i co Mirmat?

24.11.05, 09:49
Jak Ci się podoba spełnianie obietnic przez PiS?
    • Gość: gloubiboulga Re: i co Mirmat? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 24.11.05, 18:52
      Czy PIS to pisuar? Ja uwazam, ze facet, ktôry spedza polowe zycia na mszy, a
      druga polowe na krytyce tych, ktôrzy nie chodza na msze, to niedobry poczatek.
      Oby koniec byl lepszy!!
    • Gość: trzezwy Re: i co Mirmat? IP: *.ic.utoronto.ca 28.11.05, 21:51
      Czy naprawde zalezy Ci na tym aby wiedziec co Mirmat mysli?
      • 1tomasz1 Re: i co Mirmat? 29.11.05, 08:34
        Zastanawiam się jak to widać zza oceanu.
        • snajper55 Re: i co Mirmat? 03.12.05, 15:54
          1tomasz1 napisał:

          > Zastanawiam się jak to widać zza oceanu.

          No wiesz, to zależy kto patrzy. ;)))

          S.
          • 1tomasz1 Re: i co Mirmat? 04.12.05, 10:51
            Mirmar zniknął z forum. Czyżby przejżał na oczy i jest mu wstyd? A przecież ten
            rząd wcale taki najgorszy nie jest. ;)
            • snajper55 Re: i co Mirmat? 04.12.05, 13:00
              1tomasz1 napisał:

              > Mirmar zniknął z forum. Czyżby przejżał na oczy i jest mu wstyd? A przecież
              > ten rząd wcale taki najgorszy nie jest. ;)

              No fakt. Można sobie gorszy wyobrazić. Tak jak można sobie wyobrazić gorszego
              tyrana od Stalina czy większego antysemitę od Hitlera. Tylko czy to jest jakaś
              pociecha ?

              S.
              • 1tomasz1 Re: i co Mirmat? 04.12.05, 18:59
                Nie przesadzajmy. Jest jak jest. Becikowe praktycznie nie przeszło...
                • snajper55 Re: i co Mirmat? 04.12.05, 20:46
                  1tomasz1 napisał:

                  > Nie przesadzajmy. Jest jak jest. Becikowe praktycznie nie przeszło...

                  Zobaczysz co przejdzie, jak Lepper pójdzie w ministry. Ustawa górnicza to
                  będzie przy tym małe piwo. Pamiętaj też, że ten rząd ma dopiero 3 tygodnie. A
                  już padły takie pomysły jak podniesienia akcyzy na paliwo czy przekazanie
                  uprawnień Sądu Lustracyjnego IPN. Oczywiście nie ma mowy o żadnej obniżce
                  podatków.

                  S.
                  • 1tomasz1 Re: i co Mirmat? 05.12.05, 11:38
                    Tu sobie piszemy o obietnicach...
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=31492108
                    • gloubiboulgomm Czy nieobecnosc Mirmata jest dyplomatyczna? 06.12.05, 19:55
                      Sentencjusza juz pan "zalatwil" rok temu.....
                      • 1tomasz1 Re: Czy nieobecnosc Mirmata jest dyplomatyczna? 07.12.05, 07:33
                        gloubiboulgomm napisał:

                        > Sentencjusza juz pan "zalatwil" rok temu.....

                        Sentencjusz? Ten fanatyk z LPR? Chyba sam dojrzał z czasem do zniknięcia.
                        Przecież to co pisał nie miało nic wspólnego z rzeczywistością.
                        A Mirmat? Może przebywa tę samą drogę? Wszak są podobni, nie sądzisz? A może
                        pojechał na urlop do ukochanych USA? Tam podobno problemy z dostępem do netu są. ;)
                        A dlaczego gloubi pytasz?
                        • Gość: gloubiboulga Re: Czy nieobecnosc Mirmata jest dyplomatyczna? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 08.12.05, 15:24
                          Dlaczego pytam? Wydaje mi sie, ze to po panskim, dlugim poscie w 11/2004
                          Sentencjusz zniknal...Moze mirmat pojechal w tym samym kierunku? Mialby pan
                          100% rezultatôw pozytywnych w wywalaniu przeciwnikôw z areny...Strach z panem
                          sie dyskuto-klôcic! Grozi wypadkiem!
                          • 1tomasz1 Re: Czy nieobecnosc Mirmata jest dyplomatyczna? 08.12.05, 18:53
                            Gość portalu: gloubiboulga napisał(a):

                            > Dlaczego pytam? Wydaje mi sie, ze to po panskim, dlugim poscie w 11/2004
                            > Sentencjusz zniknal...Moze mirmat pojechal w tym samym kierunku? Mialby pan
                            > 100% rezultatôw pozytywnych w wywalaniu przeciwnikôw z areny...Strach z panem
                            > sie dyskuto-klôcic! Grozi wypadkiem!

                            Panie kolego z Francji, niech mi tu kolega niczego nie imputuje. :)))))
                            Sam dobrze pamiętasz jakie głupoty Sentencjusz wypisywał. Moim zdanie to był
                            taki forumowy podpuszczacz. A Mirmat, jak to Mirmat, pewnie dochodzi do siebie
                            po nieoczekiwanym zwycięstwie. ;)
                            • gloubiboulgomm Re: Czy nieobecnosc Mirmata jest dyplomatyczna? 09.12.05, 19:47
                              W Kanadzie zimno sie zrobilo: Mirmat wpadl w "spiaczke " zimowo-tymczasowa.
                              Sentencjusz moze sie wybral do Czestochowy i tam zamieszkal? Moze jest w
                              zakonie ojcôw rydzykinôw? Po przysiedze siedzi cicho.
                              A tak, miedzy nami, kto nigdy nie napisal (powiedzial) zadnej glupoty?
                              Niektôrzy sa jednak specjalistami. Côz, rozwiniecie ich môzgu sie zatrzymalo na
                              poziomie "reptilien", (plazowym???).
                              "Przebaczmy, gdyz nie wiedza, co môwia". (5-a ksiazka,werset 10-y z
                              gloubiboulgi.)

                              Bien à Vous!
                              • 1tomasz1 Re: Czy nieobecnosc Mirmata jest dyplomatyczna? 10.12.05, 15:06
                                Co innego raz napisać głupotę, a co innego w niej trwać.
                                • Gość: gloubiboulga Re: Czy nieobecnosc Mirmata jest dyplomatyczna? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 10.12.05, 15:39
                                  A to jest "swieta" i swietna prawda!!
            • Gość: o.jarocin Nie rozumie słowa przejŻał... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 06.12.05, 23:16
              • 1tomasz1 Re: :)))))))) 07.12.05, 07:36
                Nie prościej było napisać: "zrobiłeś kolego ortografa"?
                A tak rodzi się podejrzenie, że nie rozumiesz słów napisanych z błędem. :)
                • Gość: o.jarocin Re: :)))))))) IP: *.atman.pl / *.atman.pl 12.12.05, 20:01
                  Mirmat "nie rozumie", chociaż jemu trafiają się gorsze wpadki ortograficzne. Ale
                  emigranta łatwiej rozgrzeszyć. W tym sporze jestem też trochę bardziej po jego
                  stronie, bo to ideowiec. Ale Ty też nie jesteś "zakutanym" uniofanem. Pozdrawiam
                  i przepraszam za niegrzeczny wytyk.
                  • 1tomasz1 Re: :)))))))) 12.12.05, 20:08
                    Gość portalu: o.jarocin napisał(a):

                    > Mirmat "nie rozumie", chociaż jemu trafiają się gorsze wpadki ortograficzne. Al
                    > e
                    > emigranta łatwiej rozgrzeszyć. W tym sporze jestem też trochę bardziej po jego
                    > stronie, bo to ideowiec. Ale Ty też nie jesteś "zakutanym" uniofanem. Pozdrawia
                    > m
                    > i przepraszam za niegrzeczny wytyk.

                    Jesteś po jego stronie tylko dlatego, że jest on ideowcem? Bez wzgledu na to
                    jakie idee głosi?
                    Na marginesie, ja w ogóle nie jestem "uniofanem".
                  • snajper55 Re: :)))))))) 12.12.05, 22:25
                    Gość portalu: o.jarocin napisał(a):

                    > W tym sporze jestem też trochę bardziej po jego stronie, bo to ideowiec.

                    Hitler to też był ideowiec. I Lenin. I Stalin. I Dzierżyński.

                    S.
                    • Gość: o.jarocin Re: :)))))))) IP: *.atman.pl / *.atman.pl 12.12.05, 23:22
                      Porównania bardzo niestosowne i krzywdzące Mirmata. To rozgoryczony patriota,
                      którego racje szanuję, choć nie zawsze podzielam jego argumentację. Z pewnym
                      wahaniem głosowałem jednak na PO, odmiennie niż Mirmat.
                      • snajper55 Re: :)))))))) 12.12.05, 23:49
                        Gość portalu: o.jarocin napisał(a):

                        > Porównania bardzo niestosowne i krzywdzące Mirmata. To rozgoryczony patriota,
                        > którego racje szanuję, choć nie zawsze podzielam jego argumentację.

                        A co, Hitler to niby nie był patriota ??? ;)) A Lenin to nawet był
                        internacjonalista ! ;))

                        S.
                        • Gość: o.jarocin Re: :)))))))) IP: *.atman.pl / *.atman.pl 13.12.05, 07:16
                          "Znaj proporcje, mocium panie..."
                          • 1tomasz1 Re: :)))))))) 13.12.05, 08:17
                            Mimo wszystko polecam zapoznać się z twórczością Mirmata.
                            Poza tym co to za patriota, który 25 lat siedzi w Kanadzie i jeszcze nas poucza?
                            • Gość: o.jarocin Re: :)))))))) IP: *.atman.pl / *.atman.pl 13.12.05, 08:27
                              Sienkiewiczowski latarnik też żył na obczyźnie, a stanowi podręcznikowy wzorzec
                              patriotyzmu. Czytuję wypowiedzi Mirmata; biorąc poprawkę na "emigracyjne"
                              anachronizmy, nie mogę mu odmówić wierności zasadom. Trochę zazdroszczę takim
                              fundamentalistom tej pewności racji, która pozwala im łatwo objaśniać złożoną
                              rzeczywistość polityczną. Mnie częściej nękają różne wątpliwości.
                              • 1tomasz1 Re: :)))))))) 13.12.05, 19:44
                                Gość portalu: o.jarocin napisał(a):

                                > Sienkiewiczowski latarnik też żył na obczyźnie, a stanowi podręcznikowy wzorzec
                                > patriotyzmu. Czytuję wypowiedzi Mirmata; biorąc poprawkę na "emigracyjne"
                                > anachronizmy, nie mogę mu odmówić wierności zasadom. Trochę zazdroszczę takim
                                > fundamentalistom tej pewności racji, która pozwala im łatwo objaśniać złożoną
                                > rzeczywistość polityczną. Mnie częściej nękają różne wątpliwości.

                                Po pierwsze porównanie z latarnikiem, delaktnie mówiąc nie trafione. Po drugie
                                latarnik nie pouczał tych co pozostali. Po trzecie, jest to trochę przykre jak
                                facet, który od ponad ćwierć wieku siedzi sobie w ciepełku w Kanadzie pluje na
                                wszystko co polskie, a zbudowane po '89. Zresztą na to co kanadyjskie także.
                                Doskonale wiem, że jest coś takiego jak syndrom emigranta, ale bez przesady,
                                żeby nazywać ubakami tych wszystkich, co mieli czelność głosować na TAK w
                                referendum akcesyjnym. Smutne...
                                • Gość: o.jarocin Re: :)))))))) IP: *.atman.pl / *.atman.pl 13.12.05, 21:24
                                  Rzecz nie w pouczaniu, lecz bolesnej nostalgii, która trapi obie te postaci.
                                  Mirmat nie pluje na wszystko co polskie, żywi wszak ciepłe uczucia do PIS-u,
                                  partii o bardzo patriotycznej orientacji. Mirmat kocha na swój sposób Polskę,
                                  ale miłością gniewną, niczym artysta przedmiot swojej twórczej pasji. Zrozum ten
                                  ból niespełnionych oczekiwań ze strony ojczyzny, której poświęcił szmat swojego
                                  aktywnego życia. W swoich postach stara siebie samego /a nie tylko adwersarzy/
                                  przekonać o słuszności swoich życiowych wyborów. I ja to szanuję.
                                  A że ma inny obraz rzeczywistości od tutejszych - rzecz naturalna, bo optyka
                                  emigracyjna jest zupełnie odmienna od krajowej. Mam przyjaciela, przebywającego
                                  od 20 lat w Australii - podobna ostrość poglądów wyrosła na gruncie strzępów
                                  postrzeganej przezeń rzeczywistości.
                                  • snajper55 Re: :)))))))) 13.12.05, 23:34
                                    Gość portalu: o.jarocin napisał(a):

                                    > Rzecz nie w pouczaniu, lecz bolesnej nostalgii, która trapi obie te postaci.
                                    > Mirmat nie pluje na wszystko co polskie, żywi wszak ciepłe uczucia do PIS-u,
                                    > partii o bardzo patriotycznej orientacji.

                                    PiS ma bardzo patriotyczną orientację ??? A jak się ona przejawia ?

                                    > Mirmat kocha na swój sposób Polskę,
                                    > ale miłością gniewną, niczym artysta przedmiot swojej twórczej pasji.

                                    Tylko, że Polska nie jest obiektem jego twórczej pasji. Wyjeżdżając do Kanady
                                    zrzekł się możliwości wpływania na kształt tej niby ukochanej Polski. Gdybym ja
                                    kochał Polskę i mieszkał w Kanadzie, to bym już dawno do tej umiłowanej
                                    Ojczyzny przyjechał. Mirmatowi jakoś dziwnie nie po drodze.

                                    > Zrozum ten ból niespełnionych oczekiwań ze strony ojczyzny, której poświęcił
                                    > szmat swojego aktywnego życia.

                                    No tak, Polska nie dorosła do Mirmata oczekiwań.

                                    > W swoich postach stara siebie samego /a nie tylko adwersarzy/
                                    > przekonać o słuszności swoich życiowych wyborów. I ja to szanuję.

                                    A może te wybory po prostu nie były słuszne ?

                                    S.
                                  • 1tomasz1 Re: :)))))))) 14.12.05, 07:47
                                    Gość portalu: o.jarocin napisał(a):

                                    > Rzecz nie w pouczaniu, lecz bolesnej nostalgii, która trapi obie te postaci.
                                    > Mirmat nie pluje na wszystko co polskie, żywi wszak ciepłe uczucia do PIS-u,
                                    > partii o bardzo patriotycznej orientacji. Mirmat kocha na swój sposób Polskę,
                                    > ale miłością gniewną, niczym artysta przedmiot swojej twórczej pasji. Zrozum te
                                    > n
                                    > ból niespełnionych oczekiwań ze strony ojczyzny, której poświęcił szmat swojego
                                    > aktywnego życia. W swoich postach stara siebie samego /a nie tylko adwersarzy/
                                    > przekonać o słuszności swoich życiowych wyborów. I ja to szanuję.
                                    > A że ma inny obraz rzeczywistości od tutejszych - rzecz naturalna, bo optyka
                                    > emigracyjna jest zupełnie odmienna od krajowej. Mam przyjaciela, przebywającego
                                    > od 20 lat w Australii - podobna ostrość poglądów wyrosła na gruncie strzępów
                                    > postrzeganej przezeń rzeczywistości.

                                    Zgadzam się, że Mirmat głównie siebie próbuje przekonać co do słuszności swoich
                                    wyborów. A że ma z tym problemy, stąd u niego tyle agresji i frustracji.
                                    Niemniej powinien szanować tych co zostali i budują nową Polską. Na to go chyba
                                    stać? Poza tym Mirek to socjalista...
                                    • o.jarocin Re: :)))))))) 14.12.05, 19:21
                                      James Joyce, wybitny pisarz irlandzki, kochajacy ponad wszelką wątpliwość swoją
                                      ojczyznę ową gniewną miłością, czego dowodzi cały jego literacki dorobek -
                                      wybrał życie na emigracji, jakkolwiek nie była to decyzja wymuszona jakimiś
                                      politycznymi okolicznościami. Pastwił się często nad biedną mateczką - Irlandią;
                                      to gniew niespełnionych oczekiwań wyznaczał w znacznym stopniu koloryt jego
                                      twórczości. Nie mógł uciec od tego bolesnego uzależnienia, pisząc "Ulissesa" w
                                      odległej Szwajcarii. Nie sądźcie Mirka tak pochopnie, wszak nie znacie uwikłań
                                      determinujących jego wybór.
                                      Ale - do cholery - to przecież socjalista/!/, więc czemu go bronię?
                                      • 1tomasz1 Re: :)))))))) 15.12.05, 12:13
                                        :))))
                                        Chciałem coś napisać odnośnie Twoich porównań, ale się powstrzymam.
                                        Zastanawiam się jednak nad jednym, Ty go bronisz?
                                        I jeszcze jedno, dlaczego w 1989 r. nie wrócił do Polski? Wtedy już mógł.
                                        • snajper55 Re: :)))))))) 15.12.05, 13:27
                                          1tomasz1 napisał:

                                          > :))))
                                          > Chciałem coś napisać odnośnie Twoich porównań, ale się powstrzymam.
                                          > Zastanawiam się jednak nad jednym, Ty go bronisz?
                                          > I jeszcze jedno, dlaczego w 1989 r. nie wrócił do Polski? Wtedy już mógł.

                                          Do Polski oplecionej czerwoną pajęczyną ??? Jęczącej pod butem postkomuny ???
                                          Rządzonej przez Bolków, Olinów i Alków ??? Toż wtedy było gorzej niż za
                                          Niemca ! ;))

                                          S.
                                        • Gość: o.jarocin Re: :)))))))) IP: *.atman.pl / *.atman.pl 15.12.05, 17:50
                                          Te porównania są chyba jednak stosowniejsze niż "snajperskie" odniesienia do
                                          Hitlera i Stalina. Bronię Mirmata drogą próby zrozumienia źródeł pewnej typowo
                                          emigracyjnej, szczególnej mentalności. To wyostrzone widzenie spraw kraju bierze
                                          się z "informacyjnego" obcowania z odległą już w sensie egzystencjalnym
                                          ojczyzną. Mirmat przeżywa sprawy kraju inaczej niż każdy z nas, tutejszych, na
                                          tyle tylko, ile informacji i opinii do niego dotrze. Bierzecie tę poprawkę?
                                          • 1tomasz1 Re: :)))))))) 15.12.05, 19:04
                                            Rozumiem, że to ma stanowić usprawiedliwienie jego zachowań?
                                            Pamiętam jak swego czasu nasza lawica głosiła hasła liberalizacji kodeksu
                                            karnego. Chodziło m.in. o to by brać pod uwagę trudnie dzieństwo podejrzanego.
                                            Tylko czyją wolność przy okazji ograniczano?
                                            A czy on wiedząc, że jego komantarze są (mogą być) przerysowane, bierze na to
                                            poprawkę? Nie stosujmy mentalności Kalego. Przy okazji przypominam, że
                                            wielokrotnie byłem przez Mirmata obrażany, dlatego że śmiałem mieć inne poglądy.
      • snajper55 Re: i co Mirmat? 03.12.05, 15:54
        Gość portalu: trzezwy napisał(a):

        > Czy naprawde zalezy Ci na tym aby wiedziec co Mirmat mysli?

        To on myśli ?????

        S.
        • 1tomasz1 Re: i co Mirmat? 19.12.05, 09:33
          Ciekawe czy Mirmatowi już jest wstyd za PiS?
          • snajper55 Re: i co Mirmat? 19.12.05, 09:42
            1tomasz1 napisał:

            > Ciekawe czy Mirmatowi już jest wstyd za PiS?

            Według mnie nie. On jest impregnowany na fakty, które przeczą jego poglądom.

            S.
            • 1tomasz1 Re: i co Mirmat? 19.12.05, 09:59
              snajper55 napisał:

              > 1tomasz1 napisał:
              >
              > > Ciekawe czy Mirmatowi już jest wstyd za PiS?
              >
              > Według mnie nie. On jest impregnowany na fakty, które przeczą jego poglądom.
              >
              > S.
              Tak. Ponoć są tacy ludzie. Mam nadzieję, że nie jest to 40% naszego społeczeństwa.
        • 1tomasz1 Re: GPW 21.12.05, 19:34
          Właśnie przypomniałem sobie Bustawa i jego katastrowficzne wizje dotyczące GPW... :)
Pełna wersja