corgan1
06.06.05, 01:27
> W latach 1995-2000 we Francji wydajność pracy wzrosła o 3 proc.,
Jak to? skrócenie czasu pracy zaowocowało wzrostem wydajności pracy? coś tu
nie tak...
> W tym samym czasie Amerykanie zwiększyli wydajność aż o 13 proc.!
Super! a teraz skąd się wzięły te liczby? Amerykanie zaczęli wiecej pracowac
czy więcej zarabiać?
> W tym samym czasie inwestycje przemysłowe w USA podskoczyły o 10 proc.
[..]
> Czy Europejczycy są gotowi porzucić leniwy tryb życia? Czy gotowi są
> pracować ciężej i wydajniej za nieco mniej pieniędzy? Ile chcą inwestować,
> ile przejadać? To pytania nie tylko o przyszłość każdego z nas, to także
> pytania o przyszłość unijnej gospodarki.
Jedno z praw Murphy'ego głosi że liczby nie odzwierciedlają rzeczywistości
tylko ją kreują.
> Prócz tej gospodarczo zramolałej Europy [...] jest jeszcze inna Europa.
> Taka, która wie, że bez większego wysiłku gospodarczego, dalszych reform
> i liberalizacji rynku czeka nas wszystkich bolesny kryzys ekonomiczny.
No wiadomo, ze my sie zaliczamy do tego grona. Tylko jak to się dzieje, że
tylu Polaków nadal wybiera tę zramolałą, starą i gnusna Europę? zamiast z
pocie czoła w pieluchomajtkach pracować za 600 zł na kasie w supermarkecie?