 r. o Narodowych Funduszach Inwestycyjnych i ich
        prywatyzacji.

        PRIORYTET

        INTENSYFIKACJA PROCESÓW PRYWATYZACYJNYCH



        I. OPIS PRIORYTETU

        1. ZAKRES

        Prywatyzacja majątku państwowego jest niezbędnym warunkiem właściwego
        funkcjonowania gospodarki rynkowej. Celem prywatyzacji jest zwiększenie
        zdolności adaptacyjnej podmiotów gospodarczych do reguł rynku, poprawa
        konkurencyjności i w rezultacie wzrost efektywności gospodarowania.


        2. OBOWIĄZUJĄCE REGULACJE PRAWA WSPÓLNOTOWEGO

        Z uwagi na ugruntowany status własności prywatnej w gospodarkach krajów
        członkowskich UE i marginalny aktualnie zakres przekształceń własnościowych,
        prywatyzacja nie jest odrębnie regulowana w prawie wspólnotowym. Działania
        prywatyzacyjne są podejmowane suwerennie prze rządy krajów członkowskich i
        podlegają ogólnym ograniczeniom kształtowanym przez zasady wspólnego rynku, w
        tym w szczególności przez prawo konkurencji, zasady dotyczące pomocy państwa
        oraz reguły swobodnego przepływu kapitału.


        3. INSTYTUCJE REALIZUJĄCE

        Ministerstwo Skarbu Państwa
        Urzędy wojewódzkie
        Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa
        Agencja Prywatyzacji

        4. STAN DOCELOWY

        Zasadniczym celem prywatyzacji jest zapewnienie Polsce szybkiego i
        wieloletniego wzrostu gospodarczego, dającego podstawy do poprawy poziomu życia
        obywateli z jednoczesnym przyspieszeniem tworzenia miejsc pracy i właściwym
        doborem zakresu, tempa i metod prywatyzacji. Celem średniookresowym jest
        poddanie wszystkich sektorów gospodarki procesom prywatyzacyjnym. Stan docelowy
        na koniec 2001 wyznaczać będzie prywatyzacja 80% pozostających w rękach Skarbu
        Państwa przedsiębiorstw państwowych.

        Dla realizacji powyższych celów i programów niezbędne jest przyspieszenie
        procesów prywatyzacji poprzez ich skuteczniejsze powiązanie z demonopolizacją i
        restrukturyzacją gospodarki.

        Wynikające stąd cele cząstkowe to:

        poprawa efektywności gospodarowania majątkiem sprywatyzowanym,
        rozwój krajowego rynku kapitałowego,
        zwiększenie konkurencyjności spółek na rynkach krajowych i zagranicznych.

        II. SPOSÓB REALIZACJI

        1. AKTUALNY STAN PRAWA POLSKIEGO

        Podstawową regulacją prawną dla przekształceń własnościowych jest ustawa o
        komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Określa ona
        podstawowe metody i ścieżki realizacji prywatyzacji, które są i będą
        realizowane w najbliższej przyszłości. Tak więc prywatyzacja będzie się
        dokonywać zarówno metodą pośrednią, poprzednio poprzez sprzedaż akcji i
        udziałów spółek Skarbu Państwa, jak i pośrednia, polegająca na zadysponowaniu
        majątku likwidowanych przedsiębiorstw państwowych. Niezależnie od tych
        wymienionych wyżej metod prywatyzacyjnych kontynuowana będzie ścieżka zamiany
        wierzytelności na akcje zarówno na podstawie ustawy o komercjalizacji i
        prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych jak i ustawy o restrukturyzacji
        finansowej przedsiębiorstw i banków. Procesy przekształceń własnościowych w
        sektorze rolnym determinuje ustawa o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi
        Skarbu Państwa.



        Prywatyzacja metodą pośrednią (kapitałową)

        Poprzedzona etapem komercjalizacji, realizowana jest w myśl postanowień art. 32
        i 33 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji
        przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. nr 118 poz. 501 z póź. zm.), w formie zbycia
        akcji/udziałów jednoosobowej spółki Skarbu Państwa (j.s.SP) w drodze:

        oferty publicznej,
        przetargu publicznego,
        rokowań podjętych na podstawie publicznego zaproszenia.
        Prywatyzacja kapitałowa jest podstawowym sposobem przekształceń własnościowych.
        Obejmuje ona przede wszystkim przedsiębiorstwa duże z punktu widzenia dochodów
        budżetowych oraz rozwoju rynku kapitałowego. Warunkiem objęcia przedsiębiorstwa
        takim sposobem prywatyzacji są dobre wyniki ekonomiczne. Ścieżka kapitałowa
        prowadzona jest dwuetapowo. W pierwszym etapie przedsiębiorstwa państwowe
        przekształcane są w jednoosobowe spółki Skarbu Państwa (komercjalizacja). Jest
        to warunek wstępny poszukiwania dodatkowego kapitału koniecznego dla rozwoju
        lub utrzymania się firmy. W drugim etapie spr
        • Gość: Zygmunt Prywatyzacja, ale nie musi być złodziejska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 23:59
          Likwidację narodu i państwa szczególnie łatwo jest przeprowadzić jeżeli są one
          skrajnie wyniszczone. Taka polityka trwa u nas od trzynastu z górą lat.
          Składają się na nią:
          - złodziejska prywatyzacja, a więc pozbywanie się najlepszych zakładów i
          oddawanie ich za półdarmo zagranicy (STOEN, sektor energetyczny, Ożarów itp.);
          - zabijanie polskiego kapitału i polskiego kupiectwa poprzez tworzenie
          preferencyjnych warunków dla firm zagranicznych eksportujących do Polski swoje
          towary i otwierających tu hipermarkety;
          - schładzanie rodzimej gospodarki, zamykanie zakładów, wyrzucanie ludzi na bruk
          oraz likwidacja tych gałęzi przemysłu, które jeszcze do niedawna stanowiły o
          sile i konkurencyjności Polski w świecie. Znakomitym przykładem jest tu
          przemysł okrętowy, który stanowił zagrożenie m.in. dla stoczni niemieckich,
          obrócono go więc w perzynę.
          Bezpośrednim rezultatem powyższego jest wzrastające wciąż bieda i bezrobocie,
          które w niektórych regionach osiąga nawet 28 proc. Dalekosiężnym - wspomniana
          anihilacja państwa.
          Na polu społecznym niszczenie substancji narodowej odbywa się poprzez:
          - demoralizację młodzieży, kształtowanie wzorów postępowania sprzecznych z
          wartościami chrześcijańskimi, zmiany programów nauczania i usuwanie z nich
          historii Polski i literatury polskiej, brak reakcji państwa na wszelkiego typu
          patologie, takie jak m.in. narkotyki;
          Kraj korupcją słynący
          Obecna Polska to kraj kapitalizmu oligarchicznego, gdzie rządzące grupy
          interesu, grupy mafijne dzielą się państwem, a społeczeństwo jest jedynie
          przedmiotem, z którym nikt się nie liczy. Ujawnia to znakomicie tzw. afera Lwa
          R. Z tej odmiany kapitalizmu bierze się wszechobecna korupcja i układy. Według
          ostatniego sondażu OBOP - 57 proc. Polaków uważa, że korupcja w Polsce
          występuje "bardzo często", a 32 - "raczej często". Podobnie rzecz się ma w
          ocenie życia publicznego. Dla blisko połowy ankietowanych za pieniądze można
          załatwić korzystny "zapis" ustawy w Sejmie, zaś zdaniem 62 proc. - korzystną
          decyzję w wysokim urzędzie państwowym.
          Przestańmy tylko narzekać!
          Co oznaczają opisane wyżej - choć oczywiście nie wszystkie - symptomy? Ano to,
          że Polskę toczy zabójcza gangrena, którą może zlikwidować jedynie szybka
          amputacja chorych organów.
          Co więc możemy zrobić?
          Przede wszystkim musimy przestać być pasywni i mówić, że nic nie można zrobić,
          gdyż "oni" mają pieniądze, propagandę, władzę. Zgadza się - "oni" to wszystko
          mają, ale naszą siłą jest świadomość narodowa i myślenie kategoriami polskimi.
          Przestańmy więc narzekać, weźmy się do roboty i budujmy front sprzeciwu wobec
          likwidacji Polski. O to jako redakcja apelujemy i w tej akcji pomożemy. Taki
          ruch musi mieć charakter ogólnonarodowy. Doświadczenia z tworzonymi formacjami
          antyunijnymi, zrzeszającymi głównie ekspertów, profesorów, naukowców, pokazują,
          że stały się one szybko martwe, ponieważ nie potrafiły ze swoimi hasłami
          dotrzeć do przeciętnego Polaka P.Jakucki „Złodziejska prywatyzacja, drenaż
          zakładu, mafijne powiązania, tragiczna sytuacja załogi - to najczęstsze
          sformuowania padające podczas wczorajszej debaty nad sytuacją w Fabryce Wagon
          SA w Ostrowie Wielkopolskim, w której od 23 dni trwa akcja protestacyjna.
          Parlamentarzyści i Hausner zgodnie podkreślali, że najważniejszą obecnie sprawą
          jest uratowanie zakładu od likwidacji i utrzymanie miejsc pracy. Przedstawione
          informacje były zgodne z publikowanymi w ostatnich dniach przez naszą gazetę.
          - Przyczyną trwającego od dwóch lat zła jest przeprowadzona prywatyzacja -
          mówił w imieniu wnioskodawców Grzegorz Woźny (SLD). - W kwietniu 2001 r.
          sprzedano niewiadomego pochodzenia podmiotowi słowackiemu o mafijnych
          powiązaniach rentowny zakład.
          Za akcje firmy, która miała wierzytelności od PKP Cargo i kolei państwowych w
          wysokości 50 mln zł zapłacono 17,5 mln z odroczoną płatnością. To znaczy, że
          spółka zapłaciła sama za siebie, a nowy właściciel zatrzymał dla siebie
          wcześniej wypracowaną nadwyżkę - wypominał. - . Czytamy w Trybunie z 1.08.04
          • snajper55 Nie musi i nie jest. 01.08.04, 17:32
            Własność i Interesy - Prywatyzacja w Polsce w Ujęciu Socjologii Gospodarki
            Prywatyzacja jest procesem tak złożonym i wieloaspektowym, że w pojedynczym
            artykule o ograniczonej z konieczności objętości nie sposób oczywiście nawet
            dotknąć, nie mówiąc już o wyczerpującej analizie wszystkich wchodzących w grę
            zagadnień. Niniejszy tekst skupia się na socjologicznej treści procesów
            prywatyzacji przedsiębiorstw ze szczególnym uwzględnieniem ich implikacji dla
            położenia społecznego biorących w nich udział głównych grup czy klas
            społecznych. Narzędzi tej - trzeba zastrzec: wysoce niepełnej - analizy
            dostarczy ekonomiczno-socjologiczna teoria własności, a zwłaszcza własności
            akcji. WŁASNOŚĆ REALNA A FORMALNA Własność akcji obejmuje dwa zasadnicze
            stosunki, których konkretnymi wyrazami są dywidendy oraz tzw. zyski kapitałowe
            czy różniczkowe reprezentujące, odpowiednio, własność kapitału realnego czy
            materialnego oraz fikcyjnego. Dywidendy wyrażają korzystanie ze środków
            produkcji [wymiany etc.] zapośredniczone przez własność akcji. Natomiast zyski
            ze środków produkcji wywierają jedynie pośredni wpływ na wielkość "capital
            gains". Możemy zatem mówić, w pierwszym przypadku, o bezpośredniej własności
            środków produkcji,a w drugim - o pośredniej własności środków produkcji. Dla
            celów analizy socjologiczno-ekonomicznej jednak jeszcze większe znaczenie ma
            inny podział: na własność realną i formalną. Z punktu widzenia przyjętej tu
            koncepcji, bynajmniej nie wszyscy akcjonariusze czy udziałowcy zasługują na
            miano właścicieli kapitału. Zawężając naszą uwagę do klas pracowniczych, można
            powiedzieć, że własność formalna czy nominalna wyraża w ich przypadku własność
            siły roboczej a nie kapitału. Posiadane akcje są w takich wypadkach swoistą
            postacią płacy roboczej. Nasze rozróżnienie nie miałoby większej wartości,
            gdyby nie dało się przełożyć na język konkretnych wskaźników umożliwiających
            względnie precyzyjne rozróżnianie obu tych rodzajów własności1. Jako pierwsze
            kryterium określania stosunku własności akcji do własności kapitału można
            zaproponować zasadę polegającą na porównywaniu wartości danego pakietu akcji z
            wartością inwestycji koniecznej dla utworzenia własnego zakładu. Jeśli ta
            pierwsza wielkość jest wyższa od tej drugiej, dany blok akcji reprezentuje
            realną własność środków produkcji. Pochodne i pomocnicze kryterium zakłada, że
            akcje wyrażają realną własność kapitału jeśli można je zamienić na pieniądze
            pozwalające na zakup luksusowych środków konsumpcji takich jak dzieła sztuki,
            pałace, jachty itp., które z kolei są łatwo zamienialne na środki produkcji. Po
            trzecie, można powiedzieć, że pakiet akcji reprezentuje realną a nie nominalną
            własność środków produkcji jeśli jego wartość przewyższa wartość siły roboczej.
            Po czwarte, o realnej własności kapitału akcyjnego można mówić, gdy dany zbiór
            akcji ma wartość wyższą od sumy średnich oszczędności pracowników najemnych. W
            przeciwnym wypadku mamy do czynienia z oszczędnościami a nie z kapitałem.
            Powyższe cztery kryteria, jako dotyczące wartości akcji, były związane z tym
            stosunkiem własnościowym, jaki nazwaliśmy wcześniej pośrednią własnością
            środków produkcji albo własnością kapitału fikcyjnego. Natomiast trzy pozostałe
            wskaźniki dotyczą stosunku określonego jako bezpośrednia własność środków
            produkcji. Jeśli zatem, po piąte, dochód zdywidend jest wyższy niż dochód z
            oszczędności przeciętnego posiadacza samej tylko siły roboczej, to akcje
            przynoszące taką dywidendę mogą być traktowane jako wyraz realnej własności
            kapitału. Zgodnie z kolejnym, szóstym kryterium, jeżeli dywidendy są dla danego
            pracownika najemnego ważniejszym źródłem utrzymania niż płaca robocza, to jest
            on w większym stopniu właścicielem kapitału niż siły roboczej. Kryterium to,
            warto zastrzec, może być mylące, gdyż w pewnych wypadkach płace a dokładniej
            mówiąc pensje zwłaszcza 'oficerów produkcji' mogą ukrywać własność kapitału a
            nie być tylko ekwiwalentem wartości własnej siły roboczej. Do szeregowych
            pracowników, w tym robotników, kryterium to jest jednak bez takich zastrzeżeń
            stosowalne. Bardziej ogólny charakter posiada siódme i ostatnie kryterium,
            które daje się odnosić do wszystkich posiadaczy akcji. Jeżeli dochód z dywidend
            pozwala na życie na poziomie wyższym od stopy życiowej przeciętnego właściciela
            samej tylko siły roboczej, to pochodzi on z realnej a nie jedynie formalnej
            własności. Mówiąc bardziej potocznym językiem, jeśli własność pewnej liczby
            akcji pozwala komuś na życie bez pracy, to wyraża ona realną własność środków
            produkcji. W przypadku pracowników najemnych rola dywidend jako źródła środków
            utrzymania ujawnia się szczególnie dramatycznie i bezpośrednio w sytuacji
            utraty pracy. Jeżeli dochód z dywidend umożliwia utrzymanie dotychczasowego
            poziomu życia, to wyraża on rzeczywistą własność. Ekonomiczno-socjologiczne - w
            odróżnieniu od prawniczego - ujęcie prywatyzacji jest niezbędne m.in. w
            analizie jej genezy. Wpływy prawniczego podejścia do prywatyzacji odpowiadają
            za popularne przeświadczenie iż o historii prywatyzacji w Polsce można mówić od
            chwili uchwalenia czy wejścia w życie ustawy o prywatyzacji przyjętej przez
            parlament w 1990 roku. Faktyczna, choć nie występująca oficjalnie pod tą nazwą,
            prywatyzacja była już wówczas jednak mocno zaawansowana. Jeszcze w czasach
            ancien regime'u powstały liczne [według oficjalnych ustaleń1593] spółki między
            osobami prywatnymi i przedsiębiorstwami uspołecznionymi.Od stycznia do września
            1989 r. według jednych danych powstało 12,6 tys. takich spółek. [Gruszecki, s.
            311.] Według danych NIK, pod koniec 1989 r. istniało w sferze produkcji
            materialnej 3457 spółek prawa handlowego z udziałem przedsiębiorstw państwowych
            (ponad 4 razy więcej niż przed rokiem). [Najwyższa Izba Kontroli]. Różnice w
            danych pochodzą prawdopodobnie ze stosowania odmiennych klasyfikacji podmiotów
            gospodarczych. Wagę zagadnienia podkreśla fakt, iż spółki takie istniały w 175
            spośród 1700 największych przedsiębiorstw sektora państwowego ["Gazeta
            Wyborcza" 22.07.1990]. Nietrudno zrozumieć dlaczego proces ten uzyskał w języku
            ludu miano uwłaszczenia nomenklatury; do spółek tych należało 1000 dyrektorów,
            wicedyrektorów, kierownikówzakładów i głównych księgowych, 580 prezesów
            spółdzielni, 9 wojewodów, 57+prezydentów oraz naczelników miast, 80 działaczy
            partii politycznych i związ ków zawodowych.[Kuczyński, s.138]. Czym zajmowały
            się nomenklaturowe spółki? Można bez przesady stwierdzić, że ich główną funkcję
            stanowiła, mówiąc językiem ekonomicznym, akumulacja pierwotna. Na 51 powstałych
            w sektorze uspołecznionym spółek, które przebadała NIK, zaledwie jednaokazała
            się prowadzić jakąś społecznie użyteczną działalność . Nieco korzystniejszy dla
            spółek był wynik kontroli prokuratury, uznającej zasadność działania 20%
            przebadanych spółek[Tygodnik Demokratyczny 26, 1990,s.4]. Pozostałe spółki
            trudniły się głównie pasożytniczympośrednictwem kosztem zarówno
            swego "podglebia", tj. uspołecznionych zakładów, czyli ich załóg jak i klientów
            płacących wyższe ceny. Możliwości osiągania nadzwyczajnych zysków przez
            właścicieli spółek polegały również na przejmowaniu niemal za bezcen środków
            produkcji przedsiębiorstwa uspołecznionego. Nieuregulowanie kwestii wyceny
            przekazywanego majątku sprawiało, że jego wartość była na ogół znacznie
            zaniżona. Po pierwsze, przyjmowanie za podstawę wyceny wartości księgowej
            majątku oznaczało pomijanie odrębnej wartości przedsiębiorstwa jako określonej
            całości a także przejmowanie gratis innych elementów nie znajdujących
            odzwierciedlenia w bilansach takich jak znaki firmowe, wzory użytkowe czy więzi
            rynkowe. W ogóle nie ma też wartości księgowej ziemia.W rezultacie taka np.
            spółka, powstała na bazie "Igloopolu" przejęła darmo ziemię wartości ok. 22,7
            mld zł ["Rzeczpospolita", 30.11.1989, s.2] Po trzecie, w warunkac
    • komentator Kryptokomuch Zygmunt 31.07.04, 21:21

      Wszystko powinno byc panstwowe i nalezec do ludu, nie byloby problemu.
      Jak sie doplaca do panstwowych hut i kolei to jest dobrze dla tych
      co dostaja kase, nie?

      Widac ze dobra komunistyczna edukacje ma Zygmunt.
      • Gość: Zygmunt Upaństwowienia rząda komentator IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.04, 23:51

        Komentator napisał:> Wszystko powinno byc panstwowe i nalezec do ludu, nie
        byloby problemu.
        > Jak sie doplaca do panstwowych hut i kolei to jest dobrze dla tych
        > co dostaja kase, nie?"
        >

        Twierdząę, że nie powinna UE narzucać nam złodziejską prywatyzację

        Precz z dyskryminacją w UE polskich przedsiębiorców!
        www.myslpolska.icenter.pl/index.php
        menu=gospodarka&nr=2004061008021 "Przemysł i przedsiębiorcy zagraniczni w
        Polsce mają własny system zaplecza bankowego. Polscy przedsiębiorcy tego nie
        mają. Liga Polskich Rodzin- mówił Z. Wrzodak w Sejmie zwraca się do rządu, aby
        rząd w tym kierunku był aktywny, aby nie narzucał nam rozwiązań gospodarczych
        Narodowy Bank Polski, który ma najdroższy praktycznie koszt kredytu na świecie,
        bo w niektórych krajach jest 0,3 do 3 proc., a w Polsce jest 7 czy 6,7 kredytu
        i to po prostu narzuca już nierówną konkurencję dla niepolskich
        przedsiębiorstw, kiedy to stratni są polscy przedsiębiorcy.... Rolą każdego
        rządu jest doprowadzenie do tego, żeby były równe prawa pod kątem kredytowym,
        kosztów kredytów. Nie może być tak, że inni przychodzą z kredytem zerowym, z
        karencją na 5 lat, jak niektóre hipermarkety, szczególnie niemieckie,
        praktycznie otrzymują wsparcie od rządu niemieckiego na budowę hipermarketów
        poza granicami Niemiec na 0 proc. kredyt i jeszcze mają karencję od 3 do 5 lat,
        a jak polscy przedsiębiorcy, polscy kupcy funkcjonują w tym całym interesie?
        Nie może być też tak, że swoboda działalności gospodarczej dotyczy tylko
        pewnych oligarchów, jak pana Kulczyka czy pana Krauzego, że oni idą, pukają i
        jak nie u prezydenta to u premiera mają szeroko otwarte drzwi. I oni decydują,
        jaki ma być i w czyich rękach ma być skumulowany kapitał funkcjonujący w
        Polsce. Jak to się dzieje, że jeden zarabia, w ciągu 14 lat ma blisko 16 mld zł
        kapitału, drugi ma w granicach 12 mld, a polski uczciwy przedsiębiorca, który
        funkcjonuje na rynku, ma firmę rodzinną, ma zadłużenie i tylko modli się co
        dzień, aby jego firma nie upadła, bo wprowadzacie podwyżkę podatku VAT, akcyzy
        na energię, na gaz czy na paliwa. To nie jest swoboda działalności
        gospodarczej. Jedni są uprzywilejowani w naszym kraju, a inni są spychani na
        margines."
        • snajper55 Re: Upaństwowienia rząda komentator 31.07.04, 23:58
          Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

          ) Twierdząę, że nie powinna UE narzucać nam złodziejską prywatyzację

          Nikt nam nie narzuca prywatyzacji. Prywatyzacja to jedyna droga do
          unowocześnienia Polski.

          Modernizacja gospodarki oraz jej konsekwentna restrukturyzacja jest warunkiem
          przyspieszonego rozwoju gospodarczego. Ma ona również istotne znaczenie dla
          urynkowienia tych dziedzin, które zostaną najbardziej dotknięte konkurencją w
          ramach rynku wewnętrznego Unii Europejskiej. Z tego też powodu prywatyzacja
          przedsiębiorstw państwowych uznana została przez rząd za podstawowy warunek
          przejścia do gospodarki rynkowej i spełnienia kryteriów kopenhaskich
          dotyczących przyszłego członkostwa Polski w UE. Głównym zadaniem prywatyzacji
          jest więc poprawa efektywności gospodarowania i konkurencyjności podmiotów
          gospodarczych zarówno na rynku krajowym jak i zagranicznym.

          Ze względu na nadal relatywnie wysoki udział sektora publicznego w gospodarce
          Polski (sektor prywatny zatrudnia obecnie 69% ogółu pracujących w gospodarce
          narodowej, wytwarzając ponad 65% PKB; największy jest udział tego sektora w
          rolnictwie - 96,5%, handlu detalicznym- 94% i budownictwie - 93%; natomiast w
          przemyśle - 63,5%) nie odpowiadający standardom gospodarki rynkowej, wskazane
          jest przyspieszenie procesów prywatyzacji w okresie przedakcesyjnym, co
          potwierdzone zostało w Opinii Komisji Europejskiej nt. polskiego wniosku o
          członkostwo w UE. Działania te zostaną zintensyfikowane w 1998 roku i będą
          kontynuowane w średnim okresie.

          Proces prywatyzacji jest co prawda realizowany od blisko ośmiu lat, niemniej
          jednak dopiero obecnie gospodarka polska wkracza w kolejny, decydujący etap
          prywatyzacji obejmującej duże, strategiczne dla kraju sektory. Przekształcenia
          w roku 1998 stanowić będą pierwszy etap realizacji rządowego ?Programu
          prywatyzacji do roku 2001?. W jego założeniach istnieje konieczność
          wykorzystania prywatyzacji jako narzędzia umożliwiającego realizację celów
          społecznych (rekompensaty dla państwowej sfery budżetowej i dla emerytów oraz
          wsparcie reformy ubezpieczeń społecznych).

          W 1998 r. kontynuowane będą zarówno procesy komercjalizacji jak i dalszej
          prywatyzacji jednoosobowych spółek Skarbu Państwa. Prywatyzacja pośrednia
          będzie prowadzona w następujących branżach: farmaceutycznej, chemicznej,
          wytwarzania energii cieplnej, produkcji artykułów spożywczych, produkcji maszyn
          i urządzeń, materiałów budowlanych, środków transportu. Rozpoczęty zostanie
          m.in. proces prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej SA, PZU S.A., a także
          sektora naftowego, przemysłu cukrowniczego i spirytusowego (te ostatnie po
          uprzedniej komercjalizacji). Prowadzone będą dalsze prace nad przebudową
          systemu bankowego, wdrożeniem Programu Regionalnych Funduszy Inwestycyjnych,
          projektem ustawy o powszechnym uwłaszczeniu obywateli oraz modyfikacją projektu
          ustawy reprywatyzacyjnej. W 1999 roku przewiduje się udostępnienie inwestorom
          kolejnego pakietu akcji TP SA oraz kontynuowanie prywatyzacji
          elektroenergetyki, przemysłu i dystrybucji paliw płynnych oraz Wielkiej Syntezy
          Chemicznej, holdingów cukrowych oraz rozpoczęcie prywatyzacji Polskiego
          Górnictwa Naftowego i Gazownictwa SA.

          W latach 1990-1997 proces prywatyzacji w Polsce prowadzony był w oparciu o
          następujące akty prawne:

          Ustawę z dn. 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych;
          Ustawę z dn. 13 lipca 1990 r. o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych
          (zastąpiona 8 kwietnia 1997 r. Ustawą z dn. 30 sierpnia 1996 r. o
          komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych);
          Ustawę z dn. 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi
          Skarbu Państwa;
          Ustawę z dn. 3 lutego 1993 r. o restrukturyzacji finansowej przedsiębiorstw i
          banków;
          Ustawę z dn. 5 lutego 1993 r. o przekształceniach własnościowych niektórych
          przedsiębiorstw państwowych o szczególnym znaczeniu dla gospodarki państwa;
          Ustawę z dn. 30 kwietnia 1993 r. o Narodowych Funduszach Inwestycyjnych i ich
          prywatyzacji.

          PRIORYTET

          INTENSYFIKACJA PROCESÓW PRYWATYZACYJNYCH



          I. OPIS PRIORYTETU

          1. ZAKRES

          Prywatyzacja majątku państwowego jest niezbędnym warunkiem właściwego
          funkcjonowania gospodarki rynkowej. Celem prywatyzacji jest zwiększenie
          zdolności adaptacyjnej podmiotów gospodarczych do reguł rynku, poprawa
          konkurencyjności i w rezultacie wzrost efektywności gospodarowania.


          2. OBOWIĄZUJĄCE REGULACJE PRAWA WSPÓLNOTOWEGO

          Z uwagi na ugruntowany status własności prywatnej w gospodarkach krajów
          członkowskich UE i marginalny aktualnie zakres przekształceń własnościowych,
          prywatyzacja nie jest odrębnie regulowana w prawie wspólnotowym. Działania
          prywatyzacyjne są podejmowane suwerennie prze rządy krajów członkowskich i
          podlegają ogólnym ograniczeniom kształtowanym przez zasady wspólnego rynku, w
          tym w szczególności przez prawo konkurencji, zasady dotyczące pomocy państwa
          oraz reguły swobodnego przepływu kapitału.


          3. INSTYTUCJE REALIZUJĄCE

          Ministerstwo Skarbu Państwa
          Urzędy wojewódzkie
          Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa
          Agencja Prywatyzacji

          4. STAN DOCELOWY

          Zasadniczym celem prywatyzacji jest zapewnienie Polsce szybkiego i
          wieloletniego wzrostu gospodarczego, dającego podstawy do poprawy poziomu życia
          obywateli z jednoczesnym przyspieszeniem tworzenia miejsc pracy i właściwym
          doborem zakresu, tempa i metod prywatyzacji. Celem średniookresowym jest
          poddanie wszystkich sektorów gospodarki procesom prywatyzacyjnym. Stan docelowy
          na koniec 2001 wyznaczać będzie prywatyzacja 80% pozostających w rękach Skarbu
          Państwa przedsiębiorstw państwowych.

          Dla realizacji powyższych celów i programów niezbędne jest przyspieszenie
          procesów prywatyzacji poprzez ich skuteczniejsze powiązanie z demonopolizacją i
          restrukturyzacją gospodarki.

          Wynikające stąd cele cząstkowe to:

          poprawa efektywności gospodarowania majątkiem sprywatyzowanym,
          rozwój krajowego rynku kapitałowego,
          zwiększenie konkurencyjności spółek na rynkach krajowych i zagranicznych.

          II. SPOSÓB REALIZACJI

          1. AKTUALNY STAN PRAWA POLSKIEGO

          Podstawową regulacją prawną dla przekształceń własnościowych jest ustawa o
          komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Określa ona
          podstawowe metody i ścieżki realizacji prywatyzacji, które są i będą
          realizowane w najbliższej przyszłości. Tak więc prywatyzacja będzie się
          dokonywać zarówno metodą pośrednią, poprzednio poprzez sprzedaż akcji i
          udziałów spółek Skarbu Państwa, jak i pośrednia, polegająca na zadysponowaniu
          majątku likwidowanych przedsiębiorstw państwowych. Niezależnie od tych
          wymienionych wyżej metod prywatyzacyjnych kontynuowana będzie ścieżka zamiany
          wierzytelności na akcje zarówno na podstawie ustawy o komercjalizacji i
          prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych jak i ustawy o restrukturyzacji
          finansowej przedsiębiorstw i banków. Procesy przekształceń własnościowych w
          sektorze rolnym determinuje ustawa o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi
          Skarbu Państwa.



          Prywatyzacja metodą pośrednią (kapitałową)

          Poprzedzona etapem komercjalizacji, realizowana jest w myśl postanowień art. 32
          i 33 ustawy z dnia 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji
          przedsiębiorstw państwowych (Dz.U. nr 118 poz. 501 z póź. zm.), w formie zbycia
          akcji/udziałów jednoosobowej spółki Skarbu Państwa (j.s.SP) w drodze:

          oferty publicznej,
          przetargu publicznego,
          rokowań podjętych na podstawie publicznego zaproszenia.
          Prywatyzacja kapitałowa jest podstawowym sposobem przekształceń własnościowych.
          Obejmuje ona przede wszystkim przedsiębiorstwa duże z punktu widzenia dochodów
          budżetowych oraz rozwoju rynku kapitałowego. Warunkiem objęcia przedsiębiorstwa
          takim sposobem prywatyzacji są dobre wyniki ekonomiczne. Ścieżka kapitałowa
          prowadzona jest dwuetapowo. W pierwszym etapie przedsiębiorstwa państwowe
          przekształca
          • Gość: Zygmunt Polskie dziedzictwo w obcych rękach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.04, 15:49
            Prywtyzacja w takim stylu została narzucona przez UE. Wszystkie ważniejsze
            teksty projektów szczegolnie zabezpieczające polski majątek musza być old
            kilkunastu lat dostosowane do wymogów UE. I dlatego UE odpowiada w p[ierwszej
            kolejności za tą prywatyzację a potem "nasi" ministrowie np. Pan Balcerowicz,
            Wąsacz czy Lewandowski,Kaczmarek w zależności na ile narazili skarb państwa.
            Według LPR, poseł Platformy Janusz Lewandowski sprzeniewierzył się interesowi
            Polski w czasie, gdy był ministrem przekształceń własnościowych. Wówczas, na
            początku lat 90. doszło do prywatyzacji dwóch krakowskich spółek skarbu
            państwa: Techmy i Krakchemii.

            Zdaniem posła Stanisława Zadory z Ligi Polskich Rodzin, była to "złodziejska
            prywatyzacja, gdyż polskie dziedzictwo narodowe poszło w obce ręce". Poseł
            Zadora przypomniał, że w tej sprawie od 7 lat przed krakowskim sądem toczy się
            proces, który ma odpowiedzieć na pytanie, czy podczas prywatyzacji działano na
            szkodę interesu publicznego. Według Ligi Polskich Rodzin, udział posła
            Lewandowskiego w tej sprawie może zaszkodzić Polsce na forum Parlamentu
            Europejskiego.
            Czy ktoś wie; ile dopłacono , by sprzedać 80% polskich banków- największej
            tajemnicy państwowej?
            Czy ta sprzedaz była w interesie Polski, czy UE?


            • Gość: Zygmunt Utrata kontroli państw nad środkami płatniczymi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.04, 16:00
              Z Sejmoego przemówienia Jan łopuszańskiego;"Unia stworzyła system monetarny.
              Jeszcze nie wszystkie państwa to objęło, ale zapewne obejmie. Banki centralne
              państw członkowskich funkcjonują w jednym systemie. Banki narodowe nie mogą
              wyrażać interesów krajowych, tylko muszą wyrażać interes europejski, a
              przywódcy Unii Europejskiej mówią w tej chwili, że już nie ma powodu, żeby
              istniały suwerenne państwa, bo skoro jest jeden europejski pieniądz, to
              wystarczy jedno europejskie superpaństwo. W czym wy, którzy promujecie tego
              typu rozwiązania, uczestniczycie? W demontażu państwowości polskiej? Dzisiaj
              oglądamy ten demontaż na odcinku finansów bankowości. Wielu innych odcinków
              dotknęliśmy w innych debatach.

              Wreszcie szerszy jeszcze plan, którego w ogóle śladu nie ma w sprawozdaniu
              rządowym, a w końcu powinno ono być bardzo kompetentne. W ostatnich latach w
              skali świata następuje utrata kontroli państw nad kreacją środków płatniczych.
              To skutkuje rozwojem bańki kapitałowej o zakresie światowym. Wartość tej bańki
              kapitałowej wielokrotnie przekracza wolumen światowej ilości dóbr i usług
              znajdujących się w obrocie. Narasta wielkość tego długu. W tych warunkach
              rzeczywistymi twórcami najistotniejszych decyzji politycznych stają się
              prywatne kręgi kreatorów środków płatniczych, które nie ponoszą żadnej
              odpowiedzialności za swoje czyny przed narodami, które dźwigają ciężar skutków
              ich decyzji. Procedury demokratyczne w tych warunkach przestają być sposobem
              ujawniania woli narodów, a stają się parawanem, za którym ukryte są rzeczywiste
              mechanizmy sprawowania władzy.

              Pozwolę sobie tutaj, może nie dość dokładnie, bo nie mam tekstu przed sobą,
              zacytować zdanie wybitnego klasyka rosyjskiego biznesu, pana Borysa
              Bieriezowskiego, który łaskaw był powiedzieć, że we współczesnym świecie władza
              polityczna wynajmowana jest przez kapitał, a forma wynajmu nazywa się wybory.

              Czy chcemy tego typu systemu dla Polski? Pan poseł Lewandowski, zabierając głos
              w imieniu Unii Wolności, powiedział, że narodowe to już nie musi się równać
              państwowe, że bardzo często partyjne to się równa państwowe. O którą partię
              chodzi? O Unię Wolności? No, tak zrozumieliśmy pańską wypowiedź.

              Czy pan zdaje sobie sprawę, że przedstawił pan doktrynę prawa partii
              politycznych czy jakichś grup kapitałowych, lobbingowych, grup nacisku do
              eksploatacji państwa polskiego, a przez eksplotację państwa polskiego de facto
              mówimy o eksploatacji narodu.

              To, co się dzieje w tej chwili, miałem okazję wielokrotnie z tej trybuny
              przyrównywać do polityki ojca alkoholika, który wynosi z domu sprzęty, żeby
              mieć za co pić, nie myśląc o tym, z czego będą żyły jego dzieci, kiedy sprzęty
              zostaną wyniesione, a dom zostanie sprzedany. Bardzo się cieszę, że ten punkt
              widzenia został nareszcie zauważony przez przedstawiciela SLD. Ale, panie
              pośle, kiedy pan mówi do nas, że wszyscy musimy przegrać z krótkoterminowym
              interesem budżetu, jeżeli ten system będzie dalej funkcjonował, że mamy do
              czynienia z wyprzedażą podstawowych elementów polskiej infrastruktury, to mnie
              się na usta ciśnie pytanie: I kto to mówi? Przecież jeszcze w tej kadencji przy
              pierwszej próbie odwołania pana ministra Wąsacza to pański klub bardzo gorliwie
              go bronił, usiłując wytłumaczyć Wysokiej Izbie, że to, co robi pan minister
              Wąsacz w zakresie wyprzedaży polskiego majątku, to jest dokładnie kontynuacja
              tego, co Polsce jest potrzebne, a co wy robiliście wcześniej. To pan tłumaczył
              opinii publicznej, że poczuwa się do solidarności ze znajdującym się w bardzo
              trudnej sytuacji ministrem skarbu, bo każdy minister, który urzęduje w sytuacji
              wyprzedaży polskiego majątku, będzie znajdował się w trudnej sytuacji.

              Jest kilka rzeczywistości w życiu narodu i państwa, które przesądzają o jego
              niepodległości i zdolności narodu do zajmowania pozycji gospodarza w swoim
              państwie, to jest własność, żywność, uzbrojona armia na wypadek jakiegoś
              zagrożenia zewnętrznego i oczywiście we wszystkich współczesnych gospodarkach
              pieniądze. Wydawanie polskiego pieniądza, polskich banków, polskich ubezpieczeń
              i instytucji finansowych w ręce obce jest wyprzedażą najbardziej podstawowych
              składników dobra Polski.

              Niedawno mówiłem z tej trybuny o zdradzie Polski. Czy państwo, przedstawiciele
              rządu, zasiadający dzisiaj w Wysokiej Izbie, zdajecie sobie sprawę z tego, że
              kiedy na polskiej ulicy przeciętni Polacy debatują o tym, co będzie z Polską,
              co się dzieje z Polską i jakie jest źródło i motywacja podejmowanych decyzji,
              to rozważają właśnie problem zdrady? To nie bez powodu padł tutaj problem
              Trybunału Stanu wywołany przez jednego z posłów."

              • snajper55 Prywatyzacja - jedyna droga dla Polski. 01.08.04, 17:40
                Prywatyzacja i budżet. Co jakiś czas na nowo rozpoczyna się dyskusja o polskiej
                prywatyzacji. Możnausłyszeć wiele sprzecznych opinii: prywatyzujemy za mało, za
                dużo, za szybko, sprzedajemymajątek narodowy za tanio, itd. Wysokość wpływów z
                prywatyzacji jest tym bardziej istotnateraz, gdy budżet państwa jest w wysokim
                stopniu niezrównoważony, więc przychodyprywatyzacyjne mogłyby znacznie ulżyć
                budżetowi.Przypomnijmy, wpływy z prywatyzacji są klasyfikowane pod tzw. kreską,
                więc niestanowią dochodów budżetowych, ale źródło finansowania deficytu. Wynika
                z tego prostazależność: im więcej sprywatyzujemy, tym mniej długu publicznego
                będziemy musielizaciągnąć. Ma to duże znaczenie szczególnie dzisiaj, kiedy dług
                publiczny sięga kolejnychustawowych pułapów, więc pole do jego zwiększania jest
                bardzo ograniczone. Błędem jednakbyłaby pospieszna sprzedaż majątku narodowego
                (można przecież szybko sprzedać PZU czyPKO BP) aby tylko zapewnić finansowanie
                deficytu budżetowego w najbliższym roku, czydwóch. Musimy jednak pamiętać, że
                nawet najwyższe jednoroczne przychody z prywatyzacjinie rozwiążą strukturalnych
                problemów polskich finansów publicznych, natomiast pospiesznaprywatyzacja może
                przynieść więcej szkód niż korzyści. Po pierwsze, sprzedawać szybkonajczęściej
                oznacza sprzedawać tanio. Po drugie, prywatyzacja bez
                odpowiedniofunkcjonujących instytucji regulujących rynek, może prowadzić do
                powstania rynkówzmonopolizowanych, co z pewnością nie służy gospodarce jako
                całości.Wpływy z prywatyzacji trafiają do budżetu państwa, więc ich wysokość
                zawszebędzie ważna z punktu widzenia polityki fiskalnej, dlatego im więcej
                sprywatyzujemy, tymlepiej z punktu widzenia ministra finansów. Nie można jednak
                podporządkowywać politykiprzekształceń własnościowych, potrzebom pożyczkowym
                budżetu państwa, a prywatyzacjamusi przede wszystkim służyć swemu podstawowemu
                celowi, czyli zwiększaniuefektywności polskiej gospodarki.
    • Gość: Zygmunt Rozkradanie Polski przez prywatyzację unijną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.04, 16:10
      Z forum onetu;Prywtyzacja lekarstwem? Jeśli sprzedaż rentownych
      przedsiębiorst ma być lekarstwem na zadłużony budzet to gratuluje autorowi
      optymizmu.
      Nawet każdy chłop wie, ze jesli sprzeda ziemię, to zostanie wyrobnikiem - i to
      właśnie grozi Polakom we "własnym" kraju.
      W Wielkiej Brytanii sprywatyzowano zaledwie kilka procent przedsiębiorstw, a u
      nas rózne jełopy próbuja sprzedać jak najwięcej bo sami mogą się na tym
      dorobić. Mają też pieniądze, żeby płacić dziennikarzom aby pisali takie
      brednie. h.szymanski@wp.pl, 2003-09-26 10:17
      • snajper55 Prywatyzacja nie jest unijna. 01.08.04, 17:47
        Na razie jedna piąta planu

        Z danych Ministerstwa Skarbu Państwa wynika, że wpływy brutto z prywatyzacji do
        28 lipca 2004 r. wyniosły 1997 mln zł, czyli były zaledwie o 60 mln zł wyższe
        niż na koniec I półrocza - poinformowała agencja ISB. Do 28 lipca budżet
        państwa otrzymał z prywatyzacji 1455 mln zł, czyli ok. 21 proc. kwoty
        zaplanowanej na cały rok.


        Największą w tym roku transakcją była sprzedaż akcji Górnośląskiego Zakładu
        Elektroenergetycznego, za które szwedzki koncern energetyczny Vattenfall
        zapłacił 823 mln zł. Według planu rządu w 2004 r. do budżetu wpłynie z
        prywatyzacji 7 mld zł (8,8 mld zł wpływów prywatyzacyjnych brutto).

        Jak poinformował w komunikacie resort skarbu, procesami prywatyzacyjnymi objęto
        do końca czerwca tego roku 5583 przedsiębiorstwa państwowe. "Według stanu na 30
        czerwca 2004 r. minister skarbu państwa nadzorował 1638 spółek, w tym 477
        jednoosobowych spółek skarbu państwa i 1161 spółek z częściowym udziałem skarbu
        państwa" - napisano w komunikacie.

        Od 1 sierpnia 1990 r. do końca czerwca 2004 r. skomercjalizowano 1554 firmy
        państwowe (27,8 proc. wszystkich przekształcanych przedsiębiorstw), z czego 15
        w I półroczu tego roku. W tym okresie udostępniono akcje lub udziały 1002
        spółek skarbu państwa - w 346 przypadkach poprzez prywatyzację pośrednią, w
        przypadku 512 spółek przez wniesienie akcji lub udziałów do NFI.

        Zaakceptowano 2187 wniosków o prywatyzację bezpośrednią (23 w I półroczu 2004
        r.), ogłoszono upadłość 673 przedsiębiorstw państwowych (3 w tym roku).

        S.
        • Gość: Zygmunt Re:Polska nie jest w UE? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 20:32
          Jeżeli twierdzisz, że prywatyzacja nie jest unijna, to tak jakbyś głosił,
          że Polska nie jest w UE.
          • snajper55 Re:Polska nie jest w UE? 02.08.04, 23:26
            Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

            > Jeżeli twierdzisz, że prywatyzacja nie jest unijna, to tak jakbyś głosił,
            > że Polska nie jest w UE.

            Nieprawada. Flaga biało-czerwona jest flagą polską, czy unijną ? Polską.
            Podobnie polską jest nasza prywatyzacja, nasz język, nasze terytorium, itp, itd.

            S.
            • Gość: Zygmunt Re:Polska nie jest w UE? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.04, 12:15
              Ale musimy dostosować prawie wszystkie przepisy do UE!!!
              I musiały upaść zakłady pracy zagrażające "15" państw unijnych.
              Taka jest rzeczywistość. Kanclerz Niemiec nie wycofał się jednak z narzucania
              Polsce podatków jak to uczynił na Zamku w Warszawie. Przeczytaj dziś w Naszym
              Dzioenniku i zwróć uwagę, że przedstwiciele Angli nie chcą tego unijnego
              dyktatu:
              NASZ DZIENNIK,3 sierpnia 2004, Nr 180 (1979) Uniokonstytucja do kosza!
              Serial referendalny w sprawie przyjęcia traktatu konstytucyjnego UE coraz
              wyraźniej niepokoi europejskich biurokratów. Wyprodukowany we francuskim stylu
              kilkusetstronicowy potworek, który miałby przybliżać nas do utworzenia Związku
              Socjalistycznych Republik Europejskich, prawdopodobnie zostanie odrzucony. Sami
              eurofanatycy, np. kanclerz Niemiec wspominający co jakiś czas o odmiennej wizji
              Europy w Wielkiej Brytanii, dostrzegają takie zagrożenie.
              Przyszedł czas na działanie... Dyspozycje w sprawie zwalczania eurosceptycyzmu
              ("pod sztandarem konstytucji wzmacniać warty!" - jak powiedziałaby dziś poetka-
              noblistka) zostały już wydane. Badania opinii publicznej w całej Europie mają
              potwierdzić tezę, że przyjęcie traktatu konstytucyjnego jest już przesądzone. Z
              opublikowanych wyników pierwszego pomiaru poparcia dla traktatu wynika, że
              blisko 80 procent Europejczyków w razie referendum zgodziłoby się na
              zatwierdzenie konstytucyjnego bubla.
              Według instytucji badawczych, także Polacy niewiele odstępują od europejskiej
              normy. Inaczej zresztą być nie mogło. - Polska musi być postrzegana jako
              państwo, które chce przyjęcia traktatu konstytucyjnego UE - z pewnym
              zakłopotaniem, wynikającym z polskich porażek negocjacyjnych, instruował nie
              tak dawno minister Włodzimierz Cimoszewicz. Przy zgodnym zaangażowaniu
              propagandowym polskich polityków, aktorów, sportowców i tzw. autorytetów
              medialnych eurofanatycy rzeczywiście mogą dopiąć swego.
              Co jednak zrobić z Wielką Brytanią? Tam pokornego entuzjazmu wobec francusko-
              niemieckich rządów w Europie nie ma nawet wśród politycznych elit!
              Rozczarowanie wobec narzucania swemu krajowi nowych porządków wyraził między
              innymi... brytyjski komisarz UE! - Ogranicza to naszą zdolność argumentowania
              na rzecz pozytywnej sprawy europejskiej w Zjednoczonym Królestwie - słowa
              komisarza Chrisa Pattena brzmiały jeszcze całkiem pojednawczo. Inni politycy,
              niezwiązani bezpośrednio z europejską biurokracją, nie mieli w sobie tyle
              nieśmiałości. - Niedorzeczne i wyraźnie nieuczciwe jest proponowanie podwajania
              brytyjskiego wkładu do kasy UE w czasie, gdy francuskie kabzy napycha co roku 9
              miliardów euro dotacji rolnych - stanowisko rzecznika rządu brytyjskiego było
              znacznie dosadniejsze. - To ordynarna zasłona dymna, mająca odwrócić uwagę od
              rozdętych propozycji budżetowych, którymi Komisja doprowadziła do zwiększenia
              unijnych wydatków o 25 procent - dodał jeszcze rzecznik, żeby nie zostawić
              żadnych wątpliwości co do oceny berlińsko-paryskiego dyktatu w UE. Anglicy nie
              chcą nawet przyjęcia wspólnej europejskiej waluty, nie mówiąc już o mrzonkach
              na temat jednego europejskiego rządu, polityki zagranicznej, konstytucji i
              prezydenta. Informacje o sporach w integrującej się Europie są przez nasze
              media najczęściej bagatelizowane, podobnie jak krytyczne opinie na temat
              konkretnych zapisów grubaśnego traktatu. Można założyć, że w zbliżającej się
              debacie zamiast analizy skutków referendalnego "tak" serwowane nam będą opinie
              o "historycznej konieczności" i biadania, czy aby frekwencja będzie
              wystarczająco wysoka. Odpowiedzi na pytanie, jak miałby wyglądać nowy
              europejski porządek, zagłuszane będą przez kolejne propagandowe filmiki z
              udziałem pana Wołoszańskiego czy innych autorytetów medialnych. Nieświadomość
              głosujących w referendum może być największym atutem zwolenników konstytucji.
              Zgodnie ze wstępnym planem, referendum brytyjskie odbędzie się jako ostatnie.
              Biurokraci europejscy liczą na to, że po zatwierdzeniu traktatu w pozostałych
              krajach brytyjskie społeczeństwo ulegnie presji i zgodzi się na zatwierdzenie
              uniokonstytucji. Może Polacy wybawią ich z referendalnych dylematów?
              Przygotujmy pojemny kosz na śmieci na ten dokument!
              Piotr Tomczyk,www.naszdziennik.pl
              • pereop Re:Polska nie jest w UE? 03.08.04, 12:22
                Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                > Ale musimy dostosować prawie wszystkie przepisy do UE!!!
                > I musiały upaść zakłady pracy zagrażające "15" państw unijnych.

                które zakłady - i proszę o ewentualne przykłady nie tylko z polski

                > Taka jest rzeczywistość. Kanclerz Niemiec nie wycofał się jednak z narzucania
                > Polsce podatków jak to uczynił na Zamku w Warszawie.

                kanclerz niemiec jak niemcy nie są wstanie nic narzucić sam - W unii jest 25
                państw i one decydują a nie same niemcy



                ========================
                Are you there?
                • dziejas Re:Polska nie jest w UE? 03.08.04, 13:52
                  pereop napisał:
                  > kanclerz niemiec jak niemcy nie są wstanie nic narzucić sam - W unii jest 25
                  > państw i one decydują a nie same niemcy

                  chcialbym zebys mial racje, jednak... nowa 'konstytucja' ma ulawic takie
                  dzialania. poza tym, nasi negocjatorzy i przedstawiciele w ue oddaja wszystkie
                  pozycje... po kolejnej pieknej, lecz przegranej walce. i tym razem na pewno nie
                  stanie sie inaczej. jezeli podatki nie zostana zrownane, na pewno nie stanie
                  sie to dzieki 'naszym' ludziom. bardziej w tej kwestii wierze w brytyjczykow i
                  irlandie.
                  • dziejas i jeszcze... 03.08.04, 14:00
                    rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040802/ekonomia/ekonomia_a_4.html
                  • pereop Re:Polska nie jest w UE? 04.08.04, 07:42
                    niezależnie jak oceniać podział głosów w poszczególnych instytucjach UE - żadne
                    państwo nie przeferosuje samo jakichkolwiek postanowień - do tego potrzeba
                    większej ilości państw - a co ewentualnego podwyższania podatków osobiście
                    wątpie by nie niemcy uzyskali odpowiednie poparcie...bardzo wątpie

                    ========================
                    Are you there?
                    • dziejas Re:Polska nie jest w UE? 04.08.04, 10:30
                      nie twierdze, ze niemcy sami przeforsuja. uwazam jednak w ramach
                      nowej 'konstytucji' bedzie im latwiej to zrobic.
                      zas co do podatkow, bardzo chcialbym (naprawde bardzo) zebys mial racje.
                      • pereop Re:Polska nie jest w UE? 04.08.04, 10:46
                        dziejas napisał:

                        > nie twierdze, ze niemcy sami przeforsuja. uwazam jednak w ramach
                        > nowej 'konstytucji' bedzie im latwiej to zrobic.
                        > zas co do podatkow, bardzo chcialbym (naprawde bardzo) zebys mial racje.
                        >
                        istotą sprawy jest w tej chwili stanowisko innych krajów członkowskich...niemcy
                        mówią że przydałoby sie podnieść - polacy mówią że nie - a ani polska ani
                        niemcy nie mają decydującego głosu - a tak prawdę powiedziawszy stanowiska
                        pozostałych krajów nie poznałem (być może niezbyt uważnie śledzę wiadomości)
                        • dziejas Re:Polska nie jest w UE? 04.08.04, 12:06
                          to moze naswietlac pewne sprawy. wiem, ze jeszcze o niczym nie przesadza, ale...

                          rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040802/ekonomia/ekonomia_a_4.html
                          • pereop Re:Polska nie jest w UE? 04.08.04, 12:14
                            to są propozycje dwóch krajów - stanowisko polski znamy...22 pozostałych krajów
                            nie - trzeba poczekać do września wtedy będzie bardziej znane stanowisko innych
                            krajów - i zobaczymy w którą stronę pójdą dalsze dyskusje - nic przesądzać nie
                            można teraz



                            ========================
                            Are you there?
          • komentator UWAGA: Powodzie i gradobicia unijne 03.08.04, 13:38
            Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

            > Jeżeli twierdzisz, że prywatyzacja nie jest unijna, to tak jakbyś
            > głosił, że Polska nie jest w UE.

            Powodzie i gradobicia w tym roku tyz som unijne.
            • snajper55 Re: UWAGA: Powodzie i gradobicia unijne 03.08.04, 16:07
              komentator napisała:

              > Gość portalu: Zygmunt napisał(a):
              >
              > > Jeżeli twierdzisz, że prywatyzacja nie jest unijna, to tak jakbyś
              > > głosił, że Polska nie jest w UE.
              >
              > Powodzie i gradobicia w tym roku tyz som unijne.

              A zimą spadnie... UNIJNY śnieg !!!

              Zygmunt też zresztą jest już UNIJNY ! ;))

              S.
              • komentator UWAGA: Unijne na cepeenach 04.08.04, 07:28

                serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2211146.html
                "Tak drogiej benzyny i ropy nie było jeszcze nigdy w historii.
                Od Azji poprzez giełdy w Europie i Ameryce ceny paliw szaleją."

                Wiadomo, ceny oktanu zbiesily sie przez unie i som tera unijne.
                • Gość: Zygmunt Re: UWAGA: Odpowiedzialność za bankructwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 12:39
                  Unia odpowiada za dostosowanie się do prawa " ogólnie obowiązującego i za
                  konsekwencje bankrutowania Polski
                  • snajper55 UWAGA: Odpowiedzialność za rozwój Polski. 06.08.04, 23:10
                    Gość portalu: Zygmunt napisał(a):

                    > Unia odpowiada za dostosowanie się do prawa " ogólnie obowiązującego i za
                    > konsekwencje bankrutowania Polski

                    Polska nie bankrutuje, Polska dzieki Unii się rozwija. Bankrutują koncepcje
                    przeciwników UE.

                    S.
    • Gość: pionek z mafii Re: Rozkradanie Polski przez prywatyzację unijną IP: *.com / 195.136.122.* 06.08.04, 21:22
      Okradanie należy zaprzestać rozpoczynając od dzieci jako przyczyny. Walka ze
      skutkami to walka dla idiotów. Przyczyny wbrew pozorom jednak nikogo nie
      interesują.
      Przez tych co "pomagają" ubogim nigdy ubóstwa się nie zwalczy! Jeśli cała
      ludzkość wpadnie na pomysł aby nie mieć Np. Przez 50 lat dzieci to będzie żyła
      lepiej , nie będzie nikt zwracał kosztów swojego wychowania następnym dzieciom.
      Taka możliwość istnieje . Ta ludzkość zostanie jednak największym złodziejem bo
      nie zwróci tych kosztów. Kiedyś kobiety nie miały praw wyborczych a murzyni
      byli niewolnikami to mamy mam nadzieję za sobą. Największe jednak okradanie i
      poniżanie trwa nadal, to okradanie i poniżanie dzieci, które rzekomo wszyscy
      kochamy! Ot jak kochamy! Fakty i mity o "pomocy" społecznej źródłem powstawania
      zła
      Dziecko od urodzenia jest źle traktowane przez dorosłych i później musi się
      odwdzięczyć. Dużą niesprawiedliwością byłoby gdyby z okradanych dzieci
      wyrastali dobrzy ludzie. Społeczeństwo traktuje dzieci jak przyszłych
      darmozjadów o czym świadczy udzielanie im "pomocy". Kto traktuje dziecko jak
      przyszłego przeciętnego pracownika ten wie że przeciętny nie potrzebuje pomocy.
      Jeśli dziecko nie ma co jeść to dowód że je ktoś okrada i to wbrew pozorom nie
      rodzice a ci gangsterzy co dzieci nie mają. To ci gangsterzy, którzy mówią że
      to z ich pieniędzy czerpią rodziny wielodzietne.
      Jest Polska, w której żyją dwie charakterystyczne rodziny, jedna ma taką cechę
      że "ubzdurała" mieć z pokolenia na pokolenie troje dzieci i dobiera się w pary
      z dziećmi gdzie w rodzinie również jest troje dzieci. Druga to rodzina, która
      ma jedno dziecko i dobiera się w pary z jedynaków. Dane: wszyscy
      przedstawiciele tych rodzin są nauczycielami, rozpoczynają pracę w wieku 25
      lat, zarobki wszystkich to średnia krajowa, na emeryturę przechodzą w wieku 50
      lat a żyją 75 lat. Ślub w wieku 25 lat, dziecko przed ślubem jedynak i
      trojaczki, emerytura to 2/3 średniej płacy. Rozpatruję życie jedynaka wybranego
      z dowolnego pokolenia tej rodziny . w wieku 0-25 lat przypada na niego
      2/3*25*12=200 średnich. w wieku 25-50 lat 2/3*25*12=200 średnich. emerytura to
      2/3*25*1`2=200 średnich. Razem w ciągu życia 600 średnich!! Przedstawiciel
      drugiej rodziny. w wieku 0-25 lat 2/5*25*12=120 średnich. 25-50 lat
      2/5*25*12=120 średnich emerytura 200 średnich. Razem w ciągu życia 440 średnich
      płac. Różnica więc 160 średnich*2500 zł=400 000 zł.(za taką samą pracę-co na to
      prawo, równość wobec prawa, itp. itd.) Przeliczając podobnie dla całej rodziny
      z dziesięciorgiem dzieci mamy (jeśli dziesięcioro dzieci i ich rodzice zarobią
      średnią krajową) że reszta społeczeństwa okrada tą rodzinę na kwotę, która w
      różnicy daje 9 000000 zł.(gangsterzy są przekonani że ich podatki idą na pomoc
      dzieciom-rozumowanie wynika z błędnego założenia że te dzieci nie będą płaciły
      podatków) Przy tych rozważaniach nie brałem pracy przy dzieciach pod uwagę( to
      pewno następna taka kwota). Głównym punktem ekonomii wynikającym z tych
      rozważań to: - kto nie zwraca kosztów swojego wychowania dzieciom z następnego
      pokolenia jest złodziejem okradającym te dzieci! Dla zachowania sprawiedliwości
      te dzieci muszą się odwdzięczać. Wasze rodziny nie zostałyby patologicznymi,
      źle wykształconymi gdyby je tak okraść? Później za swoje okradanie wymierzamy
      okradanym karę śmierci.
      To, że ktoś nie może mieć dzieci to także jeszcze nie powód by okradać tych co
      mogą je mieć! Dorosły człowiek powinien zwracać koszty swojego wychowania nie
      rodzicom lecz następnym dzieciom (tak zrobili jego rodzice) Jeśli nie chce lub
      nie może mieć dzieci to powinien te koszty zwrócić innym dzieciom. Zwolnieni z
      tych opłat mogą być tylko ci co nie mogą pracować lub nie mają pracy. Te koszty
      to 250 000 zł.(na warunki polskie) Takie rozumowanie wynika ze zwykłej
      uczciwości, którą poniżej przedstawiam. Każdy człowiek powinien zapracować na
      całe swoje życie tzn. od zera do śmierci.(nie liczyć na Boga, rodziców itp.) Za
      okres dzieciństwa np. od 0 do 23 lat otrzymuje on na wychowanie od rodziców,
      dziadków, domu dziecka itp. i właśnie to co od kogoś otrzymał później musi
      zwrócić następnym dzieciom lub wpłacić do "puli" z przeznaczeniem na te dzieci.
      Kto tych kosztów nie zwraca jest złodziejem okradającym dzieci z nowego
      pokolenia. Przy czym nie idzie tu o sprawiedliwość, która zawsze jest constans-
      tylu jest w społeczeństwie bandytów, alkoholików, narkomanów morderców itp. na
      ilu to społeczeństwo zasługuje. Ja tylko wskazuję zgodnie ze zwykłą matematyką,
      że dzieci są okradane Najlepiej to co tu piszę sprawdzić robiąc takie
      założenie, że wszyscy ludzie są równi i wykonują jednakową pracę i dla takiego
      założenia które jest mocno uproszczone(założenie tylko do wyjaśnieniazasad)
      przyjąć płace. Kto tego nie potrafi zrobić prawidłowo(nikt się nie zgłosił)
      niech nie marzy że potrafi to zrobić w społeczeństwie, w którym ludzie są
      różni. To tak jak mówić o matematyce bez ustalonych zasad! Pomoc dzieciom zaś
      to ich poniżanie . Kto dzieciom "pomaga" daje tym dowód że traktuje dzieci jak
      przyszłych darmozjadów (wszak przeciętnym nikt nie może pomóc-cudów nie ma)
      Każdy dorosły był dzieckiem i otrzymywał "pomoc" od innych. Obowiązkiem
      dorosłego jest tą "pomoc" zwrócić następnym dzieciom, ten obowiązek to normalna
      ekonomia i ta zwykła uczciwość. Pomoc dzieciom udzielana przez tych co nie
      rozumieją swego błędu powoduje że ci co dzieci okradają mogą śmiało zwiększyć
      kwoty okradania. Owsiaki zwracają raptem po 100 zł i myślą że należy im się
      nagroda za dobroć. 70 % Polaków "pomaga" dzieciom, to ci dopiero gangsterska
      afera! Jakiej ekonomii uczą w naszych szkołach ? Jakich rachunków uczą w
      naszych szkołach, jakiego prawa uczą w naszych szkołach? Pomoc nie jest
      potrzebna, to normalna ekonomia jest potrzebna. Wszystkim dzieciom bez wyjątku
      należą się pieniądze od wszystkich dorosłych, bez łaski, bo to pieniądze tych
      dzieci a na pewno dzieci nie potrzebują "pomocy" np. W.O.Ś.P.-TO PONIŻANIE
      DZIECI. Nie powinno być tak, że dorośli przyznają z ich pieniędzy im zasiłki
      rodzinne boś biedny, stypendia boś zdolny, pomoc boś ładny itd. Wszystkie te
      organizacje to NIEPOTRZEBNE IDIOTYZMY. Zamiast dzieciom pomagać należy przestać
      dzieci okradać . Każdy dorosły musi zwrócić koszty swojego wychowania ( za
      okres dzieciństwa ) zapracować na życie dojrzałe i odłożyć na emeryturę. .
      Uważam, że Ktoś ten świat tak stworzył, by sprawiedliwość zawsze była constans.
      Dlatego nie idzie tu o sprawiedliwość. Wielką niesprawiedliwością byłoby
      jednak, gdyby z okradanych dzieci wyrastali dobrzy ludzie! Dlatego ci co są za
      karą śmierci dowodzą że nie znają się na ekonomii. Jeśli traktuje się dziecko
      jak przyszłego darmozjada to darmozjada się otrzymuje. Nikt nie jest tak mądry
      aby potrafił nie kraść, ale co już znamy możemy prostować dla własnego dobra!
      Najlepiej to co tu przedstawiam sprawdzić robiąc takie założenie, że wszyscy
      ludzie są klonami i wykonują taką samą prace, jak powinna wyglądać płaca w
      takim społeczeństwie? Bóg stworzył ludzi równych, to ludzka niesprawiedliwość
      ich zróżnicowała. Wprowadzając normalną ekonomię ludzie znów gdzieś w
      nieskończoności mogą dojść do równości!




Pełna wersja