UE kontra chińskie tekstylia

24.04.05, 21:42
A potem będą lamenty że dzieci w Bieszczadach nie mają butów i swetrów,
i jakieś zbiórki pewnie nawet będą... qrfa co za porypany świat rządzony
przez wnusiów Marksa :(((
    • Gość: niewiedzacy Re: UE kontra chińskie tekstylia IP: *.acn.waw.pl 25.04.05, 08:00
      ja do tej pory nie moge zrozumiec na czym dziala WTO? co oni sobie tam
      obiecuja? czy ten artykul podpada pod ustalenia WTO i przeciez niedawnego
      przyjecia Chin do tej organizacji. a jak sie to ma do np. handlu tekstyliami?
      moze ktos wie.
      czemu w tych artykulach nie ma normalnych obiektywnych komentarzy?? moze
      redaktorzy tez sie nie znaja na temacie?

      pozdr
    • Gość: liberty Re: UE kontra chińskie tekstylia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 08:38
      <daniem rządu Francji bez natychmiastowych działań ograniczających eksport zniknie 7 tys. miejsc pracy nad Sekwaną. >
      A po wprowadzeniu "działań ograniczających" 10x7 tys. miejsc pracy NIE POWSTANIE w innych branżach. Identycznie Bush "chronił" miejsca pracy w przemyśle stalowym. Do czasu, aż ktoś mądry nie wyjaśnił mu, że "chroniąc" hutników zlikwidował stanowiska w zupełnie innych dziedzinach gospodarki- i to w liczbie znacznie większej niż "ochronił". Etatystycznym cymbałom przydałaby się lektura "Co widać i czego nie widać" Bastiata, mająca notabene już ponad 150 lat (i Francuza w dodatku!!!).
    • Gość: enemy Re: UE kontra chińskie tekstylia IP: *.dip.t-dialin.net 25.04.05, 09:24
      pieprzona banda socjalistow.. niech sobie znajda inna prace, co jets
      wazniejsze,, iteres setek milionow konsumentow, czy paru tysiecy producentow,
      dlaczego mam przeplacac za ciuchy ?
    • tambien Wasz potoczny neoliberalizm 25.04.05, 10:30
      Dziwię się waszym opiniom - skąd bierzecie tę wiarę w nieregulowany rynek?
      Kryzysy w Korei i Indonezji niczego was nie nauczyły? Gdy świat nareszcie
      zaczyna myśleć o skutkach takiej, a nie innej globalizacji, w Polsce potoczna
      świadomość to ciągle dogmatyczna liberalna wiara sprzed 30 lat...

      Jeśli mam coś do zarzucenia takim działaniom jak ograniczanie chińskiego
      eksportu (napędzanego głównie pracą za kilkanaście centów za godzinę), to tylko
      tyle, że nie przeciwdziałają one źródłom destabilizacji, a tylko ich skutkom.

      Unia Europejska to bardzo wyrafinowany i delikatny mechanizm oparty na
      konsensusie, chroniący takie wartości jak lokalność i brak nędzy. My z tym
      żałosnym polskim neoliberalizmem i bezwzgędnością żółtodzioba mocno staramy się
      to wszystko rozpirzyć.

      Proponuję wszystkim zainteresowanym makroekonomią lekturę książki "Czego chcą
      krytycy globalizacji". A tym, którzy wolą ogólniejsze spojrzenie - "No logo"
      Naomi Klein, "Anty-tinę" Jacka Żakowskiego lub "Świat nie na sprzedaż" Artura
      Domosławskiego.
      • dox1 Re: Wasz potoczny neoliberalizm 25.04.05, 22:05
        A wiec dalej ! Pisac, pisac i jeszcze raz pisac prosze pana! Takich ludzi
        potrzeba na tym forum.
        • johngalt Ostatnie podrygi (narodowej) lewicy 27.04.05, 05:34
          Piszcie sobie, piszcie, a energii miliarda Chinczykow gotowych do pracy po 12h
          dziennie i tak nie powstrzymacie. Ja wiaze z tym nadzieje, cywilizacja bialego
          czlowieka, ktora zdenenerowala sie i dzis nie ma juz nic do zaoferowania swiatu
          (no, poza socjalizmem, oczywiscie) wreszcie updanie.
    • Gość: fi Re: UE kontra chińskie tekstylia IP: *.chello.pl 25.04.05, 11:18
      >"A potem będą lamenty że dzieci w Bieszczadach nie mają butów i swetrów,
      i jakieś zbiórki pewnie nawet będą... qrfa co za porypany świat rządzony
      przez wnusiów Marksa :((("<
      To zaproponuj pracę ich matkom przy szyciu podkoszulek, za 40 dolarów na
      miesiąc... poznasz siłę wolnego rynku. Z pracą w "obozach koncentacyjnych" się
      nie konkuruje.
Pełna wersja