Problem z unijnymi funduszami: nie ma umów i pi...

IP: *.dip.t-dialin.net 04.05.05, 07:45
ta sytuacja opisuje niemiecki zwrot "POLNISCHE WIRTSCHAFT" !!!!!
    • jan12121 Re: Problem z unijnymi funduszami: nie ma umów i 04.05.05, 08:09
      To jakaś brednia - jednym z warunków otr\ymania pomocy w ramach ZPORR (czyli
      Europejskiego Funduszu Rozwojy regionalnego) jest to, że bez dotacji
      wnioskodawca inwestycji by nie zrealizował - to jest pomoc dla potrzbujacych, a
      nie dotacja! Niech no się unijne instytucje kontrolne dowiedzą o takich praktykach!
    • Gość: Kuba Re: Problem z unijnymi funduszami: nie ma umów i IP: *.zagiel.com.pl / 212.182.117.* 04.05.05, 08:14
      Tak to jest jeśli zatrudnia się na stanowiskach kolesi, bez kwalifikacji. Nie
      mieszałbym do tego narodowości. Bo tak się może dziać wszędzie.
    • Gość: Suwnicowy Tyle kasy ile składki - i wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 08:40
      Te problemy sa generowane przez nasze problemy z budżetem. Tak było z EQUAL i
      tak ze strukturalnymi. Dlatego do tej pory samorządy ciągną konkursy z własnych
      pieniędzy
    • Gość: MG jest do dupy Re: Problem z unijnymi funduszami: nie ma umów i IP: 212.160.190.* 04.05.05, 08:41
      Ministerstwo anty-gospodarki będzie w całej rozciągłości odpowiedzialne za
      niewykorzystanie jakichkolwiek kwot z funduszy unijnych dla firm. Nie dość, że
      nadzoruje popularny SPO-WKP 2.3 to jeszcze macki wpycha w ZPORR. TO jest
      tragedia. System dokładnie przeniesiony z komuny i PEEREL-u, czyli kontrolować
      wszystko, sprawdzać wszystko, a jak coś się komuś nie podoba, to mu nie damy..
      I tak naprawdę problem niekompetencji w RIFach, o których niektórzy piszą na
      forum, to jest rzecz wtórna, nabyta od.. urzędasów z M.anty-G. Góra daje
      przykłady idiotyzmów, głupoty,koneksji, nepotyzmów, niekompetencji i...
      (musiałem wykropkować bo bym nabluzgał).
      Tylko pozostaje pytanie: KTO BĘDZIE ZA JAKIEKOLWIEK STRATY PIENIĘDZY
      ODPOWIEDZIALNY?????????????????
      2 tysiące firm czeka na podpisanie umów o dotacje, bo jakiś głupek nie potrafił
      porządnie sporządzić wzoru umowy...(?!?!?!?!?!?!?) Głupka za to może co
      najwyżej przeniosą na inną ciepłą posadkę a nikt "na górze" nie będzie się
      liczyć z tym, że z tych 2 tysięcy firm, za pół roku może pozostać raptem
      połowa... bo naiwniacy myśleli, że unia im da pieniążki na rozkręcenie
      życiowych interesów. tym sposobem mamy nowe ministerstwo:ANTYGOSPODARKI..
      żenada
    • Gość: maciej Re: Problem z unijnymi funduszami: nie ma umów i IP: *.dip.t-dialin.net 04.05.05, 10:46
      To ze w Ministerstwach siedza warszawskie przyglupy jest jasne ale w terenie
      tez sa.Wedlug mnie idea dotacji wydaje sie tylko z pozoru madra w istocie
      przeczy zasadzie rownych szans powodujac (w calym tym niejasnym wyscigu
      szczurow) a wlasciwie pogarszajac konkurencyjnosc firm ktore dotacji nie
      otrzymaly.To niesprawiedliwe jesli nawet pochodzi od Uni ale Polska mogla cos
      innego zaproponowac.Jak to sie wogole ma np. do odszkodowan za wywlaszone czy
      pozostawione mienie obywateli polskich?. Ktos dostaje cos co mu sie wcale nie
      nalezy a inny kiedys historycznie obrabowany nic.Wracajac do dotacji ta czesc
      ich zwiazana z poradnictwem to wyrzucanie pieniadzy no bo przeciez ci doradcy
      nie maja pojecia o przedsiebiorczosci - nigdy w zyciu nie zwrocilbym sie do
      takich ludzi o porade - no bo gdyby wiedzieli jak robi sie interesy to dawno by
      sami zrobili.Produkuje sie rozzalenie i udowadnia sie ze to wszysko jest
      wielkim przekretem.
    • Gość: netx Re: Problem z unijnymi funduszami: nie ma umów i IP: *.atman.pl / *.atman.pl 04.05.05, 23:32
      każdy, kto czuje się oszukany przez gamoniostwo Pana ministra (tak, jego, ryba
      psuje się od głowy), powinien złożyć doniesienie do prokuratury o popełnieniu
      przestępstwa działania na szkodę interesu publicznego. Niezależnie od efektów
      takiego doniesienia, może Pan minister zamiast rozbijać się służbowym BMW
      pomyśli (raz mu chyba nie zaszkodzi?)
Pełna wersja