W Sejmie o Unii Europejskiej

IP: *.vif.net 04.12.02, 11:03
potrzebujemy jeszcze co najmniej kilku lat, zanim będziemy
trochę lepiej zorganizowani, trochę lepiej przygotowani do
konfrontacji z o wiele silniejszymi od nas "partnerami" z Unii
Europejskiej.
Jeśli otworzymy się dla nich dzisiaj - na tak skrajnie
niesprawiedliwych, kapitulanckich warunkach jakie dotąd się nam
proponuje - zdruzgocą nas w krótkim czasie.
Tylko sprzedawczyki wyjdą na swoje.
    • Gość: Ignor(ant) Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.lo-urszulanki.wroc.pl 04.12.02, 11:42
      Pani minister Huebner powiedziałą: "Jeśli będzie jakiś negatywny
      wpływ tej dyskusji na opinię publiczną w państwach
      członkowskich, będziemy musieli to przełamać" . A ja się pytam:
      co POLSKIEGO polityka-urzędnika powinno bardziej interesować:
      opinia za granicą czy we własnym kraju? Gdy słyszę takie
      wypowiedzi, to rozumiem okrzyki tzw. oszołomów o ZDRADZIE
      NARODOWEJ.
      • slon2002 dzikusy z PLR, Samolobrony, i kato-nacjonalisci 05.12.02, 00:40
        Do Minska, kurwa, won!!! Natychmiast!!!
    • Gość: m_k_s Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: proxy / 212.244.106.* 04.12.02, 11:42
      Rząd postanowił wejść do Unii, bo chec żeby Polska była bogata.
      Ja też chcę być bogaty i postanawiam regularnie grać w
      totolotka. To pewniejszy sposób na wzbogacenie niż przystąpienie
      do Unii.
    • Gość: Tom Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.prokom.pl 04.12.02, 11:43
      Nie ma się co się czarować. Po 10 latach demokracji widać
      wyraźnie na co najwyżej stać Polaków w zakresie organizacji
      państwa i gospodarki. Z taką organizacją w tych dwóch kluczowych
      obszarach mamy jedynie alternatywę Unia Europejska lub Wspólnota
      Państw Niepodległych. Ja wybieram UE. A ty ?


      Gość portalu: syndyk3RzP napisał(a):

      > potrzebujemy jeszcze co najmniej kilku lat, zanim będziemy
      > trochę lepiej zorganizowani, trochę lepiej przygotowani do
      > konfrontacji z o wiele silniejszymi od nas "partnerami" z Unii
      > Europejskiej.
      > Jeśli otworzymy się dla nich dzisiaj - na tak skrajnie
      > niesprawiedliwych, kapitulanckich warunkach jakie dotąd się
      nam
      > proponuje - zdruzgocą nas w krótkim czasie.
      > Tylko sprzedawczyki wyjdą na swoje.
      • Gość: KLEKS Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.indisoft.com / 192.168.98.* 04.12.02, 11:50
        Myslenie. Myslenie kolego. Powiedzmy jasno: cała Europa, w tym i
        Polska, rządzona jest przez kompletnych ekonomicznych soc-
        bęcwałów, ale kto stoi na głowie, ten wszystko widzi do góry
        nogami...Być może dałoby się przekonać jakiegoś generała, by
        postąpił jak p. gen. August Pinochet, wziął towarzycho za twarz
        i postawił wszystko z powrotem na nogi? Naprawdę: spowodowanie,
        by gospodarka ruszyła (a przy tym ludzie mieli pracę), nie jest
        żadnym problemem. Jak się patrzy na sprawy z właściwej, a nie
        socjalistycznej, perspektywy.


        Gość portalu: Tom napisał(a):

        > Nie ma się co się czarować. Po 10 latach demokracji widać
        > wyraźnie na co najwyżej stać Polaków w zakresie organizacji
        > państwa i gospodarki. Z taką organizacją w tych dwóch
        kluczowych
        > obszarach mamy jedynie alternatywę Unia Europejska lub
        Wspólnota
        > Państw Niepodległych. Ja wybieram UE. A ty ?
        >
        >
        > Gość portalu: syndyk3RzP napisał(a):
        >
        > > potrzebujemy jeszcze co najmniej kilku lat, zanim będziemy
        > > trochę lepiej zorganizowani, trochę lepiej przygotowani do
        > > konfrontacji z o wiele silniejszymi od nas "partnerami" z
        Unii
        > > Europejskiej.
        > > Jeśli otworzymy się dla nich dzisiaj - na tak skrajnie
        > > niesprawiedliwych, kapitulanckich warunkach jakie dotąd się
        > nam
        > > proponuje - zdruzgocą nas w krótkim czasie.
        > > Tylko sprzedawczyki wyjdą na swoje.
        • Gość: duszek Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.02, 07:03
          Gość portalu: KLEKS napisał(a):

          > Myslenie. Myslenie kolego. Powiedzmy jasno: cała Europa, w
          tym i
          > Polska, rządzona jest przez kompletnych ekonomicznych soc-
          > bęcwałów, ale kto stoi na głowie, ten wszystko widzi do góry
          > nogami...Być może dałoby się przekonać jakiegoś generała, by
          > postąpił jak p. gen. August Pinochet, wziął towarzycho za
          twarz
          > i postawił wszystko z powrotem na nogi? Naprawdę:
          spowodowanie,
          > by gospodarka ruszyła (a przy tym ludzie mieli pracę), nie
          jest
          > żadnym problemem. Jak się patrzy na sprawy z właściwej, a nie
          > socjalistycznej, perspektywy.
          >
          >
          > Gość portalu: Tom napisał(a):
          >
          > > Nie ma się co się czarować. Po 10 latach demokracji widać
          > > wyraźnie na co najwyżej stać Polaków w zakresie organizacji
          > > państwa i gospodarki. Z taką organizacją w tych dwóch
          > kluczowych
          > > obszarach mamy jedynie alternatywę Unia Europejska lub
          > Wspólnota
          > > Państw Niepodległych. Ja wybieram UE. A ty ?
          > >
          > >
          > > Gość portalu: syndyk3RzP napisał(a):
          > >
          > > > potrzebujemy jeszcze co najmniej kilku lat, zanim
          będziemy
          > > > trochę lepiej zorganizowani, trochę lepiej przygotowani
          do
          > > > konfrontacji z o wiele silniejszymi od nas "partnerami" z
          > Unii
          > > > Europejskiej.
          > > > Jeśli otworzymy się dla nich dzisiaj - na tak skrajnie
          > > > niesprawiedliwych, kapitulanckich warunkach jakie dotąd
          się
          > > nam
          > > > proponuje - zdruzgocą nas w krótkim czasie.
          > > > Tylko sprzedawczyki wyjdą na swoje.
          Kleks, i tak samo jak Pinochet wymordowac pare tysiecy
          ewentualnych przeciwnikow. Gorzej jak sam z takiego czy innego
          powodu sam znajdziesz sie na takiej liscie, bo Cie np.ustawiony
          sasiad nie lubil.
      • Gość: PABLO wole WNP niz UE IP: *.kamir.com.pl 04.12.02, 11:56
        Jesli mam wybierac to wole WNP niz UE. Podatek liniowy w
        wysokosci 13% i nizszy 20% VAT (NDS u nich), Jedź pajacu
        do Rosji i zobacz ile tam firm Rosjanie zakladaja i w
        jakich branzach to Ci szczeka opadnie. Putin to despota
        ale to akurat Rosjanie lubia. Despota ale nieglupi
        despota no i interes swojego kraju potrafi walczyc jak
        lew. Nasza banda sprzedawczykow ma tylko swoj maly
        interes na wzgledzie. Przypomina sie stary zydowski
        dowcip: Mosiek, powiedz, co byś zrobił gdybyś był królem?
        Kazalbym ministrowi finansów wyplacic sobie tysiąc
        zlotych i szybko bym uciekł. Ot i cala mentalość naszych
        polityków.
      • Gość: AK Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: 193.173.47.* 04.12.02, 19:07
        Tylko 2 alternatywy? zostac volksdeutchem albo zapisac sie do
        KGB. Slaba wyobraznia. A moze jest jeszcze wyjscie zyc w swoim
        kraju i pracowac dla siebie?
        • Gość: PK Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: 62.233.191.* 04.12.02, 23:57
          Brawo, AK, nawet jeśli nie masz racji (bo to się dopiero okaże w
          przyszłości), to jest dobry argument chłopie.
        • Gość: karol Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: proxy / *.bmwgroup.com 05.12.02, 08:45
          twoje AK to oczywiscie Afrika Korps?
      • Gość: Kajetan Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 05.12.02, 03:06
        Gość portalu: Tom napisał(a):

        > Nie ma się co się czarować. Po 10 latach demokracji widać
        > wyraźnie na co najwyżej stać Polaków w zakresie organizacji
        > państwa i gospodarki. Z taką organizacją w tych dwóch
        kluczowych
        > obszarach mamy jedynie alternatywę Unia Europejska lub
        Wspólnota
        > Państw Niepodległych. Ja wybieram UE. A ty ?

        Alez to nie jest zadna alternatywa ! Z jednej strony
        postkomunisci, a z drugiej socjalisci, bogaci kuzyni czerwonych,
        dryfujacy w strone kolejnego totalitaryzmu, z powszechnie
        obowiazujaca eutanazja. Jesli sprawy ida w tym - zlym -
        kierunku, to jaka masz gwarancje, ze "z przyczyn spolecznych"
        nie bedzie sie dokonywac eutanazji na kazdym obloznie chorym?
        Jesli ktos sie kieruje tylko rachunkiem ekonomicznym to, predzej
        czy pozniej, do takich wnioskow dojdzie. Leczenie i emerytury
        kosztuja. Czym to sie bedzie roznilo od "ostatecznego
        rozwiazania" kwestii zydowskiej przez Niemcow w czasie II Wojny
        Swiatowej ?

        Nie pozwol sobie wmowic, ze mamy taka wlasnie alternatywe, gdyz
        nasza jedyna alternatywa jest Polska i wolny rynek. Jesli sami
        nie zrobimy porzadku, to kto to zrobi ? Niemcy ? Chyba juz to
        przerabialismy.
    • Gość: KLEKS Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.indisoft.com / 192.168.98.* 04.12.02, 11:44
      A w sprawie „Europy” wiadomości na kopy: są prawdziwe sondaże
      (nam się ich nie pokaże), już powstała panika, więc huzia na
      Rydzyka, bo to Radio „Maryja” przeciw Unii nawija. Jednego dnia
      o. Tadeusza Rydzyka zaatakowały zgodnie: „NIE”, „Gazeta
      Wyborcza” i „Rzeczpospolita”, a reżymowa TVP nadała o Nim
      złośliwy reportaż. Swiadczy to, o nieuniknionej chyba likwidacji
      Radia „Maryja” (a może po referendum koncesję oddadzą?...)
      Czekam zeby wypowiedzieli się złotouści obrońcy wolności słowa...
      (Michnik,Kuron)
      ...ale nie wypowiedzą się oni. Bo wolność ma być – ale tylko dla
      tych, co mówią podobnie jak oni!
      Może to i słuszne... Ale, w takim razie, niech nie wmawiają nam,
      że kochają Wolność!
      • Gość: kai Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 12:00
        Cóż, dla wielu Michnik i Kuroń są postaciami kontrowersyjnymi. Ja ich nie chcę
        oceniać. Negatywnie odnoszę się do anonimowych gierojów siedzących na necie. Ci
        osobnicy potrafią opluć każdego, mają gotowe recepty na wszystko, a ich wiedza
        wprawia w zakłopotanie znanych ekonomistów i polityków. A może przydałoby się
        trochę skromności szanowni państwo? Zróbcie coś firmując to własnym imieniem i
        nazwiskiem, a dopiero potem zacznijcie oceniać innych. Michnik, Kuroń,
        Giertych, Lepper - każdy z nich to bohater innej bajki. Przynajmniej każdy z
        nich robi to co robi publicznie. Was jakś na to nie stać.
        • Gość: meleager Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.kuleuven.ac.be 04.12.02, 13:15
          Do KAI
          Skad ty wiesz pacanie, kim sa ci , ktorzy komentuja te
          artykuly. Moze wiecej robimy dla Polski niz ty. Skad wiesz np.
          kim ja jestem?
          A tak a porpos, uczciwa praca w "budzetowce" za 700,800 zl
          miesiacznie jest juz dla mnie oznaka duzego patriotyzmu.
          • heimer Re: W Sejmie o Unii Europejskiej 04.12.02, 14:12
            Gość portalu: meleager napisał(a):

            > A tak a porpos, uczciwa praca w "budzetowce" za 700,800 zl
            > miesiacznie jest juz dla mnie oznaka duzego patriotyzmu.
            COOOOOO ??!?!?!?!?!?!?!
            Glupota do szescianu.
            To objaw braku inicjatywy. Odwagi i odpornosci na stres.
        • Gość: as Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.erico.pl / 128.9.10.* 04.12.02, 13:23
          ciebie tez nie
          ość portalu: kai napisał(a):

          > Cóż, dla wielu Michnik i Kuroń są postaciami kontrowersyjnymi.
          Ja ich nie chcę
          > oceniać. Negatywnie odnoszę się do anonimowych gierojów
          siedzących na necie. Ci
          >
          > osobnicy potrafią opluć każdego, mają gotowe recepty na
          wszystko, a ich wiedza
          > wprawia w zakłopotanie znanych ekonomistów i polityków. A może
          przydałoby się
          > trochę skromności szanowni państwo? Zróbcie coś firmując to
          własnym imieniem i
          > nazwiskiem, a dopiero potem zacznijcie oceniać innych.
          Michnik, Kuroń,
          > Giertych, Lepper - każdy z nich to bohater innej bajki.
          Przynajmniej każdy z
          > nich robi to co robi publicznie. Was jakś na to nie stać.
        • Gość: KLEKS Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.indisoft.com / 192.168.98.* 04.12.02, 13:31
          Czy uwazasz ze kazdemu mozna dolozyc tylko towarzyszy ruszac nie
          mozna? Pluje sie na wiare, kosciol opluwa kaplanow i tradycje
          narodowe. Ale jak sie dotchnie towarzysza to be. To brak
          tolerancii.. Bo wolność ma być – ale tylko dla tych, co mówią
          podobnie jak oni!
          Może to i słuszne... Ale, w takim razie, niech nie wmawiają nam,
          że kochają Wolność!



          Gość portalu: kai napisał(a):

          > Cóż, dla wielu Michnik i Kuroń są postaciami kontrowersyjnymi.
          Ja ich nie chcę
          > oceniać. Negatywnie odnoszę się do anonimowych gierojów
          siedzących na necie. Ci
          >
          > osobnicy potrafią opluć każdego, mają gotowe recepty na
          wszystko, a ich wiedza
          > wprawia w zakłopotanie znanych ekonomistów i polityków. A może
          przydałoby się
          > trochę skromności szanowni państwo? Zróbcie coś firmując to
          własnym imieniem i
          > nazwiskiem, a dopiero potem zacznijcie oceniać innych.
          Michnik, Kuroń,
          > Giertych, Lepper - każdy z nich to bohater innej bajki.
          Przynajmniej każdy z
          > nich robi to co robi publicznie. Was jakś na to nie stać.
        • Gość: PK Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: 62.233.191.* 05.12.02, 00:04
          Nie, misiaczku. Pomyliło Ci się z czasami komunizmu. To tylko
          wtedy "profesjonaliści" z PZPR, którzy tyle przecież dla nas
          robili, znajdowali się poza krytyką. Nowoczesna demokracja
          między innymi na tym polega, że krytykować każdy może - lepiej,
          czy gorzej, jak potrafi. Od partii "Proletariat" do
          Radiomaryjców. Jeśli ktoś krytykuje po chamsku, jest odbierany
          jak cham; jeśli krytykuje głupio, jest odbierany jak debil itd.
          I bardzo dobrze, że na forach może każdy zabrać głos, także
          anonimowo. Niektórzy mają urazy z przeszłości.
        • Gość: Thorgal Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.mcc.ac.uk 05.12.02, 00:32
          100 % prawdy. Reszty nawet nie chce mi sie czytac...
          Przewazajaca wiekszosc komentarzy to niestety bzdury. Jeszcze
          raz jesli nie UE to co? Mam taka nadzieje, ze jak otworza sie
          granice to eurosceptycy wyjada np do Hiszpani i ocenia jak oni
          niby stracili na wejsciu do UE.


          Gość portalu: kai napisał(a):

          > Cóż, dla wielu Michnik i Kuroń są postaciami kontrowersyjnymi.
          Ja ich nie chcę
          > oceniać. Negatywnie odnoszę się do anonimowych gierojów
          siedzących na necie. Ci
          >
          > osobnicy potrafią opluć każdego, mają gotowe recepty na
          wszystko, a ich wiedza
          > wprawia w zakłopotanie znanych ekonomistów i polityków. A może
          przydałoby się
          > trochę skromności szanowni państwo? Zróbcie coś firmując to
          własnym imieniem i
          > nazwiskiem, a dopiero potem zacznijcie oceniać innych.
          Michnik, Kuroń,
          > Giertych, Lepper - każdy z nich to bohater innej bajki.
          Przynajmniej każdy z
          > nich robi to co robi publicznie. Was jakś na to nie stać.
          • Gość: Piotr Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.mitex.com.pl / 10.100.10.* 05.12.02, 09:55
            niech eurosceptycy pojada do hoszpanii - dobre sobie - a czy
            wziąłeś pod uwagę, ze hiszpania miala inne warunki wejścia? a
            mieli dużo lepsze. bo oni zadbali o swoje, jeśli my nie zadbamy
            to UE za nas to zrobi? wolne żarty - teraz dobrze widać jak dbają
            o nasz interesy - najlepiej widać to po Niemczech i Francji -
            mówią rowne prawa, takie same warunki - ale jak dochodzi do
            konkretów - to oni są "równiejsi". oni nas niechcą! a jeżeli tak
            to na pewno nie jako równego partnera. uważam, ze powinniśmy jak
            Szwajcaria dbać o swoje! mamy taki położenie w Europie, ze
            gdybyśmy (rząd) dbali o narodowy interes, to w Polsce byłoby dużo
            lepiej!
      • Gość: duszek Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.02, 07:16
        Od kiedy to KLEKS krytyka niejakiego obywatela Rydzyka jest
        buntem przeciw Bogu. Zaiste sposob myslenia bylych kacykow
        partyjnych, ktorzy kazdy przejaw krytyki pod wlasnym adresem
        traktowali jako napasc na caly porzadek rzeczy.
        • Gość: KLEKS Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.indisoft.com / 192.168.98.* 05.12.02, 10:13
          Duszku jestes chyba troszke zbyt latwo wierny. Jest to element
          propagandowego przygotowania artyleryjskiego przed zamkniecim
          rozglosni. Moze po udanym referendum odzyskaja koncesje. Nie
          lacz prosze tego z moim swiatopogladem. Tak samo bym regowal
          gdyby dotyczylo to np. GW.

          Gość portalu: duszek napisał(a):

          > Od kiedy to KLEKS krytyka niejakiego obywatela Rydzyka jest
          > buntem przeciw Bogu. Zaiste sposob myslenia bylych kacykow
          > partyjnych, ktorzy kazdy przejaw krytyki pod wlasnym adresem
          > traktowali jako napasc na caly porzadek rzeczy.
    • Gość: m_k_s Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: proxy / 212.244.106.* 04.12.02, 11:55
      Otwieram telewizor - Unia. Otwieram radio - Unia. Otwieram
      gazetę - Unia. Aż się boję puszki z piwem otworzyć. Panie
      Premierze, może wartoby wykombinować jakiś własny i bardziej
      oryginalny sposób na gospodarkę niż samo wejście do Unii?
      • Gość: PABLO Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.kamir.com.pl 04.12.02, 11:58
        Daj spokój nie wymagaj od El Millerio takiej pracy bo mu
        głowa pęknie.
      • Gość: meleager Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.kuleuven.ac.be 04.12.02, 13:12
        Informacji nigdy nie za duzo. Przeciez rzad musi zrobic
        wszystko; zeby poinformowac nas, Polakow , c ooznacza bycie w
        UE. A z tym; ze wszedzie sie o uni tyle mowi, to gruba
        przeszada. WYstarczy przelaczyc na kanal telewizji komercyjnej,
        jak juz sie wie wszystko o UNii. Ja jeszcze nie wiem, choc
        czytam dosc duzo i jdnak bede dalej czytal.
        Radze zapisac sie do biblioteki (za darmo) lub do wideoteki , a
        wtedy nie bedziesz musial(a) sluchac o tej Unii.
        • Gość: m_k_s Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: proxy / 212.244.106.* 04.12.02, 13:39
          Jak pisałem o nawale informacji o Unii chodziło mi nie o ilość,
          ale jakość i styl informowania. Przytoczyłem tutaj kawał krążący
          pod koniec lat 70-tych "Otwieram telewizor - Edward Gierek
          itd.", tylko zamiast puszki z piwem była wtedy konserwa ze
          śledziami. Powtarzam - chodzi o styl informowania. Myślę, że nie
          ma właściwych proporcji między informacjami o blaskach i
          informacjami o cieniach UE. Chyba nie tylko ja wyczuwam brak
          obiektywizmu. Poza tym agitki wygłaszają często ci sami ludzie
          (tj. obecna ekipa), którzy wcześniej płomiennie mówili o RWPG,
          braterskiej przyjaźni itp. Argumentacja wypływająca z ich ust z
          natury rzeczy musi być mało wiarygodna, a w dodatku niewiele w
          niej konkretów. Jest "wspólny europejski dom" i wszelkie mutacje
          tego określenia. Jest Hiszpania i Grecja, które przecież (!!!!!)
          zarobiły. Ale czy ktoś z euroentuzjastów powiedział np., że
          Niemcy (główny płatnik) były wtedy silne, a teraz są słabę i
          mają na karku mumię NRD? Masz rację - informacji nigdy nie za
          dużo. Ale informacji OBIEKTYWNYCH. Sam piszesz, że tak naprawdę
          mało o wiesz Unii. Ja również. Bo nie mam skąd się dowiedzieć. Z
          ekranów, głośników itp. słychać szczekanie, a nie słowa.

          P.S.
          Mam kartę w wypożyczalni video. Często z niej korzystam nawet.
          Sam też robię filmy, a zatem wiem co nieco o tzw. "prawdzie
          względnej" i metodach manipulacji. Pozdrowienia.
          • Gość: Kajetan Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 05.12.02, 04:09
            Gość portalu: m_k_s napisał(a):

            (...) Masz rację - informacji nigdy nie za
            > dużo. Ale informacji OBIEKTYWNYCH. Sam piszesz, że tak
            naprawdę
            > mało o wiesz Unii. Ja również. Bo nie mam skąd się dowiedzieć.
            Z
            > ekranów, głośników itp. słychać szczekanie, a nie słowa. (...)

            Brakuje tego, co w dyskusji najwazniejsze: rownego dostepu do
            srodkow masowego przekazu dla zwolennikow i przeciwnikow wejscia
            do Unii, przez co cala "kampania informacyjna" staje sie jeszcze
            jedna agitka w starym stylu.

            Ostatnio znalazlem informacje i Stowarzyszeniu "Rowny Dostep".
            www.rownydostep.pl/?page=
            Mysle, ze warto ich wesprzec w naszym wspolnym interesie.
            • Gość: m_k_s Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: proxy / 212.244.106.* 05.12.02, 09:52
              Ten adres jest OK. Dzięki. Postarajmy się go rozpowszechnić.
              Pozdrowienia
    • Gość: as Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.erico.pl / 128.9.10.* 04.12.02, 13:17

      to prawda

      Gość portalu: syndyk3RzP napisał(a):

      > potrzebujemy jeszcze co najmniej kilku lat, zanim będziemy
      > trochę lepiej zorganizowani, trochę lepiej przygotowani do
      > konfrontacji z o wiele silniejszymi od nas "partnerami" z Unii
      > Europejskiej.
      > Jeśli otworzymy się dla nich dzisiaj - na tak skrajnie
      > niesprawiedliwych, kapitulanckich warunkach jakie dotąd się
      nam
      > proponuje - zdruzgocą nas w krótkim czasie.
      > Tylko sprzedawczyki wyjdą na swoje.
    • Gość: Cruiser Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: proxy / *.mannesmann.de 04.12.02, 13:35
      My Polacy to tylko umiemy siedzieć na swoim zaścianku, babrać
      się we własnym błocie i biedocie, i ciągle narzekać, jak nam
      jest źle. Ale kiedy pojawia się REALNA perspektywa odwrócenia
      tego naszego fatalnego ustawienia i nastawienia, to opadają nam
      ręce i dalej chcemy siedzieć w swoim błotku. Brakuje tu jeszcze
      tylko opinii tych, którzy powiedzą: za komuny było jak było, ale
      było.
      Unia to dla Polski taka sama szansa (choć wymagająca więcej
      wysiłku, zgoda, bo gospodarka światowa chwilowo stoi w miejscu)
      jak dla Hiszpanii czy Grecji parę lat temu. I kto chce czekać
      nie wiadomo na co, niech jedzie do Hiszpanii czy Grecji i niech
      popatrzy własnymi oczami, czy państwa te straciły, czy wręcz
      przeciwnie - zyskały po wstąpieniu do UE.
      Ja widzę że zyskały. Może jestem ślepy, ale widzę to wyraźnie i
      na każdym niemal kroku. Widzę lepsze drogi, dochodowe
      przedsiębiorstwa, ludzi ciężko pracujących, ale jakoś
      szczęśliwszych i pogodniejszych od nas, wiecznie biadających.
      Polacy nie dali się przez tysiąc z górą lat zjeść w kaszy, teraz
      też się Unii nie damy, a razem z nią mamy szanse mieć w końcu
      coś do powiedzenia na tym naszym prześmiesznym europejskim
      kontynencie.
      Pozdrawiam wszystkich


      Gość portalu: syndyk3RzP napisał(a):

      > potrzebujemy jeszcze co najmniej kilku lat, zanim będziemy
      > trochę lepiej zorganizowani, trochę lepiej przygotowani do
      > konfrontacji z o wiele silniejszymi od nas "partnerami" z Unii
      > Europejskiej.
      > Jeśli otworzymy się dla nich dzisiaj - na tak skrajnie
      > niesprawiedliwych, kapitulanckich warunkach jakie dotąd się
      nam
      > proponuje - zdruzgocą nas w krótkim czasie.
      > Tylko sprzedawczyki wyjdą na swoje.
      • Gość: krzysztofsf Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: 213.155.166.* 04.12.02, 13:52

        > Ja widzę że zyskały. Może jestem ślepy, ale widzę to wyraźnie i
        > na każdym niemal kroku. Widzę lepsze drogi, dochodowe
        > przedsiębiorstwa, ludzi ciężko pracujących, ale jakoś
        > szczęśliwszych i pogodniejszych od nas, wiecznie biadających.

        Ja jak widze zdjecia i filmy z okresu przedwojennego widze wyraznie, ze Polska
        zyskala na RWPG. Lepsze drogi, zelektryfikowane wsie, szkoly, wyzsze uczelnie.
        Jest to dla mnie niezaprzeczalny dowod na wyzszosc tego rozwiazania nad
        rozwiazaniami alternatywnymi, czyli tepiona slusznie polityka samodzielnego,
        niezrzeszonego w zadnym bloku panstwa, niezdolnego dac odporu militarnie ani
        ekonowmicznie wrogim zakusom. Podzial rodzajow produkcji w gospodarkach
        poszczegolnych panstw ukladu pozwolil na skupieniu sie na specjalnosciach
        najbardziej przydatnych i ekonomicznie uzasadnionych, na przyklad w Polsce
        przemysl stoczniowy, gornictwo. Porownanie z okresem istnienia samodzielnego
        panstwa Polskiego, poza blokiem gospodarczym, wyraznie pokazuje jego slabosci
        gospodarcze.

        Mam ciagnac dalej? Wszystkie pozytywy dzieki unii a strony negatywne to
        pozostalosc przedakcesyjna..tak?
        • Gość: Cruiser Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: proxy / *.mannesmann.de 04.12.02, 14:49
          Ho, ho, to chcemy porównywać Polskę przedwojenną i powojenną?
          Wiele było pozytywów i przed wojną - port w Gdyni (od zera!),
          reforma Grabskiego i dynamiczny wzrost gospodarki po 1926 roku.
          Ale to wszystko historia. Zgoda, po wojnie Polska się rozwijała
          będąc w RWPG. Może jednak tamten rozwój porównamy z rozwojem
          innego bloku - EWG, w końcu przodkiem obecnej Unii. I? Chyba
          nawet nie ma porównania. Wniosek jest jednak jeden: tak,
          przeważnie w jakimś "bloku" gospodarczym jest korzystniej i
          łatwiej, niż "samemu", najważniejsze jest jednak w jakim (słynna
          neutralna Szwajcaria jest bardziej powiązana swymi interesami z
          wieloma krajami Unii, niż one same między sobą - a że formalnie
          jest poza nią? Niepotrzebne koszty - ale ją na to stać).

          I jeszcze jedno: górnictwo, poniekąd stocznie są dzisiaj
          interesem deficytowym w Polsce, ale także i w Niemczech (spółki
          węglowe). I co z tego? Ano tyle, że pewne gałęzie przemysłu są
          atrakcyjniejsze dzisiaj, a inne jutro (np. paliwo wodorowe). I
          tak się głupio składa że Ameryka i właśnie kraje UE dysponują
          technologiami i kapitałem niezbędnymi do przestawienia
          gospodarek na bardziej dochodowe gałęzie przemysłu. Do Ameryki
          Polski raczej nie przyłączymy, Unia leży dziś dość blisko.
          • Gość: krzysztofsf Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: 213.155.166.* 04.12.02, 16:17
            Gość portalu: Cruiser napisał(a):

            > Ho, ho, to chcemy porównywać Polskę przedwojenną i powojenną?
            > Wiele było pozytywów i przed wojną - port w Gdyni (od zera!),
            > reforma Grabskiego i dynamiczny wzrost gospodarki po 1926 roku.
            > Ale to wszystko historia. Zgoda, po wojnie Polska się rozwijała
            > będąc w RWPG. Może jednak tamten rozwój porównamy z rozwojem
            > innego bloku - EWG, w końcu przodkiem obecnej Unii. I? Chyba
            > nawet nie ma porównania. Wniosek jest jednak jeden: tak,
            > przeważnie w jakimś "bloku" gospodarczym jest korzystniej i
            > łatwiej, niż "samemu", najważniejsze jest jednak w jakim (słynna
            > neutralna Szwajcaria jest bardziej powiązana swymi interesami z
            > wieloma krajami Unii, niż one same między sobą - a że formalnie
            > jest poza nią? Niepotrzebne koszty - ale ją na to stać).


            :)))))))))


            Ty serio wziales ten tekst o wychwalaniu RWPG?:))))))))))))


            Dalem tylko przyklad, jak mozna takie dziwolagi argumentowac.

            Jakis rozwoj jest zawsze, i zawsze mozna przypisac go aktualnej formacji
            gospodarczej. Akurat we wczesnym okresie jeszce przed EWG to rozwoj mozna
            raczej planowi Marshalla przypisac, ktorego dobrodziejst nas pozbawiono.


            Pozdrawiam
            Krzysztof



    • Gość: KLEKS Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.indisoft.com / 192.168.98.* 04.12.02, 13:38

      Dwie największe i najbardziej wpływowe polskie gazety, od lat
      prowadzą wyjątkowo nachalną prounijną propagandę. To właśnie te
      dwa tytuły stworzyły mit o mannie z nieba, która ma dzięki Unii
      spaść na Polskę - wymieniane jeszcze kilkanaście miesięcy temu
      sumy, jakie ponoć mieliśmy dostać, szły w dziesiątki miliardów
      euro. To także te dwa dzienniki, wbrew rozsądkowi i elementarnej
      logice zbudowały i podtrzymują dogmat o
      rzekomej "bezalternatywności" akcesji, dogmat, który w
      rzeczywistości stanowi wyjątkowo prymitywne tabu.

      • Gość: Ala Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.sbc.man.ac.uk 04.12.02, 13:57
        Siedze obecnie na stypendium w Manchesterze i chcialam dodac do tej dyskusji
        jeszcze 1 watek. Nie wiem czy wszyscy zdaja sobie sprawe z tego, ze nie bedac w
        UE jestesmy poza nawiasem wszelkich programow rzadowych krajow Unii - musimy
        placic za wszystkie mozliwe formy edukacji w krajach UE 10 razy wiecej niz
        osoby z krajow nalezacych do UE. Poza tym wszelkie formalnosci dotyczace
        czegokolwiek zajmoja osobom z krajow nie nalezacych do UE 10000 razy wiecej
        czasu i energii i pieniedzy niz tym z UE. Ulatwmy sobie zycie i nie probujmy
        dorabiac spiskowych teorii do szansy przed jaka stoimy. Albo wejdziemy do Unii
        i jakos sie w niej bedziemy rozwijac albo pozostaniemy jak Bialorus poza reszta
        swiata i bedziemy sie cieszyc z tego jacy jestesmy wyjatkowi i honorowi, a
        swiat sobie bez nas doskonale poradzi.
        • Gość: Krzysztofsf Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: 213.155.166.* 04.12.02, 14:02
          Gość portalu: Ala napisał(a):

          > Siedze obecnie na stypendium w Manchesterze

          Jak skonczysz studia wracasz do Poski, czy skorzystasz z mozliwosci
          zatrudnienia na terenia panstw unii?

          Krzysztof
          • Gość: Cruiser Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: proxy / *.mannesmann.de 04.12.02, 16:23
            Panie Krzysztofie, czyżby się odzywał kompleks psa ogrodnika? Co
            znaczy to pytanie? Chyba zupełnie naturalne jest, że KAŻDY
            powinien uczyć się, zarabiać i mieszkać tam, gdzie to uznaje za
            atrakcyjne czy odpowiednie. Granice państw są w tym względzie
            jedynie niepotrzebnymi i KOSZTOWNYMI barierami. To samo tyczy
            się zresztą gospodarki / biznesu.
            Nie chciałby pan dla siebie czy dla swoich dzieci, żeby istniała
            możliwość nieskomplikowanego wyjazdu za granicę na ciekawą
            uczelnię. I odwrotnie, żeby przykładowo Portugalczycy uczyli się
            na SGH? Jeśli nie, to pańska sprawa, ale niech pan nie zabrania
            innym tego chcieć.
            Ktoś tu już napisał, że te wszystkie sprawy można załatwić w
            umowach dwustronnych, bo Polska i tak już to wszystko
            przygotowała pod kątem intergracji. No właśnie, pod kątem
            integracji, a nie jak panna na wydaniu, co to i chciałaby, i boi
            się.

            Gość portalu: Krzysztofsf napisał(a):

            > Gość portalu: Ala napisał(a):
            >
            > > Siedze obecnie na stypendium w Manchesterze
            >
            > Jak skonczysz studia wracasz do Poski, czy skorzystasz z
            mozliwosci
            > zatrudnienia na terenia panstw unii?
            >
            > Krzysztof
            • Gość: krzysztofsf Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: 213.155.166.* 04.12.02, 16:56
              Gość portalu: Cruiser napisał(a):

              > Panie Krzysztofie, czyżby się odzywał kompleks psa ogrodnika? Co
              > znaczy to pytanie? Chyba zupełnie naturalne jest, że KAŻDY
              > powinien uczyć się, zarabiać i mieszkać tam, gdzie to uznaje za
              > atrakcyjne czy odpowiednie. Granice państw są w tym względzie
              > jedynie niepotrzebnymi i KOSZTOWNYMI barierami. To samo tyczy
              > się zresztą gospodarki / biznesu.
              > Nie chciałby pan dla siebie czy dla swoich dzieci, żeby istniała
              > możliwość nieskomplikowanego wyjazdu za granicę na ciekawą
              > uczelnię. I odwrotnie, żeby przykładowo Portugalczycy uczyli się
              > na SGH? Jeśli nie, to pańska sprawa, ale niech pan nie zabrania
              > innym tego chcieć.

              Zadalem pytanie do tej konkretnej osoby, ktora uzyskala stypendium (mozliwe, ze
              wlasnie ze srodkow unijnych) gdzie zamierza pozniej pracowac. Stypendium ma to
              do siebie, ze jest przewaznie fundowane przez kogos, kto pozniej oczekuje
              jakiejs formy rekompensaty, w postaci pracy absolwenta. To bylo pytanie, a nie
              zarzut.
              Jesli pogrzebiesz w archiwum, to w jednym z postow pytalem sie, jakie
              konkretnie ulgi w szkolnictwie ma sie zyskac dzieki unii i kiedy.
              Czy te 10 razy tansze niz obecnie uniwersytety beda oplacane przez nasze
              ministerstwo edukacji? na jakich zasadach, wedlug jakich kryteriow?

              www.negocjacje.gov.pl/stne/pdf/stne18pl.pdf
              Tu nic o tym nie pisze, jedynie o dostosowaniu naszego szkolnictwa.



              Nie wiem jak SGH, ale czytalem, ze na UJ jest bardzo duzo obcokrajowcow. Czyli
              im sie oplaca i nam jak dotad tez.



              > Ktoś tu już napisał, że te wszystkie sprawy można załatwić w
              > umowach dwustronnych, bo Polska i tak już to wszystko
              > przygotowała pod kątem intergracji. No właśnie, pod kątem
              > integracji, a nie jak panna na wydaniu, co to i chciałaby, i boi
              > się.
              >
              Raczej swatka wszystko przygotowala, a teraz pokazuje pannie mlodej zdjecie
              narzeczonego z rodzina i mowi " Acha, tak wyglada, a tak wyglada tesciowa, a
              tak wyglada chlewik w ktorym bedziesz spala, bo tesciowa sie nie zgadza na
              poczatku zebys mieszkala z nimi.."
        • Gość: KLEKS Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.indisoft.com / 192.168.98.* 04.12.02, 14:30
          A Biali Rusini? Białorusini, sądząc z wyników wyborów, wolą
          równość niż wolność i bogactwo.
          A to, że Białoruś nie jest bogata? No to co? Wszyscy muszą być
          bogaci? Robi się w Europie skanseny - kto powiedział, że nie
          można mieć skansenu na 20 milionów ludzi? W dodatku: bez
          dokładania z budżetu Unii! Jeździłoby się tam na tanie "wczasy
          pod brzozą"... Zresztą - bez przesady: takiej zupełnej ruiny na
          tej Białorusi nie ma...

          Gość portalu: Ala napisał(a):

          > Siedze obecnie na stypendium w Manchesterze i chcialam dodac
          do tej dyskusji
          > jeszcze 1 watek. Nie wiem czy wszyscy zdaja sobie sprawe z
          tego, ze nie bedac w
          >
          > UE jestesmy poza nawiasem wszelkich programow rzadowych krajow
          Unii - musimy
          > placic za wszystkie mozliwe formy edukacji w krajach UE 10
          razy wiecej niz
          > osoby z krajow nalezacych do UE. Poza tym wszelkie formalnosci
          dotyczace
          > czegokolwiek zajmoja osobom z krajow nie nalezacych do UE
          10000 razy wiecej
          > czasu i energii i pieniedzy niz tym z UE. Ulatwmy sobie zycie
          i nie probujmy
          > dorabiac spiskowych teorii do szansy przed jaka stoimy. Albo
          wejdziemy do Unii
          > i jakos sie w niej bedziemy rozwijac albo pozostaniemy jak
          Bialorus poza reszta
          >
          > swiata i bedziemy sie cieszyc z tego jacy jestesmy wyjatkowi i
          honorowi, a
          > swiat sobie bez nas doskonale poradzi.
          • Gość: duszek Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.02, 07:24
            Jesli Bialorus taki raj, to dlaczego tam sie nie przenosisz?
            Ponadto zgadza sie, jesli sie lubi Pinocheta, to i Lukaszenke
            da sie polubic. Zdaje sie KLEKS, ze jesli tylko Stalin wplotl
            by w swoje teorie jeszcze elementy koscielne, to bys jego
            wielbicielem zostal. Ludzi za ryj, a niepokornych
            zlikwidowac...Kleks to Ty masz pewno jezcze paru innych
            idoli....
            • Gość: KLEKS Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.indisoft.com / 192.168.98.* 05.12.02, 09:34
              Czesc Duszek,
              Wydaje mi się, że prawdziwa popularność pomysłu wciągnięcia
              Polski do Unii Europejskiej musi być znacznie mniejsza od
              oficjalnie podawanej do wierzenia, skoro nastąpiła taka
              mobilizacja UB. UB oczywiście już tak się nie nazywa. Jak mówił
              książę Salina, wiele musi się zmienić, by wszystko zostało po
              staremu. Zapomniales o innym wybitnym miedzynarodowym dzialaczu
              socjalistycznym A.Hitlerze. Ale moim idolem jest pan
              prof.B.Gieremek.Tak się akurat składa, że czcigodny pan
              Bronislaw nie ma dobrej posady, a przecież nikt lepiej od niego
              nie wepchnie nas do Europy! Czy to nie jest znakomity kandydata
              na darektora Radia Maryja?. No i "Agora" musiałaby przejąć
              Radio od ojcow Redymptorystow, oczywiscie w ramach rekompensaty
              za holokaust.Ku zbudowaniu prostactwa, że tak oto skończy każdy,
              kto zaszura Unii albo panu red. Michnikowi.


              Gość portalu: duszek napisał(a):

              > Jesli Bialorus taki raj, to dlaczego tam sie nie przenosisz?
              > Ponadto zgadza sie, jesli sie lubi Pinocheta, to i Lukaszenke
              > da sie polubic. Zdaje sie KLEKS, ze jesli tylko Stalin wplotl
              > by w swoje teorie jeszcze elementy koscielne, to bys jego
              > wielbicielem zostal. Ludzi za ryj, a niepokornych
              > zlikwidowac...Kleks to Ty masz pewno jezcze paru innych
              > idoli....
        • Gość: , Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.lsan03.pacbell.net 05.12.02, 08:06
          Nie chce ci sie czekac na zgode na prace?
      • Gość: sceptyk o Unii Europejskiej - mit o zatrudnianiu obcokrajowcow IP: 24.129.15.* 04.12.02, 15:15
        Nie mam na mysli prac polowych, budowlanych, nianczenia dzieci
        czy ludzi w podeszlym wieku, czy tez wynajmowania niektorych
        czesci ciala na jedna godzine partnerowi o dowolnej orientacji
        seksualnej. W tych branzach Unia zapewne bedzie wspanialomyslna
        i pozwoli sobie na wymiane np. Arabow na Polakow. Nie w tym
        rzecz i nie o takie prace mi chodzi. Polski etos pracy jest na
        ogol doceniany i wyzej traktowany niz n.p Puerto Rico, czy
        Haiti. Polacy na ogol sa uznawani za hard working people, co w
        USA jest duzym komplementem charakeryzujacum osobowosc
        czzlowieka.
        Tak bylo juz za rzadow I -szych sekretarzy i tak jest teraz.
        Sprobujcie panstwo jednak zastukac do Unii Europejskiej o prace
        inzynierska, projektancka, kierownicza. Zycze powodzenia.
        Bedzie niekonczaca sie lista powodow i wymagan, ktore trzeba
        spelnic, aby otrzymac prace. Ta lista nigdy sie nie skonczy, bo
        w miare uplywu czasu, technika i wymagania ida do przodu i
        zawsze bedzie powod, dla ktorego otrzymacie odmowe. Z reszta,
        nawet i bez tej uwagi, kazde ogloszenie o prace w tych
        zakresach, zawiera magiczna formulke "excellent communication
        skills required". I to wymaganie w zasadzie moze polozyc caly
        wasz wysilek i starania. Jest bardzo niewielu ludzi, ktorzy tak
        naprawde moga sprostac temu wyzwaniu, a i oni nie beda nigdy
        wolni od nalecialosci akcentowych. W tej sytuacji, otrzymanie
        pracy dla obcokrajowcow jest mozliwe tylko w sytuacjach: jezeli
        podaz przewyzsza popyt, albo jezeli osoba decydujaca ma
        pozytywne wyobrazenie o danej nacji, albo jezeli kandydat
        reprezentuje jakies nadzwyczajne uzdolnienia.
        Moim zdaniem, trzeba wielu lat, czy moze dekad, kosmopolitycznej
        polityki zatrudnienia, aby bez zmruzenia oka miec partnerski
        stosunek do obcokrajowcow.
        Uwazam, ze mam niezbedne kwalifikacje zarowno jezykowe jak i
        zawodowe i wiem jakie to jest trudne w USA, stolicy tego
        kosmopolityzmu. Z Europa probowalem od lat. Bezskutecznie.
        Jedynie co maja innego od USA, to forma spuszczenia wody jest
        bardziej elegancka. Trzeba byc naiwnym, aby sadzic, ze w
        sytuacji bezrobocia na rynku pracy, i niestabilnosci
        ekonomicznej firma bedzie tolerowac zagranicznych pracownikow,
        • Gość: trigger Re: o Unii Europejskiej - mit o zatrudnianiu obco IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 15:26
          Gość portalu: sceptyk napisał(a):

          > Nie mam na mysli prac polowych, budowlanych, nianczenia dzieci
          > czy ludzi w podeszlym wieku, czy tez wynajmowania niektorych
          > czesci ciala na jedna godzine partnerowi o dowolnej orientacji
          > seksualnej. W tych branzach Unia zapewne bedzie wspanialomyslna
          > i pozwoli sobie na wymiane np. Arabow na Polakow. Nie w tym
          > rzecz i nie o takie prace mi chodzi. Polski etos pracy jest na
          > ogol doceniany i wyzej traktowany niz n.p Puerto Rico, czy
          > Haiti. Polacy na ogol sa uznawani za hard working people, co w
          > USA jest duzym komplementem charakeryzujacum osobowosc
          > czzlowieka.
          > Tak bylo juz za rzadow I -szych sekretarzy i tak jest teraz.
          > Sprobujcie panstwo jednak zastukac do Unii Europejskiej o prace
          > inzynierska, projektancka, kierownicza. Zycze powodzenia.
          > Bedzie niekonczaca sie lista powodow i wymagan, ktore trzeba
          > spelnic, aby otrzymac prace. Ta lista nigdy sie nie skonczy, bo
          > w miare uplywu czasu, technika i wymagania ida do przodu i
          > zawsze bedzie powod, dla ktorego otrzymacie odmowe. Z reszta,
          > nawet i bez tej uwagi, kazde ogloszenie o prace w tych
          > zakresach, zawiera magiczna formulke "excellent communication
          > skills required". I to wymaganie w zasadzie moze polozyc caly
          > wasz wysilek i starania. Jest bardzo niewielu ludzi, ktorzy tak
          > naprawde moga sprostac temu wyzwaniu, a i oni nie beda nigdy
          > wolni od nalecialosci akcentowych. W tej sytuacji, otrzymanie
          > pracy dla obcokrajowcow jest mozliwe tylko w sytuacjach: jezeli
          > podaz przewyzsza popyt, albo jezeli osoba decydujaca ma
          > pozytywne wyobrazenie o danej nacji, albo jezeli kandydat
          > reprezentuje jakies nadzwyczajne uzdolnienia.
          > Moim zdaniem, trzeba wielu lat, czy moze dekad, kosmopolitycznej
          > polityki zatrudnienia, aby bez zmruzenia oka miec partnerski
          > stosunek do obcokrajowcow.
          > Uwazam, ze mam niezbedne kwalifikacje zarowno jezykowe jak i
          > zawodowe i wiem jakie to jest trudne w USA, stolicy tego
          > kosmopolityzmu. Z Europa probowalem od lat. Bezskutecznie.
          > Jedynie co maja innego od USA, to forma spuszczenia wody jest
          > bardziej elegancka. Trzeba byc naiwnym, aby sadzic, ze w
          > sytuacji bezrobocia na rynku pracy, i niestabilnosci
          > ekonomicznej firma bedzie tolerowac zagranicznych pracownikow,


          Widocznie masz lepsze wyobrażenie o swoich kwalifikacjach niż twoi potencjalni
          pracodawcy za granicą. Ja znam wielu Polaków, którzy nie mieli z tym problemów.
          Wyjąwszy oczywiście np. sprawy uznania dyplomu lub pozwolenia na pracę. Po
          wejściu do Unii tez przeszkody w znacznym stopniu zostaną usunięte. A ja mimo
          wszystko będę wolał zostać w Polsce niż pracowac np. w hiszpańskim oddziale
          mojej firmy.
          • Gość: sceptyk Re: o Unii Europejskiej - mit o zatrudnianiu obco IP: 24.129.15.* 04.12.02, 16:12
            Gość portalu: trigger napisał(a):

            > Gość portalu: sceptyk napisał(a):
            >
            > > Nie mam na mysli prac polowych, budowlanych, nianczenia
            dzieci
            > > czy ludzi w podeszlym wieku, czy tez wynajmowania niektorych
            > > czesci ciala na jedna godzine partnerowi o dowolnej
            orientacji
            > > seksualnej. W tych branzach Unia zapewne bedzie
            wspanialomyslna
            > > i pozwoli sobie na wymiane np. Arabow na Polakow. Nie w tym
            > > rzecz i nie o takie prace mi chodzi. Polski etos pracy jest
            na
            > > ogol doceniany i wyzej traktowany niz n.p Puerto Rico, czy
            > > Haiti. Polacy na ogol sa uznawani za hard working people, co
            w
            > > USA jest duzym komplementem charakeryzujacum osobowosc
            > > czzlowieka.
            > > Tak bylo juz za rzadow I -szych sekretarzy i tak jest teraz.
            > > Sprobujcie panstwo jednak zastukac do Unii Europejskiej o
            prace
            > > inzynierska, projektancka, kierownicza. Zycze powodzenia.
            > > Bedzie niekonczaca sie lista powodow i wymagan, ktore trzeba
            > > spelnic, aby otrzymac prace. Ta lista nigdy sie nie skonczy,
            bo
            > > w miare uplywu czasu, technika i wymagania ida do przodu i
            > > zawsze bedzie powod, dla ktorego otrzymacie odmowe. Z
            reszta,
            > > nawet i bez tej uwagi, kazde ogloszenie o prace w tych
            > > zakresach, zawiera magiczna formulke "excellent
            communication
            > > skills required". I to wymaganie w zasadzie moze polozyc
            caly
            > > wasz wysilek i starania. Jest bardzo niewielu ludzi, ktorzy
            tak
            > > naprawde moga sprostac temu wyzwaniu, a i oni nie beda nigdy
            > > wolni od nalecialosci akcentowych. W tej sytuacji,
            otrzymanie
            > > pracy dla obcokrajowcow jest mozliwe tylko w sytuacjach:
            jezeli
            > > podaz przewyzsza popyt, albo jezeli osoba decydujaca ma
            > > pozytywne wyobrazenie o danej nacji, albo jezeli kandydat
            > > reprezentuje jakies nadzwyczajne uzdolnienia.
            > > Moim zdaniem, trzeba wielu lat, czy moze dekad,
            kosmopolitycznej
            > > polityki zatrudnienia, aby bez zmruzenia oka miec partnerski
            > > stosunek do obcokrajowcow.
            > > Uwazam, ze mam niezbedne kwalifikacje zarowno jezykowe jak i
            > > zawodowe i wiem jakie to jest trudne w USA, stolicy tego
            > > kosmopolityzmu. Z Europa probowalem od lat. Bezskutecznie.
            > > Jedynie co maja innego od USA, to forma spuszczenia wody
            jest
            > > bardziej elegancka. Trzeba byc naiwnym, aby sadzic, ze w
            > > sytuacji bezrobocia na rynku pracy, i niestabilnosci
            > > ekonomicznej firma bedzie tolerowac zagranicznych
            pracownikow,
            >
            >
            > Widocznie masz lepsze wyobrażenie o swoich kwalifikacjach niż
            twoi potencjalni
            > pracodawcy za granicą. Ja znam wielu Polaków, którzy nie mieli
            z tym problemów.
            >
            > Wyjąwszy oczywiście np. sprawy uznania dyplomu lub pozwolenia
            na pracę. Po
            > wejściu do Unii tez przeszkody w znacznym stopniu zostaną
            usunięte. A ja mimo
            > wszystko będę wolał zostać w Polsce niż pracowac np. w
            hiszpańskim oddziale
            > mojej firmy.

            Twoja odpowiedz nie jest obrazliwa, wiec z przyjemnoscia
            odpisuje. Oczywiscie, ze mam lepsze wyobrazenie o moich
            kwalifikacjach niz moi potencjalni pracodawcy. Moje stanowisko
            wynika z osobistej praktyki i doswiadczenia pracy w wielu
            biurach konstrukcyjnych, gdzie mialem mozliwosci zmierzenia sie
            z bledami popelnianymi przez ludzi.
            Potencjalny nowy pracodawca natomiast, niewiele o mnie moze
            wiedziec od strony zawodowej, tak wiec kieruje sie glownie
            stereotypami.
            Odnosnie Twojej woli pracowania w Polsce, to pochwalam i sam bym
            sie do tego dolaczyl.
            Pozdrawiam.
    • Gość: krzysiek Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.32.* 04.12.02, 14:01
      Kleks, Ty nie myślisz nic a nic. DEmokracja to m.in. wolność
      słowa w tym krytyka poszczególnych duchownych za ich
      działalność. A nie być w UE to iść na pustynię lub do Łukaszenki
      • Gość: fritz Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.solnet.ch 04.12.02, 14:25

        Krzysiek, wstapienie do Uni jest finansowa katastrofa. I to jest
        fakt. Gospodarczo Polska bedzie sie znacznie lepiej rozwijac
        poza Unia.
        Polityczne warunki sa dobre. Przystepujac Polska bedzie
        bankruten gospodarczym, zebrzacym o euro ale za to majacym wplyw
        polityczny (i to dopiero bedzie korupcja). Kraj dobrze
        rozwijajacy sie ma rowniez cos do powiedzenia. Poza tym, Unia
        musi gospodarczo podporzadkowac sie WTO. I to jest
        rozstrzygajace jezeli chodzi o warunki gospodarcze.

        Stwierdzenie, ze nie wstapienie do Uni oznacza powrot dyktatury
        w formie Lukaszenki jest naprawde bez sensu. To jest ladne
        stwierdzenie demagogiczne. Poza tym, bedac w Uni, mozna rowniez
        popasc w skrajny populizm. I mozna rowniez zarazic sie AIDS. A
        wiec prezerwatywy trzeba dalej uzywac.

        Jezeli chodzi o szkolnictwo, to zawiera sie uklady bilateralne.
        Przkladem takich ukladow zawartych sa te miedzy Unia a
        Szwajcaria. W wypadku Polski byloby to bardzo proste, poniewaz
        praktycznie prawodawstwo zostalo juz dopasowane.


        • Gość: KP Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.fuw.edu.pl 04.12.02, 14:28
          Czy mozesz mi wytlumaczyc, dlaczego?

          Gość portalu: fritz napisał(a):

          > Krzysiek, wstapienie do Uni jest finansowa katastrofa. I to jest
          > fakt. Gospodarczo Polska bedzie sie znacznie lepiej rozwijac
          > poza Unia.
          • Gość: fritz Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.solnet.ch 04.12.02, 15:32
            Z trzech powodow:
            1. Zwiakszone koszty socjalne
            2. Podniesione kosztow produkcji poprzez przjecie przepisow w EU.
            3. Tylko czesciowe wykorzystanie mozliwosci gospodarczych ze wzgledu na
            polozenie geograficzne

            Polska bedzie dostawala netto od Uni na poczatku ca. 125 euro a pozniej okolo
            250 euro na osobe i rok.

            Ad. 1. Rolnictwo: W wyniku restrykcji i nierownych warunkow konkurencji
            prawdopodobnie okolo 1/3 farm rolniczych zbankrutuje ( o ile nie wiecej.
            Bezrobotni beda rowniez ci, ktorzy z produkcja rolna sa zwiazani. Tzn. na pomoc
            finansowa bedie dodatkowo skazanych okolo 2 mln ludzi. Zalozmy, ze dostana 600
            zl a na rok 7200 zl. Z tego wynika, ze wplaty netto nie pokryja kosztow
            socjalnych w zakresie rolnictwa.

            Przemysl: W Hiszpani, ktora byla znacznie dalej w momencie przystapienia
            znacznie dalej niz Polska i ktora miala bardzo atrakcyjna produkcje rolna
            (oliwki, pomarancze itd. a wiec nie dotknieta przystapieniem do EU ) bezrobocie
            ogolne w ciagu pierwszych dwoch lat wzroslo z 5% do 18%. Podobny efekt wystapi
            rowniez w polskim przemysle. Prawdopodbnie dalsze 500 tys. straconych miejsc
            pracy. Po prostu pomnoz i dodaj te liczby. Zalmanie budzetu w tej sytuacji jest
            bardzo mozliwe albo ludzie beda jesc trawe.

            Ad. 2. Ochrona srodowiska: Unia wymusila na Polsce kupowanie najlepszej
            technologi a wiec z Uni a nie tej najbardziej skutecznej. Np. Polska
            technologia redukuje zanieczszczenie z 100% na 30% a Uni z 100% na 25% to
            trzeba kupic Technologie z Uni. To chodzi o 40 mld zl. w ciagu 10 lat. Z powodu
            tych 5% nastepuje zniszczenie albo nie powstanie w Polsce (dochod okolo 100'000
            zl generuje jedno miejsce pracy ) 400'000 miejsc pracy. W EU wytworzy to
            200'000 tys technologicznie ciekawych miejsc pracy. Koszta te poniesie
            przemysl, a wiec produkt koncowy bedzie odpowiednio drozszy i mniej
            konkurencyjny.

            W Uni sa niektore bezsensowne i bardzo drogie przepisy bezpieczenstwa w pracy.
            Je rowniez trzeba wprowadzic. Dalsze zwiekszenie kosztow produkcji. Zdaje sie,
            ze Anglicy je daleko idac ignoruja.


            Ad. 3 Na poczatku przklad z Chile: Chile w tym roku zawarla umowe z Unia dajaca
            Chile praktycznie wolne dojscie rynku EU. Rownoczesnie Chile ma swietne
            kontakty z NAFTa. Dlatego Chile bedzie bardzo atrakcyjne dla inwestorow w
            Ameryce Poludniowej szukajacych dojscia do EU i Nafty. Polska z tej mozliwosci
            rezygnuje a ma przy tym duzo bardziej atrakcyjne polozenie geograficzne. Po
            nowym zdefiniowaniu stosunkow do NAFTy jest idealnym miejscem dla inwestrow na
            wschod, Uni i Nafty. Wstapienie do Uni oznacza autmatyczne pogorszenie handlu
            ze wschodem. I jeszcze jeden przklad. Szwajcaria odrzucila przed ca. 10 laty
            przstapienie do EFTA. Wtedy tam byla Austria, Finlandia, Norwegia i inne kraje
            nie bedace w EU. Zwolennicy przstapienie argumentowali, ze o ile Sz. nie
            przystapi, nie bedzie zadnych inwestycji i nastapi ogolna katastrofa. Bylo na
            odwrot: Inwestorzy przychodzili poniewaz Sz. nie byla w Uni a miala swietno
            polaczenia gospodarcze. I nie bylo idiotycznych przepisow z EU. Te przepisy sa
            okreslone w EU Euroskleroza. EU probuje to zmienic, ale choroba raczej sie
            nasile a nie ustepuje. Najnowszy przyklad: Niemcy
            pozdrawiam
            • Gość: KP Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.fuw.edu.pl 05.12.02, 12:01

              Dzieki za odpowiedz. W koncu ktos dyskutuje
              argumentami... Przyznaje sie, ze nie jestem tak
              biegly, ale moge dzieki tobie poznac stanowisko
              sceptykow.
              Co do Hiszpanii, i pozycji rolnej (widzialem
              lany oliwek w Andaluzji. Rzeczywiscie ogrom).
              Czy nie mamy atrakcyjnej oferty rolniczej? Z tego,
              co slysze, rolnicy w krajach Unii boja sie zalewu
              towarow z Polski.
              Jesli chodzi o farmy rolnicze. Czy nie jest to
              krok konieczny? Kilkanascie % ludnosci to czynni
              rolnicy. To jakis horror; na zachodzie ludzie
              na wsiach zajmuja sie przetworstwem. Czy nie nalezy
              w koncu czegos z tym zrobic?
              No i wbijajac kij w mrowisko, czy nie uzyskamy duzych
              dodatkowych kwot, sprzedajac pewna czesc ziemi
              zagranicznym wlascicielom? Ludzie na Warmii i Mazurach
              tylko na to czekaja... ;)
              Pozdrawiam


              Gość portalu: fritz napisał(a):

              > Z trzech powodow:
              > 1. Zwiakszone koszty socjalne
              > 2. Podniesione kosztow produkcji poprzez przjecie przepisow w EU.
              > 3. Tylko czesciowe wykorzystanie mozliwosci gospodarczych ze
              wzgledu na
              > polozenie geograficzne
              >
              > Polska bedzie dostawala netto od Uni na poczatku ca. 125 euro a
              pozniej okolo
              > 250 euro na osobe i rok.
              >
              > Ad. 1. Rolnictwo: W wyniku restrykcji i nierownych warunkow
              konkurencji
              > prawdopodobnie okolo 1/3 farm rolniczych zbankrutuje ( o ile
              nie wiecej.
              > Bezrobotni beda rowniez ci, ktorzy z produkcja rolna sa
              zwiazani. Tzn. na pomoc
              >
              > finansowa bedie dodatkowo skazanych okolo 2 mln ludzi. Zalozmy,
              ze dostana 600
              > zl a na rok 7200 zl. Z tego wynika, ze wplaty netto nie pokryja
              kosztow
              > socjalnych w zakresie rolnictwa.
              >
              > Przemysl: W Hiszpani, ktora byla znacznie dalej w momencie
              przystapienia
              > znacznie dalej niz Polska i ktora miala bardzo atrakcyjna
              produkcje rolna
              > (oliwki, pomarancze itd. a wiec nie dotknieta przystapieniem do
              EU ) bezrobocie
              >
              > ogolne w ciagu pierwszych dwoch lat wzroslo z 5% do 18%.
              Podobny efekt wystapi
              > rowniez w polskim przemysle. Prawdopodbnie dalsze 500 tys.
              straconych miejsc
              > pracy. Po prostu pomnoz i dodaj te liczby. Zalmanie budzetu w
              tej sytuacji jest
              >
              > bardzo mozliwe albo ludzie beda jesc trawe.
              >
              > Ad. 2. Ochrona srodowiska: Unia wymusila na Polsce kupowanie
              najlepszej
              > technologi a wiec z Uni a nie tej najbardziej skutecznej. Np.
              Polska
              > technologia redukuje zanieczszczenie z 100% na 30% a Uni z 100%
              na 25% to
              > trzeba kupic Technologie z Uni. To chodzi o 40 mld zl. w ciagu
              10 lat. Z powodu
              >
              > tych 5% nastepuje zniszczenie albo nie powstanie w Polsce
              (dochod okolo 100'000
              >
              > zl generuje jedno miejsce pracy ) 400'000 miejsc pracy. W EU
              wytworzy to
              > 200'000 tys technologicznie ciekawych miejsc pracy. Koszta te
              poniesie
              > przemysl, a wiec produkt koncowy bedzie odpowiednio drozszy i
              mniej
              > konkurencyjny.
              >
              > W Uni sa niektore bezsensowne i bardzo drogie przepisy
              bezpieczenstwa w pracy.
              > Je rowniez trzeba wprowadzic. Dalsze zwiekszenie kosztow
              produkcji. Zdaje sie,
              > ze Anglicy je daleko idac ignoruja.
              >
              >
              > Ad. 3 Na poczatku przklad z Chile: Chile w tym roku zawarla
              umowe z Unia dajaca
              >
              > Chile praktycznie wolne dojscie rynku EU. Rownoczesnie Chile ma
              swietne
              > kontakty z NAFTa. Dlatego Chile bedzie bardzo atrakcyjne dla
              inwestorow w
              > Ameryce Poludniowej szukajacych dojscia do EU i Nafty. Polska
              z tej mozliwosci
              >
              > rezygnuje a ma przy tym duzo bardziej atrakcyjne polozenie
              geograficzne. Po
              > nowym zdefiniowaniu stosunkow do NAFTy jest idealnym miejscem
              dla inwestrow na
              > wschod, Uni i Nafty. Wstapienie do Uni oznacza autmatyczne
              pogorszenie handlu
              > ze wschodem. I jeszcze jeden przklad. Szwajcaria odrzucila
              przed ca. 10 laty
              > przstapienie do EFTA. Wtedy tam byla Austria, Finlandia,
              Norwegia i inne kraje
              > nie bedace w EU. Zwolennicy przstapienie argumentowali, ze o
              ile Sz. nie
              > przystapi, nie bedzie zadnych inwestycji i nastapi ogolna
              katastrofa. Bylo na
              > odwrot: Inwestorzy przychodzili poniewaz Sz. nie byla w Uni a
              miala swietno
              > polaczenia gospodarcze. I nie bylo idiotycznych przepisow z EU.
              Te przepisy sa
              > okreslone w EU Euroskleroza. EU probuje to zmienic, ale choroba
              raczej sie
              > nasile a nie ustepuje. Najnowszy przyklad: Niemcy
              > pozdrawiam
              • Gość: fritz Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.solnet.ch 05.12.02, 14:37
                Gość portalu: KP napisał(a):


                > Czy nie mamy atrakcyjnej oferty rolniczej?
                Nie, nie mamy. Np. zboza. Polskie kosztowalo kolo 520 zl / tone
                a z Uni 460. Ale dotacja w Uni na tone zboza jest wyzsza niz
                cena rynkowa, tzn 460 zl. To sa liczby okolo, dokladne
                zapomnialem. Wazne jest to, ze polski farmer musi w tych
                warunkach zbankrutowac. Dotego dochodza jeszcze ograniczenia w
                produkcji zboza na hektar. Polska dostaje 3.06 tony, chciala
                3.6, Wegry dostaja chyba 4.6. Produkcja mleka: zuzycie mleka na
                glowe wynosi w P. okolo 180 l, w Uni 360 l. Roczna produkcja
                wynosi teraz okolo 9 mln ton mleka. Czesc idzie na export w
                postaci wyrobow. Nalezy oczekiwac, ze spozycie mleka w P.
                zancznie wzrosnie. Unia przyznaje okolo 11.2 mln ton mleka.
                Kartofle, tradycyjna roslina w P. i skrobia ziemniaczana: Unia
                chce przyznac okolo 16% oczekiwanej ilosci 260'000 ton. Innymi
                slowy, Polska, kraj rolniczy, nie bedzie wstanie zapewnic sobie
                wlasnego wyzywienia. Przeciez to jest perwers. W Uni
                zatrudnienie w rolnictwie wynosi okolo 4%. Ale to osiagnieto w
                ciagu 40 lat rozwoju. A wiec problem socjalny praktycznie nie
                istnieje. Wymuszenie bankructwa tylu gospodarstw wiejskich to
                nie tylko kwestia pieniedzy na pomoc, to rowniez problem
                socjalnej i moralnej degradacji duzej czesci spoleczenstwa. To
                bedzie czyms w utworzeniu olbrzymich get bezrobocia. Koszty
                socjalne beda niezwykle wysokie. Przystapienie do Uni na tych
                warunkach przy takiej strukturze spoleczenstwa jest bardzo
                nierozsadne. W P. ubylo tez malych farm. Prawdopodbnie w ciagu
                10 lat ilosc ich zmniejszy sie o okolo 50%. To bedzie inna
                struktura socjalna. I wtedy mozna znowu mowic o przystapieniu.

                Z tego,
                > co slysze, rolnicy w krajach Unii boja sie zalewu
                > towarow z Polski.
                > Jesli chodzi o farmy rolnicze. Czy nie jest to
                > krok konieczny? Kilkanascie % ludnosci to czynni
                > rolnicy. To jakis horror; na zachodzie ludzie
                > na wsiach zajmuja sie przetworstwem. Czy nie nalezy
                > w koncu czegos z tym zrobic?
                tak, ale to wymaga czasu. I to tak wlasnie przebiegalo w Uni.

                > No i wbijajac kij w mrowisko, czy nie uzyskamy duzych
                > dodatkowych kwot, sprzedajac pewna czesc ziemi
                > zagranicznym wlascicielom? Ludzie na Warmii i Mazurach
                > tylko na to czekaja... ;)
                To jest ciekawe. Gdyby tak bylo, toby oznaczalo, ze farmerzy z
                Uni w Polsce mieliby lepsze warunki niz Polscy farmerzy w
                Polsce. Chyba tak nie bedzie. To byloby rozdzielenie tubylcow od
                kolonizatorow. Tylko ze ha ziemi w Holandi kosztuje 80'000 euro
                a w Polsce 2000. Daltego oplaca im sie kupowac ziemie w Polsce.
                I koszty uprawy sa znacznie nizsze.

                pozdrawiam

                > Pozdrawiam
                >
                >
                > Gość portalu: fritz napisał(a):
                >
                > > Z trzech powodow:
                > > 1. Zwiakszone koszty socjalne
                > > 2. Podniesione kosztow produkcji poprzez przjecie przepisow
                w EU.
                > > 3. Tylko czesciowe wykorzystanie mozliwosci gospodarczych ze
                > wzgledu na
                > > polozenie geograficzne
                > >
                > > Polska bedzie dostawala netto od Uni na poczatku ca. 125
                euro a
                > pozniej okolo
                > > 250 euro na osobe i rok.
                > >
                > > Ad. 1. Rolnictwo: W wyniku restrykcji i nierownych warunkow
                > konkurencji
                > > prawdopodobnie okolo 1/3 farm rolniczych zbankrutuje ( o ile
                > nie wiecej.
                > > Bezrobotni beda rowniez ci, ktorzy z produkcja rolna sa
                > zwiazani. Tzn. na pomoc
                > >
                > > finansowa bedie dodatkowo skazanych okolo 2 mln ludzi.
                Zalozmy,
                > ze dostana 600
                > > zl a na rok 7200 zl. Z tego wynika, ze wplaty netto nie
                pokryja
                > kosztow
                > > socjalnych w zakresie rolnictwa.
                > >
                > > Przemysl: W Hiszpani, ktora byla znacznie dalej w momencie
                > przystapienia
                > > znacznie dalej niz Polska i ktora miala bardzo atrakcyjna
                > produkcje rolna
                > > (oliwki, pomarancze itd. a wiec nie dotknieta przystapieniem
                do
                > EU ) bezrobocie
                > >
                > > ogolne w ciagu pierwszych dwoch lat wzroslo z 5% do 18%.
                > Podobny efekt wystapi
                > > rowniez w polskim przemysle. Prawdopodbnie dalsze 500 tys.
                > straconych miejsc
                > > pracy. Po prostu pomnoz i dodaj te liczby. Zalmanie budzetu w
                > tej sytuacji jest
                > >
                > > bardzo mozliwe albo ludzie beda jesc trawe.
                > >
                > > Ad. 2. Ochrona srodowiska: Unia wymusila na Polsce kupowanie
                > najlepszej
                > > technologi a wiec z Uni a nie tej najbardziej skutecznej. Np.
                > Polska
                > > technologia redukuje zanieczszczenie z 100% na 30% a Uni z
                100%
                > na 25% to
                > > trzeba kupic Technologie z Uni. To chodzi o 40 mld zl. w
                ciagu
                > 10 lat. Z powodu
                > >
                > > tych 5% nastepuje zniszczenie albo nie powstanie w Polsce
                > (dochod okolo 100'000
                > >
                > > zl generuje jedno miejsce pracy ) 400'000 miejsc pracy. W EU
                > wytworzy to
                > > 200'000 tys technologicznie ciekawych miejsc pracy. Koszta te
                > poniesie
                > > przemysl, a wiec produkt koncowy bedzie odpowiednio drozszy i
                > mniej
                > > konkurencyjny.
                > >
                > > W Uni sa niektore bezsensowne i bardzo drogie przepisy
                > bezpieczenstwa w pracy.
                > > Je rowniez trzeba wprowadzic. Dalsze zwiekszenie kosztow
                > produkcji. Zdaje sie,
                > > ze Anglicy je daleko idac ignoruja.
                > >
                > >
                > > Ad. 3 Na poczatku przklad z Chile: Chile w tym roku zawarla
                > umowe z Unia dajaca
                > >
                > > Chile praktycznie wolne dojscie rynku EU. Rownoczesnie Chile
                ma
                > swietne
                > > kontakty z NAFTa. Dlatego Chile bedzie bardzo atrakcyjne dla
                > inwestorow w
                > > Ameryce Poludniowej szukajacych dojscia do EU i Nafty.
                Polska
                > z tej mozliwosci
                > >
                > > rezygnuje a ma przy tym duzo bardziej atrakcyjne polozenie
                > geograficzne. Po
                > > nowym zdefiniowaniu stosunkow do NAFTy jest idealnym miejscem
                > dla inwestrow na
                > > wschod, Uni i Nafty. Wstapienie do Uni oznacza autmatyczne
                > pogorszenie handlu
                > > ze wschodem. I jeszcze jeden przklad. Szwajcaria odrzucila
                > przed ca. 10 laty
                > > przstapienie do EFTA. Wtedy tam byla Austria, Finlandia,
                > Norwegia i inne kraje
                > > nie bedace w EU. Zwolennicy przstapienie argumentowali, ze o
                > ile Sz. nie
                > > przystapi, nie bedzie zadnych inwestycji i nastapi ogolna
                > katastrofa. Bylo na
                > > odwrot: Inwestorzy przychodzili poniewaz Sz. nie byla w Uni
                a
                > miala swietno
                > > polaczenia gospodarcze. I nie bylo idiotycznych przepisow z
                EU.
                > Te przepisy sa
                > > okreslone w EU Euroskleroza. EU probuje to zmienic, ale
                choroba
                > raczej sie
                > > nasile a nie ustepuje. Najnowszy przyklad: Niemcy
                > > pozdrawiam
        • Gość: trigger Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 15:08
          Gość portalu: fritz napisał(a):

          >
          > Krzysiek, wstapienie do Uni jest finansowa katastrofa. I to jest
          > fakt. Gospodarczo Polska bedzie sie znacznie lepiej rozwijac
          > poza Unia.
          > Polityczne warunki sa dobre. Przystepujac Polska bedzie
          > bankruten gospodarczym, zebrzacym o euro ale za to majacym wplyw
          > polityczny (i to dopiero bedzie korupcja). Kraj dobrze
          > rozwijajacy sie ma rowniez cos do powiedzenia. Poza tym, Unia
          > musi gospodarczo podporzadkowac sie WTO. I to jest
          > rozstrzygajace jezeli chodzi o warunki gospodarcze.
          >
          > Stwierdzenie, ze nie wstapienie do Uni oznacza powrot dyktatury
          > w formie Lukaszenki jest naprawde bez sensu. To jest ladne
          > stwierdzenie demagogiczne. Poza tym, bedac w Uni, mozna rowniez
          > popasc w skrajny populizm. I mozna rowniez zarazic sie AIDS. A
          > wiec prezerwatywy trzeba dalej uzywac.
          >
          > Jezeli chodzi o szkolnictwo, to zawiera sie uklady bilateralne.
          > Przkladem takich ukladow zawartych sa te miedzy Unia a
          > Szwajcaria. W wypadku Polski byloby to bardzo proste, poniewaz
          > praktycznie prawodawstwo zostalo juz dopasowane.
          >
          >
          Kolejny który nie ma pojęcia o czym pisze. Jak Polska się rozwija poza Unią
          widzimy i teraz. Nie zapowiada się, żeby to się miało zmienić. Nie wiesz (albo
          przemilczasz) też, że Polska jest także członkiem WTO, tak więc w Unii czy też
          poza nią musi się jej ustaleniom podporządkowywać. Różnica jest ta, że Unia ma
          w WTO o niebo silniejszą niż Polska pozycję
          • Gość: fritz Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.solnet.ch 04.12.02, 15:45
            Gość portalu: trigger napisał(a):
            > >
            > Kolejny który nie ma pojęcia o czym pisze. Jak Polska się rozwija poza Unią
            > widzimy i teraz. Nie zapowiada się, żeby to się miało zmienić. Nie wiesz
            (albo
            > przemilczasz) też, że Polska jest także członkiem WTO, tak więc w Unii czy
            też
            > poza nią musi się jej ustaleniom podporządkowywać. Różnica jest ta, że Unia
            ma
            > w WTO o niebo silniejszą niż Polska pozycję

            Na nu, chyba nie rozumiesz jak dzialo prawo: Panstwa sa rowne w WTO. I dlatego
            male kraje moga zaskarzyc duze i moga wygrac. I o tym wlasnie pisalem mowiac o
            WTO. Moze bedziesz troche uwazniej czytac.
            Polska rozwija sie zupelnie dobrze. Jezeli porownasz dane od roku 89, to
            Polskie osiagniecia sa dobre. Teraz jest kryzys. Wegry i Czechy mialy naprawde
            zalamanie rozwoju gospodarczego w latach 95-98.
            Chcesz zeby bylo lepiej: glosuj i nie wybieraj tych, ktorzy obiecuja gruszki na
            wierzbach. Sytuacja na pewno sie poprawi. Powodzenia w nauce i zdobywaniu
            wiadomosci.
            pozdrawiam
            P.S. Gdyby ci od gruszek na wierzbach nie zablokowali reform Balcerowicza w
            1999 / 2000 roku, to sytuacja w Polsce bylaby diametralnie lepsza.
          • Gość: , Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 05.12.02, 13:59
            sam nie masz pojecia o czym piszesz, wystarczy bowiem zadac sobie pytanie
            dlaczego? ty nie zadajesz tego pytania. i dlatego tkwisz w ciemnogrodzie.
            za kilka lat gdyby Polske wciagneli do unii moze sie obudzisz. ale ciemnogrod i
            tak ze soba do unii przywleczesz.
      • Gość: KLEKS Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.indisoft.com / 192.168.98.* 04.12.02, 14:37
        Oj, pali się grunt pod nogami uniokratów. Oj, puszczają nerwy.
        Stosowanie ukrytej kamery, nagrywanie nieświadomych niczego
        rozmówców, rażące manipulacje, podnoszenie nie udokumentowanych
        zarzutów - wszystkie te elementy, wykorzystane przez medialne
        bastiony politycznej poprawności w niedawnej akcji przeciwko
        Radiu Maryja i jego założycielowi, źle się kojarzą. Kłania się
        esbecja.Ty nazywasz demokracja. Nie chowaj kolego szarych
        komórek do kieszeni, by nie wyjrzały przypadkiem na światło
        dzienne - i nie pisz wątrobą.


        Gość portalu: krzysiek napisał(a):

        > Kleks, Ty nie myślisz nic a nic. DEmokracja to m.in. wolność
        > słowa w tym krytyka poszczególnych duchownych za ich
        > działalność. A nie być w UE to iść na pustynię lub do
        Łukaszenki
        • Gość: KP Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.fuw.edu.pl 04.12.02, 14:39
          Przepraszam kolego, jaki jest temat dyskusji?

          Gość portalu: KLEKS napisał(a):

          > Oj, pali się grunt pod nogami uniokratów. Oj, puszczają
          nerwy.
          > Stosowanie ukrytej kamery, nagrywanie nieświadomych
          niczego
          > rozmówców, rażące manipulacje, podnoszenie nie
          udokumentowanych
          > zarzutów - wszystkie te elementy, wykorzystane przez
          medialne
          > bastiony politycznej poprawności w niedawnej akcji
          przeciwko
          > Radiu Maryja i jego założycielowi, źle się kojarzą.
          Kłania się
          > esbecja.Ty nazywasz demokracja. Nie chowaj kolego szarych
          > komórek do kieszeni, by nie wyjrzały przypadkiem na
          światło
          > dzienne - i nie pisz wątrobą.
          >
          >
          > Gość portalu: krzysiek napisał(a):
          >
          > > Kleks, Ty nie myślisz nic a nic. DEmokracja to m.in.
          wolność
          > > słowa w tym krytyka poszczególnych duchownych za ich
          > > działalność. A nie być w UE to iść na pustynię lub do
          > Łukaszenki
          • Gość: KLEKS Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.indisoft.com / 192.168.98.* 04.12.02, 14:50
            Pisales kolego o demokracji w konteksie dyskusji na temat
            Anschlußu. Dalem przyklad jak ta demokracja wyglada. Czy sie
            myle?

            Gość portalu: KP napisał(a):

            > Przepraszam kolego, jaki jest temat dyskusji?
            >
            > Gość portalu: KLEKS napisał(a):
            >
            > > Oj, pali się grunt pod nogami uniokratów. Oj, puszczają
            > nerwy.
            > > Stosowanie ukrytej kamery, nagrywanie nieświadomych
            > niczego
            > > rozmówców, rażące manipulacje, podnoszenie nie
            > udokumentowanych
            > > zarzutów - wszystkie te elementy, wykorzystane przez
            > medialne
            > > bastiony politycznej poprawności w niedawnej akcji
            > przeciwko
            > > Radiu Maryja i jego założycielowi, źle się kojarzą.
            > Kłania się
            > > esbecja.Ty nazywasz demokracja. Nie chowaj kolego szarych
            > > komórek do kieszeni, by nie wyjrzały przypadkiem na
            > światło
            > > dzienne - i nie pisz wątrobą.
            > >
            > >
            > > Gość portalu: krzysiek napisał(a):
            > >
            > > > Kleks, Ty nie myślisz nic a nic. DEmokracja to m.in.
            > wolność
            > > > słowa w tym krytyka poszczególnych duchownych za ich
            > > > działalność. A nie być w UE to iść na pustynię lub do
            > > Łukaszenki
            • Gość: LongIslander Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.freqelec.com 04.12.02, 14:59
              Czy ktos moglby podac przyklad kraju, ktory zle wyszedl
              na przystapieniu do UE?
              • Gość: fritz Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.solnet.ch 04.12.02, 15:56
                Gość portalu: LongIslander napisał(a):

                > Czy ktos moglby podac przyklad kraju, ktory zle wyszedl
                > na przystapieniu do UE?

                Ciezkie pytanie. Ciekawe by bylo: jakby sie rozwijaly kraje ktore przystapily
                do EU, gdyby tam nie przstapily :). Zalezy na pewno od kraju, jego polozenia i
                sytuacji w EU. W tej chwili sytuacja jest bardzo zla dla przystepujacych.

                Alternatywne pytanie byloby: Czy ktos moglby podac przyklad kraju, ktory dobrze
                wyszly nie przystapujac do UE?
                Tak. Dwa: Norwegia i Szwajcaria.

                Israel chce zdaje sie rowniez przystapic. USA nie chca. :)


            • Gość: KP Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.fuw.edu.pl 04.12.02, 15:04
              Poputalo Ci sie. Pomyliles autorow. Jestem obserwatorem z
              boku
              i widze, ze Twoja wypowiedz nie dotyczy tematu. Ale nie
              dziwie
              sie. Z doswiadczenia wiem, ze sluchacze RM maja fiola na
              punkcie kilku tematow i wszystko do nich sprowadza.

              A teraz na powaznie. Czemu piszesz Anschluss? Czy
              Austriacy w 38r
              mieli legalne prawo glosu w parlamencie Rzeszy,
              proporcjonalne
              do zaludnienia swojego kraju?

              Co do audycji, zgadzam sie, ze byla ona tendencyjna i
              przypomina
              raczej TV lat 80-tych. Ale stawia wazne pytanie w sprawie
              placenia
              podatkow przez ojca Rydzyka. Czy nie widzisz, ze demokracja
              polska, na takim poziomie, jaki jest, powoduje, ze w
              kilka dni
              po wyemitowaniu programu, nastepuje decyzja o komisyjnym
              sprawdzeniu ewentualnych naduzyc przez rezysera?

              Proponuje juz, nie zmieniajmy wiecej tematu dyskusji, bo
              byl on
              o UE, a nie o RM.

              Spadam i nie odpowiem.

              KP


              Gość portalu: KLEKS napisał(a):

              > Pisales kolego o demokracji w konteksie dyskusji na temat
              > Anschlußu. Dalem przyklad jak ta demokracja wyglada.
              Czy sie
              > myle?
              >
              > Gość portalu: KP napisał(a):
              >
              > > Przepraszam kolego, jaki jest temat dyskusji?
              > >
              > > Gość portalu: KLEKS napisał(a):
              > >
              > > > Oj, pali się grunt pod nogami uniokratów. Oj, puszczają
              > > nerwy.
              > > > Stosowanie ukrytej kamery, nagrywanie nieświadomych
              > > niczego
              > > > rozmówców, rażące manipulacje, podnoszenie nie
              > > udokumentowanych
              > > > zarzutów - wszystkie te elementy, wykorzystane przez
              > > medialne
              > > > bastiony politycznej poprawności w niedawnej akcji
              > > przeciwko
              > > > Radiu Maryja i jego założycielowi, źle się kojarzą.
              > > Kłania się
              > > > esbecja.Ty nazywasz demokracja. Nie chowaj kolego
              szarych
              > > > komórek do kieszeni, by nie wyjrzały przypadkiem na
              > > światło
              > > > dzienne - i nie pisz wątrobą.
              > > >
              > > >
              > > > Gość portalu: krzysiek napisał(a):
              > > >
              > > > > Kleks, Ty nie myślisz nic a nic. DEmokracja to m.in.
              > > wolność
              > > > > słowa w tym krytyka poszczególnych duchownych za ich
              > > > > działalność. A nie być w UE to iść na pustynię
              lub do
              > > > Łukaszenki
              • Gość: PABLO a co w Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.kamir.com.pl 04.12.02, 15:30
                a co w Sejmie o Unii Europejskiej?
              • Gość: fritz Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.solnet.ch 04.12.02, 16:18
                Gość portalu: KP napisał(a):
                > Ale stawia wazne pytanie w sprawie
                > placenia
                > podatkow przez ojca Rydzyka.

                Artykul w Wprost pisze o "Luce Rydzyka". Tzn. Rydzyk wykorzystuje po prostu
                przepisy nie lamiac prawa.
                pozdrawiam
    • Gość: TakTak Re: Syndyk3RzP to... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.02, 15:32
      Ty syndyk3RzP mógłbyś mi powiedzieć, co trzeba robić, żeby być
      taki mądry jak Ty.
    • hane Re: W Sejmie o Unii Europejskiej 04.12.02, 15:53
      Chciałam skomentować ale po przeczytaniu niektórych (syndyk itp)
      wypowiedzi juz mi sie odechciało....
      • Gość: Gdyby w roku 966.. Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.freqelec.com 04.12.02, 16:06
        ...istnial Internet i debatowano nad przyjeciem
        chrzescijanstwa to z pewnoscia wiekszosc glosow bylaby
        przeciw i pelno byloby tez oskarzen o zdrade.
        No i te nierowne warunki : w Niemczech na tronie Cesarz
        Rzymski Narodu Niemieckiego a u nas tylko jakis ksiaze a
        potem tylko krol.
    • Gość: Marcinek Brawa dla pana posla Macierewicza!!! IP: *.smlw.pl 04.12.02, 16:20
      To bylo naprawde dobre wystapienie, Polaka, Patrioty i Czlowieka
      Myslacego i Przewidujacego...
      Wielkie brawa jest Pan dla mnie wspanialym czlowiekiem!!
      Oby takich ludzi wiecej jak Pan....
      • Gość: LongIslander Re: Brawa dla pana posla Macierewicza!!! IP: *.freqelec.com 04.12.02, 16:45
        Politycy sa w Polsce popularni dopoki "sa przeciw". Jak
        tylko zaczna swoje pomysly wcielac w czyn natychmiast
        traca zwolennikow. Wiekszosc rodakow jest niestety dobra
        tylko w rozwalaniu i protestach...
    • Gość: niko Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: 158.75.15.* 04.12.02, 16:57
      najlepiej pojechała LPR, metafory żywcem wzięte z przedszkola,po prostu
      śmieszne. Pan premier nie lepszy, używał haseł wzniosłych jakby występował
      przed skokiem Małysza, wszyscy sie wykłócają, a każdy nagina rzeczywistość do
      swoich potrzeb. Prawica wytyka lewicy PRL, lewica wytyka prawicy brak
      futuryzmu, po prostuniezły cyrk. Ale przynajmniej miło ogladało się obrady
      Sejmu i myśle że sami posłowie od wielu dni po raz pierwszy zainteresowali sie
      tematem. no tak, im wiecej obrzucania błotem kolegów posłów, tym robi sie
      ciekawiej.
      • Gość: kazet Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.oleszyce.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 17:17
        ..... ale takiego kurestwa jak w Polsce, to chyba nigdzie nie doświadczy, były
        premier Oleksy mowi: co już do tej pory zostało zrobione (źle) to juz nie da
        sie naprawić.... to za jaką cholerą pchają sie na salony!!! kto to narobił? i
        dalej medrkują, jacy oni..... może temu krajowi rzeczywiście jest potrzebny
        ktoś w stylu Leppera?
    • Gość: Łysenko Trofim Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 18:43
      Nie wierzcie Unii Europejskiej. Wierzcie Rydzykowi, Giertychowi
      i Lepperowi. Jeśli mamy wstąpić do Unii to tylko na zasadach
      podytkowanych przez nas. Niech wszystko co polskie pozostanie w
      Polsce!!!! Zjednoczmy się z narodami słowiańskimi!!!! Będziemy
      oazą swobód obywatelskich!!! Będziemy państwem dobrobytu i
      beztroski. Rolnikowi orzącemu sochą (bo na pług mu pieniędzy nie
      stanie) będą śpiewać ekologiczne skowronki i przygrywać na
      harfie świtezianki. Będziemy jeść wszystko co polskie jak
      Koreańczycy w Koreańskiej Republice Ludowej. Trawy u nas
      dostatek. Uwierzcie mi. To jedyna szansa dla Polski. Ktokolwiek
      myśli inaczej to sprzedawczyk i zdrajca. To Targowica w wydaniu
      XXI w. Ci, którzy dążą do Unii to najgorsi z najgorszych
      Polaków. Bo Polska może być tylko dla Polaków. Żydów, Afganów i
      innych przegonimy. Alleluja i do przodu!
      • Gość: LongIslander To tylko blef IP: *.freqelec.com 04.12.02, 19:20
        Nie bierz wszystkiego tak powaznie. Jak dotad te anty-unijne
        egzorcyzmy jakby pomogly ugrac troche wiecej. Poczekaj do
        14 grudnia, az klamka zapadnie i bedzie wiadomo jakie sa
        warunki. Wtedy fala krytyki opadnie. Rolnicy teraz
        marudza ale jak im przyjdzie wybierac w referendum miedzy
        40% a 0% to co myslisz wybiora?
        • Gość: PABLO Re: To tylko blef IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.02, 19:29
          Skąd ta pewność że dostaną 40% przecież do 40% ma dopłacić polski budżet a w
          nim forsy ni ma! Ale nawet i 1% jest lepszy niż 0% no nie?
        • Gość: Poslaniec Re: To tylko blef IP: *.154.74.167.Dial1.NewYork1.Level3.net 04.12.02, 21:07
          Wole poczekac na ta dyskusje w sejmie ,ale to tu gdzie jestem troche potrwa
          zanim uslysze.Teraz wiem tylko o mowie Pani Huber,wiele razy juz te tematy
          walkowano jak,suwerennosc, tozsamosc,dobre negocjacje,czy polska gospodarka
          zawali sie w uni czy poza unia i dlaczego itd itp.Wydaje mnie sie ze koledzy z
          tzw opcji antyunijnej obalaja juz te argumenty bardzo dobrze.Chcialem tylko
          zwrocic uwage na jedna rzecz,ze minister Huber wzywa teraz do pomocy o dziwo
          caly narod?.Do nie dawna(nawet ostatnio) to my wszyscy bylismy (jestesmy) tylko
          Oszolomami z RM,ciemniakami,zacofanymi chlopami czy robolami z batem w
          cholewach i uszatka na glowie,niedouczonymi,nie swiatlymi,nie nowoczesnymi,nie
          europejskimi,NIE!,NIE!,NIE!,NIE!,NIE!,NIE! i jeszcze raz NIE!!!.To ja sie teraz
          pytam tylko Pania Ministrowa czy nie mozna bylo takiej debaty narodowej na
          temat uni europejskiej zrobic wczesniej,tylko teraz przed samym koncem
          negocjacji???.Kiedys tu jako "Z"na forum kraj proponowalem rozpoczecie debaty
          (wlasnie ze narodowej) na ten temat,oczywiscie ja to za malo zeby brac pod
          uwage ,a le wy mogliscie na takie cos wpasc.I co zescie zrobili? nachalna
          czerwono partyjna propagande wiatra zamiast spokojnej rzeczowej rozmowy
          narodowej.( Np Nowak proponowal tzw 21 pytan ,czy ktos, jakas gazeta
          odpowiedziala -chyba ze oszolomy) A JA WAM POWIEM DLACZEGO TAK SIE STALO : BO
          DOBRZE WIEDZIELISCIE ZE NIE MACIE NIC TEMU NARODOWI DO ZAOFEROWANIA POWIEDZENIA
          I DLATEGO MUSICIE NADRABIAC MINAMI I PUSTA RETORYKA.Teraz przed samym koncem
          negocjacji chcecie szybko na kolanie montowac jakas koalicje czy zgode
          narodowa???,a przed chwila jeszcze to co ze Oszolomy ?itp.To nie wstyd wam ze
          tak nisko upadliscie zadajac sie z nami?,oj cos wam sie chyba grunt pali pod
          nogami.Teraz to juz tylko trzeba sie przed narodem wytlumaczyc ze na
          wyjasnianie i rozmowy nie ma czasu bo jeszcze vargamham sie zdenerwuje i
          stolkow na czas nie rozdzieli.Poczekajcie jescze troche za wasza uleglosc to
          oni sami wam stosownie zaplaca,bo tylko do tego was potrzebowali.Mimo wszystko
          przesylam pozdrowienia dla wszystkich i zalaczam moje serdecznie,szczere i
          oddane NIE! dla uni.
          • Gość: od niedawna eurosceptyk Re: To tylko blef IP: 62.233.191.* 05.12.02, 00:14
            Całą kupę dobrych argumentów podałeś (i drugą kupę cienkich i
            bezsensownych, ale to się każdemu może zdarzyć); dobrze że
            jeszcze bywają w miarę rozsądni radiomaryjcy.
          • Gość: KLEKS Re: To tylko blef IP: *.indisoft.com / 192.168.98.* 05.12.02, 10:20
            Brawo kolego!

            Gość portalu: Poslaniec napisał(a):

            > Wole poczekac na ta dyskusje w sejmie ,ale to tu gdzie jestem
            troche potrwa
            > zanim uslysze.Teraz wiem tylko o mowie Pani Huber,wiele razy
            juz te tematy
            > walkowano jak,suwerennosc, tozsamosc,dobre negocjacje,czy
            polska gospodarka
            > zawali sie w uni czy poza unia i dlaczego itd itp.Wydaje mnie
            sie ze koledzy z
            >
            > tzw opcji antyunijnej obalaja juz te argumenty bardzo
            dobrze.Chcialem tylko
            > zwrocic uwage na jedna rzecz,ze minister Huber wzywa teraz do
            pomocy o dziwo
            > caly narod?.Do nie dawna(nawet ostatnio) to my wszyscy bylismy
            (jestesmy) tylko
            >
            > Oszolomami z RM,ciemniakami,zacofanymi chlopami czy robolami
            z batem w
            > cholewach i uszatka na glowie,niedouczonymi,nie swiatlymi,nie
            nowoczesnymi,nie
            > europejskimi,NIE!,NIE!,NIE!,NIE!,NIE!,NIE! i jeszcze raz
            NIE!!!.To ja sie teraz
            >
            > pytam tylko Pania Ministrowa czy nie mozna bylo takiej debaty
            narodowej na
            > temat uni europejskiej zrobic wczesniej,tylko teraz przed
            samym koncem
            > negocjacji???.Kiedys tu jako "Z"na forum kraj proponowalem
            rozpoczecie debaty
            > (wlasnie ze narodowej) na ten temat,oczywiscie ja to za malo
            zeby brac pod
            > uwage ,a le wy mogliscie na takie cos wpasc.I co zescie
            zrobili? nachalna
            > czerwono partyjna propagande wiatra zamiast spokojnej
            rzeczowej rozmowy
            > narodowej.( Np Nowak proponowal tzw 21 pytan ,czy ktos, jakas
            gazeta
            > odpowiedziala -chyba ze oszolomy) A JA WAM POWIEM DLACZEGO TAK
            SIE STALO : BO
            > DOBRZE WIEDZIELISCIE ZE NIE MACIE NIC TEMU NARODOWI DO
            ZAOFEROWANIA POWIEDZENIA
            >
            > I DLATEGO MUSICIE NADRABIAC MINAMI I PUSTA RETORYKA.Teraz
            przed samym koncem
            > negocjacji chcecie szybko na kolanie montowac jakas koalicje
            czy zgode
            > narodowa???,a przed chwila jeszcze to co ze Oszolomy ?itp.To
            nie wstyd wam ze
            > tak nisko upadliscie zadajac sie z nami?,oj cos wam sie chyba
            grunt pali pod
            > nogami.Teraz to juz tylko trzeba sie przed narodem wytlumaczyc
            ze na
            > wyjasnianie i rozmowy nie ma czasu bo jeszcze vargamham sie
            zdenerwuje i
            > stolkow na czas nie rozdzieli.Poczekajcie jescze troche za
            wasza uleglosc to
            > oni sami wam stosownie zaplaca,bo tylko do tego was
            potrzebowali.Mimo wszystko
            > przesylam pozdrowienia dla wszystkich i zalaczam moje
            serdecznie,szczere i
            > oddane NIE! dla uni.
        • Gość: , Re: To tylko blef IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 05.12.02, 14:06
          jak im beda longislandery tlumaczyc to wybiora sznur.
          40% doplat oznacza ni mniej ni wiecej szarpanine i bankructwo.
          0% stawia ich w sytuacji dochodowej przy zalozeniu utrzymania cel.
          longislander, juz ci mowilem, strzel sobie piwo i nie wprowadzaj ludzi w blad.
    • Gość: Nikodem Poplawski NIE dla UE, tak dla USA i NAFTA! IP: *.dhcp-129-79.indiana.edu 04.12.02, 20:06
      SLD i PO skladaja sie z pieskow merdajacych ogonkami pod
      drzwiami UE. Gdzie Wasza godnosc? A mowienie, ze UE jest winda
      cywilizacyjna dla Polski i dla Unii nie ma zadnej alternatywy
      jest beczelnym klamstwem. Alternatywa jest NAFTA i USA, gdzie
      wolny rynek decyduje, a nie Komisja Europejska. Juz lepiej dla
      Polski byloby stac sie 51 stanem USA (czego nie popieram,
      wolalbym Polske stowarzyszona z USA gospodarczo) niz czescia
      europejskiego panstwa federalnego, w ktorym decydujaca pozycje
      mialby nasz historyczny wrog. Rezym w Polsce ostatnio zaatakowal
      radio Maryja. Bo wolnosc slowa jest tylko dla tych, ktorzy maja
      poglady rzadzacych. Jak nic notowania Radia pojda szybko w gore,
      a ludzie zrozumieja, ze Unia jest czerwony wampir ktory mysli,
      ze przed smiercia uratuje go swieza krew z Europy Srodkowej.
      • Gość: LongIslander Polska nie lezy w Pn. Ameryce IP: *.freqelec.com 04.12.02, 21:17
        Nikt w USA nie zaprasza Polski do NAFTA. Jak sie o tym
        wspomina Amerykanom to mysla ze to Polish Joke.
        Zaden kontynent poza Europa Polski do siebie nie wpusci.
        Jako parias poza UE Polska straci takze znaczenie jakie
        ma dla USA. Bedzie polacia ziemi niczyjej miedzu Rosja a
        EU, taka Bialorusia Zachodnia.
        • Gość: PABLO Re: Polska nie lezy w Pn. Ameryce - i co z tego? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.02, 21:32
          To dziwne bo są wypowiedzi poważnych polityków amerykańskich wcale nie
          wykluczające możliwości przyjęcia Polski do NAFTA. Tylko że oni nikogo nie
          naganiaja do siebie. Trzeba o to wystąpić. Jak na razie Polski rząd żaden!
          wobec mitu bezalternatywności UE z taka propozycja do USA się nie zwrócił.
          Trzeba bylo od poczatku grać na dwie strony jak w przetargu NAFTA i UE. Ale
          przeciez naszym pajacom takie pomysły nie mogły się pomiescić w głowie. A może
          w NAFTA nie ma 2500 posad do objęcia ot i cała tajemnica bezalternatywności?
          • Gość: LongIslander Re: Polska nie lezy w Pn. Ameryce - i co z tego? IP: *.freqelec.com 04.12.02, 21:56
            Wymien choc jednego z tych amerykanskich politykow.

            W roku 2000 przed wyborami prezydenckimi w Polsce bylem
            na spotkaniu z Korwinem-Mikke w polskiej dzielnicy Nowego
            Jorku. Jego UPR byl za wstapieniem Polski do NAFTA.
            Pytany byl Korwin na zebraniu czy ktos np. w
            Departamencie Stanu lub ktos z Kongresu z nim o tym
            rozmawial. Nie byl wstanie wskazac zadnych sil
            politycznych w USA zainteresowanych takim rozszerzeniem
            NAFTY.
          • Gość: Leszek Re: Polska nie lezy w Pn. Ameryce - i co z tego? IP: *.sd41.bc.ca / 10.125.11.* 05.12.02, 00:08
            Dziwi mnie jak malo wiecie o NAFTA a chcielibyscie do niej
            przystapic. Amerykanie uzywaja NAFTA do forsowania swoich
            interesow w Ameryce Polnocnej. Glosna tu byla przed 2 laty
            sprawa o tym jak wielka firma amerykanska procesowala sie z
            malym misteczkiem meksykanskim ktore nie chcialo aby w jego
            poblizu powstal gigantyczny smietnik materialow toksycznych.
            Przed rokiem Amerykanie nalozyli ogromne cla na kanadyjskie
            drewno, co praktycznie zamknelo wiekszosc tartakow w zachodniej
            Kanadzie, i tysiace ludzi stracilo prace. Taki jest amerykanski
            wspolny rynek. Chcecie zyc jak ludzie w Puerto Rico? Chcecie
            stowarzyszenia z Ameryka? Zycze powodzenia!
            • Gość: PABLO Re: Polska nie lezy w Pn. Ameryce - i co z tego? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.02, 01:03
              NAFTA ma tyle samo wspólnego z wolnym rynkiem co UE, tym niemniej UE to
              absolutna socskleroza. Wg mnie można nigdzie nie wstępować i będzie dobrze. Ale
              jeżeli podaje się brak alternatywy to dlaczego nie NAFTA?
              • Gość: Kajetan Re: Polska nie lezy w Pn. Ameryce - i co z tego? IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 05.12.02, 07:46
                Gość portalu: PABLO napisał(a):

                > NAFTA ma tyle samo wspólnego z wolnym rynkiem co UE, tym
                niemniej UE to
                > absolutna socskleroza. Wg mnie można nigdzie nie wstępować i
                będzie dobrze. Ale
                >
                > jeżeli podaje się brak alternatywy to dlaczego nie NAFTA?

                ...lub CEFTA, do ktorej juz nalezymy, a ktora moglaby byc dobrym
                poczatkiem dla stworzenia strefy wolnego handlu w Europie
                Srodkowej. Wystarczyloby przeciez byc nieco bardziej operatywnym
                od Unii, nieco tanszym, i Unia sama zaczelaby u nas inwestowac.
                Na naszych warunkach !
          • Gość: duszek Re: Polska nie lezy w Pn. Ameryce - i co z tego? IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.02, 07:34
            Pablo, na milosc boska, gdzie Rzym, a gdzie Krym? Widac, ze
            mitologia amerykanska niektorym to juz rozum odbrala...albo na
            zlosc mamusi lape sobie poparzyc, bo to chyba o taka logike
            myslenia (zwlaszcza ekonomicznego) chodzi
        • Gość: , Re: co za brednie. IP: *.lsan03.pacbell.net 05.12.02, 08:23
          Wiesz co, czytam, co masz LongIslander do powiedzenia i slabo mi sie robi
          prawie za kazdym razem. Chlopie, idz, otworz sobie piwko, wypij jedno, drugie,
          dej se siana. Moze Twoj swiatopoglad nabierze kolorow bo logiki proznoby szukac.
    • Gość: Zibi Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.proxy.aol.com 04.12.02, 22:19
      Gość portalu: syndyk3RzP napisał(a):

      > potrzebujemy jeszcze co najmniej kilku lat, zanim będziemy
      > trochę lepiej zorganizowani, trochę lepiej przygotowani do
      > konfrontacji z o wiele silniejszymi od nas "partnerami" z Unii
      > Europejskiej.
      > Jeśli otworzymy się dla nich dzisiaj - na tak skrajnie
      > niesprawiedliwych, kapitulanckich warunkach jakie dotąd się
      nam
      > proponuje - zdruzgocą nas w krótkim czasie.
      > Tylko sprzedawczyki wyjdą na swoje.
      Jestes kretynem facet.
      • Gość: Longislander Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.freqelec.com 04.12.02, 22:31
        Polska podgonila Zachod tylko za Kazimierza Wielkiego.
        Potem przez wieki ten dystans tylko sie zwiekszal. Jesli
        w roku 2004 Polska pozostanie poza Unia to do roku 2006
        czy 2010 wewnetrznych problemow bedzie przybywac, a nie
        ubywac. Trudno bedzie gonic piechota pociag ktory
        odjedzie w roku 2004. Zostaniemy w doborowym
        towarzystwie: Bialorus, Ukraina,Bulgaria, Rumunia, Turcja.
        • Gość: PK Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: 62.233.191.* 05.12.02, 00:09
          Gość portalu: Longislander napisał:

          > Polska podgonila Zachod tylko za Kazimierza Wielkiego.
          > Potem przez wieki ten dystans tylko sie zwiekszal.

          Żartujesz chyba ?!!!!!
          Gdyby to była prawda, to byśmy byli jakieś 300 lat do tyłu.
          A tyle to jednak nie jesteśmy.
    • Gość: Poslaniec Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.210.212.232.Dial1.NewYork1.Level3.net 05.12.02, 04:11
      Gość portalu: syndyk3RzP napisał(a):

      > potrzebujemy jeszcze co najmniej kilku lat, zanim będziemy
      > trochę lepiej zorganizowani, trochę lepiej przygotowani do
      > konfrontacji z o wiele silniejszymi od nas "partnerami" z Unii
      > Europejskiej.
      > Jeśli otworzymy się dla nich dzisiaj - na tak skrajnie
      > niesprawiedliwych, kapitulanckich warunkach jakie dotąd się nam
      > proponuje - zdruzgocą nas w krótkim czasie.
      > Tylko sprzedawczyki wyjdą na swoje.
      P:Podpisuje sie pod tym i pod tym i co napisal Pablo(I wszystkimi anty euro)
      Ze mozna nigdzie nie wstepowac i tez bedzie dobrze.Przeplyw technologi i
      towarow tak czy owak w dzisiejszej dobie jest nie unikiony.Powoli zrobic
      podatek liniowy niski to przyjda inwestycje.Troche (zaznaczam troche)
      znowelizowac prawo pracy ,chodzi mnie o zwolnienia bo wtedy pracodawcy nie beda
      sie bac i wiecej ludzi przyjma.Gdyby byl rozwoj gospodarczy to i bezrobocie by
      znikalo(i zaklady panstwowe by sie oplacily) ,a tak to co stare nie
      ekonomiczne ,a nowe nie oplacalne i co zrobic z ludzmi?.A ten nieszczesny rzad
      jeszcze teraz na to wszystko chce zabrac oslony socjalne a reszte sila(np
      gornikom Ozarow ) .No przeciez trzeba mniec cos nie tak lub traktowac ludzi jak
      psow,sami to zobaczyli bo juz choc czesciowo Miler cos tam obiecal na Barbare
      czy do Ozaroawa.Pisze troche nie na temat ale chce przekazac o czym to
      swiadczy ,ze ten rzad nie wie co robi ,zabiera daje co to jest?.To nie mozna
      bylo przewidziec protestow,to jak wy chcecie przewidywac co bedzie w uni?. Oni
      z ta unia maja juz klape na oczach ,nauczeni tak ze co kazali tam z Moskwy
      przepraszam Brukseli to te szybko wykonali i koniec ,no bo kto by tam sie
      pryncypalowi upieral prawda?. Za brak rozwoju to tylko mozna uni
      podziekowac.Czy pamietacie ze przez lata deficyt w handlu zagranicznym Polski
      byl ogromny,a chyba (z pamieci )w 98 doszedl do 20 milardow$! potem spadal
      zreszta jeszcze jest.Dobrze na nas zarobili(i mysla zarabiac) ,nie martwcie sie
      za darmo to nas tam do tej uni nie biora.Barcelewicz i ta mocna zlotowka tez
      zrobila swoje ale nie chce juz za duzo sie rozpisywac.Jeszcze tylko slowko do
      tego Oleksa ,powiedzial ze wszyscy nie beda zadowoleni z wejscia do uni.Ze ci
      (co rozumiem )straca w uni nie maja prawa blokowac tym co tam rzekomo wygraja
      (chyba ze jak Zablocki na mydle).To teraz wez mi Pan cos wytlymacz(ta mowa
      oczywiscie nie do niego bo nie dojdzie tylko do was)Dlaczego to wlasnie ze Pan
      masz byc tym wygranym(jak sie domyslam) a ja przegranym???.Czy dlatego ze Wac
      Pana ciagle widze tv w garniturze i teczka kwadratowa a ja brudny o drana do
      wieczora???( przynajmniej bylem w Polsce) A moe by tak raz na odwrot bo ja
      myslalem ze my przed prawem(przed Bogiem to wiem) jestesmy
      wszyscy "ruwni" .Wydawalo mnie sie ze to wlasnie wy (swiatli nowoczesni i
      postepaki tfu tego no postepowi) tak ciagle nas(nie europejskich) pouczacie.A
      ja sie chcialem sie tylko ladnie zapytac do jakiego wuja to juz jest nie
      podobne.Wedlug mnie albo wszyscy zyskamy albo wszyscy tracimy,tyle samo ty i
      tyle samo ja , albo w te albo w tamte byle by wszyscy razem(kupa to bedzie
      cieplej).Wszystkim po ruwno trzeba dzielic, a nie jednemu wszystko a drugiemu
      g... .Jak mamy stracic to i ja troche napewno tak niech strace ,ale i Pan
      (wy "wygrani") troche tez, i oczywiscie jak zyskac to tez wszyscy a nie tylko
      WYBRANI losu a reszta to juz im ze zaraz nie pasuje do tych brukselskich
      komnat.Ja(my) sie nie boimy wyrzeczen dla Polski jesli taka jest potrzeba,ale
      nie bedziemy sie niszczyc dla tej chorej uni i waszych "karier". A Co wy
      chcecie do jasnej na jednego tylko wszystko zwalic ,a sami w bialych
      rekawiczkach wejsc sobie do uni bo sie juz macie za bardzo
      wielkie "paniska"?.A co to ja (my)jestesmy tu z innej gliny ulepieni,albo
      wasze "G" smierdzi inaczej niz nasze?,ze tak nas "wyrozniacie".A ladnie to tak
      i czy to juz po Europejsku,bo po Polsku to na pewno nie jest.NIE! NIE!NIE!cos
      tu jest nie tak wy nigdy nie wybudujecie Europy jak dacie jej fundamenty z
      ludzkiej krzywdy!To wy chcecie od takiej za przeproszeniem"sprawiedliwosci"
      zaczac budowac unie?to juz mnie wiecej tlumaczyc nie trzeba.I kto tak
      arumentuje czlowiek z szczytu wladzy pewno (jedna lata druga lata i wielki)
      demokrata,ktory na codzien tlumaczy ze wszyscy ludzie sa rowni.A moze by tak
      podliczyc tych wszystkich kto zyska a kto straci jak juz maja byc takie
      nie "ruwnosci".Tak by wymienial tych rolnikow stoczniowcow ,gornikw rybakow,
      bezrobotnych ale to juz znamy.Nauczyciele sie tez maja nie najlepiej,polska
      nauka cieniutko i czy wytrzyma unijna konkurencje,kupcy to juz hipermarkiety
      zalatwili,sredni i maly biznes czy da rade unijnemu,pielegniarki lekarze(chyba
      ze wyjada jak sie oczywiscie uda itp.)Zastanawiam sie kto jeszcze tu powinien
      byc wpisany moze wy a zwlaszcza chodzi mnie o tych co zyskaja w uni.Aj mialo
      bys slowko a tu gadu gadu jakkolwiek przepraszam za dlugi tekst i jesli
      kogokolwiek urazilem.Ale czasami juz i mnie za duzo,wiec ide spac bo piwko
      sobie przechylilem (europejskie!),a rano w droge wiec odpowiem po jutrze.
      • Gość: marley Chcialbym, zeby Polska IP: *.proxy.aol.com 05.12.02, 08:43
        Chcialbym, zeby Polska byla w Unji Europejskiej.
        Chcialbym widziec nasz kraj jako czesc przestrzeni
        europejskiej. Widze jak taka przestrzen dziala poza
        Europa. Gdybysmy pozostali poza UE, mielibysmy niedosyt.
        Obudzeni we wlasnym lozu, prosilibysmy o pomoc lekarza,
        bez reakcji. Chcialbym swiata bez granic, milosci, szansy
        dla naszej racji. W gronie tych obecnych mamy szanse
        tworzyc. Poza, zginiemy jako narod wykreslony. Tak juz jest.
        Przed nami jest wiele do zrobienia. Nie tracmy czasu
        dla rzeczy niewaznych.
    • Gość: Hirszfeld Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: proxy / *.va.shawcable.net 05.12.02, 08:08
      A najciekawsze w tym maglu jest dla mnie to, że chrzczony
      nożem, nie Polak, nie mówiąc już o tym, że do tego
      zalkoholizowany i szczerbaty jąkała, wystarcza do tego aby
      tysiącletni naród trzymać w imadle swojej brukowej
      polskojęzycznej gazety (opłacanej zresztą przez szmoncesów,
      którzy ślinią już pejsy i marzą o powrocie do swojej obiecanej
      ziemi). Być może, ale nie tak zaro....
    • Gość: Euro Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.uz.zgora.pl 05.12.02, 08:24
      Obejrzałem całą transmisję z Sejmu. To nie była debata, tylko
      popis bałwaństwa LPR, PiS a momentami także Samoobrony. Gniewa
      mnie to niepohamowane wypowiadanie się każdego głąba na temat
      negocjacji, tj. sprawy wymagającej sporych kwalifikacji. Sam
      fakt zorganizowania tej tzw. "debaty" w momencie wymagającym
      największego skupienia. Przecież te cymbalstwa są słyszane w
      Brukseli. Jeszcze wprowadzą nam podatek od głupoty.
    • legal.alien Re: W Sejmie o Unii Europejskiej 05.12.02, 09:21
      Tow. Miller powiedzial "Nie wolno mylić pociągu historii, do którego się wsiada
      lub nie, z przywoływanym na telefon radio taxi".
      Kiedys komunisci chcieli "zajezdzic kobyle historii" - to Majakowski jakby ktos
      nie wiedzial. Teraz chca zajezdzic pociag historii??!!! Nowa dewiacja???
    • Gość: catani Sceptycy wypier..lać na Białoruś i Ukrainę IP: hpcache:* / 192.168.143.* 05.12.02, 09:27
      • Gość: KLEKS Re: Sceptycy wypier..lać na Białoruś i Ukrainę IP: *.indisoft.com / 192.168.98.* 05.12.02, 11:22
        Władcy III Rzeczypospolitej popadli w kompletny amok: kręcą się
        jak wszy na grzebieniu. Od początku bylo oczywiste; nikt
        przecież nie ukrywał, że zastosowana została fińska metoda
        negocjacji: najpierw pięcioletnie dyskusje o dżemie z marchewki,
        korniszonach, oscypkach i innych duperelach - a negocjacje w
        sprawach rolnictwa i finansów (!!!) pozostawiono na ostatnie dwa
        tygodnie. I teraz nasi pożal-się-Leninie-negocjatorzy
        biadolą: "Uzgodniliśmy już 800.000 stron, 27 "obszarów
        negocjacyjnych" i 40.000 paragrafów - i teraz cały ten wysiłek
        miałby pójść na marne z powodu dwóch głupich "obszarów"? No,
        trudno - musimy już chyba ustąpić...". Dla tych sprzedajnych
        włazicieli bez wazeliny właściwy jest prokurator.
    • Gość: leszek na kolana IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 05.12.02, 09:38
      Na kolanach do unii!!!! Brawo leszek i inne matoły unijne
    • Gość: Krzysztofsf Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: 213.155.166.* 05.12.02, 09:51
      Gość portalu: syndyk3RzP napisał(a):

      > potrzebujemy jeszcze co najmniej kilku lat, zanim będziemy
      > trochę lepiej zorganizowani, trochę lepiej przygotowani do
      > konfrontacji z o wiele silniejszymi od nas "partnerami" z Unii
      > Europejskiej.
      > Jeśli otworzymy się dla nich dzisiaj - na tak skrajnie
      > niesprawiedliwych, kapitulanckich warunkach jakie dotąd się nam
      > proponuje - zdruzgocą nas w krótkim czasie.
      > Tylko sprzedawczyki wyjdą na swoje.

      Tak dla mlodszych, chociaz czesc pewno nie zrozumie. Starszym dla odswiezenia.

      Rejtan - czyli raport ambasadora
      Jacek Kaczmarski wg obrazu Jana Matejki
      Wasze Wieliczestwo, na wstępie spieszę donieść:
      Akt podpisany i po naszej myśli brzmi.
      Zgodnie z układem wyłom w Litwie i Koronie
      stał się dziś faktem, czemu nie zaprzeczy nikt.

      Muszę tu jednak wspomnieć o gorszącej scenie,
      której wspomnienie budzi we mnie żal i wstręt.
      Zwłaszcza, że miała ona miejsce w polskim sejmie,
      gdy podpisanie paktów miało odbyć się.

      Niejaki Rejtan, zresztą poseł z Nowogrodu,
      co w jakiś sposób jego krok tłumaczy mi,
      z szaleństwem w oczach wszerz wyciągnął się na progu
      i nie chciał wpuścić posłów w uchylone drzwi.

      Koszulę z piersi zdarł, zupełnie jak w teatrze.
      Polacy - czuły naród - dali nabrać się:
      Niektórzy w krzyk, że już nie mogą na to patrzeć,
      inni zdobyli się na litościwą łzę.

      Tyle hałasu, trudno sobie wyobrazić!
      Wzniesione ręce, z głów powyrywany kłak.
      Ksiądz Prymas siedział bokiem, nie widziałem twarzy,
      Evidemment nie było mu to wszystko w smak.

      Ponińskij wezwał straż - to łajdak jakich mało,
      do dalszych spraw polecam z czystym sercem go.
      Branickij twarz przy wszystkich dłońmi zakrył całą,
      Szczęsnyj-Potockij był zupełnie comme il faut.

      I tylko jeden szlachcic stary wyszedł z sali,
      przewrócił krzesło i rozsypał monet stos.
      A co dziwniejsze, jak mi potem powiadali,
      to też Potockij! (Ale całkiem autre chose).

      Tak a propos jedna z dwu dam mi przydzielonych
      Z niesmakiem odwróciła się wołając - Fu!
      Niech ekscelencja spojrzy jaki owłosiony!
      (Co było zresztą szczerą prawdą entre nous).

      Wszyscy krzyczeli, nie pojąłem ani słowa.
      Autorytetu władza nie ma tu za grosz.
      I bez gwarancji nadal dwór ten finansować,
      to może znaczyć dla nas zbyt wysoki koszt.

      Tuż obok loży, gdzie wśród dam zająłem miejsce,
      szaleniec jakiś (niezamożny sądząc z szat)
      trójbarwną wstążkę w czapce wzniósł i szablę w pięści -
      zachodnich myśli wpływu niewątpliwy ślad!

      Tak, przy okazji - portret Waszej Wysokości
      tam wisi, gdzie powiesić poleciłem go,
      lecz z zachowania tam obecnych można wnosić
      Że się nie cieszy wcale należytą czcią.

      Król, przykro mówić, też nie umiał się zachować,
      choć nadal jest lojalny, mogę stwierdzić to:
      Wszystko co mógł - to ręce do kieszeni schować,
      kiedy ten mnisi lis Kołłątaj judził go.

      W tym zamieszaniu spadły pisma i układy.
      "Zdrajcy!" - krzyczano, lecz do kogo, trudno rzec.
      Polityk przecież w ogóle nie zna słowa "zdrada",
      a politycznych obyczajów trzeba strzec.

      Skłócony naród, król niepewny. Szlachta dzika
      sympatie zmienia wraz z nastrojem raz po raz
      Rozgrywka z nimi to nie żadna polityka,
      to wychowanie dzieci, biorąc rzecz en masse.

      Dlatego radzę - nim ochłoną ze zdumienia
      tą drogą iść, nie grozi niczym to;
      Wygrać, co się da wygrać! Rzecz nie bez znaczenia,
      Zanim nastąpi europejskie qui pro quo!

      1980


      Krzysztof

    • Gość: nakacu Re: W Sejmie o Unii Europejskiej IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 05.12.02, 10:45
      pić, pierdolić, potańcować bieda musi pofaogować
Inne wątki na temat:
Pełna wersja