dr.wal2
01.04.06, 08:31
Szwedzi uchodza za naród czysty,zawsze swiezo wyduszowany,moje spostrzezenia:
30-ci lat pracy w przemysle,kilka przedsiebiorstw,wymóg mycia/duszu po pracy;
do pracy w poniedzialek przychodzi "Svensson" w czystym wierzchnim ubraniu i
bieliznie,w szatni przed zmiana ubrania na robocze-zmienia równiez kalesony
na
robocze (spawacz), te same kalesony ubiera do pracy (cywilne) przez caly
tydzien
w piatek z tylu sa juz dobrze pomaranczowe ,-wyobrazcie sobie jak wygladaja
kalesony nie cywilne tzn. te w których caly tydzien pracowal ,,, ale
wierzchnie
ubranie w którym do/z pracy przychodzil jest zawsze czyste i schludne.
Nie jest to uodosobiony przyklad - to rutyna ,-tych co majtki codziennie
zmieniaja mozna w zakladzie pracy z ~100 spawaczami policzyc na palcach
jednej
reki ..i jeszcze zostanie jakis wolny palec do grzebania w nosie .
Nie wszystko zloto co sie swieci,nie wszystko schludne co po wierzchu czyste .