Lewiatan chce referendum

IP: *.crowley.pl 31.05.05, 18:59
Niech Lewiatan zajmie sie lobbingiem w kierunku referendum o podwyzce akcyzy
na olej i gaz... najlepiej powiazanym ze spolecznym wotum nieufnosci wobec
rzadzacych.
    • niezapowiedziany Re: Lewiatan chce referendum 31.05.05, 23:44
      zgadzam sie. niech sie zajma gospodarka (na ogol sie z nimi zgadzam, choc
      niektore wypowiedzi Pani Bochniarz, jak np o tym, ze niedlugo bedzie trzeba
      znac 2 jezyki na stanowisku sprzataczki sa zalosne, to jednak co do rozwian
      systemowych maja na ogol racje).

      jesli nawet Francuzi powiedzieli NIE, bo obwiniaja rozszerzenie (co nie jest
      prawda do konca) i my naszym brakiem glosu mielibysmy rzekomo to poprzec jest
      nieporozumieniem. bo jesli oni odrzucili to z tego powodu, to jesli my
      postapimy tak jak ci odrzucajacy, to pokazemy im, ze nie maja racji, ze myslimy
      podobnie, ze nie jestesmy wrogami. to po pierwsze. a po drugie przyjmowanie
      tego, ze nasz brak glosu jest potwierdzeniem glosu innych w tej sytuacji jest
      niedorzecznoscia. jutro NIE powiedza Holendrzy, ale z zupelnie innych powodow.
      oni boja sie przede wszystkim marginalizacji Holandii w UE po wprowadzeniu
      konstytucji (i jest to jak najbardziej z konstytucja zwiazane) i TO jest
      zbiezne takze z obawami Polski. ale nie mozna mowic, ze nasz brak glosu w tej
      sprawie potwierdza cokolwiek (taka sytacja jest niemozliwa, gdy spotyka sie
      wiele sprzecznych powodow). TAK znaczyloby, ze nie podzielamy zadnej z tych
      obawa. NIE bedzie znaczylo o powodach, dla ktorych my nie przyjelismy traktatu,
      a brak glosu oznacza po prostu brak glosu. i w sytuacji, gdy wiadomo, ze
      traktat w takiej formie nie wejdzie po co oddawac na niego glos? najlepiej
      byloby zaczac od nowa dyskusje (juz w gronie wszystkich 25 panstw, a raczej 28
      bo z nowymi zostaly podpisane dokumenty o procesie akcesyjnym i tak byloby
      uczciwiej). jesli zas tak sie nie stanie, to obecny traktat bedzie zmieniany,
      ale w negocjacjach z tymi, ktorzy go odrzucili. lepiej zatem byc tym dla
      ktorego zmiany sa wprowadzane, zeby w koncu traktat u niego przeszedl, niz
      tego, ktory podpisuje czek in blanco. to jest chyba oczywiste. odlozyc ten
      traktat na bok i zaczac prace na nowo (tym bardziej, ze NIE powiedza Holendrzy
      i Brytyjczycy - o ile w ogole tak daleko proces zajdzie. co jesli my
      zaglosujemy, a tydzien pozniej reszta krajow powie, ze ratyfikoanie jest bez
      sensu, co jest BARDZO PRAWDOPODOBNE? lepiej conajmniej czekac mozliwie dlugo,
      jesli nie uda sie doprowadzic do rozpoczecia prac na nowo, a potem decydowac i
      to na NIE (zwlaszcza, ze nie bedziemy sami. Francja, Holandia i Wielka Brytania
      to jednak nie sa kraje bez znaczenia w UE nawet po odrzuceniu. i nawet dla
      zasady pozornej sprawiedliwosci, ktora jednak UE bedzie chciala zachowac, to za
      ustepstwo na ich rzecz bedzie musiala ustapic na nasza rzecz: liczba glosow,
      polityka zagraniczna i obronna).
    • Gość: ipenik A ja chcę, żeby H.Bochniarz wyjaśniła czy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 00:40
      to jej nazwisko figuruje na liście IPN! Później niech ewentualnie zgłasza
      propozycje sposobów marnotrawienia publicznych pieniędzy na bezcelowe referenda.
    • Gość: kondorek Re: Lewiatan chce referendum IP: *.chomiczowka.waw.pl 01.06.05, 08:09
      To może niech Lewiatan wyłoży na to kasę, bo ja nie chcę żeby marnowali
      pieniądze z moich podatków na niczemu nie służący plabiscyt
      • Gość: PABLO Re: Lewiatan chce referendum IP: *.kamir.com.pl 01.06.05, 21:08
        Hop hop aleś się Pan rozpędził. Jak to niczemu nie służący? A pokazać jak to w
        rok po referendum po podwyżkach cen dalej naród murem za Unią stoi to jest nic?
        A pokazać że my bardziej proeuropejscy niż Francuzi to nic? A zawstydzic inne
        nacje? A w koncu dać zarobić swojakom na prokonstytucyjnych spotach i gadżetach
        to tez niby nic? A lać wodę w darmowym czasie antenowym o dobrodziejstwach UE?
        Plebiscyt konstytucyjny to świetna okazja do dalszego rozmiękczania głów mało
        odpornych i nie można jej przepuścić. Poza tym ponoć dopiero klęska w 5 krajach
        coś tam zmieni - choć szczerze mówiąc i w to wątpię. Najlepsze masońskie łby
        pracoowały nad tym mętnym dokumentem którego analizę można pozostawić prawnikom
        i to takim którzy mają mocne nerwy bo z pewnością czytanie tego gniota do
        przyjemności nie należy. Jestem pewien iż celowo metny i długi dokument słuzy
        ukryciu paru rzeczy istotnych a za takie uznać nalezy pozbawienie suwerenności
        Państw tworzących UE i rządzenie przez braci w fartuszkach z tylnego fotela
    • neptyk-sceptyk kabaret reklamowy trwa )))) 01.06.05, 21:23
      robiący pod siebie eurodranie, zaprzęgają media do walki ideowej.
      Nie ma dnia bez reklamy od rana, nie ma godziny by na łamach, jakiś VIP, nie
      wypowiadał się w tonie: "to straszny cios ale my z całego serca popieramy
      konstytucje.... i co tylko zechcecie co pomoże nam jeszcze więcej wycisnać z
      obywatela"
Pełna wersja