Nie będzie referendum w sprawie ziemi

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 20:47
W.Borczyk(Samoobrona)powiedział,że " niestety raz sprzedanej
ziemi nie da się odzyskać w normalny sposób" .Zawsze można
odkupić,panie pośle... - no chyba,że wstrętny cudzoziemiec całą
kupioną ziamię zeżre...

    • Gość: MG Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:49
      Gość portalu: buridan napisał(a):

      > W.Borczyk(Samoobrona)powiedział,że " niestety raz sprzedanej
      > ziemi nie da się odzyskać w normalny sposób" .Zawsze można
      > odkupić,panie pośle... - no chyba,że wstrętny cudzoziemiec
      całą
      > kupioną ziamię zeżre...
      Lub co gorsza włączy do IV rzeszy :)
      • Gość: autor Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 22:10
        Gość portalu: MG napisał(a):

        > Gość portalu: buridan napisał(a):
        >
        > > W.Borczyk(Samoobrona)powiedział,że " niestety raz sprzedanej
        > > ziemi nie da się odzyskać w normalny sposób" .Zawsze można
        > > odkupić,panie pośle... - no chyba,że wstrętny cudzoziemiec
        > całą
        > > kupioną ziamię zeżre...
        > Lub co gorsza włączy do IV rzeszy :)

        dziwny stosunek polakow czy tez raczej niepolakow
        do swojej ojczyzny zawsze zdumiewal cudzoziemcow
        ziemia jest zasobem nieodnawialnym i ograniczonym
        w niemczech wlasnosc ziemi jest rozdrobniona tak jak w polsce
        jednak nikt sie tych malych kilku hektarowych nieruchomosci nie
        wyzbywa mimo ze wlasciciele sa bogatsi od polakow i maja
        bardziej stabilne warunki socjalne
        • Gość: gosc Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.02, 23:10
          drzymaly popieprzone,opoznione 150 lat w rozwoju.
        • Gość: Spacerowicz Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi IP: *.arcor-ip.net 14.11.02, 00:41
          Gość portalu: autor napisał(a):

          > dziwny stosunek polakow czy tez raczej niepolakow
          > do swojej ojczyzny zawsze zdumiewal cudzoziemcow
          > ziemia jest zasobem nieodnawialnym i ograniczonym
          > w niemczech wlasnosc ziemi jest rozdrobniona tak jak w polsce
          > jednak nikt sie tych malych kilku hektarowych nieruchomosci
          > nie wyzbywa mimo ze wlasciciele sa bogatsi od polakow i maja
          > bardziej stabilne warunki socjalne

          Cudzoziemcow, nierozeznanych w sprawie, zdumiewa przedewszystkim
          dzowny stosunek Polakow do wlasnosci prywatnej, ktora niby jest
          ale jednoczesnie jakby wspolna, bo kazdy uwaza za swe prawo,
          wscibiac nos w nieswoje sprawy.

          Niemiec, czy sie wyzbywa, czy nie, kieruje sie osobista,
          prywatna decyzja, a jak zadecyduje, zeby sie wyzbyc, to wybierze
          kupca majetnego, ktory zaplaci najlepiej, chocby byl on bin
          Ladenem albo nawet - pecunia non olet - Bushem i guzik go moze
          obchodzic opinia innych.

          I do glowy (rozumnej) innym Niemcom nie przyjdzie, przeprowadzac
          w tej sprawie referendum, wbijac jakies krzyze w glebe albo
          drzec koszule na piersi, gdyz wlasnosc jest wlasnosc.

          No ale co poniektorzy zawistni Polacy, samemu nie majac bogactw,
          wola, aby i rolnik nie mogl sprzedac zbyt korzystnie, bo moglby
          stac sie nagle bogatym, a po co.

          Spacerowicz
    • kimmjiki W czym problem? 13.11.02, 23:38
      Czy jest cos zlego w sprzedawaniu jablek cudzoziemcom? Smiech na sali.
      Czy jest cos zlego w sprzedawaniu komputerow cudzoziemcom? Smiech na sali.
      Czy jest cos zlego w sprzedawaniu samochodow cudzoziemcom? Smiech na sali.
      Czy jest cos zlego w sprzedawaniu cementu cudzoziemcom? Smiech na sali.
      Czy jest cos zlego w sprzedawaniu kaset cudzoziemcom? Smiech na sali.
      Czy jest cos zlego w sprzedawaniu telewizorow cudzoziemcom? Smiech na sali.
      Czy jest cos zlego w sprzedawaniu statkow cudzoziemcom? Smiech na sali.
      I tak dalej - reakcja zawsze taka sama. Ale gdy zamiast statkow czy telewizorow
      pojawi sie ziemia, nagle nie ma smiechu na sali, tylko histeria i krzyk, ze to
      zdrada, niszczenie narodu itd. Na czym polega roznica? Dlaczego wlasnie ziemia
      tak podnieca wszelkiej masci fanatykow? Zloto w niej lezy, czy co? Bo ja nie
      widze zadnego sensownego powodu.
      • Gość: Weber Re: W czym problem? IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 14.11.02, 00:10
        kimmjiki zapytał m.in. tak:

        > Dlaczego wlasnie ziemia
        > tak podnieca wszelkiej masci fanatykow?
        > Zloto w niej lezy, czy co? Bo ja nie

        Nie zloto. Moj prapradziadek, ktory walczyl w Powstaniu Styczniowym i w jego trakcie zginal, moj pradziadek, ktory walczyl w Legionach i siedmiu jego braci, ktorzy zgineli w obronie ojczyzny i moj dziadek, ktory walczyl pod Monte Cassino, ale udalo mu sie wrocic na ukochana ziemie.

        Prawdopodobnie tego nie zrozumiesz. To nie Macdonald a nie Pokemony. To milosc do ojczyzny, w obronie ktorej wielu swiatlych ludzi, o wiele madrzejszych ode mnie i od Ciebie, potrafilo oddac zycie.

        Dlatego wlasnie jestem przeciwny sprzedazy ziemii.

        Pozdrawiam, Marcin
        • kimmjiki Re: W czym problem? 14.11.02, 00:26
          Gość portalu: Weber napisał(a):

          > Nie zloto. Moj prapradziadek, ktory walczyl w Powstaniu Styczniowym i w jego
          > trakcie zginal, moj pradziadek, ktory walczyl w Legionach i siedmiu jego
          > braci, ktorzy zgineli w obronie ojczyzny i moj dziadek, ktory walczyl pod
          > Monte Cassino, ale udalo mu sie wrocic na ukochana ziemie.

          O ile mi wiadomo, nikt tu nie mowi o sprzedawaniu cmentarzy, tylko ziemi
          rolnej...

          > To milosc do ojczyzny, w obronie ktorej wielu swiatlych ludzi, o wiele
          > madrzejszych ode mnie i od Ciebie, potrafilo oddac zycie.

          Co ma piernik do wiatraka?

          > Dlatego wlasnie jestem przeciwny sprzedazy ziemii.

          Dlatego, czyli dlaczego?
        • silesius Re: W czym problem? 14.11.02, 00:55
          Gość portalu: Weber napisał(a):

          > kimmjiki zapytał m.in. tak:
          >
          > > Dlaczego wlasnie ziemia
          > > tak podnieca wszelkiej masci fanatykow?
          > > Zloto w niej lezy, czy co? Bo ja nie
          >
          > Nie zloto. Moj prapradziadek, ktory walczyl w Powstaniu
          Styczniowym i w jego tr
          > akcie zginal, moj pradziadek, ktory walczyl w Legionach i
          siedmiu jego braci, k
          > torzy zgineli w obronie ojczyzny i moj dziadek, ktory walczyl
          pod Monte Cassino
          > , ale udalo mu sie wrocic na ukochana ziemie.
          >
          > Prawdopodobnie tego nie zrozumiesz. To nie Macdonald a nie
          Pokemony. To milosc
          > do ojczyzny, w obronie ktorej wielu swiatlych ludzi, o wiele
          madrzejszych ode m
          > nie i od Ciebie, potrafilo oddac zycie.
          >
          > Dlatego wlasnie jestem przeciwny sprzedazy ziemii.
          >
          > Pozdrawiam, Marcin


          Wspaniale, wzniosle, tylko, ze bezuzytecznie. Prosze teraz
          poprzec czyny przodkow i przebic ceny oferowane sprzedawcom
          ziemi przez cudzoziemcow, a wszystko zostanie po panskiej mysli.

          Nie ma forsy na przebicie ? No to pluj pan na przodkow, ktorzy
          zamiast dorabiania sie i przekazywania dziedzicom majatku,
          urzadzali jakies styczniowe rewolty biedoty, zdradzali
          towarzyszy broni w Legionach etc.

          Silesius

        • marlewy1975 Re: W czym problem? 14.11.02, 08:12
          Mylisz pojęcia! Miłość do ojczyzny a miłość do ziemi to nie to
          samo! Czy lepiej, żeby ziemia lezala odlogiem niz by uprawial ja
          Niemiec czy Holender? Gdyby ta zasada obowiązywala zawsze nie
          rozwinięto by np. rolnictwa na Żuławach, co jest zasługą
          Holendrów! Polskim rolnikom dobrze zrobi jak będą mieli
          możliwość czegoś nauczyc sie od swoich sąsiadów zza miedzy!
          Uwazam wręcz, ze okresu przejsciowego w ogóle nie powinno byc! Z
          jednym zastrzeżeniem- cudzoziemcy nie mogą miec mozliwosci
          spekulowania ziemia! Ale jesli będa ja uprawiac to jestem za!
        • Gość: Jacek Idiotyzm IP: 213.207.131.* 14.11.02, 08:14
          Co do moich Pradziadkow, to nie wiem, ale dziadek walczyl w 1919
          roku przeciwko Petlurze (to moze mniej chwalebne), w wojnie
          polsko-bolszewickiej bronil twierdzy Modlin, bral udzial w III
          powstaniu slaskim. To sporo. I nie sadze, zeby patriotyzm mial
          to cokolwiek wspolnego ze sprzedaza ziemi komukolwiek.
          Przypominam, ze sprzedana ziemia nie staje sie terytorium
          panstwa, z ktorego pochodzi kupiec. Dalej podlega polskiej
          jurysdykcji, polskiemu prawu, trzeba placic w Polsce podatki. A
          tu jakis fanatyk jeden z drugim drze szaty, ze terytorium kraju
          rwa jak polac sukna (to z Potopu), ze Polska zniknie z mapy
          swiata, ze przylacza ja do IV rzeszy. Idiotyzm.
        • Gość: ostroga Re: W czym problem? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 08:42
          pytam po raz nie wiem który: a kto każe sprzedawać obcym ziemię?przecież nie
          Unia.Jak tak patrzysz na swoich przodków przez pryzmat "gleby" a nie ideii to
          nie sprzedawaj!Tylko,że niestety u większości idea w zderzeniu z korzyścią
          finansową zawsze przegrywa!Tu trzba pracy u podstaw kręgosłupów moralnych a nie
          zakazu!
          • joa1 Re: W czym problem? 16.11.02, 20:30
            tak na marginesie - tu nie problem w rolnikach, ale w tych (Polakach), którzy
            wykupili popegeerowskie ziemie licząc na wzrost ich ceny po wejściu do UE.
            Osobiście podejrzewam, że to właśnie oni są głównie zainteresowani tym aby
            Polska jak najszybciej oraz bez okresów przejściowych została członkiem UE.

            Osobiście natomiast uważam, że nie ma co z ziemi robić sprawy politycznej.
            Odpowiednie regulacje prawne (np. nakaz uprawiania zakupionej ziemi rolniczej)
            są dużo skuteczniejsze niż jakiekolwiek wariowanie, że Niemcy ruszą i nas
            masowo wykupią.

            pzdr
      • Gość: Wies Re: W czym problem? IP: *.posc.mu.edu 14.11.02, 00:36
        kimmjiki napisał:

        > Czy jest cos zlego w sprzedawaniu jablek cudzoziemcom? Smiech na sali

        Nie, bo jablka odrosna! Ziemia nie odrosnie!

        Smiech? Nie tu nie ma nic smiesznego!
        Nie bylo nic smiesznego w obronie polskiej ziemi dla tych. ktorzy bronili jej we wrzesniu
        1939, dla powstancow Warszawy 1944, powstancow 1863 roku, 1830 roku, itp, itd.

        > I tak dalej - reakcja zawsze taka sama. Ale gdy zamiast statkow
        czy telewizorow


        Popatrz sobie na mape Polski w XVI wieku i na obecna Polske. Idz do ksiegarni
        i zapytaj o ksiazke "Kresy". Zobaczysz ile stracilismy. Na wschodzie zostala ziemia, lasy,
        palace, zamki, koscioly, muzea, kultura polska. Obecna Polska to 1/3 tego co bylo.
        I to bys jeszcze rozdal? W imie czego.
        Postaw siebie w podobnej sytuacji.To tak jakbys TY przedal swoj TV,
        kolumne, magnetofon, ubrania i buty. Mozesz to zrobic,ale po co?

        > pojawi sie ziemia, nagle nie ma smiechu na sali, tylko histeria i
        krzyk, ze to > zdrada, niszczenie narodu itd. Na czym polega roznica?
        Dlaczego wlasnie ziemia > tak podnieca wszelkiej masci fanatykow?
        Zloto w niej lezy, czy co? Bo ja nie > widze zadnego sensownego powodu.


        Polska ziemia to nasze zloto, jesli tego nie rozumiesz, to nikt ci tego nie wytlumaczy.
        Dopiero jak sie ja straci - tak jak zdrowie - poczuje jak smakuje, parafrazujac
        Kochanowskiego.Mickiewicz pisal "ile Cie cenic trzeba ten sie tylko dowie, kto Cie stracil".
        "Latarnik" ronil lzy, z tesknoty za Polska. Nie mozemy byc obcy na Polskiej ziemi.
        Bo wtedy Polska przestanie byc Polska.
        • kimmjiki Re: W czym problem? 14.11.02, 00:48
          Gość portalu: Wies napisał(a):

          > Nie, bo jablka odrosna! Ziemia nie odrosnie!

          Wegiel tez nie odrosnie, a jakos nikt nie protestuje przeciw jego sprzedawaniu.

          > Nie bylo nic smiesznego w obronie polskiej ziemi dla tych. ktorzy bronili
          > jej we wrzesniu

          Slowo "ziemia" ma wiele znaczen. Nie mowimy o sprzedawaniu "ziemi ojczystej",
          tylko zwyklej, brudnej, ciemnej ziemi, w ktorej sadzi sie buraki i inne. Ziemi
          rolnej, innymi slowy.

          > Popatrz sobie na mape Polski w XVI wieku i na obecna Polske. Idz do ksiegarni
          > i zapytaj o ksiazke "Kresy". Zobaczysz ile stracilismy.

          A co to ma do rzeczy?

          > Obecna Polska to 1/3 tego co bylo. I to bys jeszcze rozdal?

          Nie rozdal, tylko sprzedal. I nie Polske, tylko ziemie rolne. Tak trudno
          zauwazyc roznice?

          > To tak jakbys TY przedal swoj TV, kolumne, magnetofon, ubrania i buty. Mozesz
          > to zrobic,ale po co?

          A co, chcialbys mi zabronic? Jak zechce sprzedac, to moja sprawa. Tak samo z
          rolnikami - jak zechca sprzedac, to dlaczego im zabraniasz?

          > Polska ziemia to nasze zloto

          Ciekawe, dlaczego ci rolnicy, ktorzy maja tyle tego "zlota", sa zarazem
          najbiedniejsza warstwa spoleczenstwa. A wlasnie - ile Ty posiadasz ziemi? Skoro
          to takie zloto, to powinienes jej miec jak najwiecej...

          > Dopiero jak sie ja straci - tak jak zdrowie - poczuje jak smakuje

          Ja nie mam ani centymetra ziemi, a pewnie 90% tych, ktorzy ja maja, z checia by
          sie za mna zamienilo.
        • joa1 Re: W czym problem? 16.11.02, 20:32
          tylko proszę bez paniki. Naprawdę nasza ziemia nie jest aż tak cenna aby
          cudzoziemcy tylko marzyli o jej zagarnięciu. Przypominam, że poza ceną liczy
          też się infrastruktura a u nas z tym krucho
      • Gość: Antyunita Re: W czym problem? IP: *.stacje.agora.pl 14.11.02, 06:41
        kimmjiki napisał:

        > Czy jest cos zlego w sprzedawaniu jablek cudzoziemcom? Smiech
        na sali.
        > Czy jest cos zlego w sprzedawaniu komputerow cudzoziemcom?
        Smiech na sali.
        > Czy jest cos zlego w sprzedawaniu samochodow cudzoziemcom?
        Smiech na sali.
        > Czy jest cos zlego w sprzedawaniu cementu cudzoziemcom? Smiech
        na sali.
        > Czy jest cos zlego w sprzedawaniu kaset cudzoziemcom? Smiech
        na sali.
        > Czy jest cos zlego w sprzedawaniu telewizorow cudzoziemcom?
        Smiech na sali.
        > Czy jest cos zlego w sprzedawaniu statkow cudzoziemcom? Smiech
        na sali.
        > I tak dalej - reakcja zawsze taka sama. Ale gdy zamiast
        statkow czy telewizorow
        >
        > pojawi sie ziemia, nagle nie ma smiechu na sali, tylko
        histeria i krzyk, ze to
        > zdrada, niszczenie narodu itd. Na czym polega roznica?
        Dlaczego wlasnie ziemia
        > tak podnieca wszelkiej masci fanatykow? Zloto w niej lezy, czy
        co? Bo ja nie
        > widze zadnego sensownego powodu.

        To o czym piszesz są to dobra wytwarzalne i sukcesem jest ich
        sprzedaż natomiast sprzedaz ziemi przy ogolnej biedzie panujacej
        na polskiej wsi wynikala bedzie nie z checi zysku, ale checi
        utrzymania siebie i najblizszej rodziny przy zyciu. Obawiam sie
        jednak ze ziemia nie bedzie sprzedawana, ale przejmowana przez
        roznego rodzaju instytucje (np. banki) za długi, za bezcen tak
        jak juz teraz wywlaszcza sie przedsiebiorcow
        po "profesjonalnych" decyzjach Urzedów Skarbowych - np. dom o
        powierzchni 110 m2 z dzialka 600m2 kosztuje wedlug tych
        urzedasow 25 tys zlotych (poludniowa Polska), wiec juz sobie
        wyobrazam wartosc (oszacowana) gospodarstwa rolnego rolnika
        ktory bierze kredyt dla ratowania gospodarstwa i nie ma go z
        czego splacic. Mozna wprowadzic swobodny obrot ziemia ale w
        przypadku rownych szans na jej zakup przez wszystkich
        uczestnikow rynku. Czy polskiego chlopa stac na zakup kilkuarow
        ziemi w Niemczech? Mysle ze nie i od tego trzeba zaczac cala
        dyskusje. Dajmy naszym rolnikom warunki rozwoju aby ziemia byla
        znow ich warsztatem pracy i przynosila im dochody zapewniajace
        godne zycie a problem sprzedazy ziemi przestanie istniec - nikt
        nie sprzedaje kury znoszacej zlote jaja. Rozwiazaniem problemu
        jest zmiana polityki rolnej, zainwestujmy w koncu w nasze
        rolnictwo kupujac jego produkcje a nie importujmy zywnosci z
        krajow UE pomagajac w ten sposob ich rolnikom i idac tam na
        kolanach pod dyktando Brukseli. Z dotychczasowej polityki
        wzgledem UE wynika ze bedziemy dla nich rynkiem zbytu, ale
        powstaje pytanie - skad nasi rolnicy wezma pieniadze aby kupic
        sobie i swoim rodzinom np. zywnosc (bo wtedy nasze rolnictwo
        bedzie juz dogorywac)? Pojda do miasta pracowac na chleb i byc
        moze zastapia ktoregos z nas i nasze bezrobocie urosnie do
        niewyobrazalnych rozmiarow - juz sie tak dzieje , ale to dopiero
        poczatek. Niestety niektorzy "nasi" negocjatorzy pojecia o
        rolnictwie i jego problemach nie maja wiec w Brukseli
        sa "wygodni"

        Nawiazyjac do Twojej wypowiedzi - zlota w tej ziemi moze duzo
        nie ma ale jest wystarczajaca ilosc krwi i potu ludzi ktorzy tej
        ziemi od wiekow bronili i walczyli o jej suwerennosc. Rzadow
        zdrady narodowej mielismu juz wiele ale to juz chyba nasza
        narodowa przypadlosc. Byc moze nie rozumiesz wielu problemow o
        ktorych pisze ale czuje sie Polakiem i boli mnie to co widze
        dookola.
        Jesli Ciebie nie to współczuje. Polakiem sie jest a "przechrzta"
        sie zostaje...
        Pozdrawiam


        Pozdrawiam
        • Gość: Heniu Re: W czym problem? IP: *.aplusc.com.pl 14.11.02, 11:51
          > jednak ze ziemia nie bedzie sprzedawana, ale przejmowana przez
          > roznego rodzaju instytucje (np. banki) za długi, za bezcen tak
          > jak juz teraz wywlaszcza sie przedsiebiorcow
          > po "profesjonalnych" decyzjach Urzedów Skarbowych - np. dom o
          > powierzchni 110 m2 z dzialka 600m2 kosztuje wedlug tych
          > urzedasow 25 tys zlotych (poludniowa Polska), wiec juz sobie
          > wyobrazam wartosc (oszacowana) gospodarstwa rolnego rolnika
          > ktory bierze kredyt dla ratowania gospodarstwa i nie ma go z
          > czego splacic.

          ..i jeżeli zabronisz przejmowania i sprzedaży ziemii, która
          jest własnością tego rolnika to co zrobi rolnik?

          Pójdzie do pierdla za długi

          > Mozna wprowadzic swobodny obrot ziemia ale w
          > przypadku rownych szans na jej zakup przez wszystkich
          > uczestnikow rynku.

          Proponuje ograniczyć również obrót samochodami.
          Bo mnie na przykład nie stać.

          > Czy polskiego chlopa stac na zakup kilkuarow
          > ziemi w Niemczech? Mysle ze nie i od tego trzeba zaczac cala
          > dyskusje. Dajmy naszym rolnikom warunki rozwoju aby ziemia
          byla
          > znow ich warsztatem pracy i przynosila im dochody zapewniajace
          > godne zycie a problem sprzedazy ziemi przestanie istniec -
          nikt
          > nie sprzedaje kury znoszacej zlote jaja.

          Dziwne że większość państw dopłaca do tych złotych jaj.
          I to dopiero są jaja.

          Ja bym też prosił w takim razie żeby mi dać warunki.
          Bo mnie też nie stać na zakup czegoś tam w niemczech.


          > Nawiazyjac do Twojej wypowiedzi - zlota w tej ziemi moze duzo
          > nie ma ale jest wystarczajaca ilosc krwi i potu ludzi ktorzy
          tej
          > ziemi od wiekow bronili i walczyli o jej suwerennosc.

          O fuj. I kto to teraz kupi?
        • Gość: Kord Re: W czym problem? IP: *.posc.mu.edu 14.11.02, 17:38
          Bardzo dobrze powiedziane.
          Czy musimy sprzedawac nasza ziemie (glownie poPGR-rowska, czyli "niczyja")
          i czy musimy to robic wlasnie teraz? Jestem przeciwny!

          Dodam, ze wiekszosc mlodych ludzi, ktorzy zabiera glos na tym forum
          i w tak naiwny sposob wspieraja wstapienie Polski do Uni za kazda cene, licza
          zapewne, ze potem beda mogli wyjechac i pracowac na zachodzie. Jako Polak
          (z habilitacja) od 20 lat mieszkajacy na zachodzie pragne przestrzec, ze to mrzonka.
          Aby znalesc sobie prace np. we Francji trzeba bedzie udowodnic, ze sie
          jest lepszym od Francuza, dobrze mowi sie po francusku, i trzeba bedzie
          pokonac naturalna niechec Francuzow do cudzoziemcow. W kazdym innym kraju uni
          bedzie tak samo. A Unia ma tez swoje bezrobocie. Asymilacja w obcym kraju nie
          jest latwa i zajmuje przynajmniej 10 lat. Ludzie ktorzy nie znaja polskosci, jej piekna,
          jej kultury - asymiluja sie dobrze. Ludzie, ktorzy znaja Polske, jej uroki, jej kulture
          i sztuke asymiluja sie zle.

          >
          > To o czym piszesz są to dobra wytwarzalne i sukcesem jest ich
          > sprzedaż natomiast sprzedaz ziemi przy ogolnej biedzie panujacej
          > na polskiej wsi wynikala bedzie nie z checi zysku, ale checi
          > utrzymania siebie i najblizszej rodziny przy zyciu. Obawiam sie
          > jednak ze ziemia nie bedzie sprzedawana, ale przejmowana przez
          > roznego rodzaju instytucje (np. banki) za długi, za bezcen tak
          > jak juz teraz wywlaszcza sie przedsiebiorcow
          > po "profesjonalnych" decyzjach Urzedów Skarbowych - np. dom o
          > powierzchni 110 m2 z dzialka 600m2 kosztuje wedlug tych
          > urzedasow 25 tys zlotych (poludniowa Polska), wiec juz sobie
          > wyobrazam wartosc (oszacowana) gospodarstwa rolnego rolnika
          > ktory bierze kredyt dla ratowania gospodarstwa i nie ma go z
          > czego splacic. Mozna wprowadzic swobodny obrot ziemia ale w
          > przypadku rownych szans na jej zakup przez wszystkich
          > uczestnikow rynku. Czy polskiego chlopa stac na zakup kilkuarow
          > ziemi w Niemczech? Mysle ze nie i od tego trzeba zaczac cala
          > dyskusje. Dajmy naszym rolnikom warunki rozwoju aby ziemia byla
          > znow ich warsztatem pracy i przynosila im dochody zapewniajace
          > godne zycie a problem sprzedazy ziemi przestanie istniec - nikt
          > nie sprzedaje kury znoszacej zlote jaja. Rozwiazaniem problemu
          > jest zmiana polityki rolnej, zainwestujmy w koncu w nasze
          > rolnictwo kupujac jego produkcje a nie importujmy zywnosci z
          > krajow UE pomagajac w ten sposob ich rolnikom i idac tam na
          > kolanach pod dyktando Brukseli. Z dotychczasowej polityki
          > wzgledem UE wynika ze bedziemy dla nich rynkiem zbytu, ale
          > powstaje pytanie - skad nasi rolnicy wezma pieniadze aby kupic
          > sobie i swoim rodzinom np. zywnosc (bo wtedy nasze rolnictwo
          > bedzie juz dogorywac)? Pojda do miasta pracowac na chleb i byc
          > moze zastapia ktoregos z nas i nasze bezrobocie urosnie do
          > niewyobrazalnych rozmiarow - juz sie tak dzieje , ale to dopiero
          > poczatek. Niestety niektorzy "nasi" negocjatorzy pojecia o
          > rolnictwie i jego problemach nie maja wiec w Brukseli
          > sa "wygodni"
          >
          > Nawiazyjac do Twojej wypowiedzi - zlota w tej ziemi moze duzo
          > nie ma ale jest wystarczajaca ilosc krwi i potu ludzi ktorzy tej
          > ziemi od wiekow bronili i walczyli o jej suwerennosc. Rzadow
          > zdrady narodowej mielismu juz wiele ale to juz chyba nasza
          > narodowa przypadlosc. Byc moze nie rozumiesz wielu problemow o
          > ktorych pisze ale czuje sie Polakiem i boli mnie to co widze
          > dookola.
          > Jesli Ciebie nie to współczuje. Polakiem sie jest a "przechrzta"
          > sie zostaje...
          > Pozdrawiam
          >
          >
          > Pozdrawiam
    • Gość: Zbig Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi IP: *.posc.mu.edu 14.11.02, 00:05
      Oto kilka uwag w sprawie prywatyzacji ziemi:

      1. Nasz parlament nie ma prawa sam decydowac w tak waznej dla narodu sprawie.
      Konieczne jest referendum. Bez referendum, pod znakiem zapytania staje
      tzw "demokracja" w naszym kraju. Nie chcemy takiej "demokracji"

      2. Jest to sprawa, ktora beda oczuwaly na nastepne pokolenia. Nie mamy prawa
      za nastepne pokolenia decydowac wlasnie teraz. Nie jest to odpowiedni moment.
      W Polsce nie dzieje sie dobrze.

      3. Do sprzedazy ziemi zmusza nas Unia europejska, glownie Niemcy, ktorzy w ten sposob
      odzyskaja wszystko to co stracili w wyniku II wojny swiatowej.
      Nasz rzad chce rowniez ziemia placic zydowskim organizacjom rewindykacyjnym
      (glownie amerykanskim) za mienie pozydowskie. Uwazam, ze organizacje te nie
      maja prawa do reprezentowania zmarlych zydow i nie powinno sie im ulegac.

      3. Nikt nas nie pytal o prywatyzacje zakladow pracy, bankow. Prywatyzacja ta zostala
      narzucona i wykonana bez glowy. Wynikiem jest 20% bezrobocie, ktore niedlugo
      wzrosnie do 50%. Jeszcze gorszym bledem bedzie wolna sprzedaz polskiej ziemi.

      4.Jesli teraz pozbedziemy sie ziemi, to co nam zostanie? Przemysl i banki nie sa juz polskie.
      Jak bedziemy zarabiac na siebie i przyszle pokolenia. Datkami dla bezrobotnych z Uni?

      5. Zabory zabraly nam suwerennosc i niezawislosc, ale nie zmienily struktury wlasnosci
      ziemi. Obecna sytuacja jest cywilizacyjnie grozna dla Polski. Zrzekamy sie sami
      na rzecz Uni swej suwerennosci i jeszcze oddajemy swoja wlasnosc.

      6. Unia ukazuje nam "marchewke", ktora jest bez pokrycia!
      Nasz Kosciol nie zreformuje Zachodu, wrecz przeciwnie straci wiernych.
      Polakom nie bedzie zylo sie lepiej w Polsce, wrecz przeciwnie.
      Ci, ktorzy wyjada, beda w Uni zamiatali ulice albo cierpieli
      na kompleks "latarnika". Od ilu juz lat najlepsi Polacy musza wyjezdzac.
      Ile jest w tym cierpienia (matek i ojcow, ktorzy czesto juz nie zobacza
      swoich dzieci) i tesknoty (tam zle, a w Polsce jeszcze gorzej).

      7. Kto zyskuje, na rozprzedazy Polski? - podli i przekupni politycy.
      Dzisiejsza Gazeta opisuje, ze w dziedzinie korupcji zajmujemy juz
      czolowe miejsce na swiecie. Bo wszystko jest teraz w Polsce na sprzedaz.

      6. Jezeli nie bedzie referendum w sprawie ziemi, jedynym rozwiazaniem
      jest glosowanie NIE w sprawie przystapienia do Uni. Jestem ZA przystapieniem,
      ale nie teraz, nie na takich warunkach i nie za taka cene.
      • kimmjiki Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi 14.11.02, 00:38
        Gość portalu: Zbig napisał(a):

        > 1. Nasz parlament nie ma prawa sam decydowac w tak waznej dla narodu sprawie.

        Nie uwazam, zeby ta sprawa byla wazna.

        > 2. Jest to sprawa, ktora beda oczuwaly na nastepne pokolenia.

        W jaki sposob?

        > Nie mamy prawa za nastepne pokolenia decydowac wlasnie teraz.

        A kiedy bedziemy mieli?

        > 3. Do sprzedazy ziemi zmusza nas Unia europejska, glownie Niemcy, ktorzy w
        > ten sposob odzyskaja wszystko to co stracili w wyniku II wojny swiatowej.

        Odzyskac moga co najwyzej ziemie rolne, z ktorych pozytku i tak nijakiego nie
        ma i nie bedzie. Zreszta po co im sie pchac na takie zadupie? Juz dosc w NRD
        wlozyli.

        > Nasz rzad chce rowniez ziemia placic zydowskim organizacjom

        No, jestesmy w domu - jak zwykle chodzi o Zydow. Nie wiem tylko, na grzyba im
        ta ziemia.

        > 3. Nikt nas nie pytal o prywatyzacje zakladow pracy, bankow. Prywatyzacja ta
        > zostala narzucona i wykonana bez glowy. Wynikiem jest 20% bezrobocie

        No pewnie, za komuny wszystko bylo panstwowe i nie bylo bezrobocia, ale nie
        wiedziec czemu ludzie obalili ten system...

        > ktore niedlugo wzrosnie do 50%.

        Jesli nie wejdziemy do UE, to kto wie...

        > 4.Jesli teraz pozbedziemy sie ziemi, to co nam zostanie?

        Pieniadze za te ziemie. Oczywiscie jesli faktycznie znajda sie na nia kupcy, w
        co bardzo watpie. Paru rolnikow kupi po kilkanascie hektarow i koniec.

        > Jestem ZA przystapieniem, ale nie teraz, nie na takich warunkach i nie za
        > taka cene.

        Tego typu slogany slysze ostatnio coraz czesciej. Jeszcze troche i wyjdzie na
        to, ze nie mamy juz w ogole przeciwnikow integracji, tylko niektorym warunki
        nie odpowiadaja. Ale dobre i to - widac, ze eurofobom zaczyna przechodzic
        antyunijna psychoza.
    • Gość: Salomon Proste rozwiazanie IP: *.arcor-ip.net 14.11.02, 00:45
      Niechze wiec panstwo ziemi, ktora jest wlasnoscia panstwa,
      cudzoziemcom nie sprzedaje, a od ziemi, ktora wlasnoscia panstwa
      nie jest, niech sie rozhisteryzowane bolszewickie towarzystwo za
      przeproszeniem odchrzani.


      Salomon


    • Gość: Poslaniec Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi IP: *.246.102.249.Dial1.NewYork1.Level3.net 14.11.02, 07:10
      Tak "pieniadze" to my za ziemie dostaniemy tylko ile.Pytanie jest ILE! ta
      ziemia bedzie warta w przyszlosci w samym srodku Europy.To sa takie stare
      kupieckie tryki ze jak sie chce cos tanio kupic to najpierw trzeba roznymi
      sposobami zaniyc cene .W Polsce ludzie zmuszani sa przez panstwo (albo panstwa
      antyrynkowa polityke) do sprzedazy ziemi za bezcen ,a potem jescze beszczelnie
      utrzymujecie ze ktos sam chcial i dobrowolnie sprzedal.BZDURA ,KLAMSTWO,zostali
      zmuszeni przez nasza gospodarke inportowa.Co taki chlop ma zrobic jak on spi
      pod elewatorem calymi tygodniami i z czego ma sie utrzymac.Przeciez to co sie
      dzieje to juz jest jawny rabunek na obywatelach polskich i co najgorsze bierze
      w tym udzial panstwo poprzez swoja antyrynkowa polityke.Dokonujecie rabunku w
      bialy dzie ,w bialych kolnierzykach i w bialych rekawiczkach.Ja to napisalem w
      drugim forum kraj ,ze to zdrajcy i wrogowie taka polityke robia.Nie ma sesu im
      co tlumaczyc bo oni i tak obracaja kota ogonem i smieja sie z nas w duchu ze
      bedziemy dziadami.Dobrze wiecie ze ziemia w Polsce pojdzie w gore ze wzgledu na
      nasze polozenie pomiedzy wschodem a zachodem.Dlaczego mam sie przed toba
      zlodzieju tlumaczyc jak widze ze mnie okradasz w bialy dzien ,a zywe oczy
      mowisz ze to nie prawda.Co wy macie wzystkich za glupkow ze nie widzimy co sie
      dzieje?.KTOS MUSI W KONCU KRZYKNAC ZE KROL JEST NAGI!!!TAK KROL JEST NAGI i
      czas narodowego zaklamania juz sie skonczyl.I jescze PiS co sie z toba dzeje
      obudz sie nie bierz na siebie chanby i krzywdy drugiego czlowieka(ba ta pradzej
      czy pozniej Was przywali) ,nie szmacie sie,badzcie soba i miejcie odwage mowic
      prawde.
      • Gość: km Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi IP: PROXY* / 195.153.219.* 14.11.02, 07:42
        Wiekszosc wypowiedzi jak zwykle nie ma sensu. Zgoda na sprzedaz
        ziemi nie jest zlem samym w sobie, jednak obecna cena ziemi w
        Polsce jest katastrofalnie niska w porownaniu z zachodem,
        dlatego potrzebny jest okres przejsciowy. Po wyrownaniu cen, nie
        bedzie tak wielu chetnych na migracje do Polski.
        Nie jestem jednak pewna czy wynegocjowany okres przejsciowy jest
        wystarczjacy.

        pozdrawiam
    • Gość: ostroga Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 08:37
      a tak właściwie to kto rolnikom każe sprzedawać ziemię?jak tak się boją,że
      parszywy Niemiec ją wykupi to niech nie sprzedają Niemcowi!!!! No tak,ale wtedy
      interes swojej kieszeni by ucierpiał,a co z miłością " do ziemi"???/
    • Gość: Domek Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi IP: *.indisoft.com / 192.168.98.* 14.11.02, 10:50
      600 tys. podpisow pod wnioskiem to malo? a p.Prezydent
      wszystkich Polakow ?
      • Gość: Cruiser Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi IP: proxy / *.mannesmann.de 14.11.02, 12:55
        I dobrze, że nie będzie tego komicznego referendum! Przecież w
        całej Unii wolny obrót ziemią to jedna z podstaw wolnego rynku!!!
        Polacy, uczmy się jak dogonić Zachód, a nie siedzieć na
        zaścianku i lamentować, że przychodzi nowe!
        Cierpienia i zrywy niepodległościowe naszych przodków są
        niezmiernie ważne, ale właśnie dzięki nim nasza polska Ziemia
        taką pozostanie, niezależnie czy będziemy w Unii i czy będzie tą
        ziemię uprawiał Niemiec, Holender czy Duńczyk.
        Polska miała swój największy okres świetności i była jednym z
        najbogatszych państw w Europie i na Świecie właśnie wtedy, gdy
        panowała w niej tolerancja religijna i społeczna. Pozwólmy
        dzisiaj działać rynkowi, a bądźmy mądrzy i tolerancyjni, a
        zobaczymy jakie wspaniałe przyniesie to efekty.
        A tak zupełnie na marginesie: aby Polska była Polską, to się
        teraz trzeba UCZYĆ i jeszcze raz uczyć. Bo nie w ziemi leży
        nasza siła, tylko w naszych własnych glowach. I to niestety
        coraz bardziej, że wspomnę chociażby branżę informatyczną,
        telekomunikacyjną, ale także inżynierską, logistyczną itd. itp.
    • Gość: liberal ZNOWU PRZEGRAŁA DEMOKRACJA IP: *.waw.cdp.pl / 62.89.84.* 14.11.02, 12:52
      Kolejny raz zwykli ludzie nie będą mogli się wypowiedzieć czego
      tak naprawdę chcą. Jako liberał z krwi i kości obiecałem sobie
      jedno: nigdy nie zagłosuję na Platformę (Obywatelską ???) ani na
      żadnego z polityków należących do tej pseudopartii.
      • Gość: powolniak Ja chcę demokracji IP: 62.233.173.* 19.11.02, 00:15
        Gość portalu: liberal napisał(a):

        > Kolejny raz zwykli ludzie nie będą mogli się
        wypowiedzieć czego
        > tak naprawdę chcą.

        Ja chcę referendum z pytaniem o następującej treści:
        "Czy uważa Pan/Pani, że należałoby odebrać mandaty
        wszystkim posłom LPR, bo są kłamcami?"
        Jestem pewien, że z tak postawionym pytaniem Polacy będą
        mogli wypowiedzieć się, czego tak naprawdę chcą.
    • wienie01 Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi 14.11.02, 12:53
      Chmm
      W koncu sie przymusilem i wypelnilem bezsensowny formularz.

      Ok. Czy ktos mi odpowie jak zostaly wyliczone i na jakiej
      podstawie okresy przejsciowe w zakupie ziemi. Skad podzial na
      rozne czesci w Polsce. Co to konstytucja nie zapewnia nam
      rownosci. (brum). Nie jestem przeciw. Ale czy nie najprostszym
      rozwiazaniem jest postawienie sprawy: Sprzedamy ale w momencie
      jak uplynie od 3 do 5 ciu lat od chwili zrownania średniej pensji
      w Polsce i w UE (niech nawet bedzie o 10-20% niższa). Proste.
      Jak ktos bedzie chcial to se kupi. Ale niech wszyscy maja te same
      szanse (a juz Polacy - tak walczacy o tę ziemię (...) przede
      wszytkim).
      Chmm.. A może inaczej ???

    • Gość: Guest Re: Nie będzie referendum w sprawie ziemi IP: *.chello.pl 14.11.02, 12:54
      I dobrze bo zaraz powstały by problemy z naszą przesadną
      narodową dumą. Już widzę te nagonki na społeczeństwo ze strony
      LPR i Samoobrony. Dość!!!
    • Gość: jp Ziemia na sprzedaz! Chetnie obcokrajowcowi IP: *.bbtec.net 14.11.02, 14:30
      Zanim sie oglosze ponizej o sprzedazy ziemi, chce cos napisac.
      Ludzie z ziemia i ci ktorych pra,pra,pra,pra dziadki przekazali
      pra,pra,pra dziadkom, a pra,pra,pra dziadki nastepnym pra,pra,
      az w koncu dostalo sie Tobie...itd. Jak ze starym obrazem!!!
      Nikt nie kaze nikomu sprzedawac ziemi i sie wysprzedawac.
      Chcialbym przylaczyc sie do tych, ktorzy pisali o tym, ze lepiej
      sprzedac i pozwolic uprawiac (nie spekulowac!) Holendrowi niz ma
      lezec ziemia odlogiem. Nasi rolnicy nawet ci z 0.01h chca 100%
      doplat!!! Na co?! ,a wlasnie...bo to "zloto" nie przynosi im
      kasy, a zyc trzeba. Najlepiej nic nie robic, prawda.
      OGLOSZENIE PRAWDZIWE
      Sprzedam ziemie kolo Gdanska, 15 min samochodem do centrum. Nie
      mam czasu na uprawe, a poza tym nigdy nie bylem rolnikiem i nie
      chce mi sie nic na niej robic, a pieniedzy na dom tez nie mam.
      Ziemie dostalem w spadku. 75000m2 "zlota" lezy odlogiem!!!
      Poniewaz nie stac Polaka aby zainwestowac prawie US$1,000,000,
      chetnie sprzedam zagranicznym inwestorom lub osobie prywatnej.
      Prosze rowniez o wszelkie informacje dotyczace darmowych
      ogloszen w Real Estate w krajach Unii lub dalej. Z gory
      dziekuje. Zainteresowanych prosze o email:
      bizadamus@yahoo.com
      Pozdrowienia
    • Gość: Radek 40 Re: Od razu lepiej zróbcie nas białymi murzynami IP: 81.15.184.* 14.11.02, 19:56
      Od dawna wiadomo, że Unia chce nas pozbyć ostatniego bastionu
      polskości jakim jest polska ziemia. Ciekawe jest to, że o tym
      mówił także PSL, który nie potrafi oprócz mówienia i zajmowania
      miejsca przy korycie nic robić. Dziwię się wszystkim "oświeconym
      europejczykom", że tak wszystko chętnie wszyskim bez patrzenia
      kto chcą sprzedawać. Od razu lepiej uchwalić ustawę. że Polak
      jest niewolnikiem w Unii pracującym u wszyskich, tylko nie u
      siebie. Taki "biały murzyn" w środku Europy. A może my nie
      jesteśmy jeszcze w Europie bo wszędzie słyszę, że musimy wejść
      do Europy? Chciałem tego referendum, bo wierzę, że Polacy nie
      odadzą swojej ziemi. Niestety znów zwyciężyli "oświeceni
      europejczycy". Wierzę, że to tylko przegrana bitwa, a nie wojna
      o polską ziemię. Tak mi dopomóż BÓG,
      • joa1 Re: Od razu lepiej zróbcie nas białymi murzynami 16.11.02, 20:36
        Czy ten niemiec ci weźmie i tą ziemię w wiaderkach wywiezie do Niemiec?

        Kolejny zwolennik spiskowej teorii dziejów...

        Nie sądzę aby przeciętny rolnik cieszył się z tego, że państwo zakazywałoby
        mnu sprzedaży ziemi wybranemu kupcowi...

        Oczywiście - lepiej aby ziemia leżała odłogiem, ale za to w polskich rękach -
        śmieszne!
      • Gość: powolniak Re: Od razu lepiej zróbcie nas białymi murzynami IP: 62.233.173.* 19.11.02, 00:17
        Gość portalu: Radek 40 napisał(a):

        > Od dawna wiadomo, że Unia chce nas pozbyć ostatniego
        bastionu
        > polskości jakim jest polska ziemia.

        No faktycznie. Ostatni bastion polskości.
        Nie licząc głupoty...
Pełna wersja