klip-klap
29.03.06, 18:51
Na razie nie robia przeszukan i nie szykanuja tropiacych afery, ale jak widac
i u nas nie brakuje neofitow. Zwolnini oddali sprawe do sadu i wygrali.
"16 maja 2005 roku Misiołek i Główkowski chcieli zorganizować w bytomskiej
WSEiA spotkanie z Wladimirem Bukowskim, znanym rosyjskim dysydentem. Nie
zdążyli. Kilka dni przed spotkaniem, obu panom wręczono wypowiedzenia umowy o
pracę, w trybie natychmiastowym i z zakazem wstępu na uczelnię. - Bukowski
jest człowiekiem znanym z bardzo negatywnych poglądów na temat projektu
konstytucji europejskiej, co nie podobało się władzom uczelni. I właśnie te
poglądy, czyli treść konferencji, były przyczyną wyrzucenia nas z pracy.
Władze uczelni zarzuciły nam, że chcieliśmy zorganizować konferencję bez ich
wiedzy i zgody. To oczywiście była nieprawda - mówi Misiołek."
bytom.naszemiasto.pl/wydarzenia/584539.html