fnoll
09.12.02, 02:39
choć kandydatura Turcji do UE wciąż wydawać się może czymś egzotycznym
(choćby przez nieprzetrawioną dwustronnie wspólną historię), to w świetle
ostatnich artykułów prasowych (Kuczma i klan doniecki, zjednoczenie Cypru,
prounijna polityka Ankary) wydaje mi się, że bliżej Turcji do UE niż
Ukrainie - i osobiście jej członkowstwu już kibicuję; Ukraina zaś, o ile nie
rozpadnie się na wschodnią i zachodnią, na co się nie zanosi, wydaje się
nieuchronnie ciążyć ku Rosji i jej stylowi rządzenia
a jakie jest wasze zdanie?