Gość: poirytowany
IP: *.chello.pl / *.chello.pl
22.12.02, 11:51
Wszędzie słyszę argument: "demokratycznie wybrany" ze większość popiera itp.
Jeśli przyjrzymy sie wynikom jakichkolwiek wyborów to wygrywa większość ale z
tych co poszli do urn. A to jest róznica wówczas 30% robi się 6-8% realnego
poparcia społecznego a część z tych co głosowala na "zwycięzce"
niejednokrotnie robiła to z braku innych opcji, wybierała tzw. mniejsze zło
itp.
Demokracja to ideologiczna fikcja totalitaryzm to nie jej przeciwienstwo to
druga strona tego samego medalu jakby dopełnienie jej czy inna faza. I proszę
mi tu nie cytować premiera Wlk. Brytanii jak nie rozumiecie tłoki co ten
konserwatysta powiedział.