Kto robi z igły widły?

IP: *.toya.net.pl 12.01.05, 19:55
"A przecież to nie "Gazeta" napisała nieścisłą notatkę z konferencji w
Madrycie, "Gazeta" ją tylko przytoczyła. I to nie "Gazeta" odmówiła wczoraj
przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego wspólnej kolacji. Więc kto tu robi z
igły widły i daje temat do prasowych sensacji?"

Odpowiedź - robi to "Gazeta Wyborcza'. Poprzez to, że nie przestrzega
elementarnych zasad rzetelnego dziennikarstwa.

Cytowałem ten przepis już dzisiaj kilkukrotnie i nadal go będę cytował, a zatem:
"Art. 12. 1. Dziennikarz jest obowiązany:
1) zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i
wykorzystywaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą
uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło,"
    • a.adas "Gazeta" miała 12.01.05, 20:02
      sprawdzić:
      a) oryginalność notatki MSZ
      b) rzetelnosć notatki MSZ
      ???
      O ile dobrze pamiętam, od początku GW za źródło podawała notatkę MSZ, której
      oryginalność pewnie została sprawdzona...
      "...lub podać ich źródło,"
      • Gość: Prawo Prasowe "GW" sama winna to wiedzieć. IP: *.toya.net.pl 12.01.05, 20:18
        Gazeta miała
        > sprawdzić:
        > a) oryginalność notatki MSZ
        > b) rzetelnosć notatki MSZ
        > ???

        Nie - nie to miała sprawdzić.Tematem artykułu była rzekoma wypwiedź Borella, a
        nie notatka MZS. Ta ostatnia była jedynie źródłem informacji, które należało,
        jak każde inne, zweryfikować. Tym bardziej, że sprawa dotyczyła kwestii
        niezwykle doniosłej i delikatnej. Przepis jest sformulowany w ten sposób, że
        obowiązkiem dziennikarza jest sprawdzenie zgodności z prawdą
        uzyskanych wiadomości. Wiadmość (treść notatki) nie została sprawdzona, co do
        jej zgodności z prawdą. Nie ma tu niczego do mędrkowania - przepis jest jasny
        jak konstrukcja cepa.
        W jaki natomiast sposób dziennikarze "GW" mieli to zrobić, to sami winni
        najlepiej wiedzieć. Podpowiadam tylko niektóre sposoby: weryfikacja informacji w
        polskim MSZ oraz prośba o wyjaśnienie przez samego zainteresowanego. Czyli
        mówiąc najprościej - rozmowa z Borellem PRZED publikacją, a nie PO niej, jak to
        miało miejsce. Na tym polega, jak mogę sądzić, szczególna "staranność i
        rzetelność przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych".Oszczędziłoby
        to wielu ludziom powodów do zakłopotania.
        • Gość: Andrzej, BCN "Gazeta" ją tylko przytoczyła ? IP: *.go.retevision.es 12.01.05, 21:47
          Nie pamietam aby byLa przytoczona notatka.
          Relacja pt "Szef europarlamentu zaatakował Polskę" na kolacji w Madrycie , JB
          powiedziaL to a to .
          Potem byLa mowa o roznicach w zapisie hiszpanskim i polskiej ambasady.
          • Gość: BRvUngern-Sternber To jeszcze nic... IP: *.bg.am.lodz.pl 13.01.05, 15:01
            Najbardziej dziwaczne w tym wszystkim jest to ze notatka byla lagodniejsza w
            atakowaniu Polski niz wersja orginalna ktora <atakuje> Borrell zadajac
            przeprosin...Na dodatek zmienia on teraz wersje...Doprawdy robi sie
            niedobrze...Ale coz spodziewac sie po lewakach z
            hiszpanii,klamstwo,kretactwa... W ogole mam dosc calej tej UE i uzerania sie z
            lewactwem glupota i biurokracja...Dalsze przebywanie w UE grozi Polsce totalnym
            oglupieniem...W tej sytuacji jestem zaskoczony godna postawa deputowanych z
            Polski...Urosli w moich oczach.Widac tez zalosna postawe <szefa dyplomacji>
            zrzucajacego na media,media z kolei na dyplomacje itp.Widze ze w tej sytuacji o
            niebo lepszym szefem dyplomacji bylby Bronislaw Geremek...Postawa Borrella jest
            skandaliczna...
        • suco Gazeta dała plamę! 12.01.05, 21:59
          Powinniście przeprosić za nierzetelność w przygotowaniu informacji o takim
          kalibrze gatunkowym i... żądać głowy pracownika ambasady Polski w Madrycie,
          który nie zrozumiał i na dodatek przeinaczył słowa Borrella oraz jego szefa,
          tzn. Ambasadora Polski w Madrycie, który taką notatkę autoryzował.
          Elementarne, drogi Watsonie.
    • Gość: obserwator Panie Lawinski - wstydz sie ! IP: *.range81-132.btcentralplus.com 13.01.05, 13:07
      Pawel Lawinski napisal:(...) A przecież to nie "Gazeta" napisała nieścisłą
      notatkę z konferencji w Madrycie, "Gazeta" ją tylko przytoczyła. I to
      nie "Gazeta" odmówiła wczoraj przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego
      wspólnej kolacji. Więc kto tu robi z igły widły i daje temat do prasowych
      sensacji?"(...)

      Panie Lawinski - jesli czytasz pan te slowa - wstydz sie ! A moze zmien zawod,
      bo chyba nie bardzo pojmujesz sens tego co robisz.

      Polski minister spraw zagranicznych ma racje mowiac, ze to media (a w moim
      odczuciu GW ) nawarzyly piwa - tam gdzie go nie bylo - a teraz odwraca kota
      ogona mowiac, to nie my. Wstyd panowie... i tylko tyle mialbym do powiedzenia w
      tej sprawie.

    • Gość: Peer Re: Kto robi z igły widły? IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.05, 13:46
      GW jak prawie wszystkie media goni za sensacja
      aby podkreslic - TO MY JAKO PIERWSI
    • Gość: Peer Re: Kto robi z igły widły? IP: *.dip.t-dialin.net 13.01.05, 13:49
      GW jak prawie wszystkie media goni za sensacja
      aby podkreslic - TO MY JAKO PIERWSI itd..
      Dlateo dzisiaj jest tak latwo manipulaowc i testowac
      opine publiczna - podaj prasie kilka informacji,
      oni bez sprawdzenia opublikuja - a ty czekaj na odzew.
      Dziennikarze to tez ludzie goniacy za szmalem a nie prawda.
    • Gość: Lidka Winni zawsze sa inni. Nic nowego !!! IP: *.cybernet.ch 13.01.05, 15:18
      Plakac sie chce !!!
    • tomek9991 Hmmmm 14.01.05, 13:29
      Widział ktoś stenogram z tej konferencji ?
      Nikt.
      Borrell go nie dostarczył. W teh sytuacji nie ma winy dziennikarzy.
      • Gość: prawo_prasowe Re: Hmmmm IP: *.toya.net.pl 15.01.05, 00:01
        > Widział ktoś stenogram z tej konferencji ?
        > Nikt.
        > Borrell go nie dostarczył. W teh sytuacji nie ma winy dziennikarzy

        No właśnie - nikt (podobno) nie widział tego stenogramu. No to odpowiedz z łaski
        swojej skąd dziennikarz wiedział co w nim zostało zapisane? Przepis, który
        przytoczyłem jest źródłem obowiązku dla dziennikarza, a nie dla bohatera jego
        publikacji. To nie Borell miał cokolwiek dostarczać tylko dzienniarz miał do
        tego dotrzeć - nie zrobił tego. Sprawa prosta i już. Jak "GW" o Tobie napisze to
        nie ty masz na swój temat cokolwiek wyjaśniać tylko ona. Czy to co napisała jest
        zgodne z prawdą. Jeżeli nie - to płaci. W cywilizowanych krajach bardzo dużo
        płaci.
        Wbrew temu co piszesz wina jest dziennikarzy i to wina wyłączna. Bez dyskusji.
    • Gość: mirmat Czemu Borrel schowal tasmez konferencji w Madrycie IP: 209.135.115.* 15.01.05, 03:47
      Dla czrwonycvh najlepsza obrona byl zawsze atak. No bo mogli zawsze liczyc na
      to, ze przeciwnik da dyla. Ale jezeli Borrel nie klamie to dlaczego nie
      udostepni tasmy z nagraniem calej konferencji ?????????????? Wredny
      eurokomuch !!!!
      • snajper55 Borrel niczego nie mógł schować. 15.01.05, 16:56
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Dla czrwonycvh najlepsza obrona byl zawsze atak. No bo mogli zawsze liczyc na
        > to, ze przeciwnik da dyla. Ale jezeli Borrel nie klamie to dlaczego nie
        > udostepni tasmy z nagraniem calej konferencji ??????????????

        Bo nie on może ją udostępniać. To nie jest jego własność i nie on jest jej
        właścicielem. Tak samo mógłbym spytać, dlaczego Ty jej nie udostęponiasz.

        > Wredny eurokomuch !!!!

        No wredny. Bo udowadnia swoje racje. Jak on śmie ! ;))

        S.
Pełna wersja