Rada Gabinetowa o strategiach po wejściu Polski...

IP: 217.153.103.* 06.11.02, 11:17
Zwiększy się ilość stołków dla biurokratów i polityków. Oprócz
stołków krajowych - pojawią się dodatkowe lukratywne foteliki w
Brukseli. Dla klasy rządzącej - świetlana przyszłość od początku
wejścia do Unii, dla przedsiębiorców z wielu branż - perspektywa
bankructwa, przestawiania w zbyt krótkim czasie technologii,
kosztowna restrukturyzacja oraz zbyt nagła i nie rozłożona w
czasie modernizacja. Zamieszanie w ustawodawstwie, prawie,
podatkach z którego Polska będzie wyczołgiwać się 10 lat.
Perspektywy rozwoju w naszym kraju są optymistyczne, ale dla
inwestorów unijnych, którym te przepisy i mechanizmy są znane od
lat, a do których się przystosowujemy.

Wnioski: w pierwszych latach będzie dla polskiego kapitału,
biznesu i rolinctwa gorzej, potem wielka niewiadoma (Unia
rozszerza się głównie po to aby opanowac nowe rynki) - świetlaną
przyszłość od razu mają tylko politycy i biurokracja która
teraz juz bez unijnych struktur - już zbyt rozbuchana i o zbyt
dużych kompetencjach.

Jest kilka pozytywnych aspektów, działających niemal od poczatku
członkowstwa: większa stabilność prawa oraz polityki podatkowej
wynikająca z większej bezwładności w dużym organizmie jakim jest
unia oraz brak wiz do większości krajów dla obywateli UE.
(ułatwi to nam ucieczkę z tonącego okrętu - jestem już za stary
żeby czekać 10 lat na normalizację sytuacji ekonomicznej - moja
musi sie znormalizować najpóżniej do 2007-go)
    • Gość: x Re: Rada Gabinetowa o strategiach po wejściu Pols IP: *.intra.i / 10.1.30.* 06.11.02, 13:29
      A dokad chcesz uciec?
      Do Niemiec?
      Niemcy stoja w obliczu katastrofy swojego systemu
      rentowego. W 2000 roku, 100 pracujacych musialo utrzymac
      43 emerytow. Przy obecnej systuacji demograficznej, najpozniej
      w 2050 roku kazdych 100 pracujacych musi utrzymac 90 emerytow!
      Proste wyliczenia mowia, ze musialoby z zewnatrz przyjechac
      188 milionow ludzi (do 2050), zeby ten system uratowac.
      Ubezpieczenia zdrowotne: kasy zdrowotne sa plajte.
      Jak widzisz tutaj mysli sie perspektywicznie!
      Acha! Ty pojedziesz do Ameryki! I tam kupisz sobie akcje
      twojej Firmy jako zabezpieczenie na przyszlosc. Proponuje
      kupic akcje ENRON-a!
      A moze by sie tak samemu zabrac za robote i wlasny kraj budowac?
      Ale nie, na myslenie perspektywiczne nie macie czasu.
      A czas na zabawe z demokracja, to macie!
      Leperiady urzadzac i glosowac zawsze na "NIE" to umiecie!
      A jak sie zabawka spierdoli, to hops...
      No i to wieczne niezadowolenie, z wszystkiego...

      Zycze powodzenia!
    • Gość: trigger Re: Rada Gabinetowa o strategiach po wejściu Pols IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 13:54
      W mojej firmie przewiduje się ponaddwukrotny wzrost przychodów po wejściu do
      UE. Nasi partnerzy unijni już teraz deklarują zwiększenie zamówień od 2004
      roku. Dodam, że pracuję w firmie czysto polskiej, a pracowników bardziej
      zajmują ciężka pracą i premie niż szukanie spisków unijnych. Zgadzam się z moim
      przedmówcą, lepiej zabrać się do roboty (a większości eurosceptyków lepiej
      wychodzi gadanie niż praca), a nasze szanse w Unii będą znacznie większe.
      • Gość: ¥ Re: Rada Gabinetowa o strategiach po wejściu Pols IP: mosslar:* / *.radom.net 06.11.02, 14:03
        Gość portalu: trigger napisał(a):

        > a pracowników bardziej
        > zajmują ciężka pracą

        Co widac po twojej aktywnosci na tym forum, nierobie.

        > (a większości eurosceptyków lepiej
        > wychodzi gadanie niż praca)

        Brak argumentow?
        • Gość: trigger Re: Rada Gabinetowa o strategiach po wejściu Pols IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 14:13
          Wiem, że w Radomiu jest ciężko i poziom frustracji jest wysoki, ale nie oceniaj
          tego co i jak robię skoro o tym nic nie wiesz. Częst stowowanie przez ciebie
          wyzwisk świadczy o niskim poziomie twojej kultury. Może właśnie dlatego, jak
          podejrzewam, niewiele rzeczy ci się w życiu udało.
          • Gość: ¥ Re: Rada Gabinetowa o strategiach po wejściu Pols IP: mosslar:* / *.radom.net 06.11.02, 14:41
            Gość portalu: trigger napisał(a):

            > Wiem, że w Radomiu jest ciężko i poziom frustracji jest wysoki,

            ?????
            jak rozumiem mieszkasz w Rzeszowie.
            To juz chyba gdzies blisko Bilorusi?
            Tzw. sciana wschodnia?

            > ale nie oceniaj
            > tego co i jak robię skoro o tym nic nie wiesz.

            Oczywiscie jedynie ty, prawdziwy europejczyk, intelektualista, czlowiek
            swiatly, wyksztalcony oraz odnoszacy sukces za sukcesem, masz prawo do
            formulowania ocen, a to dlatego ze poprostu - WIESZ WSZYSTKO.

            > Częst stowowanie przez ciebie
            > wyzwisk świadczy o niskim poziomie twojej kultury.

            Alez ja tylko dostosowuje swoje wypowiedzi do kultury moich adwersarzy. Wybacz
            ze nie bede sie wysilal na dyskusje kulturalna z takim bufonem jak ty.

            > Może właśnie dlatego, jak
            > podejrzewam, niewiele rzeczy ci się w życiu udało.

            Podstawy na ktorych opierasz swoje podejrzenia sa tak samo solidne i spojne jak
            twoje argumanty za integracja. Potrafisz pewnie jak tobie podobni podkulic ogon
            i uciec od dyskusji, jak silesius, kai i jeszcze kilku innych. Wyjatek wsrod
            was, to nalezy przyznac, stanowi kimmijki, ty jednak nie jestes godzien aby mu
            umyc stopy, petaku.



            • Gość: y Re: Rada Gabinetowa o strategiach po wejściu Pols IP: *.intra.i / 10.1.30.* 06.11.02, 15:27
              Leper, czy to Ty, osobiscie?
              Po Twoim slowniku i hamstwie latwo Cie rozpoznac!
              A moze Ci zona dzisiaj nie dala?
              Czy moze na poranna wodeczke nie starczylo?
              Wylacz lepiej ten Internet, bo jeszcze siebie
              albo Twojego pracodawce do ruiny doprowadzisz!
              • Gość: ¥ Re: Rada Gabinetowa o strategiach po wejściu Pols IP: mosslar:* / *.radom.net 06.11.02, 15:40
                Gość portalu: y napisał(a):

                > Leper, czy to Ty, osobiscie?
                > Po Twoim slowniku i hamstwie latwo Cie rozpoznac!
                > A moze Ci zona dzisiaj nie dala?
                > Czy moze na poranna wodeczke nie starczylo?
                > Wylacz lepiej ten Internet, bo jeszcze siebie
                > albo Twojego pracodawce do ruiny doprowadzisz!

                Jezeli to sa twoje argumanty za wejsciem do Unii, to rzeczywiscie, sa
                powalajace.
                Blyskotliwa argumantacja, ozdobiona inteligentnym i jakze wieloznacznym
                dowcipem, jakze charakterystyczna dla ludzi postepowych, tzw. "euroentuzjatow",
                sprawia ze niesposob dyskutowac z takim wyjatkowym przeciwnikiem.

                P.S. Sam jestem "swoim pracodawca". Wiec niech cie "on" nie martwi.

                • Gość: z Re: Rada Gabinetowa o strategiach po wejściu Pols IP: *.intra.i / 10.1.30.* 06.11.02, 16:19
                  No i stac Cie jak widze, na pisanie bez niepotrzebnych,
                  brzydkich epitetow. Niepotrzebne jest jednak tez przylepianie
                  etykietek. Kiedy sie chce dyskutowac albo wyrazic jakis poglad,
                  to nalezy sie skupic na rzeczy, a nie na "osobie". Wystarczy, ze
                  okreslisz swoja pozycje, tak jak i inni wyraza swoje zdanie.
                  Bez obrazania siebie nawzajem. Nie ma sensu rostrzyganie, kto ma
                  racje. Racji absoltnych nie ma! W zdrowym spoleczenstwie, takie
                  konflikty rostrzyga sie przez glosowanie. A do dobrego tonu
                  nalezy, ze przeglosowani sie podporzadkowuja.

                  ... niestety, musze jeszcze cos zrobic, wiec
                  Czesc!

                  P.S. Jesli rzeczywiscie sam sobie radzisz, to nie boj sie
                  glupiego zachodu!
    • Gość: igstr Re: Rada Gabinetowa o strategiach po wejściu Pols IP: *.nik.gov.pl / 212.160.156.* 06.11.02, 14:18
      Przedmiot posiedzenia Rady Gabinetowej wygląda dość zabawnie,
      zważywszy że brak jest strategii negocjacyjnej prowadzącej go
      godziwych warunków akcesji, a wielu obserwatorów zaczęło wyrażać
      obawy co do pozytywnego wyniku referendum. Czyżby prezydent
      pochłonięty dzieleniem skóry na niedźwiedziu zapomniał o
      powyższych problemach, a może chciałby żeby to opinia publiczna
      o tym zapomniała?
    • Gość: Kris P. Re: Rada Gabinetowa o strategiach po wejściu Pols IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 06.11.02, 16:05
      Panie prezydencie! - już raz była "Strategia dla Polski" pana
      Kołodki. Cos tam bylo o 2000 roku i co z tego wyszło?
      A jeszcze taka uwaga z tym rządem się to nie uda, bo weźmy dla
      przykładu pierwsze słowo z hasła wyborczego SLD "edukacja". Co z
      tego zrobiła pani Łybacka? A bez doskonałej edukacji, oświaty w
      Europie bedziemy tylko "do łopaty". Pani ta przez swą głupotę
      nie tylko, że edukacji nie rozwinęła i nie unowocześniła ale
      wręcz cofnęła to i wprowadziła jeszcze większy bałagan a
      skuteczność kształcenia i pęd do wiedzy zmalał (wyraźnie to
      widać np. w skutku obniżenia rangi certyfikatów z języków
      obcych).
      Dalej drugie słowo z hasła wyborczego to "rozwój". Jaki widzieć
      można rozwój bez oświaty? Czego po roku rządzenia tego gabinetu
      nie dotknąć to nie widać rozwoju. Za to w wielu dziedzinach jest
      wyraźny regres (np inwestycje, infrastruktura).
      Trzecie słowo to "praca". Niestety i tu też nie widać istotnych
      zmian na lepsze.
      Polityka zagraniczna realizowana przez premiera przynosi nam
      tylko wstyd.
      Powtarzam, ten rząd (w sensie ludzi go tworzących) nie ma
      możliwości intelektualnych by taką strategię proponowaną przez
      prezydenta opracować. Przecież obawy Holendrów (i nie tylko ich)
      i ich propozycja by dopilnować realizacji zobowiązań podpisanych
      przez Polskę z Unią świadczą, że rząd ten daleki jest od
      rozumienia jakiej wagi jest ta akcesja naszego kraju do Unii (i
      nie o znaczenie historyczne tu chodzi ale o społeczne,
      kulturalne, cywilizacyjne, ekonomiczne, a co mnie wydaje się
      najważniejsze, edukacyjne).
      Uważam, że taki dokumencik jak wspomniana wyżej "Strategia dla
      Polski", taki bzdet nas tylko ośmieszy a rządowi da pretekst do
      kolejnej kampani propagandowej jako temat zastępczy. Niech rząd
      weźmie się uczciwie do pracy by do Unii Polska wchodząc nie
      musiała się wstydzić za rozszalałą korupcję, biurokrację,
      niekompetencję na każdym szczeblu administracji, bzdurną
      zależność administracji od polityków, niespójną i niewydolną
      oświatę, chore ambicje ministrów, brak spójnej koncepcji
      polityki gospodarczej, społecznej, rolnej, "wyskokową" politykę
      zagraniczną itd.
      Jeszcze raz Panie prezydencie, nie ten rząd, nie ci ludzie z
      tego rządu są wstanie coś dobrego wymyśleć (nic nie mówię o
      opcjach politycznych!). Jest to zbieranina miernot
      intelektualnych, których łączy tylko wspólne poczucie własnej
      korzyści, ambicji chorej, niekompetencji i bezwolnego
      posłuszeństwa wobec szefa i chęć przypodobania mu się na
      poziomie kumpli z podwórka.
      • Gość: Kowal Re: Rada Gabinetowa o strategiach po wejściu Pols IP: *.slip.uiuc.edu 07.11.02, 06:38
        No, ale tak sie jakos sklada, ze to _ten_ rzad popchnal do przodu negocjacje z
        UE, ktore za rzadu Buzka byly w oplakanym stanie.
        Jak w takim razie nazwiesz rzad Buzka?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja