1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg
08.03.06, 16:04
Cytuje:
ciekawa hipoteza na polit blogu
polit.blog.pl/archiwum/index.php?nid=10846461
Na początku lutego "Nowyje Izwiestija" poinformowały że "przyjmując w swoje
szeregi nowicjuszy, do których zalicza się także Polska, Unia Europejska
zobowiązała ich do wpuszczenia w latach 2006-13 znacznej liczby imigrantów z
krajów »III Świata« (głównie muzułmańskich)". (...) O ile dla niewielkiej
Estonii kwota ta wynosi 30 tys. osób, o tyle w wypadku 38-milionowej Polski
chodzi o 750 tys. imigrantów. Stanowi to prawie 2 proc. obecnej liczby
ludności kraju"*.
Wiadomość wzbudziła pewne niedowierzanie i sprowokowała oczywiste pytania o
źródła w oparciu o które powstał tekst artykułu. Generalnym jednak argumentem
podważającym doniesienia rosyjskiej gazety było wskazanie na brak możliwości
zweryfikowania informacji, co rzeczywiście czyni ją nie do końca wiarygodną Z
drugiej jednak strony - zważywszy na wiarygodność i dociekliwość mediów i
polityków krajowych - nie można jej zbyt pochopnie odrzucić. Tak czy inaczej
sprawa pozostała nierozstrzygnięta.
Minęło jednak kilkanaście dni i oto w Informacji Rządu na temat polskiej
polityki zagranicznej w 2006 roku, Stefan Meller powiedział:
"Odpowiednią uwagę poświęcimy też innym narastającym problemom, które coraz
bardziej odnoszą się lub mogą odnosić również do Polski: problematyce
starzenia się społeczeństw europejskich, a także ściśle z tym związanemu
zagadnieniu pozyskiwania siły roboczej z zewnątrz, szczególnie w ramach
migracji z krajów pozaeuropejskich, w tym muzułmańskich".
Trudno oczywiście traktować poważnie argument o pozyskiwaniu siły roboczej z
zewnątrz wypowiedziany w Kraju w którym bezrobocie sięga 20%, a szczególnie
dotkliwe jest wśród ludzi młodych, którzy zmuszeni są szukać pracy poza
granicmi Polski. Jeżeli więc nie o brak rąk do pracy chodzi, to co się kryje
za stwierdzeniem Mellera?
Ciąg dalszy w linku.