Gość: rwerp IP: *.ifpan.edu.pl / *.ifpan.edu.pl 07.03.05, 12:35 No to kiepsko. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Dominik Pytlewski Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.univeg.pl / 213.25.189.* 07.03.05, 12:38 zostala przyjeta bezprawnie. Szczegoly na stronie 7thguard.net/news.php?id=4460 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: si Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.idea.pl 07.03.05, 13:25 Ale obciach. -- forever . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cezar Pecunia non olet IP: *.neurosoft.pl 07.03.05, 13:28 Wziatka była, dyrektywa też musi być ... Wot jewropa. Odpowiedz Link Zgłoś
1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Nie ma sie co oszukiwac... 07.03.05, 16:02 To system...Euromoloch zawsze bedzie promowal molochy... Oto kolejny dzien z zycia Eurokracji... Kolejna kloda pod rozwoj Europy...Za ktoryms razem to runie bo juz teraz eurogospodarka ledwo zipie...JEST NASZYM HISTORYCZNYM PECHEM ZE ZALAPALISMY SIE NA SPEKTAKL POD TYTULEM UPADEK UE...Bedziemy go obserwowac od srodka a cegly beda sypac sie na glowe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ŚREDNIOWIECZE znów PATENT NA WYNALAZEK GUTENBERGA - dosyć bibliotek! IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.03.05, 22:00 Gutenberg wynalazł druk i natychmiast wziął się do drukowania tylko i wyłącznie Pisma Świętego. Biblie stały się nagle tanie i powszechnie dostępne a ludzie dowiedzieli się NAGLE co w nich jest tak naprawdę napisane więc powstał Kościół Protestancki który uważał, że RZYM SOBIE MNÓSTWO DOPOWIEDZIAŁ DO NAUKI CHRYSTUSA! Wcześniej 1 książka kosztowała kilka wsi (wraz z jej mieszkańcami), więc wszystko o Bibli ludzie wiedzieli tylko ze słów duchowieństwa trzymającego wszystkich w ciemnocie i "za mordę". Odpowiedz Link Zgłoś
1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Tak powrot do sredniowiecza W SENSIE TECHNICZNYM 08.03.05, 17:07 Bo przeciez nie duchowym wrecz przeciwnie...Co do wplywu druku na reformacje to jest to mit protestancki ze niby tacy to oswieceni byli bo czytali...Nie herezji w sredniowiczu bylo wiele o sukcesie Lutra zadecydowali ksiazeta niemieccy wykorzystujacy go przeciw Papiezowi...Ale rozumiem intencje ze UE doprowadzi do zastoju wiedzy...JUZ DOPROWADZILA... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NAROBMY SZUMU !!!! NAJWIEKSZE ABSURDY W UE - RANKING-GLOSUJCIE !!! IP: 68.248.135.* 22.03.05, 05:27 Przeczytalem tu: www.piotrowski.org.pl/serwis/inicjatywy_get.php o takim konkursie ogoloszonym prze posla LPR prof. Mirosława Piotrowskiego pt. "Największe absurdy w Unii Europejskiej". Mysle, ze spokojnie mozecie zaglosowac tam na sprawe dyrektywy patentowej - NIECH SIE ZAJMA TYM POLITYCY OPOZYCJI I NIECH ZROBIA Z TEGO SWOJ GLOWNY ARGUMENT POLITYCZNY! NIECH NAROBIA TYLE SZUMU ILE SIE TYLKO DA!!! Oto tresc powyzszego linku: W związku z przypadającą 1 maja br. pierwszą rocznicą wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, prof. Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego, ogłasza konkurs na opis lub udokumentowanie wydarzenia lub/i wypowiedzi zasługujących na miano "Największego absurdu w Unii Europejskiej". Zakres tematyczny może obejmować zarówno zasady funkcjonowania instytucji wspólnotowych, ich inicjatywy, decyzje, dyrektywy wydane lub przygotowywane, jak również wypowiedzi polityków lub urzędników unijnych. Prosimy również o podanie ich źródła. Termin przyjmowania materiałów konkursowych upływa 17 kwietnia br. Można je dostarczyć osobiście bądź wysłać pocztą na adres: Biuro Posła do Parlamentu Europejskiego Prof. Mirosława Piotrowskiego ul. T. Zana 39, II piętro 20-601 Lublin lub w formie elektronicznej na adres: info@piotrowski.org.pl. Przewidziane nagrody: I miejsce - komputer przenośny (notebook) II miejsce - sprzęt RTV III miejsce - aparat fotograficzny oraz 5 równorzędnych wyróżnień ? przenośne odtwarzacze płyt kompaktowych. W skład kapituły wejdą profesorowie z ośrodków naukowych w kraju. Regulamin konkursu jest do wglądu w biurze poselskim prof. Mirosława Piotrowskiego ul. T. Zana 39 II p. 20-601 Lublin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stwór z Bagien Re: Pecunia non olet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 11:29 Gość portalu: Cezar napisał(a): > Wziatka była, dyrektywa też musi być ... Dokładnie! Wszędzie to działa tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Biedny tchorzliwy rzad polski w ramach poprawnosci IP: *.adsl.solnet.ch 07.03.05, 14:43 politycznej poswiecil kilkadziesiat tysiecy niezwykle waznych miejsc pracy w Polsce. Mogl glosujac NIE poslac ustawe do kosza. Zamiast tego konsultowal sie z Dania, ktora ma zupelnie inne interesy niz Polska. I jak ladnie brzmi ten komentarz: Rada Ministrow przyjela ustawe o patentach! To nie Rada Ministrow przyjela, tylko POLSKA przyjela ustawe nie glosujac NIE. Pietras dyplomatycznie wstrzymal sie od glosu. Boze, cos Polske tym zdemoralizowanym rzadem pokaral.... Ale Polacy, uwaga: macie szanse wybrac do sejmu premiera Belke, popierajacego aktywnie Eureko, Hausnera, majacego wplyw na Pietrasa, (jest przeciez vicepremierem) i innych zdemoralizowanych komuchow popierajac nowa partie PD. Zdaje sie ze to sie wymawia jak: PeDupek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz I dodatek z Rzepy z 8. Marca IP: *.adsl.solnet.ch 08.03.05, 12:56 "Wczoraj Rada Ministrów Unii przyjęła dyrektywę mimo wątpliwości Polski oraz oporu Holandii, Danii, Łotwy, Węgier i Cypru. Polska, która wcześniej dwukrotnie utrudniała przyjęcie dyrektywy, wczoraj zdecydowała się nie wywoływać skandalu dyplomatycznego i opowiedziała się za jej przyjęciem. Minister nauki Michał Kleiber jest ciągle przekonany, że dyrektywa w obecnej postaci nie wejdzie w życie. Liczy na akcję polskich eurodeputowanych." A wiec Polska nie byla sama, duzo krajow bylo przeciw. Ale zdemoralizowana banda jest polski rzad, nie chciala wywolywac skandalu. Inni nie bali sie tego. Rzad Polski niszczy wiec w sposob swiadomy poprzez przyznanie koncernom informatycznym dziesiatki tysiecy miejsc pracy, rozwoj nowych technologie w Polsec. Polski Rzad uwaza, ze to nie jest skandal. Polski rzad uwaza, ze przepchniecie tej ustawy przez Niemcy czy Francje jest jak najbardziej OK. Polski Rzad jest po prostu czyms bardzo paskudnym. Cale szczescie, ze jeden z zdemoralizowanych facetow tego rzadu, Kleiber, nie dostal waznego stanowiska w Komisji Europejskiej. Przeciez ten typ nie chcac wywolywac skandalu glosowalby we wszystkich sprawach przeciwko Polsce. Jest spora szansa, ze dostanie odpowiednie miejsce ktos z nowego rzadu. Pod warunkiem oczywscie, ze PO zdola sie oczyscic z resztek czlonkow "Ukladu Warszawskiego"- termin okreslajacy zlodziei w administracji warszawskiej, przede wszystkim czlonkowie PO- i im podobnych. Co ciekawe: im wiekszy zlodziej, tym wiekszy zwolennik konstytucji europejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Woda Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 12:51 Widzę, że SLD ze swoimi "lub czasopisma" nie jest takie złe. W UE można to robić całkiem bezkarnie i wspierać wielki biznes. No cóż, za chwilę nie będzie można używać niczego co nie pochodzi od MS. W końcu mają oni opatentowane tak nowoczesne i przełomowe rozwiązania, jak podwójne kilknięcie myszką, używanie okienek, pulpitu, dolnego menu, ikonek itp. Pewno zaraz się okaże, że koło zostało już opatentowane. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rejtan Michale, lepiej Rejtanem niz jak wszyscy IP: *.cec.eu.int 07.03.05, 13:47 Smutne konkluzje. Rzady Europy przchadzaja sie na smyczy Micosoftu. Maja swoje uklady i tylko to sie liczy. Panowie dla wladzy, ktora jak sie im wydaje, zalezy od dobrych ukadow, w tym z wielkimi firmami, stracili poczucie przyzwiotosci. I teraz, MY nie będziemy sami mowic NIE.Dlaczego? Nie dostaniemy stanowisk w komisji - bzdura. Nie będą się z nami liczyc- bzdura. Jest dokladnie odwrotnie i szkoda ze o tym nie wiemy!!!! I nikt mnie nie przekona, ze jest inaczej. A co ma do starcenia Polski rzad- kilka miesiecy przed odejsciem? Panowie co o was powie Historia. Czyz nie lepiej być Rejtanem sprawiedliwej (odnowionej) Europy niż dołączyć do stada wilkow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 14:27 Kolo juz zostalo opatentowane! W Australii niedawno zrobił to jakiś gość, właśnie po to podobno, żeby wykazać bezdroża prawa patentowego (no bo ktoś to koło wymyślił, ale nie wpadł na to żeby je opatentować. Więc czemu nie skorzystać z takiej gratki? ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkopek Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.ericsson.net 08.03.05, 12:00 W Polsce bys kola nie opatentowal. Nie mozna uzyskac patentu na cokolwiek czego jeszcze nikt nie opatentowal. Patent mozna uzyskac tylko na cos, co jest wynalazkiem. Musi to byc cos co wnosi jakies nowum i daje skok jakosciowy. Musi to byc cos co jest znaczaco lepsze od do tej pory znanych rozwiazan. Nie wiem, co przewiduje prawo patentowe wg nowej dyrektywy UE, mowie jak teraz jest w polskim prawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.adsl.solnet.ch 08.03.05, 14:08 > jeszcze nikt nie opatentowal. Patent mozna uzyskac tylko na cos, co jest > wynalazkiem. Musi to byc cos co wnosi jakies nowum i daje skok jakosciowy. To cos musi byc nowe. "Skok jakosciowy" jakosciowy nie jest pojeciem uzywanym w prawie patentowym. To samo dotyczy pojecia "znaczaco lepsze". Ja mowie o prawie europejskim nie polskim. Ale prawo patentowe chyba tez zostalo w Uni ujednolicone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (o)(+) Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.internal.epo.org / *.epo.nl 11.03.05, 14:09 Wynalazek (oprocz wymogow formalnych) musi byc nowy i reprezentowac tzw. poziom wynalazaczy (involving an inventive step) - tak w kazdym razie mowi Europejska Konwencja o Patentach (European Patent Convention), a Polska od ponad roku (1.03.2004) nalezy do Europejskiej Unii Patentowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: carbon Nie! Nie! Nie dla patentów! IP: *.Kuso.osi.pl 07.03.05, 13:21 No pieknie, jak ktos wymysli jakis algorytm, to bedzie musial sprawdzic czy ktos go wczesniej nie opatentowal. Malo bylo przypadkow, ze ten sam algorytm odkrywano wielokrotnie? A jak juz bedzie jakis naukowiec pierwszy, to skad wezmie tysiace euro na wniosek o patent? Dla duzych korporacji to nie bedzie problem, wiec sobie przywlaszcza cudza wlasnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jack Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.05, 13:29 "No pieknie, jak ktos wymysli jakis algorytm, to bedzie musial sprawdzic czy ktos go wczesniej nie opatentowal. " TO ZNACZY ZE TEGO ALGORYTMU NIE WYMYSLIL ON TYLKO KTOS INNY !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zen-on Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! 07.03.05, 14:29 Wyobraź sobie, że chcesz pomalować dom. Idziesz do sklepu, kupujesz czerwoną farbę na ściany, białą na drzwi, bo sobie wymyśliłeś, że tak będzie ładnie. Malujesz chatę, tak jak sobie wymarzyłeś. Ale któregoś pięknego dnia, gdy sobie siedzisz i podziwiasz domek przyjeżdża jakiś smutny człowieczek z sąsiedniej wioski i twierdzi, że czerwony domek z białymi drzwiami to on sobie pomalował dzień przed tobą i jednocześnie opatentował ten przełomowy wynalazek. Ty więc musisz zdrapać farbę z chatki, dom pomalować na różowo, choć nienawidzisz różu, bo to jedyny nieopatentowany kolor. Jednocześnie musisz gościowi z sąsiedniej wioski zapłacić odszkodowanie w wysokosci trzech domków. TO NIE TY WYMYSLIŁEŚ pomalowanienie domu na białoczerwono, mimo że domu z sąsiedniej wioski nigdy nie widziałeś. Fajnie, prawda? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.adsl.solnet.ch 07.03.05, 14:45 zilustrowales. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkopek Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.ericsson.net 08.03.05, 12:26 Patenty nie sa zle, wrecz przeciwnie sa bardzo dobre. Jednak prawo patentowe musi byc rozsadne. W tej chwili, jesli wymyslisz jakies urzadzenie, to musisz sprawdzic, czy ktos go nie wymyslil przed Toba i czy go nie opatentowal. Jesli tak, to Twoj pech, Twoja praca byla na darmo, wywazales otwarte drzwi. Gosciu byl pierwszy i ma prawo czerpac z tego korzysci. Poniewaz on byl pierwszy nie masz dowodow na to, ze Ty samodzielnie opracowales to urzadzenie, a nie zjechales od niego (np. wykradles jego plany, przeczytales w archiwum patentow, lub skopiowales wyprodukowane przez niego urzadzenie). Jednak obecnie wg. prawa wiekszosci krajow nie opatentujesz czegos co jest juz ogolnie znane lub oczywiste. Dlatego dziwia mnie te amerykanskie patenty software'owe. Gdyby nie bylo patentow, nikt nie chialby opracowywac nowych rozwiazan, tylko kazdy wolalby poczekac, az zrobia to inni. Zas bialego domku z czerownymi drzwiami nie opatentujesz, bo to nie jest wynalazek. Zeby cos opatentowac musisz wykazac we wniosku, na czym polega twoje odkrycie, w jaki sposob merytorycznie rozni sie to od znanych rozwiazan i dlaczego jest to od nich lepsze. Wyobraz sobie jednak, ze wymysliles taki sposob pomalowania domu, ze np. ptaki go omijaja i nie brudza go odchodami, do domu nie wchodza zadne insekty, latem jest w nim chlodno, zima cieplo, dom wyglada bardzo ladnie i estetycznie, patrzac na niego kojisz nerwy a twj mozg wypoczywa, kazdy kto mieszka w takim domu jest bardziej zdrowy i ma wiecej enrgii, jakby nalykal sie witamin. To wszystko tylko dzieki umiejetnemu doborowi kolorow. Dopracowywales to przez powiedzmy piec lat zglebiajac literature z fizyki, medycyny, zoologii i wschodnich filozofii. Ktos uznal jednak, ze nie mozna opatentowac sposobu w jaki pokoloruje sobie dom i kazdy kto chce moze przyjechac obejrzec Twoj dom i zaczac zarabiac na uslugowym malowaniu domow w taki wlasnie sposob. W takim wypadku wlasnie patent moze zagwarantowac Ci zwrot kosztow poniesionych na opracowanie tego wynalazku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.adsl.solnet.ch 08.03.05, 14:20 Gość portalu: mkopek napisał(a): > Patenty nie sa zle, wrecz przeciwnie sa bardzo dobre. Jednak prawo patentowe > musi byc rozsadne. W tej chwili, jesli wymyslisz jakies urzadzenie, to musisz > sprawdzic, czy ktos go nie wymyslil przed Toba i czy go nie opatentowal. Jesli > tak, to Twoj pech, Twoja praca byla na darmo, wywazales otwarte drzwi. Gosciu > byl pierwszy i ma prawo czerpac z tego korzysci. Poniewaz on byl pierwszy nie > masz dowodow na to, ze Ty samodzielnie opracowales to urzadzenie, a nie > zjechales od niego (np. wykradles jego plany, przeczytales w archiwum >patentow,lub skopiowales wyprodukowane przez niego urzadzenie). Jednak obecnie >wg. prawa wiekszosci krajow nie opatentujesz czegos co jest juz ogolnie znane >lub oczywiste. Archiwa patentowe sa publiczne. Przed udzieleniem patentu nastepuje badanie wynalazku. Zaczyna sie od tego, ze nastepuje SPRAWDZENIE archiwow pantentowych, czy zameldowany wynalazek nie zostal juz wynaleziony albo czy nie wynaloziono czegos bardzo podobnego. Jezeli komus cos ukradniesz i pierwszy to opublikujesz, nie meldujac do patentu, wynalazca patentu nie otrzyma. Patent do zameldowania nie moze byc znany publicznie. A wiec, jezeli napiszesz artykul w poniedzialek a we wtorek zameldujesz patent w urzedzie patentowym, jest juz za pozno. >> Dlatego dziwia mnie te amerykanskie patenty software'owe. Dokladnie o to chodzi. Wprowadzenie nowych zasad patentowych w tym przypadku nie jest niczym innym jak proba zdlawienia konkurencji, czy po prostu zablokowanie naturalnego rozwoju na rynku. Dlatego ustawa ta jest taka porazajaca w jej dzialaniu. Rzad polski nie to, ze nawet nie wstrzymal sie od glosu, tylko wrecz przeciwnie, poparl nowa ustawe. To jest przeciez k..winie sie do kwadratu. Zreszta FAZ napisala juz chyba 2 miesiece temu, ze Polska "poddala" sie. Cala reszta w ciagu ostatnich tygodni byla teatrem. Jestem ciekawy, czy przedstawicieli Polski czekaja teraz interesujace stanowiska w Uni czy tez u software-olbrzymow. Sam patent jako taki jest oczywiscie bardzo dobra rzecza. Ale w tym przypdku mamy docznienia z wynaturzeniem, nowotworem, ktory zniszczy zdrowy i bardzo dynamicznie rozwijajacy sie organizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkopek Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.ericsson.net 08.03.05, 14:41 No wlasnie mimo setek artykolow na temat nowej dyrektywy, nie widzialem ani jednego opisujacego jej tresc, ani podajacego jakiekolwiek szczegoly. Ja znam tylko odrobine polskie prawo patentowe sprzed kilku lat. (uczylem sie o tym jakies 4 lata temu). I wiem, ze tam byl wymagany skok jakosciowy by cos moglo byc uznane za wynalazek. Musial sie w tym temacie wypowiedziec expert z danej dziedziny. Ulepszenie nie moglo byc oczywiste i wynikajace z normalnej zwyklej ewolucji techniki, nie moglo byc rozwinieciem jakiegos trendu w technice. Ponadto nie jestem pewien czy jesli to Ty upubliczniles swoj wynalazek, to czy nadal nie mogles zglosic go do opatentowania. A juz na pewno mogles go wyjawic pewnej okreslonej zamknietej grupie ludzi. Np na konferencji naukowej zorganizowanej dla konkretnej grupy ludzi (chodzi o to ze nie kazdy mogl sie tam dostac). Ponadto jesli Ty cos upubliczniles to juz nikt nie moze tego opatentowac nigdzie na calym swiecie, a jesli nawet dostanie na cos patent, to mozna go uniewaznic. We wszystkich dziedzinach techniki ludzie moga opatentowac to co wymysla (wynajda), dlaczego nie w dziedzinie programowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.adsl.solnet.ch 08.03.05, 19:52 > Ponadto nie jestem pewien czy jesli to Ty upubliczniles swoj wynalazek, to czy > nadal nie mogles zglosic go do opatentowania. A juz na pewno mogles go wyjawic > pewnej okreslonej zamknietej grupie ludzi. Np na konferencji naukowej > zorganizowanej dla konkretnej grupy ludzi (chodzi o to ze nie kazdy mogl sie > tam dostac). Wlasnie ze nie. Patent nie moze byc podany do wiadomosci publicznej. To wiem z cala pewnoscia. Patent nie moze byc wynikac bezposrednio z instniejacych informacji. W tym sensie musi wnosic cos nowego. We wszystkich dziedzinach techniki ludzie moga opatentowac > > to co wymysla (wynajda), dlaczego nie w dziedzinie programowania? Z przykladow o ktorych slyszalem na temat prawa patentowego mozna chronic zgodnie z dyrektywa zupelnie trywialne rzeczy, ktore "wpadaja" ci natychmiast do glowy, jezeli tym sie zajmujesz. Innymi slowy tak szeroko pomyslana mozliwosc patentowa nie jest chronieniem czegos naprawde nowego, to jest jak najbardziej OK, ale bronia gospodarcza. Dla malych firm, jezeli cos nawet wynajda, cala procedura jest zbyt droga. I w ten wlasnie sposob beda wypierane z rynku: nie beda minowicie mialy zadnych innych "patentow do wymiany". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkopek Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.ericsson.net 08.03.05, 14:46 Zdaje mi sie tez, ze archiwa patentowe nie sa takie calkiem publiczne. Wydaje mi sie, ze za dostep do nich trzeba placic. Jesli sie myle to mnie poprawcie. Jednak czy moge z Polski jakos przegladac patenty amerykanskie (wiem, ze moge odplatnie przez internet). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to IP: *.adsl.solnet.ch 08.03.05, 19:54 Mozesz samemu obejrzec. Jezeli jednak chcesz miec oficjalne sprawozdanie, uznane przez urzad patentowy, to musisz placic. W Uni kosztuje to chyba okolo 4'000 euro. Odpowiedz Link Zgłoś
hanatol Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! Bardzo dobrze to 23.03.05, 02:43 > Jesli > tak, to Twoj pech, Twoja praca byla na darmo, wywazales otwarte drzwi. Gosciu > byl pierwszy i ma prawo czerpac z tego korzysci. Poniewaz on byl pierwszy nie > masz dowodow na to, ze Ty samodzielnie opracowales to urzadzenie, a nie > zjechales od niego (np. wykradles jego plany, przeczytales w archiwum patentow, > lub skopiowales wyprodukowane przez niego urzadzenie). Czyli powszechnie znana i stosowana zasada prawna - domniemanie WINY. Odpowiedz Link Zgłoś
praptak Re: Nie! Nie! Nie dla patentów! 07.03.05, 16:16 > "No pieknie, jak ktos wymysli jakis algorytm, to bedzie musial sprawdzic czy > ktos go wczesniej nie opatentowal. " > > TO ZNACZY ZE TEGO ALGORYTMU NIE WYMYSLIL ON TYLKO KTOS INNY !!!! Brawo, odkryłeś właśnie prawo, że ludzie nigdy nie wpadają na te same pomysły - pozostaje tylko wymyślić zastosowanie i opatentować! Odpowiedz Link Zgłoś
zieleniak2004 >> UE łamie własne prawa !!! 07.03.05, 13:26 Rada Unii Europejskiej, wbrew woli kwalifikowanej większości państw członkowskich i wbrew jednoznacznym instrukcjom, które otrzymała część ministrów od rządów i parlamentów swoich państw, przyjęła projekt dyrektywy umożliwiającej patentowanie pomysłów na oprogramowanie. Dania, Polska i Portugalia poprosiły o zmianę statusu projektu dyrektywy z A-item (niepodlegający dyskusji) na B-item (możliwa jest dalsza dyskusja i wprowadzanie poprawek). Przedstawiciele prezydencji luksemburskiej oświadczyli, że byłoby to niezgodne z procedurą i odmówili zmiany statusu. Zgodnie z regulaminem działania Rady, taką decyzje powinna podjąć większość państw, a nie sama prezydencja. Dziwi również fakt, że państwa sprzeciwiające się dyrektywie nie wykorzystały najprostszej możliwości, którą byłby wniosek o zdjęcie tematu z agendy - jak to kilkukrotnie zrobiła już Polska. Nie oznacza to jeszcze końca walki o zmianę projektu - choć Komisja i Rada pokazały, że nie biorą pod uwagę woli państw członkowskich oraz Parlamentu Europejskiego, teraz pałeczka prawdopodobnie wyląduje po stronie tego ostatniego. Może on wprowadzać zmiany do obecnego projektu za zgodą absolutnej większości deputowanych. Szkoda, że w czasie dyskusji nad przyszłością Unii Europejskiej i kształtem Traktatów, niektóre instytucje unijne udowodniły swoją niechęć dla powszechnie szanowanych reguł demokracji. 7thguard.net/news.php?id=4460 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fritz Re: >> UE łamie własne prawa !!! IP: *.adsl.solnet.ch 07.03.05, 14:48 Rada Unii Europejskiej, wbrew woli kwalifikowanej większości państw członkowskich i wbrew jednoznacznym instrukcjom, które otrzymała część ministrów od rządów i parlamentów swoich państw, przyjęła projekt dyrektywy umożliwiającej patentowanie pomysłów na oprogramowanie. >Dania, Polska i Portugalia poprosiły o zmianę statusu projektu dyrektywy z >A-item (niepodlegający dyskusji) na B-item (możliwa jest dalsza dyskusja i >wprowadzanie poprawek). Przedstawiciele prezydencji luksemburskiej oświadczyli, >że byłoby to niezgodne z procedurą i odmówili zmiany statusu. Nie. POLSKA nie musiala prosic, bo bylo zupelnie jasne, ze prosba nie przejdzie. Polska mogla po prostu powiedziez NIE i koniec. W ten sposob, bez zadnych idiotycznych prosb ustawa poszlaby do kosza na smieci. Ale na to Polska byla zbyt tchorzliwa. Rzad Polski znowu dal d....py poswiecajac w Polsce dziesiatki miejsc pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
k4free PATENTY czyli ŚMIERĆ 07.03.05, 13:31 polecam przeczytać dobry tekst w Polityce: polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1217945&MP=1 Polskę reprezentował oficjalnie HAUSNER? Czyli maczał palce w tej zdradzie demokracji dla interesów kilku korporacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chodzil z kuponami Re: PATENTY czyli ŚMIERĆ IP: *.cec.eu.int 07.03.05, 13:55 od Micosoftu taki jaden ...i do mnie przyszedl do spowiedzi... milosierdzia szukal Odpowiedz Link Zgłoś
k4free Re: PATENTY czyli ŚMIERĆ 07.03.05, 16:18 Do ciebie czyli gdzie? co to jest *.cec.eu.int ??? Bo wiadomo że wstawili wcześniej byłego etatowego pracownika Micro$oftu do polskiego Ministerstwa Nauki i Informatyzacji (w randzie wiceministra) i to on właśnie lobbował przez ostatnie lata aby Polska była "nie wiadomo czemu za patentami", co poskutkowało fatalną "zombie decyzją" podjętą 18 maja 2004 w Brukseli... Zobaczcie co Micro$oft zrobił z Duńczykami: "The Danish minister was indeed dragged screaming and kicking into this (he is pro softwarepatents) and it seems he did not follow the exact letter of the mandate. He didn't disobeye his government (minority government), but he did misrepresent the parliament. We do not know what sanctions will be taken yet, but this is a very rare situation in DK. The parliament EU comittee is not usually disobeyed." _______________________ Digital Consumer Denmark digitalforbruger.dk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REJTAN SZEWKO IP: *.cec.eu.int 07.03.05, 17:01 tak To Mnister Szewko dbal o patanty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agga Bill Gates juz otwiera szampana!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 15:39 Dziekujemy polskim europdeputowanym buhaha! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukasz Nikt nie krzyknął że Luxembourg oszukuje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 16:17 A-item został wpisany do porządku obrad bez przepisowego 14-dniowego wyprzedzenia. Luxembourska prezydencja nie miała prawa przepchnąć projektu przy sprzeciwie choć jednego państwa (sprzeciwiały się 3, a 3 następne mialo wątpliwości). Można było tylko puścić dalej, gdyby ten sprzeciw zpstał przegłosowany zwykłą większością przez inne państwa, co nie miało miejsca. W tej sytuacji pozostaje jeszcze droga ratunkowa przez "odwołanie proceduralne". Ale wątpię, czy w sytuacji gdy nikt się nie odważył podnieść tej kwestii w trakcie rozmów - ktoś odwazy się na to w drodze administracyjnej... ... a potem będziemy placić Microsoftowi tantiewmy za klikanie myszką w Linuxie, a Symentecowi za ochronę antyspamową za pomocą SpamAssassina. Trzeba głosować przeciw Konstytucji Europejskiej - nei ma wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwadron to ja tez IP: 5.5R6D* / *.pg.com 07.03.05, 16:39 moj algorytm: mamy zmienna x mamy zmienna y sprawdz czy x = y jezeli nie to wykonaj dzialanie sprawdz ponownie jezeli tak to przejdz dalej a teraz tantiemy prosze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gates are closed ? Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.iae.nl 07.03.05, 16:44 Lobbying to takie ladne okreslenie na dawanie lapowek. Oczywiscie nikt nie ma na nic dowodow, ale podejrzewam ze pieniadze ktorymi obracano przekraczaly znacznie kwote z historyjki "przychodzi Rywin do Michnika". To po pierwsze. Po drugie orogramowanie i nowoczesne technologie sa ropa naftowa przyszlosci. Kto to kontroluje, bedzie mial kupe kasy i wladze - to truizm. Problem w tym, ze oprogramowanie trudno kontrolowac, przynajmniej tak bylo do tej pory. Przyklad: rozwijam pakiet super biurowy, po kolei eliminuje rywali, ale w koncu rosnie mi jakis opensourceowy 'shit' i powolutku psuje rynek. Shit po jakims czasie jest coraz lapszy i coraz bardziej przypomina moj produkt. Mysle wiec i mysle dlugie godziny, pompuje kase w rozwoj, ale gdzies przeciez jest kres funkcji, ktore moge dodac do edytora tekstow czy do arkusza biurowego. Po jakims czasie darmowy pakiet X jest juz lepszy od mojego, uzytkownicy z przyjemnoscia przesiadaja sie na opensourceowa alternatywe... Coz, pozostaje tylko jedna droga obrony terytorium: rozwiazania prawne. Oczywiscie jest to tylko jeden ze scenariuszy. Zawsze moge wynajac mafie, ale to rozwiazanie jest nieco ryzykowne (etyka biznesowa ;)), a nawet niewykonalne, bo opensourceowe produkty rozwijaja dziesiatki zapalencow rozsianych na calym swiecie (moze nawet ktos napisze kiedys gre w stylu Hitman Codename 47, w ktorej masz rozwalac opensourceowcow ;) - jezeli tak, to z pewnoscia zostanie dolaczona do najnowszej edycji... wiecie czego). Reasumujac: Przeciwnicy prawa patentowego na oprogramowanie ! Powinnismy walczyc, bo tutaj idzie o przyszlosc Europy az do (potencjalnej) wojny nuklearnej ! My, wolni programisci zostaniemy pozbawieni prawa do wolnego konkurowania z "duzymi", bedziemy co najwyzej pieskami na chodzacymi na paskach korporacji. Czy tak musi byc ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.acn.waw.pl 07.03.05, 19:14 Nie musi tak być. Chyba czas pokazać społeczną siłę, która tkwi w ruchu OpenSource.. Spotkajmy się w www.ffii.org.pl. Czas na bardziej zdecydowane działania. Może na początek sprzeciw wobec konstytucji UE, która daje biurokratom z KE jeszcze więcej władzy?? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 i bardzo dobrze, bo czym się różni program, któr 07.03.05, 17:12 a czym się różni program, który pisany był przez zespół ludzi i zawiera ciężkie osobolata twórczej pracy, od korkociągu, który "wynalazca" może opatentować? Oczywiście, że powinno się też patentować myśl zawartą w sofcie i kiedyś trzeba zacząć na poważnie, bo niedługo cała nasza cywilizacja będzie się składać z nieopatentowanego(!), mądrego softu sterującego opantentowaną a głupią materią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NoSoftwarePatents! Re: i bardzo dobrze, bo czym się różni program, k IP: *.iae.nl 07.03.05, 17:23 Jasne, ale oprogramowanie jest juz chronione prawem autorskim. Mysl zawarta w sofcie to bardzo szerokie pojecie, od algorytmu kompresji DiVX az po dwuklik myszka, ktoremu blizej do korkociagu. Tutaj pies pogrzebany wlasnie. Amerykanie, Wielcy Krzewiciele Demokracji, zaplacicie Grekom (U.E.) za ponad dwiescie lat korzystania z ich wynalazku ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: i bardzo dobrze, bo czym się różni program, k IP: *.acn.waw.pl 07.03.05, 19:10 Spośród moich znajomych informatyków, a jest ich kilkudziesięciu, ŻADEN nie wspiera tej dyrektywy. A każdy z nich dość dobrze (w końcu to profesjonaliści) rozumie jakie są różnice pomiędzy patentowaniem oprogramowania a ochroną wynalazków. A twoje pytanie: > a czym się różni program, który pisany był przez > zespół ludzi i zawiera ciężkie osobolata > twórczej pracy, od korkociągu, który > "wynalazca" może opatentować? dowodzi tylko braku stownej wiedzy, by brać udział w tej dyskusji. Propagandowo na to pytanie odpowiem Ci: a czym się różni dom, który budowany był przez zespół ludzi i zawiera ciężkie osobolata twórczej pracy, od korkociągu, który "wynalazca" może opatentować? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 oczywiście doskonale rozumiem tych 08.03.05, 16:31 informatyków, bo wielu pracuje "na swoim" albo jako "wolni strzelcy" albo w mniejszych firmach ale polska specyfika to jeszcze nie cała światowa informatyka. Zresztą oficjalnie też jestem przeciw patentom, bo tak mi wygodniej ale w dłuższej perspektywie cywilizacyjnej nie obejdziemy się bez nich i to mogę śmiało prywatnie i anonimowo powiedzieć, bo w to wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
tswiercz Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach 07.03.05, 18:15 7thguard.net/news.php?id=4458 A to już jest s...yństwo: Na przykład Johns Hopkins University otrzymał rachunek, który pochłonie 2% dochodów uczelnii, gdyż wystawiła ona do pobrania z sieci kilka wykładów. Bez drogiego adwokata wynalazcy są bezbronni i tracą w USA swoje prawa. Te wykłady były do pobrania za pomocą (chyba)hyperlinku, niby nic, ale opatentowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkopek Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.ericsson.net 08.03.05, 13:51 Twoj post dowodzi tylko, ze niw samych patentach jest zlo. Problem polega na sformulowanich prawnych i na sposobie egzekwowania takiego prawa. Trzeba po prostu wymusic, by patenty byly przyznawane tylko wtedy, gdy sa one zasadne. Wg mnie jezeli urzad patentowy bezasadnie uzna jakis patent, to powinien materialnie ponosic konsekwencje tego. Tzn kazdemu pokrzywdzonemy przez taki bezzasadany patent powinno byc wyplacone odszkodowanie przez urzad patentowy. Wtedy urzedy musialyby uwazac co patentuja. Jednak wtedy pewnie procedura wydawania patentow, czas o czekiwania i koszty bylyby poza zasiegiem zwyklego smiertelnika. No ale jak ktos wymysli cos rewelacyjnego to powinien znalezc sponsora na opatentowanie swojego wynalazku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (o)(+)) Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.internal.epo.org / *.epo.nl 11.03.05, 14:22 Patent, po przyznaniu przez Urzad Patentowy, jest publikowany i mozna go zaskarzyc (poddac w watpliwosc). Tego typu procedury sa czesto wykorzystywane. Przyklady to chociazby obszary o b. duzej konkurencyjnosci (pampersy - praktycznie kazdy opatentowany wynalazek jest oprotestowywany przez firmy konkurencyjne), czy wynalazki typu metod klonowania lub genetycznej modyfikacji zywnosci (oprotestowywane przez organizacje typu Greenpeace). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kloo Re: Ministrowie UE przyjeli dyrektywe o patentach IP: 217.153.29.* 07.03.05, 18:28 ORWELL MIAL RACJE . Jezeli wprowadzamy ograniczenia w sferze intelektualnej to juz jest oznaka degeneracji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Ministrowie UE przyjeli dyrektywe o patentach IP: *.acn.waw.pl 07.03.05, 18:56 Klęska :-((( Znowu korporacje okradły państwa i obywateli. Chyba czas na rewolucję.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojejku Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 22:20 "Najdłuższa jest nasza lista zastrzeżeń. Według ministra nauki Michała Kleibera chcemy:" itd. Otóż, Szanowny Panie Ministrze, gdyby chciał Pan coś zmienić / miał jakieś zastrzeżenia, to Pański człowiek zagłosowałby na nie. Znaczy się, Pan tylko tak opowiada, a tak naprawdę to popiera Pan patenty na oprogramowanie. Przypuszczam, że ta cała historia z blokowaniem głosowania to była tylko taka mała rozgrywka, żeby pokazać "pozycję przetargową" Polski, np. żeby więcej zainkasować (w różny sposób, np. przez obsadzenie pewnych stanowisk w UE). Gdybym był na Pańskim miejscu bez wahania podałbym się do dymisji. Samurai rozprułby sobie brzuch. Czy ma Pan dosyć odwagi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkopek Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.ericsson.net 08.03.05, 14:00 Przeciez nie musi byc calkowicie przeciw patentom na software, moze miec tylko pewne zastrzezenia i nie trzeba odrzucac od razu calej ustawy. Skoro jestesmy we wspolnocie, musimy isc na kompromisy. Dlaczego na wiele lat odrzucac calos uregulowan prawnych, jesli zastrzezenia sa tylko do pewnych punktow? Odpowiedz Link Zgłoś
robert133 małe firmy i niezależni informatycy? 07.03.05, 22:41 Amatorszczyzna w najlepszym wydaniu, oni i tak nic nowego nie wymyślą i nawet nikt z nich nie będzie zdzierał, byleby kupili legalne oprogramowanie. Nie rozumiem o co ten cały spór, welcy musza porządkować swoje sprawy a "niezależni"??? zacytuje film mafijny: "- Wiesz kto jest naprawde niezależny? Nikt! Chyba nie chcesz być nikim?" Pozdrowienia dla małych, niezależnych informatyków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BEZROBOCIEwIT tuż! dyrektywa = miejsce tylko dla kilku DUŻYCH TYRANÓW IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.03.05, 23:02 > Amatorszczyzna w najlepszym wydaniu, oni i tak nic nowego nie wymyślą i nawet > nikt z nich nie będzie zdzierał, byleby kupili legalne oprogramowanie. Nie > rozumiem o co ten cały spór, welcy musza porządkować swoje sprawy chodzi o to, że teraz będzie miejsce tylko dla naprawdę WIELKICH - reszta ma paść i ewentualnie być nędznie opłacanymi wyrobnikami tych dużych. To ZAHAMUJE POSTĘP NAUKOWO-TECHNICZNY, BEZROBOCIE WŚRÓD INFORMATYKÓW dopiero się stanie naszym KOSZMAREM powszednim! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkopek Re: dyrektywa = miejsce tylko dla kilku DUŻYCH TY IP: *.ericsson.net 08.03.05, 14:27 Informatyka to wlasciwie jedyna dziedzina gdzie nie ma powszechnie patentow. Sprobuj byc niezaleznym konstruktorem elektronikiem. Mysle, ze po paru probach dojdziesz do wniosku, ze juz wszystko co dalo sie wymyslic, zostalo juz opatentowane. Tak samo kiedy wymyslisz cos, to zeby moc zaczac to produkowac musialbys przeprowadzic bardzo kosztowne badania patenotwe (w zasadzie setki tysiecy dolarow), a i tak nie masz pewnosci, ze wynajeci przez Ciebie spece od patentow czegos nie przeocza (moze byc np. jakis uklad elektorniczny opatentowany w dziedzinie zabawek, mimo ze sluzy do sterowania pociskow rakietowych. Licza sie tylko wielcy giganci, ktorzy maja mnostwo kasy na badania. Jednak nie ma ani wielkiego bezrobocia w dziedzinie elektroniki, ani technika nie stanela w miejscu, wrecz przeciwnie rozwija sie bardzo szybko i dynamicznie. Ciekawe ile osob z wypowiadajacych sie tutaj zna tresc samej dyrektywy. Bo ja jeszcze nigdzie nie widzialem zadnych szczegolow na temat tego jak ma wygladac prawo patentowe wg tej dyrektywy. Protestujecie sami nie wiecie przeciw czemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0x6d Re: małe firmy i niezależni informatycy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 00:23 robert133 napisał: > Amatorszczyzna w najlepszym wydaniu, oni i tak nic nowego nie wymyślą i nawet hmm, wyglada na to, ze wypowiadasz sie w kwestii, o ktorej nie masz zielonego pojecia. na poczatek drobna podroz w czasie: jest rok 1976. "maly, niezalezny informatyk" Steven Wozniak w garazu przy sadzie swojego ojca opracowuje komputer osobisty. maszyna sklada sie z jednej plyty zadrukowanej sciezkami zamknietej w tandetnej drewnianej obudowie. amatorszczyzna w najlepszym wydaniu! dla upamietnienia miejsca, w ktorym powstal komputer otrzymuje nazwe Apple I. Steve Jobs, znajomy Wozniaka i spec od marketingu, upiera sie, ze maszyna bedzie sie swietnie sprzedawac. we dwoch zakladaja mala, niezalezna firme - Apple Computers. mniej wiecej w tym samym czasie, w innym garazu, dwoch mlodych ludzi swiezo po skonczeniu studiow wymysla jezyk programowania niskiego poziomu, ktory postanawiaja nazwac BASIC. zakladaja dwuosobowa firme, ktora ma zajac sie sprzedaza ich produktu. firma nazywa sie Microsoft, a jej zalozycielami byli William H. Gates i Paul Allen. oczywiscie niektorzy sami cos tworza, inni kradna lub kupuja rzeczy wymyslone przez innych: wydany w 1981 przez firme Microsoft MS-DOS byl po prostu programem QDOS firmy Seattle Computer Products ze zmieniona nazwa. graficzny interfejs uzytkownika byl pomyslem firmy VisiCorp, a narodziny MS WINDOWS wygladaly mniej wiecej tak, ze Gates postawil w laboratorium nowo kupionego macintosha, zamknal grupe programistow i powiedzial "niech to przynajmnije przypomina maca". teraz gigant z redmond stwierdzil, ze zamiast wykupywac male, niezalezne firmy, ktore wymysla cos przelomowego, taniej bedzie po prostu te firmy pozamykac. i to cala filozofia. > nikt z nich nie będzie zdzierał, byleby kupili legalne oprogramowanie hmm, po raz kolejny chyba mylisz dwie sprawy. nie chodzi tu o ludzi, ktorzy umieja dobrze grac w quake'a czy znaja skroty klawiaturowe windows i od razu okrzykuja sie "informatykami". to uzytkownicy maja kupowac oprogramowanie do komputerow, a nie tworcy softu :) poza tym, jezeli nie bedzie konkurencji, co bedzie jednym z nastepstw wprowadzenia tej dyrektywy patentowej w obecnym ksztalcie, to owszem, duze firmy beda zdzierac ze wszystkich, poniewaz nie bedzie wyboru - masz albo nasz pakiet biurowy, albo mozesz pisac na maszynie i liczyc na kalkulatorze. > rozumiem o co ten cały spór no wlasnie, zauwazylem to juz na samym poczatku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: małe firmy i niezależni informatycy? IP: *.acn.waw.pl 08.03.05, 07:59 Innowacyjność, kreatywność są cechami pojedynczych osób lub małych zespołów. Dyrektywa patentowa blokuje możliwość ich pracy chroniąc interesery korporacji. I to wszystko w imię ochrony postępu technicznego! Cóż za hipokryzja.. Mam poważne podstawy, by odmawiać wielkim firmom innowacyjności, a podstawy te to wieloletnie doświadczenia zawodowe. Innowacyjność nie mieści (bez względu na propagandę i marketing) w kulturze korporacyjnej, bo nie jest mierzalna i przewidywalna. A duże firmy do robienia interesów muszą korzystac z przewidywalnych narzędzi. Dlatego też z ich punktu widzenia najlepiej zablokować kreatywność innych, bo w ten sposób ustabilizowana zostanie sytuacja na rynku, czyli zagwarantowany zostanie stały poziom dochodów. Naprawdę tego chcemy jako konsumenci?? Dodam, że jestem jak to określiłeś amatorskim, małym niezależnym informatykiem. Mam doktorat, pracuję w małej firmie z kilkoma innymi doktorami i kilkunastoma programistami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qba LOBBOWAC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 22:43 To peraz nasi Europarlamentarzysci powinni zaczac lobnbowac za odrzuceniem? A mze skrzyknac informatykow i wysylac maile Eurodeputowanym z ich rodzimych krajow???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tommi Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 00:09 a jak to jest dlaczego nikt nie krzyczy w innych państwach uni???? przicież to chyba nikomu sie nie opłaca =proszę mi to wyjasnic -dlaczego niemcy czy francuzi nie starają się jej zatrzymać (ustawy>).???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: atx Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.05, 05:46 w niemczech miesza siemens we francji alcatel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.acn.waw.pl 08.03.05, 07:49 Prostestują. Odwiedź strony www.ffii.org i ich narodowe odpowiedniki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znik Głosujcie na NIE IP: *.pronet.lublin.pl 08.03.05, 09:46 Głosujcie przeciwko konstytucji europejskiej, bo ta konstytucja umacnia władze centralne, i pozwoli im na kręcenie jeszcze większych wałów. A konstytucja przecież powinna stanowić o praworządności, niestety tak nie jest. Głosujcie na NIE. Ucierpi nie tylko informatyka, ale cała europejska gospodarka po wprowadzeniu tej chorej konstytucji. Aha. Preambuła to był temat zastępczy aby odwrócić uwagę. Sam tekst konstytucji jest zbyt długi, mętny i niejednoznaczny. Konstytucja powinna być prosta, przejrzysta, i u swych podstaw umacniająca demokrację. Obecna konstytucja tego w żaden sposób nie gwarantuje, i do władz centralnych pozwala na wybór kolesiów przez kolesi. Władze centralne nie są wybierane w wyborach powszechnych. To tak, jakby nasz prezydent miał być wybierany przez parlament, co byłoby chore. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 i bardzo dobrze, bo 08.03.05, 09:59 czym się różni program, który pisany był przez zespół ludzi i zawiera ciężkie osobolata twórczej pracy, od korkociągu, który "wynalazca" może opatentować? Oczywiście, że powinno się też patentować myśl zawartą w sofcie i kiedyś trzeba zacząć na poważnie, bo niedługo cała nasza cywilizacja będzie się składać z nieopatentowanego(!), mądrego softu sterującego opantentowaną a głupią materią. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: i bardzo dobrze, bo 08.03.05, 11:59 Powtarzasz sie, a co gorsza, wypisujesz bzdury. > czym się różni program, który pisany był przez > zespół ludzi i zawiera ciężkie osobolata > twórczej pracy, od korkociągu, który > "wynalazca" może opatentować? Niczym. I program, a wiec prace tych programistow chroni prawo - prawo autorskie. Czym innym jest kod programu zawierajacy konkretne rozwiazania technologiczne a czym innym idea, w tym przypadku algorytm. Tym bardziej, ze informatyka to dziedzina matematyki, a wiec wszystkie algorytmy bazuja na okreslonych prawach matematycznych. Jak Ci kradna samochod, to kradna konkretna rzecz, a nie idee pojazdu kolowego napedzanego silnikiem spalinowym. > Oczywiście, że powinno się też patentować > myśl zawartą w sofcie Czy ktos opatentowal mysl spalania mieszaniny benzyny i powietrza w komorze pod cisnieniem? Nie. Za to opatentowano kilka rozwiazan technologicznych dozowania tej miszaniny. Powstalo kilka typow gaznikow, wtryskow i te rozwiazania technologiczne sa chronione prawem patentowym. Mysl, bo prawa do myslenia jeszcze nie opatentowali, choc zrobiono w tym kierunku wlasnie duzy krok. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 jesteś z branży niedouku czy tylko "tak" piszesz? 08.03.05, 14:32 robiłeś kiedyś choć raz badania patentowe? Bo zdaje się, że nie potrafisz rozróżnić patentu od zarejstrowanego wzoru przemysłowego i mieszasz prawa autorskie z licencjami i patentami jak ci wygodnie żeby udowodnić, no właśnie, mógłbyś choć raz konkretnie powiedzieć czy jesteś "za a nawet przeciw"? To jak: jesteś za patentami czy nie. A może "tak ale". Wykrztuś to pogadamy. Powtarzam: A oficjalnie mam zdanie wręcz przeciwne, bo siedzę na tej gałęzi wystarczy? Ale póki co potrafię odróżnić kradzież fizycznego przedmiotu (samochodu) od kradzieży patentu na "spalanie mieszaniny benzyny i powietrza w komorze pod cisnieniem", bo jedno i drugie jest możliwe (gdyby akurat patent o takiej nazwie istniał) ale jest właśnie parę tych gaźników (i gazików!) i w nich też zawarta jest m y ś l. I zrozum, powtarzając w kółko swoje głupotki, że informacja ma nie tylko fizyczną reprezentację ale i interpretację. Więc masz rację mówiąc, że nie ma patentu na myślenie ale na efekty myślenia jak najbardziej tak. I całe szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: jesteś z branży niedouku czy tylko "tak" pisz 08.03.05, 15:31 > robiłeś kiedyś choć raz badania patentowe? Nie, natomiast zawodowo jestem z wyksztalcenia i z racji wykonywanego zawodu programista. Zajmuje sie oprogramowanie ERP. Tyle w kwestii "predyspozycji" > Bo zdaje się, że nie potrafisz rozróżnić patentu > od zarejstrowanego wzoru przemysłowego Cholera jasna. Dlatego wlasnie, ze potrafie, to do Twojego pierwszego przykladu ustosunkowalem sie wlasnie tak a nie inaczej. Wzor korkociagu zarejestrowyny jako wzor przemyslowy jest niczym innym jak utwor literacki czy kod programu. Wzor ten bedzie powielany w tysiacach egzemplazy, tak samo jak nadmieniny juz utwor literacki czy program. Tworcy wzoru tego korkociagu nie chroni patent na pomysl "korkociagu", ale na konkretne zalozenie designerskie, tak samo jak koderow chroni prawo autorskie - nie w kwestii zastosowanego algorytmu, ale w kwestii jego implementacji!!! Fakt faktem - przyklad na ide silnika spalinowego jest nierafiony, bo takie rozwiazanie technologiczne jak najbrardziej mogloby zostac opatentowane. Zagalopowalem sie. Powtarzam - informatyka jest dziedzina matematyki! Jako taka bazuje wiec na algorytmach zaczerpnietych bezposrednio z praw matematycznych. Co tu wiec patentowac? Pomysł? Na co? Nie da sie opatentowac pomyslu "na zapis ruchomego obrazu"!!! Ale juz konkretne technologiczne rozwiazanie umozliwiajace takie rozwiazanie (kodek) jest chronione prawem. Algorytm zapisu obrazu w standardzie mpg2, mpg4, DV jest ogolnodostepnym standardem, ale juz poszczegolne jego implementacje sa chronione prawem autorskim!!! Gdyby pojsc Twoim tokiem rozumowania to mozna by bylo wprowadzic patent na sama idee "zapisu ruchomego obrazu" i do takich paradoksow dochodzi wlasnie w USA. Problem z patentowaniem algorytmow jest jeszcze o tyle powazniejszy, ze jest informatyka to galaz rozproszona, tak jak cala matematyka. W odroznieniu od przemyslu motoryzacyjnego, farmakologicznego itd. z wlasnymi rozwiazaniami moga w informatyce (szerokorozumianej) wychodzic pojedynczy ludzie. To jedna z tajemnic tak duzej dynamiki informatyki jako galezi przemyslu. > I zrozum, powtarzając w kółko swoje głupotki, że informacja ma nie tylko > fizyczną reprezentację ale i interpretację. Więc masz rację > mówiąc, że nie ma patentu na myślenie ale na efekty > myślenia jak najbardziej tak. I całe szczęście. Ale efektem myslenia w tym przypadku nie moze byc li tylko idea ale konkretna implementacja! W przeciwnym razie doczekamy tego samego absurdu jaki mial miejsce w chwili ekspansji internetu, gdy paru cwaniakow wpadlo na pomysl zarejestrowania na siebie domen wielkich koncernow. Przepraszm, ale jesli uwazasz, ze zarobili bo mieli wlasnie przeblysk geniuszu, to ja powiem, ze nie mamy o czym rozmawiac. Dla mnie Ci ludzie nie wniesli kompletnie nic w rozwoj (a wrecz przeciwnie), wykazali sie jedynie sprytem i wyrachowaniem - jak konik sprzedajacy bilety na koncert U2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkopek Re: jesteś z branży niedouku czy tylko "tak" pisz IP: *.ericsson.net 08.03.05, 15:56 Korkociagu jako idei urzadzenia ze spiralnym szpikulcem do wycigania korkow nie mozesz opatentowac tylko dlatego, ze jest on juz od dawna znany. gdybysmy do tej pory nie znali korkociagow, a Ty bys go wymyslil, to jak najbardziej moglbys go opatentowac (pod warunkiem, ze Ty lub twoj rzecznik patentowy umielibyscie to odpowiedno opisac). Jak juz w ktoryms poscie napisalem kilkadziesiat lat temu Singer opatentowal idee maszyny do szycia z igla, ktora ma dziurke z ostrego konca (byl pierwszy, ktory to wymyslil, zas do dzis nikt nie wymyslil nic innego w kwestii maszyn do szycia). Nie widze powodu by nie patentowac algorytmu kodowania divx lub mpg2 czy mpg4. Nie sa to tylko ogolnie znane wszystkim reguly matematyczne, lecz konkretna ich implementacja dla konkretnych celow. Ktos musial sie pozadnie napracowac i nawymyslac takie algorytmy. Jest to owoc tworczej pracy intlektualnej. Nikt nie opatentuje zastosowanej tam transformaty Fouriera, czy transformaty falkowej, ale umiejetne wykorzystanie tych formul do cyfrowego zapisu obrazu. Pytanie tez, czy mozna opatentowac konkretny format zapisu danych. Poczatkowo obraz czy muzyke zapisywano jako bitmape (wave jest swego rodzaju zapisem bitmapowym dziweku). Pozniej wymyslano tylko zeby te bitmapy kompresowac. Ale mysl by zapisac dzwiek lub obraz jako ciag transformat byla blyskiem geniuszu. Dlaczego nie mozna by tego opatentowac. Teraz jest juz za pozno, bo jest to powszechnie znane, jednak byc moze nastepne takie blyski geniuszu powinno sie patentowac. Byc moze wtedy Microsoft musialby placic autorowi tego formatu, lub wymyslic inny wlasny- moze bylby jeszcze lepszy. Niezaleznym informatykom chodzi tylko o to, by moc latwo i tanio pisac programy oparte na tym, co juz ktos przed nimi wymyslil, by wykorzystywac cudze algorytmy. I nie chodzi tu o to by patentowac algorytmy ktore sa oczywiste, ale te ktore sa odkrywcze i maja cechy wynalazku. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 zgadza się mkopek, dokładnie jest tak jak piszesz 08.03.05, 16:28 korkociąg jako idea jest nie do opatentowania ale są patenty na specjalne ich rodzaje z nabojami gazowymi (!) i inne cuda; niekiedy zresztą ich wynalazcy (firmy) straszą tylko znanym hasłem "patent pending". Również w sferze algorytmiki wyłożyłeś rzecz merytorycznie więc taktownie zmilczę. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: jesteś z branży niedouku czy tylko "tak" pisz 09.03.05, 08:37 Czy Wy nie rozymiecie, ze IMPLEMENTACJE sa juz chronione? Sa chronione prawem autorskim!!! Przeciez pisalem o tym dobitnie!!! W prawie patentowym, ktore budzi moj sprzeciw, chodzi o patentowanie idei, pomyslow, a nie konkretnych algorytmow!!! Nie czytaliscie tego projektu czy co? Jest jeszcze kardynalna roznica pomiedzy opatentowanym algorytmem a prawem autorskim. I to zasadnicza! W przypadku algorytmu programu wystarczy zawrzec go w konkretnym programie i caly program zarejestrowac jako produkt handlowy. Gdy dwoch ludzi na swiecie opracuje identyczny algorytm, co w przypadku informatyki jest wiecej niz prawdopodobne, to w razie sporu wystarczy udowodnic, ze pracowalo sie niezaleznie i nie korzystalo sie z dokonan tego drugiego tworcy. W przypadku patentow ta droga jest zamknieta!!!! Mozesz nawet opracowac jakis algorytm jako pierwszy, zawrzec go w jakims programie, ktory bedzie nawet zarejestrowany jako produkt handlowy, ale jesli nie bedziesz mial juz warunkow do zgloszenia go do biura patentowego (a to niezla prawnicza mitrega), no to sorry Winetu - jesli programisci duzego koncernu tez wpadna na ten pomysl, a jego biuro prawne dopilnuje rejestracji patentu - lezysz - tracisz prawo do wlasnego pomyslu!!!! Sadzicie, ze dla kodera rzecza priorytetowa jest ciagle skupianie uwagi czy aby nie odkryl czegos co moze byc opatentowane??? W duzych koncernach zajmuja sie tym nie programisci ale cale tabuny analitykow. Oni wertuja zasoby swiatowych dokonan, robia zestawienia i porownania - gdy cos im wpadnie w oko, maja dosc sil i srodkow aby ten pomysl opatentowac w mysl nowego projektu o prawie patentowym. Juz widze jak beda wygladaly zajecia z metod numerycznych na uczelniach technicznych w przyszlosci jaka uwazacie za "sluszna" - miast stymulowac studentow do tworczego podejscia do rozwiazan estymacji, kwantyzacji itp. wykladowcy najpierw beda uswiadamiac swoich studentow, ze juz jakis tysiac sposobow na jego rozwiazanie jest opatentowanych. Pogratulowac wizji przyszlosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkopek Re: i bardzo dobrze, bo IP: *.ericsson.net 08.03.05, 15:01 Mysle, ze nikt nie opatentowal bo na to nie wpadl. Choc nie jestem pewien czy nie bylo takiego patentu (o co byl spor pomiedzy panami Daimler i Benz, ktorzy niemal jednoczesnie zbudowali dwa peirwsze protoytpy samochodow). Tak samo jak Bell opatentowal idee przesylania glosu po drucie w postaci sygnalow elektrucznych. Singer opatentowal idee budowy maszyny do szycia, w ktorej jest igla z otworem z ostrego konca. Gdybys wymyslil super bezpieczny algorytm kodowania danych przesylanych w sieci, tez chcialbyc go opatentowac. Gdybys mial tylko prawa autorskie tylko do programu, wystarczylo by zebym napisal to samo tylko w innym jezyku programowania i moglbym sprzedawac program z Twoim algorytmem. Odpowiedz Link Zgłoś
r306 Re: i bardzo dobrze, bo 08.03.05, 15:52 "Blad" w rozumieniu pojecia algorytm. W rozumieniu nauki matematycznej, algorytm jest jedynie przepisem wykonania pewnej czynnosci tak aby pobierajac pewne dane na poczatku procesu po ich przetworzeniu uzyskac dane w konkretnej postaci. Podpierajac sie Twoim przykladem Stingera - Stinger nie opatentowal szycia. Algorytm szycia - bierzemy dwa kawalki tkaniny i laczymy je w jeden. Stinger opatentowal konkretne rozwiazanie tego algorytmu. Zaprojektowal specjalna igle, potrzebna do jego realizacji i sposob przeplotu lacznika - nici. Posluzyl sie wiec ogolnym algorytmem/idea ale "srodek" opracowal juz sam. I dlatego kod programow (konkretne rozwiazanie) jest chroniony - prawem autorskim. To prawo w przypadku zapisu muzyki, slow i algorytmow sprawdza sie najlepiej. No bo jesli mielibysmy, miast prawami autorskimi ten kod chronic patentem (sam kod, a nie jego idee!!!), no to bardzo prosze ;) Wszak to bedzie gorsze rozwiazanie dla tworcow niz obecne!!! Ale chronic patentem idee?? Algorytm ogolny (nie myl z algorytmem-schematem blokowym samego programu :))? Toz to paranoja!!!! Trzeba zdawac sobie bowiem sprawe, ze metod na sposoby szycia jest stosunkowo niewiele. Zakodowac natomiast pewien ogolny algorytm mozna na gigantyczna ilosc sposobow!!! Jedne beda szly w kierunku np. dokladnosci, inne szybkosci wykoanania itd. Patentujac sama idee w sposob niewiarygodny wplynie sie na dynamike rozwoju. Rozwoju nas wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkopek Re: i bardzo dobrze, bo IP: *.ericsson.net 08.03.05, 16:19 To Ty sie mylisz. Singer (nie Stinger) opatentowal wlasnie algorytm szycia maszynowego. Do tej pory nie ma zadnego innego. Patentujac ta igle nie okreslal konkretnego jej ksztaltu, wymiarow czy wygladu, a jedynie sposob w jaki ta igla szyje, przeciagajac igle na druga strone tkaniny przez przejscie tylko ostrego konca igly. Nie patentowal zadnych konkretnych sciegow, bowiem wszytskie sciegi maszynowe podlegaja pod jego patent. Wszystkie te sciegi oparte sa na tej samej zasadzie, a szycie maszynowe rozni sie od szycia recznego, wlasnie przez zastosowanie innej igly (to wymoglo takze zastosowanie wiecej niz jednej nitki do szycia maszynowego). On opatentowal pewien sposob otrzymywania szycia maszynowego. Nie ma innej metody szycia maszyna, wiec mozna powiedziec, ze opatentowal idee szycia maszyna. Przeciez transformata Fouriera i szybka transofrmata Fouriera to dwa rozne algorytmy, zas dane na wejsciu i wyjsciu w obydwu przypadkach sa takie same. Gdybym chcial opatentowac Transformate Fouriera, to patentowalbym wlasciwie twierdzenie matematyczne. Jednak szybka transformata Fouriera juz nie jest czystym zastosowaniem wzoru matematycznego. Stworzenie tego algorytmu wymagalo inwencji tworczej, nie jest on oczywisty i wnosi nowa jakosc do liczenia transformaty Fouriera. Wg mnie zasluguje na miano wynalazku i wlasnosci intelektualnej. Tak jakbys chcial powiedziec, ze przepis w ksiazce kucharskiej nie jest wlasnoscia intelektualna, bo dopiero gotuja wybieram np jaka lyzka bede mieszal i jakiego garnka uzyje, oraz jak dokladnie obiore warzywa i dopiero taka implementacja powinna byc chroniona prawem. Tak samo jakbys chcial powiedziec, ze moge produkowac napoj oparty na recepturze Coca-Coli jesli uzyje innej metody mieszania skladnikow i dam inna ilosc cukru, a do tego zrobie napoj mocniej gazowany od Coca-Coli. Kiedy uzywasz gotowego algorytmu w implementacji jest bardzo niewiele procesu tworczego- tyle ile w gotowaniu przez kucharza wg gotowego przepisu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagoda Reasumując: parlament nie ma nic do gadania IP: 217.70.60.* 08.03.05, 10:02 Jeśli Parlament wprowadzi poprawki, dyrektywa wróci do Rady Ministrów, w której "znów dojdzie do dyskusji" . Z jakim skutkiem? Wiadomo. Jeśli Parlament nie wprowadzi poprawek, dyrektywa zostanie przyjęta. W obu wypadkach zostanie przyjęta, panie Niklewicz. Gratuluję nagrody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pozdroW <b> Z JAKIEJ RACJI POLSKA GŁOSOWAŁA ZA?!! </b> IP: *.bpbank.com.pl 08.03.05, 10:24 Pan minister teraz ściemnia i opowiada o poprawkach, jakie będzie zgłaszał, ale wczoraj Polska zagłosowała zgodnie z zaleceniem szefa Microsoftu, no więc jak to jest?! Może utrata stanowiska otrzeźwiłaby pana ministra, a ktoś inny byłby bardziej zdecydowany, e? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joe Może opatentować też dzielenie przez dwa i.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 13:34 mnożenie przez cztery!!! Takie patenty niczemu dobremu się nie przysłużą. Będziemy mieli gorsze, droższe i wolniejsze programy ponieważ aby ominąć patenty firmy będą zmuszone stosować mniej wydajne algorytmy, mniej przejrzyste inerfejsy, itp. lub bulić ciężką kasę właścicielom patentów. Ci z kolei również będą mogli windować ceny wedle uznania. Precz z patentami!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mkopek Re: Może opatentować też dzielenie przez dwa i... IP: *.ericsson.net 08.03.05, 15:05 Nie beda mogli dyktowac ceny wedle uznania. Cena za licencje musi byc uzasadniona. Sa urzedy ktore moga narzucic oplate licencyjna, jesli posiadacz patentu zawyza cene i nie dopuszcza innych do korzystania z technologii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Snorre Re: Ministrowie UE przyjęli dyrektywę o patentach IP: *.mpips.gov.pl 08.03.05, 13:41 to jakiś absurd..może niech panowie z Brukseli zastanowią się czy aby dobrze się czują ..proponuję wizytę w tworkach/ Nie można dopuścić aby wielkie koncerny i firmy mogły sobie dzięki takim właśnie projektom jeszcze bardziej wzmacniaćc i tak już silnej pozycji na rynku kosztem mniejszych dostawców usług komputerowych/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Notte finansowa czy patentowa dla GW to wszystko jedno IP: *.d.dial.de.ignite.net 08.03.05, 13:56 Smuci mnie brak profesjonalizmu polskich dziennikarzy a szczegolnie Gazety. Jak mozna notorycznie przekrecac sens wiadomosci zmieniajac slowo klucz w tytule!!! Jaka dyrektywa finansowa!!!? co do tego maja informatycy!!!? panowie i panie , wstyd.... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Niech mi wolno będzie uzupełnić przykład z „maszyn 08.03.05, 16:54 Niech mi wolno będzie uzupełnić przykład z „maszyną do szycia” - cudzysłów stąd, że pojęcie bardzo ogólne a a wpatentowych bazach danych operuje się określeniami o wiele bardziej szczegółowymi. Pierwsza opetentowana (w Anglii) maszyna do szycia pochodzi z roku 1790 i można ją zobaczyć w Victoria and Albertmuseum w Londynie. Pomijam maszyny do szycia nie opatentowane (np. we Francji). I dalej: w 1815 Josef Medersprenger patentuje maszynę do szycia w Austrii ale 3 lata później krajowy rząd Dolnej Austrii cofa mu patent z powodu niezapłacenia stosownych opłat i w konsekwencji „nie użycia petentu przez co najmniej rok”. Podobnie było z patentem Waltera Hunta (USA, 1834). Kolejny patent z USA to Elias Howe (1839) ale nie miał on ważności na terenie USA tylko w Anglii i uzyskał datę 1846 na inne nazwisko (Thomas). Wymieniany w niektórych źródłach jako „wynalazca maszyny do szycia” Isaac Singer płacił Howe’owi do końca życia 4000 dolarów tygodniowo za sprzedawanie maszyn wg opantentowanej wcześniej idei (pominę szczegóły procesów między dwoma panami, może ktoś nakręci film na ten temat na 6 godzin). Natomiast z punktu widzenia prawa patentowego najistotniejsze znaczenie odegrał patent Nr. 7931 z 11.02.1851 roku (USA) na nazwiska Grover i Baker. To tylko garść informacji z tego jednego obszaru. Zachęcam krytyków patentów informatycznych do zdobywania konkretnej wiedzy w obszarze patentowym i zabierania głosu mniej emocjonalnie a bardziej w oparciu o konkretne argumenty Odpowiedz Link Zgłoś