polskidonkichot
04.12.04, 20:35
P.T. Redakcja
Szanowna Redakcjo!
Chcę poinformować o pewnych niepokojących oznakach życia politycznego, jakich
ostatnio doświadczyłem.
Żeby nie było niedomówień – tu przedstawię swoje poglądy polityczne.
W dzisiejszych czasach każdy skądś przychodzi dokądś podąża i naiwnością jest
zakładanie, że nikt o drogę nie zapyta – ani o tę przebytą, ani – o tę
planowaną.
Wraz z grupą przyjaciół interesujemy się i angażujemy w sprawy polityczne.
Na wskutek poznania faktów z przeszłości naszego narodu i odnalezienia ich
konsekwencji w teraźniejszości staliśmy się przeciwnikami faktu politycznego,
jakim jest Unia Europejska.
Braliśmy udział w kampanii przeciwko wejściu Polski do UE.
Z wielkim rozczarowaniem przyjęliśmy wynik referendum akcesyjnego i w tak
naprawdę nie możemy się z nimi do dziś pogodzić.
Dajemy wyraz swojej woli pozostawienia Polski poza Unią przy okazji różnych
zgromadzeń naszych obywateli.
Chodzi nam o to, by ludzie po prostu wiedzieli, ze przeciwnicy Unii istnieją.
Zdaję sobie sprawę, że ktoś kto czyta dzisiaj moje słowa może pogardzać moją
postawą anty-UE, ale liczę na spokojne wysłuchanie mojego sprawozdania o tym,
co nas ostatnio spotyka.
Otóż wiele razy byliśmy szykanowani za eksponowanie treści przeciwko UE,
również podczas niedawnych obchodów Święta Niepodległości.
Ze szczegółami naszych działań możecie Państwo się zapoznać na stronie
internetowej www.naszasprawa.fir.pl
Liczę, że zawarte na tej stronie fakty pozwolą Państwu wyrobić sobie rzetelne
zdanie o naszej działalności.
Ostatnio mój dom i dom Barbary Laski zostały nawiedzone przez ludzi
podających się za funkcjonariuszy policji. Prowadzących jakieś „postępowanie
sprawdzające”
Moja Matka jest zaniepokojona. Ale ja jeszcze żyję. Pocieszam Ją.
Mam nadzieję, że Państwa zainteresowanie naszą sprawą pomoże zapobiec jakimś
nieszczęśliwym wypadkom.
Na pewno gruntowna wiedza powoduje opadnięcie emocji i skutkuje dobrym
kompromisem.
Nikt nie chce przecież wojny z UE.
Liczę na to, że żadnemu ze zwolenników UE nie przydarzy się jakiś nieopatrzny
ruch i zrobienie krzywdy przeciwnikowi Unii.
Z wyrazami szacunku
/-/
Dariusz Benedykt Ciesielski
t.0609 559 313
Oświadczenie numer 1. złożone w Sądzie w dniu 1.12.2004.
Dariusz Benedykt Ciesielski
Warszawa 1 grudnia 2004
OŚWIADCZENIE
Do odczytania przed Sądem rozpatrującym w dniu 1 grudnia 2004 moje zażalenie
na szykanowanie mnie za działalność w obronie Niepodległości (pismo z dnia 17
listopada 2004 przyjęte przez Kancelarię Ogólną Komendy Rejonowej Policji
Warszawa I)
Wysoki Sądzie!
Jestem dumny, że jestem Polakiem.
Bycie Polakiem znaczy dla mnie wykazywać ciągłą troskę o kondycję Narodu i
Ojczyzny. I dlatego konsekwentnie działam. Nie jestem sam, mam wspierających
mnie przyjaciół. Nasza działalność jest zgodna z prawem, można się z nią
systematycznie zapoznawać za pośrednictwem internetu
(www.naszasprawa.fir.pl) „Jestem Polakiem więc mam obowiązki polskie” pisał
wielki Polak Roman Dmowski. Zdaję sobie sprawę, ze dla niektórych ludzi moje
postępowanie jest niezrozumiałe, że moi przeciwnicy wytrwale pracują nad
dezinformacją Polaków, ale jestem pewien, że Prawda się przebije.
W mojej rodzinie odczuliśmy antypolskie postępowanie Niemców podczas
ostatniej wojny.
Pochodzimy z Kujaw – ziemi doświadczonej wiele razy przez niemczyznę.
Tzw. „Unia Europejska” dla mnie jest prostą kontynuacją dzieła dominacji
niemieckiej i jak tylko mogę się temu dziełu przeciwstawiam.
Mój Ojciec opowiadał, że dostał w twarz od Niemca za okupacji.
Było ich 13-cioro rodzeństwa. Wielu z jego braci i sióstr wywieziono na
roboty do Niemiec lub w Polsce kazano pracować dla III Rzeszy.
Niedawno jeszcze raz upokorzono rzucając im jak psom "bonifikatę" za tę
przymusową pracę.. Ciągali ich, przesłuchiwali. Brat Ojca Feliks zmarł między
tymi "przesłuchaniami” i owej jałmużny już nie dostał. Chociaż dokumenty były
już w komplecie, ale nie było widać powodu, aby pieniądze wydać rodzinie
zmarłego...
Moja Babcia Stefania mieszkała na granicy zaborów, chodziła do szkoły i
władała biegle językami zaborców (niemieckim i rosyjskim). Kiedy rozpoczęła
się wojna(1939) zamknięto naszego księdza Jana Nowaka wraz z innymi
przedstawicielami elity narodowej. Nie jest tajemnicą, że byli ludzie, którzy
wskazywali Niemcom kogo trzeba zamknąć!
Babcia zbierała wtedy od ludzi co mogła i do tego więzienia wozem konnym
woziła. Dawała sobie radę dzięki znajomości języka. Czyniła tak do czasu, gdy
księży wymordowano...
Kojarzenie mojej osoby z popieraniem niemczyzny jest najwyższej klasy
oszczerstwem.
Jestem fałszywie oskarżony!
Gdyby oskarżono mnie o walkę z "Unią" - to byłaby dla mnie pochwała, a dla
publiczności – czytelny sygnał jakie są intencje i metody Grupy Trzymającej
Władzę w Polsce.
Widać jeszcze nie można nikogo za przeciwstawianie się wprost reżymowi
skazać, więc wynajduje się różne tricki, a nawet ukrywanie przed Sądem
dowodów lub jak w mojej sprawie wprowadzanie Sądu w błąd podawaniem faktów,
które miejsca nie miały. Moja sprawa nie stanowi pod tym względem precedensu
(spotkałem się z tym wcześniej – byłem świadkiem zdarzeń opartych nawet o
krzywoprzysięstwo policjanta). Czy chodzi o to, aby antyunionistów
zastraszać? Moja sprawa i udział w niej Wysokiego Sądu i Policji Państwowej
jest kwestią polityczną.
Obecnie oskarża się mnie (FAŁSZYWIE !!!) o „szerzenie faszyzmu i waśni na tle
narodowościowym”.
Ja się z takim oskarżeniem nie zgadzam.
To potwarz!
Jestem Polakiem sprzeciwiającym się Unii Europejskiej, a nie propagatorem
faszyzmu!
Popieram polskość, nie nawołując do waśni z jakimkolwiek narodem!
Dlaczego faszyzmem dzisiaj nazywają nazizm (narodowy-socjalizm niemiecki)?
Nazizm (a nie faszyzm!) był myślą przewodnią III Rzeszy Adolfa Hitlera(1933-
1945). Właśnie do dzieła Hitlera, jest coraz mocniej podobne
obecne „jednoczenie Europy”!
Faszyzm był lokalnym ustrojem panującym jedynie we Włoszech Benito
Mussoliniego(1923-1944). Ocena faszyzmu (ustroju kiedyś czasowo obecnego
jedynie w Italii) jest przedmiotem dyskusji historycznej i nie była przeze
mnie poruszana w mojej działalności!
Swoje działanie określam jako nie wychodzące poza ramy prawa oddziaływanie
społeczne ostrzegające przed neo-nazistowskimi tendencjami w kształtowaniu
polityki europejskiej.
Ja OSTRZEGAM PRZED EURO-NAZIZMEM, A NIE – SZERZĘ TREŚCI FASZYSTOWSKIE!
Gazeta „Rzeczpospolita” z dnia 13-14 listopada 2004 KŁAMIE NA NASZ TEMAT
pisząc, że wraz z Panią Barbarą Laską „propagowaliśmy treści faszystowskie”!.
Kłamliwy artykuł-notatka w „Rzeczpospolitej” jest tak skonstruowany, że
przedstawiono nas jak przestępców, których postępowanie jest bezdyskusyjnie
złe. Czemu ma służyć opisywanie nas jako anonimowych „50-letniej kobiety i 41-
letniego męzczyzny”?
To nie jest nierzetelność dziennikarska, lecz próba zastraszenia nas! Czy
Wysoki Sąd zapoznał się z okolicznościami spreparowania tej notatki, jej
oddziaływaniem na morale policji? Czy Wysoki Sąd podda się naciskowi
nieuczciwej gazety, która już wydała wyrok?!
Nadmienię, że żaden dziennikarz nie pofatygował się do mnie żeby sprawę
wyjaśnić. A jestem otwarty na wszelkie rozmowy, mam swoją stronę internetową,
gdzie prawie wszystkie elementy mojej działalności są publikowane
(www.naszasprawa.fir.pl), mój telefon jest podawany do wiadomości publicznej
(0609 559 313).
Mój plakat gardzi (i słusznie!) dzisiejszymi folksdojczami, a jeśli ktoś czuł
się urażony, to rozumiem, że tym, iż temat poruszyłem! Trudno! Kwestią osądu
sumienia jest popieranie Unii Europejskiej ze stolicą w Brukseli. Mojego
sumienia również, a ono mi mówi – zło trzeba z