Czy Europa ma przystanąć?

IP: *.chello.pl 16.06.05, 12:13
"Europa musi nadal się rozszerzać - najpierw o dwa kraje już zaakceptowane,
czyli Bułgarię i Rumunię, a z czasem o wszystkie państwa bałkańskie, które
spełnią unijne warunki." o Turcji ani słowa? i dobrze, czyżby nareszcie
trochę ci liberałowie zmądrzeli?....przecież żeby przyjąć do UE, 70 , a
kiedyś 100 milioniwy kraj muzułmański graniczący z Iranem, Irakiem czy Syria,
trzeba być zupełnie pozbawionym wyobraźni...
    • Gość: Lavida Chodzi przecież o rynki zbytu panowie Wazeliniarze IP: *.dip.t-dialin.net 16.06.05, 13:04
      Rozszerzanie albo ekspansja - jak kto woli, jest to nowy rodzaj kolonializmu
      oraz jednocześnie być-albo-nie być dla starzejącej się, pozbawionej siły
      nabywczej i produkującej za dużo Europy Zachodniej. Po Rumunii i Bułgarii ma
      być Turcja, a po Turcji Syria oraz Izrael i Palestyna razem. Czas rozglądać się
      za nowym Aleksandrem Macedońskim, Barosso jest za cienki...
      • Gość: mbishop chrzanisz, Lavida... IP: *.attu.pl 16.06.05, 13:18
        Świat naprawdę nie jest taki prosty i naprawdę decyduje tu znacznie więcej
        czynników niż tylko "rynki zbytu". Zresztą to demagogiczne i nieprawdziwe
        stwierdzenie - Polska miała być rynkiem zbytu dla zachodnich towarów (a przede
        wszystkim płodów rolnych) a tymczasem jest na odwrót - to nasz eksport na zachód
        rośnie...
    • doktorant.w.holandii Re: Czy Europa ma przystanąć? 16.06.05, 13:49
      Przydaloby sie by przystala... Problem w tym, ze ludzie w starej UE po prostu
      nie maja pojecia o tym jak funkcjonuje UE i po co jest. Nierzadko rozumie sie
      ja jako wirtualny twor zajmujacy sie rozdawaniem pieniedzy biedniejszym, bez
      jakiegokolwiek zysku dla krajow bogatszych. Cos o czym mowilo sie w przypadku
      Francji (slynne wystapienie Chiraca), ma takze zastosowanie w Holandii.

      Nie dziwie sie ze ludzie powiedzieli "nie" konstytucji w Holandii. Nie tylko z
      przyczyn polityki wewnetrznej, ale takze dlatego ze:

      *nie da sie przeczytac i zrozumiec tej "konstytucji", ktora tak naprawde jest
      jakims technicznym tekstem pelnym odwolan do n traktatow, i po kilkanascie
      wyjatkow i zastrzezen, takze niezrozumialych.

      *minister danego kraju moze podjac miedzynarodowe zobowiazania kraju, na ktore
      wplywu nie ma parlament; brak wiec demokratycznej kontroli

      *ludzie nie wiedza co to jest to UE, nawet ci z wyzszym wyksztalceniem sadza ze
      to taki dziwny klub, gdzie bogaci daja biednym; zero wiedzy o ugodnieniach
      handlowych, mozliwosciach dla biznesu holenderskiego, czyli po prostu o
      zyskach; o lepszych mozliwosciach podrozowania i ksztalcenia sie dla nich
      samych (wiedza o mozliwosciach, ale nie rozumieja ich zwiazku z UE)

      *doslownie zerowa wiedza o wiekszosci innych krajow, przekonanie ze jesli
      obcokrajowcy przywoza ze soba cos, to jest to brak jakiejkolwiek kultury
      (powiedzial tak jeden burmistrz); choc zabrzmi to paradoksalnie, w Holandii
      zasciankowosc jest bardzo rozpowszechniona...

      *przekonanie z mediow ze Polacy zalali Holandie, ze polskie samochody
      sa "wszedzie"... Polaczane z niemoznoscia wskazania chocby jednego miejsca
      gdzie takowe by byly!... Chyba jako "polskie" klasyfikuja tez samochody
      belgijskie, francuskie, rumunskie, niemieckie....

      Takze moj wniosek jest prosty: zawiesic rozwoj Unii (wglab i wszerz) na kilka
      lat i zmienic programy nauczania w szkole, zaczac serwowac programy edukacyjne,
      tworzyc bardzo szczegolowe kampanie informacyjne w mediach; no i przede
      wszystkim - odbiurokratyzowac ten twor i uproscic by byl zrozumialy!!!
    • ciotka_zenobia Wyborcy swoje, eurofani swoje. 16.06.05, 14:04
      > "Europa musi nadal się rozszerzać - najpierw o dwa kraje już zaakceptowane,
      > czyli Bułgarię i Rumunię, a z czasem o wszystkie państwa bałkańskie, które
      > spełnią unijne warunki."

      Najpierw Panowie Smolar, Ash et al pisza ze nie mozna ignorowac wynikow
      referendum bo to jest przejaw zaslepienia i arogancji a zaraz potem stwierdzaja
      ze

      a)Urzad unijnego ministra spraw zagranicznych trzeba stworzyc tak czy siak.

      b)rozszerzenie nalezy kontynuowac i przyjac "wszystkie kraje balkanskie, ktore
      spelaniaja warunki" - co oznacza: "Turcje tez".

      Eurofanatycy to banda idiotow. Nic ich nie nauczy.

      Ciotka Zenobia.
    • Gość: Bustaw Już dawno przystanęłą IP: *.atman.pl / *.atman.pl 16.06.05, 17:51
      Tylko politykom i kosmopolitycznym protagonistom UE zdaje się, że dzięki takim
      ideologicznym manifestom jak "Strategia Lizbońska", Europa idzie do przodu.
      Gospodarczo cofa się wobec Ameryki i wschodniej Azji w zastraszającym tempie.
      Model ekonomiczny kreowany przez "twarde jądro" UE to mieszanina gospodarki
      nakazowo-rozdzielczej i quasi-rynku przy utrzymywaniu archaizmów socjalnych.
      Poszukiwanie źródeł wzrostu znaczenia politycznego w tych warunkach to mieszanie
      w szklance herbaty z nadzieją, że stanie się ona słodsza. Wyzwolenie się z
      prymatu polityki nad ekonomią - to podstawowe zadanie dla Europy. Ale już nie
      dla was, niewolnicy utopijnej doktryny. Do lamusa, wy tego nie naprawicie!
      • Gość: Madame X Re: Już dawno przystanęłą IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 16.06.05, 18:54
        A ty madralo cos naprawisz? Ja mieszkam we Francji i zaglosowalam na "tak", bo
        nie jestem taka skwaszala pesymistka jak Ty. A w Europie Zachodniej nie jest az
        tak zle jak wy tu opowiadacie na forum... To jest taki sam mit jak we Francji
        slawny "polski hydraulik"...
        • Gość: Bustaw Re: Już dawno przystanęłą IP: *.atman.pl / *.atman.pl 16.06.05, 19:17
          Staram się, ale to tylko skromne marzenia. Odsyłam do "Marzeń liberała w okresie
          refleksji".
Pełna wersja