Gość: tomasz77
IP: 217.153.103.*
06.11.02, 11:17
Zwiększy się ilość stołków dla biurokratów i polityków. Oprócz
stołków krajowych - pojawią się dodatkowe lukratywne foteliki w
Brukseli. Dla klasy rządzącej - świetlana przyszłość od początku
wejścia do Unii, dla przedsiębiorców z wielu branż - perspektywa
bankructwa, przestawiania w zbyt krótkim czasie technologii,
kosztowna restrukturyzacja oraz zbyt nagła i nie rozłożona w
czasie modernizacja. Zamieszanie w ustawodawstwie, prawie,
podatkach z którego Polska będzie wyczołgiwać się 10 lat.
Perspektywy rozwoju w naszym kraju są optymistyczne, ale dla
inwestorów unijnych, którym te przepisy i mechanizmy są znane od
lat, a do których się przystosowujemy.
Wnioski: w pierwszych latach będzie dla polskiego kapitału,
biznesu i rolinctwa gorzej, potem wielka niewiadoma (Unia
rozszerza się głównie po to aby opanowac nowe rynki) - świetlaną
przyszłość od razu mają tylko politycy i biurokracja która
teraz juz bez unijnych struktur - już zbyt rozbuchana i o zbyt
dużych kompetencjach.
Jest kilka pozytywnych aspektów, działających niemal od poczatku
członkowstwa: większa stabilność prawa oraz polityki podatkowej
wynikająca z większej bezwładności w dużym organizmie jakim jest
unia oraz brak wiz do większości krajów dla obywateli UE.
(ułatwi to nam ucieczkę z tonącego okrętu - jestem już za stary
żeby czekać 10 lat na normalizację sytuacji ekonomicznej - moja
musi sie znormalizować najpóżniej do 2007-go)