POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia.

IP: *.dialup.eol.ca 07.12.02, 06:11
Majac w pogardzie panujaca powszechnie wsrod zachodnich elit Polityczna
Poprawnosc, Polacy osmielaja sie jak zaden inny narod wyrazac otwarcie pro-
Amerykanskie poglady. Badania opinii publicznej w Polsce juz poprzednio
wykazywaly niezaleznosc myslenia Polakow na temat naszych stosunkow ze
Stanami Zjednoczonymi.
Ale tym razem, Pew Research Centre zorganizowal ogromne w swym zasiegu
badania opinii na ten temat obejmujace 44 krajow
i zadajac pytania ponad 38 tysiacom osob w tych krajach (opublikowal wyniki
na www.people-press.org).
I okazalo sie, ze w odroznieniu od spranych mozgownic Niemcow czy Francuzow,
umysl Polakow wytrenowany w niezaleznym mysleniu latami komuny, wciaz potrafi
myslec wbrew lewackim ideologom i poslusznym im mediom.

Oto wyniki tych badan:

KRAJ .................Odsetek wyrazajacych
..........sympatie do Stanow Zjednoczonych

Polska ........................79 %
W. Brytania ...................75 %
Japonia .......................72 %
Kanada ........................72 %
Bulgaria.......................72 %
Czechy.........................71 %
Wlochy.........................70 %
Francja........................63 %
Niemcy.........................61 %
Rosja..........................61 %
Turcja.........................30 %
Pakistan.......................10 %
Egipt.......................... 6 %

Po histerycznych anty-Amerykanskich wypowiedziach politykow w Berlinie czy
Paryzu, Amerykanom potrzeba dzis bardziej niz kiedykolwiek, wyprubowanego
sojusznika w Europie, z ktorym Amerykanow laczy historia , tradycja i
umilowanie wolnosci. My nie zdajemy sobie nawet sprawe jak wazna jest nasza
pozycja strategiczna na tym kontynencie. Szwabskie i zabojadzkie obawy o tym
by Polska nie stala sie w Europie "Trojanskim koniem" dla idealow o jakie
walczyli Kosciuszko i Washington maja, jak wykazuja badzania Polskiej opinii,
glebokie uzasadnienie. Ale dla nas te wyniki to rowniez najlepsza wskazowka,
ze nastal czas by zagrac Atlantycka karte.
    • zwyczajny Sympatia do USA nie wyklucza UE. Ten kto 07.12.02, 14:24
      dobrze rozumie interesy Polski, Europy i cywilizacji zachodniej dobrze wie, że
      solidarność w walce z ze wspolnymi zagrożeniami jest najwazniejszą rzeczą.
      Pokonanie faszyzmu, komunizmu a teraz terroryzmu jest mozliwe pod warunkiem
      wspolnego dzialania. Wypowiedzi niemieckie i francuskie swiadcza raczej o
      fobiach politykow tych sredniaków. Polska moze wejsc do UE i nie pozwolić aby
      front panstw demokratycznych, cywilizowanych i przestrzegających praw czlowieka
      nie uległ obecnemu zagrożeniu.
      A to, że z UE trzeba sie liczyć dokladnie to inna sprawa.
      Pozdrawiam
      • Gość: mirmat Jedyna pozytywna rola Polski to Trojanski Kon. IP: *.dialup.eol.ca 07.12.02, 18:01
        zwyczajny napisał:
        > Sympatia do USA nie wyklucza UE. Ten kto dobrze rozumie interesy Polski,
        Europy i cywilizacji zachodniej dobrze wie, że solidarność w walce z ze
        wspolnymi zagrożeniami jest najwazniejszą rzeczą.
        > Pokonanie faszyzmu, komunizmu a teraz terroryzmu jest mozliwe pod warunkiem
        > wspolnego dzialania. Wypowiedzi niemieckie i francuskie swiadcza raczej o
        > fobiach politykow tych sredniaków. Polska moze wejsc do UE i nie pozwolić aby
        > front panstw demokratycznych, cywilizowanych i przestrzegających praw
        czlowieka nie uległ obecnemu zagrożeniu.
        > A to, że z UE trzeba sie liczyć dokladnie to inna sprawa.
        > Pozdrawiam

        Problem w tym, ze Unia praktycznie rzadzi Francja i Niemcy. A tymi rzadza anty-
        amerykanskie fobie. Kazdy uczciwy czlowiek moze odczuwac tylko pogarde dla
        politykow rzadzacych tymi krajami. Ale co najgorsze, ci politycy swoja polityka
        imigracyjna, demograficzna i zagraniczna przygotowuja kataklizm dla swoich
        krajow i dla calej Unii. Kosciol Katolicki chcialby by jak od wiekow Polska
        poswiecila sie dla naszej cywilizacji i weszla do Unii by ja moralnie zbawiac.
        Przy odsieczy Wiedenskiej Austriacy przynajmniej witali Polakow jako
        zbawicieli. Dzis kanalie Unijne po wydrenowaniu naszej gospodarki chca pewnie
        miec tereny dla osiedlenia muzulmanskich hord. Pomoc Unii dla Arafata pewnie
        przewyzsza ta obiecana Polsce. Ale tak jak pomoc dla Arafata konczy sie w
        Szwajcarkich Bankach (o ile nie w rekach terorystow) tak na "pomoc" unii
        czekaja nastepne zastepy TKM-owcow.
        Pozdrawiam
    • heimer Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. 07.12.02, 23:14
      W swoim czasie Urko Kekkonen (nie pamietam pisowni), byly
      premier Finlandii powiedzial: Przyjaciol szukajcie blisko
      a wrogow daleko. Potwierdzilo to sie na poczatku II wojny
      swiatowej.

      Wez atlas lub jakas mape i zobacz gdzie lezy Ameryka, a
      gdzie np. Niemcy czy w ogole UE.
      • Gość: krzysztofsf Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: 213.155.166.* 07.12.02, 23:23
        heimer napisał:

        > W swoim czasie Urko Kekkonen (nie pamietam pisowni), byly
        > premier Finlandii powiedzial: Przyjaciol szukajcie blisko
        > a wrogow daleko. Potwierdzilo to sie na poczatku II wojny
        > swiatowej.
        >
        > Wez atlas lub jakas mape i zobacz gdzie lezy Ameryka, a
        > gdzie np. Niemcy czy w ogole UE.

        Z kolei bardzo dluga tradycje ma zawieranie sojuszy ni z panstwem z ktorym sie
        graniczy, a z panstwem graniczacym z drugiej strony naszego sasiada.
        Na poczatku nie przynioslo nam zastosowanie sie do tej starej zasady sukcesu
        ("nie bedziemy sie bic za Gdansk"), ale potwierdzilo sie przy koncu II wojny
        swiatowej.
      • Gość: Marcin Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: *.SBI.COM 11.12.02, 06:13
        Swego czasu Marcin powiedzial - gdyby nie ci daleko to jeszcze bardziej
        dostalaby Polska w cztery litery od tych blisko. I mapa nie jest potrzebna aby
        o tym dobrze pamietac.



        heimer napisał:

        > W swoim czasie Urko Kekkonen (nie pamietam pisowni), byly
        > premier Finlandii powiedzial: Przyjaciol szukajcie blisko
        > a wrogow daleko. Potwierdzilo to sie na poczatku II wojny
        > swiatowej.
        >
        > Wez atlas lub jakas mape i zobacz gdzie lezy Ameryka, a
        > gdzie np. Niemcy czy w ogole UE.
        • heimer Czy to czase nie USA sprzedala nas w Jalcie? 15.12.02, 15:46
          Winston byl przeciw. Francuzi mieli gowno do powiedzenia.
          Kto sie dogadal ze Stalinem?
          • Gość: mirmat W Jalcie rzadzila lewacka cholota-taka z Brukseli IP: *.dialup.eol.ca 15.12.02, 17:46
            heimer napisał: > Winston byl przeciw. Francuzi mieli gowno do powiedzenia.
            > Kto sie dogadal ze Stalinem?

            To nie moja Ameryka: Ameryka Reagana, Busha, JoeMcCarthy, Goldwatera, zdradzila
            Polakow w Jalcie. To Ameryka Rosevelta, Cartera, Chomsky'ego, New York Timesa,
            popierana niestety przez oficjanych reprezentantow Polonii, ktorzy w
            swymegoizmie za zielone dolary wysluguja sie parszywym "demokratom".

            Francuzi mieli istotnie gowno do powiedzenia ale robili wszystko by nas
            zdradzic i przypodobac sie Kremlowi. To de Gaulle jako pierwszy uznal
            przywiezionych przez NKWD bandytow jako "Polski" rzad. No coz demokratycznie
            wybranym rzadem Francji byl jak by sie ktos uparl, rzad Vichy wiec jeden
            uzurpator uznal drugich uzurpatorow.
            • heimer Re: W Jalcie rzadzila lewacka cholota-taka z Bruk 16.12.02, 10:45
              Tak na prwade decyzje nalezaly do amerykanow.
              Europejczycy pelnili role kwiatka przy kozuchu.
    • Gość: klikker Szkoda ze bez wzajemnosci IP: *.198-202-24.mtl.mc.videotron.ca 08.12.02, 06:16
      Pojdz po wize do ambasady to sie przekonasz.
      • _agnostyk Do USA wala 13% bez sympatii 11.12.02, 01:09
        Gość portalu: klikker napisał(a):
        > Pojdz po wize do ambasady to sie przekonasz.

        Nie sadze, ze 79% sympatyzujacych z Ameryka Polakow ma problem z odwiedzeniem
        USA. Sadzac po wyczynach oszolomow w Chicago i gdzie indziej, to wlasnie anty-
        amerykanski margines wali do Stanow i w ten sposob psuje mozliwosci innym.

        Pokaz drugi narod,ktory byl bardziej chojny dla Polakow niz Amerykanie!
        • czubas Szkoda, ze Amerykanie nie sympatyzuja z nami... 11.12.02, 03:41
          To i dobrze. Dobrze, ze lubimy USA.
          Ale dla nich jestesmy jedynie cienkimi Bolkami.
          Owszem, nasze poparcie ma dla nich bardzo wazne znaczenie propagandowe.
          Jestesmy pewnym sojusznikiem wojskowym, mozna na nas liczyc (w dalszym ciagu
          chodzi o poparcie werbalne - na inne nas nie stac), no i dobrze.
          Sek w tym, ze nie mozna porownywac sojuszu militarnego z integracja gospodarcza.
          Unia to nasz glowny partner gospodarczy (same Niemcy to 30% naszego eksportu -
          podaje za Newsweek), a dla USA gospodarczo nie istniejemy.
          Dlatego sojusz z NATO jest dla nas wazny ze wzgledow bezpieczenstwa, ale to UE
          bedzie decydowac o tym jak bedziemy zyli (decydowac bedzie czy z naszym
          udzialem czy tez nie).
          • Gość: Marcin Re: Szkoda, ze Amerykanie nie sympatyzuja z nami. IP: *.SBI.COM 11.12.02, 06:16
            Czy nikt na tym forum nie ma choc odrobiny samokrytycyzmu? Twierdzenia ze 'dla
            Ameryki jestesmy cienkimi bolkami' sa lekkimi przekretami - prawda jest taka ze
            Polska jest pelna cienkich bolkow. W czym Polska jest mocna?


            czubas napisała:

            > To i dobrze. Dobrze, ze lubimy USA.
            > Ale dla nich jestesmy jedynie cienkimi Bolkami.
            > Owszem, nasze poparcie ma dla nich bardzo wazne znaczenie propagandowe.
            > Jestesmy pewnym sojusznikiem wojskowym, mozna na nas liczyc (w dalszym ciagu
            > chodzi o poparcie werbalne - na inne nas nie stac), no i dobrze.
            > Sek w tym, ze nie mozna porownywac sojuszu militarnego z integracja
            gospodarcza
            > .
            > Unia to nasz glowny partner gospodarczy (same Niemcy to 30% naszego eksportu -

            > podaje za Newsweek), a dla USA gospodarczo nie istniejemy.
            > Dlatego sojusz z NATO jest dla nas wazny ze wzgledow bezpieczenstwa, ale to
            UE
            > bedzie decydowac o tym jak bedziemy zyli (decydowac bedzie czy z naszym
            > udzialem czy tez nie).
      • Gość: roman Re: Szkoda ze bez wzajemnosci IP: 5.1R2D* / *.net195-132-237.noos.fr 06.01.03, 07:59
        No wlasnie-na ogol wszelkie umowy miedzyministerialne sa konstruowane na
        rownych zasadach.Dlaczego Amerykanie wybierajacy sie do Polski nie maja
        obowiazku wizowego a Polacy wybierajacy sie do USA maja?Czy w momencie wejscia
        Polski do unii ten absurdalny wymog zostanie zniesiony?Obywatele panstw unii
        nie potrzebuja wiz do Stanow.Czy tak samo bedzie z Polska?pozdrawiam.r
    • Gość: EU Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: *.198-202-24.mtl.mc.videotron.ca 08.12.02, 06:27
      Gość portalu: mirmat napisał(a):

      > Majac w pogardzie panujaca powszechnie wsrod zachodnich elit Polityczna
      > Poprawnosc, Polacy osmielaja sie jak zaden inny narod wyrazac otwarcie pro-
      > Amerykanskie poglady. Badania opinii publicznej w Polsce juz poprzednio
      > wykazywaly niezaleznosc myslenia Polakow na temat naszych stosunkow ze
      > Stanami Zjednoczonymi.
      > Ale tym razem, Pew Research Centre zorganizowal ogromne w swym zasiegu
      > badania opinii na ten temat obejmujace 44 krajow
      > i zadajac pytania ponad 38 tysiacom osob w tych krajach (opublikowal wyniki
      > na www.people-press.org).
      > I okazalo sie, ze w odroznieniu od spranych mozgownic Niemcow czy Francuzow,
      > umysl Polakow wytrenowany w niezaleznym mysleniu latami komuny, wciaz potrafi
      > myslec wbrew lewackim ideologom i poslusznym im mediom.
      >
      > Oto wyniki tych badan:
      >
      > KRAJ .................Odsetek wyrazajacych
      > ..........sympatie do Stanow Zjednoczonych
      >
      > Polska ........................79 %
      > W. Brytania ...................75 %
      > Japonia .......................72 %
      > Kanada ........................72 %
      > Bulgaria.......................72 %
      > Czechy.........................71 %
      > Wlochy.........................70 %
      > Francja........................63 %
      > Niemcy.........................61 %
      > Rosja..........................61 %
      > Turcja.........................30 %
      > Pakistan.......................10 %
      > Egipt.......................... 6 %
      >
      > Po histerycznych anty-Amerykanskich wypowiedziach politykow w Berlinie czy
      > Paryzu, Amerykanom potrzeba dzis bardziej niz kiedykolwiek, wyprubowanego
      > sojusznika w Europie, z ktorym Amerykanow laczy historia , tradycja i
      > umilowanie wolnosci. My nie zdajemy sobie nawet sprawe jak wazna jest nasza
      > pozycja strategiczna na tym kontynencie. Szwabskie i zabojadzkie obawy o tym
      > by Polska nie stala sie w Europie "Trojanskim koniem" dla idealow o jakie
      > walczyli Kosciuszko i Washington maja, jak wykazuja badzania Polskiej opinii,
      > glebokie uzasadnienie. Ale dla nas te wyniki to rowniez najlepsza wskazowka,
      > ze nastal czas by zagrac Atlantycka karte.

      W jakims poprzednim poscie pisales o kanadyjskich jako o antyamrykanskich
      lewakach. A tutaj okazuje sie ze 72% Kanadyjczykow ma sympatie do USA. Wszystko
      ci sie popieprzylo.
    • ping-pong Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. 08.12.02, 06:51
      Gość portalu: mirmat napisał(a):

      > Majac w pogardzie panujaca powszechnie wsrod zachodnich elit Polityczna
      > Poprawnosc, Polacy osmielaja sie jak zaden inny narod wyrazac otwarcie pro-
      > Amerykanskie poglady. Badania opinii publicznej w Polsce juz poprzednio
      > wykazywaly niezaleznosc myslenia Polakow na temat naszych stosunkow ze
      > Stanami Zjednoczonymi.
      > Ale tym razem, Pew Research Centre zorganizowal ogromne w swym zasiegu
      > badania opinii na ten temat obejmujace 44 krajow
      > i zadajac pytania ponad 38 tysiacom osob w tych krajach (opublikowal wyniki
      > na www.people-press.org).
      > I okazalo sie, ze w odroznieniu od spranych mozgownic Niemcow czy Francuzow,
      > umysl Polakow wytrenowany w niezaleznym mysleniu latami komuny, wciaz potrafi
      > myslec wbrew lewackim ideologom i poslusznym im mediom.
      >
      > Oto wyniki tych badan:
      >
      > KRAJ .................Odsetek wyrazajacych
      > ..........sympatie do Stanow Zjednoczonych
      >
      > Polska ........................79 %
      > W. Brytania ...................75 %
      > Japonia .......................72 %
      > Kanada ........................72 %
      > Bulgaria.......................72 %
      > Czechy.........................71 %
      > Wlochy.........................70 %
      > Francja........................63 %
      > Niemcy.........................61 %
      > Rosja..........................61 %
      > Turcja.........................30 %
      > Pakistan.......................10 %
      > Egipt.......................... 6 %
      >
      > Po histerycznych anty-Amerykanskich wypowiedziach politykow w Berlinie czy
      > Paryzu, Amerykanom potrzeba dzis bardziej niz kiedykolwiek, wyprubowanego
      > sojusznika w Europie, z ktorym Amerykanow laczy historia , tradycja i
      > umilowanie wolnosci. My nie zdajemy sobie nawet sprawe jak wazna jest nasza
      > pozycja strategiczna na tym kontynencie. Szwabskie i zabojadzkie obawy o tym
      > by Polska nie stala sie w Europie "Trojanskim koniem" dla idealow o jakie
      > walczyli Kosciuszko i Washington maja, jak wykazuja badzania Polskiej opinii,
      > glebokie uzasadnienie. Ale dla nas te wyniki to rowniez najlepsza wskazowka,
      > ze nastal czas by zagrac Atlantycka karte.

      Gdzie jest link do dokladnych wynikow sondazu?
      • ping-pong Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. 08.12.02, 07:09
        ping-pong napisał:
        > Gdzie jest link do dokladnych wynikow sondazu?

        Juz znalazlem ten link:
        people-press.org/reports/files/report165.pdf
        Warto przytoczyc liczby w kontekscie:
        Mimo ze Polacy wykazuja prawie najwyzsza sympatie do USA, to potwierdzaja
        ogolnoswiatowy trend antyamerykanski. Miedzy rokiem 2000 a 2002 USA stracila 7%
        sympatykow w Polsce (z 86% na 79%)
        • Gość: mirmat Intencja badan bylo wykazanie spadku popularnosci IP: *.dialup.eol.ca 10.12.02, 00:45
          Ten trend jest normalna rzecza w sytuacjach kiedy ludzie musza wybierac po
          ktorej stronie sie opowiadaja. Pewnie W. Brytania byla bardziej popularna za
          Chamberlaina niz za Churchilla.

          Ale musze zwrocic uwage, ze intencja autorow wspomnianych badan bylo znalesc
          nieprzychylnych dla Ameryki reakcji a nie na odwrot.

          Jako przyklad tendencyjnego pytania jakie zadano osobom odpowiadajacym na
          badania niech bedzie to dotyczace dzialalnosci Ameryki na arenie
          miedzynarodowej (U.S. Doen't Solve Problems) gdzie do jednej grupy
          (przypuszczalnie niechetnej Ameryce) zakwalifikowano tych co uwazaja, ze "US
          does to much" i "US does too little" oraz .... US does "nothing" !!!! Chcac nie
          chcac, ja sympatyk Ameryki uwazam, ze czasami Ameryka robi za duzo (dajac
          ogromne srodki finansowe ONZ-towi) a czasami za malo (juz dawno powinni
          zalatwic Sadama bez ogladania sie na ONZ)

          Inne pytanie dotyczy przestrzeni standartu zyciowego miedzy biednymi a bogatymi
          krajami. Pytanie czy "U.S. increases Rich/Poor Gap" mialo jak wynika z
          komentarza do rezultatow badan, implikowac, ze zwiekszajacy sie dobrobyt w USA
          jest czyms za co Amerykanie mieliby sie wstydzic bo w innych krajach ludzie
          zyja biedniej !!!
          I w tym wypadku moja potencjalna odpowiedz potwiedzajaca zwiekszenie sie
          roznicy standartu zycia miedzy Ameryka a reszta swiata mialaby sugerowac,
          ze "krytykuje"Ameryke. A ja i sadze wielu tych co odpowiedzialo twierdzaco na
          to pytanie winia za ten stan rzeczy despotow (zwykle anty-amerykanskich)
          rzadzacych biednymi krajami.

          Tak wiec autorom tego projektu zalezalo na wykazanie negatywnego trendu. Dla
          mnie wazna jest jednak wspaniala postawa Polakow.
          • tytt Re: Intencja badan bylo wykazanie spadku popularn 20.12.02, 14:12
            Gość portalu: mirmat napisał(a):

            > Ten trend jest normalna rzecza w sytuacjach kiedy ludzie musza wybierac po
            > ktorej stronie sie opowiadaja. Pewnie W. Brytania byla bardziej popularna za
            > Chamberlaina niz za Churchilla.
            >
            > Ale musze zwrocic uwage, ze intencja autorow wspomnianych badan bylo znalesc
            > nieprzychylnych dla Ameryki reakcji a nie na odwrot.
            >
            > Jako przyklad tendencyjnego pytania jakie zadano osobom odpowiadajacym na
            > badania niech bedzie to dotyczace dzialalnosci Ameryki na arenie
            > miedzynarodowej (U.S. Doen't Solve Problems) gdzie do jednej grupy
            > (przypuszczalnie niechetnej Ameryce) zakwalifikowano tych co uwazaja, ze "US
            > does to much" i "US does too little" oraz .... US does "nothing" !!!! Chcac
            nie
            >
            > chcac, ja sympatyk Ameryki uwazam, ze czasami Ameryka robi za duzo (dajac
            > ogromne srodki finansowe ONZ-towi) a czasami za malo (juz dawno powinni
            > zalatwic Sadama bez ogladania sie na ONZ) -->> NO I TU TKWI TWÓJ PROBLEM-
            JESTEŚ ZA DRASTYCZNYMI, JEDNOZNACZNYMI I UPROSZCZONYMI LOGICZNIE DZIAŁANIAMI!!
            W TYM RZECZYWIŚCIE SPECJALIZUJĄ SIĘ AMERYKANIE-BUSH ZWŁASZCZA I JEGO
            REPUBLIKANIE..
            >
            > Inne pytanie dotyczy przestrzeni standartu zyciowego miedzy biednymi a
            bogatymi
            >
            > krajami. Pytanie czy "U.S. increases Rich/Poor Gap" mialo jak wynika z
            > komentarza do rezultatow badan, implikowac, ze zwiekszajacy sie dobrobyt w
            USA
            > jest czyms za co Amerykanie mieliby sie wstydzic bo w innych krajach ludzie
            > zyja biedniej !!!
            > I w tym wypadku moja potencjalna odpowiedz potwiedzajaca zwiekszenie sie
            > roznicy standartu zycia miedzy Ameryka a reszta swiata mialaby sugerowac,
            > ze "krytykuje"Ameryke. A ja i sadze wielu tych co odpowiedzialo twierdzaco na
            > to pytanie winia za ten stan rzeczy despotow (zwykle anty-amerykanskich)
            > rzadzacych biednymi krajami.
            >
            > Tak wiec autorom tego projektu zalezalo na wykazanie negatywnego trendu. Dla
            > mnie wazna jest jednak wspaniala postawa Polakow.
    • heimer POLACY pokazcie ze nie lubicie USA 11.12.02, 10:01
      Wczoraj w EuroNews widzialen bardzo fajna rzecz.
      Wiadomo, ze militarnie na USA nie ma sily. Ale mozna ich
      olewac na calym swiecie.
      W transmisji z Koreii (tej normalnej) pokazano sklep, na
      drzwiach ktorego powieszono wywieszke:

      W TYM SKLEPIE AMERYKANI NIE BEDA OBSLUGIWANI

      Super. Wzywam do nasladownictwa.
      • Gość: krzysztofsf Re: POLACY pokazcie ze nie lubicie USA IP: 213.155.166.* 16.12.02, 22:19
        heimer napisał:

        > Wczoraj w EuroNews widzialen bardzo fajna rzecz.
        > Wiadomo, ze militarnie na USA nie ma sily. Ale mozna ich
        > olewac na calym swiecie.
        > W transmisji z Koreii (tej normalnej) pokazano sklep, na
        > drzwiach ktorego powieszono wywieszke:
        >
        > W TYM SKLEPIE AMERYKANI NIE BEDA OBSLUGIWANI
        >
        > Super. Wzywam do nasladownictwa.

        W imie pokolenia czekoladoskorych niemcow pozostalych po amerykanskiej armii
        okupacyjnej na terenie niemiec protesuje!!!!!!!



      • t-bone Re: POLACY pokazcie ze nie lubicie USA 20.12.02, 15:46
        heimer napisał:

        drzwiach ktorego powieszono wywieszke:
        >
        > W TYM SKLEPIE AMERYKANI NIE BEDA OBSLUGIWANI
        >
        > Super. Wzywam do nasladownictwa.

        Ja tez !! W kazdym polskim sklepie codziennie przeciez zaopartuje sie w
        podstawowe artykuly spozywcze co najmniej ze 100 Amerykancow ! niech mra z
        glodu !!
      • Gość: krzysztofsf Re: POLACY pokazcie ze nie lubicie USA IP: 213.155.166.* 20.12.02, 18:52
        heimer napisał:

        > Wczoraj w EuroNews widzialen bardzo fajna rzecz.
        > Wiadomo, ze militarnie na USA nie ma sily. Ale mozna ich
        > olewac na calym swiecie.
        > W transmisji z Koreii (tej normalnej) pokazano sklep, na
        > drzwiach ktorego powieszono wywieszke:
        >
        > W TYM SKLEPIE AMERYKANI NIE BEDA OBSLUGIWANI
        >
        > Super. Wzywam do nasladownictwa.


        Mam jeszcze jeden pomysl.

        Moge wywiesic po prostu "nur fur Pole" ?
    • heimer Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. 11.12.02, 11:21
      Lubcie ameryke, lubcie. Przecierz nie macie wyjscia.
      Jak nie bedziecie ich lubic, albo zmienia sie preferencje
      Palanta-Busha to zalicza was do osi zla bo:

      1) handlujecie bronia z terrorystani,
      2) terrorysci maja u was swoje bazy
      (Czeczency stali by sie terrorystami, a kto wie moze inni
      tez sa),
      3) handluja waszym zbozem, za pieniadze waszych bankow,
      ameryka proboje ich zaglodzic w wy dajecie im jesc
      4) macie na swoim terytorium bron chemiczna i biologiczna


      Za co zakaza lotow polskim samolotom na polnoc od
      Grodziska Maz. i na poluidnie od Lodzi. Wam nie beda nic
      udawadniac, to wy bedzieci udawadniac. Bedziecie musieli
      przyjac tabuny naslanych kontrolerow, ktorzy bedza mogli
      zajrzec kazdemu do jego wlasnego domu - bez prawa
      sprzeciwu i pytania o nakaz prokuratora.

      A wszystko dlatego, ze Bushowi-Palantowi cos takiego
      przyszlo do lepka.
      • tytt Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. 20.12.02, 14:16
        heimer napisał:

        > Lubcie ameryke, lubcie. Przecierz nie macie wyjscia.
        > Jak nie bedziecie ich lubic, albo zmienia sie preferencje
        > Palanta-Busha to zalicza was do osi zla bo:
        >
        > 1) handlujecie bronia z terrorystani,
        > 2) terrorysci maja u was swoje bazy
        > (Czeczency stali by sie terrorystami, a kto wie moze inni
        > tez sa),
        > 3) handluja waszym zbozem, za pieniadze waszych bankow,
        > ameryka proboje ich zaglodzic w wy dajecie im jesc
        > 4) macie na swoim terytorium bron chemiczna i biologiczna
        >
        >
        > Za co zakaza lotow polskim samolotom na polnoc od
        > Grodziska Maz. i na poluidnie od Lodzi. Wam nie beda nic
        > udawadniac, to wy bedzieci udawadniac. Bedziecie musieli
        > przyjac tabuny naslanych kontrolerow, ktorzy bedza mogli
        > zajrzec kazdemu do jego wlasnego domu - bez prawa
        > sprzeciwu i pytania o nakaz prokuratora.
        >
        > A wszystko dlatego, ze Bushowi-Palantowi cos takiego
        > przyszlo do lepka.

        DOKŁADNIE! ALE NA SZCZĘŚCIE PREZYDENTA ;) MAMY PRZEWIDUJĄCEGO I ZDĄŻYŁ
        WYPRZEDZIĆ EWENTUALNĄ BUSHOWSKĄ AGRESJĘ ODPOWIEDNIM PALUSZKIEM.. ;D
    • Gość: mirmat Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: *.dialup.eol.ca 15.12.02, 05:04
      Jedno jest oczywiste, ze po wejsciu Polski do Brukselskiego bagna poziom
      inteligencji w unii strzeli do stratosfery. Wezmy chocby takich zabojadow.
      Ponad 3 miliony z nich kupilo i zaczytywalo sie ksiazka opisujaca jak CIA, FBI
      i Mossad rabnal w WTC w Nowym Jorku.I nic nie pomogly protesty Bin Ladena,
      ktory osobiscie probowal przekonac swoich Francuskich milosnikow by nie
      odbierali mu autorstwa mordu XXI wieku.

      I gdyby tylko byla to kwestia inteligencji to moze bym byl sklonny popierac
      nasze wejscie. Ale razem z inteligencja Polacy wnosza duza doze uczciwosci
      ktora jak historia wykazala niweluje nasze zdolnosci intelektualne.

      Proponuje wiec naszym rodakom przy zatrzymaniu naszej inteligencji obnizyc
      nasza uczciwosc (przynajmniej na razie) do zachodnio-europejskiego poziomu. Tak
      sprzymierzmy sie z USA i razem dla wlasnej i Amerykanskiej korzysci zrealizujmy
      obawy zabojadow o Polsce jako "Trojanskim koniu" Ameryki. Moze nas w koncu
      wyrzuca z tego bagna ale wpierw sie porzadnie oblowimy. I zaplacimy lajdakom za
      to jak nas traktowali od czasu odzyskania w 1990 roku naszej suwerennosci.
      • kontaktowiec Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. 16.12.02, 05:50
        Nawet dla fanatycznych eurofanów zaczyna docierać powoli jak byliśmy traktowani
        przez Unie od czasu podpisania z nią Układu Stowarzyszeniowego. Właśnie dziś
        widziałem w dyskusji (Loża Prasowa) na TVN-24 supereuropejke, Janine Paradowską
        z Polityki uznajacą, że w tym "stowarzyszeniu" dostaliśmy po kościach. Ale
        teraz to niby Unia bedzie cacy. Dlaczego?

        Jedyne co może usprawiedliwić Unie, jest to, że to nasze elity nas tak
        urządziły. Pamietajmy o tym kiedy bedziemy głosować w referendum.
        • tytt Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. 20.12.02, 14:25
          kontaktowiec napisał:

          > Nawet dla fanatycznych eurofanów zaczyna docierać powoli jak byliśmy
          traktowani---> NIE NAWET TYLKO PRZEDE WSZYSTKIM! EUROREALISCI (JAK ICH
          NAZYWACH:EUROFANI) ZDAJĄ SOBIE WŁAŚNIE SPRAWĘ Z TEGO JAK PRZEBIEGAŁ PROCES
          INTEGRACYJNY,ŻE MY-JAKO STARAJĄCY SIĘ O CZŁONKOSTWO-MUSIELIŚMY PONIEŚĆ PEWNE
          TRUDY,ŻE UNIA Z NAS SSAŁA, ODPYCHAŁA TERMIN ROZSZERZENIA I SSAŁA DALEJ.. BO
          TAKA JEST LOGIKA DZIAŁAŃ-JEŚLI CHCESZ COŚ DOSTAĆ MUSISZ DAĆ COŚ WZAMIAN.. MY
          DAWALIŚMY PRZEZ TE 10 LAT, CZAS BY TO UNIA NAM SIĘ TERAZ ZREWANŻOWAŁA!
          TO RACJONALNOŚĆ I ZDROWOROZSĄDKOWA OCENA SYTUACJI! NIE PRZYSTĘPUJEMY DO UNI BO
          TAK NAS WSZYSCY TAM POTRZEBUJĄ I KOCHAJĄ-TO SZTYWNA EKONOMICZNA KALKULACJA! A
          ŚWIAT EKONOMIĄ DZIŚ STOI! I KURTUAZYJNĄ DYPLOMACJĄ!
          >
          > przez Unie od czasu podpisania z nią Układu Stowarzyszeniowego. Właśnie dziś
          > widziałem w dyskusji (Loża Prasowa) na TVN-24 supereuropejke, Janine
          Paradowską
          >
          > z Polityki uznajacą, że w tym "stowarzyszeniu" dostaliśmy po kościach. Ale
          > teraz to niby Unia bedzie cacy. Dlaczego?
          >
          > Jedyne co może usprawiedliwić Unie, jest to, że to nasze elity nas tak
          > urządziły. Pamietajmy o tym kiedy bedziemy głosować w referendum.
      • ping-pong Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. 17.12.02, 07:39
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        > Jedno jest oczywiste, ze po wejsciu Polski do Brukselskiego bagna poziom
        > inteligencji w unii strzeli do stratosfery. Wezmy chocby takich zabojadow.
        > Ponad 3 miliony z nich kupilo i zaczytywalo sie ksiazka opisujaca jak CIA,
        FBI
        > i Mossad rabnal w WTC w Nowym Jorku.I nic nie pomogly protesty Bin Ladena,
        > ktory osobiscie probowal przekonac swoich Francuskich milosnikow by nie
        > odbierali mu autorstwa mordu XXI wieku.

        To proporcjonalnie 3 razy mniej niz sluchaczy Radia Maryja.
    • Gość: mirmat PRAWDA O JALCIE IP: *.dialup.eol.ca 16.12.02, 22:10
      Heimer: Tak na prawde decyzje nalezaly do amerykanow.
      Europejczycy pelnili role kwiatka przy kozuchu.

      Mirmat: Kiedy obserwujemy maszerujace "uzyteczne idioty", protestujace przeciw
      polityce Amerykanskiej trudno nie zapomniec, ze takie wlasnie kanalie rzadzily
      w czasie Jalty Ameryka. Najbardziej zdumiewajacym elementen obecnej dyskusji na
      temat Jalty jest to, ze znaczna czesc atakujacych Ameryke za zdrade Rosevelta
      wywodzi sie wlasnie z lewackiego Roseveltowskiego rodowodu.

      Jak to wykazala senacka komisja do badania dzialalnosci anty-Amerykanskiej pod
      przewodnictwem senatora McCarthy, po wieloletnich rzadach Rosevelta doszlo do
      powaznego skorumpowania demokracji USA do poziomu, gdzie konstytucyjne prawo
      stalo sie fikcja. Wykorzystujac sluszna przeciez wojne z Hitlerem, Rosevelt, za
      namowa swojej sympatyzujacej z komuna zony Elenory, obsadzil wszystkie kluczowe
      stanowiska albo otwartymi albo skrytymi sympatykami Stalina. Po Amerykanskim
      wyzwoleniu zachodniej Europy, sympatycy Stalina w tych krajach uzyskali ogromny
      wplyw na polityke tego kontynentu. Dlatego deGaulle pod namowa swych
      komunistycznych partnerow w rzadzie Francuskim, uznal jako pierwszy na swiecie
      bande NKWD-owskich agentow przywiezionych do Lublina jako "polski rzad". Za to
      chyba post-komunisci nazwali na jego czesc rondo w Warszawie.

      Jak wykazuja otwarte ostatnie archiwa na Kremlu, administracja Rosevelta ale
      rowniez do pewnego stopnia Trumana dala praktycznie wolna reke sowieckim
      agentom w USA nie tylko do wywozenia tajemnic wojskowych (bomba atomowa) ale
      rowniez do manipulowania mediami a przewdewszystkim opiniotworczym Hollywood.
      Dzis historia przyznala calkowita racje Senatorowi McCarthy. To tylko dzieki
      rewolucji anty-komunistycznej w ktorej tak dobitna role odegral mlody wtedy
      Ronald Reagan ocalono konstytucyjne ramy Ameryki i 40 lat pozniej dzieki
      przywodctwu juz prezydenta Ronalda Reagana wyzwolono nasza Ojczyzne z jarzma
      sowieckiej okupacji.


      Bardziej od przecietnego Amerykanina za Jalte powinna sie wstydzic Polonia
      Amerykanska. Kiedy w 1948 roku przeciw Trumanowi republikanie wystawili
      kandydata Thomasa Dewey, ktory obiecal obalic Jaltanski porzadek,
      wielomilionowa Polonia poparla "demokratow" i Thomas Dewey niewielka iloscia
      glosow przegral wybory. Tak wiec mowiac o Jalcie musimy spojrzec od czasu do
      czasu w lustro.
    • Gość: wikul Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: *.acn.waw.pl 16.12.02, 23:45
      Rękopis męża stanu znaleziony w Tworkach

      MACIEJ RYBIŃSKI

      Ludzie, Polacy, Rodacy! Nie dajcie się oszukać. To wszystko było ukartowane.
      Cała Kopenhaga to była tylko inscenizacja. Decyzje już dawno temu podjął tajny
      rząd międzynarodowy, na którego czele stoi rabin Weiss z Nowego Jorku. Dwa
      tygodnie temu Millera wezwał kanclerz Schr�der do Hanoweru i tam, w bunkrze
      Hitlera, Sturmbanf�hrer Brunner, syn tego Brunnera z gestapo przekazał mu
      instrukcje, szyfry i dyrektywy.

      W Kopenhadze było przedstawienie dla telewizji. Zamknęli się i rzekomo rokowali
      do końca, a tak naprawdę to gawędzili o wakacjach, wypytywali o zdrowie żony i
      dziatek, opowiadali ohydne dowcipy o Polakach kradnących samochody. Millera
      zakneblowali, żeby nie przeszkadzał i tylko patrzyli na zegarek, żeby zdążyć na
      główne wydanie "Wiadomości". Nawet parę minut przeciągnęli, żeby było bardziej
      dramatycznie i żeby wiadomości sportowe się opóźniły, żeby Polacy nie mogli się
      od razu dowiedzieć, jak ładnie skoczył na treningu Adam Małysz. Bo Małysz to
      nasz, z Wisły, a teraz będzie musiał skakać bliżej, żeby mógł wygrywać jakiś
      Schmidt albo Hannawald.

      Dadzą wam po parę euro, ale będziecie musieli kupować oliwki zamiast rzepaku.
      Będziecie musieli być Europejczykami. Ja się nie zgadzam. Już mój dziadek nie
      był Europejczykiem, mój ojciec nie był Europejczykiem, ja też nie jestem
      Europejczykiem. Wśród moich przyjaciół i znajomych politycznych nie ma ani
      jednego Europejczyka. Sami prawdziwi Polacy z atestem po analizie. Spytajcie
      ordynatora. Ja nie chcę, żeby moje dzieci były Europejczykami i one też nie
      chcą. A jakby chciały, to rózga. Namoczona w polskiej wodzie z Wisły.

      Wolę polskie gówno w polu niż fiołki w Neapolu, no bo kogo to nie wzruszy,
      kiedy w gównie tkwi po uszy. Mówią wam, że chłop wyciąga rękę. Prawda, ale
      chłop wyciąga rękę do ojczyzny po złote, a nie po euro, bo wie, że Balcerowicz
      musi odejść, a wtedy złoty spadnie i będzie więcej wart niż euro. Teraz zmuszą
      chłopa do brania w euro. Wszyscy urzędnicy będą musieli brać w euro. To jest
      szarganie godności narodowej i europejska pańszczyzna. Zamiast na swoim, chłop
      będzie robił u komisarza Fischlera, bo całą ziemię wykupią Niemcy sudeccy.
      Premier Kalinowski chwali się, że sprawdziło się staropolskie przysłowie o
      krowie, która dużo ryczy - dostaje najwięcej siana. A tu potrzebne jest nowe
      przysłowie. Krowę, która dużo ryczy, doją pierwszą. Dadzą nam siana, a potem
      wydoją tak, że zejdziemy na księgosusz i nosaciznę.

      A co to jest Europa? Francuzi to zboczeńcy, Anglicy zdrajcy, Niemcy odwetowcy,
      Grecy oszuści, Włosi to mafia, Irlandczycy pijacy. A jeszcze teraz jakieś
      Pepiki, Boćwiny litewskie. Szlachetni Polacy nie mają czego szukać w tym
      towarzystwie.

      Kopenhaga to największa klęska narodowa od czasu bitwy pod Warną. Za króla
      Olbrachta wyginęła szlachta, za premiera Millera wszystko wzięła cholera. Źle
      się stało w państwie duńskim i miał rację wielki wizjoner tamtejszy, książę
      Hamlet, że życie jest opowieścią wariata, pełną rozpaczy i krzyku. Precz z
      Europą! Proszę mnie stąd zabrać. Przenieście mnie z sali ogólnej do izolatki.
      Tylko nie zapomnijcie o basenie. -


      • Gość: mirmat Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: *.dialup.eol.ca 18.12.02, 05:35
        Rękopis męża stanu (MACIEJ RYBIŃSKI ?) znaleziony w Tworkach

        To sie nazywa walka ze slomianym ludkiem. No bo wiadomo jak nie Unia to
        co,Wladywostok?

        Jak pokazal reportaz Elzbiety Jaworowicz w TVP z Walbrzyskich biedaszybow,
        pomimo 12 lat Balcerowiczowskiego rozboju Polacy wciaz utrzymali wiare w
        kapitalizm. Mam nadzieje, ze po przegonieniu obecnych elit od koryta i wejsciu
        do NAFTY zostanie go na tyle zeby odbudowac nasz Kraj na modle Ameryki.
        • Gość: Nowis Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: *.saturn.pl 18.12.02, 14:43
          Gość portalu: mirmat napisał(a):

          > Rękopis męża stanu (MACIEJ RYBIŃSKI ?) znaleziony w Tworkach
          >
          > To sie nazywa walka ze slomianym ludkiem. No bo wiadomo jak nie Unia to
          > co,Wladywostok?
          >
          > Jak pokazal reportaz Elzbiety Jaworowicz w TVP z Walbrzyskich biedaszybow,
          > pomimo 12 lat Balcerowiczowskiego rozboju Polacy wciaz utrzymali wiare w
          > kapitalizm. Mam nadzieje, ze po przegonieniu obecnych elit od koryta

          i wejsciu
          > do NAFTY zostanie go na tyle zeby odbudowac nasz Kraj na modle Ameryki.

          A świstak bierze je i zawija w te sreberka. Z choinki się urwałeś? Do NAFTY? To
          się nam nie opłaca handlowo. Większość osób wypowiadających się na tym forum to
          naiwniacy wierzący że przyjaźń jest najważniejsza w robieniu interesów. Nawet
          dziś nie mamy uczciwego handlu z USA, które blokuje import polskiej stali do
          swojego kraju...

      • tytt Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. 20.12.02, 14:31
        Faktycznie,z takimi uprzedzeniami, wizją wszechobecnych spisków i mistyfikacji,
        wstyd wchodzić do UE.. Wyłącz już lepiej to radio póki jeszcze umiesz chociaż
        pisać!
    • Gość: erik Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.02, 16:09
      Polska nie może być ani proamerykańska, ani prounijna, lecz... propolska. Nie
      jest w naszym interesie wstępowanie ani do UE, ani do NAFTA, bo to ogranicza
      naszą swobodę w handlu z innymi państwami (np. Rosja, Chiny, Japonia). Polska
      musi być maksymalnie otwarta na wymianę z całym światem (zresztą podobnie jak
      wszystkie pozostałe kraje świata).

      Oczywiście jeżeli pozostaniemy takim socjalistycznym dinozurem jakim jesteśmy
      dziś, to w ekonomicznym starciu z Unią i resztą świata szybko polegniemy. Ale
      jeśli zmienimy nasz ustrój gospodarczy na w pełni wolnorynkowy to żadne
      protekcjonizmy naszych partnerów nie będą w stanie powstrzymać naszego rozwoju.
      Zlikwidujmy biurokrację, tnijmy po podatkach, otwórzmy się na świat, a
      uniokratom szczena opadnie jak zobaczą ile inwestycji do nas napłynie i jak
      spadnie bezrobocie.

      Niestety tego nie da się zrobić w państwie demokratycznym. Ale poczekajmy na
      wynik referendum. Jeśli euroentuzjaści przegrają, w kraju zrobi się taki burdel
      że władza znowu będzie leżeć na ulicy. Jak ją wezmą Giertychy to będzie jeszcze
      gorzej niż w Unii. Ale właśnie tu widzę rolę Ameryki. Może Bush będzie chciał
      mieć 100 procentowo pewnego sojusznika między Rosją a Unią i wesprze
      prawdziwych polskich patriotów. Autorytarne rządy prorynkowej elity i to ze
      wsparciem amerykańskim - to już coś!

      Polska ma wiele do zaoferowania, byle by Amerykanie dostrzegli że jest to
      szansa również dla nich!

      Tak więc niech żyje przyjaźń polsko-amerykańska i niech się wreszcie stanie
      ciałem.
      • Gość: Nowis Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: *.saturn.pl 19.12.02, 18:42
        polityka.onet.pl/artykul.asp?M=FS
      • Gość: mirmat Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: *.dialup.eol.ca 20.12.02, 04:15
        erik: Polska nie może być ani proamerykańska, ani prounijna, lecz... propolska.
        Nie jest w naszym interesie wstępowanie ani do UE, ani do NAFTA, bo to
        ogranicza naszą swobodę w handlu z innymi państwami (np. Rosja, Chiny,
        Japonia).
        Polska musi być maksymalnie otwarta na wymianę z całym światem (zresztą
        podobnie jak wszystkie pozostałe kraje świata).

        Wyraznie przez ostatnie 12 lat III Rzeczypospolitej brakowalo nam PROPOLSKIEJ
        polityki. Ale zeby byc propolskim nalezy pamietac kto jest naszym prawdziwym
        przyjacielem na ktorego mozna liczyc. Od Kosciuszki i Pulaskiego przez Wilsona
        i Reagana wiemy, ze naszym przyjacielem jest Ameryka razem 12 milionami
        rodakow, dla ktorych nie ma konfliktu miedzy pro-polskoscia a pro-amerykanska
        sympatia. Kiedy odzyskalismy dzieki pomocy naszych przyjaciol suwerennosc w
        1990 roku najwieksze glowy Amerykanskiej ekonomiki jak Friedman radzili nam
        wystrzegac sie dzikiej prywatyzacji a najbardziej oddawania naszego potencjalu
        gospodarczego w obce rece. Jak widac nasi Amerykanscy przyjaciele moga byc
        bardziej pro-polscy niz taki Balcerowicz.
        • Gość: erik Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 12:39
          Gość portalu: mirmat napisał(a):


          >
          > Wyraznie przez ostatnie 12 lat III Rzeczypospolitej brakowalo nam PROPOLSKIEJ
          > polityki. Ale zeby byc propolskim nalezy pamietac kto jest naszym prawdziwym
          > przyjacielem na ktorego mozna liczyc. Od Kosciuszki i Pulaskiego przez
          Wilsona
          > i Reagana wiemy, ze naszym przyjacielem jest Ameryka razem 12 milionami
          > rodakow, dla ktorych nie ma konfliktu miedzy pro-polskoscia a pro-amerykanska
          > sympatia. Kiedy odzyskalismy dzieki pomocy naszych przyjaciol suwerennosc w
          > 1990 roku najwieksze glowy Amerykanskiej ekonomiki jak Friedman radzili nam
          > wystrzegac sie dzikiej prywatyzacji a najbardziej oddawania naszego
          potencjalu
          > gospodarczego w obce rece. Jak widac nasi Amerykanscy przyjaciele moga byc
          > bardziej pro-polscy niz taki Balcerowicz.


          Niech więc Amerykanie pomogą nam pozbyć się okupantów spod znaku SLD-PSL-UP-UW-
          PO-PIS-AWS. My sami tego jażma nie zrzucimy. USA ma szansę pokazać że jest
          naszym prawdziwym przyjacielem. Czy pokaże?
    • tytt Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. 20.12.02, 14:03
      A tymczasem ci wspaniali amerykanie nie wiedzą gdzie jest ten ich sojusznik..
      Czy w afryce czy w azji i czy mamy już wodociągi..
      Co do presji mediów-nic bardziej mylnego! Nie ma w nich absolutnie żadnym uwag
      ujemnych na temat USA,więc nic dziwnego,że jawią się nam one jako ostoja
      porzędku, wolności i demokracji.. Tymczasem zdecydowana większość polaków z
      takim porządkiem, z taką wolnością i taką demokracją nie potrafiłaby sobie
      poradzić!
      Ale faktycznie, zwłaszcza obecnie (bush) ameryka stoi pod sztandarem podobnych
      nieco archaicznych hasełek patriotyczno-wolnościowych, a i metody na ich
      spełnianie są raczej cowboyjskie.. To się podoba środoisku LPR i RM (o
      podobnych ambicjach i wizji świata) Tylko że pominięto tu kwestię wszechmocnych
      amerykańskich żydów, przeciwko którym polscy patrioci przecież tak zaciekle
      występują.. Nie od dziś wiadomo,że USA i Izrael to dwa bratanki (lepiej nawet
      niż polska-węgry) Co z tym zamierzacie zrobić o proamerykańscy wizjonerzy
      wolności?
      Że o uwarunkowaniach geograficznych nie wspomnę..
      Że dla USA możemy być tylko ich marniuśką satelitą, prezydencką willą..
      Że sztuką jest nawiązywać poprawne kontakty ze wszystkimi,ale najpierw z
      sąsiadami..
      • Gość: mirmat Bla,bla,bla, zdarta plyta lewakow. IP: *.dialup.eol.ca 21.12.02, 02:44
        Bywam w Stanach przynajmniej raz na miesiac nie mowiac o moich wakacjach wmojej
        chalupce na Florydzie. Moji znajomi/ sasiedzi/ przyjaciele to przecietni
        Amerykanie, pogardliwie okreslani przez lewackie elity jako "rednecks". Rozmowa
        z nimi na temat mojej Ojczyzny to prawdziwa przyjemnosc. Nie sa oni chodzacymi
        encyklopediami Polskosci ale szybko zaczynam sie orietowac, ze pytajac ich o
        polozenie Polski ublizylbym ich inteligencji.

        Tytt napisal: "A tymczasem ci wspaniali amerykanie nie wiedzą gdzie jest ten
        ich sojusznik.. Czy w afryce czy w azji i czy mamy już wodociągi..
        Co do presji mediów-nic bardziej mylnego!
        Mirmat: Nie wiem czy Tytt w ogole byl w Ameryce, ale jezeli ta sierotka po
        komunie dostala wize to pewnie podazyla sladami innych podobnych typow, tam
        gdzie mozna zrobic szybki szmal,czyli w dzielnicach handlarzy narkotykow czy
        podbnej choloty. A tacy to pewnie mysla, ze Polska jest na ksiezycu.

        Tytt: Nie ma w nich absolutnie żadnym uwag ujemnych na temat USA,więc nic
        dziwnego,że jawią się nam one jako ostoja porzędku, wolności i demokracji..
        Tymczasem zdecydowana większość polaków z takim porządkiem, z taką wolnością i
        taką demokracją nie potrafiłaby sobie poradzić!
        Mirmat: gadaj za siebie. Nalezysz do tej mikroskopijnej mniejszosci mowiacej po
        Polsku (13%), ktora, to przeciez niezbyt przychylne Ameryce badanie opinii
        zidetyfikowalo, jako niechetne Ameryce. Normalni Polacy nie maja zadnych
        problemow z Amerykanska wolnościa i demokracja bo to przeciez MY POLACY za
        Kosciuszki i Pulaskoiego o nia zesmy walczyli.
        Tytt: Ale faktycznie, zwłaszcza obecnie (bush) ameryka stoi pod sztandarem
        podobnych nieco archaicznych hasełek patriotyczno-wolnościowych, a i metody na
        ich spełnianie są raczej cowboyjskie..
        Mirmat: Komunistyczna sierotka oczywiscie wolalaby Rosevelta lub Cartera. To
        byly czasy dla Komuny !!!!!

        Tytt: To się podoba środoisku LPR i RM (o podobnych ambicjach i wizji świata)
        Mirmat: Od kiedy LPR popiera 79% Polakow ???????????????????

        Tytt: Tylko że pominięto tu kwestię wszechmocnych amerykańskich żydów,
        przeciwko którym polscy patrioci przecież tak zaciekle występują.. Nie od dziś
        wiadomo,że USA i Izrael to dwa bratanki (lepiej nawet niż polska-węgry) Co z
        tym zamierzacie zrobić o proamerykańscy wizjonerzy wolności?
        Mirmat: Uuuuuuuu. Towarzysz Moczar sie klania. Zastanowmy sie jak przekonac
        Amerykanow by pokochali Arafata, Kadafiego, Bin Ladena, Assada, Sadama Husejna,
        Tyttaaaa ????
        Tytt: Że o uwarunkowaniach geograficznych nie wspomnę..
        Mirmat: o uwarunkowaniach umyslowych Tytta nie wspomnę
        Tytt: Że dla USA możemy być tylko ich marniuśką satelitą, prezydencką willą..
        Że sztuką jest nawiązywać poprawne kontakty ze wszystkimi,ale najpierw z
        sąsiadami..
        Mirmat: Sierotka Tytt wlasnie uzalal sie, ze 6 milionowy Izrael jest
        Amerykanskim "bratankiem" !!! No ale kto by sie spodziewal u niego logiki.




        • tytt Re: Bla,bla,bla, zdarta plyta maluczkich.. 21.12.02, 22:42
          :D :D :D Nic nie wiesz, jeszcze mniej potrafisz (bynajmniej nie dyskutowac!)
          ale jedno ci trzeba oddać: doskonale chronisz swój skostniały umysł przed
          przeciążeniami! Wprost ująłeś mnie swoim przenikliwym wglądem w moje życie,
          moją osobę etc! Nie mam nic do dodania! O ja biedna sierotka komuny czy jak to
          tam pisałeś.. Rozumiem,że w twoim ciaśniutkim świecie nie ma miejsca na troszkę
          bardziej rozbudowane wnioskowanie? No cóż,jakby to powiedzieć-twój problem..
          Pomyliłem się,że w ogóle podjąłem z tobą dyskusję! Choć staram się po prostu
          znaleźć kogoś o poglądach odmiennych,acz zasadnych i zrozumiałych przez siebie
          samego! Lecz-tak jak i ty-wszyscy, no wszyscy wręcz włączacie wciąż tą samą
          zdartą płytę.. Której nie puściłeś jeszcze do końca --> nie padło:żyd, mason,
          libertyńskie coś tam (tu pozwalacie sobie na malutką inwencję).. No ale
          najważniejsze padło-to słowo uwielbiacie wprost: komuch! :D :D No trudno nie
          mieć cie w dupie!
    • Gość: Alex POLACY kochaja Papue Nowa Gwinee........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.02, 04:20
      Te wyniki badan to jeszcze jeden dowod, ze Polacy to narod lunatykow,
      ktorzy zamiast chodzic po ziemi i dostosowac sie do otoczenia, wola
      ucieczke w sfere marzen i zludzen.
      Polacy zawsze mieli klopoty z sasiadami, ale za przykladne stosunki
      z krajami egzotycznymi.
      Ale co tak naprawde Polacy wiedza o Ameryce. Ilu z nich widzialo cos
      wiecej niz poziom Greenpoint czy Millwakee Ave? Dlaczego wiec Polacy,
      ktorzy sa upokorzani przez amerykanskich konsulow, przesladowani przez
      INS (Immigration & Naturalization Service) i sluzby graniczne wciaz
      sa zauroczeni tym "rajem obiecanym"?

      To zwykly konformizm, wygodnictwo i niechec Polaka do pracy nad podniesiem
      swojej poprzeczki.
      Zasady Ameryki sa proste i Ameryka nie wymaga zbyt duzo. Chcesz, to sie ucz
      i inwestuj w siebie. Nie chesz, to nie musisz i tak z glodu nie umrzesz.
      Aby zostac obywatelem amerykanskim wystarczy poprawnie napisac jedno
      proste zdanie po angielsku i odpowwiedziec na jedno pytanie z historii
      USA (zestaw pytan z odpowiedziani ogolnodostepny na stronach INS).
      Rezultat: w stosunku do innych grup etnicznych niski odsetek Polakow zostaje
      obywatelami USA, zwykle po kilku podejsciach. Nie ma sie dziwic.

      Sporo osob po 20 latach pobytu na Greenpoicie nie potrafi powiedziec jednego
      poprawnego zdania po angielski. Unika osobistego kontaktu z urzedami
      amerykanskimi i przy kazdej okazji (wyslanie listu, paczki, oplaty za prad,
      telefonm, rozliczenie podatkowe) korzysta z polskojezycznych agencji.
      A jak juz stanie sie nieszczecie i jakis urzad wezwie delikwenta to komiecznie
      trzeba wziac polskiego adwokata. To co Ameryka od nich oczekuje to zwykle
      nieskomplikowana praca. Poniewaz niewielu przyjezdzajach ma jakies wyzsze
      anbicje ten uklad ich zadowala.

      EU zas proponuje Polsce uklad partnerski, gdzie przywilejom musza odpowiadac
      trwarde obowiazki. A to wymaga pracy, wysilku. Oczywiscie potencjane
      korzysci moga byc wyzsze ale nie od zaraz. Moze za kilka lat albo dekad, bez
      100% gwarancji. Unia zada uporzadkowania tego polskiego burdelu, przywrocenia
      prawa i etyki postepowania. Moga to zrozumiec pewne grupy, ale dla wiekszosci
      o wiele protszy jest wyjazd zza ocean.

      Strach Polaka przed Unia to obawa ze przy blizszym kontakcie polskie mity
      o tej polskiej nadzwyczajnosci i poslannictwie szybko prysna. W czasie
      negocjacji gdy polskim politykom brakowalo argumentow racjonalnych to uciekali
      do zadan i apeli, aby Unia uzywala decyzji politycznych, aby splacila dlug za
      upadek "zelaznej kurtyny" i muru berlinskiego, za Papieza i Walese, itp,itd....
      Jak dlugo jeszcze mozna grac tymi kartami, bazujacych na emocjach?

      Polacy sie obawiaja, ze po wejsciu do Unii znajda sie na szarym koncu
      unijnych statystyk, ze beda musieli sie uczciwie rozliczac i nie raz im sie
      oberwie. Nie beda juz "narodem wybranym Europy". I to moze byc szokiem
      dla patriotycznych megalomanow.

      W Ameryce, kraju imigrantow, ktory przyjmuje codziennie nawet kompletnych
      analfabetow, niski poziom wielu Polakow nie wyglada tak tragicznie.
      I stad te dobre samopoczucie i dobra opinia o Ameryce.
      • tytt Re: POLACY kochaja Papue Nowa Gwinee........ 21.12.02, 22:52
        Masz 100% racji!!! I wiesz przez to kim jesteś? KOMUCHEM! I LEWAKIEM!! ;D
        • Gość: Alex Epitety sa bronia slabych..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.12.02, 03:36
          tytt napisał:

          > Masz 100% racji!!! I wiesz przez to kim jesteś? KOMUCHEM! I LEWAKIEM!! ;D

          Calkiem niezle. Polacy zawsze lubia szuflatkowac ludzi na podstawie ich
          pogladow, nie wnikajac wiele w ich tresc. To obowiazuje dla rodakow w
          kraju jak i za granicami. Carter, Clinton to zdrajcy a Reagan i Bush to
          bohaterowie. Nawet rodowici Amerykanie sa bardziej powsciagliwi ale te
          niektore przybledy z Polski jak mirmat wiedza lepiej.

          Dzis Polska potrzebuje wiele rzeczy, ale najwazniejsza sprawa jest
          przywrocenie normalnosci. Po pol wieku totalitaryzmu wiele pojec, wartosci
          ma zupelnie inna, patologiczna interpretacje. Bez zmiany tego najlepsze
          ekonomiczne recepty nie przywroca w Polsce spokoju i dobrobytu.

          Ameryka moze dac Polsce duzy zastrzyk finansowy, technologiczne know-how
          ale nie bedzie dbala o odrodzenie moralne i etyczne Polski, tak jak nie
          nie dba o pelen niepokojow Meksyk - partnera z NAFTA.
          To nie jest zreszta w jej interesie. Osiagniecie spokoju i dobrobytu
          pociaga za soba zmniejszenie emigracji a Ameryka jest krajem imigrantow
          i potrzebuje ciagle swiezej krwi.

          Uklad partnerski z Unia dziala w odwrotnym kierunku. Zniecheca do emigracji,
          tworzenia gettow typu Greenpoint czy Jackowo pod Paryzem czy Hamburgiem,
          zacheca do inwestowania we wlasny kraj. Integracja z EU pomoze w systemowy
          sposob odwrocic demoralizacje w roznych dziedzinach popzez odniesienie sie
          do bardziej zdrowegom sprawdzonego modelu. Zwiazanie sie ze strukturami EU
          wymusi zmiany, ktore Polacy o wlasnych silach nigdy by nie dokonali.
          Asysta ekonomiczna ma zlagodzic skutki tych transformacji a nie byc stalym
          zrodlem utrzymania i dochodu. To wylacznie od Polakow, ich wytrwalosci,
          determinacji i madrosci zalezy czy ich dzieci beda zyly w lepszym swiecie
          niz oni sami.
          EU daje Polsce wedke, Ameryka zas tylko rybe.

          Nie wiele na mnie robia wrazenia glosne, pikatne dyskusje rodakow zza oceanu.
          Oni juz swoja droge dawno wybrali. I zamiast sluzac innym obiektywna rada
          sami zatracili zdolnosc obiektywnego myslenia, przylaczyli sie do jednego
          z konformistych nurtow myslenia (zwykle konserwatywnego) i jak pieski
          stepowe poszczekuja gdzies z bezkresow USA czy Kanady.
          I nierzadko ktos, kto pisze polskim jezykiem na tym forum jest polskiej sprawie
          bardziej nieprzyjazny niz ten co go w ogole nie zna.


    • Gość: P-77 Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.02, 17:22
      Gość portalu: mirmat napisał(a):

      > Majac w pogardzie panujaca powszechnie wsrod zachodnich elit Polityczna
      > Poprawnosc, Polacy osmielaja sie jak zaden inny narod wyrazac otwarcie pro-
      > Amerykanskie poglady. Badania opinii publicznej w Polsce juz poprzednio
      > wykazywaly niezaleznosc myslenia Polakow na temat naszych stosunkow ze
      > Stanami Zjednoczonymi.
      Akurat w Polsce media od dłuższego czasu kształtują konsekwentnie pozytywny
      wizerunek USA. Jeśli do tego dodać liczne amerykańskie wpływy kulturowe,
      okoliczność, że 80% filmów emitowanych u nas w TV to filmy amerykańskie, fakt,
      że wielu ma rodzinę za oceanem, taki wynik nie jest niczym dziwnym. Poza tym
      przeceniamy pewne amerykańskie gesty (np. 13 punkt orędzia prezdyenta Wilsona
      nb. demokraty czy zorganizowany przez Reagana w 1982 propolski koncert).
      Paradoksalnie w całej historii Polska dużo więcej zawdzięcza Francji - dzięki
      nieustępliwej postawie premiera Clemencau na kongresie werslaskim uzyskaliśmy
      korzystne granice. USA to już nie interesowało bo tam zwyciężyła polityka
      interwencjonizmu uosabiana przez republikanów. Nie wspomnę już o demokracie
      Carterze, który w grudniu 1980 (a więc już po przegranych wyborach
      prezydenckich) zapobiegł interwencji radzieckiej w Polsce. To właśnie on
      włączył prawa czlowieka do polityki zagranicznej i uczynił Polaka - Zbigniewa
      Brzezińskiego swoim doradcą.
      > Ale tym razem, Pew Research Centre zorganizowal ogromne w swym zasiegu
      > badania opinii na ten temat obejmujace 44 krajow
      > i zadajac pytania ponad 38 tysiacom osob w tych krajach (opublikowal wyniki
      > na www.people-press.org).
      > I okazalo sie, ze w odroznieniu od spranych mozgownic Niemcow czy Francuzow,
      > umysl Polakow wytrenowany w niezaleznym mysleniu latami komuny, wciaz potrafi
      > myslec wbrew lewackim ideologom i poslusznym im mediom.
      Jest to myślenie ukształtowane przez stereotypy, o których już wspominałem. To
      raczej antyamerykańskie poglądy w Polsce często bardziej wynikają z
      niezależnego myślenia.
      > Oto wyniki tych badan:
      >
      > KRAJ .................Odsetek wyrazajacych
      > ..........sympatie do Stanow Zjednoczonych
      >
      > Polska ........................79 %
      > W. Brytania ...................75 %
      > Japonia .......................72 %
      > Kanada ........................72 %
      > Bulgaria.......................72 %
      > Czechy.........................71 %
      > Wlochy.........................70 %
      > Francja........................63 %
      > Niemcy.........................61 %
      > Rosja..........................61 %
      > Turcja.........................30 %
      > Pakistan.......................10 %
      > Egipt.......................... 6 %
      >
      > Po histerycznych anty-Amerykanskich wypowiedziach politykow w Berlinie czy
      > Paryzu, Amerykanom potrzeba dzis bardziej niz kiedykolwiek, wyprubowanego
      > sojusznika w Europie, z ktorym Amerykanow laczy historia , tradycja i
      > umilowanie wolnosci. My nie zdajemy sobie nawet sprawe jak wazna jest nasza
      > pozycja strategiczna na tym kontynencie. Szwabskie i zabojadzkie obawy o tym
      > by Polska nie stala sie w Europie "Trojanskim koniem" dla idealow o jakie
      > walczyli Kosciuszko i Washington maja, jak wykazuja badzania Polskiej opinii,
      > glebokie uzasadnienie. Ale dla nas te wyniki to rowniez najlepsza wskazowka,
      > ze nastal czas by zagrac Atlantycka karte.
      Amerykanie już mają konia trojańskiego w Europie - Wlk. Brytanię, który im się
      zresztą dużo bardziej opłaca tak pod względem politycznym jak i militarnym.
      Jeśli już bylibyśmy potrzebni Stanom to co najwyżej jako klakier a taka rola
      uwłaczałby chyba godności porządnego Polaka.
      Władze polskie powinny realizować polskie a nie amerykańskie interesy. A
      polskim interesem jest udział we wspólnocie wolnych krajów jaką jest UE. Innej
      alternatwyw nie ma. Przez szacunek dla praw człowieka nie powinniśmy się wiązać
      z państwem, które te prawa konsekwentnie łamie.
      • Gość: mirmat Eurofanowsk klakier nie widzi unijnego despotyzmu. IP: *.dialup.eol.ca 21.12.02, 19:46
        Gość: P-77 : Akurat w Polsce media od dłuższego czasu kształtują konsekwentnie
        pozytywny wizerunek USA.
        Mirmat: na wolnym rynku media musza odzwierciedlac sympatie widzow czy
        czytelnikow bo inaczej nikt ich nie bedzie ogladal lub czytal. Jedyne medium w
        II RP ktoremu zwisa opinia Polakow bo przy pomocy ekstorcji maja dochod
        niezaleznie od ogladalnosci-TVP jest o wiele bardziej anty-amerykanska niz
        stacje tv oparte na reklamach -zalezne od ogladalnosci widzow.
        P-77: Jeśli do tego dodać liczne amerykańskie wpływy kulturowe,
        okoliczność, że 80% filmów emitowanych u nas w TV to filmy amerykańskie, fakt,
        że wielu ma rodzinę za oceanem, taki wynik nie jest niczym dziwnym.
        Mirmat: Amerykanska kultura jest dostepna bo Polacy chca ja odbierac.
        Zamieniasz powod z przyczyna.
        P-77: Poza tym przeceniamy pewne amerykańskie gesty (np. 13 punkt orędzia
        prezyenta Wilsona nb. demokraty czy zorganizowany przez Reagana w 1982
        propolski koncert). Paradoksalnie w całej historii Polska dużo więcej
        zawdzięcza Francji - dzięki nieustępliwej postawie premiera Clemencau na
        kongresie werslaskim uzyskaliśmy korzystne granice
        Mirmat: Wykazujesz swoja ignorancje. Francja razem z Dmowskim konspirowala by
        obalic autorytet Pilsudskiego akurat w momencie kiedy sowieci byli pod
        Warszawa. To Anglia i Francja organizowaly pro-niemiecki plebiscyt na Slasku a
        na wschodzie chcieli nam narzucic linie Cursona. Wilson postawil w Wersalu
        ULTIMATUM: ma byc suwerenna Polska z dostepem do morza. A jedyna bezposrednia
        pomoc militarna dla Polski stanowili lotnicy amerykanscy pomagajacy nam walczyc
        z Bolszewikami. Zabojady dawali nam tylko idiotyczne dorady jak toczyc wojne
        pozycyjna. Na szczescie mielismy przywodce, ktory olal te dorady i
        zorganizowal "blitzkrieg" znad Wieprza.
        Usmialem sie kiedy przeczytalem, ze najwieksza zasluga Reagana bylo
        zorganizowanie ...koncertu. Widac ile cie te sprawy interesowaly.
        P-77: USA to już nie interesowało bo tam zwyciężyła polityka
        interwencjonizmu uosabiana przez republikanów. Nie wspomnę już o demokracie
        Carterze, który w grudniu 1980 (a więc już po przegranych wyborach
        prezydenckich) zapobiegł interwencji radzieckiej w Polsce. To właśnie on
        włączył prawa czlowieka do polityki zagranicznej i uczynił Polaka - Zbigniewa
        Brzezińskiego swoim doradcą.
        Mirmat: Tu wyszla z ciebie sierotka po komunie. Oprucz Rosevelta, Carter byl
        najbardziej pro-sowieckim prezydentem USA. Za jego kadencji Sowieci zajmowali
        kraj po kraju: Angola, Mozambik, Etiopia, Eritrea, Nikaraguano i Afganistan.
        Ten idiota co to przyjal w imieniu Chamberlaina pokojowa nagrode Nobla
        powiedzial Amerykanom ze ich wielkosc sie skonczyla i teraz trzeba negocjowac
        pokojowy upadek demokracji. 10 lat po tym jak ta kreatura zeszla z Bialego Domu
        to komuna przeszla do historii. I to, a nie jakis koncert jest zasluga Reagana.

        > Ale tym razem, Pew Research Centre zorganizowal ogromne w swym zasiegu
        > badania opinii na ten temat obejmujace 44 krajow
        > i zadajac pytania ponad 38 tysiacom osob w tych krajach (opublikowal wyniki
        > na www.people-press.org).
        > I okazalo sie, ze w odroznieniu od spranych mozgownic Niemcow czy Francuzow,
        > umysl Polakow wytrenowany w niezaleznym mysleniu latami komuny, wciaz potrafi
        > myslec wbrew lewackim ideologom i poslusznym im mediom.
        P-77: Jest to myślenie ukształtowane przez stereotypy, o których już
        wspominałem. To raczej antyamerykańskie poglądy w Polsce często bardziej
        wynikają z niezależnego myślenia.
        Mirmat: Antyamerykanskie poglady sa wynikiem marksistowskiej indoktrynacji,
        ktorej na szczescie tylko niewielki margines Polakow (do ktorego nalezysz)
        u;legl. Niezalezne myslenie marksisty !!!!!
        P-77: Amerykanie już mają konia trojańskiego w Europie - Wlk. Brytanię, który
        im się zresztą dużo bardziej opłaca tak pod względem politycznym jak i
        militarnym. Jeśli już bylibyśmy potrzebni Stanom to co najwyżej jako klakier a
        taka rola uwłaczałby chyba godności porządnego Polaka.
        Mirmat: po tym porzadnym praniu mozgow jakie doznales za komuny ty nigdy nie
        pojmmiesz Polakow i wiekowej Polsko-Amereykanskiej przyjazni.

        P-77: Władze polskie powinny realizować polskie a nie amerykańskie interesy.
        Pokazala historia, przyjazn Polsko-Amerykanska jest podstawa interesow mojej
        ojczyzny.

        P-77: Jak A polskim interesem jest udział we wspólnocie wolnych krajów jaką
        jest UE.
        Mirmat: Czy ciaganie po sadach intelektualistow z mozliwymi karami wiezienia za
        nieprawomyslne opinie, krytykujace bestialstwa islamu, jak to sie robi we
        Francji z pisarzem Michel Houellebecq czy dziennikarka Oriana Fallaci
        jest wyrazem tych "wolnosci"? Dla sierotek po komunie wpolnosc chyba zapanuje
        tylko kiedy wprowadzi sie do unii w calosci Szariat.
        P-77: Innej alternatwyw nie ma.
        Mirmat: Tak mowiono nam w PRL-u. Tak myslal twoj idol Carter. I to jest brenia.

        P-77: Przez szacunek dla praw człowieka nie powinniśmy się wiązać
        z państwem, które te prawa konsekwentnie łamie.
        Mirmat: ZGODA I DLATEGO NIE DLA UNII.




        • Gość: P-77 Re: Eurofanowsk klakier nie widzi unijnego despot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.02, 21:08
          Gość portalu: mirmat napisał(a):

          ) Gość: P-77 : Akurat w Polsce media od dłuższego czasu kształtują
          konsekwentnie
          ) pozytywny wizerunek USA.
          ) Mirmat: na wolnym rynku media musza odzwierciedlac sympatie widzow czy
          ) czytelnikow bo inaczej nikt ich nie bedzie ogladal lub czytal. Jedyne medium
          w
          ) II RP ktoremu zwisa opinia Polakow bo przy pomocy ekstorcji maja dochod
          ) niezaleznie od ogladalnosci-TVP jest o wiele bardziej anty-amerykanska niz
          ) stacje tv oparte na reklamach -zalezne od ogladalnosci widzow.
          Nie wiem skąd masz takie informacje, skoro mieszkasz w Kanadzie. TVP faktycznie
          sprzyja SLD, ale w samej tej partii można wyróżnić co najmniej dwa nurty -
          jeden, związany z prezydentem Kwaśniewskim i drugi, bliższy premierowi
          Millerowi. Ten pierwszy jest zdecydowanie proamerykański a i co do drugiego nie
          słyszałem by był nastawiony jakoś niechętnie do USA. Tak więc TVP nie ma
          powodów by kreować negatywny wizerunek Stanów. Dla odmiany zdecydowanie
          prywatne medium jakim jest "Gazeta Wyborcza" przedstawia bardziej wyważony i
          obiektywny obraz tego państwa.
          ) P-77: Jeśli do tego dodać liczne amerykańskie wpływy kulturowe,
          ) okoliczność, że 80% filmów emitowanych u nas w TV to filmy amerykańskie,
          fakt,
          ) że wielu ma rodzinę za oceanem, taki wynik nie jest niczym dziwnym.
          ) Mirmat: Amerykanska kultura jest dostepna bo Polacy chca ja odbierac.
          ) Zamieniasz powod z przyczyna.
          Może chcieli w latach PRL (zakazany owoc lepiej smakuje). Teraz wielu Polakom
          hollywoodzkie produkcje i MacDonaldy już się przejadły ale osoby odpowiedzialne
          za kształtowanie masowych gustów boją się ryzykować.
          ) P-77: Poza tym przeceniamy pewne amerykańskie gesty (np. 13 punkt orędzia
          ) prezyenta Wilsona nb. demokraty czy zorganizowany przez Reagana w 1982
          ) propolski koncert). Paradoksalnie w całej historii Polska dużo więcej
          ) zawdzięcza Francji - dzięki nieustępliwej postawie premiera Clemencau na
          ) kongresie werslaskim uzyskaliśmy korzystne granice
          ) Mirmat: Wykazujesz swoja ignorancje. Francja razem z Dmowskim konspirowala by
          ) obalic autorytet Pilsudskiego akurat w momencie kiedy sowieci byli pod
          ) Warszawa. To Anglia i Francja organizowaly pro-niemiecki plebiscyt na Slasku
          a
          ) na wschodzie chcieli nam narzucic linie Cursona. Wilson postawil w Wersalu
          ) ULTIMATUM: ma byc suwerenna Polska z dostepem do morza. A jedyna bezposrednia
          ) pomoc militarna dla Polski stanowili lotnicy amerykanscy pomagajacy nam
          walczyc
          )
          ) z Bolszewikami. Zabojady dawali nam tylko idiotyczne dorady jak toczyc wojne
          ) pozycyjna. Na szczescie mielismy przywodce, ktory olal te dorady i
          ) zorganizowal "blitzkrieg" znad Wieprza.
          Podczas konferencji w Wersalu Francji zależało na osłabieniu Niemiec i
          stworzenia w Środkowej Europie sieci pańśtw związanych z Francją. Stąd Francuzi
          wspierali polskie żądania oczywiście nie do końca bezinteresownie, ale przecież
          na tym polega polityka. Linię Curzona lansowała natomuiast Wlk. Brytania gdyż
          bała się słabych Niemiec i silnej Francji.
          ) Usmialem sie kiedy przeczytalem, ze najwieksza zasluga Reagana bylo
          ) zorganizowanie ...koncertu. Widac ile cie te sprawy interesowaly.
          Może nie największą, ale był to chyba jedyny propolski gest w ciągu całej
          kadencji. W styczniu 1982 pod auspicjami Reagana odbył się charytatywny koncert
          pod hasłem "Let Poland be Poland" (na podst. tytułu utowru J. Pietrzaka.
          Poliytyka Reagana wynikała nie tyle z sympatii do Polaków (podbno lubił
          opiwadać "Polish jokes") ale z jego antykomunizmu będącego najprawdopodobniej
          wynikiem frustracji z okresu niespełnionej kariery aktorskiej, kiedy to
          Hollywood był opanowany przez lewicowych artystów i producentów. Swoimi
          sankcjami poważnie zaszkodził władzy komunistycznej (to fakt) ale komunizm w
          Polsce upadł przede wszystkim dzięki dobrej woli opozycji solidarnościowej i
          części władzy. Wybory w 1989 roku były wielką POLSKĄ zasługą.
          ) P-77: USA to już nie interesowało bo tam zwyciężyła polityka
          ) interwencjonizmu uosabiana przez republikanów. Nie wspomnę już o demokracie
          ) Carterze, który w grudniu 1980 (a więc już po przegranych wyborach
          ) prezydenckich) zapobiegł interwencji radzieckiej w Polsce. To właśnie on
          ) włączył prawa czlowieka do polityki zagranicznej i uczynił Polaka - Zbigniewa
          ) Brzezińskiego swoim doradcą.
          ) Mirmat: Tu wyszla z ciebie sierotka po komunie. Oprucz Rosevelta, Carter byl
          ) najbardziej pro-sowieckim prezydentem USA. Za jego kadencji Sowieci zajmowali
          ) kraj po kraju: Angola, Mozambik, Etiopia, Eritrea, Nikaraguano i Afganistan.
          ) Ten idiota co to przyjal w imieniu Chamberlaina pokojowa nagrode Nobla
          ) powiedzial Amerykanom ze ich wielkosc sie skonczyla i teraz trzeba negocjowac
          ) pokojowy upadek demokracji. 10 lat po tym jak ta kreatura zeszla z Bialego
          Domu
          )
          ) to komuna przeszla do historii. I to, a nie jakis koncert jest zasluga
          Reagana.
          Jak już napisałem nie tylko Reagana. Nazywając Cartera prosowieckim prezydentem
          mylisz jego intencje z rzeczywistymi wynikami. Carter był lepszym kaznodzieją i
          filozofem niż politykiem a do polityki miał zbyt idealistyczne podejście.
          Jednak starał się konsekwentnie realizować w swej polityce zasadę utryzmania
          pokoju i ochrony praw człowieka. I dla światowego pokoju także po skończonej
          kadencji zrobił dużo więcej niż wszyscy nastepni prezydenci razem wzięci.
          Poza tym o ile się nie mylę groźba radzieckiej (wolę używać tego słowa)
          interwencji w Polsce była realna w grudniu 1980, kiedy prezydentem był jeszcze
          Carter. Mimo przegranych wyborów zachował się jak mąż stanu i jej zapobiegł.
          Natomiast rok później wbrew temu co twierdzi gen. JAruzelski takiej groźby nie
          było a prezydent Reagan i jego najbliżsi doradcy wiedzieli o stanie wojennym,
          ale zachowali to dla siebie.
          ) ) Ale tym razem, Pew Research Centre zorganizowal ogromne w swym zasiegu
          ) ) badania opinii na ten temat obejmujace 44 krajow
          ) ) i zadajac pytania ponad 38 tysiacom osob w tych krajach (opublikowal wynik
          ) i
          ) ) na www.people-press.org).
          ) ) I okazalo sie, ze w odroznieniu od spranych mozgownic Niemcow czy Francuzo
          ) w,
          ) ) umysl Polakow wytrenowany w niezaleznym mysleniu latami komuny, wciaz potr
          ) afi
          ) ) myslec wbrew lewackim ideologom i poslusznym im mediom.
          ) P-77: Jest to myślenie ukształtowane przez stereotypy, o których już
          ) wspominałem. To raczej antyamerykańskie poglądy w Polsce często bardziej
          ) wynikają z niezależnego myślenia.
          ) Mirmat: Antyamerykanskie poglady sa wynikiem marksistowskiej indoktrynacji,
          ) ktorej na szczescie tylko niewielki margines Polakow (do ktorego nalezysz)
          ) u;legl. Niezalezne myslenie marksisty !!!!!
          Ideologia "kto nie z nami ten przeciw nam" wyznawana przez obecnego prezydenta
          ma wiele wspólnego z ideologią marksistowską, choćbyś nie wiem jak bardzo
          starał się temu zaprzeczyć.
          Poza tym spróbuj odwiedzć któryś z krajów Ameryki ŁAcińskiej i zapytaj rodziny
          tych, którzy stracili zdrowie a nawet życie w czasie rządów prawicowych
          dyktatorów co sądzą o Jankesach. Właśnie antykomunizm kazał Nixonowi i Fordowi
          a potem także Reaganowi wspierać reżim Pinocheta (najpierw czynnie poprzez CIA,
          potem już tylko biernie). Do dziś wielu prawicowych publicystów uważa to za
          mniejsze zło. Ci sami publicyści, żeby było zabawniej odmawiają prawa do takiej
          obrony gen. JAruzelskiemu.
          ) P-77: Amerykanie już mają konia trojańskiego w Europie - Wlk. Brytanię, który
          ) im się zresztą dużo bardziej opłaca tak pod względem politycznym jak i
          ) militarnym. Jeśli już bylibyśmy potrzebni Stanom to co najwyżej jako klakier
          a
          ) taka rola uwłaczałby chyba godności porządnego Polaka.
          ) Mirmat: po tym porzadnym praniu mozgow jakie doznales za komuny ty nigdy nie
          ) pojmmiesz Polakow i wiekowej Polsko-Amereykanskiej przyjazni.
          Ktoś słusznie zauważył, że USA zajmują powoli taką samą pozycję jak Rzym w
          starożytności - mają dużo sojuszników a sojusznicy ci tylk
        • tytt Re: Eurofanowsk klakier nie widzi unijnego despot 21.12.02, 23:21
          Gość portalu: mirmat napisał(a):

          > Gość: P-77 : Akurat w Polsce media od dłuższego czasu kształtują
          konsekwentnie
          > pozytywny wizerunek USA.
          > Mirmat: na wolnym rynku media musza odzwierciedlac sympatie widzow czy
          > czytelnikow bo inaczej nikt ich nie bedzie ogladal lub czytal. --> CZYLI NIE
          MAMY SIĘ CO OBAWIAĆ O UNIJNE REFERENDUM!! OPRÓCZ RM WSZYSTKIE MEDIA W POLSCE
          PIEJĄ Z ZACHWYTU W KWESTII INTEGRACJI!! ZATEM-IDĄC TWOIM TOKIEM ROZUMOWANIA-
          ODZWIERCIEDLAJĄ SYMPATIĘ WIDZÓW!!Jedyne medium w
          > II RP ktoremu zwisa opinia Polakow bo przy pomocy ekstorcji maja dochod
          > niezaleznie od ogladalnosci-TVP jest o wiele bardziej anty-amerykanska niz
          > stacje tv oparte na reklamach -zalezne od ogladalnosci widzow.
          > P-77: Jeśli do tego dodać liczne amerykańskie wpływy kulturowe,
          > okoliczność, że 80% filmów emitowanych u nas w TV to filmy amerykańskie,
          fakt,
          > że wielu ma rodzinę za oceanem, taki wynik nie jest niczym dziwnym.
          > Mirmat: Amerykanska kultura jest dostepna bo Polacy chca ja odbierac.
          > Zamieniasz powod z przyczyna.DLATEGO CHCĄ JĄ ODBIERAĆ BO SIĘ JĄ ODBIERA NAD
          WYRAŻ ŁATWO.. POZA TYM KWESTIA PRZYZWYCZAJEŃ I KSZTAŁTOWANIA GUSTÓW: KOMUNIZM
          NIE STYMULOWAŁ W TYM WZGLĘDZIE, PŁYCIUTKA JAK TWÓJ TOK ROZUMOWANIA AMERYKAŃSKA
          KULTURA (JAK TO NAZWAŁEŚ) ZNALAZŁA TU BARDZO PODATNY GRUNT..
          > P-77: Poza tym przeceniamy pewne amerykańskie gesty (np. 13 punkt orędzia
          > prezyenta Wilsona nb. demokraty czy zorganizowany przez Reagana w 1982
          > propolski koncert). Paradoksalnie w całej historii Polska dużo więcej
          > zawdzięcza Francji - dzięki nieustępliwej postawie premiera Clemencau na
          > kongresie werslaskim uzyskaliśmy korzystne granice
          > Mirmat: Wykazujesz swoja ignorancje. Francja razem z Dmowskim konspirowala by
          > obalic autorytet Pilsudskiego akurat w momencie kiedy sowieci byli pod
          > Warszawa. To Anglia i Francja organizowaly pro-niemiecki plebiscyt na Slasku
          a
          > na wschodzie chcieli nam narzucic linie Cursona. Wilson postawil w Wersalu
          > ULTIMATUM: ma byc suwerenna Polska z dostepem do morza. A jedyna bezposrednia
          > pomoc militarna dla Polski stanowili lotnicy amerykanscy pomagajacy nam
          walczyc
          >
          > z Bolszewikami. Zabojady dawali nam tylko idiotyczne dorady jak toczyc wojne
          > pozycyjna. Na szczescie mielismy przywodce, ktory olal te dorady i
          > zorganizowal "blitzkrieg" znad Wieprza.
          > Usmialem sie kiedy przeczytalem, ze najwieksza zasluga Reagana bylo
          > zorganizowanie ...koncertu. Widac ile cie te sprawy interesowaly.
          > P-77: USA to już nie interesowało bo tam zwyciężyła polityka
          > interwencjonizmu uosabiana przez republikanów. Nie wspomnę już o demokracie
          > Carterze, który w grudniu 1980 (a więc już po przegranych wyborach
          > prezydenckich) zapobiegł interwencji radzieckiej w Polsce. To właśnie on
          > włączył prawa czlowieka do polityki zagranicznej i uczynił Polaka - Zbigniewa
          > Brzezińskiego swoim doradcą. TRUDNO,ŻEBY JEGO DORADCĄ ZOSTAŁ KTOŚ Z ISLANDII!
          SYTUACJA MIĘDZYNARODOWA WYMAGAŁA ROZSĄDKU POLITYCZNEGO I STRATEGICZNEGO W
          DECYZJI TAK POLITYCZNEJ, STRATEGICZNEJ I PRESTIŻOWEJ!!NO ALE TY MOŻESZ UFAĆ,ŻE
          TO Z MIŁOŚCI..
          > Mirmat: Tu wyszla z ciebie sierotka po komunie. Oprucz Rosevelta, Carter byl
          > najbardziej pro-sowieckim prezydentem USA. Za jego kadencji Sowieci zajmowali
          > kraj po kraju: Angola, Mozambik, Etiopia, Eritrea, Nikaraguano i Afganistan.
          > Ten idiota co to przyjal w imieniu Chamberlaina pokojowa nagrode Nobla
          > powiedzial Amerykanom ze ich wielkosc sie skonczyla i teraz trzeba negocjowac
          > pokojowy upadek demokracji. 10 lat po tym jak ta kreatura zeszla z Bialego
          Domu
          >
          > to komuna przeszla do historii. I to, a nie jakis koncert jest zasluga
          Reagana.
          >
          > > Ale tym razem, Pew Research Centre zorganizowal ogromne w swym zasiegu
          > > badania opinii na ten temat obejmujace 44 krajow
          > > i zadajac pytania ponad 38 tysiacom osob w tych krajach (opublikowal wynik
          > i
          > > na www.people-press.org).
          > > I okazalo sie, ze w odroznieniu od spranych mozgownic Niemcow czy Francuzo
          > w,
          > > umysl Polakow wytrenowany w niezaleznym mysleniu latami komuny, wciaz potr
          > afi
          > > myslec wbrew lewackim ideologom i poslusznym im mediom. HAHAHA!!! :D :D :D
          WYTRENOWANY W NIEZALEŻNYM MYŚLENIU!!! TO JEST NAJLEPSZE!! 90% ZDEKLAROWANYCH
          KATOLIKÓW!!! I 50 LAT KOMUNY!!!! MARNY ODSETEK WYŻSZEGO WYKSZTAŁCENIA!!!! :D
          > P-77: Jest to myślenie ukształtowane przez stereotypy, o których już
          > wspominałem. To raczej antyamerykańskie poglądy w Polsce często bardziej
          > wynikają z niezależnego myślenia.
          > Mirmat: Antyamerykanskie poglady sa wynikiem marksistowskiej indoktrynacji,
          > ktorej na szczescie tylko niewielki margines Polakow (do ktorego nalezysz)
          > u;legl. Niezalezne myslenie marksisty !!!!! JAK BYŚ OTWORZYŁ SWOJE ŚLEPIA TO
          ZOBACZYŁBYŚ MARKSIZM WSZĘDZIE NAOKOŁO!! TAKŻE W TWOICH UKOCHANYCH STANACH!!
          NAJPIERW OCZYWIŚCIE WYMAGANA JEST ZNAJOMOŚĆ MARKSA, POTEM URUCHOMIENIE
          NIEKTÓRYCH ZATRZYMANYCH JUŻ DAWNO JAK WIDAĆ PROCESÓW POZNAWCZYCH (MYŚLENIE,
          KOJARZENIE ETC) NO I UWOLNIENIE SIĘ OD ZASTYGŁYCH REGÓŁEK ZASTYGŁEGO UMYSŁU
          ŻYJĄCEGO W ZASTYGŁYM ŚWIECIE..
          > P-77: Amerykanie już mają konia trojańskiego w Europie - Wlk. Brytanię, który
          > im się zresztą dużo bardziej opłaca tak pod względem politycznym jak i
          > militarnym. Jeśli już bylibyśmy potrzebni Stanom to co najwyżej jako klakier
          a
          > taka rola uwłaczałby chyba godności porządnego Polaka.
          > Mirmat: po tym porzadnym praniu mozgow jakie doznales za komuny ty nigdy nie
          > pojmmiesz Polakow i wiekowej Polsko-Amereykanskiej przyjazni. HA! :D :D
          STARY!!! JESTEŚ LEPSZY OD WRZODAKA! MOŻE BRAŁEŚ U NIEGO NAUKI? PRZED CZY PO
          ZAWALENIU URSUSA?
          >
          > P-77: Władze polskie powinny realizować polskie a nie amerykańskie interesy.
          > Pokazala historia, przyjazn Polsko-Amerykanska jest podstawa interesow mojej
          > ojczyzny.
          >
          > P-77: Jak A polskim interesem jest udział we wspólnocie wolnych krajów jaką
          > jest UE.
          > Mirmat: Czy ciaganie po sadach intelektualistow z mozliwymi karami wiezienia
          za
          >
          > nieprawomyslne opinie, krytykujace bestialstwa islamu, jak to sie robi we
          > Francji z pisarzem Michel Houellebecq czy dziennikarka Oriana Fallaci
          > jest wyrazem tych "wolnosci"? A MOŻE USA WOLNE JEST OD ZBRODNI PRZECIWKO
          LUDZKOŚCI? MOŻE NIEKONIECZNIE PRZECIWKO TEJ CHRZEŚCIJAŃSKIEJ, NAJCZYSTSZEJ I
          JEDYNIE GODNEJ UWAGI PRZEZ TAKICH NARODOWYCH CHRZEŚCIJAŃSKICH PATRIOTÓW JAK
          TY..Dla sierotek po komunie wpolnosc chyba zapanuje
          > tylko kiedy wprowadzi sie do unii w calosci Szariat.
          > P-77: Innej alternatwyw nie ma.
          > Mirmat: Tak mowiono nam w PRL-u. Tak myslal twoj idol Carter. I to jest
          brenia.
          >
          > P-77: Przez szacunek dla praw człowieka nie powinniśmy się wiązać
          > z państwem, które te prawa konsekwentnie łamie.
          > Mirmat: ZGODA I DLATEGO NIE DLA UNII.
          >
          >
          >
          >
      • tytt Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. 21.12.02, 22:54
        A zatem ty też jesteś komuchem i lewakiem!! ;D
    • Gość: P-77 Re: logika Mirmata. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.02, 17:41
      Coś się Mirmat zniechęcil do przekonywania nas, nieszczęsnych sierot po
      nieboszczce komunie do wieczystej przyjaźni polsko - radzieckiej, o przepraszam
      amerykańskiej (jak to marksistowskie wychowanie działa!)
      Pozwolę sobie zatem wywindować ten jakże ciekawy wątek na szczyt.
      Otóż powiedzmy, że ktoś pyta mnie, czy lubię bigos. Ja odpowiadam zgodnie z
      prawdą, że tak (uwielbiam). Ten ktoś wyciąga wniosek, że w takim razie nie
      lubię flaków.
      Mirmat stosuje podobną logikę do przytoczonych przez siebie wyników badań. Nie
      pytano tam - "czy wolisz USA czy UE" tylko "czy lubisz USA. Zdziwię Mirmata,
      ale ja na tak postawione pytanie też bym odpowiedział twierdząco, gdyż nie
      podoba mi się obecna amerykańska polityka, ale cenię ten kraj jako ojczyznę
      nowożytnej demokracji (słowo honoru) i głęboko wierzę, że wyleczy się z choroby
      pt. George Bush. Dla Mirmata moja pozytywna odpowiedź świadczyłaby o tym, że
      jestem przeciwnikiem integracji Polski z UE.
      Tak się bowiem składa, że czarno - biały obraz świata występuje tylko w
      westernach a w realnym życiu bywa różnie. Sympatia do USA nie wyklucza sympatii
      do Europy a nawet więcej - często idzie to w parze. Owe 79% chce otwarcia
      Polski na Zachód i tak się składa, że zdają sobie oni sprawę z tego, że
      stosunki UE ze Stanami może nie są idealne, ale mimo wszystko partnerskie.
      Większość członków Unii jest przecież w NATO a z kolei najwieniejszy sojusznik
      Stanów - Wlk. Brytania jest członkiem Unii. Skoro Brytyjczycy mogą grać na dwa
      fronty, dlaczego Mirmat zabrania tego Polakom.
      Poza tym nie sądzę, aby Stany przejęły się naszym wstąpieniem do UE. Myślę,
      też, że nie ucieszą się jeśli tam nie wstąpimy. W gruncie rzeczy Polska ich
      mało obchodzi.
      Z kolei owe 21% nastawionych negatywnie to z reguły elektorat Samoobrony i
      słuchacze Radia MAryja, dla któych Zachód (bez wyjątku) kojarzy się z moralną
      zgnilizną.
      I jeszcze jedno - Mirmat z prawdziwym upodobaniem nazywa tych, które mają inne
      zdanie niż on ofiarami marksistowskiej indoktrynacji. Chyba nie wie, że w
      latach PRL oficjalne media tak samo źle traktowały Stany jak ówczesną EWG.
      Powinniśmy być zatem zwolennikami Ukadu Warszawskiego i sojuszu wojskowego z
      ZSRR.
      Ale ciekawe jest to, że polonusi z jednej strony krzyczą o utracie wuwerenności
      w razie wejścia do Unii a nie widzą, że "przyjaźń" ze Stanami oznacza dla
      Polski stopniową wasalizacją. Najlepszy przykład to historia PRL-owskeigo
      superszpiega M. Zacharskeigo, który po proteście amerykańskim nie mógł zostać
      szefem wywiadu w Polsce. Czy Polska mogłaby sobie pozwolić na taki sam sprzeciw
      wobec powiedzmy kandydata na szefa CIA, który szpiegował w Polsce
      Jeszcze a propos bigosu i flaków - czy w Stanach jest choćby jedna knajpa z
      polskim jedzeniem? Czy to spraweidliwe, że u nas MacDonaldy w każdym mieście a
      oni nawet nie wiedzą, czym żywią się ich polscy sojusznicy???
      • tytt Re: logika Mirmata. 22.12.02, 18:23
        Ostatni numer POLITYKI traktuje sporo o chorobie busha.. I o amerykańskim
        patriotyzmie niemalże bezrefleksyjnie wiązanym z bogiem! To chyba ten slogan
        najbardziej przemawia do takich jak mirmat.. In God We Trust (dolarowa doktryna-
        mówią złośliwi..) Jest też artukuł o narkotycznych eskapadach Starożytnych! ;)
        No ale to pewnie libertńskie przekłamania.. Albo komunistyczne.. Zaraz?
        Komunizm ustosunkowuje się do narkotyków jednoznacznie negatywnie? Jak każdy
        ustrój dyktatu? !:O Czyli kim jestem mirmat? Pomóż bo nie wiem!! :D Uwaga!! NIE
        PIJĘ WÓDKI!! Mirmat padł.. Dobije go jeszcze: nie jestem ateistą!! --> z
        mirmata wypływają plwociny.. Nie wyznaję jednak żadnej antyhumanistycznej
        religii!! Mirmat się nie podnosi.. Na wieki wieków.. Pozdrawiam myśl i jej
        grono wyznawców! ;D
      • Gość: mirmat Re: logika Mirmata. IP: *.dialup.eol.ca 23.12.02, 04:40
        P-77 napisal: Mirmat z prawdziwym upodobaniem nazywa tych, które mają inne
        zdanie niż on ofiarami marksistowskiej indoktrynacji.
        mirmat: to nie moja wina, ze moi adwersarze recytuja z pamieci Trybune Ludu z
        lat Gomulkowskich.

        P-77: Chyba nie wie, że w latach PRL oficjalne media tak samo źle traktowały
        Stany jak ówczesną EWG.
        Mirmat: Alez wiem tylko EWG to nie to co unia nawet w EWG Sowieci mieli swojego
        pupilka- de Gaulla (to ten co pierwszyuznal bandytow z PPR za nasz rzad).

        P-77: Powinniśmy być zatem zwolennikami Ukadu Warszawskiego i sojuszu
        wojskowego z ZSRR.
        Mirmat: Nie watpie, ze taka jest twoja opinia.

        P-77: Ale ciekawe jest to, że polonusi z jednej strony krzyczą o utracie
        wuwerenności w razie wejścia do Unii a nie widzą, że "przyjaźń" ze Stanami
        oznacza dla Polski stopniową wasalizacją. Najlepszy przykład to historia PRL-
        owskeigo superszpiega M. Zacharskeigo, który po proteście amerykańskim nie mógł
        zostać szefem wywiadu w Polsce.
        Mirmat: Zacharski byl szpiegiem KGB. No ale sierotka uwazala, ze PRL byl
        suwerenny ha ha ha. A jak by mieli zareagowac Amerykanie gdyby na czele Mossadu
        stanol szpieg Izraelski,ktory szpiegowal w Waszyngtonie? Gdyby USA
        zaprotestowalo to czy bys twierdzil, ze Izrael jest wasalem Ameryki.

        P-77: Czy Polska mogłaby sobie pozwolić na taki sam sprzeciw
        wobec powiedzmy kandydata na szefa CIA, który szpiegował w Polsce
        Mirmat: watpie czy USA postawila by na takie stanowisko szpiega ktory dzialal
        by przeciw III RP. Ci co dzialali przeciw PRL sa nie tylko Amerykanskimi ale
        tez Polskimi bohaterami.

        P-77. Jeszcze a propos bigosu i flaków - czy w Stanach jest choćby jedna knajpa
        z polskim jedzeniem? Czy to spraweidliwe, że u nas MacDonaldy w każdym mieście
        a oni nawet nie wiedzą, czym żywią się ich polscy sojusznicy???
        Mirmat: Pierwszy raz w zyciu jadlem Polskie dania wlasnie po przyjezdzie do
        Chicago. W twoim PRL-u trudno bylo znalesc Polska knajpe z polskimi daniami bo
        nie bylo miesa a my narod miesozerny.



        • Gość: P-77 Re: logika Mirmata. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.02, 20:36
          Gość portalu: mirmat napisał(a):

          > P-77 napisal: Mirmat z prawdziwym upodobaniem nazywa tych, które mają inne
          > zdanie niż on ofiarami marksistowskiej indoktrynacji.
          > mirmat: to nie moja wina, ze moi adwersarze recytuja z pamieci Trybune Ludu z
          > lat Gomulkowskich.
          Wiesz, gdyby w twoich postach zmienić słowo "amerykański" na "radziecki"
          brzmiałyby bardzo znajomo.
          > P-77: Chyba nie wie, że w latach PRL oficjalne media tak samo źle traktowały
          > Stany jak ówczesną EWG.
          > Mirmat: Alez wiem tylko EWG to nie to co unia nawet w EWG Sowieci mieli
          swojego
          >
          > pupilka- de Gaulla (to ten co pierwszyuznal bandytow z PPR za nasz rzad).
          Dzięki de Gaullowi Francja po wojnie zachowała status mocarstwa, może niezbyt
          wielkiego, ale takiego z którym każdy (nawet Amerykanie) musi się liczyć.
          Możesz go nie lubić ale szacunek mu się należy.
          > P-77: Powinniśmy być zatem zwolennikami Ukadu Warszawskiego i sojuszu
          > wojskowego z ZSRR.
          > Mirmat: Nie watpie, ze taka jest twoja opinia.
          Chamski zarzut, którego nie będę komentował.
          > P-77: Ale ciekawe jest to, że polonusi z jednej strony krzyczą o utracie
          > wuwerenności w razie wejścia do Unii a nie widzą, że "przyjaźń" ze Stanami
          > oznacza dla Polski stopniową wasalizacją. Najlepszy przykład to historia PRL-
          > owskeigo superszpiega M. Zacharskeigo, który po proteście amerykańskim nie
          mógł
          >
          > zostać szefem wywiadu w Polsce.
          > Mirmat: Zacharski byl szpiegiem KGB. No ale sierotka uwazala, ze PRL byl
          > suwerenny ha ha ha. A jak by mieli zareagowac Amerykanie gdyby na czele
          Mossadu
          Nie uważam, że PRL była suwerennym państwem, ale jestem dumny z Zacharskiego.
          Nie pracował on dla KGB tylko formalnie odrębnego wywiadu SB i przez Amerykanów
          był sądzony jako POLSKI agent. Jego meldunki szły do Warszawy a nie do Moskwy.
          Amerykanie zresztą nawet po rozpracowaniu darzyli go wielkim szacunkiem a o
          jego jakości świadczy fakt, że w 1985 roku został wymieniony na pięciu agentów
          pracujących dla CIA. Potem został pozytywnie zweryfikowany w UOP a z pomysłem
          jego nominacji wystąpił ówczesny szef MSW Andrzej Milczanowski jak by nie było
          dawny działacz Solidarności i człowiek prezydenta Wałęsy. Podobno oficer CIA,
          który go rozpracowywał wyraził zdziwienie, że Polska z tak dobrego agenta
          skorzystała tak późno. No, ale potem zaczął się histeryczny chór polityków
          zwłaszcza prawicowych mówiących coś o moralności (moralność tak pasuje do
          wywiadu jak garbaty do ściany). W tych warunkach nota z Sekretariatu Stanu USA
          była niedopuszczalną w stosunkach miedzy równorzędnymi partnerami ingerencją w
          decyzje personalne innego państwa. Warto dodać tu epilog - rok później to
          właśnie Zacharski zbierał materiały, które posłużyły do oskarżenia Józefa
          Oleksego o współpracę z KGB i dla prawicy stał się bohaterem.
          Poza tym PRL była jedynym państwem polskim (innego nie było) i wszyscy w jakimś
          sensie mu służyli - jako nauczyciele, lekarze, gornicy, żołnierze a także
          wywiadowcy. Wielu z tych ostatnich zostało funkcjonariuszami UOP, także zany ci
          być może gen. Gromosław Czempiński, który zasłużył się dla Amerykanów w 1991
          roku podczas operacji "Pustynna Burza"
          > stanol szpieg Izraelski,ktory szpiegowal w Waszyngtonie? Gdyby USA
          > zaprotestowalo to czy bys twierdzil, ze Izrael jest wasalem Ameryki.
          Gdyby taki protest wywołał skutek - tak. Każde państwo suwerenne może obsadzać
          swe służby takimi ludźmie na jakich ma ochotę. To zresztą często podyktowane
          jest partykularnymi interesami - taki Kurt Waldheim - kiedy był sekretarzem
          generalnym ONZ nikomu nie przeszkadzało, że służył w Wehrmachcie, kiedy
          Austriacy wybrali go suwerennie swoim prezydentem
          nagle stał się nazistą
          P-77: Czy Polska mogłaby sobie pozwolić na taki sam sprzeciw
          > wobec powiedzmy kandydata na szefa CIA, który szpiegował w Polsce
          > Mirmat: watpie czy USA postawila by na takie stanowisko szpiega ktory dzialal
          > by przeciw III RP. Ci co dzialali przeciw PRL sa nie tylko Amerykanskimi ale
          > tez Polskimi bohaterami.
          Pisząc tak obrażasz miliony Polaków, którzy pracowali dla PRL nie z powodu
          miłości do komunizmu, ale dlatego, ponieważ uważali to pańśtwo za swoją
          ojczyznę. Poza tym to może niesprawiedliwe, ale szpieg nigdy nie będzie
          bohaterem, gdyż działalność szpiegowska jest z założenia niemoralna. Tak samo
          nie są bohaterami płatni zabójcy nawet jeśli zaijają w słusznej sprawie. Jak to
          ktoś napisał generałom daje si ordery a szpiegom pieniądze.
          Dla mnie bardziej moralnie jednoznaczną postacią jest Zacharski niż np.
          pułkownik Kukliński. Zresztą jego dość wątpliwa prawnie rehabilitacja pod
          naciskami amerykańskimi to kolejny dowód na uzależnienie Polski od Stanów.
          Powinno się go ułaskawić i na tym koniec.
          > P-77. Jeszcze a propos bigosu i flaków - czy w Stanach jest choćby jedna
          knajpa
          >
          > z polskim jedzeniem? Czy to spraweidliwe, że u nas MacDonaldy w każdym
          mieście
          > a oni nawet nie wiedzą, czym żywią się ich polscy sojusznicy???
          > Mirmat: Pierwszy raz w zyciu jadlem Polskie dania wlasnie po przyjezdzie do
          > Chicago. W twoim PRL-u trudno bylo znalesc Polska knajpe z polskimi daniami
          bo
          > nie bylo miesa a my narod miesozerny.
          >
          W Chicago jest zdaje się więcej Polaków niż w Warszawie, więc to żaden
          argument. PRL po pierwsze jest rodzaju żeńskiego (Polska Rzeczpospolita Ludowa)
          po drugie spędziłem w tym kraju zaledwie pierwsze 12 lat życia, więc wiele nie
          pamiętam.
          Jak to zresztą się ma z tą przyjaźnią skoro wielu Amerykańow nawet nie wie,
          gdzie leży Polska (choć to moze wynik niskiego poziomu oświaty w tym kraju).
          Poza tym przeciętnemu Amerykaninowi Polska kojarzy się (jeśli w ogóle) może co
          najwyżej z Moskalem, polskimi gettami typu Greenpoint i Andrzejem Gołotą a to
          raczej nie są powody do dumy. Bo co do papieża to już mam wątpliwości a zresztą
          ulubieni przez ciebie konserwatyści to najczęściej radykalni protestanci, więc
          wątpię by papież był dla nich autorytetem.
          • Gość: mirmat Re: logika Mirmata. IP: *.dialup.eol.ca 24.12.02, 00:04
            > mirmat: to nie moja wina, ze moi adwersarze recytuja z pamieci Trybune Ludu z
            > lat Gomulkowskich.
            Wiesz, gdyby w twoich postach zmienić słowo "amerykański" na "radziecki"
            brzmiałyby bardzo znajomo.
            Mirmat: P-77. DOTKNELES SEDNA NASZEGO SPORU. NIE POTRAFISZ ODROZNIC STANOW
            ZJEDNOCZONYCH AMERYKI OD SOWIETOW. TOBIE JUZ CHYBA NIC NIE POMOZE.
            > P-77: Powinniśmy być zatem zwolennikami Ukadu Warszawskiego i sojuszu
            > wojskowego z ZSRR.
            > Mirmat: Nie watpie, ze taka jest twoja opinia.
            Chamski zarzut, którego nie będę komentował.
            Mirmat: cham wstydzi sie wlasnej wypowiedzi ?????
            > Mirmat: Zacharski byl szpiegiem KGB. No ale sierotka uwazala, ze PRL byl
            > suwerenny ha ha ha.
            P-77: Nie uważam, że PRL była suwerennym państwem, ale jestem dumny z
            Zacharskiego. Nie pracował on dla KGB tylko formalnie odrębnego wywiadu SB i
            przez Amerykanów był sądzony jako POLSKI agent. Jego meldunki szły do Warszawy
            a nie do Moskwy.
            Mirmat: Oczywiscie SB bylo suwerenna instytucja, ktora przekazywala wiadomosci
            do Watykanu. Jezeli Zacharski byl POLSLKIM agentem to chyba podlegal Polskiemu
            Rzadowi na uchodzctwie w Londynie. Ale spotykajac sie z premierem II RP Sabatem
            nigdy nie slyszalem o agencie Zacharskim!
            > Mirmat: watpie czy USA postawila by na takie stanowisko szpiega ktory dzialal
            > by przeciw III RP. Ci co dzialali przeciw PRL sa nie tylko Amerykanskimi ale
            > tez Polskimi bohaterami.
            P-77: Pisząc tak obrażasz miliony Polaków, którzy pracowali dla PRL nie z
            powodu miłości do komunizmu, ale dlatego, ponieważ uważali to pańśtwo za swoją
            ojczyznę.
            Mirmat: Alez z przyjemnoscia obraze tych "Polakow" co dzis po ujawnieniu
            wszystkich faktow o zbrodniach tego systemu i panstwa, dalej tak uwazaja. Bo
            albo byli idiotami nie widzac polaczenia miedzy PRL-em a komunizmem albo robili
            to dla wlasnej kariery. Tak na prawde to nie bylo ich az tak duzo w 40
            milionowym narodzie. Po prostu wystarczylo by z pomoca sowieckich dywizji
            okupowac narod. Wielu z nich w koncu uznala swoje winy i poszla droga Kmicica.
            I takim z przyjemnoscia podam reke. Ci co dalej uwielbiaja Moskiewska kolonie
            PRL niech ida do diabla.
            P-77. Poza tym to może niesprawiedliwe, ale szpieg nigdy nie będzie
            bohaterem, gdyż działalność szpiegowska jest z założenia niemoralna. Tak samo
            nie są bohaterami płatni zabójcy nawet jeśli zaijają w słusznej sprawie. Jak to
            ktoś napisał generałom daje si ordery a szpiegom pieniądze.
            Dla mnie bardziej moralnie jednoznaczną postacią jest Zacharski niż np.
            pułkownik Kukliński. Zresztą jego dość wątpliwa prawnie rehabilitacja pod
            naciskami amerykańskimi to kolejny dowód na uzależnienie Polski od Stanów.
            Mirmat: jak powiedzialem: sierotce po komunie juz nic nie pomoze. Wiec niech
            tak zostanie - tysiace pracownikow wywiadu, ktorzy ryzykowali zycie dla naszej
            dzisiejszej wolnosci dzialajac przeciw Hitlerowcom czy Sowietom beda moimi
            najwiekszymi bohaterami ale dla pigmeja jak ty ???? who cares.
            Popluj moze na Kosciuszke i Pulaskiego bo oni tez walczyli za Ameryke i przeciw
            Targowicy (PRL).
            • Gość: P-77 Re: logika Mirmata. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.02, 11:37
              Gość portalu: mirmat napisał(a):

              > > mirmat: to nie moja wina, ze moi adwersarze recytuja z pamieci Trybune Lud
              > u z
              > > lat Gomulkowskich.
              > Wiesz, gdyby w twoich postach zmienić słowo "amerykański" na "radziecki"
              > brzmiałyby bardzo znajomo.
              > Mirmat: P-77. DOTKNELES SEDNA NASZEGO SPORU. NIE POTRAFISZ ODROZNIC STANOW
              > ZJEDNOCZONYCH AMERYKI OD SOWIETOW. TOBIE JUZ CHYBA NIC NIE POMOZE.
              Jak już poiwedziałem nie mam nic przeciwko USA, nie akceptuję natomiast
              polityki imperiallnej tego państwa.
              > > P-77: Powinniśmy być zatem zwolennikami Ukadu Warszawskiego i sojuszu
              > > wojskowego z ZSRR.
              > > Mirmat: Nie watpie, ze taka jest twoja opinia.
              > Chamski zarzut, którego nie będę komentował.
              > Mirmat: cham wstydzi sie wlasnej wypowiedzi ?????
              Udowodnij, że jestem chamem. W, przeciwieństwie do ciebie nie staram się nikogo
              obrażać walczę z poglądami a nie ludźmie, którzy je głoszą.
              > > Mirmat: Zacharski byl szpiegiem KGB. No ale sierotka uwazala, ze PRL byl
              > > suwerenny ha ha ha.
              > P-77: Nie uważam, że PRL była suwerennym państwem, ale jestem dumny z
              > Zacharskiego. Nie pracował on dla KGB tylko formalnie odrębnego wywiadu SB i
              > przez Amerykanów był sądzony jako POLSKI agent. Jego meldunki szły do
              Warszawy
              > a nie do Moskwy.
              > Mirmat: Oczywiscie SB bylo suwerenna instytucja, ktora przekazywala
              wiadomosci
              > do Watykanu. Jezeli Zacharski byl POLSLKIM agentem to chyba podlegal
              Polskiemu
              > Rzadowi na uchodzctwie w Londynie. Ale spotykajac sie z premierem II RP
              Sabatem
              >
              > nigdy nie slyszalem o agencie Zacharskim!
              Jedynym legalnym, oficjalnym i powszechnie uznawanym państwem polskim była PRL.
              Rządu londyńskiego nikt nie traktował poważnie, w czym zresztą spory udział
              miał ten rząd - najlepszy dowód, że od 1954 roku niezależnie od siebie działało
              dwóch prezydetów i każdy miał swoje rządy. Oficjalnie rząd w Londynie uznawały
              tylko frankistowska Hiszpania, Watykan i Turcja. Gdyby nie przyjazd Ryszarda
              KAczorowskiego w 1990 roku do Polski z insygniami dla prezydenta Wałęsy, pewnie
              nikt by się nie zorientował ,że rząd w Londynie jeszcze istnieje.
              > > Mirmat: watpie czy USA postawila by na takie stanowisko szpiega ktory dzia
              > lal
              > > by przeciw III RP. Ci co dzialali przeciw PRL sa nie tylko Amerykanskimi a
              > le
              > > tez Polskimi bohaterami.
              > P-77: Pisząc tak obrażasz miliony Polaków, którzy pracowali dla PRL nie z
              > powodu miłości do komunizmu, ale dlatego, ponieważ uważali to pańśtwo za
              swoją
              > ojczyznę.
              > Mirmat: Alez z przyjemnoscia obraze tych "Polakow" co dzis po ujawnieniu
              > wszystkich faktow o zbrodniach tego systemu i panstwa, dalej tak uwazaja. Bo
              > albo byli idiotami nie widzac polaczenia miedzy PRL-em a komunizmem albo
              robili
              >
              > to dla wlasnej kariery. Tak na prawde to nie bylo ich az tak duzo w 40
              > milionowym narodzie. Po prostu wystarczylo by z pomoca sowieckich dywizji
              > okupowac narod. Wielu z nich w koncu uznala swoje winy i poszla droga
              Kmicica.
              > I takim z przyjemnoscia podam reke. Ci co dalej uwielbiaja Moskiewska kolonie
              > PRL niech ida do diabla.
              Otóż ja jestem dumny z ludzi, którzy w latach 1945-89 pracowlai dla
              społeczeństwa i Polaków a nie takiego czy innego ustroju. Co powiesz na to -
              Jan Nowak Jeziorański w ostatnich wyborach prezydenckich w Polsce poparł
              Andrzeja Olechowskiego, który współpracował z wywiadem SB (co prawda
              gospodarczym, ale zawsze). Tenże Olechowski powiedział, że wprawdzie PZPR nie
              była jego partią, ale PRL była jego państwem.
              Jestem na przykład wdzięczny generałowi Zeintkowi za to, co zrobił dla Śląska.
              To, że był działaczem partyjnym jest dla mnie obojętne. A także dla wielu
              pokoleń Ślązaków, któzy nigdy nie pałali miłością do komunistów.
              > P-77. Poza tym to może niesprawiedliwe, ale szpieg nigdy nie będzie
              > bohaterem, gdyż działalność szpiegowska jest z założenia niemoralna. Tak samo
              > nie są bohaterami płatni zabójcy nawet jeśli zaijają w słusznej sprawie. Jak
              to
              >
              > ktoś napisał generałom daje si ordery a szpiegom pieniądze.
              > Dla mnie bardziej moralnie jednoznaczną postacią jest Zacharski niż np.
              > pułkownik Kukliński. Zresztą jego dość wątpliwa prawnie rehabilitacja pod
              > naciskami amerykańskimi to kolejny dowód na uzależnienie Polski od Stanów.
              > Mirmat: jak powiedzialem: sierotce po komunie juz nic nie pomoze. Wiec niech
              > tak zostanie - tysiace pracownikow wywiadu, ktorzy ryzykowali zycie dla
              naszej
              > dzisiejszej wolnosci dzialajac przeciw Hitlerowcom czy Sowietom beda moimi
              > najwiekszymi bohaterami ale dla pigmeja jak ty ???? who cares.
              > Popluj moze na Kosciuszke i Pulaskiego bo oni tez walczyli za Ameryke i
              przeciw
              >
              > Targowicy (PRL).
              Honor żołnierski nakazuje walczyć z otwartą przyłbicą przeciwko wrogowi,
              szpiegostwao z założenia jest nie do końca moralne. Bohaterem może być tylko
              taki wywiadowca, który działał dla swojego państwa. Przykłady literacko -
              filmowe - Konrad Wallenrod czy Hans Kloss oszukiwali wrogów działając dla
              swoich, Kukliński oszukiwał swoich rodaków działając dla obcego państwa.
              Jak Pułaski mógł wlczyć przeciwko Targowicy, skoro już wtedy nie żył?
              Niewykluczone zresztą, że jako konfederata barski nie były specjalnym
              entuzjastą konstytucji 3 maja. No, ale wtedy już nie żył więc należy podziwać
              go za to, co zrobił.
              Różnica między okupacją hitlerowską a pobytem Armii Radzieckiej w PRL polegała
              m.in. na tym, że tę pierwszą czuło się na każdym kroku, ta druga choć uciążliwa
              zwłaszcza dla mieszkańców Ziem Odzyskanych, nie była tak widoczna. Większość
              Polaków nie czuła tego, że znajduje się pod okupacją a władza mówiła tym samym
              językiem co społeczeństwo. Teraz to wszyscy są mądrzy, ale wtedy niewielu
              odważyło się otwarcie zaprotestować. Dziś są nierzadko opluwani, przez tych,
              którzy wtedy siedziały cicho. Żeby było jasne - nie mam na myśli ciebie, bo nie
              znam twojej przeszłości.
              Życzę Wesołych Świąt i mam nadzieję, że okażesz więcej zrozumienia lda ludzi,
              którzy nie podzielają twoich poglądów.
              • Gość: mirmat Re: logika Mirmata. IP: *.dialup.eol.ca 24.12.02, 17:02
                Mirmat: Zaczne od koncowego Twojego spostrzezenia: "Teraz to wszyscy są mądrzy,
                ale wtedy niewielu odważyło się otwarcie zaprotestować. Dziś są nierzadko
                opluwani, przez tych, którzy wtedy siedziały cicho" z ktorym sie calkowicie
                zgadzam. Jest wsrod nas zbyt wielu takich, ktorzy wlasnie siedzac za komuny
                cicho pod pierzyna, dzis atakuja osoby walczace z komuna za to, ze ... niebyli
                wystarczajaco antykomunistyczni. Rowniez tacy nie daja mozliwosci ludziom,
                ktorzy pobelnili bledy i wspolpracowali z Sowieckim okupantem by mogli naprawic
                swoje pomylki.
                W kontekscie tej twojej wypowiedzi musze jano wyrazic moje poglady i moja
                przeszlosc. Nie mam nic przeciwko temu by bylym czlonkom partii dac Kmicicowska
                szanse i powitac ich wsrod patriotycznych Polakow. Warunkiem jest jednak
                jednoznaczne ich ustosunkowanie sie do przeszlosci. Pamietam kiedy jako maly
                chlopak przysluchiwalem sie w czasach stalinowskich rozmowa mojego Ojca z
                przyjaciolmi odnosnie drogi postepowania. Niektorzy z nich uwazali, ze po
                zdradzie jaltanskiej nie maja wyboru tylko wlaczyc sie wrzeczywistosc. Moj
                Ojciec postanowil inaczej. Wyjechal do malej miejscowosci uczyc dzieci i
                odmowil robienia kariery. Uwazam,ze Ojciec postapil slusznie ale dalej
                pozostawal w przyjazni z wyzej wymienionymi osobnikami. I tak dlugo jak
                jednostki te nie mialy zbrukanych rak krwia Polskich patriotow to tez
                rozumialem Ojca. Roznilem sie jednak z Ojcem co do jego pasywnosci. Dzieki temu
                w 1968 wyladowalem w kurorcie SB za organizowanie masowej produkcji "bibuly".
                Kiedy w 1976 Gierek wymienil takich jak ja na pozyczki i znalazlem sie na
                zachodzie od pierwszego dnia wlaczylem sie w legalne struktury Rzadu II
                Rzeczypospolitej na uchodzctwie. I od tego czasu do 1990 roku poswiecilem kazdy
                wolny moment poza moimi obowiazkami zawodowymi pomocy moim rodakom w Kraju.
                Bylo oczywiscie wielu innych szczegolnie w Kraju, ktorzy zrobili o wiele wiecej
                ode mnie. Ale Twoja sugestia, implikujaca mi, ze "siedzialem cicho" to strzal w
                pudlo. Moja dzialalnosc docenily PRL-owskie szmatlawce jak Zolnierz "Wolnosci"
                okreslajac mnie jako "platnego pacholka KPN" (?!?!). A teraz co ty "zrobiles"?

                A teraz dalej: > Mirmat: P-77. DOTKNELES SEDNA NASZEGO SPORU. NIE POTRAFISZ
                ODROZNIC STANOW ZJEDNOCZONYCH AMERYKI OD SOWIETOW. TOBIE JUZ CHYBA NIC NIE
                POMOZE.
                P-77: Jak już poiwedziałem nie mam nic przeciwko USA, nie akceptuję natomiast
                polityki imperiallnej tego państwa.
                Mirmat: No wlasnie. Ja tez sie nie zgadzalem z polityka Cartera. Ale czy ty nie
                widzisz roznicy miedzy nami?????????
                > > P-77: Powinniśmy być zatem zwolennikami Ukadu Warszawskiego i sojuszu
                > > wojskowego z ZSRR.
                > > Mirmat: Nie watpie, ze taka jest twoja opinia.
                > Chamski zarzut, którego nie będę komentował.
                > Mirmat: cham wstydzi sie wlasnej wypowiedzi ?????
                P-77: Udowodnij, że jestem chamem. W, przeciwieństwie do ciebie nie staram się
                nikogo obrażać walczę z poglądami a nie ludźmie, którzy je głoszą.
                Mirmat: Dzudo jest metoda uzywania ataku przeciwnika przeciw niemu. Uzylem
                twoich slow by wykazac pewna patologie twojego myslenia.

                P-77: Jedynym legalnym, oficjalnym i powszechnie uznawanym państwem polskim
                była PRL. Rządu londyńskiego nikt nie traktował poważnie, w czym zresztą spory
                udział miał ten rząd - najlepszy dowód, że od 1954 roku niezależnie od siebie
                działało dwóch prezydetów i każdy miał swoje rządy. Oficjalnie rząd w Londynie
                uznawały tylko frankistowska Hiszpania, Watykan i Turcja. Gdyby nie przyjazd
                Ryszarda KAczorowskiego w 1990 roku do Polski z insygniami dla prezydenta
                Wałęsy, pewnie nikt by się nie zorientował ,że rząd w Londynie jeszcze istnieje.
                Mirmat: Komuna udawala, ze nie traktuje Rzadu II RP powaznie a wydawala
                bajonskie sumy na jego zniszczenie. Stagprowokacja Ub z drugim "rzadem II RP".
                Bo PRL-owskie pacholki wiedzialy jak ogromne jest symboliczne znaczenie
                istnienia tej legalnej wladzy narodu. I to wlasnie przekaznie insygniow
                suwerennosci daje nam Polakom jak zadnemu innemu narodowi, patrzec z duma w
                nasza przeszlosc. Ze nie wiele panstw ten Rzad uznawalo? Hanba tym co jak de
                Gaulle ktorzy pierwsi zaczeli sie podlizywac kryminalistom przywiezionym przez
                NKWD do Lublina. Za Jalte moga sie wstydzic Amerykanie (i to robia za co im
                chwala), Anglicy czy Szwedzi, Francuzi, Kanadyjczycy, ktorzy wprawdzie Jalty
                nie podpisali ale byli bardziej papierscy od papierza w jej
                wprowadzaniu. "Rzady" PRL-owskie mozna nazwac wiec "rzadami
                angielskimi", "francuskimi" oczywiscie "sowieckimi" ale nigdy nie Polskimi. To
                te kraje uznajace PRL moga miec dla siebie sposcizne rzadow kremlowskich
                pacholkow a nie Polacy. Mam nadzieje, ze poboczna korzyscia istnienia
                suwerennego rzadu II RP bedzie odmowa w przyszlosci splacania PRL-owskich
                dlugow. Mamy wszelkie prawa by odmowic splaty dlugow naszych okupantow.

                P-77: Otóż ja jestem dumny z ludzi, którzy w latach 1945-89 pracowlai dla
                społeczeństwa i Polaków a nie takiego czy innego ustroju. Co powiesz na to -
                Jan Nowak Jeziorański w ostatnich wyborach prezydenckich w Polsce poparł
                Andrzeja Olechowskiego, który współpracował z wywiadem SB (co prawda
                gospodarczym, ale zawsze). Tenże Olechowski powiedział, że wprawdzie PZPR nie
                była jego partią, ale PRL była jego państwem.
                Mirmat: Olechowski nie jest politykiem, ktorego bym powazal. Nawet nie za
                jegoprzeszlosc ale za to jak sie do niej ustosunkowal. Slowo przepraszam bym
                przyjal lepiej niz proby usprawiedliwiania czegos co nie mozna usprawiedliwic.
                Co do opinii Nowaka Jeziorańskiego to nalezy sie jego o nia zapytac. Nie ujmuje
                mu jego zaslug ale mam problem z jego atakami na innych Polskich patriotow. No
                coz z kim sie zadajesz takim sie po jakims czasie stajesz.
                Mirmat: Popluj moze na Kosciuszke i Pulaskiego (ten ostatni walczyl przeciw tym
                samym samym kanaliom ktore pozniej zawarly zdrade targowicka)bo oni tez
                walczyli za Ameryke i przeciw Targowicy (PRL).
                P-77: Honor żołnierski nakazuje walczyć z otwartą przyłbicą przeciwko wrogowi,
                szpiegostwao z założenia jest nie do końca moralne. Bohaterem może być tylko
                taki wywiadowca, który działał dla swojego państwa. Przykłady literacko -
                filmowe - Konrad Wallenrod czy Hans Kloss oszukiwali wrogów działając dla
                swoich, Kukliński oszukiwał swoich rodaków działając dla obcego państwa.
                Mirmat: Kuklinski oszukiwal takich jak ty i Sowieckich wrogow wlaczajac
                pacholkow Kremla. Dlatego byl dokladnie Konradem Walenrodem. Dzialal na kozysc
                MOJEJ OJCZYZNY, wiec mow za siebie a Klossa to mozesz sobie zatrzymac.

                P-77: Różnica między okupacją hitlerowską a pobytem Armii Radzieckiej w PRL
                polegała m.in. na tym, że tę pierwszą czuło się na każdym kroku, ta druga choć
                uciążliwa zwłaszcza dla mieszkańców Ziem Odzyskanych, nie była tak widoczna.
                Większość Polaków nie czuła tego, że znajduje się pod okupacją a władza mówiła
                tym samym językiem co społeczeństwo.
                Mirmat: Kolaboranci z sowieckim okupantem oczywiscie tego nie odczuwali. Tu nie
                chodzi o to czy sowieci czy hitlerowscy byli gorsi. To zalezy od tego czy nasi
                bliscy byli zamordowani przez Gestapo czy NKWD/UB.

                Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku

                • Gość: P-77 Re: logika Mirmata. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.02, 21:01
                  Drogi Mirmacie!
                  Po pierwsze nie pisałem, że nic za komuny nie zrobiłeś, pisałem ogólnie o tzw.
                  antykomunistach ostaniej godziny. Ciebie nie znam więc nie mogę Cię ocenaić.
                  Doceniam twoją przyszlość.
                  Drugie nieporozumienie - nie pisałem o czlonkach PZPR, ale o tych, którzy
                  pracowali na rzecz społeczeństwa jako nauczyciele, lekarze, rrobotnicy itp.
                  Wielu z nich zostało wprzęgniętych w oficjalną propagandę np. przodownicy pracy
                  w latach pięćdziesiątych czy sportowcy w dekadzie gierkowskiej. Nazywając tych
                  ludzi kolaborantami wyrządzaz im dużą krzywdę, wielu z nich było nawet ofiarami
                  systemu jak np. Wincenty Pstrowski, który zainicjował współzawodnictwo pracy i
                  zamrł na pylicę w 1948 roku.
                  Jak już pisałem kiedy komunizm upadł w Polsce miałem dwanaście lat więc byłem
                  za młody, aby mu zaszkodzić lub się przysłużyć. Zapewniam cię, nie mam nic
                  wspólnego z komunistami, jedynie odrzucam czarno - biały obraz świata.
                  Co do rządu londyńskiego - cóż, jest faktem, że środowiska emigracyjne były
                  głęboko podzielone przez co bywały sytuacje gdy było np. rówolegle dwóch
                  prezydentów. Tu w Polsce wielu nie miało świadomości, że taki rząd funkcjonuje
                  i nie jest to tylko efekt propagandy bo np. Radio Wolna Europa też było
                  zakazane a prawie każdy albo go słuchał albo przynajmniej o nim słyszał.
                  Podobnie z paryską "Kulturą". Gdyby w Londynie był mąż stanu pokroju Nowaka-
                  Jeziorańskiego albo Giedrojcia może byłoby inaczej.
                  Według twojej logiki wszyscy powinni albo opuścić kraj albo maksymalnie
                  szkodzić systemowi. Tymczasem wielu wybitnych ludzi - podkreślam, niekoniecznie
                  komunistów - doszlo do wniosku, że skoro nic się nie da zmienić, trzeba po
                  prostu "robić swoje". Najbardziej wymowne przykłady to Eugeniusz Kwiatkowski,
                  Oskar Lange czy Aleksander Giaysztor. Oni to udowodnili, że można było w PRL
                  działać oficjalnie i zachować twarz.
                  Powiedz, czy w podręcznikach historii widziałeś wzmianki o szpiegach. Zwykle
                  wspominamy polityków, dowódców itp. Szpiegostwo jest w jakimś stopniu
                  obciążone.
                  Co do Kuklińskiego - szanuję go za odwagę, ale to wszystko. Byłem zniesmaczony
                  jego wizytą w Polsce. Nie mógł mnie oszukać z względów o których pisałem. JAk
                  by nie było nosił mundur swojego państwa a pracował dla obcego. Mam nadzieję,
                  że twoją ojczyzną nie są USA.
                  Poza tym Kukliński nie był jedynym amerykańskim szpiegiem w Polsce. Wielu
                  innych oficerów przekazywało Amerykanom informacje nierzadko z prostej żądzy
                  zysku. Najbardziej wymowny przykład to szablista Pawłowski. Zgodzisz się, że
                  trudno taką postawę nazwać bohaterską.
                  "Stawka większa niż życie" to mój (i nie tylko) ulubiony serial, niezależnie od
                  oczywistych zakłamań historycznych. W czasie wojny często decydował przypadek,
                  ktoś na przykład wyszedł z armią Andersa z ZSRR i stał się bohaterem, ktoś inny
                  nie zdążył i znalazł się w armii Berlinga. Młodzież z Gwardii Ludowej tak samo
                  ryzykowala jak AK-owcy, wielu z nich nie dożylo końca wojny. Taki Kloss móglby
                  równie dobrze pracować dla wywiadu londyńskiego (któremu nb. często pomagał) i
                  nie budziłoby to niczyich wątpliwości. A zresztą nie uwierzę, że podczas
                  pierwszej emisji serialu nie czułeś podskórnie satysfakcji, że nasz człowiek
                  dowala Niemcom.
                  Zauważ że podczas okupacji hitlerowskiej władza kojarzyła się z sadystycznym
                  esesmanem, który mógl dla rozrywki zabić grupę Polaków, w PRL władza oznaczała
                  najczęściej tępych politruków. To chyba oczywista różnica.
                  Nie obraź się, ale prezentujesz trochę podejście "psa ogrodnika". Sam i tak nie
                  skorzystasz z integracji Polski z UE, ale odmawiasz tego swoim rodakom
                  mieszkającym w Polsce. Dlaczego Wielka Brytania może być jednocześnie członkiem
                  UE i sojusznikiem USA a Polska nie? Dlaczego te dwie kwestie mają się kłócić.
                  Nie poruszyłeś tych spraw a szkoda.
                  Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!
                  • Gość: mirmat Re: logika Mirmata. IP: *.dialup.eol.ca 25.12.02, 03:32
                    P-77:Drogi Mirmacie! Po pierwsze nie pisałem, że nic za komuny nie zrobiłeś,
                    pisałem ogólnie o tzw. antykomunistach ostaniej godziny. Ciebie nie znam więc
                    nie mogę Cię ocenaić. Doceniam twoją przyszlość.
                    Mirmat: W kontekscie Twej wypowiedzi to nie bylo tak oczywiste.
                    P-77: Drugie nieporozumienie - nie pisałem o czlonkach PZPR, ale o tych, którzy
                    pracowali na rzecz społeczeństwa jako nauczyciele, lekarze, rrobotnicy itp.
                    Wielu z nich zostało wprzęgniętych w oficjalną propagandę np. przodownicy pracy
                    w latach pięćdziesiątych czy sportowcy w dekadzie gierkowskiej. Nazywając tych
                    ludzi kolaborantami wyrządzaz im dużą krzywdę, wielu z nich było nawet ofiarami
                    systemu jak np. Wincenty Pstrowski, który zainicjował współzawodnictwo pracy i
                    zamrł na pylicę w 1948 roku.
                    Mirmat: Wincenty Pstrowski byl ofiara wlasnej glupoty. Dzieki takim jak on
                    partyjna aparatczyki napychaly sobie kieszenie a reszta cierpiala biede i tak.
                    Do tych innych idealnie pasowal moj ojciec. Czulem do niego sympatire ale nie
                    podziw.
                    P-77: Jak już pisałem kiedy komunizm upadł w Polsce miałem dwanaście lat więc
                    byłem za młody, aby mu zaszkodzić lub się przysłużyć. Zapewniam cię, nie mam
                    nic wspólnego z komunistami, jedynie odrzucam czarno - biały obraz świata.
                    Mirmat: Wlasnie sobie odpowiedziales dlaczego Twoj swiat zaczyna byc taki
                    mglawy. Czas zacmiewa szkla okularow i czarno-bialy obraz zaczyna byc po prostu
                    szary. Ale to wcale nie swiadczy o dobrej wizji.
                    P-77: Co do rządu londyńskiego - cóż, jest faktem, że środowiska emigracyjne
                    były głęboko podzielone przez co bywały sytuacje gdy było np. rówolegle dwóch
                    prezydentów.
                    Wybacz ale tu musze uzycmojego autorytetu jako osobistego swiatka: byl tylko
                    jeden Rzad II RP na uchodctwie usankcjonopwany rada narodowa i dziesiatkami
                    tysiecy dzialaczy rozrzuconych po calym swiecie. Ten drugi to byla czysta
                    prowokacja SB.
                    P-77:Tu w Polsce wielu nie miało świadomości, że taki rząd funkcjonuje
                    i nie jest to tylko efekt propagandy bo np. Radio Wolna Europa też było
                    zakazane a prawie każdy albo go słuchał albo przynajmniej o nim słyszał.
                    Podobnie z paryską "Kulturą". Gdyby w Londynie był mąż stanu pokroju Nowaka-
                    Jeziorańskiego albo Giedrojcia może byłoby inaczej.
                    Mirmat: Rzad II RP dzialal glownioe jako symbol suwerennosci i ciaglosci
                    panstwowej. I spelnil ta role wysmienicie. Polska byla jedynym krajem
                    okupowanym przez Sowiety,ktory zachowal dzieki konstytucji II RP symboliczna
                    ciaglosc legalizmu. Wierz mi wielu przyjaciol z Captive Nations zazdroscilo nam
                    tej unikalnej sytuacji. Gdyby elity III RP mialy troche wiecej oleju w glowie
                    to poza moralnym wydzwiekiem takiego stanu moglibysmy zaoszczedzic miliardy
                    dollarow dlugow jakie narobil PRL. Byc moze przekazanie isygniow suwerennosci
                    pomoglo walesie w jakim stopniu w umozeniu wielu dlugow. tyle mowi sie dzis o
                    Miedzynarodowym Trybunale. Uwazam, ze bazujac na legalizmie mamy prawo zarzadac
                    uniewaznienia na takim forum calkowitego umozenia dlugow. Co najmniej
                    postawilibysmy innych pod pregierzem opinii 9to jest popularna zabawa krajow
                    trzeciego swiata).
                    P-77: Według twojej logiki wszyscy powinni albo opuścić kraj albo maksymalnie
                    szkodzić systemowi. Tymczasem wielu wybitnych ludzi - podkreślam, niekoniecznie
                    komunistów - doszlo do wniosku, że skoro nic się nie da zmienić, trzeba po
                    prostu "robić swoje". Najbardziej wymowne przykłady to Eugeniusz Kwiatkowski,
                    Oskar Lange czy Aleksander Giaysztor. Oni to udowodnili, że można było w PRL
                    działać oficjalnie i zachować twarz.
                    Mirmat: Eugeniusz Kwiatkowski udowodnil cos wrecz przeciwnego, ze z narzuconym
                    rezymem nic nie mozna robic. Oskar Lange nie jest moim bohaterem. a tak na
                    prawde to wszysko co bylo dobre w PRL-u wydzierali z gardla komunie ludzie
                    gotowi na wszystko. To prawda, ze do momentu pojawienia sie prezydenta Reagana
                    panowala beznadziejnosc. Ja sam juz przestalem wierzyc, ze Amerykanow bedzie
                    stac na tak wspanialego przywodce. Za Cartera zwyciestwo Sowietow wydawalo sie
                    nieuniknione. Ale kiedy taki czlowiek jak Reagan sie zjawil my Polacy bylismy
                    gotowi. 10 lat pozniej komunizm byl historia.
                    P-77: Powiedz, czy w podręcznikach historii widziałeś wzmianki o szpiegach.
                    Zwykle wspominamy polityków, dowódców itp.
                    Mirmat: Bo to zwykle politycy pisuja podreczniki historii.
                    P-77: Szpiegostwo jest w jakimś stopniu obciążone.
                    Mirmat; Taki jest los najwiekszych bohaterow.
                    P-77: Co do Kuklińskiego - szanuję go za odwagę, ale to wszystko. Byłem
                    zniesmaczony jego wizytą w Polsce. Nie mógł mnie oszukać z względów o których
                    pisałem.
                    Mirmat: Gdyby nie tacy jak Pulkownik Kuklinski to bys dzis pisywal referaty na
                    temat marksizmu.
                    P-77: JAk by nie było nosił mundur swojego państwa a pracował dla obcego. Mam
                    nadzieję, że twoją ojczyzną nie są USA.
                    mirmat: Ja bym zalozylmundur klauna gdyby mi to pomoiglo wyzwolic moja Ojczyzne.

                    p-77: Poza tym Kukliński nie był jedynym amerykańskim szpiegiem w Polsce. Wielu
                    innych oficerów przekazywało Amerykanom informacje nierzadko z prostej żądzy
                    zysku. Najbardziej wymowny przykład to szablista Pawłowski. Zgodzisz się, że
                    trudno taką postawę nazwać bohaterską.
                    Mirmat: kazdy akt zwiazany z ryzykiem utraty zycia,ktory przyblizal wolnosc
                    mojej Ojczyznie byl aktem bohaterstwa. Mickiewicz szukal pomocy u Turkow.
                    Pilsudski u Japonczykow. Szukanie poparcia u naszych wiekowych amerykanskich
                    przyjaciol, ktorym Kosciuszko i Pulaski wywalczyl niepodleglosc bylo
                    oczywistoscia.
                    P-77:"Stawka większa niż życie" to mój (i nie tylko) ulubiony serial,
                    niezależnie od oczywistych zakłamań historycznych. W czasie wojny często
                    decydował przypadek, ktoś na przykład wyszedł z armią Andersa z ZSRR i stał się
                    bohaterem, ktoś inny nie zdążył i znalazł się w armii Berlinga. Młodzież z
                    Gwardii Ludowej tak samo ryzykowala jak AK-owcy, wielu z nich nie dożylo końca
                    wojny.
                    Mirmat: Zadko ogladalem ten serial bo wlasnie nie znosze zaklamania. Dzis kiedy
                    mamy dostep do praktycznie calej prawdy o II Wojnie Swiatowej, jest wiadomo, ze
                    nie bylo roznicy miedzy Sowietami a Nazistami, miedzy gestapo a NKWD. Tej
                    miroskopijnej (w wiekszosci byly to osoby niepolskiego pochodzenia) mlodzierzy
                    z GL moge co najwyzej wspolczuc braku rozumu, nic wiecej.

                    P-77: Taki Kloss móglby równie dobrze pracować dla wywiadu londyńskiego
                    (któremu nb. często pomagał) i nie budziłoby to niczyich wątpliwości. A zresztą
                    nie uwierzę, że podczas pierwszej emisji serialu nie czułeś podskórnie
                    satysfakcji, że nasz człowiek dowala Niemcom.
                    Mirmat:odczuwalem to samo kiedy ogladalem Ojca Chrzestnego: dobra walke dwoch
                    gangow, jeden warty drugiego.

                    P-77:Zauważ że podczas okupacji hitlerowskiej władza kojarzyła się z
                    sadystycznym esesmanem, który mógl dla rozrywki zabić grupę Polaków, w PRL
                    władza oznaczała najczęściej tępych politruków. To chyba oczywista różnica.
                    Mirmat:taka roznica wynika z nauki historii bazujacej na filmach w
                    stylu "Stawka wieksza niz zycie". Ci "tepi politrucy" wymordowali po wojnie
                    dziesiatki tysiecy najlepszych Polakow.

                    P-77: Nie obraź się, ale prezentujesz trochę podejście "psa ogrodnika". Sam i
                    tak nie skorzystasz z integracji Polski z UE, ale odmawiasz tego swoim rodakom
                    mieszkającym w Polsce.
                    Mirmat: nareszcie jestesmy przy temacie UNIA. A kto ci powiedzial, ze nie bylem
                    gotow do powrotyu do kraju. Wlozylem na warszawska gielge wszystkie moje 25
                    letnie oszczednosci. Kupilem miejsce po Warszawa. Dzieki imbecylizmowi AWSLD-
                    owskich elit zostalo mi praktycznie miejce pod Warszawa. Strata Polski jest
                    moja strata. Ale nie bede tego zalowal, jezeli wyciagniemy wnioski i bedziemy
                    sluchac wlasnego serca i prawdziwych a nie falszywych przyjaciol. A takich
                    mamay za Atlantykiem. I w tej optymistycznej nucie zalaczam poglady
                    dwochAmerykanskich gigantow ekonomicznych, ktorzy w swych radach bardziej
                    kieruja sie sympatia do Polski niz checia jej grabiezy:
                    Jeden z najwybitniejszyc
                    • Gość: mirmat cd logika Mirmata. IP: *.dialup.eol.ca 25.12.02, 03:43
                      Jeden z najwybitniejszych ekonomistów amerykańskich John Kenneth Galbraith już
                      w 1991 r. ostrzegał na łamach wrocławskiej "Odry" (nr 2 z 1991 r.) przed
                      wyprzedażą przemysłu w ręce zagraniczne, mówiąc: "Jestem za inwestycjami
                      zagranicznymi. Ale niedawno spotkałem kogoś, kto właśnie wrócił z Polski i kto
                      ma nadzieję, że w ciągu 4-5 lat znaczna część przemysłu polskiego zostanie
                      przejęta przez Niemców i Amerykanów. Uważam to za nadzwyczaj głupie. Polski
                      przemysł musi być własnością Polaków i być zarządzany przez Polaków". Galbraith
                      krytycznie oceniał również naiwną wiarę w Polsce w różnych, masowo
                      odwiedzających nasz kraj, doradców z Zachodu, twierdząc, że "tacy doradcy
                      potrafiliby doprowadzić do bankructwa nawet Stany Zjednoczone".
                      Podobne ostrzeżenia przed wyprzedażą przedsiębiorstw polskich w ręce
                      zagraniczne wypowiadał laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii prof. Milton
                      FRIEDMAN w wywiadzie dla miesięcznika "Res Publica" (nr 10 z 1990 r.). Friedman
                      powiedział tam m.in.:
                      "Kolejna sprawa dotyczy wysuwanych często sugestii, aby sprzedać
                      przedsiębiorstwa cudzoziemcom. Ponieważ nie wydaje się, by rząd polski sprzedać
                      mógł Polakom Stocznię Gdańską, huty i inne wielkie przedsiębiorstwa po realnych
                      cenach, ludzie powiadają, żeby sprzedać je cudzoziemcom. Uważam, że byłby to
                      błąd. Po pierwsze, moglibyście je sprzedać tylko po bardzo niskich cenach,
                      niemal za nic. Kto by na tym skorzystał? Głównie cudzoziemcy, nie Polacy. Po
                      drugie, sytuacja, w której duża część podstawowych środków produkcji danego
                      kraju znajduje się w rękach cudzoziemców, jest na dłuższą metę politycznie nie
                      do zaakceptowania.
                      Pamiętajcie jedno: cudzoziemcy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc
                      Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę
                      inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski (...)".

                      Tak mowia nasi prawdziwi przyjaciele.

                      Wesolych Swiat. Moze jeszcze pogadamy przed Nowym Rokiem
                      Mirmat
                      • Gość: Alex Re: cd logika Mirmata. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.12.02, 23:08
                        Gość portalu: mirmat napisał(a):

                        > Tak mowia nasi prawdziwi przyjaciele.

                        Amerykanie i Zydzi oczywiscie........
                    • Gość: P-77 Re: logika Mirmata. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.02, 11:32
                      Gość portalu: mirmat napisał(a):

                      ) P-77:Drogi Mirmacie! Po pierwsze nie pisałem, że nic za komuny nie zrobiłeś,
                      ) pisałem ogólnie o tzw. antykomunistach ostaniej godziny. Ciebie nie znam więc
                      ) nie mogę Cię ocenaić. Doceniam twoją przyszlość.
                      ) Mirmat: W kontekscie Twej wypowiedzi to nie bylo tak oczywiste.
                      Napisałem "Żeby było jasne - nie mam na myśli ciecbie, bo nie znam twojej
                      przeszlości". Trudno o bardziej jednoznaczną deklarację
                      ) P-77: Drugie nieporozumienie - nie pisałem o czlonkach PZPR, ale o tych,
                      którzy
                      )
                      ) pracowali na rzecz społeczeństwa jako nauczyciele, lekarze, rrobotnicy itp.
                      ) Wielu z nich zostało wprzęgniętych w oficjalną propagandę np. przodownicy
                      pracy
                      )
                      ) w latach pięćdziesiątych czy sportowcy w dekadzie gierkowskiej. Nazywając
                      tych
                      ) ludzi kolaborantami wyrządzaz im dużą krzywdę, wielu z nich było nawet
                      ofiarami
                      )
                      ) systemu jak np. Wincenty Pstrowski, który zainicjował współzawodnictwo pracy
                      i
                      ) zamrł na pylicę w 1948 roku.
                      ) Mirmat: Wincenty Pstrowski byl ofiara wlasnej glupoty. Dzieki takim jak on
                      ) partyjna aparatczyki napychaly sobie kieszenie a reszta cierpiala biede i
                      tak.
                      ) Do tych innych idealnie pasowal moj ojciec. Czulem do niego sympatire ale nie
                      ) podziw.
                      Tu dobrym przykładem jest "Człowiek z marmuru". Byłoby źle, gdybyśmy zaczęli
                      nienawidzieć nieszczęsnych przodowników.
                      ) P-77: Jak już pisałem kiedy komunizm upadł w Polsce miałem dwanaście lat więc
                      ) byłem za młody, aby mu zaszkodzić lub się przysłużyć. Zapewniam cię, nie mam
                      ) nic wspólnego z komunistami, jedynie odrzucam czarno - biały obraz świata.
                      ) Mirmat: Wlasnie sobie odpowiedziales dlaczego Twoj swiat zaczyna byc taki
                      ) mglawy. Czas zacmiewa szkla okularow i czarno-bialy obraz zaczyna byc po
                      prostu
                      )
                      ) szary. Ale to wcale nie swiadczy o dobrej wizji.
                      ) P-77: Co do rządu londyńskiego - cóż, jest faktem, że środowiska emigracyjne
                      ) były głęboko podzielone przez co bywały sytuacje gdy było np. rówolegle dwóch
                      ) prezydentów.
                      ) Wybacz ale tu musze uzycmojego autorytetu jako osobistego swiatka: byl tylko
                      ) jeden Rzad II RP na uchodctwie usankcjonopwany rada narodowa i dziesiatkami
                      ) tysiecy dzialaczy rozrzuconych po calym swiecie. Ten drugi to byla czysta
                      ) prowokacja SB.
                      ) P-77:Tu w Polsce wielu nie miało świadomości, że taki rząd funkcjonuje
                      ) i nie jest to tylko efekt propagandy bo np. Radio Wolna Europa też było
                      ) zakazane a prawie każdy albo go słuchał albo przynajmniej o nim słyszał.
                      ) Podobnie z paryską "Kulturą". Gdyby w Londynie był mąż stanu pokroju Nowaka-
                      ) Jeziorańskiego albo Giedrojcia może byłoby inaczej.
                      ) Mirmat: Rzad II RP dzialal glownioe jako symbol suwerennosci i ciaglosci
                      ) panstwowej. I spelnil ta role wysmienicie. Polska byla jedynym krajem
                      ) okupowanym przez Sowiety,ktory zachowal dzieki konstytucji II RP symboliczna
                      ) ciaglosc legalizmu. Wierz mi wielu przyjaciol z Captive Nations zazdroscilo
                      nam
                      )
                      ) tej unikalnej sytuacji. Gdyby elity III RP mialy troche wiecej oleju w glowie
                      ) to poza moralnym wydzwiekiem takiego stanu moglibysmy zaoszczedzic miliardy
                      ) dollarow dlugow jakie narobil PRL. Byc moze przekazanie isygniow suwerennosci
                      ) pomoglo walesie w jakim stopniu w umozeniu wielu dlugow. tyle mowi sie dzis o
                      ) Miedzynarodowym Trybunale. Uwazam, ze bazujac na legalizmie mamy prawo
                      zarzadac
                      )
                      ) uniewaznienia na takim forum calkowitego umozenia dlugow. Co najmniej
                      ) postawilibysmy innych pod pregierzem opinii 9to jest popularna zabawa krajow
                      ) trzeciego swiata).
                      Niestety na tej samej zasadzie
                      ) można byżądać unieważnienai aktów prawnych wydanych w PRL, nnulowania
                      świadectw, dyplomów itd. III Rzeczpospolita wielokrotnie moralnie odcinała się
                      od systemu komunistycznego, ale ciągłość prawna to podstawowy warunek
                      funkcjonowania społeczeństwa. Może tego nie wiesz, ale po odzyskaniu
                      niepodległości w 1918 roku długo funkcjonował porządek poszczególnych państw
                      zaborczych i zwłaszcza w byłym zaborze pruskim było to bardzo korzystne(za
                      sprawą niemieckiego kodeksu cywilnego BGB)Dopiero w latach trzydziestych
                      zaczęto jednoczyć Polskę pod względem prawnym.
                      P-77: Według twojej logiki wszyscy powinni albo opuścić kraj albo maksymalnie
                      ) szkodzić systemowi. Tymczasem wielu wybitnych ludzi - podkreślam,
                      niekoniecznie
                      )
                      ) komunistów - doszlo do wniosku, że skoro nic się nie da zmienić, trzeba po
                      ) prostu "robić swoje". Najbardziej wymowne przykłady to Eugeniusz Kwiatkowski,
                      ) Oskar Lange czy Aleksander Giaysztor. Oni to udowodnili, że można było w PRL
                      ) działać oficjalnie i zachować twarz.
                      ) Mirmat: Eugeniusz Kwiatkowski udowodnil cos wrecz przeciwnego, ze z
                      narzuconym
                      ) rezymem nic nie mozna robic. Oskar Lange nie jest moim bohaterem. a tak na
                      ) prawde to wszysko co bylo dobre w PRL-u wydzierali z gardla komunie ludzie
                      ) gotowi na wszystko. To prawda, ze do momentu pojawienia sie prezydenta
                      Reagana
                      ) panowala beznadziejnosc. Ja sam juz przestalem wierzyc, ze Amerykanow bedzie
                      ) stac na tak wspanialego przywodce. Za Cartera zwyciestwo Sowietow wydawalo
                      sie
                      ) nieuniknione. Ale kiedy taki czlowiek jak Reagan sie zjawil my Polacy bylismy
                      ) gotowi. 10 lat pozniej komunizm byl historia.
                      Nawet wcześniej bo już w sierpniu 1980. Co do Kwiatkowskiego fakt granicą nie
                      dop rzekorczenia było żądanie zapisania się do PZPR. Ale wcześniej mógł
                      powiedzieć "to nie mój kraj, radźcie sobie sami".Zdecydował się jednak pracować
                      nie dla władzy a dla Polaków.
                      ) P-77: Powiedz, czy w podręcznikach historii widziałeś wzmianki o szpiegach.
                      ) Zwykle wspominamy polityków, dowódców itp.
                      ) Mirmat: Bo to zwykle politycy pisuja podreczniki historii.
                      O.K., tu się zgodzę.
                      ) P-77: Szpiegostwo jest w jakimś stopniu obciążone.
                      ) Mirmat; Taki jest los najwiekszych bohaterow.
                      Nie wiem, czy wiesz - pod koniec lat osiemdziesiątych rzecznik rządu Urban
                      oskarżył grupę działaczy opozycyjnych o szpiegostwo na rzecz USA. Jużw wolnej
                      Polosc działacze ci wytoczyli mu proces o oszczestwo. To chyba najlepiej
                      świadczy, że nie uważali tego za zaszczyt.
                      ) P-77: Co do Kuklińskiego - szanuję go za odwagę, ale to wszystko. Byłem
                      ) zniesmaczony jego wizytą w Polsce. Nie mógł mnie oszukać z względów o których
                      ) pisałem.
                      ) Mirmat: Gdyby nie tacy jak Pulkownik Kuklinski to bys dzis pisywal referaty
                      na
                      ) temat marksizmu.
                      W latach osiemdziesiątych podziemna "Solidarność" przetrwała dzięki temu, że
                      jej działacze mieli wolę walki i nie ulegli powszechnej apatii
                      ) P-77: JAk by nie było nosił mundur swojego państwa a pracował dla obcego. Mam
                      ) nadzieję, że twoją ojczyzną nie są USA.
                      ) mirmat: Ja bym zalozylmundur klauna gdyby mi to pomoiglo wyzwolic moja
                      Ojczyzne
                      ) .
                      )
                      ) p-77: Poza tym Kukliński nie był jedynym amerykańskim szpiegiem w Polsce.
                      Wielu
                      )
                      ) innych oficerów przekazywało Amerykanom informacje nierzadko z prostej żądzy
                      ) zysku. Najbardziej wymowny przykład to szablista Pawłowski. Zgodzisz się, że
                      ) trudno taką postawę nazwać bohaterską.
                      ) Mirmat: kazdy akt zwiazany z ryzykiem utraty zycia,ktory przyblizal wolnosc
                      ) mojej Ojczyznie byl aktem bohaterstwa. Mickiewicz szukal pomocy u Turkow.
                      ) Pilsudski u Japonczykow. Szukanie poparcia u naszych wiekowych amerykanskich
                      ) przyjaciol, ktorym Kosciuszko i Pulaski wywalczyl niepodleglosc bylo
                      ) oczywistoscia.
                      Mniejsza już o tę wiekową przyjaźń, ale porównanie nie jest trafne - i
                      Mickiewicz i Piłsudski działali przeciwko Rosji - państwu zaborczemu. Państwa
                      polskiego wtedy nie było, co najwyżej Przywiślański Kraj.
                      ) P-77:"Stawka większa niż życie" to mój (i nie tylko) ulubiony serial,
                      ) niezależnie od oczywistych zakłamań historycznych. W czasie wojny często
                      ) decydował przypadek, ktoś na przykład wyszedł z armią Andersa z ZSRR i stał
                      się
                      )
                      ) bohaterem, ktoś inny nie zdążył i znalazł się w armii Berlinga. Młodzież z
                      ) Gwardii Ludowej tak samo ryzykowala jak AK-owcy, wielu z nich nie dożylo
                      końca
                      ) wojny.
                      • Gość: mirmat Re: logika Mirmata. IP: *.dialup.eol.ca 29.12.02, 06:26
                        Mirmat: Gdyby elity III RP mialy troche wiecej oleju w glowie
                        ) to poza moralnym wydzwiekiem takiego stanu moglibysmy zaoszczedzic miliardy
                        ) dollarow dlugow jakie narobil PRL. Byc moze przekazanie insygniow
                        suwerennosci pomoglo Walesie w jakims stopniu w umozeniu wielu dlugow. Tyle
                        mowi sie dzis o Miedzynarodowym Trybunale. Uwazam, ze bazujac na legalizmie
                        mamy prawo zarzadac uniewaznienia na takim forum calkowitego umozenia dlugow.
                        Co najmniej postawilibysmy innych pod pregierzem opinii (to jest popularna
                        zabawa krajow trzeciego swiata).
                        P-77: Niestety na tej samej zasadzie można by żądać unieważnienai aktów
                        prawnych wydanych w PRL, nnulowania świadectw, dyplomów itd. III Rzeczpospolita
                        wielokrotnie moralnie odcinała się od systemu komunistycznego, ale ciągłość
                        prawna to podstawowy warunek funkcjonowania społeczeństwa. Może tego nie wiesz,
                        ale po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku długo funkcjonował porządek
                        poszczególnych państw zaborczych i zwłaszcza w byłym zaborze pruskim było to
                        bardzo korzystne(za sprawą niemieckiego kodeksu cywilnego BGB)Dopiero w latach
                        trzydziestych zaczęto jednoczyć Polskę pod względem prawnym.
                        Mirmat: Jest ogromna roznica miedzy prawem karnym a cywilnym. Przeciez nawet w
                        czasie okupacji dokonowano tranzakcji nieruchomosci i rejestrowano je
                        u ....hitlerowskiej administracji. Nikt przy zdrowym umysle nie kwestionowal by
                        prawomocnosci takich ugod. Ale prawem suwerennego rzadu III jest zignorowanie
                        lub zaakceptowanie kazdego ukladu miedzynarodowego podpisanego przez marionetki
                        rzdzace w Warszawie z polecenia Moskwy. Precedensy w tej sprawie ida duzo
                        dlaej. Nikt nie kwestionuje suwerennosci Carskiego rzadu na terenie Rosji. Po
                        przejeciu wladzy przez bolszewikow Lenin jednym pociagnieciem piora uwolnil
                        RosjeSowiecka od wszystkich finansowych zobowiazan. I zgdanij jak zareagowali
                        bankierzyna Wall Street: przepychali sie by dac Leninowi nowe pozyczki.

                        Walesa jednym przemowieniem w Kongresie zniwelowal wiecej zadluzenia Polskiego
                        niz wszystkie profesorki razem wziete negocjujac z Europejskimi lichwiarzami.
                        Problem jest, ze nie poszlismy znacznie dalej.

                        ) Mirmat: Eugeniusz Kwiatkowski udowodnil cos wrecz przeciwnego, ze z
                        narzuconym rezymem nic nie mozna robic. Oskar Lange nie jest moim bohaterem. a
                        tak na prawde to wszysko co bylo dobre w PRL-u wydzierali z gardla komunie
                        ludzie gotowi na wszystko. To prawda, ze do momentu pojawienia sie prezydenta
                        Reagana panowala beznadziejnosc. Ja sam juz przestalem wierzyc, ze Amerykanow
                        bedzie stac na tak wspanialego przywodce. Za Cartera zwyciestwo Sowietow
                        wydawalo sie nieuniknione. Ale kiedy taki czlowiek jak Reagan sie zjawil my
                        Polacy bylismy gotowi. 10 lat pozniej komunizm byl historia.
                        P-77: Nawet wcześniej bo już w sierpniu 1980.
                        Mirmat: Doktryna Brezniewa miala swojego opowiednika w doktrynie
                        Cartera: "Kleska Wolnego swiata jest nieunikniona ale mozna
                        negocjowac "pokojowe" przedluzenie jego isnienia jezeli pozwoli sie Sowieta
                        zagarniac kraje w "pokojowym" tempie. Taka doktryna tez
                        odpowiadala "umiarkowanym" politykom na Kremlu, gdyz Rosja tez wolala strawiac
                        podboje "uniarkowanie". Starzejacy sie Brezniew po pobbiciu z
                        blogoslawienstwem Cartera Angoli, Mozambiku, Etiopii, Erytrei, Nikaragui
                        postanowil jednak przyspieszyc rozwoj swiatowego Marksizmu-leninizmu atakujac
                        Afganistan. To zadecydowalo o koncu kariery Cartera i doktryny Brezniewa i
                        zwyciestwie Reagana.
                        P-77: Co do Kwiatkowskiego fakt granicą nie dop rzekorczenia było żądanie
                        zapisania się do PZPR. Ale wcześniej mógł powiedzieć "to nie mój kraj, radźcie
                        sobie sami".Zdecydował się jednak pracować nie dla władzy a dla Polaków.
                        Mirmat: Mylisz pojecie Kraj/Narod z panstwem. Kraj/Narod Polska istniala tak
                        dlugo jak istnieli bohaterzy wielkosci Kosciuszki, Traugutta, Pilsudskiego,
                        Andersa czy Kuklinskiego gotowych poswiecic swoje zycie by odrodzila sie III
                        RP. Ten Kraj/Narod nie mial nic wspolnego z Konfederacja Targowicka, Krolestwem
                        Kongresowym, Krajem Nadwislanskim, Generalna Guberia czy PRL-em.
                        ) P-77: Szpiegostwo jest w jakimś stopniu obciążone.
                        ) Mirmat; Taki jest los najwiekszych bohaterow.
                        Nie wiem, czy wiesz - pod koniec lat osiemdziesiątych rzecznik rządu Urban
                        oskarżył grupę działaczy opozycyjnych o szpiegostwo na rzecz USA. Jużw wolnej
                        Polosc działacze ci wytoczyli mu proces o oszczestwo. To chyba najlepiej
                        świadczy, że nie uważali tego za zaszczyt.
                        Mirmat: Wtedy wciaz obowiazywalo drakonskie prawo PRL-u wiec moze sie bali a
                        mozenie wiezyli, ze Polska sie odrodzi a moze mysleli, ze utrudni im negocjacje
                        przy "Okroglym Stole". Za Cartera ja sam w to nie wierzylem, ze Polska jeszcze
                        bedzie wolna. Dlatego tak podziwiam prezzydenta Reagana.
                        ) P-77: Co do Kuklińskiego - szanuję go za odwagę, ale to wszystko. Byłem
                        ) zniesmaczony jego wizytą w Polsce. Nie mógł mnie oszukać z względów o których
                        ) pisałem.
                        ) Mirmat: Gdyby nie tacy jak Pulkownik Kuklinski to bys dzis pisywal referaty
                        na temat marksizmu.
                        P-77: W latach osiemdziesiątych podziemna "Solidarność" przetrwała dzięki temu,
                        że jej działacze mieli wolę walki i nie ulegli powszechnej apatii.
                        Mirmat: W latach 80-tych miliony z nas walczylo o to by runal mur Berlinski.
                        Tacy jak ja czy z Solidarnosci w Kraju nie moga jednak sie mierzyc z takim
                        gigantem jak Kuklinski. Szkody jakie wyrzadzil ON naszemu wrogowi sa
                        niewymierne.
    • Gość: ALKA A AMERYKA MA W DUPIE POLSKE/ ANY JOKES? IP: *.telia.com 29.12.02, 15:21
      • Gość: mirmat MAM W DUPIE ALKE/ ANY JOKES? IP: *.dialup.eol.ca 29.12.02, 20:40
        • tytt Re: MAM W DUPIE ALKE/ ANY JOKES? 29.12.02, 22:39
          Prostak!
        • Gość: chickenShorts Re: MAM W DUPIE ALKE/ ANY JOKES? IP: *.abo.wanadoo.fr 01.01.03, 20:38

          Yeah. The best nuts grow in California.
          The greatest nut - 'mirmat'!
    • Gość: mirmat Sokol F-16 gora nad kaczkami Mirage i Gripen IP: *.dialup.eol.ca 30.12.02, 05:07
      Nie ulega watpliwosci, ze Amerykanski F-16 Falcon to sokol w porownaniu z
      kaczkami jak Mirage czy Gripen. Szef produkujacego Miragowska kaczke Dasault
      Aviation w wypowiedzi dla radia France Info: "Mirage 2000-5 doskonale
      odpowiadal potrzebom Polakow, lecz oni opowiedzieli sie za Amerykanami...
      Polacy sa bardziej przyciagani przez NATO niz przez Europe".

      No coz, czlonek drugiej kategorii w Unii siegnal po pierwszej kategorii
      mysliwiec. O technologi w jaka wyposaza tego drapieznika Amerykanie beda mogli
      sobie tylko pomarzyc zabojady czy lewaccy Szwedzi. I to rozni Sokola od
      kaczki. A jednak France nie docenili "potrzeb Polakow". Znow bedzie majaczenie
      o "Trojanskim Koniu". A nasi przyjaciele dostarcza 6 miliardow dolarow
      offsestingu. Moze to byc kolo ratunkowe dla naszej gospodarki w okresie
      Unijnego rabunku.
      • Gość: leo Re: Sokol F-16 gora nad kaczkami Mirage i Gripen IP: *.acn.pl / 10.65.3.* 01.01.03, 20:06
        Gość portalu: mirmat napisał(a):
        > No coz, czlonek drugiej kategorii w Unii siegnal po pierwszej kategorii
        > mysliwiec. O technologi w jaka wyposaza tego drapieznika Amerykanie beda

        słuchaj, "inteligencie", F16 jest tak pierwszej kategorii, jak fiat 126p po
        wprowadzeniu face-liftingu w latach 80'ych. Zmodernizowany, ale nijak nie
        dorównywał tworzonym choćby ówcześnie samochodom.
        F16 to konstrukcja już stara; można złom ożywiać, ale to nadal złom.

        Pomyśl jeszcze nad "inteligencją" polskiego wyboru. Pierwsze minuty wojny z
        kimkolwiek. Nasze mysliwce w powietrzu. Wrogie pociski balistyczne niszczą
        lotniska (no a niby co w pierwszej kolejności sie niszczy). I co z F16?
        Konczy sie paliwo, laduja na kartoflisku? Taki Gripen zadowoli się kawałkiem
        autostrady... F16 tak nie potrafi.
        Ponadto Gripeny latając przekazują sobie na wzajem mapę rozpoznanych obiektów,
        tak że mają wszystkie w miarę kompletną mapę jednostek wroga i przyjaznych. F16
        polegają tylko na tym, co rozpozna ich system.
        u.s.w.

        > sobie tylko pomarzyc zabojady czy lewaccy Szwedzi. I to rozni Sokola od
        > kaczki. A jednak France nie docenili "potrzeb Polakow". Znow bedzie
        co ma lewackość Szwedów do tego, jakie robią samoloty?
        To chyba powinniśmy poprosić Watykan, żeby ropoczął produkcję samolotów?

        > Moze to byc kolo ratunkowe dla naszej gospodarki w okresie
        > Unijnego rabunku.
        tak, będziemy mogli produkować żaróweczki i owiewki do kokpitów do tych F16. No
        i gospodarka dostanie zastrzyk w postaci doinwestowania fabryki General Motors,
        choć jeszcze nie wiadomo czy powstanie :-P

        rozsadku, rozsadku i jeszcze raz rozsadku zycze w nowym roku!
        • Gość: mirmat Re: Sokol F-16 gora nad kaczkami Mirage i Gripen IP: *.dialup.eol.ca 02.01.03, 07:52
          > No coz, czlonek drugiej kategorii w Unii siegnal po pierwszej kategorii
          > mysliwiec. O technologi w jaka wyposaza tego drapieznika Amerykanie beda

          Leo: słuchaj, "inteligencie", F16 jest tak pierwszej kategorii, jak fiat 126p
          po wprowadzeniu face-liftingu w latach 80'ych. Zmodernizowany, ale nijak nie
          dorównywał tworzonym choćby ówcześnie samochodom.
          F16 to konstrukcja już stara; można złom ożywiać, ale to nadal złom.
          Mirmat: bez tego "zlomu" unijni stratedzy zalamywali rece i wolali wujka Sama o
          pomoc kiedy przyszedl klopot w Kosowie. Zapominasz, ze wersje F-16 ktora
          dostaniemy (a wlasciwie bedziemy produkowac czesciowo w Polsce
          nie jest dostepna nawet w amerykanskiej armi. Twoja znajomosc sprzetu
          lotniczego ogranicza sie do sklejania modeli a w tym wypadku rzeczywiscie stare
          i nowe F-16 sa do siebie podobne. No coz, jesli chodzi o aerodynamike to juz
          wszystko wymyslono i F-16 jest tak blisko perfekcji jak mozna ja osiagnac.

          Leo: Pomyśl jeszcze nad "inteligencją" polskiego wyboru. Pierwsze minuty wojny
          z kimkolwiek. Nasze mysliwce w powietrzu. Wrogie pociski balistyczne niszczą
          lotniska (no a niby co w pierwszej kolejności sie niszczy). I co z F16?
          Konczy sie paliwo, laduja na kartoflisku? Taki Gripen zadowoli się kawałkiem
          autostrady... F16 tak nie potrafi.
          Mirmat: Jesli chcesz samoloty krotkiego ladowanie/startu to wez inna kaczke-
          Brytyjskie Harriery. Ale w jakiejkowiek walce powiecznej z Sokolem F-16,
          Harrier, Gripen czy Mirage 2000 to kaczki.

          Leo: Ponadto Gripeny latając przekazują sobie na wzajem mapę rozpoznanych
          obiektów, tak że mają wszystkie w miarę kompletną mapę jednostek wroga i
          przyjaznych. F16 polegają tylko na tym, co rozpozna ich system.
          u.s.w.
          Mirmat: jestes tak niedoinformowany co do najnowszej elektroniki F-16 jak
          Szwedcy konstruktorzy Gripena.

          > sobie tylko pomarzyc zabojady czy lewaccy Szwedzi. I to rozni Sokola od
          > kaczki. A jednak France nie docenili "potrzeb Polakow". Znow bedzie
          Leo: co ma lewackość Szwedów do tego, jakie robią samoloty?
          To chyba powinniśmy poprosić Watykan, żeby ropoczął produkcję samolotów?
          Mirmat: Przyszlosc lotnictwa to oprzyrzadowanie instrumentow samolotu.
          Amerykanie, ktorzy calkowicie dominuja dzieki wielumiliardowym nakladom
          tadziedzine, calkiem slusznie patrza komu ta technologie powierzaja. Prawda, ze
          wierza Brytyjczykom ale Szwedom nie powinni ufac, biorac ich kontakty z kazda
          lewacka kanalia na swiecie. a my weszlismy na droge budowania solidnego
          przymierza z naszym dlugowiekowym przyjacielem zza Atlantyku.

          > Moze to byc kolo ratunkowe dla naszej gospodarki w okresie
          > Unijnego rabunku.
          Leo; tak, będziemy mogli produkować żaróweczki i owiewki do kokpitów do tych
          F16. No i gospodarka dostanie zastrzyk w postaci doinwestowania fabryki General
          Motors, choć jeszcze nie wiadomo czy powstanie :-P
          rozsadku, rozsadku i jeszcze raz rozsadku zycze w nowym roku!
          Mirmat: oto rozsadek: Gigantyczny w porownaniu co oferuje nam Unia offset jaki
          oferuja nam Amerykanie w zwiazku z F-16, bedzie sie miescic miedzy
          zadeklarowanymi 9 miliardami a oszacowanymi przez wiceministra gospodarki
          Szarawarskiego 6,023 miliardami.

          Po prywatyzacjach Balcerowicza z WSK Rzeszow, Mielec, Swidnik pozostaly
          szkielety dawnej swietnosci. Teraz dzieki umowie z Amerykanami dawny Centralny
          Okreg Przemyslowy spotka druga mlodosc. Odrodzi sie "Dolina Lotnicza" od
          Swidnika po Bielsko-Biala. W Rzeszowie beda budowane silniki do Sokola F-16 a
          nie zarowki "inteligencie" Leo a w Krosnie podwozia i to nie tylko dla 48
          maszyn dla naszego lotnictwa. Ale Amerykanski offset nie ogranicza sie tylko do
          tej "Doliny Lotniczej". Amerykanskie zamowienia poza zakladami zbrojeniowymi
          beda dotyczyly rowniez Rafinerii Gdanskiej czy przemyslu motoryzacyjnego,
          stoczniowego, elektronicznego, telekomunikacyjnego, rolniczegi i hutniczego. O
          ile Unia pozwoli swoimi kwotami naszym huta na produkcje.

          • Gość: Franek Bruksela Re: Sokol F-16 gora nad kaczkami Mirage i Gripen IP: *.dnvr.uswest.net 02.01.03, 08:30
            Jakby nie bylo, choc mozecie argumentowac przeciwko F16 az bedziecie sini na
            twarzach, kompletna pomylka byloby kupienie Gripena.

            GRIPEN:
            * Nie ma na ten samolot chetnych nigdzie na swiecie, poza Szwecja i Poludniowa
            Afryka. Czesi sie wymigali powodzia bo poszli w czas po rozum do glowy. Wegrzy
            zgodzili sie wypozyczyc 14 sztuk...

            * Nie jest kompatybilny z systemami NATO. Ani jeden kraj NATO-wski tym
            samolotem nie lata. Nawet Anglicy go nie kupili.

            * Nie wiadomo jak dlugo Saab bedzie ciagnal program Gripena bez zamowien z
            zagranicy. Ostanio czytalem na stronie Saab.se, ze bardzo by chcieli sprzedac
            Brazyli, ale chyba przegraja z Miragem. Mozliwe wiec ze za kilka lat Gripen
            przejdzie do histori z czysto ekonomicznych powodow.

            * Gripen - samolot wyprodukowany przez kraj ktory 1) - nie jest w NATO wogole,
            2) - bardzo czesto krytykuje NATO i USA i 3) - od kazdej wojny/pomocy Polsce
            migal sie neutralnoscia, wiec dla czego niby mamy im teraz pomagac kupujac ich
            samolot? To nie jest przeciez klub wzajemnej adoracji, tu chodzi o miljardy w
            sprzecie, offsecie i policznych korzysciach dla Polski.

            * Nawet Finalandia - kraj nordycki nie kupila Gripenow, tylko wlasnie F16.

            * Saab to i tak w wiekszosci spolka z kapitalem amerykanskim, a wiele systemow
            Gripena zaprojektowano i wyprodukowano w USA, niektore przez Lockheed.

            * Gripen wymaga skomplikowanego systemu obslugi komputerowo-radarowej na
            ladzie, nie moze dzialac samodzielnie tak jak F16. To ze moze ladowac na szosie
            jak ktos tu napisal, to jest male piwo.

            F16 (wymienie tylko kilka bo szkoda czasu)
            * Samolot sprawdzony w akcji, latwy dla pilota. Najlepszy mysliwiec
            wielozadaniowy naszych czasow - to mowia eksperci (oczywiscie nie ci ze
            Szwecji).

            * Samolot ktory moze byc, obslugiwany, reperowany i przezbrojony w kazdej bazie
            lotniczej NATO w Europie i na swiecie.

            * Mozemy latac ramie w ramie z najlepszymi - pilotami z USA. Polscy piloci beda
            szkoleni przez ludzi z praktyka na polu walki, tych co znaja ten samolot na
            wylot, a nie brzez Bjorna z ABBY, tak jak to by sie stalo z Gripenem.

            * Offset i korzysci polityczne dla polski przekraczaja cokolwiek zaoferowane
            przez Szwedow. W razie wojny jeszcze oglosiliby neutralnosc i przyslali czesci
            zamiennych. Myslcie ludzie!!!! To nie jest Volvo dla taty, mowimy o
            bezpieczenswie kraju.


            :) :)
      • Gość: Franek Bruksela Re: Sokol F-16 gora nad kaczkami Mirage i Gripen IP: *.dnvr.uswest.net 02.01.03, 09:11
        Gość portalu: mirmat napisał(a):

        A jednak France nie docenili "potrzeb Polakow". Znow bedzie majaczenie
        > o "Trojanskim Koniu".


        Zastanawialem sie ostanio dlaczego te francuskie pudelki tak jazgocza o
        potrzebach Polski? Tak jakby oni lepiej je znali... O naszych potrzebach
        mysleli juz i 50 i 100 i 200 lat temu, i jakos nam to na dobre nie wyszlo.
        Slyszalem tez ich ostatnie okreslenie Polskich potrzeb w wypowiedzi ich
        glownego pudla na temat tzw. Korytarza Kaliningradzkiego. Az zal bylo sluchac.
    • Gość: frodoniusz Re: POLACY sympatyzuja z Ameryka a nie Unia. IP: *.system.net.pl 30.12.02, 11:02
      ktorzy Polacy?

      Poza tym, zeby takie bicie piany mialo sens, trzebaby zestawiac dane
      dotyczace tego, ile osob w Polsce sympatyzuje z poszczegolnymi krajami UE; i
      pytac jednoczesnie o USA. Inaczej - dane sa nijak nie porownywalne.

      Co z tego, ze 30% osob w kraju X lubi USA a w Polsce 78%?
      A moze w kraju X jest to i tak najbardziej lubiany kraj, a w Polsce
      niekoniecznie?
      • Gość: mirmat Ameryka oferuje High-Tech, Unia zbieranie owocow IP: *.dialup.eol.ca 31.12.02, 20:29
        Silniki do F-16 będzie produkować WSK PZL Rzeszów

        PAP 27-12-2002, ostatnia aktualizacja 27-12-2002 14:52

        Producentem silników do amerykańskiego F-16, który wygrał przetarg na samolot
        wielozadaniowy dla polskiego wojska, będzie WSK PZL Rzeszów.

        Prezes WSK Marek Darecki zapowiedział, że wkrótce rozpocznie się produkcja
        pierwszych komponentów silnika.

        "Wybór samolotu F-16 to dla naszego zakładu, ale i całego regionu, ogromna
        szansa. Po prywatyzacji firmy w marcu tego roku jest to drugi kamień milowy w
        jej historii. Przede wszystkim to wielki skok technologiczny, o ok. 15 lat.
        Dzięki temu offsetowi zdynamizuje się przemysł lotniczy w Polsce, a WSK Rzeszów
        ma szansę na wpisanie w strukturę światowego lotnictwa" - powiedział.

        Darecki dodał, że produkcja silników do F-16 zapewni stabilizację dla załogi
        WSK na długie lata. Jednak za wcześnie - uważa - by mówić o konkretnych
        kwotach, jakie w ramach offsetu trafią do WSK Rzeszów. Nie można także na razie
        ocenić, czy i o ile wzrośnie zatrudnienie w zakładzie. "To wszystko wyjaśni się
        w trakcie budowania planu wdrożenia produkcji" -zaznaczył prezes.

        Realizacja offsetu związanego z F-16 znacznie przyspieszy także powstanie w
        Polsce południowo-wschodniej doliny lotniczej ze stolicą w Rzeszowie,
        skupiającej zakłady od Świdnika po Bielsko Białą.

        "Od Świdnika do Bielska Białej skoncentrowane jest trzy czwarte całego
        polskiego przemysłu lotniczego. Chcemy utworzyć tu dolinę lotniczą, skupiającą
        największe zakłady, takie jak m.in.: WSK Rzeszów, Mielec, Świdnik, ale także i
        firmy poddostawcze. Dzięki temu przemysł lotniczy może stać się znowu polską
        specjalnością" - uważa prezes.

        Darecki dodał, że nie tylko silniki samolotu F-16 będą produkowane na
        Podkarpaciu. Od czterech lat jedynym dostawcą

        podwozia F-16 jest firma Goodrich Krosno.

        F-16 jest produkowany przez amerykańskie konsorcjum Lockheed Martin. Głównymi
        udziałowcami tego konsorcjum są: Lockheed Martin, General Electric, Northrop
        Grumman, Raytheon, Pratt & Whitney, Goodrich, Parker Aerospace, Rockwell
        Collins, TRW.

        Natomiast pakiet 85 proc. akcji WSK Rzeszów posiada United Technologies
        Corporation, w skład którego wchodzi m.in. Pratt & Whitney. W tym roku Pratt &
        Whitney zainwestował w WSK Rzeszów ponad 100 mln USD. W przyszłym roku
        inwestycja wyniesie kilkadziesiąt mln USD.

        WSK Rzeszów powstało 65 lat temu w ramach Centralnego Okręgu Przemysłowego.
        Obecnie jest jedynym w kraju producentem silników turbinowych. Zatrudnia ok. 5
        tys. osób. Od 27 lat współpracuje z Pratt & Whitney. W marcu br. 85 proc. akcji
        firmy wykupił za 70 mln USD United Technologies Corporation, w skład którego
        wchodzi m.in. Pratt & Whitney.



        • Gość: Alex Re: Ameryka oferuje High-Tech, Unia zbieranie owo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.12.02, 22:33

          Moze to zbieranie owocow jest bezpieczniejsze dla Polakow
          niz rozsypujacy sie lub urywajacy sie silnik od F-16 nad
          ich glowami ....
        • Gość: klikker Re: Ameryka oferuje High-Tech, Unia zbieranie owo IP: 168.143.123.* 31.12.02, 22:51
          Dla milionów Polaków USA oferuje zmywanie klozetów.
          • Gość: Foreman Re: Ameryka oferuje High-Tech, Unia zbieranie owo IP: *.proxy.aol.com 02.01.03, 06:51
            Gość portalu: klikker napisał(a):

            > Dla milionów Polaków USA oferuje zmywanie klozetów.

            > USA zatrudnia fachowcow. Po drugie to co Polacy moga robic innego w USA?.
            • Gość: mirmat Re: Ameryka oferuje High-Tech, Unia zbieranie owo IP: *.dialup.eol.ca 02.01.03, 06:58
              Gość portalu: Foreman napisał(a):

              > Gość portalu: klikker napisał(a):
              > > Dla milionów Polaków USA oferuje zmywanie klozetów.
              > > USA zatrudnia fachowcow. Po drugie to co Polacy moga robic innego w USA?.

              Zaden z moich Polskich znajomych w Ameryce nie dotknal by sie pracy,ktora by
              nie wykonywal w Polsce. Wielu znich jest inzynierami w pracuje w zakladach
              wysokiej technologii. Ale dla klikkera mycie klozetow to "high-tech" job.
    • Gość: mirmat Prawdziwych przyjaciol znajduje sie w biedzie IP: *.dialup.eol.ca 01.01.03, 22:34
      Jezeli Polska gospodarka ruszy sie z zapasci w jaka wprowadzil ja Balcerowicz
      swoimi wysokimi stopami, niskimi clami, przewartosciowana zlotowka,
      zamykaniem, dyskontowa wysprzedaza naszej bazy przemyslowej czy 20%
      bezrobociem, to nasze ozywienie nie bedziemy zawdzieczac unijnym kosciom
      rzuconym z Brukselskiego stolu.
      Ptakiem zwiastujacym takie przebudzenie bedzie Sokol F-16 w
      najnowoczesniejszej wersji CD Block-52 jaka jest niedostepna obecnie nawet
      dla Amerykanskiej armii.
      Zasugeruje eurofanom moment zastanowienia. W Konpenhadze "szczytem" naszych
      osiagniec po "dramatycznych" calodniowych negocjacjach bylo przesuniecie
      miliarda euro do puli budzetowej. Zaplacimy za to utrata dochodow z cel,
      otwarciem rynku na dumpingowane towary unii i ograniczeniem do kwot unijnych
      naszego potencjalu produkcyjnego hut rybolostwa czy kopaln. Porownajcie to z
      gigantycznym offsetem jaki oferuja nam Amerykanie w zwiazku z F-16, ktory
      bedzie sie miescic miedzy zadeklarowanymi 9 miliardami a oszacowanymi przez
      wiceministra gospodarki Szarawarskiego 6,023 miliardami.

      Centralny Okreg Przemyslowy byl perla osiagniec II Rzeczypospolitej. To
      wlasnie w tym Okregu Polscy inzynierowie tworzyli najnowoczesniejsze samoloty
      jak Losie czy unikalny sprzet wojenny dorownajacy temu z III Rzeszy a
      przewyzszajacy ten na wyposazeniu sil Francji czy Anglii. Bylo jego jednak za
      malo. Wybuch wojny zamknal okres swietnosci a naszych inzynierow przerzucono
      do Angliii Kanady.
      Wiemy wszyscy co pozostalo z COP po prywatyzacjach Balcerowicza. Z WSK
      Rzeszow, Mielec, Swidnik pozostaly szkielety dawnej swietnosci. Teraz dzieki
      umowie z Amerykanami Centralny Okreg Przemyslowy spotka druga mlodosc.
      Odrodzi sie "Dolina Lotnicza" od Swidnika po Bielsko-Biala. W Rzeszowie beda
      budowane silnika Sokola F-16 w Krosnie podwozia i to nie tylko dla 48 maszyn
      dla naszego lotnictwa. Ale Amerykanski offset nie ogranicza sie tylko do
      tej "Doliny Lotniczej". Amerykanskie zamowienia poza zakladami zbrojeniowymi
      beda dotyczyly rowniez Rafinerii Gdanskiej czy przemyslu motoryzacyjnego,
      stoczniowego, elektronicznego, telekomunikacyjnego, rolniczegi i hutniczego.
      O ile Unia pozwoli swoimi kwotami naszym hutom na produkcje.

      Czy obecna zapasc ekonomiczna byla nie douniknienia. Gdybysmy zamiast sluchac
      sie Unijnych "doradcow" gotowych do rabunku naszej gospodarki, tworzenia u
      siebie miejsc pracy naszym kosztem czy wyeliminowania konkurencji, posluchali
      sie prawdziwich przyjaciol zza Atlantyku byc moze startowalibysmy dzis z
      innego poziomu..Oto co nam radzili najwybitniejsi ekonomisci amerykańscy:
      John Kenneth Galbraith czy laureat nagrody Nobla w ekonomii prof. Milton
      Friedman.
      Galbraith już w 1991 r. ostrzegał na łamach wrocławskiej "Odry" (nr 2 z 1991
      r.) przed wyprzedażą przemysłu w ręce zagraniczne, mówiąc: "Jestem za
      inwestycjami zagranicznymi. Ale niedawno spotkałem kogoś, kto właśnie wrócił
      z Polski i kto ma nadzieję, że w ciągu 4-5 lat znaczna część przemysłu
      polskiego zostanie przejęta przez Niemców i Amerykanów. Uważam to za
      nadzwyczaj głupie. Polski przemysł musi być własnością Polaków i być
      zarządzany przez Polaków". Galbraith krytycznie oceniał również naiwną wiarę
      w Polsce w różnych, masowo odwiedzających nasz kraj, doradców z Zachodu,
      twierdząc, że "tacy doradcy potrafiliby doprowadzić do bankructwa nawet Stany
      Zjednoczone".
      Podobne ostrzeżenia przed wyprzedażą przedsiębiorstw polskich w ręce
      zagraniczne wypowiadał laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii prof.
      Milton FRIEDMAN w wywiadzie dla miesięcznika "Res Publica" (nr 10 z 1990 r.).
      Friedman powiedział tam m.in.:
      "Kolejna sprawa dotyczy wysuwanych często sugestii, aby sprzedać
      przedsiębiorstwa cudzoziemcom. Ponieważ nie wydaje się, by rząd polski
      sprzedać mógł Polakom Stocznię Gdańską, huty i inne wielkie przedsiębiorstwa
      po realnych
      cenach, ludzie powiadają, żeby sprzedać je cudzoziemcom. Uważam, że byłby to
      błąd. Po pierwsze, moglibyście je sprzedać tylko po bardzo niskich cenach,
      niemal za nic. Kto by na tym skorzystał? Głównie cudzoziemcy, nie Polacy. Po
      drugie, sytuacja, w której duża część podstawowych środków produkcji danego
      kraju znajduje się w rękach cudzoziemców, jest na dłuższą metę politycznie
      nie do zaakceptowania.
      Pamiętajcie jedno: cudzoziemcy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc
      Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę
      inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski
      (...)".
      Jest pewne, ze offset Stanow Zjednoczonych zwiazany z F-16 dokladnie
      odzwierciedla kryteria inwestycji okreslone przez Miltona Friedmana.
      Amerykanskie postepowanie raz jeszcze zaprzeczylo tezie cynikow, ze w
      przedsiebiorczosci czy polityce nie ma miejsca na sympatie. Amerykanie
      dwukrotnie w zeszlym stuleciu wyrazili solidarnosc z naszym Narodem. W
      Wersalu prezydent Wilson postawil jako ultimatum, rzadanie odbudowy
      niepodleglej Polski z dostepem do morza. 60 lat pozniej postawa prezydenta
      Reagana doprowadzila do odrodzenia sie III Rzeczypospolitej. W 1956 roku,
      kiedy demokratyczne zmiany mogly sie zalamac pod presja gospodarczych
      trudnosci to tylko Ameryka wyslala nam za darmo masowe dostawy zywnosci. Nie
      jest wiec trudno odrozniac prawdziwych przyjaciol od przekretaczy.

      • Gość: Franek Bruksela Re: Prawdziwych przyjaciol znajduje sie w biedzie IP: *.dnvr.uswest.net 02.01.03, 07:19
        .. wlasnie ja tez tak uwazam. Trzeba sie bylo Polsce zapisac do NAFTA, szkoda
        ze to jest niemozliwe. A poza tym dlaczego widzi sie na tym forum tyle
        niecheci, wrecz nienawisci do USA?
        • Gość: mirmat Re: Prawdziwych przyjaciol znajduje sie w biedzie IP: *.dialup.eol.ca 02.01.03, 07:59
          Gość portalu: Franek Bruksela napisał(a):

          > .. wlasnie ja tez tak uwazam. Trzeba sie bylo Polsce zapisac do NAFTA, szkoda
          > ze to jest niemozliwe. A poza tym dlaczego widzi sie na tym forum tyle
          > niecheci, wrecz nienawisci do USA?

          A kto powiedzial, ze niemozliwe. Nawet jak wdepniemy do Unijnego bagna to
          istnieje mozliwosc, ze zawiaze sie tam pro-amerykanska koalicja Polski, Wloch,
          W. Brytanii i Hiszpanii, ktora doprowadzi wbrew szwabomi zabojadom do blizszych
          kontaktow przez Atlantyk. Podobno mamy byc "Trojanskim Koniem" Ameryki w Unii.
          Moze zabojady nas wyleja za kare !!! Na krotka mete jestem pesymista ale na
          dluzsza to kto wie ???
    • Gość: mirmat VIVAT AMERYKA IP: *.dialup.eol.ca 06.01.03, 06:49
      Tabela - Jak by Pan(i) określił(a) swój stosunek do innych narodów?


      CBOS 05-01-2003, ostatnia aktualizacja 05-01-2003 18:46

      Dane w procentach


      Narody Sympatia Obojętność Niechęć Trudno powiedzieć Średnie*
      Amerykanie 58 26 12 5 +1,02
      Włosi 54 29 10 7 +0,95
      Francuz 51 30 12 7 +0,82
      Anglicy 51 28 15 6 +0,82
      Czesi 50 30 15 5 +0,75
      Węgrzy 48 31 14 7 +0,72
      Szwedzi 46 32 12 10 +0,76
      Grecy 44 32 14 10 +0,72
      Słowacy 42 32 17 9 +0,57
      Austria 40 31 19 10 +0,51
      Japończycy 39 27 21 13 +0,50
      Litwini 38 29 24 9 +0,33
      Niemcy 38 28 31 4 +0,16
      Słoweńcy 34 34 18 14 +0,39
      Estończycy 31 32 20 17 +0,29
      Łotysze 29 30 23 18 +0,21
      Chorwacy 29 30 26 15 +0,12
      Bułgarzy 26 33 30 11 -0,01
      Chińczycy 26 27 32 15 -0,12
      Białorus 26 30 36 8 -0,20
      Wietnam 24 26 35 15 -0,17
      Rosjanie 24 29 43 4 -0,33
      Żydzi 23 23 46 8 -0,61
      Ukraińcy 22 24 48 6 -0,54
      Serbowie 18 25 42 15 -0,47
      Arabowie 16 19 54 11 -0,94
      Rumuni 15 23 55 7 -0,82
      Cyganie 15 20 60 5 -1,00
      * Średnie mierzone na skali od -3 (niechęć) do +3 (sympatia)


      Według ostatniego sondażu CBOS Amerykanie w rankingu naszych sympatii są na
      pierwszym miejscu (58 proc. badanych - patrz obok, w tabelach). Niechęć wobec
      nich przejawia tylko 12 proc. Na przeciwnym biegunie znaleźli się Romowie - 60
      proc. niechęci i tylko 15 sympatii (nie uwzględniliśmy ich na wykresach, tak
      jak i Arabów - 54 proc. niechęci, bo nie ma porównywalnych danych z 1993 r.).
      Ale uwaga, od roku 1994 sympatia do Romów wzrosła o 9 punktów procentowych, a
      niechęć spadła o 15 punktów!

      Polubiliśmy też tych sąsiadów, za którymi tradycyjnie nie przepadaliśmy. W 1993
      r. Litwini i Niemcy wzbudzali w nas prawie dwa razy więcej uczuć negatywnych
      niż pozytywnych. Dziś jest zupełnie inaczej. Więcej sympatii niż przed dekadą
      mamy też do Białorusinów, Ukraińców i Rosjan.

      Kiedy w 1993 r., CBOS pytał Polaków o stosunek do innych narodów, spośród
      naszych sąsiadów, tylko do Czechów i Słowaków mieliśmy więcej sympatii niż
      niechęci. Litwini i Niemcy wzbudzali w nas prawie dwa razy więcej uczuć
      negatywnych niż pozytywnych. Dziś jest zupełnie inaczej. Przez te dziewięć lat
      rosła nasza sympatia do nich, a niechęć malała.

      CBOS zwraca uwagę, że "w świetle wyników naszych badań nieaktualny wydaje się
      stereotyp mówiący o szczególnej sympatii Polaków do Węgrów i raczej niechętnym
      stosunku do Czechów. Już od kilku lat jedni i drudzy równie często spotykają
      się z sympatią i równie rzadko z niechęcią". I tak do Czechów sympatie
      deklaruje co drugi Polak, a do Węgrów - 48 proc.

      Nadal uczucia negatywne przeważają w stosunku do trzech naszych innych
      sąsiadów: Białorusinów, Rosjan i Ukraińców. Choć i w tych przypadkach widać
      przypływ sympatii i odpływ krytycyzmu.

      Nadal zdecydowanym liderem rankingu są Amerykanie - od dziewięciu lat sympatia
      do nich nie spada poniżej 50 proc., a w 1997 r. osiągnęła najwyższy poziom - 64
      proc. Sympatią co drugiego Polaka cieszą się także Włosi, Francuzi i Anglicy.

      CBOS podkreśla, że Polacy dużą sympatią darzą mieszkańców krajów rozwiniętych,
      należących do bogatego Zachodu, mniejszą przedstawicieli biedniejszych krajów
      wschodnioeuropejskich, bałkańskich czy Dalekiego Wschodu.Wyjątkiem jest ocena
      Japończyków. Lubimy ich (sympatia - 39, niechęć - 21 proc.) znacznie bardziej
      niż dwa inne narody tego regionu: Chińczyków (odpowiednio: 26 i 32 proc.) i
      Wietnamczyków (24 i 35 proc.). CBOS komentuje: "Może to wskazywać, że w
      kształtowaniu się stosunku Polaków do innych narodów większą rolę odgrywają
      względy cywilizacyjne niż kolor skóry czy rysy twarzy. Japończycy jako naród
      stanowiący część rozwiniętego, bogatego Zachodu traktowani są podobnie jak inne
      narody z tego kręgu cywilizacyjnego".

      Badanie pokazuje także zmianę stosunku do Romów i Żydów - wzrost sympatii,
      spadek niechęci, choć ta druga nadal przeważa. CBOS: "Może to oznaczać
      przełamywanie tradycyjnie negatywnych stereotypów w stosunku do innych narodów".

      Sondaż CBOS z 11-14 października, próba losowo-adresowa, reprezentatywna 1231
      osób.
      MIRMAT: Ta sada daje Amerykanom wyzszy wspolczynnik poparcia niz sadazacytowana
      na poczatku tego watku, gdyz ta wyeliminowala "obojetne" i "trudno powiedziec"
      pozycje.
      Przy takim przeliczeniu Amerykanie maja 83% sympatyzujacych Polakow do 17%
      niesympatyzujacych.
      • Gość: klopot Re: VIVAT AMERYKA IP: proxy / *.tpl.toronto.on.ca 08.01.03, 23:45
        W porownaniu do wynikow jakioe podales na poczatku tego watku to spadek z 79% na 58%.
        • Gość: mirmat Re: VIVAT AMERYKA IP: *.dialup.eol.ca 10.01.03, 21:11
          Gość portalu: klopot napisał(a):

          > W porownaniu do wynikow jakie podales na poczatku tego watku to spadek z
          79% na 58%.

          Mirmat: Sada jaka wykonala Pew Research Center w 44 krajach uwzgledniala tylko
          zdecydowanie zaangazowane opinie. Przy takim liczeniu poparcie dla Ameryki
          wsrod Polakow wzrosloby do 83%.
Pełna wersja