1tomasz1
05.04.06, 12:04
Ciekawe dlaczego Polska jeszcze nie zliberalizowała rynku energii? Czy żeby to
zrobić potrzebne są aż krokim wymuszające ze strony KE?
Co ciekawe, mamy jedne z najwyższych cen energii elektrycznej w Europie.
"Zasłużona krytyka z Brukseli
Nie powinny nas zaskakiwać kroki prawne, jakie Komisja Europejska podjęła
wobec Polski za opóźnienia w liberalizacji rynku gazu i elektryczności. O tym,
że w Unii realizowany jest program znoszenia monopoli w dostawach nośników
energii, odpowiednie instytucje doskonale wiedziały. Znane też były daty
wprowadzania w życie kolejnych etapów tego procesu. Wychodząc naprzeciw
oczekiwaniom energetycznych monopolistów, rząd wynegocjował dla nich okresy
przejściowe. Nie na zawsze jednak. O tym, że Komisja Europejska nie odpuści,
można było przekonać się dość szybko.
Pierwsze ostrzeżenie przyszło już w trzy miesiące po akcesji. Bruksela już
wtedy wytykała nam niekorzystną z punktu widzenia liberalizacji organizację
rynku energii oraz opóźnienia w wydawaniu odpowiednich przepisów. I
zapowiadała, że jeśli tych niedociągnięć nie usuniemy, sprawa trafi do
Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który może nałożyć na Polskę wysoką karę.
Nie zrobiło to chyba na polskich władzach zbyt dużego wrażenia, skoro rok temu
mogliśmy na łamach "Rz" przeczytać opinię prezesa Urzędu Regulacji Energetyki,
iż nie ma szansy na szybkie uchwalenie kluczowej z tego punktu widzenia ustawy
o rozwiązaniu kontraktów długoterminowych. Nadal jej nie ma, co moment pełnego
uwolnienia rynku energii odsuwa jeszcze bardziej. Można by te brukselskie
pretensje uznać za kolejny przejaw unijnych szykan wobec biednej Polski, gdyby
nie fakt, że podobne skierowane zostały do szesnastu innych państw. Nie
powinno to nas jednak uspokajać, bo dostosowanie się do tych wymagań jest w
interesie nas wszystkich. Jeśli nie będzie odpowiednich przepisów, planowane
na połowę przyszłego roku uwolnienie rynku energii dla indywidualnych
odbiorców może nie nastąpić. Nie ma pewności, że gdyby do tego doszło, od razu
obniżyłyby się nasze rachunki za prąd. Bez tych zmian jednak monopoliści tym
bardziej nie zaczną zabiegać o nasze względy.
Krzysztof Sobczak"