Z BRUDNYM rolnictwem do Unii?

19.10.02, 09:34
Na dalekiej zalubelskiej wsi dostaniemy kartofle w cenie okolo 30 groszy za
kilogram. W innych wsiach cena dochodzi do 40 groszy. Po europejsku to 10
eurocentimow. Podobne kartofle w Paryzu kosztuja okolo 1,50 euro. Czym roznia
sie? Te paryskie sa czyste, "bo takie sa wymagania rynku"; blota z domieszka
bulw nikt nie chce kupowac. Wielkie pomidory w sezonie kosztuja na polskim
rynku 3,- zl, male 35 groszy. Ale powinno byc odwrotnie, bo duze pomidory sa
bez smaku i (w domysle) bez wartosci odzywczych. W
niegdysiejszym "Enerdowku"
    • Gość: StaryChlop Re: Z BRUDNYM rolnictwem do Unii? IP: *.dialup.optusnet.com.au 19.10.02, 12:10
      staramaruniowa napisała:

      > Na dalekiej zalubelskiej wsi dostaniemy kartofle w cenie okolo 30 groszy za
      > kilogram. W innych wsiach cena dochodzi do 40 groszy. Po europejsku to 10
      > eurocentimow. Podobne kartofle w Paryzu kosztuja okolo 1,50 euro. Czym roznia
      > sie? Te paryskie sa czyste, "bo takie sa wymagania rynku"; blota z domieszka
      > bulw nikt nie chce kupowac.

      Ziemniakow "luzem" prawie sie nie sprzedaje w supermarketach w Australii. Mozna
      je kupic w warzywniakach i wtedy niekoniecznie sa myte. Ceny luzem sa 2-3
      wyzsze w supermarketach (gdy sa dostepne), niz gdy sa pakowane.

      Wielkie pomidory w sezonie kosztuja na polskim
      > rynku 3,- zl, male 35 groszy. Ale powinno byc odwrotnie, bo duze pomidory sa
      > bez smaku i (w domysle) bez wartosci odzywczych.

      Pomidory sa u nas praktycznie caly rok, ale smaczne sa tylko okolo 6-8 miesiecy
      w roku. Ceny w sezonie to ok. $1-1.50 za kilogram, poza sezonem ok. $4-5 za
      kilogram. Rozne rodzaje, w sezonie bardzo smaczne wszystkie gatunki. Sprzedaje
      sie wszystkie rozmiary pomidorow, ale sa posortowane, mniejsze sa zwykle
      pakowane, ale wtedy cena jest bardzo niska - ok. $0.50-1.0 za kilogram. Jeden
      A$ to ok.2.20 Zl.

      Paryz nie jest dobrym porownaniem do Polski. Juz Francja prowincjonalna ma
      tansza i lepsza zywnosc. Np. bagietka na prowincji bywa o 25% tansza niz w
      Paryzu. Poza tym droga zywnosci do supermarketu w Paryzu jest dluzsza niz poza
      Paryzem, czesc warzyw i owocow jest dlugo przetrzymywana w chlodniach. Niedobra.

      Tu akurat polski rolnik ma przewage: polskie ogrodnictwo i warzywnictwo sa
      zupelnie niezle i napewno w Unii bedzie sie mialo lepiej niz np. produkcja zboz
      czy miesa i nabialu.

      Napisalem o Australia jako ciekawostke. Polacy w Polsce jedza dobre warzywa i
      owoce. Ich taniosc napewno nie cieszy chlopa. U nas tez nie.

      > Malo kto watpi, ze polskie rolnictwo rozlozyl naczelny, polski ekonomista (L.
      > B.); ale sami chlopi nie sa bez winy.

      Ja - Stary Chlop - zyje dluzej i zapewniam, ze autorow kleski polskiego
      rolnictwa bylo w przeszlosci wielu. Czy kto jeszcze pamieta takiego Gomolke
      Wladyslawa (kazal sie nazywac Wieslawem - pewnie sie wstydzil wlasnego). Po nim
      bylo kilku innych, rownie skutecznych. Oni tak "dzialali" przez cale
      dziesieciolecia. A jak sie pracuje pilnie to skutki przyjsc musza! Wiec
      przyszly.

      Dlatego na publicznym forum stawiam
      > pytanie polskim rolnikom: kochani! z czym do Unii? z zasciankiem i ciemnota?

      No nie! I Pani tak na swoich?

      Nisko sie klania

      Stary Chlop


      • Gość: Głupichłop Re: Z BRUDNYM rolnictwem do Unii? IP: *.sn.g.bonet.se 19.10.02, 14:13
        He! He! He! Jak ta Unia będzie dopłacać 100% to proponuję aby wszyscy Polacy
        zostali chłopami rozmawiałem z Kalinowskim jego cała rodzina to będą chłopy,
        nawet baby będą chłopami.
        Ten Kalinowski jest napawdę nigłupi.
        Boże jak mi żal tego człowieka ale takich ani sieją ani orzą sami się rodzą.
    • Gość: Pepe Tanie kartofle IP: 213.195.132.* 20.10.02, 01:57
      to dobre kartofle.
      U Friedmana w "globalizacja. Lexus i drzewo oliwne" jest przykład z USA, jak to
      rolnicy w całym stanie przestali hodować smaczne pomidory, bo nie nadawały sie
      do transportu i masowej sprzedaży.
      Kupujący szukają tych dobrych i tworzą popyt. Kiedyś go zaspokoją.
      Naprawdę, czy życzy sobie Pani cen tak jak w Unii Europejskiej?
      Oczywiście, o aneksji RP do UE mowy nie ma, ale też..
      .. żona zabroniła mi kupować kartofle w Makro (kupuję co jakiś czas worek 25
      kg), bo gniją. Kupuję na targu teraz. Dlaczego? Dosłownie: dlatego, bo te z
      targu są brudne (obieram w rękawiczkach) a te z Makro były umyte.
      Naturalnie ten przykład ani do UE ani do RP nikogo nie powinien przekonywać,
      ale pomówiliśmy sobie o ziemniakach.
      • Gość: Jas Re: Tanie kartofle IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.02, 02:21
        Dlaczego przecietny zachodni Europejczyk zyje 10 lat dluzej niz Polak?
        Bo je wodniste pomidory,czyste ziemniaki bez smaku i genetyczni zmienione zboze
        (chyba tak to brzmi po polsku)
        • Gość: gosc zyje dluzej?? PAAaaaaanie kolego, ales wyskoczyl: IP: *.lsan03.pacbell.net 20.10.02, 19:54
          Bo nie pali !!!
          #^*)@@!!!
          Poczytaj sobie statystyke umieralnosci na:
          -chorobe wiencowa
          -raka
          Poczytaj sobie statystyke na temat:
          palenia w unii i w Polsce.
          Ludzie pala wiecej w panstwach o mniejszym dochodzie na lebka.
          Ciekawe nie?
        • Gość: Pepe Jedzonko IP: *.waw-mec.dialup-ppp.ids.pl 22.10.02, 02:35
          Dlaczego nie żyje dłużej o 20 lat, pomimo tego, że na opiekę medyczną może
          wydać 10 x tyle co Polak?
          Bo, m.in. w większości żywi się żywnością zrobioną masowo, kiepską.

          Ale to, w dalszym ciągu, nie jest argument ani za, ani przeciwko UE.
          W niepodległej Polsce też powstają i będą powstawać "fabryki żywności".
          A soję z cudzymi genami z USA mozna sprowadzić. Tanio.

          O żywności Pan sobie poczyta w "Banany z Brukseli".
          Niemcy napisali, zwolennicy UE, specjaliści od funkcjonowania polityki rolnej
          UE. Tacy prostaczkowie, co to: UE tak! wypaczenia nie!

          "Polityka rolna UE". To dopiero jest chore. Jak państwo może prowadzić politykę
          rolną, polityke przemysłową, ogólnie: politykę gospodarczą, i chcieć wyjść na
          tym lepiej od PRL-u?
          To jest dopiero argument przeciwko UE!
          Tak silny, że silniejszy jest tylko ten o nieodwracalnej utracie niepodległości
          państwa, po wejściu.
          O tym z kolei mówiła m.in. pani Hibnerowa w Sejmie.
          Jak to przemówienie znajdę, to je na forum umieszczę. Zresztą: co za nowina?
          • Gość: Jozek Re: Jedzonko IP: *.dip.t-dialin.net 22.10.02, 04:23
            Nie przesadzajcie z ta polityka rolna w EU.UE dotuje rolnictwo w wys.
            44 mld.euro rocznie.Produkcja rolna tylko w RFN to prawie 90 mld.Euro.Tylko 3% ludnosci pracuje w rolnictwie tj.w RFN 1,4 mln w tym 380 tys Bauern.
            Srednia dotacja dla rolnika w UE wynosi 14 tys.$ a w USA 20 tys.
            A jak komu nie smakuje zywnosc z supermarketu,niech kupuje w sklepie rzezniczym
            na rogu ulicy,ale drozej.
            • Gość: xyz Re: Jedzonko IP: *.dialup.optusnet.com.au 22.10.02, 05:13
              Gość portalu: Jozek napisał(a):

              > Nie przesadzajcie z ta polityka rolna w EU.UE dotuje rolnictwo w wys.
              > 44 mld.euro rocznie.Produkcja rolna tylko w RFN to prawie 90 mld.Euro.

              Skad te liczby ? 44 mld rocznie? Chyba czegos nie zrozumiales.
            • Gość: Pepe Dotacyjki IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 22.10.02, 13:14
              Bardzo rozsądne podejście. Tak myślę, pewnie dlatego, że ten sposób rozumowania
              jest mi bliski.
              Jednak samą ideę dotacji uważam za nieszczęście.
              Tu dotacja, tam kontyngent, ówdzie koncesja.
              Co to jest? Chiny Ludowe?

              Ja mam chcieć do tego iść? Pan wybaczy.
    • staramaruniowa Re: Z BRUDNYM rolnictwem do Unii? 13.11.02, 14:46
      staramaruniowa napisała:

      "Na dalekiej zalubelskiej wsi dostaniemy kartofle w cenie okolo 30 groszy za
      kilogram. W innych wsiach cena dochodzi do 40 groszy. Po europejsku to 10
      eurocentimow. Podobne kartofle w Paryzu kosztuja okolo 1,50 euro. Czym roznia
      sie? Te paryskie sa czyste, "bo takie sa wymagania rynku"; blota z domieszka
      bulw nikt nie chce kupowac. Wielkie pomidory w sezonie kosztuja na polskim
      rynku 3,- zl, male 35 groszy. Ale powinno byc odwrotnie, bo duze pomidory sa
      bez smaku i (w domysle) bez wartosci odzywczych. W niegdysiejszym "Enerdowku" -
      - tuz za miedza, ale w Unii oplaca sie otwierac
      male sklepiki z plodami rolnymi prosto z pola..."
      Dziekuje z wszystkie wypowiedzi. Czy bylby ktos sklonny zacytowac jz w GAZECIE,
      w 2004 - 2005 roku?
    • Gość: trigger Re: Z BRUDNYM rolnictwem do Unii? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 15:05
      Mimo wszystko parmeńska szynka, grecka feta i irlanszka wołowinka podlane
      dobrym hiszpańskim winem calkiem nieźle smakują.
Pełna wersja