marcus_crassus 17.06.05, 18:09 To koniec Eurogniota. Robic referendum i dobic to nieszczesne stworzenie :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Eva Belka: polska ma INNA motywacje w EU IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.06.05, 18:32 Jego zdaniem nie jest powiedziane, że Polacy muszą zagłosować jak Francuzi. - Motywacje polskiego społeczeństwa powinny być biegunowo odmienne - podkreślił. ________ ANO WLASNIE!! No to chyba sam pan widzi panie Belka, ze ze biegunowo odmiennymi motywacjami trudno jest zbudowac WSPOLNA EUROPE. I to jest wlasnie najwiekszyy problem od momentu rozszerzenia i jednoczesnie ZRODLO jego fiaska. Odpowiedz Link Zgłoś
coitusik Polska w unii, to koniec unii 17.06.05, 19:10 jak polacy nawet komune rozpieprzyli:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eurosceptyk Gdzie jest interes Polski? IP: 216.13.1.* 18.06.05, 16:25 Dlaczego mamy promowac konstytucje dajace Niemcom 2 razy wiecej glosow niz Traktat Nicejski? Odpowiedz Link Zgłoś
adalberto3 Ale ten Belka uparty. Jak jakiś ... 17.06.05, 21:33 .. ideologicznie zaangażowany agent Międzynarodówki Komunistycznej. Sam zresztą twierdzi, że jego premierostwo to misja. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Politycy, więcej wyczucia! 30.06.05, 17:58 Politycy, więcej wyczucia! Jak będziecie się co chwila pytać ludu co sądzi na jaki temat to będziecie dostawać przeróżne odpowiedzi. Po co pytać jak nie trzeba? A po drugie to po co używać drażliwych słów takich jak np. „kostytucja”. Przecież każdy kraj już ma swoją (poza GB). Trzeba było podpisać kolejny „traktat” czy „układ” bądź „umowę prawną” i spokój. Przecież UE ma de facto wspólne granice zewnętrzne ale nikt nie krzyczał o zawiązywaniu Stanów Zjednoczonych Europy tylko podpisał „układ szengeński” i spoko. Gdyby wcześniej pod referenda poddawać jakąś „Wspólnotę Obrony Granic” itp., to do dziś nie możnaby przejechać ze Szwecji do Portugalii czy z Irlandii do Grecji bez kontroli. Więcej wyczucia politycy! Więc jak chcecie mieć unijnego ministra spraw zagranicznych to nie nazywajcie go ministrem ale jakimś powiedzmy rzecznikiem czy referentem ds. pozaunijnych i nikt tego nie zauważy a efekt będzie taki sam. Tak samo z euro. Po co było Francuzom zabierać franka itp. Trzeba było zamrozić kursy (co zresztą się stało półtora roku przed 1-szym stycznia 2002 i to wtedy wprowadzono ekonomicznie euro) a potem przeprowadzić rewaluację walut w eurostrefie wedle stosownych współczynników, tak że 1 frank byłby warty tyle co 1 marka i każdy by się cieszył swoją walutą. A potem tylko podmienić monety żeby miały jedną, neutralną stronę wspólną z nominałem a drugą z ładnymi napisami typu „deutsche mark” „viva la france” i co tam kto chce, zresztą tak jest i dzisiaj. Każdy miałby „swoją” walutę i mógłby się tym narodowo podniecać. A tak to Brytyjczyk myśli, że mu się gospodarka rozwija, bo nie ma euro a Irlandczyk myśli, że mu się rozwija, bo... ma euro. Austriak myśli, że ma tylko 5% bezrobocia dzięki euro a Niemiec myśli, że ma 10% wskutek euro. Dać ludowi jego zabawki a samemu robić swoją robotę. Inaczej nadal będziemy dreptać z 50 państewkami w Europie a Rosja, Chiny się tylko cieszą a i dla Ameryki taka pokawałkowana Europa nie jest partnerem, zresztą tą układankę z narodowych państewek przećwiczyliśmy już dobrze - do wojen światowych włącznie. Odpowiedz Link Zgłoś