samsaranathanal
24.08.02, 00:47
Józef Oleksy w ostatnim Wprost (Wektory s. 37):
"Nie dopuszczam możliwości żeby Polska stała się płatnikiem netto wobec Unii
Europejskiej. W interesie Polski i Unii Europejskiej leży aby do tego nie
doszło."
Ciekawe dlaczego w interesie UE leży to, żeby Polska niedopłacała do UE? To
jest brednia, ale nic to czytajmy dalej:
"Kraje członkowskie piętnastki uzgodniły między sobą, że żaden wstępujący
kraj nie będzie w pierwszym okresie członkostwa płatnikiem netto."
Tu nasuwa się pytanie: ile trwa ten pierwszy okres? Miesiąc, dwa, dziesięć
lat? Już chciałem gdzieś szukać danych... Na szczęście przeczytałem ciąg
dalszy wywodów p Oleksego.
"Ta zasada będzie z pewnością przestrzegana. Teraz należy wypracować
mechanizm dojścia do takiego stanu."
Acha, wypracować - znaczy się jeszcze takich mechanizmów nie ma. Ciekawe skąd
p. Oleksy wie, że zasada będzie przestrzegana jeśli nie ma odpowiednich
procedur? No ale mniejsza o kwestie wiary p. Oleksego - jego przekonania
religijne pozostają jego prywatną sprawą.
"W tym celu UE stosuje wiele instrumentów, na przykład rekompensaty
budżetowe. Gorzej byłoby, gdybyśmy stali się płatnikiem netto z własnej winy.
Wtedy moglibyśmy winić tylko siebie. Wierzę jednak, że WSZELKIE FUNDUSZE uda
nam się wydać SKUTECZNIE I ROZSĄDNIE I NA CZAS (wszystkie podkreślenia moje -
przyp. Sam)"
No i teraz już wszystko jasne. Polska nie będzie płatnikiem netto pod
warunkiem wykorzystania WSZYSTKICH fundyszy z UE. To oznacza, że Polska
BĘDZIE płatnikiem netto, ponieważ nie wykorzystamy 100% funduszy. NIE MA
takiej możliwości. Żadne z państw wstępujących do UE nie było w stanie
wykorzystać wszystkich funduszy w pierwszych latach członkostwa (w
póżniejszych latach też). Poszukam gdzieś danych jaki procent udało się
wykorzystać, ale coś tak kojarzę, że nie więcej niż 50%. Może któryś
Forumowiczów zna takie dane?
Nienawidzę, kiedy rządzący uważają, że jestem głupszy niż jestem. Nienawidzę.
Nadal nie podjąłem decyzji jak zagłosuję w referendum. Ale jestem już tej
decyzji bardzo blisko.
Pozdrawiam
Sam