Francja żąda wyjaśnień od Danuty Huebner

    • Gość: robert Francja wciąż czegoś żąda, od USA, Polski... IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 11.02.05, 22:53
      całego Świata... żal mi Francuzów, że mają takich komuszych polityków,
      niereformowalnych i antypatycznych. Nie wiem jak możemy, nawet oficjalnie,
      zacofaną Francję uważać za przyjaciela? a w ogóle to nie podoba mi się w Unii,
      jestem rozczarowany i czuję się oszukany!
      • Gość: meerkat CZYRAK: A JA ZADAM tylko zwyczajowych 10%!!!:-))) IP: 5.5.* / 80.58.20.* 11.02.05, 23:23
        Jeszcze kiedy bylem premierem Francy owczesny WICE-prezydent Iraku, p. Saddam
        Hussein zawsze odpalal mi 10% bakszyszu od kazdego kontraktu na francuskie
        dostawy militarne dla jego kraju ( w tym reaktory dla programu zbrojen
        atomowych).
        [To nie moja wina, ze te parszywe zydla...ten w OSIRAK rozp..lily! :-(((((((((]

        Dlatego, chcialbym oznajmic publicznie, ze jeli prezydent Hujintato, chce zeby
        jego KOMUSZY GULAG rowniez dostawal francuska bron, mimo obowiazujaych w UE
        sankcji, np. dla chinskich zolnierzy dlawiacych powstania w TYBECIE i UJGRURII
        oraz dla sponsorowanej przez ChRL maoistowskiej partyzantki w NEPALU, to TAKZE
        musi mi zagwawantowac 10%, i to nie w zadnych juanach, tylko w walucie tego
        kraju, ktorym rzadzic bedzie jeszcze przez cale cztery lata-niestety!-
        ten 'prymitywny, sklonny do siegania do kabury przy najmniejszej prowokacji,
        kowboj z Teksasu'!

        Wiem, wiem, ze $ obecnie stoi nisko, ale dowiedzialem sie wlasnie od
        <meerkata>, ze "W" trzyma go tak CELOWO, by wymusic uwolnienie zawyzonego o co
        najmniej 70% juana, i ze jak tylko Pekinowi RULA zmieknie (USA to jego
        najwiekszy rynek eksportowy!), to DULAR ZNOWU POJDZIE, natomiast euro...:-((((((

        Jacques Chirac-Iraq
        Prezydent FRANCY (jeszcze troche, podobnie jak Schroeder-RFN !) :-))))))))))))))
      • Gość: Aton Re: Francja wciąż czegoś żąda, od USA, Polski... IP: 85.89.207.* 12.02.05, 00:00
        JA TEZ ! DLA UE KOSTYTUCJI MOWIE NIE !!!!!
    • Gość: Franek: Re: nie dac sie !!!! IP: *.proxy.aol.com 11.02.05, 23:11
      Brawo dla D. Huebner!
      Francja, przy pomocy sztucznych zabiegow sprzecznych ze zdrowymi zasadami
      wolnego rynku, ogranicza konkurencyjnosc polskich firm a takze firm innych
      krajow ktore przystapily do U.E.
      To jest powrot do zasad gospodarki socjalistycznej, ciagle pokutujacej we
      Francji i powodujacej stala regresje gospodarki w tym poniekad pieknym kraju,
      ale zyjacym przeszloscia.
      Jednak praw ekonomii nie da sie oszukac.
      Wszystkie "nowe" kraje powinny z pelna swiadomoscia poprzec stanowisko D.
      Huebner, mysle tez, ze inne kraje uznajace zasady wolnego rynku (np. Anglia)
      tez powinny to stanowisko poprzec.
      • Gość: balum Re: nie dac sie !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 23:16
        Jedną z zasad UE jest swoboda przepływu kapitału. Nie ma powodu się tłumaczyć.
    • Gość: 101011011 Re: Francja żąda wyjaśnień od Danuty Huebner IP: *.chello.pl 11.02.05, 23:29
      Z pewnością więcej niż ty :D ( Choć to nie jest argument ). Uważam jednak że nie
      można Pani Hubner potępiać za taką wypowiedź. Ma ona rację że wielkie firmy
      szczególnie te spoza Europy ( ale i europejskie ) będą szukały taniej siły
      roboczej w Azji. Wystarczy zauważyć że cały przemysl elektroniczny tam siedzi (
      mówie o produkcji nie o projektowanju ). Trudno się temu dziwić. Zaś kraje
      uboższe jakimi jest Polska moga w Europie przejąć rolę rynków produkcyjnych.
      Oczywiście przyśpieszy to rozwój naszej gospodarki i z czasem możemy przestać
      byc tak konkurencyjnymi pracownikami. Jednak na dzien dzisiejszy bylby to silny
      bodziec. Stara Europa zas tego się bardzo obawia, a szczególnie ( czemu nie ma
      się dziwić ) pracownicy owych fabryk ( zwiazki zawodowe ). Myslę jednak że taka
      mała wojan o konkurencyjnośc rynku w ramach Europy dobrze by zrobiła całej
      Europie jako partnerowi gospodarczemu innych państw ( choć rentowności rynków
      azjatckch to raczej sie nie uda przeskoczyc nigdy :D ). Pozdrawaiam
    • Gość: ARON Re: Francja żąda wyjaśnień od Danuty Huebner IP: 85.89.207.* 11.02.05, 23:46
      JESLI W POLSKE WPOMPUJEMY 200 MLN DOLCOW(PLAN MARSZALA) JAK WE FRANCJE TO TEZ
      BEDZIEMY KRAJEM DOBROBYTU.SLIMAKOJADY I KOLABORANTY SA FRANCUZIKI.TS::TS:::
    • Gość: snail To Francja oberwała od Niemców czy wygrała? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.05, 00:46
      To mocarstwo, czy klub różnokolorowych pyskaczy?
    • Gość: Jr Re: Francja żąda wyjaśnień od Danuty Huebner IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 12.02.05, 01:16
      ozi33 napisał:

      > G.W. probuje zrobic wrazenie ze pani H. cos dobrego zrobila dla Polski.....

      A ty co, poza szczekaniem, dobrego zrobiłeś dla Polski?
      • Gość: xxx DO POLSKIEGO - FRANCUZA IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.05, 02:22
        Szanowny Panie,

        Pańskie wypowiedzi przewijają się przez cały wątek - więc pisze do Pana
        zbiorowo w odpowiedzi na wszystkie Panskie posty, bo w zasadzie wszystkie
        Pańskie posty pozbawione są sensu i logiki.

        Proszę zapomnieć na chwilę o Francji i Polsce i proszę pomyśleć o pewnym
        malutkim kraiku nieco na zachód od Francji. Tam nie ma żadnych światowych
        marek, bo w czasie, gdy powstawały pierwsze światowe marki, mieszkańcy tego
        kraiku cierpieli na chroniczny głód. Nie ma też zbyt wielu zabezpieczeń
        socjalnych, a władzom tego kraju nie przeszkadza to, że większość dochodowych
        firm został założona przez tzw. kapitał obcy - główniez USA. Tydzień pracy
        wynosi znacznie ponad 35 godzin, nie ma ograniczeń w wysokości zarobków kadry
        kierowniczej. Brak też silnych związków zawodowych. Bezrobocie wynosi około 4%,
        zarobki są jedne z najwyższych w Unii, tak też PKB. Ale jakoś mieszkańców tego
        kraju nie martwi delokacja, bo z ich kraju firmy nie uciekają.

        W sumie to popieram francuską inicjatywę harmonizacji podatków, pod warunkiem
        wszakże, że zharmonizujemy je do poziomu irlandzkiego - 12,5%poatku dochodowego
        od osób prawnych.

        Aha, bzdurą jest to Pańskie przekonanie, że idea Unii to dopłaty i subwencje.
        Ideą Unii jest wolny rynek - swobodny przepływ kapitału, usług i ludzi. To
        Francuzi robią wszystko by ten przepływ zablokować. Zdecydowanie lepiej by dla
        nas wyszło, że przepływ usłyu i ludzi był rzeczywiście swobodny, natomiast
        warto by było zrezygnować z dopłat. Z tym, że na rezygnacji z doplat
        najbardziej uicierpią chłopi francuscy - bo omi już nic nie są w stanie
        wyprodukować i sprzedać bez pomocy doplat, pochodzących z moich podatków.

        Pozdrawiam
        • polski_francuz Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA 12.02.05, 08:23
          Szanowny Panie. Los Irlandii jest na pewno do pozazdroszczenia i Polska by
          chciala w jej slady pojsc. Problem polega na tym, ze Europa sie powiekszyla
          jednoczesnie o wiele stosunkowo biednych krajow co uniemozliwia globalne
          przyjecie tego modelu. A w szczegolnosci, dotkliwa dla Francji i Niemiec jest
          sprawa delokalizacji subwencjonowanej przez ich podatnikow, ktorzy juz leza i
          kwicza (jak Pan slusznie pisze) pod ciezarem podatkow.
          Jednym ze zrodel sukcesu Irlandii, sa inwestycje ameryanskie (sam bylem w
          firmie Seagate), ktore pragmatykom zza oceanu pozwolaja na bezclowe wejscie na
          rynek europejski.
          Ameryka takich wielkich inwestycji w Poolsce nie robi. Dlaczego? Bo brak jest
          infrastruktury (drog, szybkich kolei...). Rozbudowywane sa z subwencji
          europejskich. Miejmy wiec zatem, na milosc Boska, choc troche szacunku i
          zrozumienia dla problemow duzych eropejskich krajow.
          Polska i Francja sa duzymi krajami. Irlandia jest mala. Estonia i Lotwa juz
          chyba maja mieksze PIB niz Polska. Inne reguly gry stosuja sie do duzych
          krajow. Popatrzmy sie na Hiszpanie to nasza skala...
          • Gość: xxx Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.05, 09:56
            Szanowny Panie!

            wyjście dla Francuzost niestet jedno: obnizać podatki, ciąć wydatki. Tylko taka
            receptura pozwoli uniknąć im kryzysu. Po prostu nie da się dłużej żyć na
            kredyt. Ktoś na te wszystkie socjale musi pracować, tyle że wielu się już tak
            rozleniwiło i odmawia pracy. A inteligentni i przedisiębiorczy nie mają za
            bardzo ochoty do sponosrowania całej bandy nierobów. Pan wybaczy, ale 35 -
            tygodniowy tydzień pracy, zagwarantowany ustawowo to jest dla mnie abstrakcja.

            My - to znaczy Polacy - musimy skorzystać z modelu irlandzkiego, bo tylko taki
            daje szanse na rozwój. Przypominam, że rzeczywiście to Amerykanie, ale jako
            firmy, najwięcej zainwestowały w Irlandii i przyczyniły się do rozwoju tego
            kraaju. Irlandczycy nie korzystalai z planu Marschalla- tak jak Francuzi,
            którzy teraz udają, że nie wiedzą o co chodzi i nie pamiętają , kto im pomógł.
            Gdyby nie amerykańskie poeniądze sprzed 55 lat, Francja, prowadząc cały czas
            taka politykę jak dziś, dawno by zbankrutowała.

            pozdrawiam
            • Gość: Franek Re: DO Pana XXX i "Polskiego Francuza" IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 12.02.05, 10:12
              Szanowny Panie XXX
              W pelni zgadzam sie z Pana analiza.
              Domyslam sie, ze "Polski Francuz" zyje we Francji, wiec tym bardziej dziwie sie
              takiemu niezrozumieniu mechanizmow rynkowych w gospodarce wolnorynkowej.
              Niech Pan jednak nie mysli, ze jego poglady reprezentuja srodowisko polskich
              emigrantow we Francji. Ja tu zyje od 25 lat i w moim otoczeniu nasi rodacy
              mysla podobnie jak ja
              Francja ma gleboko zakorzenione tradycje komuny i to niestety fatalnie ciazy na
              niej. Przykladem sa ciagle nieudane (bo nie zaakceptowane przez zlewicowane
              kadry) reformy szkolnictwa, zreszta nie tylko.
              Szkoda tego pieknego poniekad kraju, ktory wmawia sobie, ze idzie do przodu,
              ale nie chce widziec, ze idzie do przodu staczajac sie po rowni pochylej.
              Lacze pozdrowienia
              • Gość: xxx Re: DO Pana XXX i "Polskiego Francuza" IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.05, 11:16
                Szanowny Panie Franku!

                We Francji nie ma mechanizmów wolnorynkowych. Jest gospodarka prawie nakazowo -
                rozdzielcza.

                Wydaję mi się, że nowe kraje Unii lepiej rozumieją idee Uni, czyli wolnym i
                swobodny przepływ kapitału, usług i ludzi, niż stare kraje, zwłaszcza Francja i
                Niemcy. Ich gospodarki przestały byc konkurencyjne wskutek niszczenia ludzi
                przzedsięborczych. Nie możemy popełniać tego błędu.

                Kiedyś czytałem, że z Niemiec (myślę, że z Francją jest w jakiś sposób
                podobnie) są trzy kierunki emigracji: Hiszpania (emeryci), Polska (emeryci z
                polsko - śląskimi korzeniami) i USA (ludzie młodzi i przedsiębiorczy).

                Strategia lizbońska nic nie pomoże, bo jest zbiorem pobożnych życzeń. Nie
                wszyscy mogą być przedsiębiorcami, ale tym, którzy chcą pracować i się
                rzowijać, nie można krępować rąk. Bo w świecie bez granic, jeśli we Francji
                przedsiębiorca będzie nadmiernie obciążony regulacjami, to szybko zmieni
                siedzibę firmy. Ja się tylko modle, żeby to była Polska, a nie Chiny czy Indie.
                I chyba tak naprawdę nie chodzi o poziom zarobków pracowników (powtarzam
                jeszcze raz: Irlandia, ale także UK i Holandia), a regulacje mordujące
                przedsiębiorczość.

                Pozdrawiam
                • polski_francuz Wroclawianin i Emigrant 12.02.05, 11:24
                  Nie atakuje nikt tutaj mechanizmow rynkowych, ani ja ani p. Raffarin and jego
                  minstrowie (w tym Michel Barnier). Wiec niech Pan nie wywala otwartych drzwi.
                  Moje interwencje maja na celu zblizenie Forumowiczom tego co mysli przecietny
                  Francuz. A jest on wkurzony, za jego pieniadze firmy sie delokalizuja na wschod
                  europy. Co pozbawia go pracy.
                  Francja weszla do epoki post-industrialnej, natomiast Polska jest krajem krajem
                  przemyslowym. Inne sa problemy (choc bezrobocie jest nam wspolne) i inna
                  mentalnosc.
                  Czy zamiast dawac lekcji ludziom, ktorzy jej nie potrzebuja nie lepiej starac
                  sie zrozumiec co nimi powoduje?
                  Czego Panom zycze.
                  PF
                  • Gość: xxx Re: Wroclawianin i Emigrant IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.05, 14:14
                    Na wstępie pozdrawiam krajana z samego środka naszego pięknego miasta!

                    Pisze Pan:
                    Czy zamiast dawac lekcji ludziom, ktorzy jej nie potrzebuja nie lepiej starac
                    > sie zrozumiec co nimi powoduje?

                    Ależ oni potrzebują lekcji. Muszą zrozumieć przyczyny kryzysu. Bo jeśli tego
                    nie zrozumieją, to za kilka tal wszytkie francuskie produkty markowe będą
                    nosiły nalepki Made in China!
            • Gość: polonus z Lyonu Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla xxx) IP: *.adsl.proxad.net 12.02.05, 11:23
              cale nieszczescie z ucieczka firm achodnich do Azji i generalnie na Wschod lezy
              w poblazaniu przez rzady krajow starej UE dla dzikiej delokalizacji
              przedsiebiorstw.
              Wszyscy doskonale wiedza ,ze dziki Wschod prowadzi niwolniczy wyzysk pracownika
              czego dowody sa widoczne nawet w Polsce nie mowiac o Chinach czy Dalekim
              Wschodzie.
              Ochrona praw pracowniczych oraz zabezpieczenie socjalne ,ktore sa tradycja i
              duma krajow zachodnich ma swoja cene i dlatego dziki wyzysk poze skutecznie
              konkurowac z systemem zachodnim.
              W tej sytuacji widza jedyne rozwiazanie na masowa delokalizacje firm na
              Wschod.Po delokalizacji oblozyc 200% clem od ich wartosci wszystkie wyroby firm
              delokalizowanych przyjezdzajace na rynki UE .I wtedy skoncza sie
              delokalizacje,kombinacje i wszelkiego rodzaju matactwa.
              A wtedy "inwestorzy" kretacze beda mogli delokalizowac zaklady dokad im sie
              zywnie podoba.Natomiast za sprowadzanie ich wyrobow do Europy zaplaca 200% cla
              na granicy UE.
              I zobaczymy wtedy czy ten proceder nie skonczy sie
              • Gość: Franek Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla xxx) IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 12.02.05, 11:38
                Drogi Polonusie z Lyonu
                Idac dalej, Twoim rozumowaniem, nalezy wprowadzic komunistyczne zarzadzanie
                gospodarka swiatowa.
                Niech zyje komunizm swiatowy!
                A na jego strazy, Zwiazek Radziecki z niezwyciezona Armia Czerwona.
                Polonus z Paryza
              • Gość: Franek Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla xxx) IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 12.02.05, 11:48
                PS
                Drogi Polonusie z Lyonu

                Przeczytaj sobie bardza trafna analyze przedstawiona powyzej przez XXX.
                On mowi o systemie nakazowo rozdzielczym we Francji, ktory powoduje regresje
                tego kraju.
                A Ty chcialbys zeby ten system (charakterystyczny dla zarzadzania komunistyczno-
                socjalistycznego) zostal rozszerzony na caly swiat...
                Pozdrowienia
                • rs_gazeta_forum Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla xxx) 12.02.05, 11:56
                  Ochronę celną stosowaną od wielu wieków dla ochrony własnych gospodarek nazywasz
                  zarządzaniem komunistyczno-socjalistycznym?
                  A to ciekawostka, szkoda, że ci wszyscy władcy stosujący te rozwiązania nic o
                  tym nie wiedzieli, na pewno szybko by ich zaprzestali, bo to przecież KOMUNĄ
                  trąci...
                  A tak w ogóle, to skąd wyciągnąłeś wniosek o komunistycznym zarządzaniu
                  gospodarką światową? Majaczy ci widmo?
                • Gość: polonus z Lyonu Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla franka) IP: *.adsl.proxad.net 12.02.05, 12:20
                  Gość portalu: Franek napisał(a):

                  > PS
                  > Drogi Polonusie z Lyonu
                  >
                  > Przeczytaj sobie bardza trafna analyze przedstawiona powyzej przez XXX.
                  > On mowi o systemie nakazowo rozdzielczym we Francji, ktory powoduje regresje
                  > tego kraju.
                  > A Ty chcialbys zeby ten system (charakterystyczny dla zarzadzania
                  komunistyczno
                  > -
                  > socjalistycznego) zostal rozszerzony na caly swiat...
                  > Pozdrowienia

                  Drogi Franku
                  Nie jestem wcale zwolennikiem komunizmu czy socjalizmu wrecz przeciwnie.Nigdy
                  nie nalezalem do zadnych partii czy zwiazkow (PZPR,ZSL,SD,CRZZ).
                  Z Polski wyjechalem 25 lat temu bo stwiedzilem ,ze nie moge tam juz dluzej zyc.
                  Nie jestem zwolennikiem systemu nakazowo- rozdzielczegu ,ale uwazam,ze w
                  obecnej sytuacji nalezy narzucic ,sila ekpnomiczna, krajom dzikiego
                  Wschodu ,reguly gry ,obowiazujace na Zachodzie.
                  BO te wszystkie sukcesy dzikiego Wschodu zeruja na pogwalceniu praw
                  pracownika,dzikim wyzysku i braku ochrony socjalnej.
                  Sa ta pieniadze wypracowane przez tych biednych ludzi i zawlaszczone przez
                  dzikich kapitalistow.
                  Dla przykladu moge podac incydent z praworzadnej Francji gdzie mieszkam i
                  pracuje.
                  Wpadla mi przypadkowo w rece faktura jaka wystawil moj pracodawca firmie ,do
                  ktorej zostalem oddelegowany na 2 miesiace .Za godzine mojej pracy
                  w tej firmie ,kazal sobie zaplacic (nie liczac diet i hotelu),50 euro za
                  godzine.
                  W tym casie moja pensja w przeliczeniu wynosila 15.50 euro za godzine.
                  Zakladajac ,ze drugie tzn 15.5 kosztowaly go oplaty podatkowe za moje
                  zatrudnienie,na czysto ,nic nie robiac (bylem w delegacji) zarobil na mnie 50-
                  15.50-15.50=19 euro.czyli wiecej niz mi zaplacil za moja prace.
                  To wlasnie z takim dzikim kapitalizmem walcza zwiazki zawodowe i system
                  zachodni,aby odebrac czesc zarobionych przez pracownikow pieniedzy i podniesc
                  zarobki albo przez system podatkow ograniczyc dziki wyzysk pracownikow.
                  • Gość: xxx Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla franka) IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.05, 14:09
                    Drogi Polonusie z Lyonu i polskie francuzie!

                    Nie istnieje coś takiego jak wyzysk pracodawcy. Wolny rynek polega na tym, że
                    praca jest towarem, takim samym jak każdy inny. Cała sztuka polega na tym, by
                    stworzyć takie warunki do rozwoju, by tego towaru - czyli miejsc pracy było na
                    rynku jak najwięcej. Zauważ, że wyzysk pojawia się tylko tam, gdzie jest
                    bezrobocie. W krajach gdzie stopa bezrobocia wynosi 3 - 4 % (co jest stanem
                    naturalnym i oznacza, że bezrobocia de facto nie ma, zawsze ktoś szuka pracy,
                    bo ją zmienił, bo firma padła itp.) nie ma problemu wyzysku pracowników. W
                    takich krajach pracownik - jeśli mu się nie podoba - po prostu z łatwością
                    zmienia pracę.

                    Panowie, pracodawca ryzykuje zatrudniając pracownika, jesli nie może go z
                    łatwością zwolnić. Pracodawca ryzykuje zresztą cały czas, przez swoje nietrafne
                    decyzje może całą firmę doprowadzić do ruiny. Pracownik nie ryzykuje niczym.

                    Powtarzam jeszcze raz nie wysokie płace są przyczyną delokacji. Spójrzcie na
                    kraje przeze mnie wymienione, a także USA. Mimo wysokich płac, bezrobocie jest
                    niskie.

                    Problemem Francji są oslony socjalne i biurokracja. Te osłony socjalne (co w
                    konsekwencji zmusza m. in. do wysokich podaktów) uderzają paradoksalnie w
                    pracowników, bo każdy pracodawca 3 razy się zastanowi, nim stworzy nowe miejsce
                    pracy, bo wie, że - jesli pracownik okaże się idiotą albo złodziejem - to
                    zwolnienie go z pracy okaże się wielc utrudnione.

                    Gospodarki rozwijają się szybko w tych krajach, gdzie łatwo zakłada się firmy,
                    gdzie łatwo zatrudnia się i zwalnia pracowników. Gdzie państwo, przy pomocy
                    urzędników, nie ingeruje w działalność gospodarczą.

                    Pozdrawiam
                    • polski_francuz Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla franka) 12.02.05, 14:50
                      To o czym Pan pisze jest tu dobrze znane. I ja osobiscie zostawie mojemu
                      wspolrodakowi z Lyonu (pozdrowienia) propozycje ekonomiczne a skoncentruje sie
                      na roznicach miedzy modelami nazwijmy go "europejskim" i "wolnorynkowym"
                      lub "liberalnym".

                      W modelu "europejskim", ktory panuje m. in. we Francji i w Niemczech, panstwo
                      bierze w duzym stopniu pod ochrone pracownika, utrudnia jego zwolnienia, dba o
                      potrzeby takie jak edukacja, transport, komunikacja, itp. Na strazy pracownika
                      sa silne zwiazki zawodowe. Stwarza duzy aparat do realizacji tych celow,
                      placony z podatkow. Presja podatkow stlamsza nieco chec pracy i model ten jest
                      modyfikowany w kierunku na wycofywanie panstwa z wielu funkcji (np. telefonia
                      jest juz prywatna tutaj a poczta w Niemczech, koleje sa prywatne w Niemczech
                      ale jeszcze panstwowe we Francji, sluzba zdrowia dla kazdego itp.). Rzady
                      Schrödera i Raffarina postepuje w kierunku zmmiejszania zaangazowania a wiele
                      zwiazkow zawodowych protestuje. Wielu ludzi jest bowiem za utzymaniem tego
                      modelu, bo zapewnia to w wielu przypadkach rownowage miedzy zyciem zawodowym i
                      zyciem prywatnym i rodzinnym, ktore Francuzi (i ja tez) uwazaja za bardzo
                      wazne.

                      Na drugiej stronie polityki jest "liberalizm" w ktorym rola panstwa jest silnie
                      zredukowana do obrony granic i bezpieczenstwa wewnetrznego, edukacji (po czesci
                      bo jest tez edukacja prywatna), poczta (i to chyba wszystko). Championami sa tu
                      Stany za rzadow republikanskich (Reagana np.) i w duzym stopniu Zjednoczone
                      Krolestwo. Co jest w tym drugim modelu trudne, to ze jak slabys i troche
                      glupszys tos przegrany. Poza tym wielu ludzi (40 mnln w Stanach)jest bez
                      ubezpieczenia zdrowotnego. Anglia sie troche wycofuje z tego modelu, bo sluzba
                      zdrowia jest zenujaco slaba i sie koleje czesto wykolejaja. A ja mieszkajac na
                      Polnocy Francji widze Anglikow, ktorzy chca tu mieszkac ze wzgledu na sluzbe
                      zdrowia, koleje itp co podnosi m. in. ceny domow.
                      Oba systemy w Europie zmierzaja do pewnej konwergencji, ktora odpowiada
                      tradycji i historii wlasciwej kazdemu krajowi europejskiemu.

                      Wrocmy teraz do p. Hübner i do tematu watku. Rzad francuski stara sie przekonac
                      swoich obywateli, ze Europa jest czyms dobrym dla nich (bo Auchan w Polsce,
                      Peugeot gdzies indziej itp. itd.) a ludzie uwazaja, ze traca prace bo sie firmy
                      delokuja na Wschod Europy(delokalizuja po francusku). Moze to sie skonczyc
                      wygrana "Nie" w czerwcowym referendum nt. konstytucji europejskiej. Dlatego byl
                      rzadowi Raffarin'a tak nie na reke wywiad p. Hübner i jej (skadinad w wielu
                      punktach sluszne) wypowiedziane poglady. Zreszta, cos mi sie widzi, po lekturze
                      Le Figaro online, ze taka jest polityka komisji Barosso, ktorej p. Hübner byla
                      wyrazicielka.

                      Mysla, ze skoncze na tym moj udzial na tym forum, bo mi sie od urlop konczy a
                      jeszcze mam zaleglosci.

                      Pozdrawiam szanownych dyskutantow i dziekuje tym, ktorzy mi wykazali sympatie.

                      PF
                      • Gość: xxx Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla franka) IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.05, 15:03
                        Czyli, jeśli dobrze zrozumiałem, Pan nie upiera się przy poglądach rządu
                        francuskiego?

                        pozdrawiam z wrocławia
                        • polski_francuz Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla franka) 12.02.05, 15:12
                          Czyli jak bede glosowal na wyborach prezydenckich? Jeszcze nie wiem, podoba mi
                          sie Sarkozy. Bo to syn emigranta " z jajami". Ale zobaczymy, kto dotrze do
                          finalu.

                          Dzieki za pozdrowienia. Przez pierwsze lata emigracji snil mi sie Wroclaw po
                          nocach...
                    • Gość: zabojad Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla franka) IP: 62.37.220.* 12.02.05, 18:10
                      Kochasiu, co ty opowiadasz. Bezrobocie w USA bije wszystkie mozliwe rekordy.

                      Zgadzam sie z FRANCUZEM polskim. Pracownik we Francji ma prawa, a Polak w
                      Polsce nie ma nic!

                      Nie macie emerytur, opieki spolecznej, bezrobocie - 6 miesiecy, czynsze sa
                      podwyzszane stosujac formule "pitagoras x podloga".

                      Nie badzcie tacy zaslepieni, ktos wam wbil do glowy, ze nalezy "nienawidziec"
                      Francuzow. A czy choc wiecie dlaczego?

                      To zupelnie jak w tych 1930 letnich Niemczech, kiedy Hitler
                      przykazal "nienawidziec zydow". I jak sie skonczylo????

                      Inteligetny czlowiek (a za takich uwazam nas Polakow) powinien rozsadnie
                      podchodzic do sprawy. Jest takie powiedzenie: "czlowiek nie malpa - moze
                      pomyslec". Wiedz nie badz malpa tylko czlowiekiem.

                      Cale szczescie, ze w Uni sa rozne modele, ale nalezy wybrac dobre "modele" i
                      stosowac je tal gdzie powinno. Zle modele - nalezy z nimi walczyc i unikac
                      bledow.

                      Panowie, my jestesmy teraz wspolnota 25 krajow - nie badzmy zaslepieni Ameryka,
                      Australia czy Canada. Nie nalezy robic we wlasne gniazdo.

                      Abys nie mial czkawki: nie jestem komunista (i nie bylem), nie jestem
                      zwiazkowcem, nie jestem krwiopijca (tak to ciagle wytykasz)pracodawca, no i aby
                      nie bylo nieporozumien - nie jestem Zydem!!! (tak sie sklada, ze "stara" plyta
                      gra beznadziejnie , ze to wszystko to jest ich wina!!!- bzdura !!!)
                      Jestem czlowiekiem pracy, demokrata, zwolennikiem Uni - kocham Europe.
                      Nienawidze wojny. Doskonale sie czuje we Francji, gdzie mam "zabezpieczenie"
                      socjalne godne czlowieka z XXI wieku.

                      Jak bedziecie miec podobne , choc w 50% zabezpieczenie socjalne w Polsce -
                      napewno lepiej zrozumiesz twoja "ekonomie wolnego rynku".

                      Nie zlosc sie, nie odpowiadaj w niegrzeczny sposob - POMYSL, nie badz malpa!!!
                      Myslenie, w tym przypadku powinno byc bezplatne.
                      • Gość: xxx Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla franka) IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.05, 19:18
                        Bezrobocie w USA bije wszystkie mozliwe rekordy? To znaczy 4,5% amerykańskiego
                        to jest rekord w stosunku do 12 % francuskiego?

                        Pracownik we Francji ma prawa, a Polak w
                        > Polsce nie ma nic! -
                        może i tak, ale już niedługo pracownikowi we Francji zostaną same prawa, pracę
                        będzie miał Polak, albo, czego sie obawiam Chińczyk.


                        Nie badzcie tacy zaslepieni, ktos wam wbil do glowy, ze nalezy "nienawidziec"
                        > Francuzow. A czy choc wiecie dlaczego?
                        >
                        > To zupelnie jak w tych 1930 letnich Niemczech, kiedy Hitler
                        > przykazal "nienawidziec zydow". I jak sie skonczylo????
                        to porównanie polskiej krytyki Francji - a właściwie odpowiedzi na krytykę
                        francuską Polski do działań Hitlera wobec Żydów jest co najmniej niestosowne.
                        Proszę wziąść głęboki oddech i zastanowić się jaką głupotę Pan napisał.

                        Jestem czlowiekiem pracy, demokrata, zwolennikiem Uni - kocham Europe.
                        > Nienawidze wojny. Doskonale sie czuje we Francji, gdzie mam "zabezpieczenie"
                        > socjalne godne czlowieka z XXI wieku.
                        Super, tylko do czasu, to naprawdę nie my mamy problem tylko Francja i Niemcy,
                        które potrzebują reform. Ja sobie zdaję sprawe, że trudno będzie zrezygnować z
                        przywilejów, ale to niestety jest konieczne. W przeciwnym razie zostaną same
                        przywileje - jako puste hasła.

                    • rs_gazeta_forum Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla franka) 14.02.05, 15:37
                      Do xxx
                      Dyskusja na wątku zdaje się wygasła, nie chcę się też tu włączać do dyskusji o
                      modelach ekonomicznych, ale jest jedno zdanie w twoim poście na tyle kuriozalne,
                      że go wyjmę z całości i przytoczę:
                      "Pracownik nie ryzykuje niczym."
                      Pozostawię to bez komentarzy, bo nie bardzo wierzę w ich zrozumienie przez osoby
                      strzelające takimi odkryciami.
                      • Gość: xxx Re: DO POLSKIEGO - FRANCUZA(dla franka) IP: *.wroclaw.mm.pl 14.02.05, 17:41
                        A czego nie rozumiesz?

                        Powtarzam: pracownik nie ryzykuje niczym.

                        Pracodawca ryzykuje własnym majątkiem ( i nie pisz o patologiach, wiem, że
                        część pracodawców to złodzieje okradający pracowników i kontrahentów.
                  • Gość: Franek Re: Do polonusa z Lyonu IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 13.02.05, 11:15
                    Coz Ci moge na to poradzic:
                    zaloz sobie swoja firme, zatrudnij pracownikow i rozliczaj ich tak jak chcesz
                    zeby Ciebie teraz rozliczano.
                    Moze okaze sie, ze Twoja PRZEDSIEBIORCZOSC musi oplacic podjete przez Ciebie
                    ryzyko i zmienisz szybko zdanie?
                    A moze nie zdazysz, bo wczesniej zbankrurujesz i zostaniesz zrujnowany i
                    zadluzony, podczas gdy Twoj pracownik o ktorego tak dbales znajdzeie sobie (lub
                    nie) innego PRACODAWCE?
    • Gość: zgryzliwy "madra" interpretacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 05:33
      ozi33 napisał:

      > G.W. probuje zrobic wrazenie ze pani H. cos dobrego zrobila dla Polski.....

      GW to wymyslila,czy opisuje fakty ??
    • Gość: gaga PYTANIE DO REDAKCJI GW!!!!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 12.02.05, 08:07
      Dlaczego w tym temacie nie musze się logować a w nastepnych tak???
      Czy jest jakieś logiczne wyjasnienie ? Czy GW pogrąża sie w redakcyjnym
      bałaganie!!
      • brynk Re: PYTANIE DO REDAKCJI GW!!!!!!!!!!! 12.02.05, 08:28
        gaga -ja ci odpowiem - .... bo to zależy jakie wczesniej pisałeś opinie
        [posty], jezeli to była opinia niezgodna z linia gazety.pl to musisz sie
        logowac , zeby mieli na ciebie namiar . Dam przykład takiego "działania : w
        chyba w srode była info , ze posłowie w najblizszym czasie beda głosowac nad
        abonamentem radiowo-telewizyjnym , ukazały sie nasze posty b.negatywnie
        oceniajace tę decyzje i juz po ukazaniu sie kilku takich postów informacje
        usunieto . Widac dokładnie jaka jest "wiarygodnośc " gazeta.pl i jaki jest
        stosunek ich do danej sprawy . Przykładów mozna by mnozyć , chocby np. info o
        Rokicie - jego wypowiedzi nt. IPN, informacja jest juz ponad dobe i nie znika
        z "ekranu" , wiadomo dlaczego ....
    • Gość: Kuba Witajcie w socjalizmie! IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 12.02.05, 08:08
      Zdusić konkurencyjność ustawowymi 'klimatami', ograniczyć wolność zakazami - to
      już chyba znamy i przećwiczyliśmy, a ciągle do tego wracamy.
    • Gość: delta Re: Francja żąda wyjaśnień od Danuty Huebner IP: *.dyn.optonline.net 12.02.05, 09:24

      Francja moze sobie rzadac wyjasnien od swoich ludzi jak w tym przypadku,
      gdyby ta Pani byla amerykanka,Francja schowalaby sie jak zwykle pod pierzyne.
      Francja to prostytutyka Europy i rzadzi tam gdzie moze,ale jak przyjdzie do
      USA to zdejmuje majatki,co amerykanow napawa obrzydzeniem.
    • Gość: Pomocnik Re: Francja żąda wyjaśnień od Danuty Huebner IP: *.idea.pl 12.02.05, 10:03
      Zabojady zawsze maja tendencje do stawania okoniem.Jedna w czasie okupacji
      Fracji przez hitlerowcow jakos nie mieli takich endencji tylko kolaborowali z
      niemcami i nawet dopuscili do zalozenia tzw.panstwa vichy.
    • Gość: Xon Re: Francja żąda wyjaśnień od Danuty Huebner IP: *.witnet.gda.pl / *.witnet.gda.pl 12.02.05, 10:38
      HEj, a tak wlasciwie to dlaczego Francuzi sie czepiaja, powinni trzymac gebe na
      klodke, ten osiol narodow. I ciekawe jak to sie stalo ze w Polsce mamy przewage
      ich hipermarketow (Auchan, Geant, Carefour) i to na nas zarabiaja ich
      przedsiebiorstwa...
    • Gość: eurosceptyk Huebner straciła okazje by być cicho IP: 216.13.1.* 12.02.05, 16:54
      A tak się świetnie zapowiadała kariera Frau Huebner.
    • Gość: zabojad Re: A moze z Polski do Ukrainy? IP: 62.37.220.* 12.02.05, 17:50
      A co bedzie jak Mme Huebner zaproponuje "przelokowanie" za Polski do Ukrainy?

      Jestem pewna, ze Polska sie zgodzi!!! Bedzie to polityczne poparcie dla sasiada.

      Nie nalezy sie dziwic, ze Francuzi sie bronia, to tak jak to francuskie
      powiedzenie: ubierzesz Piotra a rozbierzesz Pawla.

      Lubie Francje!
      • Gość: polonus z Lyonu DO POLSKIEGO FRANCUZA,XXXa i FRANKA IP: *.adsl.proxad.net 12.02.05, 18:42

        Moi drodzy dyskutanci,

        Polemizujac z Wami przyszedl mi do glowy pomysl,ktory byc moze nie jest
        genialny ale moglby uregulowac w jakis sposob spiecie na linii pracodawca -
        pracownik i obronic pracownikow przed nadmiernym wyzyskiem i nieludzkim
        traktowaniem .Oto zasady tego pomyslu:

        Otoz pewnego pieknego dnia wszyscy dotychczasowi pracownicy sektora prywatnego
        staja sie z mocy prawa urzednikami panstwowymi,kazdy w swoim zawodzie.
        W tym momencie wszyscy pracodawcy zostaja pozbawieni swoich dotychczasowych
        pracownikow.
        Poniewaz ich firmy musza funkcjonowac zglaszaja zapotrzebowanie na zawodowych
        urzednikow panstwowych aby firmy mogly dalej funkcjonowac.

        Ale wysokosc oplat za wynajem do pracy tych ludzi musza negocjowac z PANSTWEM a
        nie z biednym i doprowadzonym do desperacji pojedynczym czlowieczkiem.

        W tych negocjacjach panstwowy pracodawca wystepuje z pozycji sily w stosunku do
        prywatnych firm i jego pozycja jest duzo silniejsza.Wynajety pracownik podlega
        oczywiscie swojej instytucji panstwowej i zatrudniajaca firma nie moze go
        poniewierac jak bydle.
        W przypadku zmniejszenia dzialanosci firma ma prawo zwolnic i odeslac
        wynajetego pracownika.

        Oczywiscie wszelkie wyplaty pensji,skladek emerytalnych,chorobowych itd
        spadloby na PANSTWO,ktore odbiloby sobie te koszty na cenie wynajmu pracownikow
        do firm.Byloby to swego rodzaju Ministerstwo Obrony Spolecznej tak jak istnieje
        Ministerstwo Obrony Narodowej.

        Sa to przelane na papier , na goraco , moje refleksje z 25 lat doswiadczen
        zawodowych w warunkach kapitalistycznych,ktore wymagaja byc moze glebsego
        zastanowienia.
        Napiszcie Drodzy Dyskutanci ,co o tym myslicie,jakie luki zauwazacie w
        funkcjonowaniu takiego systemu,i jaka jest jego realnosc.Prosze Was tylko
        rozsadne i logiczne uwagi , bez obrazliwych uwag.
        Uklony i pozdrowienia od polonusa z LYONU 1943
        • Gość: xxx Re: DO POLSKIEGO FRANCUZA,XXXa i FRANKA IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.05, 19:11
          To ja Panu odpowiadam, co bym zrobił w takiej sytuacji - nie tylko ja, ale
          większość z nas - tłustych kapitalistycznych świń.

          Następnego dnia 99% z nas zamyka interesy i przenosi się do Chin, Indii,
          Tajlandii itp. Tam zakładamy firmy - korzystając z doświadczeń, które mamy.

          Państwo zostaje bez pieniędzy z podatków, a dotychczas wyzyskiwani pracownicy
          bez pracy i jakichkoliwek dochodów.

          Autor i realizatorzy takiego pomysłu wiszą głową na dół na drzewach wokól
          pałacu prezydenckiego, siedziby parlemantu czy siedziby rządu. Wieszają ich
          oczywiście wściekli, głodni ludzie.

          W duzym uproszczeniu, ale tak by to niestety wyglądało.

          pozdrawiam
          • Gość: polonus z Lyonu Re: DO POLSKIEGO FRANCUZA,XXXa i FRANKA IP: *.adsl.proxad.net 12.02.05, 21:15
            A gdzie sprzedacie Wasze wyroby produkowanew Chinach i gdzie indziej na
            Wschodzie?
            Bo tu w Europie zostaniecie oblozeni 200% clem przywozowym od wartosci wyprod
            ukowanego na Wschodzie towaru.
            Uklony.polonus z Lyonu


            > To ja Panu odpowiadam, co bym zrobił w takiej sytuacji - nie tylko ja, ale
            > większość z nas - tłustych kapitalistycznych świń.
            >
            > Następnego dnia 99% z nas zamyka interesy i przenosi się do Chin, Indii,
            > Tajlandii itp. Tam zakładamy firmy - korzystając z doświadczeń, które mamy.
            >
            > Państwo zostaje bez pieniędzy z podatków, a dotychczas wyzyskiwani pracownicy
            > bez pracy i jakichkoliwek dochodów.
            >
            > Autor i realizatorzy takiego pomysłu wiszą głową na dół na drzewach wokól
            > pałacu prezydenckiego, siedziby parlemantu czy siedziby rządu. Wieszają ich
            > oczywiście wściekli, głodni ludzie.
            >
            > W duzym uproszczeniu, ale tak by to niestety wyglądało.
            >
            > pozdrawiam
            • Gość: xxx Re: DO POLSKIEGO FRANCUZA,XXXa i FRANKA IP: *.visp.energis.pl 12.02.05, 22:57
              na wstępie: inne ip się wyświetli, ale to ciągle ja.

              A gdzie sprzedacie Wasze wyroby produkowanew Chinach i gdzie indziej na
              > Wschodzie?

              A w USA, Australii, a może w Chinach. Tu w Europie nikt nie będzie miał pracy -
              bo pracodawcy uciekną, zatem i pieniędzy. Cła nas nie będą zatem interesować,
              skoro nie będzie rynku zbytu.

              pozdrawiam
              • pendrek_wyrzutek xxx nie rozumie po co sa cla 13.02.05, 14:47
                > na wstępie: inne ip się wyświetli, ale to ciągle ja.
                >
                > A gdzie sprzedacie Wasze wyroby produkowanew Chinach i gdzie indziej na
                > > Wschodzie?
                >
                > A w USA, Australii, a może w Chinach. Tu w Europie nikt nie będzie miał
                pracy -
                >
                > bo pracodawcy uciekną, zatem i pieniędzy. Cła nas nie będą zatem interesować,
                > skoro nie będzie rynku zbytu.

                Jak beda wysokie cla, to produkcja i wysoko platne prace zostana w Europie.
            • Gość: Franek Re: DO POLSKIEGO FRANCUZA,XXXa i FRANKA IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 13.02.05, 11:30
              Drogi polonusie z Lyonu
              Nie gniewaj sie, bo nie chce Cie wcale obrazic, ale powtarzam, ze emanuja z
              Ciebie ciagoty do zarzadzania "nakazowo-rozdzielczego" gospodarka swiatowa. A
              to jest inymi slowy przejscie na sysytem komunistyczny zarzadzania.
              Powracam do jednego z poprzednich Twoich listow, w ktorym skarzyles sie na to,
              ze Cie Twoj PRACODAWCA wyzyskuje (gdzie i kiedy ja juz o takim wstretnym
              wyzysku slyszalem? zdaje mi sie, ze pisala a takim wyzysku Prawda i Trybuna
              Ludu...):

              Powtarzam wiec, co Ci po tym liscie zaproponowalem:
              Zaloz sobie swoja firme, zatrudnij pracownikow i rozliczaj ich tak jak chcesz
              zeby Ciebie teraz rozliczano.
              Moze okaze sie, ze Twoja PRZEDSIEBIORCZOSC musi oplacic podjete przez Ciebie
              ryzyko i zmienisz szybko zdanie?
              A moze nie zdazysz, bo wczesniej zbankrurujesz i zostaniesz zrujnowany i
              zadluzony, podczas gdy Twoj pracownik o ktorego tak dbales znajdzeie sobie (lub
              nie) innego PRACODAWCE?
              Pozdrowienia
              Franek
              • Gość: polonus z Lyonu Re: DO POLSKIEGO FRANCUZA,XXXa i FRANKA IP: *.adsl.proxad.net 13.02.05, 13:03
                Gość portalu: Franek napisał(a):

                > Drogi polonusie z Lyonu
                > Nie gniewaj sie, bo nie chce Cie wcale obrazic, ale powtarzam, ze emanuja z
                > Ciebie ciagoty do zarzadzania "nakazowo-rozdzielczego" gospodarka swiatowa. A
                > to jest inymi slowy przejscie na sysytem komunistyczny zarzadzania.
                > Powracam do jednego z poprzednich Twoich listow, w ktorym skarzyles sie na
                to,
                > ze Cie Twoj PRACODAWCA wyzyskuje (gdzie i kiedy ja juz o takim wstretnym
                > wyzysku slyszalem? zdaje mi sie, ze pisala a takim wyzysku Prawda i Trybuna
                > Ludu...):
                >
                > Powtarzam wiec, co Ci po tym liscie zaproponowalem:
                > Zaloz sobie swoja firme, zatrudnij pracownikow i rozliczaj ich tak jak chcesz
                > zeby Ciebie teraz rozliczano.
                > Moze okaze sie, ze Twoja PRZEDSIEBIORCZOSC musi oplacic podjete przez Ciebie
                > ryzyko i zmienisz szybko zdanie?
                > A moze nie zdazysz, bo wczesniej zbankrurujesz i zostaniesz zrujnowany i
                > zadluzony, podczas gdy Twoj pracownik o ktorego tak dbales znajdzeie sobie
                (lub
                >
                > nie) innego PRACODAWCE?
                > Pozdrowienia
                > Franek


                Juz dawno bym to zrobil i zalozyl wlasna firme ale niestety jak mowi
                kapitalistyczne powiedzenie "zeby zaczac robic interesy na wlasna reke(czytaj
                zalozyc wlasna firme) nalezy najpierw ukrasc pierwszy milion na rozruch".
                To wlasnie stalo sie w Polsce gdzie pod plaszczykiem prywatyzacji rozkradziono
                majatek narodowy wytworzony przez caly Narod niewolnicza^praca u komunistow od
                1945 roku.
                Niestety takich mozliwosci legalnego szabru na Zachodzie nie bylo i nie ma i
                dlatego bez kapitalu poczatkowego nie ma szans na start w interesach na wlasne
                konto.
                Po drugie jako projektant maszyn i urzadzen produkcyjnych dla przemyslow
                produkcji masowej(samochody,AGD,spozywczy itd),musialbym zorganizowac rowniez
                warsztaty aby moc dostarczyc maszyny gotowe do produkcji(pod klucz),bo nikogo
                nie interesuja same rysunki techniczne a kompletna wysokowydajna maszyna.
                Ale nie oznacza to ,ze z powodu braku finansow na wlasna firme i koniecznosci
                pracy u kogos za pensje mam zgodzic sie na taktowanie mnie jak dojna krowe i
                okradanie mnie z owocow mojej pracy.
                Tymbardziej ,ze ludzie majacy firme ,u ktorych pracuje nie maja zadnych
                kwalifikacji ani zielonego pojecia o pracy ,ktora wykonuje a umieja tylko
                kasowac pieniadze,ktore jestem zmuszony dla nich zarabiac.
                Dlatego caly czas naciskam na podwyzke placy aby chociaz czesciowo zmienic
                proporcje podzialu wypracowanych przeze mnie pieniedzy.
                Co do ryzyka bankructwa wlascicieli firm ,ktore tak mocno podkreslal pan XXX to
                ryzyko w zasadzie jest zadne i nikt z moich bylych pracodawcow nie zostal
                zrujnowany ( a przezylem juz 3 bankructwa firm ,w ktorych pracowalem).
                Firmy te mialy w chwili upadku od 300 do 500 000 euro zadluzenia kredytowego w
                bankach.
                W momencie ogloszenia bankructwa z firmy nie bylo z czego sciagnac a wlasciciel
                nie odpowiada za dlugi firmy wlasnym prywatnym majatkiem i w ten sposob problem
                dlugu pozostal po stronie bankow niesciagalny.
                • polski_francuz Francuski kapitalizm 13.02.05, 14:03
                  jest troche wredny i dlatego m.in partia komunistyczna byla a FN jest taki
                  silny.

                  Ale powaznie, mozesz zaczac od biura doradczego, jesli przekonasz klientow
                  twojego "con de chef", zeby robic interesy z toba zamiast z nim.

                  Co do bankow masz racje. Francuski bank sie reklamuje "Twoje pieniadze mnie
                  interesuje" a amerykanski "Chcesz pieniedzy to przyjdz do nas".

                  PF
              • pendrek_wyrzutek KAZDA gospodarka jest zarzadzana 15.02.05, 04:11
                Gość portalu: Franek napisał(a):

                > Drogi polonusie z Lyonu
                > Nie gniewaj sie, bo nie chce Cie wcale obrazic, ale powtarzam, ze emanuja z
                > Ciebie ciagoty do zarzadzania "nakazowo-rozdzielczego" gospodarka swiatowa.

                Pan jest bardzo naiwny - KAZDA gospodarka jest zarzadzana otwarcie czy skrycie.
                Wazne tylko jak i dla czyjego interesu.
    • Gość: - Re: Francja żąda wyjaśnień od Danuty Huebner IP: *.halls.manchester.ac.uk 12.02.05, 20:05
      Bardzo trafna opinia p. Huebner. Faktow raczej nie da sie zakrzyczec,
      czy "oprotestowac".
      Nowe kraje EU to szansa dla Unii na zwiekszenie konkurencyjnosci i wypelnienie
      strategii Lizbonskiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja