Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach

IP: *.ifpan.edu.pl / *.ifpan.edu.pl 07.03.05, 12:35
No to kiepsko.
    • Gość: Dominik Pytlewski Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.univeg.pl / 213.25.189.* 07.03.05, 12:38
      zostala przyjeta bezprawnie. Szczegoly na stronie
      7thguard.net/news.php?id=4460
      • Gość: si Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.idea.pl 07.03.05, 13:25
        Ale obciach.

        --
        forever

        .
        • Gość: Cezar Pecunia non olet IP: *.neurosoft.pl 07.03.05, 13:28
          Wziatka była, dyrektywa też musi być ...

          Wot jewropa.
          • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Nie ma sie co oszukiwac... 07.03.05, 16:02
            To system...Euromoloch zawsze bedzie promowal molochy... Oto kolejny dzien z
            zycia Eurokracji... Kolejna kloda pod rozwoj Europy...Za ktoryms razem to runie
            bo juz teraz eurogospodarka ledwo zipie...JEST NASZYM HISTORYCZNYM PECHEM ZE
            ZALAPALISMY SIE NA SPEKTAKL POD TYTULEM UPADEK UE...Bedziemy go obserwowac od
            srodka a cegly beda sypac sie na glowe...
            • Gość: ŚREDNIOWIECZE znów PATENT NA WYNALAZEK GUTENBERGA - dosyć bibliotek! IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.03.05, 22:00
              Gutenberg wynalazł druk i natychmiast wziął się do drukowania tylko i wyłącznie
              Pisma Świętego. Biblie stały się nagle tanie i powszechnie dostępne a ludzie
              dowiedzieli się NAGLE co w nich jest tak naprawdę napisane więc powstał Kościół
              Protestancki który uważał, że RZYM SOBIE MNÓSTWO DOPOWIEDZIAŁ DO NAUKI CHRYSTUSA!
              Wcześniej 1 książka kosztowała kilka wsi (wraz z jej mieszkańcami), więc wszystko
              o Bibli ludzie wiedzieli tylko ze słów duchowieństwa trzymającego wszystkich w
              ciemnocie i "za mordę".
              • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Tak powrot do sredniowiecza W SENSIE TECHNICZNYM 08.03.05, 17:07
                Bo przeciez nie duchowym wrecz przeciwnie...Co do wplywu druku na reformacje to
                jest to mit protestancki ze niby tacy to oswieceni byli bo czytali...Nie
                herezji w sredniowiczu bylo wiele o sukcesie Lutra zadecydowali ksiazeta
                niemieccy wykorzystujacy go przeciw Papiezowi...Ale rozumiem intencje ze UE
                doprowadzi do zastoju wiedzy...JUZ DOPROWADZILA...
                • Gość: NAROBMY SZUMU !!!! NAJWIEKSZE ABSURDY W UE - RANKING-GLOSUJCIE !!! IP: 68.248.135.* 22.03.05, 05:27
                  Przeczytalem tu:
                  www.piotrowski.org.pl/serwis/inicjatywy_get.php
                  o takim konkursie ogoloszonym prze posla LPR prof. Mirosława Piotrowskiego pt.
                  "Największe absurdy w Unii Europejskiej". Mysle, ze spokojnie mozecie
                  zaglosowac tam na sprawe dyrektywy patentowej -
                  NIECH SIE ZAJMA TYM POLITYCY OPOZYCJI I NIECH ZROBIA Z TEGO SWOJ GLOWNY
                  ARGUMENT POLITYCZNY!
                  NIECH NAROBIA TYLE SZUMU ILE SIE TYLKO DA!!!

                  Oto tresc powyzszego linku:

                  W związku z przypadającą 1 maja br. pierwszą rocznicą wstąpienia Polski do Unii
                  Europejskiej, prof. Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego,
                  ogłasza konkurs na opis lub udokumentowanie wydarzenia lub/i wypowiedzi
                  zasługujących na miano "Największego absurdu w Unii Europejskiej".

                  Zakres tematyczny może obejmować zarówno zasady funkcjonowania instytucji
                  wspólnotowych, ich inicjatywy, decyzje, dyrektywy wydane lub przygotowywane,
                  jak również wypowiedzi polityków lub urzędników unijnych. Prosimy również o
                  podanie ich źródła. Termin przyjmowania materiałów konkursowych upływa 17
                  kwietnia br. Można je dostarczyć osobiście bądź wysłać pocztą na adres:

                  Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego
                  Prof. Mirosława Piotrowskiego
                  ul. T. Zana 39, II piętro
                  20-601 Lublin

                  lub w formie elektronicznej na adres: info@piotrowski.org.pl.

                  Przewidziane nagrody:
                  I miejsce - komputer przenośny (notebook)
                  II miejsce - sprzęt RTV
                  III miejsce - aparat fotograficzny
                  oraz 5 równorzędnych wyróżnień ? przenośne odtwarzacze płyt kompaktowych.

                  W skład kapituły wejdą profesorowie z ośrodków naukowych w kraju. Regulamin
                  konkursu jest do wglądu w biurze poselskim prof. Mirosława Piotrowskiego ul. T.
                  Zana 39 II p. 20-601 Lublin.
          • Gość: Stwór z Bagien Re: Pecunia non olet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 11:29
            Gość portalu: Cezar napisał(a):

            > Wziatka była, dyrektywa też musi być ...

            Dokładnie! Wszędzie to działa tak samo.
        • Gość: fritz Biedny tchorzliwy rzad polski w ramach poprawnosci IP: *.adsl.solnet.ch 07.03.05, 14:43
          politycznej poswiecil kilkadziesiat tysiecy niezwykle waznych miejsc pracy w
          Polsce. Mogl glosujac NIE poslac ustawe do kosza. Zamiast tego konsultowal sie
          z Dania, ktora ma zupelnie inne interesy niz Polska.

          I jak ladnie brzmi ten komentarz: Rada Ministrow przyjela ustawe o patentach!
          To nie Rada Ministrow przyjela, tylko POLSKA przyjela ustawe nie glosujac NIE.

          Pietras dyplomatycznie wstrzymal sie od glosu. Boze, cos Polske tym
          zdemoralizowanym rzadem pokaral....

          Ale Polacy, uwaga: macie szanse wybrac do sejmu premiera Belke, popierajacego
          aktywnie Eureko, Hausnera, majacego wplyw na Pietrasa, (jest przeciez
          vicepremierem) i innych zdemoralizowanych komuchow popierajac nowa partie PD.
          Zdaje sie ze to sie wymawia jak: PeDupek.
          • Gość: fritz I dodatek z Rzepy z 8. Marca IP: *.adsl.solnet.ch 08.03.05, 12:56
            "Wczoraj Rada Ministrów Unii przyjęła dyrektywę mimo wątpliwości Polski oraz
            oporu Holandii, Danii, Łotwy, Węgier i Cypru. Polska, która wcześniej
            dwukrotnie utrudniała przyjęcie dyrektywy, wczoraj zdecydowała się nie
            wywoływać skandalu dyplomatycznego i opowiedziała się za jej przyjęciem.
            Minister nauki Michał Kleiber jest ciągle przekonany, że dyrektywa w obecnej
            postaci nie wejdzie w życie. Liczy na akcję polskich eurodeputowanych."


            A wiec Polska nie byla sama, duzo krajow bylo przeciw. Ale zdemoralizowana
            banda jest polski rzad, nie chciala wywolywac skandalu. Inni nie bali sie tego.
            Rzad Polski niszczy wiec w sposob swiadomy poprzez przyznanie koncernom
            informatycznym dziesiatki tysiecy miejsc pracy, rozwoj nowych technologie w
            Polsec. Polski Rzad uwaza, ze to nie jest skandal. Polski rzad uwaza, ze
            przepchniecie tej ustawy przez Niemcy czy Francje jest jak najbardziej OK.

            Polski Rzad jest po prostu czyms bardzo paskudnym.

            Cale szczescie, ze jeden z zdemoralizowanych facetow tego rzadu, Kleiber, nie
            dostal waznego stanowiska w Komisji Europejskiej. Przeciez ten typ nie chcac
            wywolywac skandalu glosowalby we wszystkich sprawach przeciwko Polsce. Jest
            spora szansa, ze dostanie odpowiednie miejsce ktos z nowego rzadu. Pod
            warunkiem oczywscie, ze PO zdola sie oczyscic z resztek czlonkow "Ukladu
            Warszawskiego"- termin okreslajacy zlodziei w administracji warszawskiej,
            przede wszystkim czlonkowie PO- i im podobnych.

            Co ciekawe: im wiekszy zlodziej, tym wiekszy zwolennik konstytucji
            europejskiej.






    • Gość: Woda Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 12:51
      Widzę, że SLD ze swoimi "lub czasopisma" nie jest takie złe. W UE można to robić
      całkiem bezkarnie i wspierać wielki biznes.

      No cóż, za chwilę nie będzie można używać niczego co nie pochodzi od MS. W końcu
      mają oni opatentowane tak nowoczesne i przełomowe rozwiązania, jak podwójne
      kilknięcie myszką, używanie okienek, pulpitu, dolnego menu, ikonek itp. Pewno
      zaraz się okaże, że koło zostało już opatentowane. ;-)
      • Gość: rejtan Michale, lepiej Rejtanem niz jak wszyscy IP: *.cec.eu.int 07.03.05, 13:47
        Smutne konkluzje. Rzady Europy przchadzaja sie na smyczy Micosoftu. Maja swoje
        uklady i tylko to sie liczy. Panowie dla wladzy, ktora jak sie im wydaje,
        zalezy od dobrych ukadow, w tym z wielkimi firmami, stracili poczucie
        przyzwiotosci. I teraz, MY nie będziemy sami mowic NIE.Dlaczego? Nie dostaniemy
        stanowisk w komisji - bzdura. Nie będą się z nami liczyc- bzdura.
        Jest dokladnie odwrotnie i szkoda ze o tym nie wiemy!!!!

        I nikt mnie nie przekona, ze jest inaczej.

        A co ma do starcenia Polski rzad- kilka miesiecy przed odejsciem?
        Panowie co o was powie Historia. Czyz nie lepiej być Rejtanem sprawiedliwej
        (odnowionej) Europy niż dołączyć do stada wilkow

      • Gość: gucio Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 14:27
        Kolo juz zostalo opatentowane! W Australii niedawno zrobił to jakiś gość,
        właśnie po to podobno, żeby wykazać bezdroża prawa patentowego (no bo ktoś to
        koło wymyślił, ale nie wpadł na to żeby je opatentować. Więc czemu nie
        skorzystać z takiej gratki? ;-))
        • Gość: mkopek Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.ericsson.net 08.03.05, 12:00
          W Polsce bys kola nie opatentowal. Nie mozna uzyskac patentu na cokolwiek czego
          jeszcze nikt nie opatentowal. Patent mozna uzyskac tylko na cos, co jest
          wynalazkiem. Musi to byc cos co wnosi jakies nowum i daje skok jakosciowy. Musi
          to byc cos co jest znaczaco lepsze od do tej pory znanych rozwiazan. Nie wiem,
          co przewiduje prawo patentowe wg nowej dyrektywy UE, mowie jak teraz jest w
          polskim prawie.
          • Gość: fritz Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.adsl.solnet.ch 08.03.05, 14:08
            > jeszcze nikt nie opatentowal. Patent mozna uzyskac tylko na cos, co jest
            > wynalazkiem. Musi to byc cos co wnosi jakies nowum i daje skok jakosciowy.

            To cos musi byc nowe. "Skok jakosciowy" jakosciowy nie jest pojeciem uzywanym w
            prawie patentowym.

            To samo dotyczy pojecia "znaczaco lepsze". Ja mowie o prawie europejskim nie
            polskim. Ale prawo patentowe chyba tez zostalo w Uni ujednolicone.

            • Gość: (o)(+) Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.internal.epo.org / *.epo.nl 11.03.05, 14:09
              Wynalazek (oprocz wymogow formalnych) musi byc nowy i reprezentowac tzw. poziom
              wynalazaczy (involving an inventive step) - tak w kazdym razie mowi Europejska
              Konwencja o Patentach (European Patent Convention), a Polska od ponad roku
              (1.03.2004) nalezy do Europejskiej Unii Patentowej.
    • Gość: carbon Nie! Nie! Nie dla patentów! IP: *.Kuso.osi.pl 07.03.05, 13:21
      No pieknie, jak ktos wymysli jakis algorytm, to bedzie musial sprawdzic czy
      ktos go wczesniej nie opatentowal. Malo bylo przypadkow, ze ten sam algorytm
      odkrywano wielokrotnie? A jak juz bedzie jakis naukowiec pierwszy, to skad
      wezmie tysiace euro na wniosek o patent? Dla duzych korporacji to nie bedzie
      problem, wiec sobie przywlaszcza cudza wlasnosc.
      • Gość: Jack Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.05, 13:29
        "No pieknie, jak ktos wymysli jakis algorytm, to bedzie musial sprawdzic czy
        ktos go wczesniej nie opatentowal. "

        TO ZNACZY ZE TEGO ALGORYTMU NIE WYMYSLIL ON TYLKO KTOS INNY !!!!
        • zen-on Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! 07.03.05, 14:29
          Wyobraź sobie, że chcesz pomalować dom. Idziesz do sklepu,
          kupujesz czerwoną farbę na ściany, białą na drzwi, bo sobie
          wymyśliłeś, że tak będzie ładnie. Malujesz chatę, tak jak sobie
          wymarzyłeś. Ale któregoś pięknego dnia, gdy sobie siedzisz
          i podziwiasz domek przyjeżdża jakiś smutny człowieczek z sąsiedniej
          wioski i twierdzi, że czerwony domek z białymi drzwiami to on
          sobie pomalował dzień przed tobą i jednocześnie opatentował
          ten przełomowy wynalazek. Ty więc musisz zdrapać farbę z chatki,
          dom pomalować na różowo, choć nienawidzisz różu, bo to jedyny
          nieopatentowany kolor. Jednocześnie musisz gościowi z sąsiedniej
          wioski zapłacić odszkodowanie w wysokosci trzech domków.
          TO NIE TY WYMYSLIŁEŚ pomalowanienie domu na białoczerwono,
          mimo że domu z sąsiedniej wioski nigdy nie widziałeś.
          Fajnie, prawda? :)
          • Gość: fritz Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.adsl.solnet.ch 07.03.05, 14:45
            zilustrowales.
            • Gość: mkopek Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.ericsson.net 08.03.05, 12:26
              Patenty nie sa zle, wrecz przeciwnie sa bardzo dobre. Jednak prawo patentowe
              musi byc rozsadne. W tej chwili, jesli wymyslisz jakies urzadzenie, to musisz
              sprawdzic, czy ktos go nie wymyslil przed Toba i czy go nie opatentowal. Jesli
              tak, to Twoj pech, Twoja praca byla na darmo, wywazales otwarte drzwi. Gosciu
              byl pierwszy i ma prawo czerpac z tego korzysci. Poniewaz on byl pierwszy nie
              masz dowodow na to, ze Ty samodzielnie opracowales to urzadzenie, a nie
              zjechales od niego (np. wykradles jego plany, przeczytales w archiwum patentow,
              lub skopiowales wyprodukowane przez niego urzadzenie). Jednak obecnie wg. prawa
              wiekszosci krajow nie opatentujesz czegos co jest juz ogolnie znane lub
              oczywiste. Dlatego dziwia mnie te amerykanskie patenty software'owe. Gdyby nie
              bylo patentow, nikt nie chialby opracowywac nowych rozwiazan, tylko kazdy
              wolalby poczekac, az zrobia to inni. Zas bialego domku z czerownymi drzwiami
              nie opatentujesz, bo to nie jest wynalazek. Zeby cos opatentowac musisz wykazac
              we wniosku, na czym polega twoje odkrycie, w jaki sposob merytorycznie rozni
              sie to od znanych rozwiazan i dlaczego jest to od nich lepsze. Wyobraz sobie
              jednak, ze wymysliles taki sposob pomalowania domu, ze np. ptaki go omijaja i
              nie brudza go odchodami, do domu nie wchodza zadne insekty, latem jest w nim
              chlodno, zima cieplo, dom wyglada bardzo ladnie i estetycznie, patrzac na niego
              kojisz nerwy a twj mozg wypoczywa, kazdy kto mieszka w takim domu jest bardziej
              zdrowy i ma wiecej enrgii, jakby nalykal sie witamin. To wszystko tylko dzieki
              umiejetnemu doborowi kolorow. Dopracowywales to przez powiedzmy piec lat
              zglebiajac literature z fizyki, medycyny, zoologii i wschodnich filozofii. Ktos
              uznal jednak, ze nie mozna opatentowac sposobu w jaki pokoloruje sobie dom i
              kazdy kto chce moze przyjechac obejrzec Twoj dom i zaczac zarabiac na uslugowym
              malowaniu domow w taki wlasnie sposob. W takim wypadku wlasnie patent moze
              zagwarantowac Ci zwrot kosztow poniesionych na opracowanie tego wynalazku.
              • Gość: fritz Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.adsl.solnet.ch 08.03.05, 14:20
                Gość portalu: mkopek napisał(a):

                > Patenty nie sa zle, wrecz przeciwnie sa bardzo dobre. Jednak prawo patentowe
                > musi byc rozsadne. W tej chwili, jesli wymyslisz jakies urzadzenie, to musisz
                > sprawdzic, czy ktos go nie wymyslil przed Toba i czy go nie opatentowal.
                Jesli
                > tak, to Twoj pech, Twoja praca byla na darmo, wywazales otwarte drzwi. Gosciu
                > byl pierwszy i ma prawo czerpac z tego korzysci. Poniewaz on byl pierwszy nie
                > masz dowodow na to, ze Ty samodzielnie opracowales to urzadzenie, a nie
                > zjechales od niego (np. wykradles jego plany, przeczytales w archiwum
                >patentow,lub skopiowales wyprodukowane przez niego urzadzenie). Jednak obecnie
                >wg. prawa wiekszosci krajow nie opatentujesz czegos co jest juz ogolnie znane
                >lub oczywiste.

                Archiwa patentowe sa publiczne. Przed udzieleniem patentu nastepuje badanie
                wynalazku. Zaczyna sie od tego, ze nastepuje SPRAWDZENIE archiwow pantentowych,
                czy zameldowany wynalazek nie zostal juz wynaleziony albo czy nie wynaloziono
                czegos bardzo podobnego.
                Jezeli komus cos ukradniesz i pierwszy to opublikujesz, nie meldujac do
                patentu, wynalazca patentu nie otrzyma. Patent do zameldowania nie moze byc
                znany publicznie. A wiec, jezeli napiszesz artykul w poniedzialek a we wtorek
                zameldujesz patent w urzedzie patentowym, jest juz za pozno.



                >> Dlatego dziwia mnie te amerykanskie patenty software'owe.

                Dokladnie o to chodzi. Wprowadzenie nowych zasad patentowych w tym przypadku
                nie jest niczym innym jak proba zdlawienia konkurencji, czy po prostu
                zablokowanie naturalnego rozwoju na rynku. Dlatego ustawa ta jest taka
                porazajaca w jej dzialaniu.

                Rzad polski nie to, ze nawet nie wstrzymal sie od glosu, tylko wrecz
                przeciwnie, poparl nowa ustawe. To jest przeciez k..winie sie do kwadratu.
                Zreszta FAZ napisala juz chyba 2 miesiece temu, ze Polska "poddala" sie. Cala
                reszta w ciagu ostatnich tygodni byla teatrem.
                Jestem ciekawy, czy przedstawicieli Polski czekaja teraz interesujace
                stanowiska w Uni czy tez u software-olbrzymow.


                Sam patent jako taki jest oczywiscie bardzo dobra rzecza. Ale w tym przypdku
                mamy docznienia z wynaturzeniem, nowotworem, ktory zniszczy zdrowy i bardzo
                dynamicznie rozwijajacy sie organizm.
                • Gość: mkopek Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.ericsson.net 08.03.05, 14:41
                  No wlasnie mimo setek artykolow na temat nowej dyrektywy, nie widzialem ani
                  jednego opisujacego jej tresc, ani podajacego jakiekolwiek szczegoly. Ja znam
                  tylko odrobine polskie prawo patentowe sprzed kilku lat. (uczylem sie o tym
                  jakies 4 lata temu). I wiem, ze tam byl wymagany skok jakosciowy by cos moglo
                  byc uznane za wynalazek. Musial sie w tym temacie wypowiedziec expert z danej
                  dziedziny. Ulepszenie nie moglo byc oczywiste i wynikajace z normalnej zwyklej
                  ewolucji techniki, nie moglo byc rozwinieciem jakiegos trendu w technice.
                  Ponadto nie jestem pewien czy jesli to Ty upubliczniles swoj wynalazek, to czy
                  nadal nie mogles zglosic go do opatentowania. A juz na pewno mogles go wyjawic
                  pewnej okreslonej zamknietej grupie ludzi. Np na konferencji naukowej
                  zorganizowanej dla konkretnej grupy ludzi (chodzi o to ze nie kazdy mogl sie
                  tam dostac). Ponadto jesli Ty cos upubliczniles to juz nikt nie moze tego
                  opatentowac nigdzie na calym swiecie, a jesli nawet dostanie na cos patent, to
                  mozna go uniewaznic. We wszystkich dziedzinach techniki ludzie moga opatentowac
                  to co wymysla (wynajda), dlaczego nie w dziedzinie programowania?
                  • Gość: fritz Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.adsl.solnet.ch 08.03.05, 19:52
                    > Ponadto nie jestem pewien czy jesli to Ty upubliczniles swoj wynalazek, to
                    czy
                    > nadal nie mogles zglosic go do opatentowania. A juz na pewno mogles go
                    wyjawic
                    > pewnej okreslonej zamknietej grupie ludzi. Np na konferencji naukowej
                    > zorganizowanej dla konkretnej grupy ludzi (chodzi o to ze nie kazdy mogl sie
                    > tam dostac).

                    Wlasnie ze nie. Patent nie moze byc podany do wiadomosci publicznej. To wiem z
                    cala pewnoscia.
                    Patent nie moze byc wynikac bezposrednio z instniejacych informacji. W tym
                    sensie musi wnosic cos nowego.

                    We wszystkich dziedzinach techniki ludzie moga opatentowac
                    >
                    > to co wymysla (wynajda), dlaczego nie w dziedzinie programowania?

                    Z przykladow o ktorych slyszalem na temat prawa patentowego mozna chronic
                    zgodnie z dyrektywa zupelnie trywialne rzeczy, ktore "wpadaja" ci natychmiast
                    do glowy, jezeli tym sie zajmujesz. Innymi slowy tak szeroko pomyslana
                    mozliwosc patentowa nie jest chronieniem czegos naprawde nowego, to jest jak
                    najbardziej OK, ale bronia gospodarcza. Dla malych firm, jezeli cos nawet
                    wynajda, cala procedura jest zbyt droga. I w ten wlasnie sposob beda wypierane
                    z rynku: nie beda minowicie mialy zadnych innych "patentow do wymiany".
                • Gość: mkopek Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.ericsson.net 08.03.05, 14:46
                  Zdaje mi sie tez, ze archiwa patentowe nie sa takie calkiem publiczne. Wydaje
                  mi sie, ze za dostep do nich trzeba placic. Jesli sie myle to mnie poprawcie.
                  Jednak czy moge z Polski jakos przegladac patenty amerykanskie (wiem, ze moge
                  odplatnie przez internet).
                  • Gość: fritz Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.adsl.solnet.ch 08.03.05, 19:54
                    Mozesz samemu obejrzec. Jezeli jednak chcesz miec oficjalne sprawozdanie,
                    uznane przez urzad patentowy, to musisz placic. W Uni kosztuje to chyba okolo
                    4'000 euro.
              • hanatol Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to 23.03.05, 02:43
                > Jesli
                > tak, to Twoj pech, Twoja praca byla na darmo, wywazales otwarte drzwi. Gosciu
                > byl pierwszy i ma prawo czerpac z tego korzysci. Poniewaz on byl pierwszy nie
                > masz dowodow na to, ze Ty samodzielnie opracowales to urzadzenie, a nie
                > zjechales od niego (np. wykradles jego plany, przeczytales w archiwum patentow,
                > lub skopiowales wyprodukowane przez niego urzadzenie).

                Czyli powszechnie znana i stosowana zasada prawna - domniemanie WINY.
        • praptak Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! 07.03.05, 16:16
          > "No pieknie, jak ktos wymysli jakis algorytm, to bedzie musial sprawdzic czy
          > ktos go wczesniej nie opatentowal. "
          >
          > TO ZNACZY ZE TEGO ALGORYTMU NIE WYMYSLIL ON TYLKO KTOS INNY !!!!

          Brawo, odkryłeś właśnie prawo, że ludzie nigdy nie wpadają na te same pomysły -
          pozostaje tylko wymyślić zastosowanie i opatentować!
    • zieleniak2004 >> UE łamie własne prawa !!! 07.03.05, 13:26
      Rada Unii Europejskiej, wbrew woli kwalifikowanej większości państw
      członkowskich i wbrew jednoznacznym instrukcjom, które otrzymała część ministrów
      od rządów i parlamentów swoich państw, przyjęła projekt dyrektywy umożliwiającej
      patentowanie pomysłów na oprogramowanie.

      Dania, Polska i Portugalia poprosiły o zmianę statusu projektu dyrektywy z
      A-item (niepodlegający dyskusji) na B-item (możliwa jest dalsza dyskusja i
      wprowadzanie poprawek). Przedstawiciele prezydencji luksemburskiej oświadczyli,
      że byłoby to niezgodne z procedurą i odmówili zmiany statusu. Zgodnie z
      regulaminem działania Rady, taką decyzje powinna podjąć większość państw, a nie
      sama prezydencja. Dziwi również fakt, że państwa sprzeciwiające się dyrektywie
      nie wykorzystały najprostszej możliwości, którą byłby wniosek o zdjęcie tematu z
      agendy - jak to kilkukrotnie zrobiła już Polska.

      Nie oznacza to jeszcze końca walki o zmianę projektu - choć Komisja i Rada
      pokazały, że nie biorą pod uwagę woli państw członkowskich oraz Parlamentu
      Europejskiego, teraz pałeczka prawdopodobnie wyląduje po stronie tego
      ostatniego. Może on wprowadzać zmiany do obecnego projektu za zgodą absolutnej
      większości deputowanych.

      Szkoda, że w czasie dyskusji nad przyszłością Unii Europejskiej i kształtem
      Traktatów, niektóre instytucje unijne udowodniły swoją niechęć dla powszechnie
      szanowanych reguł demokracji.

      7thguard.net/news.php?id=4460
      • Gość: fritz Re: >> UE łamie własne prawa !!! IP: *.adsl.solnet.ch 07.03.05, 14:48
        Rada Unii Europejskiej, wbrew woli kwalifikowanej większości państw
        członkowskich i wbrew jednoznacznym instrukcjom, które otrzymała część ministrów
        od rządów i parlamentów swoich państw, przyjęła projekt dyrektywy umożliwiającej
        patentowanie pomysłów na oprogramowanie.

        >Dania, Polska i Portugalia poprosiły o zmianę statusu projektu dyrektywy z
        >A-item (niepodlegający dyskusji) na B-item (możliwa jest dalsza dyskusja i
        >wprowadzanie poprawek). Przedstawiciele prezydencji luksemburskiej oświadczyli,
        >że byłoby to niezgodne z procedurą i odmówili zmiany statusu.

        Nie. POLSKA nie musiala prosic, bo bylo zupelnie jasne, ze prosba nie
        przejdzie. Polska mogla po prostu powiedziez NIE i koniec. W ten sposob, bez
        zadnych idiotycznych prosb ustawa poszlaby do kosza na smieci. Ale na to Polska
        byla zbyt tchorzliwa. Rzad Polski znowu dal d....py poswiecajac w Polsce
        dziesiatki miejsc pracy.
    • k4free PATENTY czyli ŚMIERĆ 07.03.05, 13:31
      polecam przeczytać dobry tekst w Polityce:

      polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1217945&MP=1
      Polskę reprezentował oficjalnie HAUSNER?
      Czyli maczał palce w tej zdradzie demokracji
      dla interesów kilku korporacji
      • Gość: chodzil z kuponami Re: PATENTY czyli ŚMIERĆ IP: *.cec.eu.int 07.03.05, 13:55
        od Micosoftu taki jaden ...i do mnie przyszedl do spowiedzi... milosierdzia
        szukal
        • k4free Re: PATENTY czyli ŚMIERĆ 07.03.05, 16:18
          Do ciebie czyli gdzie? co to jest *.cec.eu.int ???

          Bo wiadomo że wstawili wcześniej byłego etatowego pracownika
          Micro$oftu do polskiego Ministerstwa Nauki i Informatyzacji
          (w randzie wiceministra) i to on właśnie lobbował przez ostatnie
          lata aby Polska była "nie wiadomo czemu za patentami", co
          poskutkowało fatalną "zombie decyzją" podjętą 18 maja 2004
          w Brukseli...

          Zobaczcie co Micro$oft zrobił z Duńczykami:

          "The Danish minister was indeed dragged screaming and kicking into this (he is
          pro softwarepatents) and it seems he did not follow the exact letter of the
          mandate. He didn't disobeye his government (minority government), but he did
          misrepresent the parliament.
          We do not know what sanctions will be taken yet, but this is a very rare
          situation in DK. The parliament EU comittee is not usually disobeyed."
          _______________________
          Digital Consumer Denmark
          digitalforbruger.dk
          • Gość: REJTAN SZEWKO IP: *.cec.eu.int 07.03.05, 17:01
            tak To Mnister Szewko dbal o patanty
    • Gość: Agga Bill Gates juz otwiera szampana!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 15:39
      Dziekujemy polskim europdeputowanym buhaha!
    • Gość: Lukasz Nikt nie krzyknął że Luxembourg oszukuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 16:17
      A-item został wpisany do porządku obrad bez przepisowego 14-dniowego wyprzedzenia.

      Luxembourska prezydencja nie miała prawa przepchnąć projektu przy sprzeciwie
      choć jednego państwa (sprzeciwiały się 3, a 3 następne mialo wątpliwości). Można
      było tylko puścić dalej, gdyby ten sprzeciw zpstał przegłosowany zwykłą
      większością przez inne państwa, co nie miało miejsca.

      W tej sytuacji pozostaje jeszcze droga ratunkowa przez "odwołanie proceduralne".
      Ale wątpię, czy w sytuacji gdy nikt się nie odważył podnieść tej kwestii w
      trakcie rozmów - ktoś odwazy się na to w drodze administracyjnej...

      ... a potem będziemy placić Microsoftowi tantiewmy za klikanie myszką w Linuxie,
      a Symentecowi za ochronę antyspamową za pomocą SpamAssassina.

      Trzeba głosować przeciw Konstytucji Europejskiej - nei ma wątpliwości.
      • Gość: szwadron to ja tez IP: 5.5R6D* / *.pg.com 07.03.05, 16:39
        moj algorytm:

        mamy zmienna x
        mamy zmienna y
        sprawdz czy x = y
        jezeli nie to wykonaj dzialanie
        sprawdz ponownie
        jezeli tak to przejdz dalej


        a teraz tantiemy prosze...
    • Gość: Gates are closed ? Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.iae.nl 07.03.05, 16:44
      Lobbying to takie ladne okreslenie na dawanie lapowek. Oczywiscie nikt nie ma na
      nic dowodow, ale podejrzewam ze pieniadze ktorymi obracano przekraczaly znacznie
      kwote z historyjki "przychodzi Rywin do Michnika". To po pierwsze.

      Po drugie orogramowanie i nowoczesne technologie sa ropa naftowa przyszlosci.
      Kto to kontroluje, bedzie mial kupe kasy i wladze - to truizm. Problem w tym, ze
      oprogramowanie trudno kontrolowac, przynajmniej tak bylo do tej pory.

      Przyklad: rozwijam pakiet super biurowy, po kolei eliminuje rywali, ale w koncu
      rosnie mi jakis opensourceowy 'shit' i powolutku psuje rynek. Shit po jakims
      czasie jest coraz lapszy i coraz bardziej przypomina moj produkt. Mysle wiec i
      mysle dlugie godziny, pompuje kase w rozwoj, ale gdzies przeciez jest kres
      funkcji, ktore moge dodac do edytora tekstow czy do arkusza biurowego. Po jakims
      czasie darmowy pakiet X jest juz lepszy od mojego, uzytkownicy z przyjemnoscia
      przesiadaja sie na opensourceowa alternatywe...

      Coz, pozostaje tylko jedna droga obrony terytorium: rozwiazania prawne.

      Oczywiscie jest to tylko jeden ze scenariuszy. Zawsze moge wynajac mafie, ale to
      rozwiazanie jest nieco ryzykowne (etyka biznesowa ;)), a nawet niewykonalne, bo
      opensourceowe produkty rozwijaja dziesiatki zapalencow rozsianych na calym
      swiecie (moze nawet ktos napisze kiedys gre w stylu Hitman Codename 47, w ktorej
      masz rozwalac opensourceowcow ;) - jezeli tak, to z pewnoscia zostanie dolaczona
      do najnowszej edycji... wiecie czego).

      Reasumujac:

      Przeciwnicy prawa patentowego na oprogramowanie ! Powinnismy walczyc, bo tutaj
      idzie o przyszlosc Europy az do (potencjalnej) wojny nuklearnej !

      My, wolni programisci zostaniemy pozbawieni prawa do wolnego konkurowania z
      "duzymi", bedziemy co najwyzej pieskami na chodzacymi na paskach korporacji. Czy
      tak musi byc ?
      • Gość: autor Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.acn.waw.pl 07.03.05, 19:14
        Nie musi tak być. Chyba czas pokazać społeczną siłę, która tkwi w ruchu OpenSource.. Spotkajmy się w www.ffii.org.pl. Czas na bardziej zdecydowane działania. Może na początek sprzeciw wobec konstytucji UE, która daje biurokratom z KE jeszcze więcej władzy??
    • toja3003 i bardzo dobrze, bo czym się różni program, któr 07.03.05, 17:12
      a czym się różni program, który pisany był przez
      zespół ludzi i zawiera ciężkie osobolata
      twórczej pracy, od korkociągu, który
      "wynalazca" może opatentować?

      Oczywiście, że powinno się też patentować
      myśl zawartą w sofcie i kiedyś trzeba zacząć
      na poważnie, bo niedługo cała nasza
      cywilizacja będzie się składać
      z nieopatentowanego(!), mądrego softu
      sterującego opantentowaną a głupią materią.
      • Gość: NoSoftwarePatents! Re: i bardzo dobrze, bo czym się różni program, k IP: *.iae.nl 07.03.05, 17:23
        Jasne, ale oprogramowanie jest juz chronione prawem autorskim. Mysl zawarta w
        sofcie to bardzo szerokie pojecie, od algorytmu kompresji DiVX az po dwuklik
        myszka, ktoremu blizej do korkociagu. Tutaj pies pogrzebany wlasnie.

        Amerykanie, Wielcy Krzewiciele Demokracji, zaplacicie Grekom (U.E.) za ponad
        dwiescie lat korzystania z ich wynalazku !
      • Gość: autor Re: i bardzo dobrze, bo czym się różni program, k IP: *.acn.waw.pl 07.03.05, 19:10
        Spośród moich znajomych informatyków, a jest ich kilkudziesięciu, ŻADEN nie wspiera tej dyrektywy. A każdy z nich dość dobrze (w końcu to profesjonaliści) rozumie jakie są różnice pomiędzy patentowaniem oprogramowania a ochroną wynalazków.

        A twoje pytanie:
        > a czym się różni program, który pisany był przez
        > zespół ludzi i zawiera ciężkie osobolata
        > twórczej pracy, od korkociągu, który
        > "wynalazca" może opatentować?
        dowodzi tylko braku stownej wiedzy, by brać udział w tej dyskusji. Propagandowo na to pytanie odpowiem Ci:

        a czym się różni dom, który budowany był przez
        zespół ludzi i zawiera ciężkie osobolata
        twórczej pracy, od korkociągu, który
        "wynalazca" może opatentować?

        • toja3003 oczywiście doskonale rozumiem tych 08.03.05, 16:31
          informatyków, bo wielu pracuje
          "na swoim" albo jako "wolni strzelcy"
          albo w mniejszych firmach ale polska
          specyfika to jeszcze nie cała światowa informatyka.
          Zresztą oficjalnie też jestem przeciw patentom, bo tak mi wygodniej
          ale w dłuższej perspektywie cywilizacyjnej nie obejdziemy się
          bez nich i to mogę śmiało prywatnie i anonimowo powiedzieć,
          bo w to wierzę.
    • romualdzik JAKA DYREKTYWA? 07.03.05, 17:17
      najlepszefilmy.info/nowosc/kids.mpg
    • tswiercz Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach 07.03.05, 18:15
      7thguard.net/news.php?id=4458
      A to już jest s...yństwo:
      Na przykład Johns Hopkins University otrzymał rachunek, który pochłonie 2% dochodów uczelnii, gdyż wystawiła ona do pobrania z sieci kilka wykładów.
      Bez drogiego adwokata wynalazcy są bezbronni i tracą w USA swoje prawa.

      Te wykłady były do pobrania za pomocą (chyba)hyperlinku, niby nic, ale opatentowane.
      • Gość: mkopek Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.ericsson.net 08.03.05, 13:51
        Twoj post dowodzi tylko, ze niw samych patentach jest zlo. Problem polega na
        sformulowanich prawnych i na sposobie egzekwowania takiego prawa. Trzeba po
        prostu wymusic, by patenty byly przyznawane tylko wtedy, gdy sa one zasadne. Wg
        mnie jezeli urzad patentowy bezasadnie uzna jakis patent, to powinien
        materialnie ponosic konsekwencje tego. Tzn kazdemu pokrzywdzonemy przez taki
        bezzasadany patent powinno byc wyplacone odszkodowanie przez urzad patentowy.
        Wtedy urzedy musialyby uwazac co patentuja. Jednak wtedy pewnie procedura
        wydawania patentow, czas o czekiwania i koszty bylyby poza zasiegiem zwyklego
        smiertelnika. No ale jak ktos wymysli cos rewelacyjnego to powinien znalezc
        sponsora na opatentowanie swojego wynalazku.
        • Gość: (o)(+)) Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.internal.epo.org / *.epo.nl 11.03.05, 14:22
          Patent, po przyznaniu przez Urzad Patentowy, jest publikowany i mozna go
          zaskarzyc (poddac w watpliwosc). Tego typu procedury sa czesto wykorzystywane.
          Przyklady to chociazby obszary o b. duzej konkurencyjnosci (pampersy -
          praktycznie kazdy opatentowany wynalazek jest oprotestowywany przez firmy
          konkurencyjne), czy wynalazki typu metod klonowania lub genetycznej modyfikacji
          zywnosci (oprotestowywane przez organizacje typu Greenpeace).
    • Gość: kloo Re: Ministrowie UE przyjeli dyrektywe o patentach IP: 217.153.29.* 07.03.05, 18:28
      ORWELL MIAL RACJE . Jezeli wprowadzamy ograniczenia w sferze intelektualnej to
      juz jest oznaka degeneracji.
      • Gość: autor Re: Ministrowie UE przyjeli dyrektywe o patentach IP: *.acn.waw.pl 07.03.05, 18:56
        Klęska :-((( Znowu korporacje okradły państwa i obywateli. Chyba czas na rewolucję..

    • Gość: ojejku Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 22:20
      "Najdłuższa jest nasza lista zastrzeżeń. Według ministra nauki Michała Kleibera
      chcemy:" itd.
      Otóż, Szanowny Panie Ministrze, gdyby chciał Pan coś zmienić / miał jakieś
      zastrzeżenia, to Pański człowiek zagłosowałby na nie. Znaczy się, Pan tylko tak
      opowiada, a tak naprawdę to popiera Pan patenty na oprogramowanie. Przypuszczam,
      że ta cała historia z blokowaniem głosowania to była tylko taka mała rozgrywka,
      żeby pokazać "pozycję przetargową" Polski, np. żeby więcej zainkasować (w różny
      sposób, np. przez obsadzenie pewnych stanowisk w UE). Gdybym był na Pańskim
      miejscu bez wahania podałbym się do dymisji. Samurai rozprułby sobie brzuch. Czy
      ma Pan dosyć odwagi?
      • Gość: mkopek Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.ericsson.net 08.03.05, 14:00
        Przeciez nie musi byc calkowicie przeciw patentom na software, moze miec tylko
        pewne zastrzezenia i nie trzeba odrzucac od razu calej ustawy. Skoro jestesmy
        we wspolnocie, musimy isc na kompromisy. Dlaczego na wiele lat odrzucac calos
        uregulowan prawnych, jesli zastrzezenia sa tylko do pewnych punktow?
    • robert133 małe firmy i niezależni informatycy? 07.03.05, 22:41
      Amatorszczyzna w najlepszym wydaniu, oni i tak nic nowego nie wymyślą i nawet
      nikt z nich nie będzie zdzierał, byleby kupili legalne oprogramowanie. Nie
      rozumiem o co ten cały spór, welcy musza porządkować swoje sprawy
      a "niezależni"??? zacytuje film mafijny:
      "- Wiesz kto jest naprawde niezależny? Nikt! Chyba nie chcesz być nikim?"
      Pozdrowienia dla małych, niezależnych informatyków!
      • Gość: BEZROBOCIEwIT tuż! dyrektywa = miejsce tylko dla kilku DUŻYCH TYRANÓW IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.03.05, 23:02
        > Amatorszczyzna w najlepszym wydaniu, oni i tak nic nowego nie wymyślą i nawet
        > nikt z nich nie będzie zdzierał, byleby kupili legalne oprogramowanie. Nie
        > rozumiem o co ten cały spór, welcy musza porządkować swoje sprawy

        chodzi o to, że teraz będzie miejsce tylko dla naprawdę WIELKICH - reszta ma paść
        i ewentualnie być nędznie opłacanymi wyrobnikami tych dużych.
        To ZAHAMUJE POSTĘP NAUKOWO-TECHNICZNY,
        BEZROBOCIE WŚRÓD INFORMATYKÓW dopiero się stanie naszym KOSZMAREM powszednim!
        • Gość: mkopek Re: dyrektywa = miejsce tylko dla kilku DUŻYCH TY IP: *.ericsson.net 08.03.05, 14:27
          Informatyka to wlasciwie jedyna dziedzina gdzie nie ma powszechnie patentow.
          Sprobuj byc niezaleznym konstruktorem elektronikiem. Mysle, ze po paru probach
          dojdziesz do wniosku, ze juz wszystko co dalo sie wymyslic, zostalo juz
          opatentowane. Tak samo kiedy wymyslisz cos, to zeby moc zaczac to produkowac
          musialbys przeprowadzic bardzo kosztowne badania patenotwe (w zasadzie setki
          tysiecy dolarow), a i tak nie masz pewnosci, ze wynajeci przez Ciebie spece od
          patentow czegos nie przeocza (moze byc np. jakis uklad elektorniczny
          opatentowany w dziedzinie zabawek, mimo ze sluzy do sterowania pociskow
          rakietowych. Licza sie tylko wielcy giganci, ktorzy maja mnostwo kasy na
          badania. Jednak nie ma ani wielkiego bezrobocia w dziedzinie elektroniki, ani
          technika nie stanela w miejscu, wrecz przeciwnie rozwija sie bardzo szybko i
          dynamicznie. Ciekawe ile osob z wypowiadajacych sie tutaj zna tresc samej
          dyrektywy. Bo ja jeszcze nigdzie nie widzialem zadnych szczegolow na temat tego
          jak ma wygladac prawo patentowe wg tej dyrektywy. Protestujecie sami nie wiecie
          przeciw czemu.
      • Gość: 0x6d Re: małe firmy i niezależni informatycy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 00:23
        robert133 napisał:

        > Amatorszczyzna w najlepszym wydaniu, oni i tak nic nowego nie wymyślą i nawet

        hmm, wyglada na to, ze wypowiadasz sie w kwestii, o ktorej nie masz zielonego
        pojecia. na poczatek drobna podroz w czasie: jest rok 1976. "maly, niezalezny
        informatyk" Steven Wozniak w garazu przy sadzie swojego ojca opracowuje komputer
        osobisty. maszyna sklada sie z jednej plyty zadrukowanej sciezkami zamknietej w
        tandetnej drewnianej obudowie. amatorszczyzna w najlepszym wydaniu! dla
        upamietnienia miejsca, w ktorym powstal komputer otrzymuje nazwe Apple I. Steve
        Jobs, znajomy Wozniaka i spec od marketingu, upiera sie, ze maszyna bedzie sie
        swietnie sprzedawac. we dwoch zakladaja mala, niezalezna firme - Apple
        Computers. mniej wiecej w tym samym czasie, w innym garazu, dwoch mlodych ludzi
        swiezo po skonczeniu studiow wymysla jezyk programowania niskiego poziomu, ktory
        postanawiaja nazwac BASIC. zakladaja dwuosobowa firme, ktora ma zajac sie
        sprzedaza ich produktu. firma nazywa sie Microsoft, a jej zalozycielami byli
        William H. Gates i Paul Allen.

        oczywiscie niektorzy sami cos tworza, inni kradna lub kupuja rzeczy wymyslone
        przez innych: wydany w 1981 przez firme Microsoft MS-DOS byl po prostu programem
        QDOS firmy Seattle Computer Products ze zmieniona nazwa. graficzny interfejs
        uzytkownika byl pomyslem firmy VisiCorp, a narodziny MS WINDOWS wygladaly mniej
        wiecej tak, ze Gates postawil w laboratorium nowo kupionego macintosha, zamknal
        grupe programistow i powiedzial "niech to przynajmnije przypomina maca".
        teraz gigant z redmond stwierdzil, ze zamiast wykupywac male, niezalezne firmy,
        ktore wymysla cos przelomowego, taniej bedzie po prostu te firmy pozamykac. i to
        cala filozofia.

        > nikt z nich nie będzie zdzierał, byleby kupili legalne oprogramowanie

        hmm, po raz kolejny chyba mylisz dwie sprawy. nie chodzi tu o ludzi, ktorzy
        umieja dobrze grac w quake'a czy znaja skroty klawiaturowe windows i od razu
        okrzykuja sie "informatykami". to uzytkownicy maja kupowac oprogramowanie do
        komputerow, a nie tworcy softu :)
        poza tym, jezeli nie bedzie konkurencji, co bedzie jednym z nastepstw
        wprowadzenia tej dyrektywy patentowej w obecnym ksztalcie, to owszem, duze firmy
        beda zdzierac ze wszystkich, poniewaz nie bedzie wyboru - masz albo nasz pakiet
        biurowy, albo mozesz pisac na maszynie i liczyc na kalkulatorze.

        > rozumiem o co ten cały spór

        no wlasnie, zauwazylem to juz na samym poczatku
      • Gość: autor Re: małe firmy i niezależni informatycy? IP: *.acn.waw.pl 08.03.05, 07:59
        Innowacyjność, kreatywność są cechami pojedynczych osób lub małych zespołów. Dyrektywa patentowa blokuje możliwość ich pracy chroniąc interesery korporacji. I to wszystko w imię ochrony postępu technicznego! Cóż za hipokryzja..

        Mam poważne podstawy, by odmawiać wielkim firmom innowacyjności, a podstawy te to wieloletnie doświadczenia zawodowe. Innowacyjność nie mieści (bez względu na propagandę i marketing) w kulturze korporacyjnej, bo nie jest mierzalna i przewidywalna. A duże firmy do robienia interesów muszą korzystac z przewidywalnych narzędzi. Dlatego też z ich punktu widzenia najlepiej zablokować kreatywność innych, bo w ten sposób ustabilizowana zostanie sytuacja na rynku, czyli zagwarantowany zostanie stały poziom dochodów. Naprawdę tego chcemy jako konsumenci??

        Dodam, że jestem jak to określiłeś amatorskim, małym niezależnym informatykiem. Mam doktorat, pracuję w małej firmie z kilkoma innymi doktorami i kilkunastoma programistami.
    • Gość: qba LOBBOWAC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 22:43
      To peraz nasi Europarlamentarzysci powinni zaczac lobnbowac za odrzuceniem? A
      mze skrzyknac informatykow i wysylac maile Eurodeputowanym z ich rodzimych
      krajow????
    • Gość: tommi Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 00:09
      a jak to jest dlaczego nikt nie krzyczy w innych państwach uni????
      przicież to chyba nikomu sie nie opłaca =proszę mi to wyjasnic -dlaczego niemcy
      czy francuzi nie starają się jej zatrzymać (ustawy>).????
      • Gość: atx Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 05:46
        w niemczech miesza siemens
        we francji alcatel
      • Gość: autor Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.acn.waw.pl 08.03.05, 07:49
        Prostestują. Odwiedź strony www.ffii.org i ich narodowe odpowiedniki.
    • Gość: znik Głosujcie na NIE IP: *.pronet.lublin.pl 08.03.05, 09:46
      Głosujcie przeciwko konstytucji europejskiej, bo ta konstytucja umacnia władze
      centralne, i pozwoli im na kręcenie jeszcze większych wałów. A konstytucja
      przecież powinna stanowić o praworządności, niestety tak nie jest. Głosujcie na
      NIE. Ucierpi nie tylko informatyka, ale cała europejska gospodarka po
      wprowadzeniu tej chorej konstytucji. Aha. Preambuła to był temat zastępczy aby
      odwrócić uwagę. Sam tekst konstytucji jest zbyt długi, mętny i niejednoznaczny.
      Konstytucja powinna być prosta, przejrzysta, i u swych podstaw umacniająca
      demokrację. Obecna konstytucja tego w żaden sposób nie gwarantuje, i do władz
      centralnych pozwala na wybór kolesiów przez kolesi. Władze centralne nie są
      wybierane w wyborach powszechnych. To tak, jakby nasz prezydent miał być
      wybierany przez parlament, co byłoby chore.
    • toja3003 i bardzo dobrze, bo 08.03.05, 09:59
      czym się różni program, który pisany był przez
      zespół ludzi i zawiera ciężkie osobolata
      twórczej pracy, od korkociągu, który
      "wynalazca" może opatentować?

      Oczywiście, że powinno się też patentować
      myśl zawartą w sofcie i kiedyś trzeba zacząć
      na poważnie, bo niedługo cała nasza
      cywilizacja będzie się składać
      z nieopatentowanego(!), mądrego softu
      sterującego opantentowaną a głupią materią.
      • r306 Re: i bardzo dobrze, bo 08.03.05, 11:59
        Powtarzasz sie, a co gorsza, wypisujesz bzdury.

        > czym się różni program, który pisany był przez
        > zespół ludzi i zawiera ciężkie osobolata
        > twórczej pracy, od korkociągu, który
        > "wynalazca" może opatentować?
        Niczym. I program, a wiec prace tych programistow chroni prawo - prawo
        autorskie.
        Czym innym jest kod programu zawierajacy konkretne rozwiazania technologiczne a
        czym innym idea, w tym przypadku algorytm. Tym bardziej, ze informatyka to
        dziedzina matematyki, a wiec wszystkie algorytmy bazuja na okreslonych prawach
        matematycznych.
        Jak Ci kradna samochod, to kradna konkretna rzecz, a nie idee pojazdu kolowego
        napedzanego silnikiem spalinowym.

        > Oczywiście, że powinno się też patentować
        > myśl zawartą w sofcie
        Czy ktos opatentowal mysl spalania mieszaniny benzyny i powietrza w komorze pod
        cisnieniem? Nie. Za to opatentowano kilka rozwiazan technologicznych dozowania
        tej miszaniny. Powstalo kilka typow gaznikow, wtryskow i te rozwiazania
        technologiczne sa chronione prawem patentowym.

        Mysl, bo prawa do myslenia jeszcze nie opatentowali, choc zrobiono w tym
        kierunku wlasnie duzy krok.
        • toja3003 jesteś z branży niedouku czy tylko "tak" piszesz? 08.03.05, 14:32
          robiłeś kiedyś choć raz badania patentowe?
          Bo zdaje się, że nie potrafisz rozróżnić patentu
          od zarejstrowanego wzoru przemysłowego
          i mieszasz prawa autorskie z licencjami i patentami
          jak ci wygodnie żeby udowodnić, no właśnie,
          mógłbyś choć raz konkretnie powiedzieć czy
          jesteś "za a nawet przeciw"? To jak: jesteś
          za patentami czy nie. A może "tak ale".
          Wykrztuś to pogadamy.

          Powtarzam: A oficjalnie mam
          zdanie wręcz przeciwne, bo siedzę na tej gałęzi wystarczy?
          Ale póki co potrafię odróżnić kradzież fizycznego
          przedmiotu (samochodu) od kradzieży patentu
          na "spalanie mieszaniny benzyny i powietrza w komorze pod
          cisnieniem", bo jedno i drugie jest możliwe (gdyby akurat
          patent o takiej nazwie istniał) ale jest właśnie parę tych
          gaźników (i gazików!) i w nich też zawarta jest m y ś l.

          I zrozum, powtarzając w kółko swoje głupotki, że informacja ma nie tylko
          fizyczną reprezentację ale i interpretację. Więc masz rację
          mówiąc, że nie ma patentu na myślenie ale na efekty
          myślenia jak najbardziej tak. I całe szczęście.

          • r306 Re: jesteś z branży niedouku czy tylko "tak" pisz 08.03.05, 15:31
            > robiłeś kiedyś choć raz badania patentowe?
            Nie, natomiast zawodowo jestem z wyksztalcenia i z racji wykonywanego zawodu
            programista. Zajmuje sie oprogramowanie ERP.
            Tyle w kwestii "predyspozycji"

            > Bo zdaje się, że nie potrafisz rozróżnić patentu
            > od zarejstrowanego wzoru przemysłowego
            Cholera jasna. Dlatego wlasnie, ze potrafie, to do Twojego pierwszego przykladu
            ustosunkowalem sie wlasnie tak a nie inaczej. Wzor korkociagu zarejestrowyny
            jako wzor przemyslowy jest niczym innym jak utwor literacki czy kod programu.
            Wzor ten bedzie powielany w tysiacach egzemplazy, tak samo jak nadmieniny juz
            utwor literacki czy program.
            Tworcy wzoru tego korkociagu nie chroni patent na pomysl "korkociagu", ale na
            konkretne zalozenie designerskie, tak samo jak koderow chroni prawo autorskie -
            nie w kwestii zastosowanego algorytmu, ale w kwestii jego implementacji!!!

            Fakt faktem - przyklad na ide silnika spalinowego jest nierafiony, bo takie
            rozwiazanie technologiczne jak najbrardziej mogloby zostac opatentowane.
            Zagalopowalem sie.

            Powtarzam - informatyka jest dziedzina matematyki! Jako taka bazuje wiec na
            algorytmach zaczerpnietych bezposrednio z praw matematycznych. Co tu wiec
            patentowac? Pomysł? Na co? Nie da sie opatentowac pomyslu "na zapis ruchomego
            obrazu"!!! Ale juz konkretne technologiczne rozwiazanie umozliwiajace takie
            rozwiazanie (kodek) jest chronione prawem. Algorytm zapisu obrazu w standardzie
            mpg2, mpg4, DV jest ogolnodostepnym standardem, ale juz poszczegolne jego
            implementacje sa chronione prawem autorskim!!! Gdyby pojsc Twoim tokiem
            rozumowania to mozna by bylo wprowadzic patent na sama idee "zapisu ruchomego
            obrazu" i do takich paradoksow dochodzi wlasnie w USA.
            Problem z patentowaniem algorytmow jest jeszcze o tyle powazniejszy, ze jest
            informatyka to galaz rozproszona, tak jak cala matematyka. W odroznieniu od
            przemyslu motoryzacyjnego, farmakologicznego itd. z wlasnymi rozwiazaniami moga
            w informatyce (szerokorozumianej) wychodzic pojedynczy ludzie. To jedna z
            tajemnic tak duzej dynamiki informatyki jako galezi przemyslu.

            > I zrozum, powtarzając w kółko swoje głupotki, że informacja ma nie tylko
            > fizyczną reprezentację ale i interpretację. Więc masz rację
            > mówiąc, że nie ma patentu na myślenie ale na efekty
            > myślenia jak najbardziej tak. I całe szczęście.
            Ale efektem myslenia w tym przypadku nie moze byc li tylko idea ale konkretna
            implementacja! W przeciwnym razie doczekamy tego samego absurdu jaki mial
            miejsce w chwili ekspansji internetu, gdy paru cwaniakow wpadlo na pomysl
            zarejestrowania na siebie domen wielkich koncernow.
            Przepraszm, ale jesli uwazasz, ze zarobili bo mieli wlasnie przeblysk geniuszu,
            to ja powiem, ze nie mamy o czym rozmawiac. Dla mnie Ci ludzie nie wniesli
            kompletnie nic w rozwoj (a wrecz przeciwnie), wykazali sie jedynie sprytem i
            wyrachowaniem - jak konik sprzedajacy bilety na koncert U2.
            • Gość: mkopek Re: jesteś z branży niedouku czy tylko "tak" pisz IP: *.ericsson.net 08.03.05, 15:56
              Korkociagu jako idei urzadzenia ze spiralnym szpikulcem do wycigania korkow nie
              mozesz opatentowac tylko dlatego, ze jest on juz od dawna znany. gdybysmy do
              tej pory nie znali korkociagow, a Ty bys go wymyslil, to jak najbardziej
              moglbys go opatentowac (pod warunkiem, ze Ty lub twoj rzecznik patentowy
              umielibyscie to odpowiedno opisac). Jak juz w ktoryms poscie napisalem
              kilkadziesiat lat temu Singer opatentowal idee maszyny do szycia z igla, ktora
              ma dziurke z ostrego konca (byl pierwszy, ktory to wymyslil, zas do dzis nikt
              nie wymyslil nic innego w kwestii maszyn do szycia). Nie widze powodu by nie
              patentowac algorytmu kodowania divx lub mpg2 czy mpg4. Nie sa to tylko ogolnie
              znane wszystkim reguly matematyczne, lecz konkretna ich implementacja dla
              konkretnych celow. Ktos musial sie pozadnie napracowac i nawymyslac takie
              algorytmy. Jest to owoc tworczej pracy intlektualnej. Nikt nie opatentuje
              zastosowanej tam transformaty Fouriera, czy transformaty falkowej, ale
              umiejetne wykorzystanie tych formul do cyfrowego zapisu obrazu. Pytanie tez,
              czy mozna opatentowac konkretny format zapisu danych. Poczatkowo obraz czy
              muzyke zapisywano jako bitmape (wave jest swego rodzaju zapisem bitmapowym
              dziweku). Pozniej wymyslano tylko zeby te bitmapy kompresowac. Ale mysl by
              zapisac dzwiek lub obraz jako ciag transformat byla blyskiem geniuszu. Dlaczego
              nie mozna by tego opatentowac. Teraz jest juz za pozno, bo jest to powszechnie
              znane, jednak byc moze nastepne takie blyski geniuszu powinno sie patentowac.
              Byc moze wtedy Microsoft musialby placic autorowi tego formatu, lub wymyslic
              inny wlasny- moze bylby jeszcze lepszy. Niezaleznym informatykom chodzi tylko o
              to, by moc latwo i tanio pisac programy oparte na tym, co juz ktos przed nimi
              wymyslil, by wykorzystywac cudze algorytmy. I nie chodzi tu o to by patentowac
              algorytmy ktore sa oczywiste, ale te ktore sa odkrywcze i maja cechy wynalazku.
              • toja3003 zgadza się mkopek, dokładnie jest tak jak piszesz 08.03.05, 16:28
                korkociąg jako idea jest nie do opatentowania
                ale są patenty na specjalne ich rodzaje
                z nabojami gazowymi (!) i inne cuda;
                niekiedy zresztą ich wynalazcy (firmy)
                straszą tylko znanym hasłem "patent pending".

                Również w sferze algorytmiki wyłożyłeś
                rzecz merytorycznie więc taktownie zmilczę.
              • r306 Re: jesteś z branży niedouku czy tylko "tak" pisz 09.03.05, 08:37
                Czy Wy nie rozymiecie, ze IMPLEMENTACJE sa juz chronione? Sa chronione prawem
                autorskim!!! Przeciez pisalem o tym dobitnie!!! W prawie patentowym, ktore
                budzi moj sprzeciw, chodzi o patentowanie idei, pomyslow, a nie konkretnych
                algorytmow!!! Nie czytaliscie tego projektu czy co?
                Jest jeszcze kardynalna roznica pomiedzy opatentowanym algorytmem a prawem
                autorskim. I to zasadnicza! W przypadku algorytmu programu wystarczy zawrzec go
                w konkretnym programie i caly program zarejestrowac jako produkt handlowy. Gdy
                dwoch ludzi na swiecie opracuje identyczny algorytm, co w przypadku informatyki
                jest wiecej niz prawdopodobne, to w razie sporu wystarczy udowodnic, ze
                pracowalo sie niezaleznie i nie korzystalo sie z dokonan tego drugiego tworcy.
                W przypadku patentow ta droga jest zamknieta!!!! Mozesz nawet opracowac jakis
                algorytm jako pierwszy, zawrzec go w jakims programie, ktory bedzie nawet
                zarejestrowany jako produkt handlowy, ale jesli nie bedziesz mial juz warunkow
                do zgloszenia go do biura patentowego (a to niezla prawnicza mitrega), no to
                sorry Winetu - jesli programisci duzego koncernu tez wpadna na ten pomysl, a
                jego biuro prawne dopilnuje rejestracji patentu - lezysz - tracisz prawo do
                wlasnego pomyslu!!!!
                Sadzicie, ze dla kodera rzecza priorytetowa jest ciagle skupianie uwagi czy aby
                nie odkryl czegos co moze byc opatentowane??? W duzych koncernach zajmuja sie
                tym nie programisci ale cale tabuny analitykow. Oni wertuja zasoby swiatowych
                dokonan, robia zestawienia i porownania - gdy cos im wpadnie w oko, maja dosc
                sil i srodkow aby ten pomysl opatentowac w mysl nowego projektu o prawie
                patentowym.
                Juz widze jak beda wygladaly zajecia z metod numerycznych na uczelniach
                technicznych w przyszlosci jaka uwazacie za "sluszna" - miast stymulowac
                studentow do tworczego podejscia do rozwiazan estymacji, kwantyzacji itp.
                wykladowcy najpierw beda uswiadamiac swoich studentow, ze juz jakis tysiac
                sposobow na jego rozwiazanie jest opatentowanych. Pogratulowac wizji
                przyszlosci.
        • Gość: mkopek Re: i bardzo dobrze, bo IP: *.ericsson.net 08.03.05, 15:01
          Mysle, ze nikt nie opatentowal bo na to nie wpadl. Choc nie jestem pewien czy
          nie bylo takiego patentu (o co byl spor pomiedzy panami Daimler i Benz, ktorzy
          niemal jednoczesnie zbudowali dwa peirwsze protoytpy samochodow). Tak samo jak
          Bell opatentowal idee przesylania glosu po drucie w postaci sygnalow
          elektrucznych. Singer opatentowal idee budowy maszyny do szycia, w ktorej jest
          igla z otworem z ostrego konca. Gdybys wymyslil super bezpieczny algorytm
          kodowania danych przesylanych w sieci, tez chcialbyc go opatentowac. Gdybys
          mial tylko prawa autorskie tylko do programu, wystarczylo by zebym napisal to
          samo tylko w innym jezyku programowania i moglbym sprzedawac program z Twoim
          algorytmem.
          • r306 Re: i bardzo dobrze, bo 08.03.05, 15:52
            "Blad" w rozumieniu pojecia algorytm. W rozumieniu nauki matematycznej,
            algorytm jest jedynie przepisem wykonania pewnej czynnosci tak aby pobierajac
            pewne dane na poczatku procesu po ich przetworzeniu uzyskac dane w konkretnej
            postaci. Podpierajac sie Twoim przykladem Stingera - Stinger nie opatentowal
            szycia. Algorytm szycia - bierzemy dwa kawalki tkaniny i laczymy je w jeden.
            Stinger opatentowal konkretne rozwiazanie tego algorytmu. Zaprojektowal
            specjalna igle, potrzebna do jego realizacji i sposob przeplotu lacznika -
            nici. Posluzyl sie wiec ogolnym algorytmem/idea ale "srodek" opracowal juz sam.
            I dlatego kod programow (konkretne rozwiazanie) jest chroniony - prawem
            autorskim. To prawo w przypadku zapisu muzyki, slow i algorytmow sprawdza sie
            najlepiej.
            No bo jesli mielibysmy, miast prawami autorskimi ten kod chronic patentem (sam
            kod, a nie jego idee!!!), no to bardzo prosze ;) Wszak to bedzie gorsze
            rozwiazanie dla tworcow niz obecne!!! Ale chronic patentem idee?? Algorytm
            ogolny (nie myl z algorytmem-schematem blokowym samego programu :))? Toz to
            paranoja!!!!

            Trzeba zdawac sobie bowiem sprawe, ze metod na sposoby szycia jest stosunkowo
            niewiele. Zakodowac natomiast pewien ogolny algorytm mozna na gigantyczna ilosc
            sposobow!!! Jedne beda szly w kierunku np. dokladnosci, inne szybkosci
            wykoanania itd. Patentujac sama idee w sposob niewiarygodny wplynie sie na
            dynamike rozwoju. Rozwoju nas wszystkich.
            • Gość: mkopek Re: i bardzo dobrze, bo IP: *.ericsson.net 08.03.05, 16:19
              To Ty sie mylisz. Singer (nie Stinger) opatentowal wlasnie algorytm szycia
              maszynowego. Do tej pory nie ma zadnego innego. Patentujac ta igle nie okreslal
              konkretnego jej ksztaltu, wymiarow czy wygladu, a jedynie sposob w jaki ta igla
              szyje, przeciagajac igle na druga strone tkaniny przez przejscie tylko ostrego
              konca igly. Nie patentowal zadnych konkretnych sciegow, bowiem wszytskie sciegi
              maszynowe podlegaja pod jego patent. Wszystkie te sciegi oparte sa na tej samej
              zasadzie, a szycie maszynowe rozni sie od szycia recznego, wlasnie przez
              zastosowanie innej igly (to wymoglo takze zastosowanie wiecej niz jednej nitki
              do szycia maszynowego). On opatentowal pewien sposob otrzymywania szycia
              maszynowego. Nie ma innej metody szycia maszyna, wiec mozna powiedziec, ze
              opatentowal idee szycia maszyna. Przeciez transformata Fouriera i szybka
              transofrmata Fouriera to dwa rozne algorytmy, zas dane na wejsciu i wyjsciu w
              obydwu przypadkach sa takie same. Gdybym chcial opatentowac Transformate
              Fouriera, to patentowalbym wlasciwie twierdzenie matematyczne. Jednak szybka
              transformata Fouriera juz nie jest czystym zastosowaniem wzoru matematycznego.
              Stworzenie tego algorytmu wymagalo inwencji tworczej, nie jest on oczywisty i
              wnosi nowa jakosc do liczenia transformaty Fouriera. Wg mnie zasluguje na miano
              wynalazku i wlasnosci intelektualnej. Tak jakbys chcial powiedziec, ze przepis
              w ksiazce kucharskiej nie jest wlasnoscia intelektualna, bo dopiero gotuja
              wybieram np jaka lyzka bede mieszal i jakiego garnka uzyje, oraz jak dokladnie
              obiore warzywa i dopiero taka implementacja powinna byc chroniona prawem. Tak
              samo jakbys chcial powiedziec, ze moge produkowac napoj oparty na recepturze
              Coca-Coli jesli uzyje innej metody mieszania skladnikow i dam inna ilosc cukru,
              a do tego zrobie napoj mocniej gazowany od Coca-Coli. Kiedy uzywasz gotowego
              algorytmu w implementacji jest bardzo niewiele procesu tworczego- tyle ile w
              gotowaniu przez kucharza wg gotowego przepisu.
    • Gość: Jagoda Reasumując: parlament nie ma nic do gadania IP: 217.70.60.* 08.03.05, 10:02
      Jeśli Parlament wprowadzi poprawki, dyrektywa wróci do Rady Ministrów, w której "znów dojdzie do dyskusji" . Z jakim skutkiem? Wiadomo.
      Jeśli Parlament nie wprowadzi poprawek, dyrektywa zostanie przyjęta.
      W obu wypadkach zostanie przyjęta, panie Niklewicz. Gratuluję nagrody.
    • Gość: pozdroW <b> Z JAKIEJ RACJI POLSKA GŁOSOWAŁA ZA?!! </b> IP: *.bpbank.com.pl 08.03.05, 10:24
      Pan minister teraz ściemnia i opowiada o poprawkach, jakie będzie zgłaszał, ale
      wczoraj Polska zagłosowała zgodnie z zaleceniem szefa Microsoftu, no więc jak
      to jest?! Może utrata stanowiska otrzeźwiłaby pana ministra, a ktoś inny byłby
      bardziej zdecydowany, e?
    • Gość: joe Może opatentować też dzielenie przez dwa i.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 13:34
      mnożenie przez cztery!!! Takie patenty niczemu dobremu się nie przysłużą.
      Będziemy mieli gorsze, droższe i wolniejsze programy ponieważ aby ominąć patenty
      firmy będą zmuszone stosować mniej wydajne algorytmy, mniej przejrzyste
      inerfejsy, itp. lub bulić ciężką kasę właścicielom patentów. Ci z kolei również
      będą mogli windować ceny wedle uznania. Precz z patentami!!!!!!!!!!
      • Gość: mkopek Re: Może opatentować też dzielenie przez dwa i... IP: *.ericsson.net 08.03.05, 15:05
        Nie beda mogli dyktowac ceny wedle uznania. Cena za licencje musi byc
        uzasadniona. Sa urzedy ktore moga narzucic oplate licencyjna, jesli posiadacz
        patentu zawyza cene i nie dopuszcza innych do korzystania z technologii.
    • Gość: Snorre Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.mpips.gov.pl 08.03.05, 13:41
      to jakiś absurd..może niech panowie z Brukseli zastanowią się czy aby dobrze
      się czują ..proponuję wizytę w tworkach/ Nie można dopuścić aby wielkie
      koncerny i firmy mogły sobie dzięki takim właśnie projektom jeszcze bardziej
      wzmacniaćc i tak już silnej pozycji na rynku kosztem mniejszych dostawców usług
      komputerowych/
    • Gość: Paul Notte finansowa czy patentowa dla GW to wszystko jedno IP: *.d.dial.de.ignite.net 08.03.05, 13:56
      Smuci mnie brak profesjonalizmu polskich dziennikarzy a szczegolnie Gazety.
      Jak mozna notorycznie przekrecac sens wiadomosci zmieniajac slowo klucz w
      tytule!!!

      Jaka dyrektywa finansowa!!!? co do tego maja informatycy!!!?
      panowie i panie , wstyd....

    • toja3003 Niech mi wolno będzie uzupełnić przykład z „maszyn 08.03.05, 16:54
      Niech mi wolno będzie uzupełnić przykład z „maszyną do szycia” - cudzysłów
      stąd, że pojęcie bardzo ogólne a a wpatentowych bazach danych operuje się
      określeniami o wiele bardziej szczegółowymi. Pierwsza opetentowana (w Anglii)
      maszyna do szycia pochodzi z roku 1790 i można ją zobaczyć w Victoria and
      Albertmuseum w Londynie. Pomijam maszyny do szycia nie opatentowane (np. we
      Francji). I dalej:
      w 1815 Josef Medersprenger patentuje maszynę do szycia w Austrii ale 3 lata
      później krajowy rząd Dolnej Austrii cofa mu patent z powodu niezapłacenia
      stosownych opłat i w konsekwencji „nie użycia petentu przez co najmniej rok”.
      Podobnie było z patentem Waltera Hunta (USA, 1834). Kolejny patent z USA to
      Elias Howe (1839) ale nie miał on ważności na terenie USA tylko w Anglii i
      uzyskał datę 1846 na inne nazwisko (Thomas). Wymieniany w niektórych źródłach
      jako „wynalazca maszyny do szycia” Isaac Singer płacił Howe’owi do końca życia
      4000 dolarów tygodniowo za sprzedawanie maszyn wg opantentowanej wcześniej idei
      (pominę szczegóły procesów między dwoma panami, może ktoś nakręci film na ten
      temat na 6 godzin). Natomiast z punktu widzenia prawa patentowego
      najistotniejsze znaczenie odegrał patent Nr. 7931 z 11.02.1851 roku (USA) na
      nazwiska Grover i Baker. To tylko garść informacji z tego jednego obszaru.
      Zachęcam krytyków patentów informatycznych do zdobywania konkretnej wiedzy w
      obszarze patentowym i zabierania głosu mniej emocjonalnie a bardziej w oparciu
      o konkretne argumenty
Inne wątki na temat:
Pełna wersja