kimmjiki
23.11.02, 21:41
Wspolna cecha wszelkich fanatykow jest potrzeba posiadania wrogow. Pierwszym
wrogiem, jaki sie narzuca, sa oczywiscie przedstawiciele przeciwstawnej
skrajnosci - dla skrajnej prawicy skrajna lewica (i na odwrot), dla fanatykow
religijnych antyklerykalowie itd. Rzecz w tym, ze wrog musi byc (chocby
pozornie) potezny, bo inaczej trudno straszyc nim wyznawcow, a wszelkie
skrajnosci sa zazwyczaj marginesem. Wymysla sie zatem wielu wrogow, w czym
szczegolna bieglosc osiagnelo Radio Maryja - Zydzi, masoni, liberalowie,
katolewica, GW, Niemcy, komunisci, wolnomysliciele, sekty, diabli wiedza co
jeszcze. Inne rozwiazanie tego problemu wymyslila sobie swego czasu skrajna
lewica - USA! Swiatowe mocarstwo, ktore z pewnoscia za szybko nie upadnie,
potegi nikt im nie odmowi, polityka czesto bardzo kontrowersyjna - wrog
praktycznie idealny. Zaczela sie wiec swieta wojna (na szczescie glownie na
slowa) z Ameryka - imperialne zapedy, bicie Murzynow, wilczy kapitalizm,
fundamentalisci religijni, zrzucanie stonki, trucizna w Coca-coli - to tylko
mala czesc bredni autorstwa wszelkiej masci lewakow i komunistow. Skrajna
prawica zazdroscila lewicy takiego fajnego wroga, bo sama takowego znalezc
nie mogla - ZSRR byl znienawidzony powszechnie, a przeciez wrog musi miec w
miare dobra opinie wsrod "reszty swiata", zeby mozna bylo wmawiac wyznawcom,
ze inni sa jego agentami. W koncu kilka lat temu taki wrog sie znalazl - UE!
Popierana przez "establishment", potezna itd. I zaczela sie kolejna swieta
wojna - socjalizm, liberalizm, krzywe banany, totalitarne prawo, aborcja,
eutanazja, malzenstwa homo, niszczenie naszej gospodarki, utrata uwerennosci,
wykup ziemi... Zarzuty podobnie jak w przypadku USA absurdalne, ale jak widac
chocby po tym Forum - do wyznawcow trafiaja. Jest jeszcze jedna wspolna
cecha - w obu przypadkach najbardziej zadowolona moze byc z tego Moskwa.
Wtedy wybitnie to ZSRR w walce z USA, teraz moze dac Rosji szanse na powrot
do Europy Srodkowej. Antyamerykanizm nie zdolal jednak uratowac ZSRR, miejmy
wiec nadzieje, ze i eurofobia nie pomoze go odtworzyc.