Unia Europejska stawia na naukę

01.05.05, 22:41
kOMENTOWANIE TEGO ARTYKUŁU JEST SUROWO ZABRONIONE. Eraster usunęła już siedem
komentarzy dwóch autorów. Komentarze nie łamały netykiety.
Eraster, czy będziesz dostatecznym łajdakiem, żeby usunąć wszystko, co
napiszemy bez słowa wyjaśnienia?
    • khmara Objaśnienie aluzji 01.05.05, 22:42
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2683365.html
    • eraster Re: Unia Europejska stawia na naukę 01.05.05, 22:56
      forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2476645.html
      • khmara Re: Unia Europejska stawia na naukę 01.05.05, 23:04
        forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2476645.html
        "Dlaczego moja wypowiedź została skasowana?

        Wypowiedż musiała: naruszyć Regulamin"
        ???

        ", być sprzeczna z zasadami Netykiety"
        ???

        "lub mocno odbiegać od tematyki forum."
        Komentowany artykuł porusza m. in. temat finansowania nauki. Tego też dotyczył
        mój skasowany komentarz.

        "Pozwalamy na publikację dowolnych poglądów, o ile ich głoszenie nie jest
        niezgodne z prawem"
        Na to szczególnie uważam.

        "Nie ingerujemy w wolność słowa, chcemy tylko, żeby na forum było mniej spamu i
        wulgaryzmów."
        Nie używam. Przynajmniej nie częściej niż Kochanowski.

        "Informacji o przyczynie usunięcia udzielamy tylko mailem i tylko autorom tych
        wypowiedzi."
        Jako użytkownik serwisu korzystam z poczty. Taka informacja nie wpłynęła. Proszę
        o przywrócenie wyciętego komentarza.
      • neptyk-sceptyk Re: Unia Europejska stawia na naukę 02.05.05, 10:46
        eraster napisała:

        > forum.gazeta.pl/forum/0,62499,2476645.html

        bezczelnść i chamstwo, powoływać się na ten zapis w sytuacji całkowitego braku
        obiektywizmu i wysługiwania się jednej opcji za miskę soczewicy.
        • eraster Re: Unia Europejska stawia na naukę 02.05.05, 10:51
          to nie arogancja,
          to nietolerancja dla wklejania w każdy post ".nauka-edukacja.p4u.pl"


          pozdrawiam
          • Gość: jw Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.autocom.pl 02.05.05, 11:12
            posty bez wulgaryzmów i bez uzasadnionego odniesienia do strony
            nauka-edukacja.p4u.pl/ (która nie jest wulgarna tylko alternatywna dla
            poglądow obowiązujących) też były usuwane. Dlaczego mozna cytowac inne strony a
            nie mozna nauka-edukacja.p4u.pl/ skoro sie odnosi do obszerniejszych
            wypowiedzi na temat ! To winna byc strona wzorcowa dla GW bo tam sie usuwa
            tylko wulgaryzmy i brednie nie na temat a cytowac inne strony dotyczace tematu -
            mozna.
          • itakdalej.itakdalej Nie rozumiem dlaczego 02.05.05, 11:47
            eraster napisała:

            > to nie arogancja,
            > to nietolerancja dla wklejania w każdy post ".nauka-edukacja.p4u.pl"
            >

            A co w tym złego? Gazeta wywodząca się z Solidarności powinna sprzyjać
            inicjatywom oddolnym, samoorganizującej się społeczności ludzi niezadowolonych
            z tego co się dzieje na uczelniach. W "Gazecie Wyborczej" było sporo materiałów
            krytycznych o patologiach w szkolnictwie wyższym, my je aktywnie komentowaliśmy
            (i nadal to robimy, ale skoro jesteśmy cenzurowani, to widocznie nas tutaj nie
            chcą) i upowszechnialiśmy, wyrażaliśmy uznanie Gazecie, więc co złego jest w
            tym że chcemy dokonać syntezy, wyciągnąć wnioski i starać się coś zmienić? Do
            tego służy wspomniany portal NFA. A może Gazecie "jest wszystko jedno", czy
            nauka polska liczy się w świecie, czy nie, i czy wsród 500 najlepszych uczelni
            są polskie uczelnie na miejscach znaczących, czy są tylko dwie na końcu, czy w
            ogóle żadnej nie ma?
            • piotr.kraczkowski Re: Nie rozumiem dlaczego 02.05.05, 17:20
              Wydaje mi sie, ze GW ma prawo nie tolerowac
              linkow do konkurencyjnych forow dyskusyjnych.

              takdalej.itakdalej napisał:

              > eraster napisała:
              >
              > > to nie arogancja,
              > > to nietolerancja dla wklejania w każdy post ".nauka-edukacja.p4u.pl"
              > >
              >
              > A co w tym złego? Gazeta wywodząca się z Solidarności powinna sprzyjać
              > inicjatywom oddolnym, samoorganizującej się społeczności ludzi niezadowolonych
              > z tego co się dzieje na uczelniach. W "Gazecie Wyborczej" było sporo materiałów
              >
              > krytycznych o patologiach w szkolnictwie wyższym, my je aktywnie komentowaliśmy
              >
              > (i nadal to robimy, ale skoro jesteśmy cenzurowani, to widocznie nas tutaj nie
              > chcą) i upowszechnialiśmy, wyrażaliśmy uznanie Gazecie, więc co złego jest w
              > tym że chcemy dokonać syntezy, wyciągnąć wnioski i starać się coś zmienić? Do
              > tego służy wspomniany portal NFA. A może Gazecie "jest wszystko jedno", czy
              > nauka polska liczy się w świecie, czy nie, i czy wsród 500 najlepszych uczelni
              > są polskie uczelnie na miejscach znaczących, czy są tylko dwie na końcu, czy w
              > ogóle żadnej nie ma?
              • xnw4 Re: Nie rozumiem dlaczego 03.05.05, 18:04
                Dlaczego ma nie tolerowac innych linkow?
                Przeciez jest to to samo co cytowanie.
                Skad ten pomysl ?
          • khmara Do eraster - sprostowanie 02.05.05, 18:55
            W żadnym z usuniętych komentarzy mojego autorstwa nie było żadnych linków.
            Jedyny link, jaki podaję w tym wątku, to link do eseju Michnika.

    • Gość: ja Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.Kredka.ds.uni.wroc.pl 02.05.05, 00:31
      Broń boże aby jakie kolwiek pieniądze trafiły do Polski pełnej biednych
      urzędników snujących sny o potędze i ludzi szukajacych tylko sposobności gdzie
      by coś dla siebie uszczknąć. Będzie podobnie jak z kilkoma innymi projektami
      europejskimi np. erasus który tylko przez rok miał swoje przedstawicielstwo w
      polsce, poniewż prawdopodobnie szybko zorientowano się jakie wykonuje się tutaj
      przekręty.

      Jeżeli pieniądze zostaną ta gdzie są to zwiększy się prawdopodobieństwo tego,
      że sostaną dobrze wykorzystane, włącznie z fundowaniem nauki i pobytu zdolnym
      naukowcom z polski.
      • Gość: BumBum Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: 129.81.192.* 02.05.05, 01:01
        Najbardziej zabawne sa wypowiedzi roznych
        (mniej, lub bardziej wyksztalconych) panow,
        ktorzy uparcie twierdza, ze to co Polska
        nbajlepszego moze wniesc do wspolnoty to
        eksport naukowcow!
        • Gość: ja Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.Kredka.ds.uni.wroc.pl 02.05.05, 02:50
          Może inaczej. Z tego co się orientuję jest to jedna a niewielu rzeczy którą
          możemy w tej dziedzinie eksportować ludzie, ( zdolni i niej zdolni ). Jak na
          razie to w ogromnej większości iportujemy rozwiązania technologiczne (z
          nielicznymi wyjątkami, no chyba żeby do statystyk dorwali się ludzie łukaszenki
          wtedy sprawy, przynajmniej na papierze, wyglądały by zgoła odmiennie :-) ), jak
          równiweż nikt trzeźwo myślący nie oczekuje od polski znacznego wsparcia
          finansowego.
          • Gość: Cezar To przemyt, nie eksport ... IP: *.neurosoft.pl 02.05.05, 11:03
            Jeżeli będziemy eksportować ludzi mniej zdolnych, to OK
            • Gość: unijny z Francji Re: To przemyt, nie eksport ...Ratujcie !!!!!!! IP: 62.37.221.* 02.05.05, 16:49
            • Gość: unijny z Francji Re: To przemyt, nie eksport ...Ratujcie !!!!!!! IP: 62.37.221.* 02.05.05, 16:51
              Ameryka ma dopiero 250 lat (jezeli sie nie myle - nie obraze sie za
              sprostowanie). O jakich 200 latach "wyprzedzenia" mowisz.
              Prosze wyjasnij.
    • Gość: Heraldek Prima Aprilis spozniony o miesiac.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 01:46
      To co rozni EU od USA to, ze Europa ciagle tylko
      mowi o planowanym rozwoju nauki. podczas gdy
      Ameryka co chwile zastosowuje praktycznie
      jakis wynalazek...
      Zanim EU zbuduje swoje maszynerie do np
      badania tych dyskow trwardych, Seagate,
      Maxtor czy WD urzeczywistnia inna technogie...

      Sam czasami sie dziwie jak niektore amerykanskie
      produkty, wykonane zdawaloby sie bardziej prymitywnie
      od europejskich czy japonskich dzialaja zadziwiajaco
      bezawaryjnie...

      Maly przyklad.
      Mam w domu zainstalowany piec centralnego ogrzewania
      firmy Viessmann (niemiecki) i kociol cieplej wody
      uzytkowej firmy Richmond (amerykanski)
      Kociol Viessmanna w pelni zautomatyzowany, z czujnikami
      pogodowymi, sterowaniem np za pomoca telefonu czy komputera
      podczs gdy kociol Richmond"a to kociol prosty, bez
      zadnej wielkiej automatyki (uzywa go 90% Amerykanow)...

      O kotle Richmond od czasu jego instalacji przed kilkoma
      laty, prawie zapomnialem. I tylko zawsze ciepla woda
      mi o nim przypomina..

      Viessmann tez dziala poprawnie, ale kazdy wylaczenie
      pradu, kazdy spadek cisnienia gazu go wylacza lub
      rozprogramuje. Do tego ciagle konserwacje, przeglady...
      ...i horrendalne oplaty pobierane przez autoryzowany serwis
      (licza sobie wg stawek niemieckich)
      Poza tym podgrzewacz amerykanski kosztowal 1/3 sumy
      odpowiednika Viessmanna....

      Po co wiec perfekcyjne urzadzenia w nieperfekcyjnym swiecie...

      Unijni towarzysze zapewne chca jak najlepiej ale wyjdzie
      jak zwykle...




      • Gość: unijny Re: Prima Aprilis spozniony o miesiac - zartujesz IP: 62.37.221.* 02.05.05, 09:56
        Przyklad zautomatyzowanego pieca f-my Veissmanna (Niemcy) i prostego w uzyciu
        bez "wielkiej" automatyki kotla f-my Richmond (USA).

        Mozna to przetlumaczyc - Europa = Viessmann, USA = Richmond. Komentarz
        pozostawiam forumowcom.

        Doskonale pamietam okres, lata 1960 kiedy Polska stawala do przetargow na
        budowe cukrowni i rafinerii cukru w Iranie, Maroku, Hiszpanii, Grecji, itd.
        Wygrywalismy z latwoscia wszystkie przetargi z bardzo "zautomatyzowanymi"
        firmami wloskimi, niemieckimi i ameryanskimi. Powod: malo automatyzacji, to
        znaczy wszystko na wajche! Iranski czy Marokanski robotnik nie byl wstanie
        obslugiwac automatyki, a wajcha potrafil machac.

        Prosze cie, nie skazuj nas na Richmondowskie (amerykanskie) wajchy, daj moznosc
        aby Europa rozwijala sie technicznie, nawet jezeli to kosztuje troche drozej.

        XXI wiek jest wiekiem postepu technicznego, automatyzacji, informatyki - a nie
        wajchy.

        Z powazaniem
        • piotr.kraczkowski Re: Prima Aprilis spozniony o miesiac - zartujesz 02.05.05, 17:56
          Cytat z artykulu:
          "My tę średnią zaniżamy, bo wydajemy na
          naukę raptem 0,6 proc. PKB."

          I to pisze sie po tym jak Polacy nie wywiezli
          na taczkach odpowiedzialnych za wydanie ponad
          15 mrd. Euro (otrzymanych od UE) na zakup zupelnie
          zbednej dla Polski broni z USA i Izraela i za napasc
          na Irak wbrew papiezowi, ONZ, NATO, wiekszosci obywateli
          swiata, UE i samej i UE.

          Przypomnijmy sobie jak Kwasniewski i spolka
          po powrocie z USA opowiadali, ze Polska
          zwrocila sie do Busha z prosba o sprzedaz
          "Predatorow" (po 1 Mrd. Euro za sztuke,
          sa to samoloty zdalniesterowane, pozwalaja
          pzekaz TV i ostrzeliwanie celow).
          Jakaz to ambicja narodowa! Nikt w UE
          nie ma "Predatorow", tylko Polacy sa tak glupi,
          ze nie wywiezli Kwasniewskiego na taczkach tylko
          za te "Predatory". Tak zglupiec nie mozna,
          Bredzenie narodowi zacofanemu o 50 lat za srednia
          UE o "Predatorach" moze oznaczac tylko zdrade
          narodowa i koniecznosc postawienia Kweasniewskiego
          przed Trybunalem Konstytucyjnym - celowo zmarnowal
          dla Polski ponad 15 mrd. Euro i zrobil z nas
          "amerykanskiego osla trojanskiego w UE".

          W efekcie UE obciella Polakom pomoc finansowa o dalsze
          miliardy Euro i odebraly Nicee, tak ze mozna szacowac
          spowodowane przez Kwasniewskiego straty Polski na
          ponad 30 mrd. Euro i katastrofe polityczna w UE. UE
          tego Polakom nie powie, bo gdyby Polacy byli w stanie
          to pojac, to do takiej katastrofy nigdy by nie doposcili.

          Polakom wystarcza jak cos tam wytna papiezowi...

          Przypomnijmy jak urabiano prosyjonistyczna i
          proamerykanska propaganda: w skrocie ktos ujal
          to na forum syjonistycznej GW twierdzac,
          ze USA "Polske wywyzszyly a Niemcy ponizyly".
          Jednego czlowieka mozna uznac po takich slowach
          za niepoczytalnego, wobec narodu, ktorego
          przedstawiciele zyja tak dalece w oderwaniu od
          rzeczywistosci UE mogla tylko bronic sie nie pozwalajac,
          by Polacy zanosili pieniadze podatnikow UE w zebach do
          Oral Office i pozbawiajac politycznego wplywu w UE -
          dopoki Polacy nabiora rozumu.

          Przypomnijmy sobie jak syjonista Geremek pouczal
          UE o kioniecznosci wiernosci wobec USA, UE, w ktorej
          wszyscy oprocz Polakow jezdza do USA bez wiz.
          (Oczywiscie Geremek przegral po takiej mowie
          wybory w UE)
          Przypomnijmy sobie jak jak to Bush "ponizyl" Niemcy i
          i samego kanclerza Schroedera - gdy ostatnio odwiedzil
          RFN to swe przymilanie sie Schroederowi posuna Bush
          tak daleko, ze zaczal (bez wzajemnosci ze strony
          samego Schroedera) mowic o nim na konferencjach
          prasowych po imieniu, per "Gerhard".

          Za ten ogolnopolski debilizm Polakow odpowiada
          min. skrajnie antypolskie i skrajnie syjonistyczne
          i proamerykanskie "Wprost" i syjonistyczne pismo Michnika.

          Pare linkow na ten temat.
          Antypolscy neofici z Wprost:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=13621918&a=13641565
          Rokita trzymaj, Nicea albo smierc eurokonstyt:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=13943052&a=13957918
          A ile nauka na siebie sama zarobi?
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=15534245&a=15566534
          Będzie lepiej, bo mamy kapitalizm:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=521&w=16740515&a=16757696
        • Gość: Heraldek Niewiele rozumiesz unijny balwanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 00:18
          ....prosty nie znaczy mniej funkcjonalny...
          Czy wiesz do czego sluzy boiler lub piec CO?
          Do ogrzewania...Jezeli wypelnia ta funkcje dobrze,
          a na dodatek robi to bardzo ekonomicznie to
          wszystko jest OK. Jezeli moze sluzyc przez
          lata bez serwisowania i kosztownych napraw
          to jest juz wspaniale. Jezeli jeszcze
          kosztuje 30% tego co konkurencja to jest
          fantastycznie....Po co komu piec z modemem,
          z dziesiatka roznych czujnikow, ktore co
          chwile sygnalizuja awarie i wyswietlaja
          numery bledow, ktore moze tylko rozszyfrowac
          autoryzowany serwice man (za odpowiednia
          oplata oczywiscie) bo nie ma ich nawet
          w instrukcji obslugi....
          Takie elektoniczne g.... wymaga ciaglej
          obserwacji i serwis rznie po kieszeni...
          Co to za komfort????

          To jest dobre dla europejskiego snoba,
          a nie praktycznego Yankesa...

          A co sie tyczy tej prymitywnej technologii
          amerykanskiej to nie siedzialbys teraz przed
          komputerem i uzywal internetu wypisujac swoje
          megalomanskie bzdury, gdyby Amerykanie tego
          nie wymyslili....
          Siedzialbys sobie zapewne i pasl gesi grajac na fujarce...
          ...popijajac wodke...
          • itd-gw Re: Niewiele rozumiesz unijny balwanie... 03.05.05, 00:29
            z wypowiedzia generalnie sie zgadzam, ale jedno sprostowanie: www to CERN a nie
            USA...

            Za to kiedys kupilem brzeczyk przeciwko komarom. Byl z ulotka dwustronicowa
            maczkiem, podpisana przez profesora niemieckiego. Komary gryzly mnie bardziej
            niz bez brzeczyka.

            Profesorom z habilitacja dziekujemy :-)
            • Gość: Marek Re: Niewiele rozumiesz unijny balwanie... IP: *.server.ntli.net 03.05.05, 16:44
              Wlasciwie to Sir Tim Berners-Lee (Bytyjczyk)
              • Gość: Heraldek Europa 30 lat za Murzynami (amerykanskimi).... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:44
                .....co sie tyczy Internetu to 30 lat
                przed CERN'em i Sir Tim Berners-Lee byl
                ARPANET
                Internet stworzyli Amerykanie dla celow
                wojskowych (jako system lacznosci na wypadek
                wojny nuklernej na poczatku lat szescdziesiatych
                (zaczeli prace juz w koncu lat 50-tych)

                Europejski CERN obudzil sie 30 lat pozniej,
                gdy USA stworzyly inny system dla celow wojskowych
                a poprzedni system przekazaly dla celow cywilnych.
                CERN po prostu znalazl zastosowanie istniejacej juz
                sieci i protokolow do celow wymiany informacji miedzy
                centrami naukowymi i stworzyl format dla wymiany tej
                informacji WWW dopiero w 1992....
                Tak wiec CERN Internetu nie wynalazl.....

                Poczytaj troche historie Internetu....

                www.davesite.com/webstation/net-history.shtml
    • Gość: apostolis Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.atlsfl.adelphia.net 02.05.05, 06:56
      Cytaty wypowiedzi osob w artykule to czysta manipulacja, mozna jedynie ubolewac, ze stosuja ja osoby z kregow nauki co tym samym niczego dobrego nie wrozy. Argumentowanie, ze nadwyzka wynagrodzenia naukowca w USA jest "zjadana" przez wysokie ubezpieczenia zdrowotne jest demagogia. Jezeli nawet sam pokrywa koszta swojego ubezpieczenia to i tak nadrabia to nizszymi podatkami. Poza tym w USA rozleglosc amerykanskiego rynku umozliwia szybkie kariery i wczesne usamodzielnienie naukowe czego EU jeszcze bardzo dlugo nie bedzie w stanie zaoferowac i exodus zdolnych oraz ambitnych absolwentow bedzie trwal nadal. Wystarczy sprawdzic jakie ilosci absolwentow uciekaja z Niemiec, Francji, W.Brytanii czy chociazby z pobliskiej Kanady. Demagogicznie porownuje sie tez naklady na nauke USA vs EU porownujac je z GDP. Jednak bardziej wymowne jest porownanie z liczba mieszkancow, ktorych EU ma o 50% wiecej jak USA a wtedy przepasc staje sie jeszcze bardziej kolosalna. Nowy program wskrzeszenia nauki w EU to kolejne mrzonki w stylu strategii lizbonskiej w naukowym europejskim zascianku.
      Pozdr.
      • Gość: POLFROMHEL Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.elisa-laajakaista.fi 03.05.05, 16:43
        O ile jest jakas nadwyzka. Moja pensja postdoca w Finlandi jest taka sama o ile
        nie wyzsza niz w USA i to po zaplaceniu 30% podatków i 5% skladki tutejszego
        ZUS.
        Co do drugiej czesci to prawda. Mowy o prawdziwej samodzielnosci to chyba tu
        nie ma.
    • zeneeek blaga 02.05.05, 07:52
      kolejny pic - szumne deklaracje w stylu "za 10 lat przegonimy amerykę" -
      dokladnie jak w czasach komuny: ZSRR zaraz przegoni zachód. Socjalistyczne
      brednie, wydaje im się, że jak zaplanują coś, to tak będzie... niestety, wyjdą
      z tego nowe regulacje, nowe ograniczenia wolnego rynku i tak dalej.
    • Gość: jw cenzor narusza konstytucje -polską i europejską IP: *.autocom.pl 02.05.05, 08:13
      Poczynania cenzora na tym forum naruszaja
      KONSTYTUCJĘ RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
      Rozdzial II WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA
      Art. 54.
      1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów

      oraz Konstytucji dla Europy:
      Artykuł II-71
      Wolność wypowiedzi i informacji
      1. Każdy ma prawo do wolności wypowiedzi.

      Ocenzurowane wypowiedzi były na temat i nie były wulgarne nie naruszaly
      netykiety naruszaly jedynie jedynie słuszną prawdę podawaną do wierzenia i
      rozpowszechnienia,
      Wulgaryzmow i rozmamitych bredni wypisywanych no forach GW nie cenzuruje się !
      cenzurowane sa natomiast niewygodne dla jedynie słusznej linii - wypowiedzi.
      Mimo wejscia do Unii tkwimy głeboko w PRL

      UWAGA - Jak walczyć z cenzurą
      Zapisywać nowe wpisy na twardym dysku, monitorować ingerencje cenzury i
      składac skargi - przede wszystkim do organow unijnych.
      • Gość: obserwator Re: cenzor narusza konstytucje -polską i europejs IP: 62.37.221.* 02.05.05, 10:03
        Ja sie zgadzam z cenzorem.
        Sledze rozne forum w GW. Musze przyznac ze wstydem i zalem, ze wsiele
        wypowiedzi nie powinno wogole byc publikowanych. Sa WULGARNE, RASISTOWKIE,
        pelne nienawisci. Poprosty niektorzy forumowcy - nie dorosli do demokratycznej
        dyskusji. Wulgarne epitety pod adresem roznych glow panstwowych, permanentne
        obrazanie ludzi - MUSI BYC CENZUROWANE i wykreslane z dyskusji.
        Dziekuje cenzorowi.
        • Gość: jw Re: cenzor narusza konstytucje -polską i europejs IP: *.autocom.pl 02.05.05, 10:09
          Czy obserwator rozumie słowo pisane ? Skoro na forum jest pelno wulgaryzmow
          tzn, ze nie zostały ocenzurowane. Chyba to jasne.
          Ocenzurowane zostały natomiast posty bez wulgaryzmow, bez nienawiści, bez
          rasizmu, prezentujace natomiast inne poglądy od jedynie słusznych. Rozumiem,
          że obserwator jest za cenzura PRLu bo do zycia w demokratycznym państwie prawa
          po prostu nie dorósł tak pod wzgledem intelektualnym jak i moralnym.
          • ekostar Re: cenzor narusza konstytucje -polską i europejs 02.05.05, 10:29
            Cenzura GW usuneła poniższy mój post na forum:

            O pieniądzach już było wielokrotnie. To nie sprawa pieniędzy. To sprawa złego
            zarządzania:
            nauka-edukacja.p4u.pl/forum.php?cmd=show&id=243&category=9&PHPSESSID=846d5945a4d4e75ce35bdeaef7beacf4

            To również sprawa arogancji decydentów w nieuwzględnianiu głosów opinii publicznej:

            ttp://www.nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=73
            ------------------------------------------------------------------------------

            Uprzejmie proszę wskazać niezgodność z netykietą.
            • Gość: jw Re: cenzor narusza konstytucje -polską i europejs IP: *.autocom.pl 02.05.05, 10:45
              Jak jasno z tego widac sa to same wulgaryzmy ktore trzeba usuwać czego domaga
              sie obserwator wyrażając uznanie dla cenzora
              • Gość: obserwator Re: Cenzura dla JW IP: 62.37.221.* 02.05.05, 16:48
          • Gość: niemoralny glupek [...] IP: 62.37.221.* 02.05.05, 16:46
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • khmara [...] 03.05.05, 16:36
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • eraster Re: Do eraster 03.05.05, 20:49
                proszę sobie darować złosliwostki
                do zgłaszania postów do usunięcia jest adres forum.abuse@gazeta.pl
                lub kosz
                pozdrawiam
    • Gość: ### Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.chem.uw.edu.pl 02.05.05, 08:28
      co za bzdury
      jesli UE mysli, ze za pomoca budowy jednego synchrotronu podzwignie wzrost
      gospodarczy to gratuluje. Taki sposob myslenia kiedys przerabiano Polsce,
      budowa Huty Katowice sie klania. Tez propaganda sukcesu + budowanie molocha
      mialo byc zbawienne w skutkach. A potem byl problem, kto to ma utrzymac.

      Wszystko to sa dzialania pozorne, sa jakies tam pieniadze na nauke, wiec trzeba
      je wydac, reszta to dobry lobbing. W koncu obsluga jednej wielkiej budowy
      rozciagnietej na 15 lat jest czyms prostszym i dajacym szance zatrudnienia
      kilku tysiacom "nienaukowcow" - natomiast przyznanie tych pieniedzy na kilka
      tysiecy projektow badawczych to byloby wg EU wyrzucanie pieniedzy w bloto.

      Kiedy oni wszyscy zrozumieja ze trzeba zmian systemu finansowania, a nie
      kolejnej spektakularnej budowy jednego instytutu?
      • Gość: naukowiec Ale to nie nauka JP2!!! niestety IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 02.05.05, 08:57
    • itd-gw Re: Unia Europejska stawia na naukę 02.05.05, 09:42
      Nie jest mi znany przypadek kiedy ilosc przeszla w jakosc. Z kilku tysiecy
      gniotow konferencyjnych powstajacych przy okazji turystyki za pieniadze
      podatnika nie powstanie nawet jeden akapit artykulu w Nature lub Science.

      Podobnie egalitaryzm centralnie zatwierdzanych programow nauczania dla 2
      milionow mlodziezy nie przelozy sie na ich jednakowe zdolnosci (mozliwosci) do
      ich opanowania.

      Uczelnia bez studentow nie ma pieniedzy. Uczelnia z tym samym egalitarnym
      programem dla tysiecy studentow naucza marnie za pomoca kadry z wiedza sprzed
      kilkudziesieciu lat, kadry ktora wczesniej zajmowala sie administracja a teraz
      pracuja na kilku etatach (tez administrujac, np przy rzadzie pilnie pilnujac
      status quo). Zawartosc programow, zatwierdzanych przez 'luminarzy nauki
      polskiej' odpowiada zreszta ich wiedzy sprzed kilkudziesieciu lat i owczesnym
      potrzebom rynkowym.

      Doprawdy nikt tego nie widzi? Czy politycy nie maja dzieci w szkolach, na
      uczelniach?
    • neptyk-sceptyk Chroń nas Panie Boże ! Czerwona swołocz znów 02.05.05, 10:51
      wyciaga łapy po nasze pieniądze.

      Stawiam na Tolka Banana
    • Gość: jw Unia też cenzuruje IP: *.autocom.pl 02.05.05, 11:30
      INTERIA - Wiadomości 02.05.2005 06:00 (aktualizacja 08:36)
      Unia cenzuruje

      'Komisja Europejska stosuje metody rodem z Białorusi, byle tylko ukryć przed
      opinią publiczną informacje o kolosalnych nieprawidłowościach przy wydawaniu
      unijnych funduszy. Unijni urzędnicy triumfują, bo właśnie udało im się zdobyć
      dostęp do notatek i źródeł informacji brukselskiego korespondenta niemieckiego
      magazynu "Stern". Hans Martin Tillack od kilku lat opisywał przekręty unijne.
      Zajmował się m.in. malwersacjami w Eurostacie, czyli europejskim biurze
      statystycznym. I budził tym uzasadnione obawy w Brukseli, bo jego wcześniejsze
      artykuły doprowadziły do ogromnego skandalu i odwołanie szefa Eurostatu, Yvesa
      Francheta.....'
      fakty.interia.pl/news?inf=616440
    • Gość: xp Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.swan.ac.uk 02.05.05, 12:41
      W artykule jest mowa o "chinskich inzynierach",
      oni dopiero jesli tu przyjada to sie czegos ucza
      (o ile sa pracowici, co wbrew obiegowym opiniom
      nie zdarza sie tak czesto, natomiast sa
      niesamowicie popierani, zupelnie bez sensu).
    • Gość: abc Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 02.05.05, 12:47
      Ilość (2 mln studentów w Polsce) nie przejdzie w jakość.
      (a) Trzeba zacząć od dobrej edukacji dzieci i młodzieży. A warunkiem koniecznym
      jest tu pozytywny dobór do zawodu nauczyciela, do czego z kolei niezbędne jest
      ustawienie go na odpowiednio wysokim poziomie finansowym. Za pół darmo dobrze
      uczyć będą tylko nieliczni pasjonaci. Lepiej, by dobry nauczyciel uczył klasę
      30-osobową, niż dwóch słabych dwie klasy 15 osobowe. I wtedy ten dobry będzie
      mógł 2 razy więcej zarabiać.
      (b) Studia: 2 mln. studentów: a ile spośród nich jest naprawdę dobrych ? My się
      tu ścigamy z innymi krajami (w tym z USA i Kanadą, gdzie studiuje już 80%
      rocznika) pod względem procentu studiującej młodzieży, ale naprawdę ważna jest
      jakość. I mało ważne jest, że w USA ponad 50% młodzieży studiuje. Najlepszy
      dowód (podany w artykule): USA muszą importować uczonych, już 38% uczonych w USA
      to przyjezdni. Nie wiem, czy obejmuje to również tych uczonych amerykańskich,
      których USA kupiło jako doktorantów, i już w USA zrobili doktorat. Być może,
      gdyby ich uwzględnić, zamiast 38% mielibyśmy ponad 50%.
      Ważna jest jakość. I ważne jest, by również w Polsce sensowną część młodzieży
      kształcić naprawdę, by później ona tworzyła prawdziwe elity. I nie wiem, jaki to
      powinien być procent: 2%, 5% czy 10%, ale na pewno nie 50%. A więc potrzeba nam
      (w morzu uczelni bylejakich) uczelni elitarnych, takich jak Oxford czy Cambridge
      w Anglii. Ważne jest też dbanie o jakość tego przeciętnego wyższego
      wykształcenia dla całej reszty. Aby to zapewnić potrzebne są mechanizmy
      promujące tę jakość. Obecnie ich nie ma, gdyż wszelkie obecnie istniejące
      systemy oceny uczelni ograniczają się do wskaźników formalnych. Np. liczy się
      liczbę pracowników samodzielnych na studenta, sprawdza się formalną zawartość
      programów, a nie ocenia się, na ile ten samodzielny pracownik jest kompetentny
      (np. przez sprawdzenie liczby publikacji w czasopismach międzynarodowych) i nie
      ocenia się również, ile student czy absolwent uczelni naprawdę się nauczył.
      W ten sposób działa PAKA, tak konstruowane są "rankingi wyższych uczelni" w prasie.
      (c) Trzeba też powiedzieć, że jakość naszej kadry naukowej jest niska, co widać
      we wszelkich zestawieniach. I ta niska jakośc przekłada się na niską jakość
      naszych studentów i absolwentów. Obecny system finansowania uczelni utrwala to
      zjawisko. Potrzebne zaś jest odejście od urawniłowki, wyraźne preferowanie
      uczelni elitarnych.

      Złudzeniem jest więc pogląd, że "2 mln studentów" są naszym kapitałem.
      Ci ludzie studiują, bo nie ma dla nich pracy. I dla wielu z nich nie będzie jej
      też po studiach. Najbardzej popularnym kierunkiem studiów jest "zarządzanie i
      marketing" (specjalność: np. obsługa przy kasie). To chyba będzie największa
      wytwórnia bezrobotnych magistrów. Część z tych 2 mln jest dobra. Ale jaka ?
      • Gość: na zimno Prace dyplomowe na zamowienie za pieniadze IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.05.05, 13:00
        Ta plaga dyskwalifikuje wszystkie dobre skutki rozwoju edukacji.
        Wielkie plany nic nie dadza bez eliminacji takich zachowan.

    • Gość: adam Socjalizm jaki jest każdy widzi IP: 83.238.200.* 02.05.05, 13:11
      Ten dziwny pomysł ma różne odcienie ale zasadniczo opiera się zawsze na tym
      samym podejściu do rzeczywistości.

      Jeśli ktoś wierzy że urzędnik siedzący za biurkiem lepiej wyda, rozdysponuje
      cudze pieniądze których nawet na oczy nie widział niż prywatny inwestor to w
      zasadzie nie ma o czym dyskutować.

      Reczywistości nie da się zadekretować. W USA (mimo bardzo wielu wad tego kraju)
      ludzie wydają się akceptować ten fakt.
    • Gość: Carmen Sandiego Unia Europejska stawia !! IP: *.lr.centurytel.net 02.05.05, 15:48
      Są rόżne metody uprawiania nauki prowadzące do dobrych rezultatόw.

      1. Metoda „Janka muzykanta” – czyli siedzę sam i kombinuję, jestem genialny a
      pole jest puste więc jak coś wymyślę to będzie wielki „bang”. Sprawdzała się w
      przeszlosci i wciaż pokutuje jako ta prawidlowa w umysłach ludzi nie związanych
      z nauka. Niestety: „to se ne vruti”. Dziś już żadne pole nie jest puste.

      2. Metoda Zewaila ( od Ahmeda Zewaila), zwana też kalifornijska. Polega na tym
      że zdobywam więcej kasy niż ktokolwiek inny, więc kupię sobie tyle aparatury że
      nikt inny nie może ze mną konkurować więc cokolwiek zrobię to będzie super.
      Metoda skuteczna, każdy o niej marzy ale kasa ma to do siebie że w
      przeciwieństwie do głupoty i wszechświata jest zawsze ograniczona, więc
      konkurencja o kasę na badania jest zabόjcza. Metoda przynosi zaszczyty kilku, a
      reszcie nerwicę.

      3. Metoda Berii. „Towarzyszu Kurczatow, macie co chcecie i o nic was nie pytam
      ale jak bomba nie wybuchnie to wiecie co was czeka”. Metoda bardzo skuteczna
      ale nie do przyjęcia w dzisiejszej rzeczywistości socjal-demokratycznej.

      4. Metoda „chińskiego powielacza”. Nawet najlepsza aparatura wymaga obsługi a
      wyniki badań to konkretna ilość roboczogodzin w laboratorium. Więc im więcej
      rąk do pracy tym lepsze rezultaty. Dobra metoda ale dla Chin lub Indii albo i
      USA ktόra na import taniej siły może sobie pozwolić.

      Moje pytanie brzmi: jaką metodą ma ochotę uprawiać naukę Unia Europejska.
      Mentalnie jest w pierwszej, choć o tym nie wie, naukowcy chcieliby pόl metody
      trzeciej czyli kasę bez odpowiedzialności. Na czwartą UE nie stać, na drugą się
      nie zgodzą naukowcy bo mimo bezpłatnej opieki zdrowotnej nerwicy nikt sobie nie
      życzy.

      Przypuszczam że wykluje się model europejski: za kasę urzędnicy wybudują sobie
      wykładane marmurem siedziby a naukowcy z tytułami dluższymi niz lista
      publikacji będą pisać kolejne hymny na chwałe tejże. Tyle że po jakimś czasie
      zdziwiony przybysz zapyta „jesteście pewni ze tylko pięć diabłόw mieści się na
      końcu szpilki”. Jak to mόwią „wielbłąd to koń zaprojektowany przez kolektyw”.
    • Gość: Kran Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.chello.pl 02.05.05, 19:37
      Cytat z artykułu:

      "Dzięki "strategii" bez wątpienia jedno osiągnęliśmy- mówi dr Andrzej
      Siemaszko, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego Programów Badawczych Unii
      Europejskiej. - Dystans pomiędzy Unią Europejską a czołowymi potęgami
      gospodarczymi w nakładach na naukę przestał się zwiększać. Kraje Unii wydawały
      w 2000 r. ok. 1,8 proc. PKB na badania naukowe. Dziś średnia dla całej Unii to
      1,95 proc. My tę średnią zaniżamy, bo wydajemy na naukę raptem 0,6 proc. PKB."

      Pytanie: Jaki Polska ma pożytek z istnienia dra Siemaszko i jego Punktu
      Kontaktowego? On też bierze pieniądze w ramach tych 0.6 procent PKB. W
      cywilizowanych krajach Europy dziennikarz piszący artykuł taki, jak ten,
      sięgnąłby do danych opublikowanych przez, na przykład, Ministerstwo Nauki, i
      nie przyszłoby mu nawet do głowy, że może istnieć jakiś dr Siemaszko i jego
      Punkt. Jeśli Polska chce dołączyć do Europy, to musi pozbyć się darmozjadów i
      pasożytniczych instytucji takich, jak np. Instytut Badania Gospodarki Rynkowej,
      Rządowe Centrum Studiów Strategicznych czy projektowany Instytut Myśli Jana
      Pawła II. To natychmiast poprawi sytuację finansową polskiej nauki - tej jej
      części, która zajmuje się rzeczywistymi problemami, a nie pozorowaniem pracy i
      wyciąganiem pieniędzy z budżetu.

      PS. Pisywałem tu pod pseudonimem "Obserwator", ale pojawił się drugi
      Obserwator, więc schodzę mu z drogi i zmieniam nick.
      • Gość: Adam Leszczynski Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 00:15
        Główna korzyść z istnienia punktu dr. Siemaszko: uczy polskich naukowców, jak
        skutecznie ubiegać się o unijne pieniądze. Ma w tym bardzo przyzwoite osiągnięcia.
        • Gość: Kran Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.chello.pl 03.05.05, 08:27
          "Nauka ubiegania się o pieniądze" powinna być prywatną działalnością usługową,
          opłacaną przez samych zainteresowanych, a nie pozorowaną pracą naukową
          utrzymywaną przez państwo. Z jakiej dziedziny dr Siemaszko ma doktorat i
          dlaczego autor nie uznał za stosowne podać tej informacji? To jest CHORE! Chore
          podwójnie, jeśli europejskie papiery są tak skomplikowane, że nawet naukowcy
          potrzebują pomocy przy ich składaniu. Na całym świecie naukowcy wypełniają
          papiery aplikacyjne (do NSF w USA, do DFG w Niemczech, nawet do KBN w Polsce)
          SAMODZIELNIE. Jeśli ktoś nie potrafi, może wynająć prywatnego doradcę, chociaż
          marny to uczony, jeśli takiej pomocy potrzebuje.
          • Gość: Adam Leszczyński Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.stacje.agora.pl 04.05.05, 18:14
            Jasne, że sami naukowcy wypełniają swoje wnioski o granty (a przynajmniej
            powinni). Wydaje mi się jednak, że skoro nasi uczeni zostali w ciągu kilku lat
            "wrzuceni" w nowy dla nich system biurokratycznych reguł - oraz nowe, silnie
            konkurencyjne otoczenie - udzielenie im instytucjonalnej pomocy jest całkowicie
            racjonalne, przynajmniej na początku. Tym bardziej, że cały punkt kontaktowy
            zajmuje kilka pokojów w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki w Warszawie i
            raczej nie kosztuje dużo. Sądzę, że zarabia na siebie - można to sprawdzić
            (statystyki są, o ile wiem publicznie dostępne).
            • khmara Re: Unia Europejska stawia na naukę 04.05.05, 20:43
              Dlaczego w IPPT?
              Taki punkt chyba nie powinien w żaden sposób być zależny (kadrowo, lokalowo) od
              jakiejkolwiek instytucji naukowej w Polsce.
            • itakdalej.itakdalej Krytyczna ocena punktów kontaktowych przez NIK 11.06.05, 09:49
              Gość portalu: Adam Leszczyński napisał(a):

              > Tym bardziej, że cały punkt kontaktowy
              > zajmuje kilka pokojów w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki w
              > Warszawie i raczej nie kosztuje dużo.

              Już wiadomo ile:
              "W latach 1999-2004 Komitet Badań Naukowych przekazał na
              działalność krajowego oraz regionalnych i branżowych punktów kontaktowych
              środki finansowe w łącznej kwocie ponad 20,8 mln zł, w tym dla Krajowego Punktu
              Kontaktowego - 13,2 mln zł;..."

              Wychodzi kilka milionów zł na pokój - faktycznie drobiazg.

              > Sądzę, że zarabia na siebie - można to sprawdzić
              > (statystyki są, o ile wiem publicznie dostępne).

              Specjaliści z NIK to sprawdzili bardzo dokładnie. Ich ocena:
              "Działalność punktów kontaktowych należy ocenić, w świetle wyników
              kontroli, jako mało efektywna. "

              Źródło:
              bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kontroli_wstep/inform2005/2005021/px_2005021.pdf

        • Gość: adam a nie lepiej byłoby IP: 83.238.200.* 03.05.05, 09:29
          nie wyrzucać setek miliardów w huty i tym podobne martwe kombinaty?

          nie musielibyśmy starać się o cudze a zwolnieni z haraczów biznesmeni swoje
          własne pieniądze zainwestowaliby lepiej niż urzędnik

          to jest właśnie ból polski: powstaje nowy urząd wyciągania pomocy z UE podczas
          gdy nasza własna miejscowa struktura jest zgniła i jest studnią bez dna i jeśli
          jej nie naprawimy to każda pomoc z UE zostanie zmarnowana
        • itd-gw Re: Unia Europejska stawia na naukę 03.05.05, 10:27
          Gość portalu: Adam Leszczynski napisał(a):

          > Główna korzyść z istnienia punktu dr. Siemaszko: uczy polskich naukowców, jak
          > skutecznie ubiegać się o unijne pieniądze.


          Napisal podobno nawet na ten temat ksiazke. Szkoda, ze czasu tego nie poswiecil
          na excellence wlasnej pracy naukowej iu wykorzystanie juz istniejacej
          infrastruktury.

          A przy okazji, czy Pan slyszal o Europejskiej Karcie dla Naukowcow?
          www.6pr.pl/shownews.html?id=3157
          O tym cisza w Pana artykule a komisarz Potocnik uwaza wlasnie mobilnosc za
          absolutny priorytet dla nowych krajow czlonkowskich
          www.eubusiness.com/topics/Rd/budget.2005-02-07
          Moze Pan cos na napisze jekie jeest oficjalne stanowisko w na temat
          synchronizacji polskiego ustawodawstwa z europejska karta dla nuakowcow prof.
          Kleibera i dr Siemaszki? Obecny projekt w sejmie idzie w dokladnie przeciwnym
          kierunku...


          • xnw4 Jedna uwaga, 03.05.05, 13:49
            Chyba w kazdym z krajow Unii istnieje
            tzw. punkt kontaktowy (Szwecja i UK z pewnoscia).
            W moim uniwersytecie (UK) istnieje tez
            dzial (chyba 1 osoba) powolany do kontaktow
            w sprawach projektow unijnych.
            • itd-gw Re: Jedna uwaga, 03.05.05, 19:21
              OK, ale jest to raczej osoba od strony administracyjnej i formalnej. Nie sadze
              by uczyla brytyjskich naukolwcow jak pisac proposale badawcze :-)
              Czy ta osoba jezdzi po calej Europie z odczytami, prezentacjami, etc.?

              Prosze zrobic search na "Andrzej Siemaszko" - wynik dla podrozy i wykladow
              imponujacy, gorzej z wynikami z web of science

              Na etapie akcesji mowilismy ze pieniadze na integracje przejada "ekipa z
              Mariotta". Bardzo pragne by za jakis czas nie utarlo sie powiedzenie "ekipa
              Kleibera z IPPT" - ostatnio powolano tez oprocz KPK "wysunieta placowke" w
              Brukseli - szefem tez czlowiek z IPPT... Jaki jest zysk dla nas na uczelniach?
              • Gość: Kran Re: Jedna uwaga, IP: *.chello.pl 03.05.05, 20:48
                Drogą prywatnych kontaktów dowiedziałem się czegoś nowego o dr Siemaszce.
                Autorowi artykułu radzę, żeby zasięgnął o nim opinii w Krajowej Izbie
                Gospodarczej, która zajmuje się między innymi kontaktami z Unią Europejską.
                Jeśli dobrze się prześledzi pracę niektórych polskich urzędników "od Europy",
                to łatwo można zauważyć, że ci panowie (i panie) nie zajmują się niczym innym
                niż wyciąganiem pieniędzy z kieszeni podatników za pracę nikomu nie potrzebną.
          • Gość: Adam Leszczyński Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.stacje.agora.pl 04.05.05, 18:20
            Kilka osób (m.in. z PAN i KBN), z którymi rozmawiałem przygotowując ten artykuł,
            polecało mi właśnie dr. Siemaszko jako osobę należącą do najbardziej
            kompetentnych w Polsce - w kwestiach unijnego finansowania nauki. Dziennikarze
            muszą się opierać na opiniach ekspertów. A przy okazji - skoro jest Pan tak
            dobrze zorientowany - może wkazałby Pan lepsze kandydatury?

            Pozdrawiam

            Adam Leszczyński

            adam.leszczynski (at) agora.pl
            • Gość: Kran Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.chello.pl 04.05.05, 20:16
              Dr Siemaszko jest doktorem nauk technicznych w zakresie elektroniki i etatowym
              pracownikiem Instytutu Podstawowych Problemów Techniki. "Praca" w Punkcie
              Kontaktowym jest robioną na boku chałturą za państwowe pieniądze. Byłoby
              wszystko OK, gdyby zrezygnował z etatu w IPPT i utrzymywał się z opłat klientów
              za swoje urzędnicze usługi. W obecnej sytuacji, niezależnie od zasług w
              wypełnianiu formularzy, jest on z punktu widzenia IPPT pasożytem i pozorantem.
              To jest chora sytuacja.

              Dobry dziennikarz nie musi koniecznie pytać informatorów. To wszystko, co Panu
              powiedział dr Siemaszko, jest do wyczytania w opublikowanych dokumentach.
              Mógłby Pan do nich samodzielnie zajrzeć, ale oczywiście szybciej i łatwiej jest
              zapytać "eksperta", a potem zacytować go bez sprawdzania.
            • Gość: jw Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.autocom.pl 04.05.05, 20:54
              W sprawie finansowania nauki krajowej polecam Panu tekst pod adresem
              www.naukowcy.republika.pl/cuibono.html
              nadal jest aktualny i daje wiele do myślenia
            • itd-gw Re: Unia Europejska stawia na naukę 06.05.05, 12:07
              prosze sobie zrobic samemu 'rachunek sumienia z rzetelnosci dziennikarskiej'
              odpowiadajac na pytanie ile z tych osob bylo z IPPT lub z nimi wspolpracowalo.
              Prosze tez sprobowac znalezc na stronie IPPT kto z zatrudnionych co opublikowal
              i jaka zajmuje sie tematyka. Takich informacji Pan nie znajdzie, a bez nich nikt
              w swiecie nauki nie potraktuje powaznie potencjalnego partnera do wspolpracy.

              Tylko, ze IPPT i ministrowi Kleiberowi chodzi nie o nauczenie polskich naukowcow
              standartow swiatowych (przyklad powinien isc z gory) tylko o monopol w tych
              kontaktach. Jest to tym bardziej przykre, ze w IPPT jest wielu swietnych
              naukowcow i mogli by konkurowac smialo z innymi osrodkami w Polsce w sposob
              jawny, ustalajac standarty na wysokim poziomie. Tymczasem dzieki calkowitej
              'tajnosci' swoich poczynan i dorobku narazaja sie na zarzuty kumoterstwa i skoku
              na kase, ktore oceniajac dzialanie znanych mi luminarzy z IPPT skadinad uwazam
              za sluszne.

              W tym kontekscie uwazam nie zatwierdzenie Kleibera na stanowisku komisarza do
              spraw nauki za duze szczescie dla nauki polskiej, niestety!!! Po prostu w
              Europie sie nie liczymy, a w dodatku srodowisko jest jednym z najsolidniejszych
              reliktow poprzedniego systemu. Czas by GW przejrzala na oczy


              • Gość: Kran Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.chello.pl 07.05.05, 17:51
                Zanalizujmy logicznie nazwę: "Instytut Podstawowych Problemów Techniki".
                Sugeruje ona, że pracownicy tego instytutu mają zajmować się problemami
                teoretycznymi techniki, które są za trudne dla inżynierów pracujących w
                przemyśle. Jeśli taki instytut jest komukolwiek potrzebny, to powinien być
                finansowany przez zainteresowanych - np za pośrednictwem Ministerstwa
                Gospodarki, sprzedając przemysłowi wynalezione w IPPT rozwiązania
                technologiczne. Każdy, kto zna rzeczywistość IPPT, wie, że jest ona całkiem
                inna. IPPT był przez wiele lat finansowany przez Polską Akademię Nauk (teraz
                przez KBN), z tego samego budżetu, co badania podstawowe. Stał się on
                bezpiecznym schronieniem dla ludzi, którzy nie znaleźli pracy na uniwersytetach
                i politechnikach. Uprawiają oni wysoce teoretyczne (co nie znaczy, że na
                wysokim poziomie) dziedziny wiedzy, jak np. kwantowa teoria pola, lub chałturzą
                na boku wyciągając pieniądze od kogo się da za usługi wątpliwej jakości
                (np. "Polsko-japońska szkoła technik komputerowych"). Nikt nie interesuje się
                kwestią, czy polska technika ma jakikolwiek pożytek z istnienia IPPT. Polska
                nauka ponosi z jego powodu głównie straty, bo jest on bardzo kosztowny w
                utrzymaniu. Nie twierdzę, że powinien być zlikwidowany, bo jednak tych ludzi
                można by do czegoś pożytecznego wykorzystać. Na początek trzeba by ich jednak
                przekonać, że nazwa instytutu do czegoś zobowiązuje, i zmienić zasady
                finansowania.
        • khmara Re: Unia Europejska stawia na naukę 03.05.05, 16:33
          Gość portalu: Adam Leszczynski napisał(a):

          > Główna korzyść z istnienia punktu dr. Siemaszko: uczy polskich naukowców, jak
          > skutecznie ubiegać się o unijne pieniądze. Ma w tym bardzo przyzwoite osiągnięc
          > ia.

          Skoro na stopień skomplikowania unijnych papierów nie mamy wpływu, to dobrze, że
          taki punkt istnieje. W zgodzie z Europejską Kartą Naukowca uzasadnione byłoby
          powołanie podobnego punktu przy KRN (dawny KBN). Warto zaznaczyć, że zgodnie z
          Kartą autor odrzuconego projektu ma prawo rządać informacji o słabych i mocnych
          stronach swojego wniosku.
          • khmara Re: Unia Europejska stawia na naukę 03.05.05, 16:34
            ...żądać
            :P
    • Gość: wuuj Chca dobrze. Wyjdzie jak zwykle. IP: 199.2.128.* 02.05.05, 23:14
    • Gość: kajot5@msn.com Re: Unia Europejska stawia na naukę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 08:00
      nic dodac,nic ujac.fascynacja ameryka? moze ,jestesmy europejczykami ,o tym
      nalezy pamietac .teraz idziemy razem z Niemcami,Francja,Irlandia i innymi
    • itd-gw opinia komisarza Potocnika 03.05.05, 10:17
      polecam zapoznanie sie ze strona webowa
      www.eubusiness.com/topics/Rd/budget.2005-02-07
      Opinion was more divided on what the priorities for EU research should be. Mr
      Potocnik highlighted two priorities that he believes to be of relevance to
      Poland and the other new Member States - mobility programmes and infrastructure.
      A member of the audience gained much support for an intervention dismissing the
      importance of mobility and pressing for increased support for research
      infrastructure, however.

      The Commissioner responded by emphasising the importance of mobility programmes
      for bringing back Polish scientists who have spent time abroad. He then
      acknowledged the necessity of improving research infrastructure, adding that
      'the question is, how best to do it.'

      'We have to keep solidarity high on the agenda. We have Structural and Cohesion
      Funds for that. But with research funds, we have to support excellence.
      Otherwise we won't have anything to share in terms of solidarity,' said Mr Potocnik.


      Tak Panie autorze artykulu:

      Fundusze na nauke maja popierac DOSKONALOSC. Inaczej nie pedziemy mieli w
      przyszlosci nic do podzialu

      I tak bedzie w nauce polskiej jezeli nie wprowadzi sie europejskiej karty dla
      naukowcow i nie stworzy mozliwosci wykrzystania potencjalu naukowego Polakow,
      ktorzy przebywali dlugo za granica. Przed tym akurat GTW w nauce broni sie jak
      moze, a dokladniej weryfikacji ich zalosnych kompetencji



    • itd-gw kompetencje naukowe dr Siemaszki 03.05.05, 11:29
      Web of Science wykazuje, ze artykuly dr Siemaszki po 1989r. mialy znikomy
      oddzwiek naukowy. Jedyny artykul przekraczajacy 3 cytowania pochodzi z 1995r.
      Cytowania:
      5 - Izrael
      3 - Niemcy
      3 - Wlochy
      2 - Chiny

      czyli zero cytowan w krajach anglosaskich...


      Doprawdy nie rozumiem jakie sa kompetencje dr Siemaszki do 'uczenia polskich
      naukowcow' jak sie przygotowuje projekty i jak wspolpracuje z zagranica.
      W swojej dotychczasowej dzialalnosci naukowej bynajmniej sie nimi nie wykazal, a
      przynajmniej nie przelozylo sie to na jego dorobek naukowy...

      Smutny wniosek - glowna kompetencja to wykorzystanie ukladow Kleibera i
      wspolpraca z nim...

      Trudno sie dziwic, ze bronia sie rekami i nogami przed powrotem polskich
      naukowcow z zagranicy z dluga lista cytowan - vide stosunek decydentow do
      Europejskiej Karty Naukowcow
      • Gość: ggg. Re: kompetencje naukowe dr Siemaszki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 14:56
        No i co w tym dziwnego. To raczej normalne, ze jak ktos nie bardzo sie nadaje
        do badan to idzie w "urzedowanie". Np. na jednej z nibyznanych, z nibypoziomem
        polskich uczelni prorektorem ds. nauki zostal typ co ma 0 (zero) publikacji z
        IF i 0 (zero) publikacji w ogole w recenzowanych czasopismach niepolskich.
    • wislok1 A ja stawiam na Tolka Banana 07.05.05, 23:48
      Gospodarka rynkowa ma to do siebie, że postawić można komuś piwo,
      natomiast rozój nauki decyzjami przemądrzałych urzędasów w Brukseli postawić się
      nie da
    • itd-gw Re: Unia Europejska stawia na naukę 11.06.05, 00:08
      Panu Leszczynskiemu polecam ostani raport NIK
      bip.nik.gov.pl/pl/bip/wyniki_kontroli_wstep/inform2005/2005021/px_2005021.pdf
      w szczegolnosci fragmenty dotyczace KPK -
      str 26 - o braku uregulowan powiazan miedzy punkatmi kontaktowymi a
      jednostakamimacierzystymi
      jak i swtierdzenie pokontrolne:
      'Dzialanie punktow kontaktowych nalezy ocenic, w swietle wynikow kontroli, jako
      malo efektywne !!!!

      Moze Panie Redaktorze bedzie Pan jednak swoja wiedze zdobywal nie od GTW w IPPT
      czy MNiI, tylko od reprezentantow srodowiska obecnych na roznych forach i
      dzialajacych pro publico bono na rzecz glebokich reform polskiego szkolnictwa
      wyzszego i instytucji naukowych?
      • vigla Niestety Polska na nauke nie stawia 11.06.05, 13:34
        Niestety Polska na nauke nie stawia. Nie ma zamiaru respektowac zaleceń
        Europejskiej Karty Naukowca, a inaczej myslących i niezaleznie dzialających
        wyklucza z systemu . To jest jawna dyskryminajca ale nikogo to nie obchodzi.
        Dyskryminacja jest w UE zabroniona ale w Polsce w pelni aprobowana i stosowana
        przez uważanych za autorytety moralne i intelektualne ! Chyba, ze ktos jest
        kochającym inaczej = wtedy za takim się ujma, za myslacym inaczej - nikt się
        nie ujmie. I to jest Polska właśnie
Pełna wersja