Gość: historyk
IP: *.arcor-ip.net
29.01.05, 13:01
Kiedy sie przejrzy ( nawet pobieznie ) karty historii Europy,zalozmy tylko
po roku 1000, to ciarki chodza po plecach.
Wojny, mordy, wyzynanie przeciwnikow religijnych/politycznych, eksploatacja
kolonialna na calym globie, eksterminacje calych grup etnicznych i tak
wlasciwie bez konca wszystko w imie pielegnacji cywilizacji lub czegos
tam innego.
Wiec, zanim zaczniemy sie zachwycac nad europejskim wzorcem wspolistnienia,
siegnijmy do przeszlosci i zastanowmy sie troche. Czy politycy musza byc
zawsze historycznymi anafalbetami ?