uniofile twierdzą: 'jesteśmy na plusie'

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 21:55
Tak powstaje ten 'plus':

www.webinside.pl/news/2146

Ludzie rozsądni przekonywali przed anschlussem, że brukselska kasa zostanie
nieefektywnie zużyta, zmarnowana i rozkradziona, jak każda
urzędnicza 'pomoc', prorocy jacyś czy co?

;-)
    • snajper55 Re: uniofile twierdzą: 'jesteśmy na plusie' 08.04.06, 22:07
      Gość portalu: shocking truth napisał(a):

      > Tak powstaje ten 'plus':

      Tak to znaczy jak ?

      > Ludzie rozsądni przekonywali przed anschlussem, że brukselska kasa zostanie
      > nieefektywnie zużyta, zmarnowana i rozkradziona, jak każda
      > urzędnicza 'pomoc', prorocy jacyś czy co?

      Po pierwsze sposób wykorzystania pieniędzy z UE jest w naszych rękach. Jeśli
      jakieś euro jest marnotrawione to jest asza wina, a nie UE.

      Po drugie pieniądze unijne nie są marnotrawione o czym mogą zaświadczyć setki
      tysięcy finansowanych wniosków prywatnych przedsiębiorców.

      S.
      • m.skrzetlewski Re: uniofile twierdzą: 'jesteśmy na plusie' 09.04.06, 08:42
        > > nieefektywnie zużyta, zmarnowana i rozkradziona, jak każda
        > > urzędnicza 'pomoc', prorocy jacyś czy co?
        >
        > Po pierwsze sposób wykorzystania pieniędzy z UE jest w naszych rękach. Jeśli
        > jakieś euro jest marnotrawione to jest asza wina, a nie UE.

        Przed anschlussem skala interwencji urzędniczej była dużo mniejsza, kazdy
        dodatkowy urzednik w procesach gospodarczych ozancza ich spowolnienie i spadek
        jakościowy. Ja wiem że to boli jak ktos znieważa twoją euroreligię, ale
        przynajmniej przyjmij do wiadomości fakty - pieniądze dystrybuowane za
        pośrednictwem urzędów są wydawane gorzej niż przez prywatnych właścicieli. Nie
        zmienisz tego kolejną dyrektywą czy nakazem urzędnika.

        >
        > Po drugie pieniądze unijne nie są marnotrawione o czym mogą zaświadczyć setki
        > tysięcy finansowanych wniosków prywatnych przedsiębiorców.
        • snajper55 Re: uniofile twierdzą: 'jesteśmy na plusie' 09.04.06, 23:00
          m.skrzetlewski napisał:

          > przynajmniej przyjmij do wiadomości fakty - pieniądze dystrybuowane za
          > pośrednictwem urzędów są wydawane gorzej niż przez prywatnych właścicieli. Nie
          > zmienisz tego kolejną dyrektywą czy nakazem urzędnika.

          Toż one właśnie przez prywatnych właścicieli są wydawane. A także a przykład
          przez samorządy. Uważasz, że prywaty właściciel drogę będzie budował ? Chyba
          swoją.

          S.
    • 1tomasz1 Re: uniofile twierdzą: 'jesteśmy na plusie' 10.04.06, 09:08
      A mówi się, że tylko UE jest zbiurokratyzowana:
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060410/ekonomia/ekonomia_a_3.html
      • Gość: shocking truth A u was Murzynów biją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 22:58
        • 1tomasz1 Re: A u was Murzynów biją 12.04.06, 08:15
          Prawie każdy eurofob powie - NATO jest dobre bo nie jest zbiurokratyzowane, UE
          jest zła...
          • m.skrzetlewski Re: A u was Murzynów biją 12.04.06, 10:26
            A orzechy mają lepszą skórkę niż arbuzy - taki jest sens porównań NATO z EU
            • 1tomasz1 Re: A u was Murzynów biją 12.04.06, 11:27
              m.skrzetlewski napisał:

              > A orzechy mają lepszą skórkę niż arbuzy - taki jest sens porównań NATO z EU
              Dokładnie tak, co starałem się wykazać w dyskusjach z eurofobami. Niestety,
              padały nawet takie stwierdzenia, że ten sam Niemic działający w ramach UE jest
              zły, a w ramach NATO dobry (sic!). :)
            • snajper55 Re: A u was Murzynów biją 12.04.06, 18:03
              m.skrzetlewski napisał:

              > A orzechy mają lepszą skórkę niż arbuzy - taki jest sens porównań NATO z EU

              Narzekanie na biurokrację w UE to narzekaie na smak skórki arbuza, przy
              jedoczesnym wychwalaniu smaku skórki orzechów.

              S.
              • 1tomasz1 Re: A u was Murzynów biją 12.04.06, 21:17
                I jeszcze jedno, największy przyrost biurokracji zanotowaliśmy we wczesnych
                latach 90-tych. Wtedy o członkostwie w UE nikt jeszcze w Polsce poważnie nie
                myślał.
                • Gość: shocking truth Re: A u was Murzynów biją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 23:31
                  1tomasz1 napisał:

                  > I jeszcze jedno, największy przyrost biurokracji zanotowaliśmy we wczesnych
                  > latach 90-tych. Wtedy o członkostwie w UE nikt jeszcze w Polsce poważnie nie
                  > myślał.

                  To już nawet uniofile atakują Balcerowicza i innych 'leberałów'. Świat się
                  kończy ;-)

                  Biurokracja to nie tylko setki tysięcy pasożytów w urzędach wykonujących(?)
                  całkowicie zbędną pracę. To także stracony czas osób, które muszą wykonywac
                  całkowicie zbędną pracę, żeby zadowolic urzędnicze pasożyty (sprawozdania,
                  raporty, zaświadczenia etc). Weź sobie pierwszą z brzegu ustawę dostosowującą
                  Polskę do standardów kołchozu i spróbuj obliczyc ile czasu miliony Polaków
                  muszą poświęcic na realizację obowiązków z nią związanych, i pomnóż sobie to
                  wszystko przez jakąś stawkę godzinową. A to też są koszty biurokracji
                  wynikające z Anschlussu.
                  • 1tomasz1 Re: A u was Murzynów biją 13.04.06, 07:34
                    Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                    > 1tomasz1 napisał:
                    >
                    > > I jeszcze jedno, największy przyrost biurokracji zanotowaliśmy we wczesny
                    > ch
                    > > latach 90-tych. Wtedy o członkostwie w UE nikt jeszcze w Polsce poważnie
                    > nie
                    > > myślał.
                    >
                    > To już nawet uniofile atakują Balcerowicza i innych 'leberałów'. Świat się
                    > kończy ;-)

                    Facet, ja się kieruję zdrowym rozsądkiem, a nie tak jak Ty ideologią. Jeżeli
                    Balcerowicz gdzieś popełnił błędy, a popełnił, to nie mam zamiaru udawać, że
                    było inaczej. Nie przeceniasz czasem aby jego wpływu na polską rzeczywistość? ;)
                    Fakt był przez 2 lata ministrem finansów, ale... jakoś kolejnym minitsrom
                    finansów nie udało się odwrócić kolei losu.

                    >
                    > Biurokracja to nie tylko setki tysięcy pasożytów w urzędach wykonujących(?)
                    > całkowicie zbędną pracę. To także stracony czas osób, które muszą wykonywac
                    > całkowicie zbędną pracę, żeby zadowolic urzędnicze pasożyty (sprawozdania,
                    > raporty, zaświadczenia etc).

                    Daj przykłady. Te z początku lat 90-tych.

                    > Weź sobie pierwszą z brzegu ustawę dostosowującą
                    > Polskę do standardów kołchozu i spróbuj obliczyc ile czasu miliony Polaków
                    > muszą poświęcic na realizację obowiązków z nią związanych, i pomnóż sobie to
                    > wszystko przez jakąś stawkę godzinową. A to też są koszty biurokracji
                    > wynikające z Anschlussu.

                    Jesteś w stanie dać jakiś konkretny przykład?

                    Firma, w kórej pracuję w wyniku wejścia do UE przyspieszyła odprawę towarów na
                    eksport (zmniejszenie się chorej biurokracji). A że eksportujemy 40%
                    produkcji... Możesz sobie to spróbować przeliczyć.
                    • Gość: o.jarocin Re: A u was Murzynów biją IP: *.atman.pl / *.atman.pl 13.04.06, 18:07
                      Czy nie zauważasz, że chwalisz ograniczenie ingerencji? Ergo - bijmy pokłony
                      władzy za to, że w czymś nie przeszkadza /jacy kochani, że na coś pozwalają!/.
                      Żaden liberał nie zakwestionuje potrzeby zniesienia barier celnych i swobody
                      międzypaństwowego ruchu osobowego. Ale czy do "nieprzeszkadzania" potrzebna jest
                      jakaś biurokratyczna machina? Dyskusja wokół sensu i modelu UE obraca się wokół
                      zakresu i siły jej kreatywnych funkcji, czyli obszaru regulacji na poziomie
                      ogólnoeuropejskim. Dziś jest tak, że potężne siły i struktury zaangażowane są w
                      niezbędne deregulacje, regulując w istocie coraz bardziej i więcej. I tak
                      realizuje się osławiona "strategia lizbońska". Tylko, że ciągle jakoś nie udaje
                      się zbliżyć do tej cholernej Ameryki...
                      • snajper55 Re: A u was Murzynów biją 13.04.06, 18:18
                        Gość portalu: o.jarocin napisał(a):

                        > Ale czy do "nieprzeszkadzania" potrzebna jest
                        > jakaś biurokratyczna machina?

                        Każdej organizacji potrzebna jest jakaś biurokratyczna machina.

                        > Tylko, że ciągle jakoś nie udaje się zbliżyć do tej cholernej Ameryki...

                        To w Ameryce nie ma biurokracji ??? Ejże !

                        S.
                        • Gość: o.jarocin Re: A u was Murzynów biją IP: *.atman.pl / *.atman.pl 13.04.06, 20:18
                          Czy znany jest jakiś światowy ewenement odbiurokratyzowania gospodarki przez
                          biurokrację? W UE też isnieje taka struktura /w Polsce Swojego czasu "rządowy"
                          jeszcze Balcerowicz powołał taki całkowicie nieefektywny zespół/, która
                          wygenerowała kolejną biurokrację w myśl słynnego prawa Parkinsona. Dopóki nie
                          usunie się przesłanek systemowych - jałowa robota.
                          Amerykanie też narzekają na biurokrację, ale zakres wolności ekonomicznej jest
                          nieporównywalnie większy. Ranking wolności gospodarczej był kiedyś już
                          przedmiotem dyskusji na tym forum. Tzw. twarde jądro UE dzierży zasłużenie
                          czołową pozycję w walce z wolnością.
                          Każda gospodarka zniesie pewną domieszkę interwencjonizmu, ale przekroczenie
                          niewidzialnej granicy regulacji jest ekonomicznie zabójcze /tak mniej więcej
                          pisał o tym noblista von Hayek/.
                          • 1tomasz1 Re: A u was Murzynów biją 14.04.06, 07:44
                            W rankingu wolności gospodarczej (Heritage) USA są dopiero na 9 miejscu. Z
                            krajów UE wyprzedzają je: Irlandia, Luksemburg, W. Brytania, Estonia, Dania i
                            Islanida (jeżeli brać pod uwagę EOG). W pierwszej 20-tce jest 12 krajów UE/EOG
                            oraz Szwajcaria mocno powiązana umowami dwustronnymi z Unią. Polska jest na...
                            41 miejscu. To daje do myślenia.

                            Balcerowicz parę lat temu przygotował ustawę o swobodzie gospodarczej. Została
                            ona skrytykowana przez wiele środowisk i zawetowana przez Kwaśniewskiego (z
                            czego bardzo cieszyło się AWS).

                            Oprócz swobód gospodarczych są jeszcze te obywatelskie. Tutaj USA nie byłyby już
                            tak wysoko w rankingu. Coś za coś, niestety.
                      • 1tomasz1 Re: A u was Murzynów biją 14.04.06, 07:34
                        Słusznie. Zaangażowano znaczne siły by przyczynić się do deregulacji. W Polsce
                        przynosi to nawet jakieś efekty. Jest szansa na zeniesienie monopoli, budżet
                        musi być trzymany w ryzach itd. Gdzieś tam na drugim biegunie jest chora
                        Francja, gdzie żadne deregulacje nie mają szans, a próby ich wprowadzenia od
                        razu odbijają się czkawką.
                        USA... :))))) Rozumiem, że pieszesz na zasadzie: wszędzie lepiej gdzie nas nie
                        ma? ;)
                        Właśnie napisała do mnie kumpela, która mieszka i pracuje tam (legalnie) od
                        kilku lat. Wcześniej mieszkała w Irlandii, W. Brytanii i Niemczech. Co dziwne,
                        bardzo mile wspomina swój europejski okres. Tak się trochę w domorosłego
                        psychologa zabawiłem... o ile wiesz co mam na myśli. ;))))
                    • Gość: shocking truth Re: A u was Murzynów biją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 22:11
                      1tomasz1 napisał:

                      > Jesteś w stanie dać jakiś konkretny przykład?

                      Po świętach odpowiem.
                      • 1tomasz1 Re: A u was Murzynów biją 14.04.06, 07:45
                        Gość portalu: shocking truth napisał(a):

                        > 1tomasz1 napisał:
                        >
                        > > Jesteś w stanie dać jakiś konkretny przykład?
                        >
                        > Po świętach odpowiem.
                        W takim razie wesołych świąt życzę.
Pełna wersja