Gość: Bustaw
IP: *.atman.pl / *.atman.pl
13.07.05, 18:44
Proces rozpadu politycznego i ekonomicznego UE już trwa. Żadne zaklęcia
polityków różnych orientacji nie zmienią suchych faktów ostatnich miesięcy,
których wymowa jest jednoznaczna. Przypomnijmy najważniejsze:
- oczywista klęska "Strategii Lizbońskiej", potwierdzona przez przywódców i
ideologów UE,
- dezintegracja polityczna na tle stosunku do interwncji w Iraku i wobec USA w
ogóle,
- katastrofa projektu pogłębienia integracji w oparciu o konstytucję
europejską po referendach we Francji i Holandii,
- fikcja traktatu z Maastricht, wielokrotnie złamanego przez wiele krajów UE,
w tym Niemcy i Francję,
- długotrwała recesja ekonomiczna w większości krajów UE, spychająca kontynent
na peryferie gospodarki światowej,
- słabnąca pozycja wspólnej waluty europejskiej /euro/ i coraz odważniejsze
głosy, nawołujące do przywrócenia walut narodowych /Włochy, Niemcy, Francja,
Holandia/,
- coraz silniejsze przejawy prowadzenia własnej polityki zagranicznej przez
poszczególne kraje członkowskie, niezależnie od stanowiska UE /Niemcy, Francja
- Rosja/,
- kompletne fiasko WPR /CAP/.
Chyba wystarczy. Co dalej po dekompozycji UE? Zabawmy się w przepowiednie.
Zachęcam do dyskusji.